Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Jesteśmy gotowi

dodane 08.10.2015
[Dąbrowa Górnicza] Amerykanin Rashaun Broadus będzie jednym z kluczowych ogniw MKS-u Dąbrowa Górnicza, mających wpływ na kreowanie gry drużyny w jej drugim sezonie w Tauron Basket Lidze. - Już na starcie rozgrywek w sobotę czeka nas trudne zadanie, ale jesteśmy gotowi! - zapewnia nowy rozgrywający dąbrowskiej ekipy. Ostatni sparing za wami, nadchodzi wielki start sezonu - sobotnia inauguracja w Kutnie. Już w pierwszym meczu czeka nas trudne zadanie. W ostatnim sparingu w Ostrawie w pierwszej połowie sprawialiśmy wrażenie nie do końca gotowych na to spotkanie. Za to po przerwie pokazaliśmy, jaką drużyną tak naprawdę jesteśmy. Po dziewięciu zwycięskich meczach z rzędu wiemy, że stać nas na taką grę jak w drugiej połowie przez cały czas. Musimy tylko być w stu procentach gotowi, gdy przyjdzie czas próby. I w sobotę, i przed każdym następnym starciem. Moim zdaniem jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu i bardzo się cieszę, że rozgrywki w końcu się rozpoczną. Mimo porażki w Ostrawie, macie imponujący przedsezonowy bilans 9-2, ale w sobotę nie będzie to już miało żadnego znaczenia. Świetnie, że wygraliśmy aż dziewięć meczów, przegrywając tylko dwa, lecz teraz musimy grać tak, aby zwycięstwo za zwycięstwem osiągać w spotkaniach, które będą miały prawdziwe znaczenie, czyli w lidze. Jesteśmy gotowi na to wyzwanie i będziemy chcieli potwierdzić to w sobotę. W drugiej połowie sparingu w Czechach pokazaliście, że macie duży potencjał i każdy ligowy rywal musi mieć tego świadomość. Dokładnie tak, do przerwy przegrywaliśmy 19 punktami, a jednak doszliśmy przeciwników na jeden. To dowodzi, że jako zespół mamy wielkie serce do gry i potrafimy twardo walczyć. To dla nas dobra lekcja przed sezonem, przypominająca, że do każdego meczu musimy podchodzić z maksymalną motywacją. Z Czechami wygraliśmy wcześniej dwa razy, a jednak teraz to oni nas pokonali. Dlatego kluczem jest stuprocentowe skupienie na poważnym podejściu do każdego starcia - niezależnie do tego, które to będzie nasze spotkanie z danym rywalem i jakie wyniki osiągniemy przeciwko niemu wcześniej. Jesteś jednym z nowych ogniw MKS-u. Zdążyliście już stać się prawdziwą drużyną? Zdecydowanie tak. Wszyscy się szanujemy, to bardzo ważne. A „chemia” w zespole będzie jeszcze się zwiększała wraz z upływem rozgrywek. Włożyliśmy wiele wysiłku w to, żeby znaleźć się w miejscu, w którym jesteśmy. Rozmawiał: Damian Juszczyk foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Dąbrowscy wojownicy gotowi do sezonu!

dodane 07.10.2015
[Dąbrowa Górnicza] Koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza przegrali swój ostatni sparing przed sezonem. Po zaciętej bitwie dąbrowianie ulegli na wyjeździe ekipie Nova Hut Ostrawa 73:78, ale i tak okres przedsezonowy kończą z imponującym bilansem 9-2, a w Czechach pokazali, że w każdym meczu będą walczyć do końca. Po dwóch porażkach z MKS-em, Czesi przed własną publicznością za wszelką cenę chcieli zrewanżować się dąbrowianom. Determinacja miejscowych dała im prowadzenie 7:0, co trójką przełamał Rashaun Broadus. Gospodarze w swojej hali czuli się pewniej, już bardziej ograni i wzmocnieni nowymi Amerykanami, wygrywali nawet 19:7. Wejściami pod kosz odpowiadali zwłaszcza Rashaun Broadus i Jakub Dłoniak. Świetna dyspozycja rzutowa zespołu z Ostrawy sprawiła, że po pierwszej kwarcie prowadził on 24:11. W drugiej odsłonie emocje wzrosły, m.in. za sprawą… kilku kontrowersyjnych decyzji sędziów na rzecz miejscowych. To wywołało w drużynie z Dąbrowy Górniczej sportową złość i rzuciła się do odrabiania strat, po dwóch z rzędu trafieniach za trzy Jakuba Dłoniaka i jego dwóch celnych wolnych było już tylko 36:26. Czesi niezwykle groźni byli jednak przy próbach zza łuku - do tego temperaturę meczu nadal aktywnie podnosili sędziowie - a wynik do przerwy ustalili rzutem niemal z połowy boiska, tuż przed syreną (47:28). Po wznowieniu gry akcją 2+1, widowiskowym wsadem, rzutem z półdystansu i trafieniem spod kosza popisał się Sam Dower, dając sygnał do ataku (51:39). Amerykanin był nie do zatrzymania, sprawiając gospodarzom mnóstwo problemów. Nova Hut miała jednak wciąż groźną broń w postaci wykorzystywanych z zimną krwią trójek. Ale to właśnie dwa tego typu rzuty Dowera i jeden Rashauna Broadusa pozwoliły MKS-owi dojść na zaledwie osiem punktów (58:50) na minutę przed końcem kwarty. I tym samym tę odsłonę podsumował Paweł Zmarlak (61:53). Dąbrowianie poszli za ciosem, ruszyli w pościg i uwierzyli w zwycięstwo. Po indywidualnym wejściu Pawła Zmarlaka zrobiło się zaledwie 64:57, lecz błyskawicznie trójką odgryźli się Czesi. Gdy w połowie kwarty za trzy nie pomylił się Mateusz Dziemba, było 70:64, a minutę później po wolnym kapitana 70:65. Na dwie minuty przed końcem Rashaun Broadus przedarł się pod koszem (70:67), ale Nova Hut szybko odpowiedziała (72:67). Po wolnych Jakuba Dłoniaka znowu tylko 3 punkty straty MKS-u (72:69). Za chwilę na linii rzutów wolnych staje Broadus, trafia dwukrotnie. 72:71 i 1:07 do końca spotkania. Jakub Dłoniak gubi piłkę, po faulu wolne rzucają gospodarze, oba skutecznie. 74:71 i 36 sekund na zegarze. Mateusz Dziemba tym razem myli się za trzy, po faulu miejscowi nie pudłują z wolnych. 18 sekund nie wystarcza MKS-owi. Po prawdziwej koszykarskiej wojnie Nova Hut Ostrawa wygrywa o włos 78:73. Nova Hut Ostrawa - MKS Dąbrowa Górnicza 78:73 (24:11, 23:17, 14:25, 17:20)   Damian Juszczyk

Zdobyli 8 złotych medali w Berlinie

dodane 05.10.2015
[Jaworzno] Po raz drugi „Sportschule Rahn Jiu-JItsu” była gospodarzem turnieju, w ramach którego rozegrano konkurencję walki sportowej Jiujutsu oraz mocowania Jiujutsu. W zawodachw Berlinie wzięło udział dwunastu reprezentantów Polskiej Organizacji Jiujutsu z siedzibą w Jaworznie. Po bardzo ciężkich bojach udało im się aż osiem razy stanąć na najwyższym podium. Walczący w kategorii dzieci Wiktor „Dziki” Proksa  zwyciężył w obu konkurencjach. Z kolei najładniejsze, bardzo wyrównane pojedynki stoczył w młodzikach Marcel „Jedi” Hulbój, który zwyciężył w mocowaniu Jiujutsu zaś w konkurencji walki sportowej Jiujutsu zajął drugie miejsce, przegrywając w finale dopiero w drugiej dogrywce. Mistrz Thorsten Preiss był pełen uznania dla młodego zawodnika, którego podczas ceremonii wręczenia nagród pochwalił za wszechstronność. Tytuł najbardziej walecznego zawodnika turnieju przypadł Wiktorii Ziober. Dziesięciolatka trenująca w Centrum Sztuk Walki „GujaKan” w Jaworznie walczyła ze starszymi i znacznie cięższymi rywalkami. Polacy  zdominowali kategorię juniorów. Niestety Damian „Goblin” Baran, choć wyraźnie był lepszy technicznie od swoich rywali i bez większych przeszkód rozprawił się z reprezentantem gospodarzy, później nie wytrzymał kondycyjnie trudów turnieju i przegrał w finale kategorii do 70 kg. Walczący w kategorii seniorów Tomasz Dańko (2. Dan), który w Polskiej Organizacji Jiujutsu odpowiedzialny jest za realizację programu profilaktycznego pt. „Sztuki walki alternatywą wobec patologii społecznych”, kolejny raz potwierdził swoją wysoką klasę. Lubiany przez młodych zawodników jaworznickiego „GujaKan” szkoleniowiec, który jest czterokrotnym mistrzem Polski i wicemistrzem świata w sportowym Jiujutsu, zwyciężył w swojej kategorii wagowej (-85 kg), jak również rozgromił doświadczonych, trudnych przeciwników w wadze superciężkiej. Niewątpliwie Tomasz Dańko jest obecnie najlepszym w kraju zawodnikiem Jiujutsu, który w listopadzie stanie do walki o tytuł mistrza świata. Już w najbliższą sobotę podopieczni Tomasza Guji zadebiutują w silnie obsadzonym międzynarodowym turnieju karate sportowego, który rozegrany zostanie w Bielsku Białej pod auspicjami Polskiego Związku Karate. Tym razem jaworznianie mają jedynie zdobyć doświadczenie, które w przyszłości pozwoli im odnosić sukcesy w tej popularnej, choć nie tak widowiskowej jak Jiujutsu, dyscyplinie sportu. (s)

Lekcje WF-u z piłkarskim Zagłębiem

dodane 02.10.2015
[Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza] Piłkarze Zagłębia ponownie byli gośćmi dwóch placówek edukacyjnych, w których prowadzili zajęcia wychowania fizycznego. - W środę odzwiedziliśmy Katolicką Szkołę Podstawową w Dąbrowie Górniczej, klasy 3 i 4 szkoły podstawowej, a dzisiaj Akademię Kolorowych Podróży w Sosnowcu - informuje Maciej Wasik, rzecznik klubu. - W obu miejscach zostaliśmy ciepło przyjęci. Uczniowie byli bardzo podekscytowani wizytą naszych piłkarzy, co pokazali nam od samego przekroczenia progu sali gimnastycznej. Dodatkowo był Dzień Chłopaka, więc nasza wizyty była poniekąd prezentem z tej okazji - mówi Wasik. Dziewczynki dotrzymywały im kroku podczas gier i zabaw związanych z piłką nożną. Pod koniec lekcji Jakub Arak i Przemysław Mizgała zorganizowali mini konkurs żonglerki. Każdy miał możliwość wykazać się, a dla najlepszych czekały nagrody. Nikt nie wyszedł z pustymi rękami - smycze i plany lekcji cieszyły się ogromną popularnością. Standardowo nie obyło się bez pamiątkowych selfie z zawodnikami i rozdawania przez nich autografów. Natomiast w środę Łukasz Sołowiej i Marcin Sierczyński odwiedzili przedszkolaków z Akademii Kolorowych Pozdróży. - Przywitała nas liczna grupa, a raczej cztery grupy maluchów. Na rozgrzewkę był slalom, a później gra w kręgle. Jak to przystało na piłkarzy, dzieci musiały strącić ustawione kręgle kopiąc w ich stronę piłkę. Śmiechu i radości było co nie miara - relacjonuje rzecznik klubu. (KP)

Nienawidzę przegrywać

dodane 01.10.2015
[Dąbrowa Górnicza] Amerykanin Sam Dower z meczu na mecz staje się coraz mocniejszym ogniwem MKS-u Dąbrowa Górnicza. Niespełna 25-letni koszykarz w ostatnich dwóch spotkaniach udowodnił, że może być także najlepszym strzelcem drużyny. - Codziennie uczę się od bardziej doświadczonych kolegów. Kocham wygrywać, więc cieszę się, że zwyciężamy, nawet jeśli to tylko okres przedsezonowy - mówi nowy zawodnik dąbrowskiej ekipy. Na koncie MKS-u kolejne dwa zwycięstwa, a najlepszym strzelcem dwóch ostatnich meczów był... Sam Dower! Czy to oznacza, że powoli stajesz się jednym z liderów drużyny? Jako że jestem jednym z najmłodszych graczy w zespole, każdego dnia uczę się czegoś nowego od bardziej doświadczonych kolegów. Bez nich nie byłbym w stanie tak dobrze się czuć i radzić sobie na parkiecie. Koledzy ułatwiają mi zadanie. W naszej drużynie zaletą jest to, że w każdym meczu ktoś inny może być liderem. Codziennie ciężko pracujemy na treningach, by być jeszcze lepszymi w trakcie sezonu. Jeżeli zachowamy pewność siebie, zdrowie i przełożymy na boisko to, co wypracowujemy na zajęciach i w sparingach, będą to dla MKS-u udane rozgrywki. Jesteś wysoki i dobrze zbudowany, co przysparza rywalom wiele problemów pod koszami. Ale w lidze nie będzie brakować innych wyrośniętych atletów. Uwielbiam zaciętą rywalizację! Kocham wygrywać, a niczego bardziej nie nienawidzę niż przegrywać. Dlatego jestem tym bardziej podekscytowany możliwością konkurowania z najlepszymi. Grasz skutecznie, MKS wygrywa mecz za meczem, już dziewięć spotkań z rzędu! Ale prawdziwe znaczenie taka seria miałayby wtedy, gdybyście powtórzyli ją w sezonie. Sądzę, że każde zwycięstwo ma znaczenie. Wolę, żebyśmy wygrywali niż przegrywali, nawet w spotkaniach przedsezonowych. Oczywiście to tylko okres przygotowawczy, ale ja każdą minutę na parkiecie traktuję bardzo poważnie. Zwycięstwa pomagają nabierać wiatru w żagle. Rozpędu, który umożliwi nam odpowiednie wejście w rozgrywki. Zaczynacie sezon 10 października, a osiem dni później czeka was pierwsze domowe starcie. Czas leci szybko czy trochę ci się ciągnie przed tą inauguracją? Czas pędzi jak szalony! Nie mogę już doczekać się tego, by rozpocząć sezon! Jestem podekscytowany zbliżającymi się wyzwaniami i walką o kolejne zwycięstwa u boku kolegów z drużyny. Rozmawiał: Damian Juszczyk foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Wybierz jedenastkę wszech czasów Zagłębia

dodane 30.09.2015
[Sosnowiec] W przyszłym roku piłkarskie Zagłębie będzie obchodziło 110-lecie istnienia. Z tej okazji klub organizuje głosowanie na jedenastkę wszech czasów Zagłębia. Głosować można będzie za pośrednictwem drogi mailowej, a także podczas meczów z Chojniczanką i Chrobrym.Zagłębie Sosnowiec to klub o wspaniałej historii, między innymi 4-krotny zdobywca Pucharu Polski, 4-krotny Wicemistrz Polski i 3-krotny brązowy medalista ekstraklasy. – Po zaciętej wiośnie Zagłębiacy wrócili na zaplecze najwyższej klasy rozgrywkowej. W przeszłości w naszych trójkolorowych barwach grali wybitni piłkarze, reprezentanci Polski, a przede wszystkim wspaniali ludzie, którzy promowali Sosnowiec, a także Polskę. Z okazji 110 lecia naszego klubu ogłaszamy głosowanie na jedenastkę wszech czasów Zagłębia – mówi Maciej Wasik, rzecznik klubu.Jak głosować? – Drogą mailową, wystarczy wysłać imię i nazwisko piłkarza Zagłębia na adres media@zaglebie.eu. Z jednego adresu można wysłać jedno zgłoszenie. Natomiast podczas meczów z Chojniczanką Chojnice (23 października) i Chrobrym Głogów (7 listopada) będą przygotowane specjalne urny, do których będzie można wrzucać swoje propozycje – wyjaśnia Maciej Wasik. Będą także do kupienia unikalne, pamiątkowe koszulki. Otóż po zliczeniu głosów zostanie wybranych jedenastu piłkarzy. Następnie powstanie po 10 specjalnych retro koszulek z nazwiskami „wybrańców”, czyli 110 trykotów, które następnie trafią do sprzedaży. Sprzedaż ruszy w styczniu 2016 roku. (KP)  

Worek zwycięstw bez dna?

dodane 28.09.2015
[Dąbrowa Górnicza] Wygrana za wygraną pojawia się na koncie koszykarzy MKS-u Dąbrowa Górnicza. Pokonując na własnym parkiecie Start Lublin 84:70 dąbrowianie zwyciężyli już po raz dziewiąty z rzędu w okresie przedsezonowym, łączny bilans: 9-1! Od początku spotkanie dąbrowian przeciwko drużynie z Lublina różniło się od poprzedniego z BK Novą Hutem Ostrawa. Start zawiesił poprzeczkę znacznie wyżej i pierwszą kwartę kończył z 4-punktowym prowadzeniem (20:16). Szczególne trudności gracze MKS-u mieli z obroną strefy podkoszowej, gdzie stracili dużo punktów. Trener Wojciech Wieczorek w trakcie przerwy między kwartami zwracał uwagę na konieczność lepszego czytania defensywy przeciwnika. Ta znacząco ograniczała opcje miejscowych. Na początku drugiej odsłony bardzo dobrą postawą w obronie popisał się Mateusz Dziemba, dwukrotnie odważnie kradnąc piłkę rywalowi. Dąbrowianie mieli jednak problem z przełożeniem skutecznej defensywy na punkty. Dopiero po kontrze Jakuba Dłoniaka na pięć minut przed końcem pierwszej połowy MKS wyszedł na prowadzenie. Zespoły nieustannie wymieniały się ciosami. Szkoleniowcy obu ekip nerwowo chodzili obok ławek rezerwowych, nieustannie zmieniając ustawienia i szukając najlepszego możliwego rozwiązania. Świetne minuty pod koniec drugiej kwarty dał gospodarzom przerastający wszystkich przeciwników Sam Dower. Dwa razy zakończył akcje pod koszem skutecznym rzutem i dał swojej drużynie dwa punkty przewagi. Druga połowa zapowiadała się niezwykle ciekawie. MKS Dąbrowa Górnicza przystępował do niej wygrywając 37:36. Bardzo agresywne nastawienie drużyn sprawiło, że na początku trzeciej odsłony pojawiło się dużo nerwów. Atmosfera stawała się coraz bardziej napięta. Lepiej z tego zamieszania wyszli zawodnicy z Dąbrowy uszczelniając swoją obronę i zmuszając rywala do kolejnych błędów. Dobra energia pozostawiona po bronionej stronie przełożyła się na entuzjazm MKS-u w grze ofensywnej. Trzecią kwartę miejscowi kończyli z wysokim 14-punktowym prowadzeniem. Koszykarze Startu sprawiali wrażenie wybitych z rytmu. W finałowej części spotkania dąbrowianie kontrolowali przebieg meczu i dyktowali tempo. Na nieco ponad pięć minut przed końcem statystyczna dominacja zespołu z Zagłębia sięgnęła 21 punktów. Start pozostawał bezradny i nie potrafił w żaden sposób zniwelować przewagi gospodarzy. Trener Wieczorek korzystając ze sprzyjającej sytuacji, znowu zaczął wprowadzać na parkiet „młode wilki”. MKS Dąbrowa Górnicza - MKS Start Lublin 84:70 (16:20, 21:16, 22:9, 25:25) Start: Trojan 17, Chumakov 13, Salomonik 11, Grzeliński 9, Poole 8, Małecki 5, Czujkowski 3, Jackson 2, Myśliwiec 2, Ciechociński 0. MKS: Dower 18, O’Brien 16, Dłoniak 13, Zmarlak 10, Piechowicz 8, Zieliński 6, Broadus 4, Dziemba 4, Pamuła 3, Szymański 2, Boryka 0, Majchrowski 0, Wieczorek 0. Michał Kajzerek foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Sukcesy dąbrowskich karateków w międzynarodowym turnieju

dodane 28.09.2015
[Dąbrowa Górnicza] Dwa medale zdobyli dąbrowscy karatecy, startując w XI Międzynarodowym Turnieju Karate Kyokushin Dzieci i Młodzieży w Świnoujściu. Reprezentanci Dąbrowskiego Klubu Karate zdobyli dwa medale, Olivia Sroka wywalczyła medal srebrny wśród juniorek, a  Michał Szyda medal brązowy wśród seniorów, obydwoje w konkurencji kumite.   Wśród ponad 270 karateków z Niemiec, Rosji i Polski, którzy brali udział w tegorocznym turnieju, do Świnoujścia z Dąbrowy Górniczej pojechała łącznie sześcioosobowa drużyna. Oprócz medalistów, Olivi Sroki startującej w kategorii kumite semi kontakt juniorek oraz Michała Szydy startującego w kata i kumite seniorów, udział wzięli również: Wiktoria Sroka – konkurencja kata i kumite light kontakt kadetek, Wiktor Sroka – konkurencja kata i kumite light kontakt kadetów, Mateusz Jaciubek – konkurencja kata i kumite semi kontakt młodzików oraz  Maciej Stefaniak – konkurencja kumite semi kontakt młodzików. Warto podkreślić, że wszyscy dąbrowscy zawodnicy, mimo dużej konkurencji, stoczyli bardzo zacięte i wyrównane walki, co świadczy o wysokim poziomie ich umiejętności. Głównym Organizatorem zawodów pod egidą Polskiego Związku Karate była Świnoujska Akademia Karate Kyokushin przy wsparciu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego, Urzędu Miasta Świnoujście, Okręgowego Zachodniopomorskiego Związku Karate, Ośrodka Sportu i Rekreacji „Wyspiarz”, Miejskiego Domu Kultury i licznych sponsorów. Honorowy patronat nad turniejem, który był połączony z obchodami 40-lecia istnienia Karate Kyokushin na świnoujskich wyspach, objęli: Ambasada Japonii w Polsce, Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego i Prezydent Miasta Świnoujście.   (s)
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl