Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Kultura

Płuca z blachy i targi książki

dodane 08.11.2017
[Region] Od 10 listopada w Muzeum Śląskim będzie prezentowana niezwykła wystawa Mirosława Bałki „[(.;,:?!–...)]”. To kolejna instalacja, po tłumnie oglądanej „Reflection/Odbicie” Daniego Karavana, site specific przygotowana specjalnie z myślą o monumentalnej Galerii jednego dzieła. Mirosław Bałka, urodzony w 1958 r. w Warszawie, zajmuje się rzeźbą, a także rysunkiem i filmem eksperymentalnym. W 1985 r. ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie od roku 2011 prowadzi Pracownię Działań Przestrzennych na Wydziale Sztuki Mediów. W latach 1986–1989 razem z Mirosławem Filonikiem i Markiem Kijewskim tworzył grupę artystyczną Świadomość Neue Bieremiennost. W 1991 r. otrzymał Stypendium Miesa van der Rohe przyznawane przez Kunstmuseen w Krefeld, w 1995 „Paszport Polityki” w dziedzinie sztuk wizualnych. Od 2010 r. jest członkiem Akademie der Künste w Berlinie. Jego prace znajdują się w większości najważniejszych kolekcji muzealnych na świecie m.in. w Tate Modern w Londynie czy MOMA w Nowym Jorku. – Uwaga Mirosława Bałki koncentruje się na kondycji ludzkiego organizmu i jego ograniczeniach – wyjaśnia Danuta Piękoś-Owczarek z Działu Promocji. - Odwołując się do problemu zanieczyszczenia powietrza i specyfiki pokopalnianej przestrzeni, np. korytarze będące częścią instalacji przywołują na myśl wyrobiska górnicze, artysta mówi o kruchej granicy życia i śmierci. Bałka opowiada zarówno o organizmie ludzkim, jak i miejskim, o tym, co widać gołym okiem i o tym, co jest ukryte we wnętrzu ciała i we wnętrzu ziemi – dodaje. Tytuł dzieła wypełniającego ogromny hol centralny nowego Muzeum Śląskiego przy ul. T. Dobrowolskiego w Katowicach składa się ze znaków przestankowych alfabetu łacińskiego. Zbudowana z blachy trapezowej gigantyczna rzeźba jest rozwiniętym w trzecim wymiarze rysunkiem przedstawiającym schemat rentgenowskiego zdjęcia klatki piersiowej z wyeksponowanym zarysem płuc. Trójwymiarowy rysunek zaprasza do wejścia w głąb. Odkrywanie instalacji odbywa się podczas wędrówki ciemnymi korytarzami o zmiennej i zróżnicowanej szerokości. Wchodząc w cudzysłów, który odróżnia sztukę od nie-sztuki, pokonujemy sferę nawiasu w nawiasie, mającą nas przygotować na obcowanie z nieznanym. Wreszcie zostajemy poddani działaniu kolejnych bodźców uruchamiających zmysły: dotyku, wzroku, równowagi oraz odczuwania ciepła i zimna. Kuratorką wystawy jest Anda Rottenberg. Instalację będzie można oglądać do 16 września 2018 r. Natomiast od 10 do 12 listopada w katowickim Międzynarodowym Centrum Kongresowym, obok Spodka, odbędą się Śląskie Targi Książki. W ich ramach Muzeum Śląskie przygotowało nie tylko atrakcyjne propozycje książkowe, ale także panel dyskusyjny i spotkanie z autorami. – Na naszym stoisku będzie można odnaleźć bogatą ofertę wydawniczą: nowości, najpopularniejsze albumy i katalogi, a także gadżety wydane przez Muzeum Śląskie. Rabaty na wybrane tytuły sięgać będą nawet 70 procent – zaprasza Danuta Piękoś-Owczarek. W piątek, 10 listopada o godz. 12.00 na stoisku Muzeum odbędzie się dyskusja „Jak podróżujemy współcześnie? Książki, wystawy, Internet, mapy…” zorganizowana wspólnie z Domem Oświatowym Biblioteki Śląskiej w Katowicach. Spotkanie poświęcone będzie fenomenowi podróżowania poprzez teksty kultury. Podróż w świecie rzeczywistym często jest utrudniona lub wręcz niemożliwa – z powodów politycznych jak np. zamknięte granice, zagrożeń, wojen czy po prostu zasobności portfela. Rozwiązaniem alternatywnym stają się tytułowe książki, wystawy, Internet, mapy. W spotkaniu wezmą udział Ewa Kokot, kierownik Domu Oświatowego BŚ i współautorka projektu czytelniczego „Pola widzenia książki”, Bożena Szklarska, córka Alfreda Szklarskiego, autora cyklu powieści o Tomku Wilmowskim, oraz Sławomir Brzoska, rzeźbiarz i autor książki „Rok wędrującego życia”. Spotkanie poprowadzi Adam Pisarek, kurator wystawy „Na tropie Tomka”, zainspirowanej twórczością Szklarskiego. Z kolei w niedzielę, 12 listopada, również o godz. 12.00, swoje książki podpisywać będą Barbara Szmatloch, autorka publikacji „Wihajster do godki. Lekcje śląskiego” oraz Józef Krzyk, autor reportażu „Szałfynster – od kopalni Ferdynand do Muzeum Śląskiego”. Wcześniej, o godz. 10.15, na głównej scenie Śląskich Targów Książki odbędzie się dyskusja z udziałem obojga autorów pt. „Wihajster i szałfynster, czyli fenomen śląskiej godki”. Teresa Stokłosa    

LemON zagra w PKZ

dodane 07.11.2017
[Dąbrowa Górnicza] Zespół LemON rusza w nową trasę koncertową. Utwory z dwóch ostatnich krążków „TU” oraz „Etiuda zimowa” będzie można usłyszeć również w dąbrowskim Pałacu Kultury Zagłębia 16 listopada o 19:30. Będzie to jedyny koncert w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii w tym roku. LemON to zespół znany ze swojej liryczności, głównie za sprawą tekstów oraz nietuzinkowego głosu Igora Herbuta. Podczas koncertów jesienno-zimowej trasy wspomniana liryczność przeplatać się będzie z nieokiełznaną drapieżnością, bo właśnie nią charakteryzuje się najnowszy krążek grupy. To niewątpliwie nowy rozdział w twórczości zespołu, którego powinien doświadczyć każdy. Sam zespół określa rozpoczynającą się trasę jako najbardziej emocjonującą i intymną w swojej karierze.   Wyjątkowe połączenie dwóch albumów „TU” i „Etiudy zimowej” wymaga wyjątkowej oprawy, dlatego też zespół postanowił zagrać w najpiękniejszych salach koncertowych w Polsce, w tym w Sali Teatralnej Pałacu Kultury Zagłębia. Koncert w Dąbrowie Górniczej będzie czwartym z kolei w harmonogramie trasy i będzie stanowić jedyny koncert w metropolii w tym roku. Igor Herbut, lider zespołu, mówi o najnowszym materiale jako o zupełnie innym niż poprzednie wydawnictwa. Inspiracją do jego stworzenia były dwa zupełnie różne światy. Część utworów powstała w łemkowskiej chacie w Beskidzie Niskim, część w Wielkim Jabłku, czyli industrialnym Nowym Jorku, dlatego też nadchodzące koncerty będą cechować się skrajnościami, które zapewne przyciągną wielu nowych słuchaczy. – Zależy mi, by publiczność usiadła z nami przy jednym stole, wzięła oddech i na moment się zatrzymała – mówi lider zespołu. Bilety na koncert w cenie: parter – 85 zł, balkon I – 75 zł. Więcej informacji na stronie www.palac.art.pl.   (s)

Marsjańska gorączka

dodane 06.11.2017
[Sosnowiec] Od czasów kultowego już „Korzeńca” dobra passa sosnowieckiego Teatru Zagłębia trwa w najlepsze, by wymienić tylko tak znakomite spektakle jak między innymi: „Koń, kobieta, kanarek”, „Wij”, „Siódemka” czy „Na dnie”. Czy nowy sezon artystyczny powtórzy więc sukcesy poprzednich? 4 listopada odbyła się pierwsza w tym sezonie premiera – „Wojna światów” w reżyserii Weroniki Szczawińskiej – nominowanej do Paszportu „Polityki” za „konsekwentne budowanie własnego języka teatralnego”. Tym razem Szczawińska także przedstawia własną interpretację bestsellerowej powieści Herberta George’a Wellsa, wydanej po raz pierwszy w 1898 roku i uważanej obecnie za jedną z najważniejszych pozycji o apokaliptycznych wizjach przyszłości w historii literatury światowej. Adaptacji podjął się aktor i dramaturg Piotr Wawer jr., odpowiedzialny także za oprawę muzyczną, a za zaskakującą scenografię i świetne kostiumy odpowiedzialny był, pochodzący z Nowej Zelandii, Daniel Malone. Warto jednak na wstępie dodać, że powieść Wellsa jest tu raczej odniesieniem niż podstawą scenariusza. Dostajemy autorską wizję duetu Szczawińska – Wawer na temat tego, jak w świecie zdominowanym przez post-prawdę i fake newsy, można interpretować wojnę światów, która dziś bardziej niż dawniej staje się nie wojną z obcym – Marsjaninem, a wojną z obcym – Innym. Spektakl zaczyna się w wiktoriańskim salonie, w którym gospodyni (Beata Deutschman) i jej służąca (Agnieszka Bieńkowska) na rytualnej popołudniowej herbatce podejmują piątkę zaproszonych gości: starszą matronę (Ryszarda Bielicka-Celińska) z uczepioną jej spódnicy córką (Natalia Aleksandrowitch), pewnego dżentelmena, którego najbardziej interesuje sama gospodyni (Michał Bałaga), hipochondryka ciągle smarkającego w chusteczkę (Łukasz Stawarczyk) oraz lękliwego dryblasa, który mógłby być wellsowskim wikarym (Kamil Bochniak). Początkowa kurtuazja szybko znika, a dyskusja schodzi na temat Marsjan i ich zapowiadanego ataku na Ziemię. Przy czym informacje czerpane są głównie z rozmaitych gazet i bez znaczenia jest to, że wzajemnie się wykluczają. Rozmowa nie jest więc typową rozmową. To bardziej monologi niż dyskusja, każdy z bohaterów ma bowiem coś do powiedzenia, ale bardziej „sobie a Muzom” niż pozostałym uczestnikom spotkania, nie słuchają się, mówią jeden obok drugiego, często powtarzając te same gazetowe frazy, zdania, dźwięki, gesty czy ruchy. Początkowo spektakl ma więc znamiona farsy, a w tej – jak wiadomo – najważniejszy jest rytm gry, podawania fraz czy odpowiadania gestem na gest. Wielkie słowa uznania należą się zatem aktorom. Nowi w sosnowieckim zespole, Aleksandrowitch i Stawarczyk, a także znani już widzom: Bałaga, Bielicka-Celińska, Bieńkowska, Bochniak i Deutschman, wykazali się niezwykłą dyscypliną i skupieniem. Poza odgrywaniem swych postaci, muszą ciągle zachować czujność, obserwować, co dzieje się na scenie. Wejście w odpowiednim momencie – by zachować płynność i rytm gry – musi bowiem zgadzać się co do sekundy. Druga część „Wojny światów”, ta po ataku Marsjan, jest niestety mniej zrozumiała,  i nie chodzi tu wcale o panujący na scenie chaos. Dostajemy liczne intertekstualne nawiązania nie tylko do powieści Wellsa, ale także do jej licznych ekranizacji czy do słynnego słuchowiska radiowego Orsona Wellsa i Mercury Theater z 30 października 1939 roku, które to potraktowane zostało jako faktoid, czyli informacja uznawana za prawdziwą tylko dlatego, że pojawiła się w mediach. Bohaterowie wnoszą więc na scenę mikrofony i naśladując medialny szum i wywołaną nim panikę, próbują opowiedzieć o ataku. Potem następuje jednak seria dziwacznych gestów czy trudnych do zrozumienia konwulsyjnych ruchów, na których tle nie możliwe właściwie staje się dokładne uchwycenie sensu poszczególnych słów, a zdania padają przecież ważkie. Nawet niezwykle istotny monolog Aleksandrowitch, w którym pojawia się na przykład odniesienie do słynnego eksperymentu Zimbardo, ginie w tle panującego na scenie chaosu.   Odnoszę wrażenie, że forma przerosła tu treść i w tym niestety gubi się widz, który nie czuje się zaproszony do dialogu, do przeżywania tego, co dzieje się z poszczególnymi postaciami. Spektakl nie stawia pytań, nie wciąga w dyskusję, a przecież pytania zadawane przez Wellsa pod koniec XIX wieku są nadal aktualne. Nierówność klasowa i społeczna, przekonanie o wyższości rasy białej, kolonializm, przekonanie, że człowiek ma prawo rozporządzać naturą kontra dzisiejszy lęk przed jakąkolwiek innością – jesteś inny ode mnie, jesteś obcy, jesteś zagrożeniem mojego świata, jesteś Marsjaninem. Jak pisał Jerzy Jarniewicz, „Wellsowscy Marsjanie mogliby być Afroamerykanami, Irlandczykami czy uchodźcami z północnej Afryki”. „Wojna światów” kończy się zapewnieniem, rzuconym widzom dosłownie spod kurtyny, że pogromcami pozaziemskich najeźdźców okażą się ziemskie bakterie i wirusy. A przecież wojna światów i koniec naszego świata dzieje się właśnie na naszych oczach.   Magdalena Boczkowska Foto: Bartek Warzecha      

Największy kolędowy przegląd zaprasza wykonawców i… filmowców

dodane 06.11.2017
[Będzin] Do 27 listopada na stronie www.mfkip.pl trwają zapisy do XXIV edycji Międzynarodowego Festiwalu Kolęd i Pastorałek im. ks. K. Szwarlika. Od 2 do 27 grudnia eliminacje do największego przeglądu kolęd w Polsce odbędą się na terenie całej Polski oraz za naszą wschodnią granicą. Każdego roku gromadzą one kilkanaście tysięcy osób w różnym wieku, których łączy pasja i talent. W tym roku organizatorzy zapraszają dodatkowo do konkursu na świąteczny film krótkometrażowy. Udział w Festiwalu jest bezpłatny i otwarty dla wszystkich, którzy ukończyli 6 lat i chcą ożywić najpiękniejsze polskie kolędy i pastorałki śpiewając je solowo bądź w chórach i zespołach wokalnych i wokalno-instrumentalnych. Festiwal przeznaczony jest dla amatorów (w tym uczniów i absolwentów szkół muzycznych I stopnia). W Zagłębiu eliminacje odbędą się w Będzinie i Dąbrowie Górniczej. Ponadto polskie eliminacje zaplanowano w następujących miejscowościach: Bielsko-Biała, Częstochowa, Dębno, Dobrodzień, Gdańsk, Gniezno, Goleniów, Jarosław, Jaworzno, Katowice, Kielce, Kołobrzeg, Kraków, Krasnobród, Lipsko, Lublin, Łambinowice, Łódź, Morąg, Nowa Sól, Ostrowiec Świętokrzyski, Piotrków Trybunalski, Racibórz, Radom, Rybnik, Sanok, Tarnowskie Góry, Tuchów, Wadowice, Warszawa i Wrocław. Zwycięzcy ze wszystkich rejonów zostaną zaproszeni na przesłuchania finałowe do Będzina, które odbędą się w dniach 11-13 stycznia 2018 r. Festiwal zwieńczy Koncert Galowy, który odbędzie się 14 stycznia o godz. 16.00. Całość finałowego wydarzenia będzie transmitowana na żywo w internecie. Tegoroczny Festiwal to także konkurs na film krótkometrażowy zatytułowany „Jak można spędzić święta Bożego Narodzenia”. Maksymalnie 2-minutowe filmy pokazujące jak spędzamy lub chcielibyśmy spędzać Święta mogą przesyłać wszyscy, którzy ukończyli 12. rok życia. – Na prace filmowe czekamy do końca roku, a najciekawsze nagrodzimy i pokażemy podczas styczniowego Festiwalu – wyjaśnia Jarosław Ciszek, rzecznik prasowy Festiwalu.   – Będziński Festiwal jest bodaj najlepszym dowodem na to, iż także w dzisiejszym świecie, w którym istniej wszechobecny kult obrazu, nie brakuje amatorów solowej, zespołowej oraz chóralnej sztuki wokalnej. To pierwsze zwycięstwo, które należy przypisać pomysłodawcom i organizatorom MFKiP w Będzinie. Dla mnie jako osoby duchownej i jurora zarazem, liczy się także to, iż kolędowe śpiewanie na cześć Wcielonego Słowa i Jego Matki pełni doniosłą rolę w budowaniu wielkiej rodziny Kościoła Powszechnego. Po pierwsze dlatego, że informuje – mówi o Bogu i o Jego wielkiej miłości do człowieka. Po drugie dlatego, iż formuje – wychowuje całe zastępy chrześcijan, od najmłodszego do najstarszego w postawie wdzięczności i adoracji narodzonego Zbawiciela świata. Po trzecie zaś dlatego, że wzywa do apostolstwa i samych wykonawców i odbiorców ich duchowego świadectwa. Po czwarte dlatego, że jest wielką manifestacją chrześcijańskiej radości, która ma swoje źródło w tajemnicy Narodzenia Pańskiego. Oto zasadnicze powody, dla których warto wspierać ideę MFKiP w Będzinie i warto w nim brać udział, począwszy od żmudnych przygotowań, przez długie przesłuchania różnej rangi, aż po niezwykły koncert finałowy, który już wpisał się w styczniowy pejzaż muzycznej tradycji Zagłębia – wyjaśnia ks. dr hab. Paweł Sobierajski z Akademii Muzycznej w Katowicach, wieloletni juror Festiwalu. Partnerem strategicznym Międzynarodowego Festiwalu Kolęd i Pastorałek jest Polska Spółka Gazownictwa. Wszystkie informacje szczegółowe można znaleźć na stronie www.mfkip.pl.   (s)

Młynarski. Piosenka finałowa – premiera filmowa w Kinie Kadr

dodane 02.11.2017
[Dąbrowa Górnicza] Film dokumentalny pt. „Młynarski. Piosenka finałowa” w reżyserii Alicji Albrecht będzie można zobaczyć w dąbrowskim Kinie Kadr od 3 do 7 listopada o godz. 19.30. Będzie to premierowy pokaz filmu, prezentującego nieznane dotąd archiwalia, fotografie, teledyski, niektóre powstałe specjalnie na jego potrzeby, przypominające najpiękniejsze piosenki Młynarskiego. Film „Młynarski. Piosenka finałowa” to przede wszystkim ostatni bardzo osobisty, szczery wywiad z bohaterem. Film dopełnia ponad 30 wypowiedzi jego najbliższych przyjaciół, między innymi : Janusza Gajosa, Janusza Głowackiego, Jerzego Derfla, Janusza Senta, Włodzimierza Korcza, Ewy Bem, Janusza Stokłosy, Ireny Santor, Michała Bajora, Magdy Zawadzkiej, Krystyny Jandy, Rodziny i tych, którzy z nim tworzyli i dla których tworzył: wybitni kompozytorzy, aktorzy, piosenkarze. Te niezwykle uczciwe, bez cenzury, opowieści o Wojtku zbudowały portret niezwykłego artysty, ale też człowieka z wyraźnym pęknięciem, zmagającego się z ludzkimi słabościami. – W ponad 3500 tysiącach piosenek sportretował współczesnych mu ludzi, tworząc Kronikę Polski i Polaków. Jego: „W Polskę idziemy” „Niedziela na głównym”, „Róbmy swoje”, czy „Jeszcze w zielone gramy” wciąż pozostają najtrafniejszymi i najdotkliwszymi obrazami Polski. W tych jego miniaturach wyraźniej odbijał się PRL, niż na przykład w trzytomowej powieści – mówi w filmie Janusz Głowacki. Bilety na film są w cenie: normalny – 14zł, ulgowy – 12 zł.   (s)

Niecodzienna wystawa dąbrowianina w Agorze

dodane 02.11.2017
[Region, Dąbrowa Górnicza] 34-letni mieszkaniec Dąbrowy Górniczej robił zdjęcia gwiazdom, między innymi Stingowi, Metallice czy Lenny’emu Kravitzowi. Jego prace zachwycają nie tylko fanów, ale również muzyków, których fotografuje. Od 2 do 30 listopada będzie można je zobaczyć w Galerii na Poziomie w Agorze Bytom na wystawie pt. „Akordy wolności”. Wstęp wolny. Przemysław Kokot na co dzień zajmuje się logistyką, ale po godzinach pracy jego pasją staje się fotografia koncertowa. Ma już na swoim koncie około 800 koncertów, a wśród nich występy największych gwiazd muzyki rockowej. – To zawsze muzyka była dla mnie najważniejsza – mówi Przemysław Kokot. – Słuchałem kaset i płyt kompaktowych, grałem na gitarze i klawiszach, w końcu zacząłem jeździć na koncerty. Za każdym razem towarzyszył mi aparat. Poczułem, że robienie zdjęć zbliża mnie do muzyki. Na koncertach nie ma czasu na ustawki i pozory. Każda chwila ma znaczenie i nie można jej powtórzyć. To najbardziej prawdziwy gatunek fotografii – dodaje.   Bohaterami zdjęć Przemysława Kokota są między innymi B.B. King, Bryan Adams, Rod Stewart, Sting, a także zespoły AC/DC, Metallica, Red Hot Chili Peppers, Linkin Park, Aerosmith, Roxette czy Scorpions. W jego obiektywie pojawiły się również gwiazdy polskiej sceny muzycznej, między innymi Stanisław Sojka, Anna Maria Jopek, Justyna Steczkowska, Michał Bajor, Grzegorz Turnau, a także zespoły: Dżem, TSA, Perfect, Coma, T.Love, Kult, Hey czy Indios Bravos. Często jeździ na ich koncerty wielokrotnie. Jak mówi, znajomość zachowania muzyka ułatwia mu pokazanie go w pełnej krasie. Przemysław Kokot ma w swoim dorobku kilka wystaw. Jego prace można było zobaczyć między innymi w katowickim Spodku, Zamku Moszna, bytomskiej Rotundzie, Ostrowskim Centrum Kultury, Komitywie w Sosnowcu, MDK Batory czy MDK Kazimierz. Brał udział również w powstawaniu wkładek do płyt, między innymi grupy Dżem, Indios Bravos, Carrantuohill, Michała Bajora i Piotra Nalepy.   (s) Foto: Przemysław Kokot  

„Zwrotnica”, czyli neoawangarda

dodane 02.11.2017
[Region] W piątek, 3 listopada o godz. 18.00, odbędzie się wernisaż wystawy „Zwrotnica. Początki neoawangardy na Górnym Śląsku”. Ekspozycja, zorganizowana w starej siedzibie Muzeum Śląskiego w centrum Katowic przy ul. W. Korfantego 3 prezentuje środowisko artystyczne odczytane przez pryzmat idei wielkiej awangardy XX w. Górny Śląsk na przełomie lat 40. i 50. był żywym ośrodkiem kultury i sztuki. Postawa debiutujących tutaj artystów kształtowała się w opozycji do powstającego ustroju. Rozdźwięk pomiędzy forsowanym przez władzę modelem sztuki, propagandowym wizerunkiem regionu a kierunkiem artystycznych poszukiwań neoawangardy jest potwierdzeniem, iż opór debiutujących na Śląsku młodych twórców wzmagał się proporcjonalnie do partyjnego nacisku. - Na wystawie zaprezentowane zostanie Gliwickie Towarzystwo Fotograficzne, które zmieniło myślenie o roli medium fotograficznego poprzez prace m.in. Tadeusza Maciejki, Adama Scheybala, Piotra Janika, Jerzego Lewczyńskiego i Zofii Rydet - mówi Danuta Piękoś-Owczarek z Działu Promocji. - Każdy z nich podążał inną drogą, ale w początkowej fazie na pierwszy plan wysuwała się fascynacja włoskim realizmem, fotografią społeczną, subiektywną, a w późniejszym czasie inicjatywami ukierunkowanymi na prekursorskie działania konceptualne. Za pomocą medium fotograficznego gliwiccy twórcy poszukiwali prawdy wolnej od dosłowności naturalizmu i sentymentalnej romantyki - wyjaśnia. Ważną część narracji stanowią dzieła malarzy z ST-53 w Katowicach, którzy zasłynęli z samodzielnej interpretacji „Teorii widzenia” Władysława Strzemińskiego. Grupa już swoją nazwą akcentowała tragiczną sytuację miasta (w 1953 roku przemianowanego na Stalinogród) wpisanego w plan partyjnych działań, a z drugiej sprzeciwiała się reżimowi, wskazując na inspirację zdegradowanym przez władze Władysławem Strzemińskim. Ekspozycja będzie prezentować również twórczość Stefana Gaidy, Ireny Bąk, Klaudiusza Jędrusika, Marii Obremby, Zdzisława Stanka, Urszuli Broll, a także Konrada Swinarskiego. Jako konsekwencja ich artystycznych dokonań zostaną przedstawione takie zjawiska jak Antyfotografia i ONEIRON w latach 70. XX w. Kuratorkami ekspozycji są Ada Grzelewska, Agnieszka Kołodziej-Adamczuk, Joanna Szeligowska-Farquhar, współorganizatorem Muzeum Historii Katowic. „Zwrotnica” będzie czynna do 1.04.2018 r.   (TS)  

Jerzy Lucjan Woźniak gościem sosnowieckiej biblioteki

dodane 02.11.2017
[Sosnowiec] Miejska Biblioteka Publiczna w Sosnowcu – Filia nr 20 – Stary Sosnowiec przy ul. Piłsudskiego 19 serdecznie zaprasza w czwartek 9 listopada o godz. 17.00 na spotkanie autorskie z poetą Jerzym Lucjanem Woźniakiem, promujące najnowszy tomik pt. „Wejrzenia”. Wstęp wolny.   Jerzy Lucjan Woźniak - urodzony w 1939 r., mieszka w Sosnowcu. Debiutował w katowickich "Poglądach" w roku 1983. Publikował wiersze w "Tygodniku Kulturalnym", "Poezji", "Miesięczniku Literackim', "Piśmie Literacko-Artystycznym", "Akcencie", "Śląsku", "Pograniczach", "Akancie", "Toposie". Wydał tomiki poetyckie: "Pod skórą" (1991), "Rózga światła" (1991), "Szelest czasu" (1993), "Z oczu bielmo z serca strach" (1998), "W Tatrach" (2001, 2013), "Korowanie pokory" (2003), "Samotność kota" (2005), "Ślimak na asfalcie" (2009), „Ciężar cienia” (2014), „Drzewa przy drodze” (2014), NOWOŚĆ - „Wejrzenia” (2017).   Krótkie opowiadania i eseje drukował w "Zeszytach Literackich", "Pograniczach", "Śląsku", "Akancie", "Kurierze Literackim", "SOSNarcie". Pisuje również recenzje: "Śląsk", "Akant", "Kurier Literacki", "SOSNart".   Obecny w antologii "Tatry i poeci", wydanej w koedycji Biblioteki Narodowej i Państwowego Instytutu Wydawniczego, a także w antologiach: "Zagłębie poetów" i "Pisarze z Zagłębia" oraz w kilku almanachach pokonkursowych.   W 2008 r. zdobył jedno z pięciu równorzędnych wyróżnień w konkursie na pastisz Herbertowski zorganizowanym przez szczeciński dwumiesięcznik kulturalny "Pogranicza". W 2015 r. został laureatem Nagrody Artystycznej Miasta Sosnowca za całokształt twórczości.   (s)    

Premiera „Wojny światów” w Teatrze Zagłębia

dodane 31.10.2017
[Sosnowiec] 4 listopada odbędzie pierwsza premiera sezonu „Bliskie spotkania” w Teatrze Zagłębia. Będzie to „Wojna światów” Herberta George'a Wellsa w reżyserii Weroniki Szczawińskiej. Spektakl jest pierwszym spotkaniem polskiego teatru z tą jedną z najważniejszych powieści science fiction.   Opublikowana ponad sto lat temu „Wojna światów” – historia nagłego ataku Marsjan dążących do całkowitego zniszczenia ludzkiego świata – w ujęciu twórców spektaklu pozwala zadać wciąż aktualne pytania o miejsce człowieka w świecie i opowiedzieć o ludzkiej pysze i przemocy.   – Książka Wellsa jest czymś o wiele więcej niż tylko zgrabną retro-opowieścią , prekursorską wobec niektórych wynalazków technicznych. Czytana dzisiaj zaskakuje perspektywą, którą Wells przyjmuje wobec uświęconego porządku, według którego to człowiek jest najważniejszy w świecie i wszystko dzieje się ze względu na niego. Atak Marsjan stał się dla nas punktem wyjścia do poszukiwania odpowiedzi na dotkliwie współczesne pytania: do kogo należy ziemia – czy tylko do człowieka? Czy hierarchiczny porządek świata jest naturalny? Czy można żyć bez kontaktu, z tym co inne i obce? – zapowiada Weronika Szczawińska, reżyserka, dramaturżka i kulturoznawczyni nominowana w 2014 r. do Paszportów Polityki w kategorii teatr.   Powieść Wellsa inspirowała wielu pisarzy i artystów innych dziedzin, była ekranizowana, stała się też podstawą słynnego słuchowiska. Co daje praca nad nią w teatrze? – Wydaje mi się, że teatr dzięki swoim ograniczeniom pomaga przypomnieć, że gatunek science fiction to przede wszystkim koncept, refleksja, myśl filozoficzna, a nie efekty specjalne. Pozwala uchwycić niesamowitość w codzienności, dziwność tego, co uznajemy za naturalne – odpowiada Szczawińska.   Razem z nią nad „Wojną światów” pracują Piotr Wawer jr., aktor i dramaturg, który zajął się adaptacją, dramaturgią i opracowaniem muzycznym spektaklu oraz Daniel Malone, artysta wizualny, który odpowiada za scenografię i kostiumy.   – Obecnie dominuje takie rozumienie sci-fi, które zostało wykształcone w ostatnim półwieczu rozwoju popkultury – związane z pozaziemskimi cywilizacjami, zaawansowaną technologią. Pracując nad Wellsem byłem zainteresowany czymś innym – tym, jak nasz świat staje się obcy i tym, co obce w nas samych; badaniem tego bez użycia futurystycznej estetyki, gadżetów i efektów specjalnych. To znacznie bardziej przerażające! – zaznacza Malone.   W obsadzie spektaklu są: Natasza Aleksandrowitch, Michał Bałaga, Ryszarda Bielicka-Celińska, Agnieszka Bieńkowska, Kamil Bochniak, Beata Deutschman i Łukasz Stawarczyk. „Wojnę światów” w Teatrze Zagłębia będzie można zobaczyć również 5, 10, 11 i 12 listopada oraz 16 i 17 grudnia.   W sezonie artystycznym 2017/2018 Teatr Zagłębia powołuje się na hasło „Bliskie spotkania”, inspirowane słynnym filmem Spielberga, który przełamuje stereotyp obcego i pokazuje, że zazwyczaj boimy się tego, czego nie znamy. W czasach, kiedy lęk staje się narzędziem manipulacji społecznościami, teatr ma ogromny potencjał bycia miejscem „bliskich spotkań”, gdzie możemy wspólnie doświadczyć tego, co nowe i nieznane, bez lęku i uprzedzeń. „Bliskie spotkania” w Teatrze Zagłębia to m.in. cykle działań edukacyjnych, pozwalających sprawnie poruszać się w świecie przedstawień, spektakle przygotowywane przez młodych, uznanych twórców oraz rozmowy i debaty z udziałem widzów.   (s)

Kino w Bibliotece – Literatura w Kinie w listopadzie

dodane 30.10.2017
[Sosnowiec] Miejska Biblioteka Publiczna w Sosnowcu serdecznie zaprasza wszystkich stałych bywalców Kina w Bibliotece oraz osoby, które dotąd nie miały okazji uczestniczyć w darmowych środowych seansach, na kolejne projekcje - wartych uwagi - filmowych adaptacji literatury. Listopadowe wieczory, tym razem, wypełnią nam romantyczne dramaty, rasowe kino gangsterskie, komedie obyczajowe i fantasy. Na ekranie pojawią się m.in. Rachel McAdams, Ryan Gosling, Helen Mirren, Ben Affleck, Eva Green, Samuel L. Jackson, Judi Dench. Wstęp wolny. Ilość miejsc ograniczona!   W środę 8 listopada zostanie zaprezentowany gangsterski film w reżyserii Bena Afflecka. Scenariusz oparto na kanwie powieści popularnego amerykańskiego prozaika - Dennisa Lehane’a. Na ekranie: Ben Affleck, Elle Fanning, Brendan Gleeson. W czasach prohibicji syn szanowanego kapitana bostońskiej policji, odcina się od swojego tradycyjnego wychowania. Mężczyzna jest przestępcą, który cieszy się życiem poza prawem, pracując dla miejscowego mafiosa. Gdy Joe kradnie pieniądze i dziewczynę wroga swojego szefa, rozpoczyna tym samym serię tragicznych wydarzeń. Tytuły poszczególnych filmów nie są reklamowane w mediach ze względu na wymogi umowy licencyjnej. Seanse odbywać się będą w Oddziale dla Dzieci i Młodzieży przy ul. Parkowej 1A w środy: 8,15,22 i 29.XI o godz. 18.00. Wejście do sali projekcyjnej będzie możliwe na pół godziny przed seansem i kwadrans po jego rozpoczęciu. Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc, organizator zastrzega sobie prawo do zamknięcia imprezy w przypadku zbyt dużej frekwencji. Proponowane wieczory filmowe adresowane są do wszystkich miłośników dobrej literatury i dobrego kina oraz widzów ceniących twórców filmowych, którzy mają odwagę zmierzyć się ze znanymi i lubianymi literackimi pierwowzorami. Z jakim efektem? Odpowiedzi proponujemy poszukać podczas bibliotecznych seansów. Gdzie można sprawdzić repertuar Kina w Bibliotece? Na plakatach i ulotkach w Oddziale dla Dzieci i Młodzieży (ul. Parkowa 1A), poprzez wysyłany regularnie newsletter (zapisy za pośrednictwem czerwono-białej grafiki po prawej stronie witryny – pod e-katalogiem), poprzez wpisanie aktualnego hasła po kliknięciu na plakat lub slider reklamujący Kino w Bibliotece na www.biblioteka.sosnowiec.pl. Pytania o hasło należy kierować na adres: kinga.baranowska@biblioteka.sosnowiec.pl, pod numer telefonu 32 266 43 76 lub do dyżurujących bibliotekarzy we wszystkich placówkach MBP. Podane hasło obowiązuje przez cały rok!   (s)
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

PRACA

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl