Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Kultura

„Cesarz” na scenie Teatru Zagłębia

dodane 27.10.2016
[Sosnowiec] „Cesarz” – jedna z najbardziej znanych książek Ryszarda Kapuścińskiego, uniwersalna opowieść o władzy – wraca na deski teatralne. Przedstawienie reżyseruje w Teatrze Zagłębia  Aneta Głuch-Klucznik. Premiera 5 listopada.   Ryszard Kapuściński – wybitny reportażysta, nazywany też cesarzem reportażu – międzynarodową sławę zdobył właśnie dzięki „Cesarzowi”. Uznano go za najlepszą książkę roku wg „Sunday Times”, stał się światowym bestsellerem i wielokrotnie był wystawiany na teatralnych scenach, ostatnio przed 15 laty.   W „Cesarzu” Kapuściński opisuje ostatnie lata panowania władcy Etiopii Hajle Sellasje. Dzięki rozmowom z ludźmi z najbliższego otoczenia cesarza – urzędnikami, służbą, ludźmi pałacu – Kapuściński zagłębia się w sekrety życia na dworze władcy. Opowiadają oni o służalczości, strachu, konkurowaniu o względy, intrygach, uległości i lizusostwie, które przez lata budowały absolutną władzę cesarza.   – „Cesarz” jest moim zdaniem w dużo większym stopniu formą refleksji o istocie władzy niż opisem konkretnej sytuacji w Etiopii. Opisywane wydarzenia w istocie niczym nie różnią się od tego, co można zaobserwować w innych państwach. Dla mnie jest to książka nie o cesarzu, a o ludziach dworu, a dokładniej o tym, jak wygląda, czym się charakteryzuje i co robi z ludźmi fakt, kiedy sięgają po władzę. Siła książki Kapuścińskiego leży właśnie w umiejętności pokazania mechanizmów i zależności między „tymi wyżej” a „tymi niżej” w hierarchii. Jak nisko potrafimy upaść, sięgając po zaszczyty, czemu się sprzeniewierzyć dla własnych partykularnych interesów? – zaznacza Aneta Głuch-Klucznik, reżyserująca przedstawienie.   Adaptację przygotował Tomasz Man, scenografię – Marianna Lisiecka, choreografię – Maćko Prusak, muzykę – Marek Otwinowski. Światła reżyseruje Robert Baliński.   Na scenie zobaczymy: Agnieszkę Bałagę-Okońską, Agnieszkę Bieńkowską, Marię Bieńkowską, Ryszarda Celińską, Beatę Deutschman, Michała Bałagę, Przemysława Kanię, Krzysztofa Korzeniowskiego, Tomasza Muszyńskiego, Sebastiana Węgrzyna.   Kolejne wieczorne pokazy spektaklu: 6 listopada, 9 i 10 grudnia.     (s)

Premiera „Cicho” w Teatrze Dzieci Zagłębia

dodane 26.10.2016
[Będzin] W najbliższą sobotę 29 października o godz. 17.00 w jubileuszowym sezonie Teatru Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana odbędzie się premiera spektaklu „Cicho” wg sztuki Maliny Prześlugi, inspirowanej demonologią słowiańską.   Co zrobić, by uchronić świat przed martwą ciszą? Jak ocalić przed nią dziecko? Sztuka Maliny Prześlugi uświadamia, jak ważne jest opowiadanie historii, jak potrzebny jest dziecku świat fantazji i bajek, zwłaszcza dziś, gdy w mieście słychać tylko szum aut i niekończącą się listę obowiązków. Warto zatrzymać się na chwilę i wsłuchać w szept opowieści, zanim ucichną na dobre. Przecież każdy z nas ma w sobie wiedźmę, którą czasami trzeba dopuścić do głosu. Zawsze gdzieś za miastem jest jakiś las. I każdy taki las ma swój środek. Środek lasu, który skrywa wiele tajemnic. Głośno w nim od zapomnianych historii i tłoczno od słowiańskich duchów, duszków, strzyg, wiedźm, chochlików i licho wie czego. Magiczne stworzenia żyją w harmonii, dopóki w lesie nie pojawia się ludzkie dziecko. Dziewczynka, która jest tak cicha i smutna, że nie sposób jej nastraszyć, ani przepędzić. Ba! Ona sama budzi grozę wśród leśnych istot, bowiem, odkąd się pojawiła, milkną magiczne szepty, cichnie pradawna pieśń lasu, legendarnemu światu grozi cichy koniec. Tekst: Malina PrześlugaReżyseria: Jerzy BielunasScenografia: Anna ChadajMuzyka: Mateusz PospieszalskiPrzygotowanie wokalne: Małgorzata KaczmarekRuch sceniczny: Małgorzata FijałkowskaProjekcje: Jerzy SzotZeszyt metodyczny: Anna Jadwiga Nowak Premiera spektaklu: 29.10.2016   (s)

Plakat powstańczy i premiera filmu w Muzeum Śląskim

dodane 26.10.2016
[Region] Przedwojenne, powojenne i współczesne plakaty o tematyce powstańczej zostaną zaprezentowane w piątek, 28 bm. o godz. 18.00 na wystawie „95. rocznica III Powstania Śląskiego w plakacie polskim”. Stworzą wspólnie barwną mozaikę pamięci, tradycji i współczesnego spojrzenia na wydarzenia historyczne - w starej siedzibie Muzeum Śląskiego przy ul. Korfantego 3, w centrum Katowic. Natomiast 2 listopada o godz. 18.00, w Dzień Zaduszny, odbędzie się premierowy pokaz filmu dokumentalnego „Jak Pan Bóg pozwoli zmartwychwstać… Losy zesłańców do ZSRS w latach 1944-1958” w reż. Adama Turuli. Od 2014 roku z inicjatywy Krystiana Szulca, wnuka powstańców śląskich, oraz dzięki przychylności rektora, prof. Antoniego Cygana, w pracowniach Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach prowadzonych przez profesorów Romana Kalarusa i Michała Klisia, powstało wiele interesujących projektów upamiętniających rocznice Powstań Śląskich. Dla pokolenia dwudziestokilkuletnich studentów jest to wydarzenie odległe, jednak postanowili oni podjąć się tego wyzwania. W ten sposób powstały prace doskonale łączące historię, tradycję i patriotyzm ze współczesną grafiką. Katowickie Muzeum w swojej kolekcji posiada cenne zbiory plakatu polskiego, dlatego też włącza do prezentacji wybrane plakaty o tematyce powstańczej. Wśród nich należy wyróżnić jedyny historyczny plakat z okresu przedwojennego, promujący wystawę z okazji 15. rocznicy III Powstania Śląskiego zorganizowaną w gmachu Województwa Śląskiego w Katowicach w 1936 roku. Muzeum Śląskie zakupiło go do zbiorów w roku 2016 jako niezwykłej wartości pamiątkę związaną z przedwojenną działalnością placówki. Jego autorem jest Czesław Kuryatto, polski artysta związany głównie z Wisłą i Beskidem Śląskim, ale także z Katowicami, gdzie w latach 1931–1938 mieszkał i pracował, malując obrazy o tematyce przemysłowej i rodzajowej. – Plakaty w okresie Powstań Śląskich wpisywały się w wojnę propagandową, szczególnie w okresie plebiscytowym, od początku 1920 do marca 1921 roku – przypomina Danuta Piękoś-Owczarek z Działu Promocji. – Wojna ta dotyczyła zarówno strony polskiej jak i niemieckiej, a plakaty były w językach polskim, niemieckim lub dwujęzyczne. Zdawano sobie sprawę z tego, że część ludności nie posiada wykrystalizowanej narodowości, dlatego w ten sposób starano się ją pozyskać, a wszystkie pokazane eksponaty warto obejrzeć i porównać – zaprasza. Natomiast 2 listopada o godz. 18.00, w Dzień Zaduszny, odbędzie się premierowy pokaz filmu dokumentalnego „Jak Pan Bóg pozwoli zmartwychwstać… Losy zesłańców do ZSRS w latach 1944-1958” w reż. Adama Turuli. – W ten sposób, poprzez opowieść bohaterów, którzy przeżyli przymusowe deportacje, wspominać będziemy ofiary zsyłek ze Śląska, ale nie tylko, ponieważ po projekcji odbędzie się także debata z udziałem zaproszonych gości – wyjaśnia Danuta Piękoś-Owczarek. Film, przygotowany dla warszawskiego Muzeum Historii Polski, powstał po wielu miesiącach pracy reporterskiej i historyczno-dokumentacyjnej. „Jak Pan Bóg pozwoli…”, to efekt podróżowania z kamerą przez 5000 kilometrów, rejestracji 40 godzin relacji 40 świadków oraz niestrudzonej pracy przy montażu. W rezultacie powstał 31-minutowy film, próbujący przybliżyć losy zesłańców do ZSRR, temat, który nadal nie zaistniał dostatecznie w świadomości wielu Polaków. Co istotne, korzystając z niepublikowanych dotąd fotografii, dokumentów i pamiątek rodzinnych świadków tej bolesnej historii, reżyser nakreślił obraz powojennych aresztowań, internowań, w końcu wywózek do ZSRR w szerszym kontekście. Wkraczająca na dawne tereny RP Armia Radziecka w pogoni za wycofującym się wojskiem hitlerowskim rozpoczyna realizację zadania pacyfikacji antysowieckich nastrojów oraz zapewnienia siły roboczej dla osłabionej gospodarki radzieckiej.   Tak rozpoczyna się od 1944 roku nieprzerwany transport na Wschód ludności pochodzącej z różnych warstw społecznych. Wśród zesłanych znajdowali się żołnierze, działacze podziemia, cywile, wykwalifikowani robotnicy oraz zwykli pracownicy traktowani uznaniowo jako Niemcy. Dotyczyło to głównie mieszkańców Śląska, Pomorza, Warmii i Mazur. Koniec II wojny światowej nie powstrzymał represji, zwłaszcza na terenie dawnych polskich Kresów Wschodnich. Reżyser filmu Adam Turula zajmuje się problematyką represji i zsyłek od dłuższego czasu. W tym roku Muzeum  zorganizowało także premierowy seans wcześniejszego filmu  poruszającego problem wywózek  po II wojnie  pt. „Tragedia Górnośląska 1945”  w reż. Adama Turuli i Aleksandry Fudali. – Po seansie odbędzie się otwarta dyskusja, m.in. z udziałem reżysera oraz prof. Krystyny Heski-Kwaśniewicz i prof. Zygmunta Woźniczki, w której omówione zostaną wątki podjęte w filmie – mówi Danuta Piękoś-Owczarek. – Podczas spotkania chcemy również uzupełnić tematykę dokumentu o kontekst śląski i o bezpośrednią relację bohaterów. Pokaz odbędzie się w nowej siedzibie Muzeum Śląskiego przy ul. Dobrowolskiego 1, równoległej do al. Roździeńskiego, przed Rondem. Wstęp na seans jest bezpłatny. Obowiązuje rezerwacja miejsc do 30 października lub do wyczerpania wejściówek w kasach Muzeum,  pod numerem telefonu 32/ 213 08 70.   Teresa Stokłosa    

Piosenki Grechuty i German w klubie „Maczki”

dodane 24.10.2016
[Sosnowiec] 28 października o godz 17:30 w Miejskim Klubie Maczki w Sosnowcu odbędzie się recital Barbary Brody-Malon z zespołem. Barbara Broda-Malon wystąpi z Grzegorzem Kasperczykiem, Sebastianem Malonem oraz Michałem Żymełką. Koncert będzie poświęcony piosenkom z repertuaru Marka Grechuty i Anny German. Bilety wstępu na koncert w cenie 10 zł są już dostępne w sprzedaży. Barbara Broda-Malon to wokalistka, aktorka, absolwentka Wydziału Wokalno-Aktorskiego Akademii Muzycznej w Katowicach. Certyfikowany pedagog wokalny Międzynarodowego Stowarzyszenia Sztuki Wokalnej „Natural Voice Perfection”. Laureatka wielu festiwali piosenki poetyckiej i aktorskiej, m.in. Festiwalu „Tańczące Eurydyki” im. Anny German w Zielonej Górze, czy XXXVII Spotkań Zamkowych „Śpiewajmy Poezję” w Olsztynie. Finalistka 46 Studenckiego Festiwalu Piosenki w Krakowie w 2010 roku. Półfinalistka Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu w 2011 roku. Współpracuje m.in z Ryszardem Poznakowskim, Orkiestrą Symfoniczną im. Karola Namysłowskiego z Zamościa czy Teatrem Plejada w Krakowie. Grzegorz Kasperczyk – pianista, aranżer, absolwent Wydziału Artystyczno- Pedagogicznego filii Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie. Współpracuje z licznymi zespołami muzycznymi i big bandami. Wykonuje różne gatunki muzyczne, takie jak jazz, latin czy blues. Sebastian Malon – skrzypek, absolwent klasy skrzypiec Akademii Muzycznej im. K. Szymanowskiego w Katowicach. Współpracuje m.in. z Filharmonią Śląską w Katowicach, Orkiestrą Kameralną AUKSO,jak również z innymi zespołami muzycznymi. Michał Żymełka – instrumenty perkusyjne, absolwent klasy perkusji Akademii Muzycznej im. K. Szymanowskiego w Katowicach. Laureat I Nagrody na Międzynarodowym Festiwalu Wibrafonowym w Opolu oraz III nagrody na Międzynarodowym Konkursie Zespołów Perkusyjnych w Plovdiv (Bułgaria) Koncertuje zarówno jako solista, jak również współpracuje z wieloma orkiestrami, m.in. NOSPR-em, Filharmonią Śląską, Orkiestrą Kameralną AUKSO czy Orkiestrą Muzyki Nowej.   (s)

Dziś przedpremierowy pokaz filmu „Jestem mordercą”

dodane 24.10.2016
[Region] W kinie Kosmos w Katowicach po raz pierwszy zostanie dziś zaprezentowany najnowszy film Macieja Pieprzycy. W prapremierze weźmie udział kilkunastu twórców filmu – oprócz reżysera obecni będą aktorzy, operatorzy i producenci filmu, nagrodzonego na 41. Festiwalu w Gdyni Srebrnymi Lwami. Na seans o godz. 17.00  w naszym konkursie pwygrali odwójne zaproszenia czytelnicy „WZ”. Są to: Izabela Jurczak, Aleksandra Lech i Weronika Urgacz.   Thriller inspirowany jest prawdziwymi wydarzeniami z początku lat 70. Główny bohater filmu Janusz Jasiński (w tej roli Mirosław Haniszewski) to młody oficer Milicji Obywatelskiej, który po kolejnych niepowodzeniach śledztwa w sprawie brutalnych zabójstw kobiet w Zagłębiu, zostaje mianowany nowym szefem grupy dochodzeniowej. Postanawia zrobić wszystko, by wykorzystać życiową szansę i złapać seryjnego mordercę.   Maciej Pieprzyca w 1998 roku zrealizował film dokumentalny „Jestem Mordercą”. Po kilkunastu latach wraca do tematu, decydując się jednak na kino autorskie – tu historia Marchwickiego staje się dla reżysera inspiracją, zmienia się jednak czas akcji, inne są też nazwiska bohaterów, a kryminalna intryga okazuje się wyłącznie pretekstem do opowiedzenia o presji dążenia do sukcesu. Główny bohater zaprzedaje swoją duszę i podejmuje niebezpieczny flirt z totalitarną władzą. Jak wiele będzie w stanie poświęcić dla śledztwa?   „Jestem Mordercą” to film dofinansowany w 2016 r. ze środków Śląskiego Funduszu Filmowego (Instytucja Filmowa „Silesia-Film”) kwotą 240 000 zł, wyprodukowany przez RE Studio. Zdjęcia  realizowane były na terenie województwa śląskiego - w Mysłowicach i Katowicach (peron piąty Dworca Głównego, Śląski Urząd Wojewódzki, Hotel "Silesia", Teatr im. Stanisława Wyspiańskiego, osiedle Nikiszowiec). Reżyser i twórca scenariusza do filmu, Maciej Pieprzyca, pochodzi ze Śląska, jest absolwentem i wykładowcą WRiTV UŚ. Autorem zdjęć jest katowiczanin, Paweł Dyllus, również absolwent i wykładowca WRiTV UŚ.   Przedpremierowy pokaz oraz śląska prapremiera filmu odbędą się w poniedziałek, 24 października w kinie Kosmos o godz. 17.00 i 20.00. Na oba seanse w kasie kina dostępne są bilety w cenie 16, 14 oraz 12 zł. Podczas prapremiery obecni będą twórcy filmu, m.in. reżyser i scenarzysta Maciej Pieprzyca, II reżyser Jarosław Stypa, operator Paweł Dyllus, kostiumograf Agata Culak, producentki: Maria Gołoś i Renata Czarnkowska oraz aktorzy: Mirosław Haniszewski, Arkadiusz Jakubik, Piotr Adamczyk, Elżbieta Okupska, Aleksandra Zawalska, Ewa Reymann, Andrzej Chłapecki, Marek Rachoń, Kamil Stankiewicz, Karolina Staniec.   Laureaci konkursu „WZ” swoje podwójne zaproszenia mają do odebrania w kasie kina przed seansem powołując się na listę „Wiadomości Zagłębia i okazując dowód tożsamości.   (s)    

Planeta Topor w pałacu Schoena

dodane 21.10.2016
[Sosnowiec] Po raz pierwszy w Polsce – w Pałacu Schoena Muzeum w Sosnowcu, w ramach XXV Festiwalu Ars Cameralis – w czwartek, 27 października o godz. 18.00, zostanie otwarta wyjątkowa ekspozycja pn. „Planeta Topor. Abram, Roland, Nicolas”. Wystawa zaprezentuje dzieła osiadłej w Paryżu niezwykłej, kilkupokoleniowej artystycznej rodziny Toporów, wywodzącej się z Warszawy. Roland Topor to nazwisko, które potwierdza tezę, że obraz i słowo posiadają potężną moc. Jego sztuka, zainspirowana surrealizmem, jest stawiana w jednym szeregu z dokonaniami artystów określanych ikonami XX wieku, takich jak Eugéne Ionesco, Alejandro Jodorowsky, Fernando Arrabal, którzy podobnie jak Alfred Jarry byli przekonani, że „sztuka bez śmiechu tworzy ułomną duszę”. – Zbliżamy się do dwudziestej rocznicy śmierci artysty, dlatego w ramach tegorocznego Festiwalu Ars Cameralis organizujemy wystawę poświęconą tej fascynującej rodzinie, na której obok dzieł Rolanda, zostaną pokazane prace jego ojca Abrama oraz syna Nicolasa – wyjaśnia nam kustosz Joanna Kunysz z Działu Edukacji i Promocji. – To jedno z najważniejszych wydarzeń festiwalu, z udziałem siostry i syna mistrza Rolanda – dodaje. Najwięcej, bo aż 61 prezentowanych prac, wykonał Roland Topor (1938-1997), urodzony w Paryżu pisarz, dramaturg, reżyser, scenograf, aktor, rysownik-karykaturzysta i grafik. Jest traktowany jako niepowtarzalny twórca czarnego humoru, ironicznie wykorzystujący tradycyjne kody sztuki. W swojej działalności, pod warstwą groteski, krytycznie odnosił się do polityki, obyczajowości czy mieszczańskich wartości. Była w tym swoista sprzeczność, ponieważ wyjątkowo kultywował rodzinne związki. Za największego artystę uważał swojego ojca Abrama (1903-1992), sławnego malarza i rzeźbiarza, którego pejzaże wypełniały ich paryskie mieszkanie. Abram Topor urodził się w Warszawie, a po ukończeniu wydziału rzeźby w Szkole Sztuk Pięknych otrzymał stypendium i wyjechał na dalsze studia do Paryża, gdzie pozostał, założył rodzinę i tworzył do końca życia. Roland z równie dużą atencją traktował syna Nicolasa (ur. 1963 w Paryżu), artystę i podróżnika. Już w dzieciństwie odkrył u niego malarskie ciągoty i przeprowadził wywiad z wówczas pięcioletnim twórcą ilustracji, opublikowany również w Polsce w książce pt. „Połamany ludzik”. Na ekspozycji pojawią się obrazy Rolanda Topora namalowane akrylami oraz prace graficzne łączące różne techniki. Spośród rysunków wyróżniają się ilustracje do „Myśli nieuczesanych” Stanisława Jerzego Leca i „188 Opowieści regulacji” Jacquesa Sternberga. Dzieła graficzne są wynikiem eksperymentów plastycznych polegających na łączeniu rysunku wykonanego wieloma narzędziami: ołówkiem, markerem lub piórem z filcem i kolażem. Tworząc, artysta nie wahał się stosować różnych niekonwencjonalnych podłoży, jak papier gazetowy czy sfotografowana gazeta.   Osobowość seniora rodu, Abrama, przybliżą publiczności 24 dzieła, w tym cztery rzeźby z brązu, 11 obrazów, rysunki i grafiki. Wśród prac wnuka Nicolasa dominują akwarele, zaś wyjątkową atrakcją są prace będące efektem artystycznych poszukiwań, polegających na wzbogaceniu akwarel rysunkiem atramentowym oraz zespalaniu rysunku, gwaszu i akwareli w jednej. Ciekawostką są wspólne prace Rolanda i Nicolasa, w sumie 9 rysunków. Łącznie na wystawie pojawią się 124 dzieła Toporów. Wystawę uzupełniają dwa cykle fotografii autorstwa francuskiej mistrzyni obiektywu, Marie-Laure de Decker. Pierwszy obejmuje 46 zdjęć rodzinnych, dominują portrety Rolanda, są też jego fotografie z Nicolasem, oficjalne i prywatne, wykonane w trakcie codziennych czynności, z których emanuje głęboka więź między ojcem i synem. Drugi zawiera 21 zdjęć przyjaciół Rolanda, który prowadził bujne życie towarzyskie. Wśród nich znajdują się wizerunki m. in. Romana Cieślewicza, Aliny Szapocznikow i Jacquesa Sternberga. Dodatkowy kontekst nadaje wystawie miejsce prezentacji, czyli Pałac Schoena. Wybudowana przez rodzinę niemieckich fabrykantów, otoczona parkiem rezydencja była do 1945 r. domem niezwykle ważnej dla rozwoju Sosnowca trzypokoleniowej przemysłowej rodziny Schoenów. Kuratorami „Planety Topor. Abram, Roland, Nicolas” są Alexandre Devaux i Marek Zieliński, organizatorem Instytucja Kultury Ars Cameralis. Ekspozycja powstała we współpracy z Pałacem Schoena Muzeum w Sosnowcu oraz Atelier Clot, Bramsen and Georges w Paryżu i przy wsparciu Y.C. Aligator Film. Projekt został dofinansowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wystawa będzie udostępniona publiczności bezpłatnie w Pałacu Schoena przy ul. Chemicznej 12 do 27 grudnia br.   – Ponadto przed wernisażem, w środę, 26 października o godz. 19.00, zapraszamy do katowickiego „Ronda Sztuki” na Rondzie na spotkanie z kuratorami wystawy Alexandre Devaux i Markiem Zielińskim oraz siostrą Helene i synem Nicolasem Rolanda Topora – zachęca Joanna Kunysz.   Teresa Stokłosa  
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl