Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Kultura

Wygrali zaproszenia na koncert Fatoumaty Diawary!

dodane 06.11.2014
[Sosnowiec] Już jutro w ramach XXIII edycji Festiwalu Ars Cameralis w sosnowieckiej sali koncertowej Zespołu Szkół Muzycznych im. J. Kiepury przy ulicy Wawel 2 wystąpi malijska wokalistka i gitarzystka Fatoumata Diawara. Koncert rozpocznie o godzinie 19.00. Posłuchają go m.in. Czytelnicy „WZ”, którzy zostali laureatami naszego konkursu. Podwójne zaproszenia na jutrzejszy  koncert wylosowali: Agata Hofelmajer-Roś, Barbara Balwierz i Łukasz Andrzejewski. Będą one do odebrania przed koncertem w punkcie „Ars Cameralis”, usytuowanym przed wejściem na salę. Należy powołać się na listę laureatów „Wiadomości Zagłębia” i koniecznie mieć przy sobie dowód osobisty. Fatoumata Diawara to 32 letnia piosenkarka i aktorka. Jej korzeni należy szukać na Wybrzeżu Kości Słoniowej, tam bowiem urodziła się i dorastała. Wraz z osiągnięciem pełnoletniości wyjechała do Francji, aby spróbować swoich sił jako aktorka. Zanim nagrała swoją pierwszą płytę, to właśnie aktorstwu poświęcała najwięcej czasu. Przy nagrywaniu jej debiutanckiego albumu towarzyszyli jej tacy muzycy jak: Tony Allen na perkusji, Toumani Diabaté na korze, a na basie John Paul Jones.   W twórczości Fatoumaty Diawary słychać tradycyjną muzykę regionu Wassoulou, czyli gatunku który określany jest jednym z najważniejszych przodków bluesa. Natomiast w tekstach można wyraźnie zauważyć wpływ pochodzenia Fatou. Chociaż artystka śpiewa w swoich ojczystych językach, wassoulou i bambara, to miłośnicy jej twórczości podkreślają, iż hipnotyczna i zróżnicowana emocjonalnie barwa głosu artystki jest treścią samą w sobie. Bilety na koncert są do kupienia w cenie 15 zł. Więcej informacji na temat festiwalu: www.arscameralisfestiwal.pl. (maj)

XV Sympozjum Zagłębiowskie

dodane 05.11.2014
[Region, Będzin, Dąbrowa Górnicza] „Zagłębiowskie drogi do niepodległości” to nazwa XV Sympozjum Zagłębiowskiego, które jest owocem współpracy Miejskiej Biblioteki Publicznej w Dąbrowie Górniczej z oddziałem będzińskiego Stowarzyszenia Autorów Polskich i Klubem Kronikarzy Zagłębia Dąbrowskiego im. J. Przemszy-Zielińskiego. Spotkanie odbędzie się w ten piątek w godzinach 16.00 - 18.30 w sali audiowizualnej dąbrowskiej Biblioteki Głównej przy ul. T. Kościuszki 25.   XV Sympozjum Zagłębiowskie zainauguruje prof. dr hab. Zygmunt Woźniczka. W programie piątkowego spotkania m.in. prelekcja Arkadiusza Rybaka nt. „Działalności Józefa Piłsudskiego i Polskiej Partii Socjalistycznej w Zagłębiu Dąbrowskim na przełomie XIX i XX w. jako początek drogi do odzyskania przez Polskę niepodległości”, wykład dr Jacka Malikowskiego pt. „Ku niepodległości. Zagłębiowskie dążenia narodowościowe, społeczne i wolnościowe (1895-1920)”, „Pieśni, piosenki i literatura okresu Legionów 1914-1920” przybliży Zdzisława Kubala, Janina B. Sokołowska opowie o „Józefie Piłsudskim i udziale Zagłębia Dąbrowskiego w walce o odzyskanie niepodległości. Na temat „Organizacji ochrony zdrowia i lecznictwa publicznego w Zagłębiu na przełomie wieku XIX i XX” będzie mówić dr Emilian Kocot, a Grzegorz Onyszko omówi „Chrzest bojowy legionistów-Zagłębiaków pod Krzywopłotami”. Prezes Stowarzyszenia Autorów Polskich Bolesław Ciepiela wspomni zmarłych członków Klubu Kronikarzy Zagłębia Dąbrowskiego.   Wstęp na spotkanie będzie wolny. Patronat nad przedsięwzięciem objął Prezydent Dąbrowy Górniczej Zbigniew Podraza.   (maj)

Spotkanie z Edytą Jungowską

dodane 04.11.2014
[Dąbrowa Górnicza] W środę, 12 listopada, o godzinie 17.00 w sali audiowizualnej Biblioteki Głównej w Dąbrowie Górniczej przy ulicy Kościuszki 25 odbędzie się spotkanie ze znaną i lubianą aktorką, Edytą Jungowską. Obowiązywać będzie wstęp wolny. Edyta Jungowska to aktorka filmowa, teatralna i telewizyjna. Osoba pełna energii, znana z nieposkromionego temperamentu. Aktorka rok po ukończeniu studiów, w 1990 roku, zagrała Pannę Maliczewską w spektaklu „Zapolska, Zapolska” w reżyserii Adama Hanuszkiewicza. W teatrze telewizji zagrała ponad 30 ról. Znana jest też z małego ekranu m.in. z serial „Na dobre i na złe”,  „Ja wam pokażę!” i , „2XL”. Przez lata występowała w programie dla dzieci „Ala i As”, nagrała wiele piosenek i bajek dla dzieci. Najmłodsi znają też aktorkę z bajki pt. „Atomówki”, gdzie Jungowska użycza swojego głosu Brawurce. Jej głosem mówią także bohaterowie innych filmów animowanych, m.in. w bajkach: „Toy Story”, „Kacper”, „Smerfy” i „Rodzina Adamsów”. Cztery lata temu Edyta Jungowska założyła Wydawnictwo Jung-Off-Ska. Aktorka zafascynowana twórczością Astrid Lindgren postanowiła wydać najważniejsze dzieła szwedzkiej pisarki w formie książek do słuchania. I tak powstały serie audiobooków z przygodami Pippi, Dzieci z Bullerbyn, Karlssona z Dachu, Braci Lwie Serce i Emila ze Smalandii. Ambicją aktorki jest wydanie kolejnych książek Astrid Lindgren również w formie audiobooków. Podczas spotkania będzie można nabyć książki do słuchania wydawnictwa Jung-Off-Ska, a także zdobyć autograf aktorki. Spotkanie poprowadzi Agnieszka Strzemińska z Radia Katowice. Spotkanie organizowane jest w ramach festiwalu kultury ZagłębieWood, realizowanego przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Dąbrowie Górniczej, Pałac Kultury Zagłębia i Muzeum Miejskie „Sztygarka” przy wsparciu finansowym Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Górniczej. (maj)

Prestiżowa nagroda w rękach Zagłębianki

dodane 03.11.2014
[Region, Będzin] Zagłębianka Anna66 Andrzejewska, doktorantka katowickiej Akademii Sztuk Pięknych, znalazła się wśród laureatów konkursu International Photography Awards 2014, otrzymując nagrodę w kategorii „Moving image photographer of the year” za film pt. „Cityzens” wykonany techniką animacji poklatkowej. W tym samym konkursie uhonorowano ją wyróżnieniem za fotografię artystyczną pt. „The townspeople. The frame and Beyond”. IPA to prestiżowy konkurs o globalnym zasięgu organizowany przez Lucie Foundation. W miniony weekend w Nowym Jorku odbyła się uroczysta gala, podczas której wręczono statuetki Lucy, potocznie zwane Oskarami Fotografii.   Co to jest IPA? International Photography Awards to konkurs skierowany zarówno do profesjonalistów, jaki i do amatorów fotografii. Jego misją, obok nagradzania najlepszych fotografów na świecie i promowania fotografii, jest też odkrywanie wschodzących talentów. Fotograficy mogą zgłaszać swoje prace w kilkudziesięciu kategoriach. W tym roku na IPA nadesłano aż 30 tysięcy prac z całego świata.  Biorący udział w IPA fotografowie mogą ubiegać się o tytuł Fotografa Roku w m.in. takich kategoriach jak Reklama, Architektura, Edytorial, Fotoksiążka, Sztuka, Natura, Ludzie, Głębsza Perspektywa. Każda z kategorii dzieli się jeszcze na podkategorie. W każdej podkategorii przyznawane jest pierwsze, drugie i trzecie miejsce, a tytuł Fotografa Roku w danej grupie zdobywa autor najlepszych zdjęć ze wszystkich wyróżnionych prac. Jest też kategoria przeznaczona dla twórców wideo, w której to właśnie będzinianka Anna66 Andrzejewska, z pracą pt. „Cityzens” zajęła trzecie miejsce. Będzinianka jako jedna z finalistek konkursu otrzymała też zaproszenie na ceremonię Lucie Awards, gdzie w miniony weekend zostali wyłonieni główni laureaci konkursu oraz gdzie zostały wręczone statuetki Lucie. Niestety, Zagłębianka nie mogła skorzystać z zaproszenia, ale fakt, iż to właśnie jej praca została nagrodzona spośród 30 tysięcy innych nadesłanych z całego świata, i tak jest dla niej niesamowitym wyróżnieniem.   – Jak to w życiu bywa, o nominacji dowiedziałam się w chwili, w której myślami byłam zupełnie gdzie indziej. Akurat w życiu osobistym zmagałam się z problemami zdrowotnymi i byłam bardzo przygnębiona. Dostałam maila, pomyślałam, że źle zrozumiałam. Kiedy zalogowałam się na stronie konkursu i ujrzałam na własne oczy, że rzeczywiście zdobyłam trzecie miejsce w kategorii Moving Images za zgłoszenie pt. „Cityzens” i wyróżnienie w fotograficznym cyklu „The townspeople. The frame and beyond”, czułam się szczęśliwa – podkreśla artystka.   Nagrodzony film to część pracy doktorskiej Andrzejewskiej. Jak tłumaczy autorka, na film składają się dwa elementy ekspozycyjne: fotografia i film wykonany techniką animacji poklatkowej. – Portretowani ubierają lub rozbierają ubrania z oryginalnych pojedynczych kolekcji młodych polskich projektantów mody: Małgorzaty Wasik, Lidii Sajdak, Natalii Jezierskiej i Pawła Pyzika. Muzykę do video-artu skomponował Szymon Szewczyk, montaż wykonała Ena Kielska. Fotografia pełni tutaj rolę upamiętniającą, czy też można powiedzieć, zamykającą portretowaną osobę w ramie. Film pozwala przenieść się do osobistego świata portretowanego, wręcz wkraść się w jego intymność, poznać jego prawdziwie oblicze – opowiada o nagrodzonym filmie Anna66 Andrzejewska. – Rozbieranie się i ubieranie jest momentem przemiany. Na osobowość biologiczno-psychologiczną nakładamy tożsamość społeczną w postaci uniformu. Ubieranie staje się tożsame z nakładaniem maski. Sama jednak czynność, ten gest, ta chwila, kiedy on lub ona zawieszeni są pomiędzy sobą ubranym a rozebranym, to jest tak naprawdę prawdziwa osoba, prawdziwe „ja” – interpretuje swoje dzieło autorka. – Maska natomiast ujęta jest tu w dwójnasób: materialnie i metaforycznie. Wsłuchując się w powstały podczas sesji obraz, można powiedzieć, że maska jest nieodzowną częścią wizerunku człowieka. Model ubrany lub rozebrany to człowiek wciąż posiadający tożsamość biologiczną, kulturową lub społeczną. Dodatkowo człowiek zawieszony pomiędzy tymi dwoma stanami będzie posiadał tożsamość nadaną mu przez osobę trzecią, domniemanego widza – wyjaśnia fotografka. Andrzejewska od zawsze była związana ze sztuką. Inspirowana była poprzez swoją mamę, pasjonującą się akwarelą i  zabierającą córkę na wernisaże swoich znajomych artystów.  – Fotografia była obecna w moim domu i rodzinie, ponieważ wujek dużo fotografował i sam wywoływał. To były lata 70. więc obcowanie z fotografią było bardzo intymne i takie rodzinne. Stąd uwielbiam zapach fotografii, kojarzy mi się z domem rodzinnym i bezpieczeństwem – opowiada Anna66 Andrzejewska. Artystka fotografuje od dekady. Początkowo głównie swoje otoczenie, w szczególności najbliższych. – Moim ówczesnym aparatem była półautomatyczna lustrzanka małoobrazkowa Canon Eos 300v z przecudnym obiektywem 1.2. Uczyłam się sama, metodą prób i błędów. Czytałam literaturę fachową, szczególnie pozycje książkowe z lat 60-70. Szybko nauczyłam się obcować ze światłem. Od początku ciekawił mnie człowiek, interesowało mnie ciało ludzkie i tak zostało do dzisiaj. Bardzo dużo ćwiczyłam. Któregoś dnia przechodziłam ulicą Warszawską w Katowicach, gdzie wówczas była siedziba Związku Polskich Artystów Fotografików i pomyślałam, że kiedyś będę tutaj należeć. Dopiero po egzaminach do ZPAF przypomniałam sobie o tym, o czym wówczas zamarzyłam – wspomina fotografka.   Andrzejewska jest zdania, że aparat to tylko narzędzie w ręku człowieka. Docenia dorobek Vermeera, który jest dla niej niekwestionowanym mistrzem pod względem technicznego podejścia do fotografii. Aczkolwiek w procesie wykonywania zdjęć najważniejsze jest dla niej wykorzystywanie ich do przeżywania bliskich jej idei. Tak jak robili to Zofia Rydet, Natalia LL oraz Waldemar Jama. – To fotografujący nadaje kształt temu, co znajdzie się na obrazie. Oczywiście wzrusza mnie fotografia społeczna i reporterska. Jednak, o dziwo, bardziej interesuje mnie osoba fotografującego, dlaczego wybrał taki wycinek rzeczywistości a nie inny, takich ludzi a nie innych, opowiedział historię, ponieważ wywołała w nim jakieś emocje, czy też ze względu na łatwość sfotografowania jakiegoś wątku – wyjaśnia Andrzejewska.   Artystka zajmuje się fotografią kreacyjną. W tej dziedzinie jej autorytetami są OliveroToscani oraz Erwin Olaf. – Fotograficy kreacyjni posługują się fotografią w celu skomentowania czy zdemaskowania zachowań społecznych, które wydają się im ważne i godne komentarza, jednak sposób podania jest jak najbardziej bliski estetyce komercyjnej. Fotografia to przede wszystkim ludzie, których się fotografuje. To szacunek do uczuć i decyzji drugiej strony, która pozwala się sfotografować – przybliża obszar swoich zainteresowań artystka.   W konkursie IPA fotografka została natomiast wyróżniona za pracę, która koncentrowała się wokół tworzenia animacji poklatkowej. Na swoim koncie posiada więcej tego typu realizacji m.in. „Balladę o morderstwie”, „Close”, „Home” oraz „NeverEnding Poland”,  wszystkie w reżyserii EnyKielskiej, z którą Andrzejewska współpracuję od początku swojej drogi fotograficznej. Nagrodzony film dostępny pod linkiem http://vimeo.com/89097818.     Maja Żukowska    

Kolberg 2014 w Zagłębiu Dąbrowskim

dodane 03.11.2014
[Region, Będzin] W Muzeum Zagłębia w Będzinie podsumowano projekt dokumentacyjno-badawczy „Tropem Kolberga – etnograficzne badania terenowe Zagłębia Dąbrowskiego”, mający na celu ochronę oraz popularyzację dziedzictwa kulturowego naszego regionu. Teren ten bogaty kulturowo, w którym ścierają się elementy z obszarów Małopolski i Górnego Śląska, jest badawczo w niewielkim stopniu spenetrowany, stąd też potrzeba pochylenia się nad obecną kondycją tradycyjnych zwyczajów i obrzędów, a także udokumentowania tradycyjnego budownictwa. Projekt realizowany był w ramach Promesy – Kolberg 2014 przez Regionalny Ośrodek Kultury w Katowicach oraz będzińskie muzeum. W trakcie spotkania zaprezentowano wystawę 30 fotografii autorstwa Roberta Garstki i Bartosza Gawlika. Fotografie przedstawiają zwyczaje i tradycje doroczne oraz rodzinne mieszkańców Zagłębia Dąbrowskiego praktykowane współcześnie oraz tradycyjne budownictwo obecne na terenach pogranicza małopolsko-ląskiego. Prezentowane fotografie są jedynie wyborem dokonanym spośród kilkuset wykonanych zdjęć i kilkudziesięciu zamieszczonych na płycie CD podsumowującej zadanie. Goście mogli zapoznać się z towarzyszącą projektowi stroną internetową (http://tropemkolberga.pl/), wysłuchać podsumowania badań prowadzonych w ramach zadania, które koordynowała etnograf Dobrawa Skonieczna-Gawlik, a także wziąć udział w dyskusji.   Projekt „Tropem Kolberga – terenowe badania Zagłębia Dąbrowskiego” był projektem wielowątkowym. Pierwszym działaniem był tzw. etap szkolny, czyli krótkie badania etnograficzne pięciu wybranych zwyczajów dorocznych oraz rodzinnych prowadzone przez współpracujące szkoły, ośrodki kultury oraz stowarzyszenia w dziesięciu miejscowościach Zagłębia Dąbrowskiego. Do współpracy zaproszono: Zespół Szkolno-Przedszkolny w Wojkowicach Kościelnych, Gimnazjum im. Marszałka J. Piłsudskiego w Psarach, Ośrodek Kultury w Koziegłowach, Szkołę Podstawową w Toporowicach, Publiczne Gimnazjum im. Marszałka J. Piłsudskiego w Siemoni, Szkołę Podstawową nr 23 w Dąbrowie Górniczej, Fundację „Stara Szkoła” z Ryczowa-Kolonii, Gminny Ośrodek Kultury w Niegowej, Zespół Szkolno-Przedszkolny w Żelisławicach oraz Zespół Szkół nr 2 w Niegowonicach. Młodzież z tych miejscowości przeprowadziła 79 wywiadów kwestionariuszowych z 83 informatorami. Spośród wszystkich prac wybrano dwie grupy: z Siemoni i Koziegłów, które w ramach nagrody przyjechały do będzińskiego muzeum na warsztaty poruszające tematykę zagłębiowskich tradycji, budownictwa i stroju. Jury, w skład którego wchodziła dyrekcja i pracownicy Muzeum Zagłębia, Regionalnego Ośrodka Kultury oraz etnograf, przyznała także nagrodę indywidualną uczniowi z Ryczowa-Kolonii Kamilowi Królikowskiemu.   Drugim zadaniem projektu było przeprowadzenie kwestionariuszowych badań terenowych. Badania te, prowadzone według rozbudowanego kwestionariusza badawczego dotyczącego zwyczajów i obrzędów dorocznych oraz rodzinnych, dobyły się w czerwcu i lipcu br. w 24 wsiach i miejscowościach leżących na terenie zagłębiowskich gmin i parafii: Żelisławice, Koziegłowy, Niegowa, Niegowonice, Tucznawa, Targoszyce/Toporowice, Siemonia, Bobrowniki, Psary i Ogrodzieniec. Etnografowie zebrali 100 wywiadów z 103 informatorami, niejednokrotnie uzyskując ciekawe informacje pozwalające zaplanować i wykonać dokumentację fotograficzną lub filmową uroczystości kościelnej bądź rodzinnej. W ramach prowadzonych badań pozyskano także fotografie z albumów rodzinnych, dokumentujące życie mieszkańców poszczególnych miejscowości. Wśród informatorów, którzy wyrazili ochotę na przyjęcie etnografów i poświęcenie im kilku godzin na rozmowę, największą grupę stanowiły osoby urodzone w latach 1931 – 1940 (43 osoby). Najstarszy informator miał 98 lat, a najmłodsza osoba urodziła się w 1961 roku.   Trzecim etapem projektu przyczyniającym się do dokumentacji obrzędów i zwyczajów mieszkańców pogranicza małopolsko-śląskiego było wykonanie cyklu fotografii uroczystości kościelnych, zachowań ludycznych oraz obrzędów rodzinnych. Zdjęcia wykonano w 28 miejscowościach leżących na terenie Zagłębia Dąbrowskiego m.in.w Dąbiu, Niegowonicach, Mzurowie, Tucznawie, Psarach, Leśniakach, Koziegłówkach oraz Sączowie.   W ramach ministerialnej Promesy – Kolberg 2014 wykonano również fotografię tradycyjnego budownictwa w 10 zagłębiowskich miejscowościach i dzielnicach: Czeladzi, Górze Siewierskiej, Kolonii Cieśle, Pińczycach, Postaszowicach, Sławkowie, Strzemieszycach, Trzebiniowie, Wierzbicy oraz Winownie. Utrwalono wiele zabudowań o konstrukcji drewnianej, kamiennej, ceglanej lub mieszanej oraz założono karty ze zdjęciem budynku, krótkim opisem i stanem zachowania.   Zgodnie z założeniami projektu wykonano również dokumentację filmową trzech zwyczajów związanych z rokiem obrzędowym: „Misiów” z gminy Niegowa, „Turków” z Koziegłówek i Winowna oraz procesji w dniu Wniebowzięcia NMP w Niegowonicach.   Obecnie dobiega końca ostatnie zadanie realizowane w ramach „Tropu Kolberga...” mianowicie wykłady i prezentacje w szkołach, ośrodkach kultury i stowarzyszeniach omawiające realizację projektu, wyniki pozyskane podczas badań oraz fotografie wykonane w trakcie etnograficznych wypraw w teren.   Regionalny Ośrodek Kultury w Katowicach – wnioskodawca i główny realizator zadania – już przygotowuje się do kontynuacji projektu, mającego na celu dalsze dokumentowanie bogatych tradycji mieszkańców Zagłębia Dąbrowskiego.   (s) foto: Bartosz Gawlik, Robert Garstka

Miasto artystycznym poligonem

dodane 31.10.2014
[Jaworzno] To będzie już ostatni etap drugiej edycji festiwalu sztuki współczesnej Arat Tranzyt, odbywającego się w Jaworznie. W programie imprezy, nad którą honorowy patronat objął prezydent miasta Paweł Silbert, znalazły się m.in. wystawy, spotkania oraz koncert Leszka Możdżera. Na kolejne wydarzenia, które potrwają do połowy listopada, jaworznicki Teatr Sztuk zaprasza w poniedziałek 3 listopada. Druga edycja festiwalu, ktora rozpoczęła się 3 września, opiera się w znacznej mierze na działaniach wspólnotowych, integrujących zarówno artystów i tzw. Nie-artystów. –  Poprzez prezentację współczesnych praktyk w sztuce, Art Tranzyt zapozna mieszkańców Jaworzna ze sposobami funkcjonowania performance i akcji artystycznych. Zaproszeni artyści będą prezentować działania i artefakty będące komentarzem do przemian społecznych, obyczajowych i politycznych. Nie zabraknie również twórców eksplorujących zagadnienia teoretyczne i filozoficzne. Laboratoryjny charakter działań umożliwia ukazanie szerokiego spektrum postaw twórczych oraz różnorodnych kontekstów i doświadczeń historycznych – informuje Anna Galas z Działu promocji Teatru Sztuk w Jaworznie.   W drugiej edycji festiwalu działania akcyjne poszerzone zostały o garaffit knitting. –  Na całym świecie od kilku lat tradycyjne „dzierganie” przeżywa swoisty renesans. Robótki ręczne nie tylko stały się popularną formą spędzania wolnego czasu, ale za sprawą artystów przebojowo weszły na salony sztuki. Organizowane w znaczących galeriach i muzeach wystawy artystów posługujących się drutami, szydełkiem i igłą dowodzą, że za pomocą tradycyjnego rzemiosła można stworzyć interesujące dzieła sztuki współczesnej. Dzieła, które nie tylko dostarczają przeżyć estetycznych, ale również dotykają najistotniejszych problemów współczesnego świata. Pro-społeczne czy pro-ekologiczne projekty realizowane w Wielkiej Brytanii, Niemczech, USA wykorzystujące techniki ręcznego rzemiosła cieszą się wielką popularnością – uzasadniają organizatorzy z jaworznickiego Teatr Sztuk.   I tak od 3 do 15 listopada w galerii Sektor 1, Laboratorium artystyczne „Jaworzno” będzie prezentować projekt  „Geosfera i teren byłego obozu pracy przymusowej w Jaworznie”. Kuratorem projektu jest Leon Tarasewicz, udział w nim biorą  studenci ASP Warszawa. W dniach 6,7,13 i 14 listopada  o godzinie 16.00 w galerii Sektor 1 odbędzie się cykl wykładów „Obóz dwóch totalitaryzmów”, który poprowadzi Maria Leś-Runicka. Natomiast 9 listopad o godzinie 19.00 w Hali MCKiS, ul. Grunwaldzka 80 odbędzie się koncert „Leszek Możdżer solo”.   Więcej informacji o festiwalu Art Tranzyt można znaleźć w siedzibie CK Teatr Sztuk w Jaworznie (ul. Mickiewicza 2) i Galerii Sektor I (ul. Mickiewicza 21) oraz na stronach:www.teatrsztukwjaworznie.pl i www.galeriasektor1.pl.   (s)

Wytańczyć poezję

dodane 30.10.2014
[Region, Dąbrowa Górnicza] Jezioro łabędzie – balet z muzyką Piotra Czajkowskiego oraz choreografią Mariusa Petipa i Lwa Iwanowa – jest bez wątpienia jednym z najsłynniejszych spektakli baletowych świata. Od dnia premiery, która miała miejsce 4 marca 1877 roku w moskiewskim Teatrze Bolszoj, przedstawienie wystawiane jest niezmiennie na całym świecie. 28 października spektakl zawitał do Pałacu Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej i to nie w byle jakiej aranżacji, bo do zagłębiowskiego miasta przyjechała najsłynniejsza światowa grupa baletowa, St. Petersburg Ballet. Sama fabuła baletu jest z pewnością znana, choćby dlatego że wielokrotnie była przerabiana i adaptowana na potrzeby filmu i telewizji (vide nawet bajka dla dzieci z Barbie w roli głównej). Mamy więc odwieczną walkę dobra ze złem, namiętność, zdradę i potęgę prawdziwej miłości. Oto książę Zygfryd zakochuje się w zamienionej w łabędzia Odettcie (białym łabędziu), przysięga jej wieczną miłość, by ta mogła powrócić do ludzkiej postaci. Następnego dnia jednakże, na balu zorganizowanym przez matkę księcia, pojawia się czarnoksiężnik Rothbar z córką Odylią (czarnym łabędziem), łudząco podobną do Odetty. Oszukany Zygfryd obiecuje jej miłość, czym skazuje prawdziwą ukochaną na wieczność w postaci łabędzia. Gdy książę orientuje się w pomyłce, jest już za późno.   Zakończeń spektaklu jest wiele, rosyjski balet zaproponował happy end – czarnoksiężnik zostaje pokonany przez dwórki Odetty, a miłość dziewczyny i Zygfryda triumfuje.   St. Petersburg Ballet powstał w roku 1994 z inicjatywy Konstantina Tachkina i od tego czasu ze swoimi przedstawieniami jeździ po całym świecie. Niestety, do Polski zawitał bez orkiestry pod batutą Aleksandra Kantorova – zapewne towarzyszenie żywej orkiestry wzmocniłoby jeszcze oddziaływanie spektaklu. Podobnie scenografia, piękna, ale trudno było nie oprzeć się wrażeniu, że zrobiona z większym rozmachem prezentowałaby się jeszcze ciekawiej. Dąbrowska scena wydawała się bowiem za mała – tancerze nie mogli też przez to do końca pokazać swych zdumiewających i budzących podziw umiejętności, zwłaszcza w scenach zbiorowych.   Taniec jednak zachwycał, tym bardziej że do Polski przyjechała absolutna czołówka tancerzy rosyjskiego baletu. W roli Odetty zatańczyła Irina Kolesnikova, księcia Zygfryda zagrał zaś Dmitry Akulinin. Ich popisy budziły wielki aplauz publiczności. Kolesnikova sprawiała wrażenie płynącej w powietrzu, jakby taniec nie sprawiał jej żadnego wysiłku, jakby był czymś naturalnym niczym oddychanie. Oboje udowadniali także, że ludzkie ciało jest w stanie przybrać mniej lub bardziej zaskakujące figury… Lekkość, zwinność, synchronizacja ruchów i gestów, ogromne zaufanie do partnera – to cechy najlepiej opisujące ich taniec. Do tego malujące się na twarzy emocje.   Kolesnikova tańczy zresztą w jeszcze dwóch najważniejszych światowych baletach – Dziadku do orzechów i Giselle. Jest także laureatką wielu prestiżowych nagród i w tej chwili chyba jedną z najbardziej utalentowanych primbalerin na świecie. Podobnie zdumiewający jest Akulinin. Dopiero skończył trzydzieści lat, a już od dziesięciu jest pierwszym solistą petersburskiego baletu. Widzowie mieli zatem możliwość zobaczyć creme della creme St. Petersburg Ballet. Warto dodać, że to nie jedyna okazja. Grupa przyjechała do Polski w prawdziwą trasę koncertową – Jezioro łabędzie i Śpiącą królewnę będzie można zobaczyć jeszcze w takich miastach jak m.in. Rzeszów, Wrocław, Włocławek, Gdynia, Łódź, Krosno czy Otrębusy koło Warszawy.   Mówi się, że muzyka jest jedynym językiem uniwersalnym, rozumianym na całym świecie. Balet Jezioro łabędzie jest tej tezy najlepszym dowodem. Historia opowiedziana została przepiękną muzyką i znakomitym tańcem. I tylko to wystarczyło, żeby widzowie wyszli z Pałacu Kultury Zagłębia wzruszeni i poruszeni pięknem nie tylko miłosnej opowieści, ale i pięknem ruchów, gestów i mimiki. A przecież w dzisiejszym świecie tak łatwo zapomnieć o wadze tego typu komunikacji. Magdalena Boczkowska

Japońska sztuka na wystawie „Manggha”

dodane 28.10.2014
[Dąbrowa Górnicza] Furoshiki, czyli japońskie chusty służące do tradycyjnego pakowania prezentów i przenoszenia przedmiotów, utensylia do japońskiej ceremonii herbacianej oraz akcesoria kobiece, jak np. wachlarze będą prezentowane na wystawie „Manggha”, która w poniedziałek 3 listopada zostanie otwarta w dąbrowskiej w Bibliotece Głównej przy ul. T. Kościuszki 25 o godz. 17.00. Wystawa została udostępniona przez Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej w Krakowie. Poza japońskimi utensyliami częścią ekspozycji będzie grafika cyfrowa Kuby Woynarowskiego, poświęcona jednemu z najsłynniejszych polskich kolekcjonerów sztuki japońskiej – Feliksowi „Manggha” Jasieńskiemu. Zbiór 40 wielkoformatowych ilustracji wzbogacony jest o fragmenty pisanych ostrym piórem tekstów głównego bohatera. Na wystawie będzie można zobaczyć także fotografie Ze'eva Aleksandrowicza. Ekspozycja „Nasz człowiek w Japonii” to zdjęcia dokumentujące podróż Aleksandrowicza do Japonii w 1934 r. Jest to interesujący zapis zderzenia Zachodu ze Wschodem, spotkania odmiennych kultur i innych ludzi. Ów zapis nieistniejącego już dzisiaj świata to o wiele więcej, niż tylko bardzo dobre zdjęcia europejskiego turysty, który odbył podróż po Japonii. Dopełnieniem wystawy są plakaty z działalności Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha w Krakowie. Ekspozycję będzie można oglądać do 30 listopada w Galerii Klubowej i holu Biblioteki Głównej. Wstęp wolny. Wystawa organizowana jest w ramach trzeciej edycji festiwalu kultury ZagłębieWood. Przedsięwzięcie realizowane jest przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Dąbrowie Górniczej, Pałac Kultury Zagłębia i Muzeum Miejskie „Sztygarka” przy wsparciu finansowym Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Górniczej. (s)  
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl