Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Kultura

Paradoks czasu według artystów w Pałacu Schoena

dodane 02.12.2015
[Sosnowiec] Prace trzydziestu dwóch artystów, głównie z Zagłębia, będzie można ocenić podczas czwartkowego wernisażu, 3 grudnia o godz. 18.00, w Pałacu Schoena. Wystawa jest pokłosiem XVIII Sosnowieckich Spotkań Artystycznych, tradycyjnego pleneru plastyczno-fotograficznego, który przeniósł się w tym roku z Beskidów do Zakopanego.   – Kilkudniowe, wyjazdowe spotkania twórców związanych z naszym miastem od wielu lat stanowią integralną część corocznego kalendarza kulturalnego – powiedziała „WZ” Joanna Kunysz z Działu Edukacji i Promocji Muzeum w Sosnowcu. – Z biegiem czasu jednakże zmieniała się ich formuła, obecnie są skierowane zarówno do młodych, debiutujących artystów oraz tych z dużym dorobkiem. Integrują lokalne środowisko, pozwalają uczestnikom w ciągu kilku dni wspólnego pobytu poznać się, wymienić doświadczenia, zaprezentować techniki, a tym roku będzie wyjątkowo różnorodnie, bo pokażemy obrazy, fotografie, instalacje i sztukę videoartu – wyjaśniła. O wyborze zapraszanych na plener twórców decydują komisarze, znani sosnowiczanie związani ze sztuką. W tym roku komisarzem pleneru fotograficznego był Jerzy Łakomski, plastycznego Adriana Zimnowoda. – Od początku Spotkań Artystycznych warunkiem uczestnictwa jest przekazanie jednej poplenerowej pracy do zbiorów sosnowieckiego Muzeum, co zaowocowało znaczącym powiększeniem się naszej kolekcji – podkreśla Joanna Kunysz.   Motto tegorocznych Spotkań to „Paradoks czasu według artysty współczesnego”. Czas, subiektywnie odczuwany przez każdego człowieka, a szczególnie przez wrażliwego artystę, stał się wiodącym hasłem zakopiańskiego pleneru. Pokazane na pałacowej wystawie dzieła trzydziestu dwóch uczestników są wynikiem osobistej refleksji ich autorów, swobodnie traktujących zgłębiany temat. Po raz pierwszy wszystkie znajdą się na jednej wspólnej ekspozycji – do 2014 roku fotografie były pokazywane oddzielnie – zaaranżowanej na powierzchni 400 m mkw. wyremontowanego Pałacu Schoena. Wystawa, zawierająca eksponaty różnorodne, podkreśli jedną z zasadniczych cech sztuki najnowszej – jej interdyscyplinarność. Najlepsze prace zebrano w starannie opracowanym, pamiątkowym katalogu.   Wernisaż odbędzie się 3 grudnia o godz. 18.00. Podczas czwartkowego spotkania zaprezentują się wszyscy uczestnicy tegorocznego pleneru: Anna66 Andrzejewska, Zbigniew Bajek, Joanna Bratko-Lityńska, Gabriela Buzek, Marek Chlanda, Jacek Chmiest, Jerzy Chrapka, Wojciech Ćwiertniewicz, Monika Gruszewicz, Marek Haładuda, Dariusz Kindler, Krzysztof Kiwerski, Michal Kusiak, Jerzy Łakomski, Katarzyna Łata-Wrona, Stanisław Michalski, Damian Mickoś, Mikołaj Mikołajczyk, Jowita Mormul, Kamil Myszkowski, Andrzej Niczewski, Olga Pałka-Śląska, Zbigniew Podsiadło, Małgorzata Rozenau, Maciej Stobierski, Aleksandra Urban, Małgorzata Wielek-Mandrela, Paweł Więcławek, Józef Wolny, Aleksandra Wójcik, Ewa Zawadzka, Tomasz Zawadzki.   Ekspozycja, pod honorowym patronatem prezydenta Sosnowca, potrwa do 24 stycznia 2016 roku.   Teresa Stokłosa

Krew nie woda według R. Pawlaka

dodane 26.11.2015
[Sosnowiec] Miejska Biblioteka Publiczna w Sosnowcu serdecznie zaprasza na spotkanie autorskie z Romualdem Pawlakiem, promujące najnowszą publikację autora „Krew nie woda”. Spotkanie prowadzone przez Magdalenę Boczkowską odbędzie się we wtorek 1 grudnia o godz. 18.00 w Czytelni Biblioteki Głównej przy ul. Zegadłowicza 2. Uczestnicy spotkania będą mieli możliwość zakupienia książki „Krew nie woda” w promocyjnej cenie oraz uzyskania autorskiej dedykacji. Wstęp wolny.   Romuald Pawlak – rocznik 1967. Zaczynał od pisania fantastyki, opublikował kilka książek, w tym historię alternatywną „Inne okręty” o odmiennym przebiegu konkwisty, „Czarem i smokiem” czy „Cabezano, król karłów” o rewolucji na dworze pewnego hiszpańskiego księcia. W roku 2007 ukazała się jego pierwsza powieść dla dzieci, „Miłek z Czarnego Lasu”, która wywróciła jego pisarską karierę do góry nogami, dostał bowiem za tę powieść prestiżową nagrodę IBBY dla najlepszej książki dla dzieci w roku 2008. Odtąd pisze prawie wyłącznie dla dzieci i młodzieży, z rzadka przypominając się powieściami dla dorosłych, raczej obyczajowymi niż fantastyką. W książce „Krew nie woda” Romuald Pawlak przedstawia dowcipną i błyskotliwą analizę polskiej sceny politycznej, udowadniając, że polityka nie jest zajęciem dla zwyczajnych ludzi. Albo w ogóle ludzi. Marszałek Sejmu Radecki nie ma lekkiego życia. Nie dość, że spoczywa na nim odpowiedzialność za losy kraju i przyszłość kierowanej przez niego partii, nie dość, że zbliżają się wybory parlamentarne i trwa gorąca kampania, nie dość, że do koalicjantów z Naszej Ziemi nie można mieć za grosz zaufania, a opozycja czeka tylko na najmniejszy przejaw słabości rządzących, to jeszcze lada chwila marszałka zaczną ścigać przedstawiciele Europejskiej Federacji Nieludzi oraz jego rodacy. Ci ostatni pewnie z widłami i z kropidłem. Czy z czym tam wychodzi się na wampiry. Marszałek Radecki bowiem tak jak większość politycznej elity Polski, nie jest człowiekiem. A jego partyjny kolega, hrabia Ponimirski, postanowił właśnie objawić tę prawdę światu. Dlatego teraz Radecki musi jednocześnie ścigać niepokornego działacza, zanim ten wpędzi wampirów i ghuli w poważne tarapaty, prowadzić kampanię, w której jego rywalem  jest m. in. stary polityczny wyjadacz Driller, uporać się ze spalonym mostem w stolicy i… nie zwariować. Autor m.in.: Inne okręty /2003/, Rycerz bezkonny /2004/, Czarem i smokiem /2005/, Wilcza krew, smoczy ogień /2006/,Bo to jest wojna, rzeź i rąbanka /2007/, Armia ślepców /2007/, Smocze gniazdo /2008/, Cabezano. Król karłów /2010/ , Przeskoczyć przez ogień /2010/, Związek do remontu /2011/, Dziura w sercu /2012/, Krew nie woda /2015/.   (s)  

Kop – Ciuszek, czyli bajka o Królewnie, co za dużo ciuchów miała

dodane 25.11.2015
[Będzin]   Jak zmieniłoby się życie Kopciuszka, gdyby w życiu ojca nie pojawiła się Zła Macocha? Na czym polega „CIUCHOFRENIA”? Co w jednej baśni robi Kot w Butach, Szewczyk Dratewka i Czerwony kapturek? Co się dzieje, gdy król zaciąga kredyt i co oznacza słowo „KONSEKWENCJE”? Na te i wiele innych pytań będzie można znaleźć odpowiedź po obejrzeniu odmienionej wersji „Kop-Ciuszka” w wydaniu będzińskiego Teatru Dormana. Premiera w sobotę 28 listopada o godz. 17.00. Kolejne spektakle: 1 grudnia o godz. 10.00, 2 grudnia o godz. 10.00 i 12.15 oraz 3 grudnia o godz. 8.00, 10.00 i 12.15. Wielki bal, z okazji 18 urodzin, zakupowe szaleństwo, paryski szyk, ekstrawagancja, najnowsze zakupowe trendy, a zamiast karety z dyni – prawdziwy pokaz mody. Oto nowy, zupełnie inny wymiar baśni, gdzie znajomo brzmiące imię stanowi jedynie bazę wyjściową dla niespotykanych wariacji, komedii pomyłek i dynamicznych zwrotów akcji. Jest to zgrabnie i z dużą dozą dowcipu opowiedziana historia rozkapryszonej dziewczynki, której ojciec rekompensuje deficyty rodzinne kolejnymi podarunkami. Opowieść dzięki temu staje się przestrogą przed zbyt lekkodusznym i beztroskim odnoszeniem się do prozy życia i dóbr materialnych. Nie można mieć wszystkiego bez ponoszenia odpowiedzialności za swoje czyny.   Jest to również opowieść o wartościach, przyjaźni, o dojrzewaniu ale i dojrzałości oraz tym, jak dzięki temu łatwiej poradzić sobie w życiu. A wszystko to splecione w misterne układy choreograficzne i precyzyjny ruch sceniczny, dzięki reżyserowi Witoldowi Jurewiczowi, znanemu widzom teatru także z roli tancerza, choreografa, performera, czy wykładowcy Akademii Muzycznej w Łodzi. Całokształt dopełnia inspirowana teledyskami scenografia i kostiumy. Przedstawienie jest dofinansowane ze środków MKiDN. Bilety w cenie 20 zł, 18 zł oraz grupowe 15 zł, są już w sprzedaży, rezerwacji można dokonać pod numerem telefonu (32) 269-89-15. Kop – Ciuszek, czyli bajka o Królewnie, co za dużo ciuchów miała Reżyseria: Witold Jurewicz     Scenografia: Maria Kanigowska     Muzyka: Stanisław Rzepiela     Tekst: Grzegorz Reszka     Obsada: Katarzyna Bała, Dominika Dzierżęga, Edyta Dziura, Agata Madejska,   Agnieszka Raj-Kubat, Kamil Katolik, Karol Kojkoł, Patrycy Hauke, Stefan Szulc     (s)

Ostatnie dni na zgłoszenia do Konkursu AL LEGRO

dodane 25.11.2015
[Sosnowiec] Do 27 listopada można zgłaszać swój udział w piątej edycji Ogólnopolskiego Konkursu Piosenki AL LEGRO. TRIBUTE TO SZPILMAN. Spośród nadesłanych zgłoszeń jury w składzie Andrzej Jagodziński, Marian Opania oraz Katarzyna Groniec wybierze wykonawców, którzy będą walczyć o statuetkę Grand Prix oraz o 6 tys. zł. Pula nagród wynosi 12 tys. zł. Aby wziąć udział w konkursie trzeba mieć co najmniej 17 lat, być wokalistą (uczniem lub absolwentem szkoły muzycznej lub teatralnej) bądź amatorem oraz wystąpić jako solista lub wspólnie z zespołem (muzycznym, wokalnym, wokalno – instrumentalnym etc.). W najbliższy piątek, 27 listopada, mija termin zgłoszeń minimum jednej aranżacji lub interpretacji utworu Władysława Szpilmana. Utwory należy przesyłać na adres e-mailowy: szpilman@kiepura.pl lub wysłać tradycyjną przesyłką pocztową z dopiskiem „SZPILMAN” na adres Biura Konkursu: Miejski Klub im. Jana Kiepury, 41-200 Sosnowiec, ul. Będzińska 65. O wyniku eliminacji uczestnicy zostaną poinformowani do 3 grudnia drogą elektroniczną oraz poprzez komunikat o wynikach eliminacji zamieszczony na stronie internetowej konkursu www.szpilmankonkurs.pl. Zakwalifikowani do publicznych przesłuchań zaprezentują swoje wokalne umiejętności przed jury 5 grudnia w Sali Widowiskowo – Koncertowej MUZA przy ul. Warszawskiej 2. Jurorzy wybiorą spośród nich sześcioro wykonawców, którzy dzień później powalczą o Grand Prix. Finałowe zmagania w MUZIE odbędą 6 grudnia o godz. 12.00 (wstęp wolny), natomiast o godz. 18.00 (wstęp biletowany) zostanie odczytany werdykt jury oraz goście wysłuchają nagrodzonych interpretacji utworów Władysława Szpilmana, a także recitalu Katarzyny Groniec. Finał tegorocznej edycji poprowadzą dziennikarze Telewizji Polskiej Aneta Chwalba oraz Marek Durmała. Dodatkowo Miejski Klub im. Jana Kiepury zaprasza na recital wybitnego amerykańskiego pianisty jazzowego Uri Caine’a. Muzyczne spotkanie będzie miało miejsce 5 grudnia o godz. 19.30 w Sali Koncertowej Zespołu Szkół Muzycznych w Sosnowcu przy ul. Wawel 2, bilety wstępu w cenie 10 zł. Honorowy patronat nad Ogólnopolskim Konkursem Piosenki AL LEGRO. TRIBUTE TO SZPILMAN objęła Pani Halina Szpilman, żona Władysława Szpilmana oraz prezydent Sosnowca, Arkadiusz Chęciński. Więcej na www.szpilmankonkurs.pl. Piotr Celej

Konstanty Ćwierk – głos Zagłębia Dąbrowskiego

dodane 23.11.2015
[Sosnowiec] W czwartek 26 listopada o godz. 12.00 w Czytelni Biblioteki Głównej Miejskiej Biblioteki Publicznej w Sosnowcu przy ul. Zegadłowicza 2 odbędzie się wernisaż wystawy „Konstanty Ćwierk – głos Zagłębia Dąbrowskiego”. Ekspozycja prezentuje materiały dotyczące życia i twórczości sosnowieckiego pisarza i dziennikarza. Podczas wernisażu będzie miało miejsce wręczenie wyróżnienia w konkursie pod honorowym patronatem Pani Marii Ćwierk. Wstęp wolny.   120. rocznica urodzin jest okazją do przypomnienia postaci Konstantego Ćwierka i przybliżenia jego twórczości młodemu pokoleniu sosnowiczan. Konstanty Ćwierk znany przede wszystkim jako poeta, interesował się także sprawami społecznymi i socjalnymi mieszkańców Sosnowca i Zagłębia Dąbrowskiego w XX-leciu międzywojennym. Jego życie było silnie związane z czasami, w których się urodził i dorastał. Konsekwentnie i z pasją realizował swoje plany, a marzenia były nieustającym źródłem poszukiwań  osobistych, zawodowych i twórczych. „Urodziłem się robotnikiem, wykształciłem na handlowca, pragnąłem być aktorem, bywałem nauczycielem, zostałem dziennikarzem” – to słowa, którymi Konstanty Ćwierk określał swoją biografię.   Część ilustracyjną wystawy uzupełniają artefakty, udostępnione przez rodzinę pisarza. W ramach ekspozycji można obejrzeć oryginalną maszynę do pisania, lampę, kałamarz, zdjęcia rodzinne i dokumenty, czy też Srebrny Wawrzyn Polskiej Akademii Literatury przyznany Konstantemu Ćwierkowi w 1938 r.   Otwarciu wystawy, której kuratorem jest Tomasz Chodowiec, towarzyszyć będzie ogłoszenie wyników konkursu im. Konstantego Ćwierka „Zagłębie Dąbrowskie ma głos” i wręczenie wyróżnienia za tekst publicystyczny.   Wystawa w aranżacji plastycznej Magdaleny Miski będzie prezentowana w budynku Biblioteki Głównej przy ul. Zegadłowicza 2 w dniach 26 listopada – 31 grudnia 2015 r. W poniedziałki, wtorki, środy, piątki w godzinach 10.00-19.00, w czwartki i soboty – 10.00-15.00.   (s)

Kobieta jest jak Sosnowiec – „Kuszenie” na finisaż

dodane 20.11.2015
[Sosnowiec] We wtorek 24 listopada wyjątkową ekspozycję pt. „Kobieta jest jak Sosnowiec”, która jako pierwsza po wakacyjnej przerwie miała swój wernisaż 24 września w sosnowieckim Muzeum, zakończy finisaż. Jej kuratorem został Marek Zieliński, sosnowiczanin będący dyrektorem instytucji Ars Cameralis Silesiae Superioris, corocznego przedsięwzięcia z mnóstwem regionalnych imprez kulturalnych. Bohaterką finisażu, który rozpocznie się o godz. 18.00, będzie Matylda Sałajewska i jej sznurkowa praca „Kuszenie”.   – Tytuł wystawy jest odwołaniem się do tomu wierszy znanego eseisty i dziennikarza Marcina Barana pt. „Sosnowiec jest jak kobieta” z roku 1992 i wszystkie prace nawiązują do jego poezji – wyjaśnia „WZ” Joanna Kunysz z Działu Edukacji i Promocji. – Finisaż zorganizowaliśmy z uwagi na to, że niektóre dzieła powstawały przez cały czas trwania wystawy i ukończono je właśnie z okazji festiwalu Ars Cameralis. Bohaterką wieczoru będzie młoda, lecz już znana artystka Matylda Sałajewska i jej sznurkowa praca „Kuszenie” – podkreśla. 14 km kolorowego sznurka, 4100 gwoździ, 160 godzin pracy, to bilans obecności artystki w pałacu Schoena i podjęcia przez nią nowego wyzwania – wykonania ażurowej instalacji w pałacowym holu. Pracownicy Muzeum w Sosnowcu wspólnie z uczniami Zespołu Szkół Plastycznych im. Tadeusza Kantora w Dąbrowie Górniczej zrealizowali ten oryginalny, lecz wymagający mozolnej pracy projekt, którego efekt końcowy będzie można zobaczyć we wtorek, 24 listopada o godz. 18.00, podczas finisażu wystawy „Kobieta jest jak Sosnowiec”. – Artystka chętnie podejmuje nowe zadania, lubi robić rzeczy, których wcześniej nie próbowała. Tym razem w naszym reprezentacyjnym holu, nawiązującym architektonicznie do rzymskiego atrium, Matylda Sałajewska rozpięła i zaczęła prząść nić, niczym mityczne Mojry, rozwijając i kierując ją w tylko sobie wiadomym kierunku – opowiada nam Joanna Kunysz. – Żmudna praca odbywała się na dwóch górnych kondygnacjach pałacu. Powoli powstawały z barwnego sznurka tunele, cztery równoległe na górze i cztery na dole, będące powieleniem układu górnego i jego kolorystyki. Tę harmonijną kompozycję zakłóca jeden z tuneli niższego piętra, prowadzony niejako w opozycji do pozostałych, przecinający ich płaszczyznę pod kątem prostym, przenikający strukturę, podobnie jak w procesie tkania osnowa i wątek. Rozwijany kolorowy sznurek tworzy ażurową kompozycję, w której wyraźnie widać płynne przechodzenie kolorów ciepłych w zimne wraz z wysokością pięter. Kolorystykę, intensywność doznawanych barw warunkuje naturalne światło przenikające szklany dach pałacowego muzeum, a percepcja całości zależy od usytuowania widza. Każda kondygnacja dostarcza innych wrażeń wizualnych i warunkuje odbiór całości. Instalacja odwołuje się do włókienniczych tradycji dawnych właścicieli rezydencji, czyli rodziny Schoenów, którzy stworzyli i rozwinęli w Zagłębiu Dąbrowskim przemysł włókienniczy. Symboliczna nić tworząca oryginalną kompozycję łączy przeszłość pałacu z teraźniejszością i być może wybiega w przyszłość – wobec tak intrygującej recenzji pani Kunysz, instalację „Kuszenie” należy koniecznie zobaczyć.   Matylda Sałajewska jest młodą, bardzo kreatywną artystką i projektantką. Częstochowianka, absolwentka Zespołu Szkół Plastycznych w swoim mieście. W 2008 r. ukończyła katowicką Akademię Sztuk Pięknych w pracowni prof. Mariana Oslislo. Jej działania artystyczne obejmują wiele płaszczyzn. Tworzy filmy, instalacje, realizacje w ramach street artu, a nawet wnętrza hosteli. Ale to właśnie miasta i ich problemy społeczne są jej żywiołem i stały się znakiem rozpoznawczym.   Już zrealizowana w 2008 r. praca dyplomowa „Skin” wywołała zamieszanie w Katowicach, ingerując w przestrzeń miejską nietypową akcją uliczną. Składała się z kilku realizacji: ogromne ręce, odwołujące się do mitycznych Atlasów, podtrzymywały gmach superjednostki, wielkoformatowy wydruk przedstawiający ludzi leżących wzdłuż torów tramwajowych szokował przechodniów, widok wylewającej się ze zrujnowanej kamienicy przy ul. Matejki farby zadziwiał. W 2010 r. powstała „Taśka”, gigantyczna torba na zakupy przed centrum handlowym Silesia City Center, do której można było wejść, schować się, zaparkować samochód. Rok później wzięła udział w projekcie „Słodkie Kato” konstruując wielobarwne, cukierkowe w kolorze siedziska w centrum. W roku 2011 pojawił się na ul. Mariackiej oddychający dom. Następne instalacje powstały w ramach Industriady 2012 i Street Art Festiwal 2013. Kolejne estetyczne wrażenia czekają gości finisażu u Schoena, a towarzyszyć im będą kompozycje muzyczne Martyny Biłogan, występującej jako Erith.   Warto przypomnieć, że specjalnie na wystawę „Kobieta jest jak Sosnowiec” swoje dzieło stworzył malarz, grafik, plakacista i wykładowca katowickiej ASP Michał Minor i to ono ją otwierało. Ponadto w pałacu Schoena zaprezentowali prace tak znakomici twórcy jak: Natalia Bażowska, Judyta Bernaś, Mateusz Hajman, Zuzanna Janin, Michał Kopaniszyn, Dominika Kowynia, Janina Kraupe, Zofia Kulik, Jadwiga Maziarska, Michał Minor, Pola Negri, Wojciech Prażmowski, Matylda Sałajewska, Andrzej Tobis, Andrzej Urbanowicz, Karol Wieczorek i Jakob Zim. Ekspozycja była zarówno próbą spojrzenia na fenomen stolicy Zagłębia jako zmieniającego się miasta, ale przede wszystkim spojrzeniem w głąb samego siebie, własnych pragnień, lęków, tęsknot i wzruszeń. Miała również stać się początkiem wydobywania piękna z fascynującego miejsca, w którym przyszło nam żyć i pracować. O tym, czy spełniła swoje zadanie, podyskutują artyści i goście podczas finisażu.   Teresa Stokłosa

VII Konfrontacje Filmowo-Plastyczne

dodane 18.11.2015
[Sosnowiec] Trzydniowy cykl projekcji fragmentów filmów oraz wykładów z historii sztuki i historii kina organizuje w ramach VII Konfrontacji Filmowo-Plastycznych Sosnowieckie Centrum Sztuki – Zamek Sielecki.Tegoroczny temat brzmi: „Mistrzowie i Ekscentrycy.Leonardo da Vinci/Siergiej Eisenstein, Henri de Toulouse Lautrec /Charlie Chaplin, Salvador Dali/ Federico Fellini.” Wstęp wolny. W dniach od 25 do 27 listopada, każdego dnia od godz. 16.00, będzie prezentowana twórczość sześciu wybranych artystów, będących ikonami sztuki i kinematografii światowej, których zarówno postawa twórcza jak i pewne cechy osobowości mogą nasuwać podobne skojarzenia: nieprzeciętny talent, kunszt warsztatowy, wybitny umysł, wizjonerstwo i ekscentryzm, megalomania, konflikt jednostki z losem oraz wolność wyobraźni. Autorką projektu jest Katarzyna Siwiec-Matysiak. W środę 25 listopada o godz. 16.00 wykład „Czytanie kodów Leonarda. Świat z perspektywy rzecznego otoczaka” wygłosi prof. dr hab. Irma Kozina, historyk sztuki w Zakładzie Historii Sztuki UŚ w Katowicach oraz Wydziału Architektury Wnętrz Politechniki Gliwickiej i ASP w Katowicach. O godz. 17.15 rozpocznie się wykład „Być jak Leonardo i Eisenstein... Wizjonerzy i filantropi w poszukiwaniu miary świata”. Temat omówi dr hab. Karina Banaszkiewicz z Zakładu Filmoznawstwa i Wiedzy o Mediach UŚ w Katowicach. W pierwszym dniu konfrontacji bęzie można zobaczyć fragmenty filmów Siergieja Eisensteina:Trylogia Rewolucyjna („Strajk”, „Pancernik Potiomkin”, „Październik”), „Stare i nowe”, „Łąki Bierzyńskie”, „Niech żyje Meksyk”, „Aleksander Newski”, „Iwan Groźny”, „Spisek Bojarów” i „Romans Sentymentalny”. Do obejrzenie będą także fragmenty filmów „Przygody Mrs Westa w kraju Bolszewików” w reż. L. Kuleszowa, „Schody” w reż. Z. Rybczyńskiego, „Nietykalni” w reż. Briana de Palmy, „Deja vu” w reż. J. Machulskiego i „Miłość i śmierć” w reż. W. Allena. Drugi dzień konfrontacji, czwartek 26 listopada, rozpocznie o godz. 16.00 wyklad pt. „Henri de Toulouse-Lautrec. Piękno brzydoty”, który przedstawi Małgorzata Malinowska-Klimek, historyk sztuki, kurator w SCS - Zamek Sielecki. O godz. 17.15 dr Ilona Copik z Zakładu Filmoznawstwa i Wiedzy o Mediach UŚ w Katowicach wygłosi wyklad pt. „Między śmiechem a wzruszeniem – kino Charliego Chaplina”. Po wykładach będą do zobaczenia fragmenty filmów Charliegi Chaplina: „Imigrant” (1915), „Włóczęga” (1916), „Pieskie życie” (1918), „Charlie żołnierzem” (1918), „Brzdąc” (1921), „Gorączka złota” (1925), „Światła wielkiego miasta” (1931), „Dzisiejsze czasy” (1936) oraz „Dyktator” (1940). Ostatniego dnia, w piątek 27 listopada o godz. 16.00 wykład pt. „Obsesyjny charakter twórczości Salvadora Dalego: megalomania, libido i rozpad” wygłosi dr Aneta Borowik, historyk sztuki w Zakładzie Historii Sztuki UŚ w Katowicach. O godz. 17.15 dr Natalia Gruenpeter z Zakładu Filmoznawstwa i Wiedzy o Mediach UŚ w Katowicach przedstawi wykład pt. „Wolność wyobraźni. Federico Fellini i stwarzanie świata”. Do obejrzenia tego dnia będą fragmenty filmów Federico Felliniego: „La Strada”, „Słodkie życie”, „Kuszenie doktora Antoniego”, „Osiem i pół”, „Giulietta i duchy”, „Satyrykon”, „Rzym”, „Casanova” i„Próba orkiestry”.   (s)

„Metafory pamięci”. Fotografie Jerzego Hlawskiego

dodane 18.11.2015
[Region, Sosnowiec]   W starej siedzibie katowickiego Muzeum Śląskiego przy ul. Korfantego 3 otwarto wystawę  retrospektywną prezentującą twórczość zmarłego przed 29 laty fotografika Jerzego Hlawskiego (1924 – 1986). Ten znaczący zagłębiowski artysta urodził się w Sosnowcu i pozostał wierny swojemu miastu do końca życia. Brat także był plastykiem, w ogóle cała rodzina była uzdolniona. Dzieła mistrza, pokazujące upływ czasu, przemijanie oraz  rejestrujące osobiste przeżycia, a  zatytułowane „Metafory pamięci. Fotografia.” można zobaczyć do 17 stycznia 2016 r. Jerzy Hlawski, członek Związku Polskich Artystów Fotografików, autor znakomitych, charakterystycznych zdjęć, był laureatem licznych nagród przyznawanych na wielu wystawach krajowych i zagranicznych, m.in. zdobył złote medale FIAP (Międzynarodowej Federacji Sztuki Fotograficznej) w 1976 r. na VIII Międzynarodowym Salonie Fotografii Artystycznej w Katowicach za pracę „Wspomnienie” oraz w 1980 r. na IX MSFA  za zestaw „Dokument”. Prace  na obecną ekspozycję zostały wybrane z jego spuścizny przekazanej muzeum przez rodzinę. –  W swych fotografiach podejmował tematy przemijania i poddawał analizie możliwości medium fotografii w zakresie ich wizualnego zapisu – opowiada kurator wystawy Danuta Kowalik-Dura. –  Badał potencjał treściowy i emocjonalny zawarty w obrazie fotograficznym, jego prace wyrażają również przeżycia osobiste, jak odejścia bliskich osób i pokoleniową traumę, gdy czyni z nich komentarz do wczesnego okresu biograficznego i próbę rozliczenia z czasem wojny.  Obok przywoływania wspomnień – wizerunków postaci i miejsc, do których wracał pamięcią – autor rejestrował trwanie życia w jego różnych przejawach, z nutą refleksji nad wyjątkowością chwili i urokiem życia jako samodzielną wartością. Wśród prostych tematów dnia codziennego artysta odnajdywał obrazy, których koloryt wydobywał mistrzowsko skomponowanym kadrem i klasycznym językiem fotografii. Wyciszone, o nieprzeładowanym kadrze fotografie pozwalają na doznawanie przesłania i wartości estetycznych obrazu. W salach wystawienniczych przy ul. Korfantego można także obejrzeć bardzo interesującą wystawę archeologiczną  pn. „Przemoc i rytuał w neolicie. Grób zbiorowy kultury amfor kulistych w Koszycach koło Krakowa”, którego kuratorem jest dr Renata Abłamowicz. Przedstawiciele  tej kultury podczas rytuałów pogrzebowych składali ofiary z ludzi i zwierząt. Ten obrzędowy kompleks, odkryty  podczas badań prowadzonych w 2011 r., pochodzi z ostatnich stuleci IV tysiąclecia p.n.e. Znaleziono w nim szczątki piętnastu zabitych kobiet i mężczyzn w różnym wieku z bogatym wyposażeniem liczącym 88 przedmiotów codziennego użytku oraz ozdób. Obok grobowca znajdowało się miejsce pochówku zwierzęcego ze szkieletami świń. Natomiast w nowej siedzibie Muzeum Śląskiego przy ul. Dobrowolskiego można podziwiać szóste już płótno odzyskane po II wojnie światowej. Przed miesiącem minister kultury i dziedzictwa narodowego uroczyście przekazał do galerii sztuki polskiej 1800 – 1945 „Dziewczynkę karmiącą kanarka” Leopolda Loefflera (1827 – 1898), znanego i cenionego  malarza, profesora krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych, przyjaciela Jana Matejki, nauczyciela m.in. St. Wyspiańskiego, W. Weissa czy W. Tetmajera. Dzieło to, zakupione do  zbiorów Muzeum w 1928 r., zaginęło podczas wojny, a obecnie ofiarował je dotychczasowy właściciel.   Teresa Stokłosa
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl