Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Kultura

Już w tę sobotę „Opowieści z ulicy Brokatowej"

dodane 10.02.2015
[Region, Będzin] Teatr Dzieci Zagłębia zaprasza na pierwszą w tym roku premierę, która odbędzie się w sobotę 14 lutego o godzinie 17.00. Będą to „Opowieści z ulicy Brokatowej" Pierre'a Gripari'ego, w reżyserii Gabriela Gietzky'ego. – W Teatrze Dzieci Zagłębia przygotowujemy widowisko wielowymiarowe i zaskakujące formą, z niebanalną narracją i muzyką tworzoną na żywo, dziejące się na zaaranżowanym na scenie podwórku – zachęcają do obejrzenia spektaklu jego twórcy.   Spektakl składa się z kilku historii, które autor zaczerpnął z zabaw dzieci na francuskich podwórkach. Są to opowieści pełne zabawnych i absurdalnych z punktu widzenia dorosłego sytuacji, wydarzenia mroczne i straszne przeplatają się ze śmiechem, rubasznością i groteską. Czasami ich bohaterami jest para butów, przeżywająca piękną miłość, która przetrwa próbę rozstania, zmiennego losu, starzenia się i umierania. W innej opowieści młody książę Blub kocha syrenę. Dzięki wytrwałości i szlachetnemu sercu poślubi ją i będzie z nią szczęśliwy, choć jego ludzkie życie bardzo się zmieni.   Klasyczna opowieść o duchach, w której zmarły wujek nie zdaje sobie sprawy z tego, iż egzystuje poza swoim materialnym ciałem, dotyka nie tylko zawiłych zagadnień metafizycznych, mówi też o zgubnych skutkach przywiązania do dóbr ziemskich. Pojawiają się tutaj czarownice, które mieszkają na przykład w szafie na szczotki, a niekiedy przypominają dziwną sąsiadkę. Jedna z nich, aby odmłodnieć, będzie usiłowała zjeść dziewczynkę w sosie pomidorowym. Dobry z pozoru dar, otrzymany od pięknej wróżki mieszkającej w wodociągach, która przypadkowo trafiła do kuchennego kranu (choć mogła w plątaninie rur trafić znacznie gorzej), okazuje się przekleństwem, a kara wymierzona przez tę samą zwariowaną wróżkę innej bohaterce – jej największym szczęściem.   Opowieści inscenizowane przez Gabriela Gietzky'ego oparte będą na swoistym języku teatralnym, tworzącym spójny treściowo i plastycznie epizod. Mogą byćgrane szmacianymi lalkami w makiecie małego domku, z pomocą rytmów, teatru cienia, masek, elementów pantomimy i rysunków na ścianie, które pełnią funkcję ilustracji komiksowych. Pojawią się również takie, w których główną rolę zagrają nogi aktorów. Na scenie spotkać będzie można najzwyklejsze przedmioty, z których powoli zbuduje się niezwykły spektaklowy świat. Często będą to rzeczy tak z pozoru pozbawione poezji jak szczotka, sznur z suszącymi się prześcieradłami, biurkowa lampka lub blaszany kosz na śmieci.   Widowisko będzie wyraźnym nawiązaniem do „dormanowskich” wizji teatru, nowoczesnego w formie, często opartego na rytmach, korzystającego twórczo z zabaw dziecięcych i wyliczanek, tworzących widowisko teatralne z najprostszych i najskromniejszych elementów, których przestrzenią bywa też często zwykłe podwórko.   Spektakl przeznaczony jest dla widzów od lat 7 do 107, ponieważ w „Opowieściach z ulicy Brokatowej” każdy znajdzie dla siebie historię, która przemówi do jego najskrytszego świata marzeń i fantazji.   (s)

„Jonasz” na deskach Spodka

dodane 10.02.2015
[Region] 17 lutego, w tzw. Ostatki, scena katowickiego Spodka zamieni się w ocean, po którym pływać będzie wielki wieloryb! Wszystko za sprawą twórców (duet Mariusz Kozubek – scenariusz i reżyseria i Piotr Czakański – produkcja) megawidowisk „Franciszek – wezwanie z Asyżu” oraz „Exodus”, którzy tym razem zapraszają na musical „Jonasz”, będący sceniczną adaptacją biblijnej Księgi Jonasza. Interesująca fabuła, humor, dynamiczna muzyka – łącząca klimaty żydowskie, rock i pop – ciekawe układy choreograficzne, znakomita i zaskakująca scenografia – to wszystko czeka publiczność, która zgromadzi się w Spodku. W rolach głównych wystąpią śląscy i zagłębiowscy aktorzy związani z gliwickim Teatrem A: Małgorzata Grund, Grażyna Styś, Angelika Chirowska oraz Leszek Styś, a także tacy uzdolnieni wykonawcy jak: Piotr Solorz, Maciej Pawlak, Maciej Omylak, Konrad Bilski, Elżbieta Piekorz, Ewa Kopiec, Marcin Pietrzyk, Paweł Warsiński i wielu innych.   – Warto przyjść na ten spektakl, bowiem będzie to kompilacja wielu teatralnych technik. Będzie tam i muzyka, i taniec, i śpiew, i dramatyczne aktorstwo. Jest to bardzo nowatorskie przedstawienie. Także dlatego, że będzie miało niesamowitą scenografię, którą także watro będzie zobaczyć. Ponadto będą do podziwiania przepiękne kostiumy z różnych epok, m.in. baroku, romantyzmu, lat 80. XX wieku, a także bardzo współczesne, futurystyczne. Naprawdę będzie to dobra rozrywka – zaprasza sosnowiczanin Konrad Bilski. Bilety dostępne m.in. na ticketpro.pl.   (mag)

Dlaczego halny jest kobietą?

dodane 28.01.2015
[Będzin] W Pałacu Mieroszewskich 6 lutego o godz. 17.00 odbędzie się wernisaż prac znanego zakopiańskiego rzeźbiarza Czesława Jałowieckiego pt. „Halny w Będzinie”. Artysta tworzy rzeźby z kamienia i brązu oraz metalowe kolaże wpisane w ramy obrazów. Kolaże wykonane w autorskiej technice spawania, palenia i wycinania można już oglądać na będzińskim Zamku. Tytuł wystawy i wernisażu nawiązuje do cyklu rzeźb artysty, które od 6 lutego podziwiać będzie można w Pałacu Mieroszewskich. Cykl rzeźb związany ze znanym na południu halnym, przedstawia wiatr w postaci kobiet. Dlaczego halny jest kobietą? Bo, jak mówi artysta: „kobiety są wichrem i żywiołem, a jednocześnie mają w sobie łagodność baranka”. Cykl ma być próbą ujarzmienia wiatru. Artystę inspiruje człowiek i jego życie. W swojej twórczości opowiada o świecie, ludzkim losie, symbolice ludzkiej egzystencji. Dobro i zło jest nieodłącznym elementem jego prac. W dzisiejszym zagonionym świecie napiętych relacji międzyludzkich twórczość Czesława Jałowieckiego odrywa nas od codzienności, zachęca do obcowanie za sztuką, skłania do refleksji nad życiem i przemijaniem. Czesław Jałowiecki urodził się w 1935 r. w Przyszowicach, niedaleko Mikołowa na Górnym Śląsku. Swoje pierwsze prace rzeźbiarskie realizował w węglu, stawiając pierwsze kroki twórcze w ognisku plastycznym w Rydułtowach. Warsztaty z rzeźby ukierunkowały jego zainteresowanie sztuką. Ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Zakopanem – słynną „Kenarówkę”, założoną przez Antoniego Kenara, a następnie Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych w Poznaniu – Wydział Malarstwa, Grafiki i Rzeźby, ze specjalizacją rzeźby. W młodzieńczych pracach artysty widać wpływ starszych rocznikowo kolegów z „Kenarówki”, zwłaszcza Władysława Hasiora. W 1964 r. Czesław Jałowiecki powrócił do Zakopanego, gdzie pracował jako instruktor muzyczny i nauczyciel w Liceum Ogólnokształcącym Obecnie pracuje jako instruktor ceramiki w Bukowiańskim Centrum Kultury – „Dom Ludowy". Od 1965 r. czynie uczestniczy w życiu artystycznym, posiada w swoim dorobku 14 wystaw indywidualnych i 42 wystawy zbiorowe w kraju i za granicą. Aktywnie działa w Związku Polskich Artystów Plastyków. Otrzymał Srebrny i Złoty Krzyż Zasługi oraz Medal Edukacji Narodowej za działalność artystyczno – pedagogiczną. Jego prace znajdują się w kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą W 2012 r. został uhonorowany medalem „Zasłużony Kulturze – Gloria Artis”. Wystawa będzie czynna do 22 lutego br. Wstęp na wernisaż jest wolny. (s) foto: Bartosz Gawlik

Kruk wystąpi w Maczkach

dodane 28.01.2015
[Sosnowiec] W sobotę 7 lutego w Centrum Kultury w Sosnowcu-Maczkach odbędzie się koncert legendarnego już zepołu Kruk. Będzie wyjątkowy, bowiem pierwszy raz od dłuższego czasu muzyków będzie można usłyszeć w wersji akustycznej. Bilety na koncert są już w przedsprzedaży w Centrum Informacji Miejskiej w Sosnowcu w cenie 10 zł, w dniu koncertu będą w cenie 15 zł.   Zespół Kruk powstał w 2001 roku. Wspólne upodobanie muzyków do twórczości takich grup jak Deep Purple, Led Zeppelin, Black Sabbath czy też Uriah Heep sprawia, że charakter Kruka formuje się w klasyczno rockowych ramach. W roku 2006 Kruk nagrywa płytę „Memories” z udziałem Grzegorza Kupczyka (wokalisty Ceti & Turbo), która jest zbiorem coverów z repertuaru wspomnianych wyżej wykonawców. W kolejnym okresie swojej działalności Kruk podąża śladami wspomnianych inspiracji i poszukuje ich we współczesnej muzyce rockowej, wypracowując własny charakter, który zauważony jest przez media po wydaniu debiutanckiej płyty „Before He’ll Kill You” w 2009 roku. Album zyskuje status „płyty miesiąca” w magazynie Metal Hammer, natomiast trasa „Spring Blizzard Tour 2009” promująca ten album, cieszy się dużym zainteresowaniem wśród fanów muzyki rockowej.   Rok 2011 to przede wszystkim kolejny album zespołu, zatytułowany „It Will Not Come Back”. Gościnnie na płycie pojawiają się Doogie White (ex.Rainbow, Yngwie Malmsteen, Tank) oraz Piotr Kupicha z zespołu Feel. Album dostępny jest w sprzedaży wraz z bonusowym krążkiem DVD, na którym zawarto 100 minutowy koncert zespołu. Album pod patronatem Programu Pierwszego Polskiego Radia szybko zyskuje zwolenników. Napływają liczne pozytywne recenzje z kraju i ze świata. W między czasie Kruk wyrusza w trasę koncertową „It Will Not Come Back Tour”. Zespół bierze udział w promocji filmu „Chopin’s Story By Ian Gillan From Deep Purple” i wyrusza z akustycznym repertuarem w jesienną mini trasę u boku amerykańskiej damy bluesa Debbie Davies.   W połowie 2012 roku ruszają prace zespołu nad kolejnym albumem w studiu Mama Music. Produkcją zajmują się Marcin Kindla i Michał Kuczera, znani ze współpracy z czołówką artystów polskiego show biznesu. Premiera albumu odbywa się na 12 listopada 2012 roku. Gościnnie na płycie można usłyszeć Marcina 'Aumana' Rdesta, znanego z grupy Frontside i Marcina Kindlę. Album ponownie staje się „płytą miesiąca” w magazynie Metal Hammer. Pierwsza połowa roku 2013 to przede wszystkim czas koncertów. Kruk pojawia się m.in. podczas Cover Festivalu, grając utwory zespołów Deep Purple i Led Zeppelin.   Przełom lipca i sierpnia 2013 roku to bardzo ważny okres w historii zespołu. 30 lipca ponownie ma on możliwość zagrania u boku grupy Deep Purple w szczelnie wypełnionej wrocławskiej Hali Stulecia. Natomiast 3 sierpnia ponownie pojawia się już na 7. edycji Festiwalu Legend Rocka w Dolinie Charlotty, otwierając koncert Carlosa Santany. Podczas występu zespołu sam mistrz Carlos Santana przeszedł przez cały amfiteatr do zespołu na scenę, kierując przy tym do Piotra słowa: „Jesteś niesamowitym gitarzystą. Musiałem zejść i Cię zobaczyć.” Pracujący z nim od 10 lat ochroniarze nie pamiętają, by kiedykolwiek zachowywał się w ten sposób. Również po swoim koncercie Carlos Santana odwiedza garderobę Kruka, by pogratulować muzykom i podpisać Piotrowi gitarę.   Kruk ma na swoim koncie wspólne występy z takimi gigantami rocka jak: Whitesnake, UFO, Thin Lizzy, Uriah Heep, Eric Burton, Artur Brown, Paul Rodgers, Alcatrazz, Saxon Oliver/Dowson. Jednak największym osiągnięciem w kwestii scenicznych wojaży zespołu są dwa wspólne koncerty u boku grupy Deep Purple, a także koncert przed Carlosem Santaną.   Obecnie zespoł gra w składzie: Piotr Brzychcy – gitara, Roman Kańtoch – wokal, Michał Kuryś – instrumenty klawiszowe, Krzysztof Nowak – gitara basowa, Dariusz Nawara – perkusja.   (s)      

Czesław tworzy…

dodane 21.01.2015
[Region, Sosnowiec, Zawiercie] Nie, nie… O innym Czesławie będzie. O Czesławie Gałużnym – malarzu, rysowniku, rzeźbiarzu i poecie rodem z Sosnowca, członku Związku Polskich Artystów Plastyków, założycielu Stowarzyszenia Pastelistów Polskich, członku Grupy „Zagłębie”, laureacie wielu nagród krajowych i zagranicznych, w tym Nagrody Artystycznej Miasta Sosnowca za 2000 rok, autorze ponad 70 wystaw indywidualnych i uczestniku blisko 400 wystaw zbiorowych od Nowego Sącza i Sławkowa po Nowy Jork i Brukselę.   Jego wystawienniczy dorobek powiększy się w piątek, 23 stycznia, o kolejną indywidualną wystawę w Galerii ZAWartE zawierciańskiego MOK „Centrum”. Wernisaż rozpocznie się o godz. 18.00.   – To będzie niezwykła wystawa – mówi Andrzej Borkiewicz, szef galerii. – Na dwóch poziomach pokażemy obrazy, rysunki i rzeźby Czesława, a mistrz, na oczach widzów, będzie tworzył impresję o Zawierciu i recytował swoje wiersze. Planujemy zatem zmasowany atak na wyobraźnię zawierciańskich odbiorców sztuki, którzy już raz – w 1991 roku – spotkali się z jego twórczością. Tym razem jednak będą to nowe prace, najnowsze, ostatnią przywiozłem do Zawiercia zdjętą wprost ze sztalugi. Cóż powiedzieć o jego doskonałej warsztatowo twórczości? Chyba najlepiej oddaje jej sens i malarsko-poetyczny wymiar tytuł ekspozycji, a zarazem fragment jego wiersza: „W nierzeczywistym Ogrodzie Snów”.   Wystawa będzie czynna do końca lutego, codziennie w godz. 10 – 20.   (s)

Erotyk na Walentynki

dodane 16.01.2015
[Region] 13 lutego w kinach Cinema City rusza najbardziej elektryzująca premiera tego roku. „50 Twarzy Greya” to długo oczekiwana adaptacja głośnego bestsellera. W jedynym w naszym regionie katowickim kinie Cinema City wystartowała już przedsprzedaż biletów. Premiera ekranizacji słynnej powieści erotycznej to wielkie wydarzenie w świecie kina. Książka opisuje relacje i stosunki seksualne między absolwentką uniwersytetu Anastasią Steele a młodym biznesmenem Christianem Greyem. W filmie wyreżyserowanym przez Sama Taylora-Johnsona Anastasia Steele jest młodą studentką literatury, która przeprowadza wywiad z intrygującym Christianem Greyem, milionerem i przedsiębiorcą.   Dziewczyna jest zafascynowana inteligentnym i przystojnym mężczyzną, który robi na niej niesamowite wrażenie, jednak gdy ich spotkanie dobiega końca, stara się o nim zapomnieć. Grey zjawia się jednak w sklepie, w którym dorywczo pracuje Anastasia i prosi o kolejne spotkanie. Studentka zgadza się, tym samym wkracza w niebezpieczny świat pożądania, erotyki i głęboko skrywanych pragnień.   Film został bardzo skrupulatnie przygotowany i można spodziewać się po nim nie tylko zmysłowych, ale też odważnych scen znanych z książki.13 lutego będzie zatem nie tylko najgorętszą, ale na pewno najbardziej popularną premierą tego roku. Dodatkową atrakcją jest fakt, że rola główna przez długi czas nie była obsadzona. Zrezygnowali z niej tacy przystojniacy jak Colin Farrell (Pamięć Absolutna), czy Charlie Hunnam (Synowie Anarchii). Ostatecznie w Christiana Greya wcielił się Irlandczyk znany z brytyjskiego serialu kryminalnego Upadek – Jamie Dornan. W bilety można się już teraz zaopatrzyć w kinach Cinema City lub na stronie http://cinema-city.pl/showFeatInfo?featureCode=0698S2R oraz w aplikacji mobilnej Cinema City, dostępnej na iOS i Android.   (s)  
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl