Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Kultura

„Tal”, czyli trzeci kryminał Zbigniewa Białasa. Promocja w niedzielę!

dodane 01.10.2015
[Region] „Tal”, trzecia z tzw. kronik sosnowieckich opowieść Zbigniewa Białasa, zostanie zaprezentowana po raz pierwszy podczas jego kolejnego autorskiego spotkania z cyklu „Puder i pył” na scenie „Malarnia” Teatru Śląskiego w Katowicach. Fascynująca historia retrokryminału już w niedzielę, 4 października o godz. 17.00, wejściówki po 1 zł. Tego wydarzenia nie można przegapić! – Sosnowieccy intryganci, śmiertelna trucizna z Katowic, warszawski as palestry i przytulny krakowski hotelik, takie sensacyjne wątki znajdą czytelnicy w „Talu”, najnowszej powieści profesora Białasa – mówi nam Aleksandra Czapla-Oslislo, kierowniczka literacka i rzeczniczka „Wyspiańskiego”. – Po „Korzeńcu” z 2011 oraz „Pudrze i pyle” z 2013 roku, to następna w ciągu zaledwie pięciu lat fenomenalnie napisana i wydana, kryminalna zagadka z historii Zagłębia, którą można już kupić w księgarniach. W jednym z wywiadów słynny sosnowiecki pisarz i profesor Uniwersytetu Śląskiego zdradził szczegóły ostatniej książki. – Jest o tyle kontynuacją poprzednich, że jej akcja dzieje się w Sosnowcu lat 30. XX wieku, ale inni są bohaterowie i klimat – wyjaśniał. Osią „Talu” jest tzw. sprawa Grzeszolskiego, tutejszego inżyniera, który podobno otruł talem dwóch swoich synów. W II Rzeczypospolitej opinią społeczeństwa polskiego wstrząsnęły dwa zagadkowe procesy o zabójstwo. Były to słynna, relacjonowana na żywo, a po latach sfilmowana „sprawa Gorgonowej” w Warszawie oraz do dziś właściwie niewyjaśnione morderstwa Grzeszolskiego. „Tal” jest pierwszą współczesną próbą rekonstrukcji tamtych wydarzeń, które doprowadziły do wielu osobistych tragedii i do kompromitacji przedwojennego sądownictwa, bo do czasów obecnych nie wiadomo, czy oskarżony popełnił te zbrodnie. Na scenie „Malarni” (Rynek, ul. Teatralna) profesora Białasa o kryminalne tajemnice, docieranie do archiwalnych źródeł i etapy procesu twórczego wypytywać będzie Dorota Malinowska-Grupińska z warszawskiego wydawnictwa MG, które publikuje jego dzieła. Podczas spotkania będzie można nabyć zarówno „Tal” jak i ilustrowanego „Korzeńca” z dedykacją autora. Sensacyjny niedzielny wieczór rozpocznie się o godz. 17.00. Zapraszamy. Teresa Stokłosa

Wieczór pamięci profesora Włodzimierza Wójcika

dodane 30.09.2015
[Będzin] 30 września o godz. 17.00 w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Będzinie odbędzie się wieczór pamięci profesora Włodzimierza Wójcika, historyka literatury, krytyka, eseisty, autora prac o współczesnej literaturze polskiej oraz profesora honorowego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W 2014 roku Uchwałą nr L/508/2014 Rady Miejskiej Będzina z dnia 21 maja 2014 roku skwer przed siedzibą Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Będzinie został nazwany Placem prof. Włodzimierza Wójcika. Uroczystość otwarcia Placu nastąpiła 30 września 2014 roku w obecności członków rodziny profesora, przedstawicieli władz samorządowych, reprezentacji środowiska naukowego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach oraz jego przyjaciół.   Pragnąc uszanować pamięć o Profesorze Włodzimierzu Wójciku, wybitnej osobowości promującej miasto Będzin oraz Zagłębie, Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Będzinie postanowiła co roku przygotowywać uroczystości dedykowane jego pamięci. W ramach tegorocznego wieczoru zaplanowano koncert chóru Sarmatia Ars Bendzinensis, wernisaż wystawy „Profesor Włodzimierz Wójcik – uczony, pisarz, przyjaciel…” połączony z prezentacją multimedialną oraz rozmowy o profesorze oparte na wspomnieniach przyjaciół i współpracowników profesora z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Gościem spotkania będzie min. prof. zw. dr hab. Marian Kisiel z Zakładu Literatury Współczesnej. Wstęp wolny.   (s)  

Metropolitalna Noc Teatrów w Teatrze Zagłębia

dodane 23.09.2015
[Sosnowiec] 26 września Teatr Zaglębia zaprasza wszystkich wielbicieli sztuki teatralnej na VI Metropolitalną Noc Teatrów. Start już o godzinie 11:00 spektaklem „Wakacje z duchami”, który polecany jest szczególnie młodym tropicielom przygód z detektywistycznym zacięciem. Popołudniowo-wieczorny maraton atrakcji teatralnych rozpoczyna się o godzinie 17:00 akcją „Zrób sobie selfie z Gierkiem i innymi”, podczas której będzie można sfotografować się z najbarwniejszymi postaciami z przedstawień Teatru Zagłębia. Do selfie zapozują m.in.: Alicja z Krainy Czarów, Edward Gierek, Adam Słodowy czy… ukraiński Kozak.   Od godziny 18:00 wszyscy goście Teatru Zagłębia będą mogli przymierzyć kostiumy teatralne i poczuć się jak prawdziwe gwiazdy. Natomiast wieczorem zajrzą za kulisy spektaklu „Eugeniusz Bodo – Czy mnie ktoś woła?” i wezmą udział w rozgrzewce wokalnej aktorów. Na spektakl o Eugeniuszu Bodo Teatr Zaglębia zaprasza o godz. 20:00. Po przedstawieniu będzie można spotkać się i zrobić zdjęcia z odtwórcą tytułowej roli, Piotrem Bułką. Wieczór zakończ się projekcją spektaklu „Walizka”, który zostanie pokazany w ramach cyklu Teatroteka. Przedstawienie zdobyło Grand Prix festiwalu Dwa Teatry 2015 dla najlepszego spektaklu Teatru TV. To opowieść o afirmacji życia. Odnaleziona po latach przez głównego bohatera walizka z Auschwitz staje się kluczem do odzyskania prawdy o sobie.   Bilety na spektale są już do kupienia.  Na „Wakacje z duchami” w cenie  20 zł (parter), 18 zł (balkon), natomiast  na spektakl „Eugeniusz Bodo – czy mnie ktoś woła?” za bilet na parterze trzeba będzie zapłacić 40/35 zł, natomiast za miejsce na balkonie 30/25 zł.  Na pozostałe atrakcje wstęp jest wolny.   (s) foto: Maciej Stobierski

Nie wszystko jest tylko czarne bądź tylko białe

dodane 22.09.2015
[Sosnowiec]   Najnowsza propozycja sosnowieckiego Teatru Zagłębia to spektakl poświęcony świadkom Jehowy, a zatytułowany „Sala Królestwa”. Jego reżyserem jest Tomasz Śpiewak, znany między innymi ze współpracy z Remigiuszem Brzykiem przy takich głośnych sztukach jak „Korzeniec” czy „Koń, kobieta i kanarek”. Warto dodać, że omawiany spektakl to jego reżyserski debiut.   Tytuł nawiązuje do miejsca zebrań organizacji świadków Jehowy. Sala Królestwa jest obiektem użyteczności religijnej, służącym biblijnej działalności edukacyjnej prowadzonej przez świadków Jehowy i choć pierwsze takie obiekty zaczęły powstawać pod koniec XIX wieku ich nazwa pochodzi dopiero z roku 1935. Tematyka przedstawienia jest trudna. Świadkowie Jehowy budzili i budzą liczne kontrowersje. Przez jednych nazywani sektą, przez innych akwizytorami chodzącymi po domach. Podobno mają skuteczność lepszą niż CIA. Jest ich na świecie ponad 8,2 milionów.   Spektakl zbudowany jest z kilkunastu scenek rodzajowych z udziałem pani Doroty – w tej roli genialna Dorota Ignatjew – która zastanawia się nad przystąpieniem do zboru. Dorota rozmawia z braćmi i siostrami, a także z katolickimi księżmi. Zadaje pytania, drąży, ma wątpliwości. Największy problem ma oczywiście z zakazem transfuzji krwi. I choć przyznaje braciom rację w kilku aspektach, nie może pogodzić się ze śmiercią siostry Teodory (Edyta Ostojak) – poród wymagał cesarskiego cięcia, a to z kolei transfuzji krwi, której, ze względów religijnych i światopoglądowych, nie można było wykonać (zadziwiająca scena, w której w szpitalu zjawiają się „dobermany”, by pilnować i lekarza, by nie postąpił wbrew woli świadków, i pacjenta, by pod wpływem ostateczności nie zmienił zdania).   Dorota odwiedza także ośrodek w Nadarzynie, w którym w Biurze Oddziału funkcjonuje Służba Informacji o Szpitalach. Świadkowie Jehowy trzymają się Biblii jako podstawy wszystkich swoich wierzeń, za interpretację Pisma Świętego odpowiada Ciało Kierownicze , a jego tłumaczenie to tłumaczenie Nowego Świata. Wszelkie nauki wprowadzone przez Ciało Kierownicze obowiązują więc wszystkich świadków Jehowy jak właśnie sprawa transfuzji. Kwestie, które ich zdaniem nie zostały uregulowane w Piśmie Świętym, są pozostawione indywidualnej decyzji (osądowi własnego sumienia), ale – jak widzimy w spektaklu – nawet za palenie papierosów można być całkowicie wykluczonym ze zboru. „Sala Królestwa” to także oszczędna, ale zadziwiająca scenografia i przede wszystkim znakomita gra aktorska. Świetne aktorstwo, trafnie dobrana obsada, dobra, przejrzysta reżyseria z konsekwentnie poprowadzoną myślą i czytelnym przesłaniem. Scenografię stanowią pomalowane na pastelowo ściany sali zebrań z samymi krzesłami i stojakiem na „Strażnicę”. Niezwykle pomysłowo wykorzystano także wieszaki z koszulami jako metaforę podziału składników krwi.   Postaci bywają przerysowane. Aktorzy przeistaczają się raz w „fanatyków o wypranych mózgach”, raz w inteligentnych rozmówców, których cechuje logika wypowiedzi oraz celna i szybka riposta. Pastelowe stroje. Grzeczne, uładzone, mdłe. Świadkowie mają się nie wyróżniać. Nie mogą być próżni. Muszą być przezroczyści, jednakowi, nie rzucający się w oczy. Zawsze uczynni i uśmiechnięci. Niemal plastikowi. Przerysowane są także postaci księży (w tych rolach Piotr Bułka i Zbigniew Leraczyk) – rozmawiają przy suto zastawionym stole i obowiązkowym czerwonym winie, a więcej niż merytorycznych argumentów w ich opiniach pojawia się osobistych uprzedzeń, typu „groby mają skromne i burzą mi uporządkowanie architektoniczne głównej alei na cmentarzu”.   Mimo niezwykle trudnego tematu, Tomasz Śpiewak w swym spektaklu zachowuje obiektywizm. Pokazuje, że nie wszystko jest tylko czarne bądź tylko białe. Że każda ze stron ma swoje racje i czasami naprawdę trudno zdecydować, po której stronie leży logika – jak w scenie rozmowy na temat przyjmowania krwi. Czy gdyby lekarz ze względu na twoją wątrobę zabronił ci pić alkohol, to znaczy, że mogłabyś go przyjmować dożylnie? – pyta Dorotę siostra Teodora. Widz może zatem – niczym Dorota właśnie – miotać się pomiędzy racjami obu stron, wiedząc jednocześnie od początku, że żaden wybór nie będzie do końca słuszny. Zakończenie „Sali Królestwa” w pewnym sensie daje jednak odpowiedź, ale każdy widz może zinterpretować ją po swojemu.   Po raz kolejny ekipa Teatru Zagłębia udowadnia, że nie tylko komediami Sosnowiec stoi. Że nawet najbardziej wymagający widz znajdzie w propozycjach teatru ze stolicy Zagłębia Dąbrowskiego coś dla siebie.   Magdalena Boczkowska foto: Maciej Stobierski   „Sala Królestwa” -  Teatr Zagłębia w Sosnowcu reżyseria: Tomasz Śpiewak scenografia i kostiumy: Anna Met muzyka: Bartosz Dziadosz, konsultacje wokalne: Ewa Zug Obsada: Agnieszka Bieńkowska – siostra Bogumiła Maria Bieńkowska – siostra Monika Beata Deutschman – siostra Iwona Dorota Ignatjew – Dorota Edyta Ostojak – siostra Teodora Michał Bałaga – brat Piotr Piotr Bułka – brat Adrian / ksiądz Zbigniew Leraczyk – brat Ryszard / ksiądz Tomasz Muszyński – brat Daniel Jaś Bieńkowski – chłopiec Ivo Kołodziej – chłopiec prapremiera: 27.06.2015 premiera: 18.09.2015

Kobieta jest jak Sosnowiec – przyjdź na 30-lecie muzeum!

dodane 22.09.2015
[Sosnowiec] – Pałac Schoena wraz z otaczającym go parkiem to bez wątpienia wyjątkowe miejsce w Sosnowcu i mam nadzieję, że od września tego roku jeszcze bardziej zapisze się w państwa sercach poprzez wystawy, którymi będziemy próbowali do was dotrzeć – zapewnia czytelników „WZ” dyrektor Muzeum, Paweł Dusza.   – Już 24 września o godz. 18.00 zapraszam z całym zespołem na wernisaż wystawy „Kobieta jest jak Sosnowiec”, której kuratorem został Marek Zieliński, sosnowiczanin będący dyrektorem instytucji Ars Cameralis Silesiae Superioris. To dla nas wielki zaszczyt, jak również to, że możemy gościć tak wielu artystów, używających różnego języka wypowiedzi. Ponieważ sam tytuł wzbudza emocje, czasem może zdziwienie, dlatego tym bardziej wystawa, którą otwieramy nowy rozdział w historii 30-letniego sosnowieckiego Muzeum, jest dla nas tak ważna i czekamy na nią z niecierpliwością – wyjaśnia dyrektor. – Tytuł ekspozycji jest odwołaniem się do tomu wierszy znanego eseisty i dziennikarza Marcina Barana pt. „Sosnowiec jest jak kobieta” z roku 1992 i wszystkie prace nawiązują do jego poezji – dodaje Joanna Kunysz z Działu Edukacji i Promocji. – Miło nam ponadto poinformować naszych sympatyków, iż z sukcesem zakończyliśmy kilkumiesięczny remont naszego pałacu i mamy nadzieję, że nasi goście będą usatysfakcjonowani zmianami – dodaje. – Zależy nam na jak najczęstszej państwa obecności, dlatego serdecznie zapraszamy na czwartkowy wernisaż wystawy, jak również na finisaż, który odbędzie się 24 listopada w ramach Festiwalu Ars Cameralis – podkreśla Paweł Dusza. – Finisaż zostanie zorganizowany z uwagi na to, że niektóre dzieła będą powstawały przez cały okres trwania wystawy i ukończone właśnie z okazji festiwalu.   Już od wielu tygodni w Pałacu Schoena tworzy swoje dzieło malarz, grafik, plakacista i wykładowca katowickiej ASP Michał Minor, którego praca otwiera wystawę. Ekspozycja będzie zarówno próbą spojrzenia na fenomen stolicy Zagłębia jako zmieniającego się miasta, ale przede wszystkim spojrzeniem w głąb samego siebie, własnych pragnień, lęków, tęsknot i wzruszeń. Będzie również zaczynem wydobywania piękna z fascynującego miejsca, w którym przyszło nam żyć i pracować.   Na uroczystym otwarciu nowego sezonu w pałacu Schoena zostaną zaprezentowane prace tak znakomitych twórców jak: Natalia Bażowska, Judyta Bernaś, Mateusz Hajman, Zuzanna Janin, Michał Kopaniszyn, Dominika Kowynia, Janina Kraupe, Zofia Kulik, Jadwiga Maziarska, Michał Minor, Pola Negri, Wojciech Prażmowski, Matylda Sałajewska, Andrzej Tobis, Andrzej Urbanowicz, Karol Wieczorek i Jakob Zim.   Teresa Stokłosa

6. Metropolitalna Noc Teatrów

dodane 17.09.2015
[Region, Sosnowiec, Będzin] Spektakle „Wakacje z duchami” i „Eugeniusz Bodo – Czy mnie ktoś woła” w Teatrze Zagłębia, czy też „Opowieści z ulicy Brokatowej” w Teatrze Dzieci Zagłębia będzie można m.in. zobaczyć w zagłębiowskich placówkach w ramach 6. Metropolitalnej Nocy Teatrów, która odbędzie się z 26 na 27 września. Wydarzenie, które od swojej pierwszej edycji co roku przyciąga do teatrów tysiące widzów, proponuje nie tylko spektakle, ale także spotkania, warsztaty, rozmowy, pokazy, a także możliwość zajrzenia w przestrzenie teatralne, zwykle dla publiczności zamknięte. Tegoroczną edycję Metropolitalnej Nocy Teatrów zainaugurują „Wakacje z duchami”, prezentowane w Teatrze Zagłębia” w godz. 11.00 – 13.15. Kolejna propozycja Teatru Zagłębia to spektakl „Eugeniusz Bodo – Czy mnie ktoś woła”, który zostanie zaprezentowany w godz. 20.00 – 22.15. Będą też specjalne atrakcje, m.in. już w godz. 17.00 - 18.00 odbędzie się inscenizowany pokaz celebrycki z postaciami z przedstawień Teatru Zagłębia pod hasłem „Zrób sobie selfie z Gierkiem i nie tylko”. Od godz. 18.00 do 19.30 Teatr Zagłębia proponuje spotkanie pt. „Wbij się w kostium”, natomiast w godz. 18.30 - 19.00 każdy może zostać uczestnikiem zakulisowej rozgrzewki aktorskiej w ramach „Rozśpiewania z Eugeniuszem Bodo”. Ponadto Eugeniusz Bodo od godz. 22.00 będzie zapraszał do zrobienia sobie zdjęcia. Kolejna atrakcja sosnowieckiej sceny to projekcja spektaklu „Walizka” w ramach cyklu Teatroteka (spektakl niebiletowany), który rozpocznie się o godz. 23.00. Teatr Dzieci Zagłębia im. J. Dormana w Będzinie proponuje spektakl dla dzieci pt. „Opowieści z ulicy Brokatowej” w godz. 16.00 – 17.30. Atrakcją specjalną będzińskiej sceny będą całonocne zabawy teatralne: prezentacja technik lalkowych przez aktorów oraz zwiedzanie teatru z możliwością nocowania dzieci i rodziców w teatrze, na które wszyscy chętni są zaproszeni w godz 17.30 do... rana. – W tym roku zapraszamy na ponad 30 różnorodnych spektakli i dziesiątki atrakcji: warsztatów, wystaw, pokazów, happeningów, koncertów i spotkań z twórcami – mówi Małgorzata Mańka-Szulik, przewodnicząca zarządu Górnośląskiego Związku Metropolitalnego, który jest pomysłodawcą i współorganizatorem Metropolitalnej Nocy Teatrów. – Wydarzenia będą rozgrywać się na kilkunastu scenach i potrwają co najmniej do północy – zapowiada Małgorzata Mańka-Szulik. W tym roku Metropolitalną Noc Teatrów współtworzą: Bytomski Teatr Tańca i Ruchu ROZBARK, Gliwicki Teatr Muzyczny, Opera Śląska, Śląski Teatr Lalki i Aktora „Ateneum”, Teatr Korez, Teatr Mały, Teatr Nowy, Teatr Rozrywki, Teatr Śląski im. St. Wyspiańskiego, Teatr Zagłębia, a także Centrum Scenografii Polskiej Oddział Muzeum Śląskiego oraz gościnnie: Teatr Czarnego Tła, Teatr Bez Sceny, Teatr Dzieci Zagłębia, Teatr Żelazny, Centrum Kultury Katowice, Miejskie Centrum Kultury im. H. Bisty w Rudzie Śląskiej. Gliwicki Teatr Muzyczny zaprezentuje swój hit – musical „Miłość czyni cuda”. Większość atrakcji przygotowanych przez GTM związana jest z kulturą żydowską. Na warsztatach będzie można nauczyć się tradycyjnej wycinanki żydowskiej, tańca żydowskiego, a nawet liznąć hebrajskiego podczas zajęć językowych. Noc w GTM zakończy spotkanie z Maciejem Niesiołowskim, znanym publiczności z popularnych programów telewizyjnych z cyklu „Z batutą i humorem”. Spektakle taneczne to specjalność bytomskiego Teatru Rozbark. Podczas MNT będzie można zobaczyć dwa: „Sen’” w wykonaniu zespołu Integra i „democratic body” Anny Piotrowskiej. Przygotowano także warsztaty tańca współczesnego dla dorosłych. Po tanecznych wygibasach publiczność rozbawi Mariusz Kałamaga, a po północy będzie można wziąć udział w grze teatralnej pt. „Nocne podchody w Teatrze”. Opera Śląska, tradycyjnie już, zaprasza na liczne warsztaty i pokazy – plastyczne, charakteryzacji, śpiewu i tańca. Całość otworzy koncert operetkowo-operowy, a zakończy wspólne karaoke. Teatr Śląski, w tym roku, z częścią programu wyrusza poza swoją siedzibę – w Galerii Szyb Wilson pokaże „Morfinę” Stefana Twardocha, a na Nikiszowiec zaprosi na interaktywny spacer z opowieściami o ludziach i zdarzeniach ważnych dla tego miejsca. Działania artystyczne Centrum Scenografii Polskiej także przeniosą się na ulice i w inspirujące przestrzenie postindustrialne. Pod egidą Metropolitalnej Nocy Teatrów, choć nie nocą, a przed południem, w katowickiej dzielnicy Bogucice ożyją sceny z przeszłości, z codziennego życia – uliczne zabawy, śluby, występy grajków. Nocą zaś rozegrają się dwa niezwykłe spektakle – jeden w bogucickiej Porcelanie, a drugi w chorzowskiej Hucie Królewskiej. To tylko wybrane atrakcje 6. Metropolitalnej Nocy Teatrów. Każdy, kto sprawdzając repertuar, wybierze coś dla siebie poza Zagłębiem, może pojechać do teatru bezpłatnym autobusem. Fundatorem bezpłatnego transportu jest Górnośląski Związek Metropolitalny. Szczegóły na www.pelniakultury.pl.   (s)
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl