Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Kultura

Profesor Białas kontrowersyjnie

dodane 09.05.2014
[Region, Sosnowiec] Pod nader kontrowersyjnym pytaniem „Czy Polacy są świniami?” odbyło się wczoraj (8 maja)  piąte już,  teatralne spotkanie z profesorem Zbigniewem Białasem. W gorącej dyskusji  na Scenie Kameralnej „Śląskiego” udział wzięli także dr Paweł Jędrzejko, literaturoznawca, kierownik Zakładu Studiów Amerykańskich i Kanadyjskich oraz Piotr Jakoweńko ze znanej będzińskiej fundacji Brama Cukermana. Główne hasło wieczoru brzmiało: Białas kontra „Maus”. W kulturalno-literackim cyklu „Puder i pył”, po rapie i dizajnie, omawiano kolejne zjawisko, które stanowi jeden z kluczowych elementów współczesnej popkultury: komiks. I to komiks nie byle jaki! „Maus” Arta Spiegelmana jest dziełem, które do dziś budzi wiele pytań i kontrowersji. W katowickim teatrze starano się odpowiedzieć na kilka z nich: Jak doszło do tego, że komiks został uhonorowany jedną z najważniejszych nagród w dziedzinie dziennikarstwa i literatury, amerykańskim Pulitzerem? Czy autor miał prawo przedstawiać Polaków jako świnie? Czy tłumaczenia, że „Miss Piggy jest przecież sympatyczna”, to otwarta drwina? Rozważano także ważkie, a nawet tragiczne tematy, jak np. czy sosnowieckie getto może w ogóle być tematem na komiks? Ile jest prawdy w stwierdzeniu ojca Spiegelmana, żeby po wojnie nie wracać do Sosnowca, bo tam nadal zabijają Żydów? To było bardzo interesujące i udane spotkanie, ponieważ rozmowy, a nawet kłótnie, o banalności zła, współpracy Żydów z Niemcami oraz o nieustannym chichocie historii zawsze będą fascynowały i wywoływały społeczne kontrowersje. Trwało ponad dwie godziny i z trudem udało się je zakończyć, co potwierdza że takie dyskusje są potrzebne. Zwłaszcza, kiedy prowokuje je tak znakomity mówca jak prof. Białas. – Na następny taki wieczór w Teatrze Śląskim zapraszamy 5 czerwca. Będzie o bluesie – zdradza nam profesor. TERESA  STOKŁOSA

Jak Zagłębiacy w Legionach Polskich walczyli

dodane 09.05.2014
[Sosnowiec] Przypadające w tym roku dwie ważne rocznice – wybuchu I wojny światowej i powstania Legionów Polskich – stanowią okazję do przypomnienia i spopularyzowania wydarzeń sprzed wieku, które przyniosły nam upragnioną niepodległość. Znaczącą rolę w dzieło powstania odrodzonej Polski wniosło Zagłębie.   – Sosnowieckie Muzeum realizuje wielozadaniowy projekt pod nazwą „Legiony Polskie w Zagłębiu Dąbrowskim”, którego głównymi etapami są wystawa i konferencja pod tym samym tytułem, organizowane u nas 14 i 15 maja – powiedział „WZ” Zbigniew Studencki, dyrektor pałacu Schoena. – Problematyka ta była przez wiele lat przemilczana i dopiero po 1989 roku podjęto w tym zakresie badania naukowe na szerszą skalę. Czwartkowe wystąpienia dokładnie przekażą aktualny stan badań historycznych nad działalnością niepodległościową w naszym regionie, a także materiały i źródła, które dotąd nie były wykorzystywane – dodał organizator tej historycznej imprezy.   Kilkugodzinny program popularno-naukowej konferencji rozpocznie, 15 maja o godz. 12.00, wystąpienie Krzysztofa Jaraczewskiego, dyrektora Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku. Po nim goście wysłuchają trzy referaty: „Koncepcje niepodległościowe Józefa Piłsudskiego” przybliży gościom Krzysztof Jabłonka (Muzeum J. Piłsudskiego w Sulejówku), „Czyn legionowy w Zagłębiu Dąbrowskim” przypomni prof. dr hab. Dariusz Nawrot, badacz historii Zagłębia w XIX i początkach XX w. (Uniwersytet Śląski), a rolę „Departamentu Wojskowego Naczelnego Komitetu Narodowego w Sławkowie” omówi ppłk rez. dr Zbigniew Matuszczyk.   Zaplanowano ponadto komunikaty: „Olkusz podczas I wojny światowej w pamiętnikach Jana Jarno” Jacka Sypienia (Miejski Ośrodek Kultury w Olkuszu), zaś „Zagłębiacy w Legionach Polskich” będą tematem odczytów Grzegorza Onyszki z Muzeum Zagłębia w Będzinie, Iwony Szaleniec, dyrektorki Muzeum „Saturn” w Czeladzi, Arkadiusza Rybaka, dyrektora Muzeum Miejskiego „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej oraz Zbigniewa Studenckiego, szefa Muzeum w Sosnowcu. Spotkanie, nad którym patronat honorowy objął prezydent Sosnowca Kazimierz Górski, podsumuje dyskusja. – Na nasz projekt „Legiony Polskie w Zagłębiu Dąbrowskim” składa się kilka wydarzeń, przede wszystkim okazjonalna wystawa o legionach, której wernisaż w muzeum, 14 maja o godz. 12.00, poprzedzi uroczystą konferencję – przypomina dyr. Studencki.   Także 14 bm., w środę, odbędzie się spotkanie delegacji szkół naszego województwa, których patronem jest marszałek Piłsudski. Już 11 kwietnia rozstrzygnął się Regionalny Konkurs Historyczny „Od Oleandrów do Wolności”, a wręczenie nagród nastąpi właśnie podczas wernisażu. Obchody rocznic zakończy tego samego dnia złożenie kwiatów pod tablicą upamiętniającą wymarsz ochotników do LP 23 sierpnia 1914 r. (przy ul. Wawel 1). Wieńcząca projekt tegoroczna, tradycyjnie majowa Noc Muzealna (17 bm.) będzie nosiła nazwę „Noc z Legionami”.   Warto przypomnieć, że staraniem Muzeum dotychczas ukazały się tak znaczące dla zagłębiowskich placówek oświatowych publikacje jak: Zbigniewa Studenckiego „Zagłębiacy w Legionach Polskich”, „Z dziejów Sosnowca w latach 1914-1918”, „Legioniści Śląska i Zagłębia polegli w latach 1914-1918”, Zbigniewa Studenckiego i Małgorzaty Śmiałek „Walczyli o Niepodległą. Sylwetki Zagłębiaków” oraz prof. Dariusza Nawrota „Z dziejów czynu legionowego. Zagłębie Dąbrowskie w pierwszym roku Wielkiej Wojny 1914-1915”. Natomiast materiały z konferencji znajdą się w muzealnym opracowaniu pt. „Legiony Polskie w Zagłębiu Dąbrowskim”.   – Wystawa „Legiony Polskie w Zagłębiu Dąbrowskim”, która zostanie uroczyście otwarta w środę, 14 maja o godz. 12.00, została przygotowana z okazji 100. rocznicy wybuchu I wojny światowej – zaprasza za naszym pośrednictwem Anna Makarska, kurator wystawy i autorka scenariusza. – Wówczas to ruszyły do walki oddziały legionowe Józefa Piłsudskiego, by walczyć o wolną, niepodległą Polskę. Wśród nich byli także Zagłębiacy, z których wielu podczas bitew straciło życie lub odniosło rany. Muzeum w Sosnowcu po raz pierwszy w swojej historii podejmuje temat udziału mieszkańców Zagłębia w Legionach Józefa Piłsudskiego – wyjaśnia kurator. Na ekspozycji, zaaranżowanej aż w pięciu salach przez plastyczkę Joannę Krzysztofik, znajdzie się m.in. wykaz legionistów urodzonych lub zamieszkałych na terenie Zagłębia Dąbrowskiego, którzy zginęli w walkach lub zmarli wskutek odniesionych ran, a także lista zagłębiowskich uczestników Pierwszej Kompanii Kadrowej, którzy 6 sierpnia 1914 r. wyruszyli z krakowskich Oleandrów do Królestwa Polskiego. Zaprezentowane zostaną także sylwetki Zagłębiaków, którzy prowadzili szerokie działania niepodległościowe i werbunkowe do Legionów Polskich oraz działalność Departamentu Wojskowego Naczelnego Komitetu Narodowego w Sławkowie. Można będzie obejrzeć liczne afisze, plakaty, druki ulotne agitujące do wstępowania do Legionów, nawołujące do walki o polską szkołę, propagujące walkę zbrojną z Rosją itp. Rarytasem jest oryginalny plakat werbunkowy do Legionów Polskich, jeden z ostatnich nabytków Muzeum w Sosnowcu.   Ponadto zaprezentowane zostaną fotografie z frontu, różnego rodzaju scenki rodzajowe z codziennego życia legionistów, ćwiczenia, wręczenia odznaczeń itp. Cenną kolekcję stanowią zdjęcia autorstwa Zygmunta Bąbczyńskiego, legionisty z Dąbrowy Górniczej, który wraz z I Brygadą Legionów Polskich przeszedł cały szlak bojowy, a fotografie, które wykonał, dotyczą głównie okresu wołyńskiego tj. lat 1915-1916. Oprócz bogatego materiału ikonograficznego, na wystawie znajdzie się także stare malarstwo, m.in. portrety Józefa Piłsudskiego czy obraz Wojciecha Kossaka „Odpoczynek ułana”. Wystawę wzbogacą liczne militaria z epoki, oporządzenie żołnierskie, mundury, oryginalna kurtka mundurowa oficera I pułku ułanów, odznaczenia, a także tzw. sztuka okopowa i patriotyki. Podczas jej otwarcia zostaną wręczone nagrody laureatom Konkursu Wiedzy Historycznej „Od Oleandrów do Wolności. W 100. rocznicę zrywu niepodległościowego”. Legionową ekspozycję można będzie zwiedzać do 3 sierpnia br.   TERESA STOKŁOSA  

Silesia Art & Science Festival w Dąbrowie Górniczej

dodane 08.05.2014
[Region, Dąbrowa Górnicza] Piątek w kinie Kadr zapowiada się nader atrakcyjnie. Filmy, spotkania z podróżnikami, a na deser koncert. Wraz z początkiem weekendu w dąbrowskie kino studyjne wstąpi festiwalowy duch. Stanie się tak za sprawą dąbrowskiego etapu Silesia Art & Science Festival, którego obchody zaplanowano właśnie w Kadrze. Organizator zapewnia wszystkim chętnym bezpłatny udział w tym festiwalowym wydarzeniu. Pomysłodawcami i organizatorami Silesia Art & Science Festival są studenci Wydziału Etnologii i Nauk o Edukacji oraz Wydziału Artystycznego Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie. - Silesia Art & Science Festival to seria wydarzeń kulturalnych odbywających się w 8 miastach województwa śląskiego - mówi Mateusz Górecki, organizator wydarzenia. W festiwalowym rozkładzie jazdy jeden z przystanków został zaplanowany w Dąbrowie Górniczej, gdzie już w ten piątek 9 maja będzie można skorzystać z licznych atrakcji. - Film, koncert i debata, pod tymi trzema hasłami rozgrywać się będzie kolejny, tym razem dąbrowski etap festiwalu - mówi Krzysztof Korzeniecki, specjalista ds. marketingu z Pałacu Kultury Zagłębia. Festiwal rozpocznie się o godzinie 17:00. Pięć minut później goście zaproszeni zostaną na pokaz filmów. Pierwszą propozycją będzie film okrzyknięty najlepszą studencką etiudą na krakowskim 20. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Etiuda&Anima, czyli „Huśtawka trumniarza”. Następnie zaprezentowany zostanie „Rogalik”, zwycięzca 43 Międzynarodowego Festiwalu ALCINE w Hiszpanii oraz wyróżniony na niemieckim Międzynarodowym Festiwalu Filmów Krótkometrażowych. Kolejną filmową propozycją na ten wieczór będzie „Wniebowstąpienie”, film który otrzymał specjalny Złoty Jabberwocky dla najlepszej animowanej etiudy studenckiej. Filmem zamykającym festiwalowy seans w kinie Kadr będzie „Moje małe podziemie”, film który otrzymał honorowe wyróżnienie w kanadyjskim konkursie filmów krótkometrażowych. Po pokazie filmowym o 18:30 uczestnicy festiwalu będą mogli wziąć udział w spotkaniu pt. „Wycieczka na wschód". Spotkanie poprowadzi Jan Liniany, pasjonat podróży, miłośnik Karpat oraz współorganizator festiwalu podróżniczego „Rozjazdy". Liniany jest także członkiem stowarzyszenia podróżniczego „Mahakam" oraz pracownikiem naukowo-dydaktycznym Uniwersytetu Śląskiego. Następnym punktem festiwalowego programu będzie panel dyskusyjny z „Ekipą Off Travellers ", czyli możliwość poznania bardziej i mniej popularnych zakątków w Azji z punktu widzenia podróżników. Maciej Lutnik i Radosław Biel opowiedzą o Zakaukazie, jako autostopowym raju oraz o centralnej Azji w postradzieckich republikach. - Prelegenci na podstawie własnych doświadczeń podzielą się praktyczną wiedzą z zakresu podróży niskobudżetowych, które przebyli w ostatnich latach. Wystąpienie będzie zilustrowane barwnymi zdjęciami i okraszone dużą dawką interesujących anegdot - informuje Krzysztof Korzeniecki. O godz. 21:00 w Kinie Kadr zagra zespół „Chwila Nieuwagi". Zakończenie festiwalu planowane jest na godzinę 22.25. - Celem festiwalu jest integracja społeczności śląskiej, pogłębienie relacji międzyludzkich oraz zachęcenie publiczności do odwiedzania miast naszego województwa. Jako organizatorzy pragniemy, aby przygotowana trasa stała się okazją do wymiany doświadczenia wśród uczestników, zaszczepienia pasji oraz pobudzenia rozmowy nad sprawami społecznie ważnymi. Silesia Art &Science Festival to przedsięwzięcie, które ukazuje kulturę, od koncertów przez spektakle do stylu życia, a także inicjuje dyskusję nad nią samą - przybliża idee festiwalu Mateusz Górecki, zachęcając do udziału w wydarzeniu. Maja Żukowska

Spotkanie autorskie z Łukaszem Orbitowskim

dodane 08.05.2014
[Sosnowiec] W czwartek 8 maja o godz. 18:00 Miejska Biblioteka Publiczna zaprasza do Auli Biblioteki Głównej przy ul. Kościelnej 11 w Sosnowcu na spotkanie autorskie w ramach Salonu Literackiego X Sosnowieckich Dni Literatury. Gościem książnicy będzie prozaik, felietonista, autor specjalizujący się w szeroko rozumianej literaturze grozy – Łukasz Orbitowski. Spotkanie poprowadzi Krzysztof Kłosiński.   Łukasz Orbitowski jest autorem m.in. powieści: Złe Wybrzeża /1999/, Szeroki, głęboki, wymalować wszystko /2001/, Wigilijne psy /2005/, Horror show /2006/, Tracę ciepło /2007/, Pies i klecha, t. 1. Przeciwko wszystkim /2007/ (wspólnie z J.Urbaniukiem), Prezes i Kreska. Jak koty tłumaczą sobie świat /2008/, Pies i klecha, t. 2. Tancerz /2008/ (wspólnie z J.Urbaniukiem), Święty Wrocław /2009/, Nadchodzi /2010/, Widma /2012/, Ogień /2012/, Szczęśliwa ziemia /2013/. Ukończył filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Debiutował na łamach miesięcznika „Science Fiction”. Aktualnie, poza niezliczonymi opowiadaniami, ma na swoim koncie 12 książek, w tym doskonale przyjęte przez krytykę: Tracę ciepło (nominacja do Nagrody im. Janusza A. Zajdla, Złote Wyróżnienie Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego), Święty Wrocław (Srebrne Wyróżnienie Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego, nominacja do Nagrody im. Janusza A. Zajdla), zbiór opowiadań Nadchodzi oraz głośne Widma (Złote Wyróżnienie Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego). Jest także laureatem Stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Młoda Polska” 2012. Poza beletrystyką pisze felietony dla „Gazety Wyborczej” i „Nowej Fantastyki”. Mieszka w Kopenhadze.   (s)

Lale, misie, koniki, czyli jak dawniej bawiły się dzieci

dodane 08.05.2014
[Region, Będzin] Niezwykłą wystawę, która zachwyci zwłaszcza najmłodszych, otwarto w katowickim Muzeum Śląskim. Eksponaty zebrano z wielu muzeów województwa i kolekcji prywatnych, a oprócz starych lalek, misiów, zabawek mechanicznych i technicznych, gier oraz ilustracji do bajek zobaczymy również fotografie archiwalne przedstawiające dzieci z zabawkami. Na „Lale, misie, koniki… towarzysze dziecięcych zabaw” można będzie się wybrać do końca wakacji, 31 sierpnia.   - Starsi zwiedzający przypomną sobie dzieciństwo, a mali zobaczą czym bawili się ich dziadkowie i rodzice oraz jak bardzo różnią się od gadżetów dzisiejszych - powiedziała nam Krystyna Pieronkiewicz-Pieczko, kurator wystawy. - Pokazujemy i te najprostsze zabawki, dłubane na podwórkach czy pastwiskach, ludowe, przy wyrobie których pomagały chłopskie dzieci, a także wykonywane ręką rodziców lub dziadków, dalej przygotowywane przez rzemieślników, wreszcie fabryczne, w tym sygnowane, produkowane przez zagranicznych oraz rodzimych renomowanych wytwórców. Najstarsze pochodzą z XIX wieku, a najmłodsze z lat 80. XX - dodała kurator.   - Dziękujemy wszystkim placówkom i osobom prywatnym za udostępnienie zbiorów, bardzo ciekawe są eksponaty z kolekcji zagłębiowskich, godny uwagi jest przede wszystkim ogromny, kompletnie urządzony dom dla lalek - mówił podczas wernisażu Dominik Abłamowicz, dyrektor Muzeum Śląskiego. Na ekspozycji, zaaranżowanej w trzech salach jako wielki pokój dziecinny, znajdują się m.in. XIX-wieczne metalowe i celuloidowe twarzyczki lalek przyszywane do gałgankowych korpusów oraz drewniany koń na biegunach, lalki z biskwitowymi głowami firmy Armanda Marseille’a z Turyngii z początku XX w. czy pochodząca z podobnego okresu miniaturowa karuzela, która przez lata stanowiła dekorację witryny wystawowej cukierni w Rybniku. Jest także model maszyny parowej wykonany na początku XX w. przez firmę Josepha Falka z Norymbergii oraz kolejka o napędzie sprężynowanym produkcji Karla Buba, datowana na lata międzywojenne. Nie brakuje wózków dla lalek, łóżeczek, ubranek, misiów, koni na biegunach, samochodów, gwizdków, fujarek. Pokazano nawet stare łóżko dziecięce z paradną pościelą, przy którym najchętniej fotografowali się najmłodsi goście wernisażu. Można również podziwiać, pochodzące z lat 20. ubiegłego wieku, formy do odlewu ołowianych żołnierzyków firmy Braci Schneider z Lipska. - Spośród młodszych prezentujemy, datowane na lata 60. i 70. XX w., pojazdy kosmiczne węgierskiej firmy E. Flim Lemez oraz wyroby nie istniejących już rodzimych zakładów i spółdzielni zabawkarskich, jak Częstochowskich Zakładów Zabawkarskich czy też wrocławskiej spółdzielni zabawkarskiej PALART – przypomina druga kurator, Małgorzata Paul. Ekspozycję uzupełniają fotografie archiwalne z przełomu XIX/XX w. aż do lat 70. Zabawki pochodzą ze zbiorów: Muzeum Zagłębia w Będzinie, Muzeum Częstochowskiego, Muzeum Śląskiego w Katowicach, Muzeum Chleba, Szkoły i Ciekawostek w Radzionkowie, Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, Muzeum Historii Katowic, Muzeum Miejskiego w Zabrzu, Muzeum Śląska Cieszyńskiego, Muzeum w Raciborzu, Muzeum w Rybniku, Galerii Regionalnego Ośrodka Kultury w Bielsku-Białej i Fundacji Zbiorów Rodziny Sosenków. Ekspozycję wzbogaciły ponadto prywatne pamiątki z kolekcji okresu PRL-u Pawła Szopińskiego z Będzina   TERESA STOKŁOSA  

„Poeci Skamandra” na inaugurację X Sosnowieckich Dni Literatury

dodane 05.05.2014
[Region, Sosnowiec] Miejska Biblioteka Publiczna im. Gustawa Daniłowskiego w Sosnowcu serdecznie zaprasza na wernisaż wystawy „Poeci Skamandra”, inaugurujący X Sosnowieckie Dni Literatury. Wernisażowi, który będzie mieć miejsce we wtorek 6 maja o godz. 12.00 w Bibliotece Głównej przy ul. Zegadłowicza 2, będzie towarzyszyć prezentacja multimedialna pt. „Nigdy nie było tak pięknej plejady”.   „Nigdy nie było tak pięknej plejady” - pisał o skamandrytach w Traktacie poetyckim Czesław Miłosz, ale też nigdy w historii polskiej kultury nie zdarzył się fenomen tak bujnego życia literackiego. Poezja była obecna wszędzie: plakaty zapraszały na wieczory poetyckie, wiersze wisiały na witrynach sklepów, kawiarń, na słupach ogłoszeniowych. Przechodniom rozdawano ulotki z tekstami poetyckimi. Radość i entuzjazm po odzyskaniu niepodległości, utraconej niezależności, od dawna oczekiwanej wolności słowa, zaowocowały mnogością i różnorodnością literackich form wypowiedzi. Wśród tej różnorodności oni – skamandryci, legenda dwudziestolecia, młodzi entuzjaści, którzy zyskali ogromną popularność.   Grupa poetycka, zwana Skamandrem, zawiązała się ok. 1918 r. i mimo, że nie stworzyła żadnego programu, czy manifestu, odegrała ogromną rolę w dziejach literatury międzywojennej. To właśnie do niej najczęściej odnosili się pisarze innych ugrupowań, jej zwolennicy i przeciwnicy. Skupiała tak wybitne osobowości, jak: Antoni Słonimski, Jan Lechoń, Julian Tuwim, Jarosław Iwaszkiewicz, czy Kazimierz Wierzyński. Poeci w znaczący sposób wpływali również na życie kulturalne Warszawy. To z ich inicjatywy powstała kawiarnia Pod Picadorem. Ich obecność na pięterku Ziemiańskiej przyciągała tłumy wielbicieli i dziennikarzy. Warto przypomnieć twórczość tej "Wielkiej Piątki" choćby dlatego, że w 2014 r. będziemy obchodzić 120. rocznicę urodzin Jarosława Iwaszkiewicza, 120. rocznicę urodzin Kazimierza Wierzyńskiego i 115. rocznicę urodzin Jana Lechonia.   Na wystawie znaleźć można bogaty wybór dokumentów biograficznych, źródłowych, opracowań krytycznoliterackich dotyczących skamandrytów, a także tzw. poetów-satelitów Skamandra, tj.: Stanisława Balińskiego, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Józefa Wittlina i Kazimiery Iłłakowiczówny. Uzupełnieniem ekspozycji są fotoramy z materiałami ikonograficznymi i cytatami z dzieł poetów. Zgromadzone dokumenty w większości pochodzą ze zbiorów własnych sosnowieckiej książnicy. Część materiałów została udostępniona przez Bibliotekę Śląską.   Wystawa jest kierowana głównie do młodzieży, czyli uczniów szkół średnich i studentów, ale autorzy wystawy zapraszają do jej obejrzenia wszystkich zainteresowanych literaturą. Różnorodność tematyczna zgromadzonych materiałów sprawia, że każdy powinien tu znaleźć coś interesującego dla siebie.   Ekspozycję, której kuratorem jest Małgorzata Toczkowska, a jej aranżacja plastyczna jest dziełem Magdalena Miska, można zwiedzać od 6 maja do 13 września br. w gmachu Biblioteki Głównej przy ul. Zegadłowicza 2 w godzinach otwarcia biblioteki, tj.: pn, wt, śr, pt 10.00-19.00, czw., sob. 10.00-15.00.     (s)

Wielki sukces „Najmniejszego balu świata”

dodane 05.05.2014
[Region, Sosnowiec] Decyzją Komisji Artystcznej w składzie: Jacek Sieradzki (przewodniczący), Marta Bryś, Szymon Kazimierczak, Andrzej Lis, Witold Mrozek, Joanna Ostrowska i Adriana Prodeus spektakl Teatru Zagłębia pt. „Najmniejszy bal świata” Maliny Prześlugi w reżyserii Anety Głuch-Klucznik został zakwalifikowany do finału 20. Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.   W pierwszym etapie konkursu wzięło udziął 97 inscenizacji, do finału zakwalifikowało się 12 spektakli. Finałowe spektakle od 10 maja do 15 czerwca obejrzy jury w składzie: Sławomira Łozińska, Maciej Nowak, Tadusz Nyczek, Bożena Sawicka i Jacek Wakar.   „Najmniejszy bal świata” to inteligentna i zabawna opowieść Maliny Prześlugi, która dzięki błyskotliwej reżyserii Anety Głuch-Klucznik dała efekt fenomenalnego widowiska, dalekiego od banalnego dydaktyzmu i kiczowatej wyobraźni. Autorzy zaufali spostrzegawczości dzieci; przyjęli, że każde z nich odbiera i rozumie świat na swój indywidualny sposób. Żeby uczestniczyć w balu, trzeba skorzystać ze specjalnego przejścia łączącego świat dużych ze światem małych. Dysponuje nim konferansjer nazwany Panem Przechodniem, utrzymujący przez cały spektakl kontakt z młodymi widzami.   W świecie małych Królowa Malusia (Agnieszka Bałaga) i Król Maciupek (Piotr Bułka) organizują tradycyjny najmniejszy bal świata. Ich córka, Królewna Migawka (Edyta Ostojak) nie ma jednak ochoty im pomagać, wymiguje się (jak chce jej imię) od wszystkich obowiązków, a w napadzie złości wysyła rodziców na inną planetę. Czego oczywiście po chwili żałuje, ale jest za późno: król i królowa przeszli do świata dużych. Trzeba ich odszukać i poprosić o powrót do królestwa. Pomaga Pan Przechodzień: wyczarowuje Migawce przyjaciela imieniem Pokurcza (Michał Bałaga), który nie tylko pomoże jej wspinać się po nogach i rękach rodziców –podczas tej wspinaczki spotkają Oczko w Rajstopie na nodze Mamy, trzy Ciarki, które przechodzą rodziców, sztucznego Lisa, którym otula się Królowa oraz latającego wokół nich Komara (Krzysztof Korzeniowski) – ale i nauczy współtowarzyszkę dobrego wychowania.   Wszystko ostatecznie skończy się dobrze: powrotem rodziców do świata małych i wspólną cza-czą bohaterów na scenie i dzieci na widowni.   Więcej informacji na stronie: www.sztukawspolczesna.org.   (s)   foto. Maciej Stobierski      

Majówka w Teatrze Zagłębia

dodane 30.04.2014
[Region, Sosnowiec] Spektakl „Prawda” Floriana Zellera (3maja , godz. 18.00) oraz „Prywatna klinika” Johna Chapmana i Dave Freemana ( 4 maja, godz. 18.00) to propozycje Teatru Zagłębia na majowy weekend.   Florian Zeller to gorące nazwisko francuskiej literatury i dramatu ostatnich lat. W pogodnej sztuce pt: „Prawda” Zeller zagląda do naszych domów, naszych sypialni. Autor ponownie bierze na warsztat swoje ulubione tematy: maski, anatomię kłamstwa, prawdę. - Prawda – nawet najwięksi filozofowie nie widzą, co to jest… Kłamstwo to drobna nieprawda... Drobna prawda to już prawie prawda… Prawie prawda – to właściwie prawda. A więc – kłamstwo to prawda. Prawda, że można się trochę pogubić? Bohater „Prawdy” Zellera jest tak poważnie zaplątany w mówienie nieprawdy, że staje się niepoważny. Tak niepoważny, że aż śmieszny. Liczę na to, że Państwa także rozśmieszy - zachęca do obejrzenia spektakli Wojciech Malajkat, reżyser „Prawdy”, króry jest również odpowiedzialny za jego opracowanie muzyczne. Scenografia i kostiumy są dziełem Wojciecha Stefaniaka. Obsada to: Ewa Kopczyńska, Małgorzata Sadowska, Grzegorz Kwas i Wojciech Leśniak. „Prywatna klinika” – farsa, która zadowoli przede wszystkim widza szukającego w teatrze rozrywki. Perypetie bohaterów w jakie zostają uwikłani, mogłyby się przydarzyć każdemu. Sztuka opowiada o miłości i zdradzie, ale z przymrużeniem oka. Jest to historia osób związanych ze sobą w rożny sposób, które wzajemnie się oszukują, kochają i nienawidzą. Pewnego pięknego dnia w mieszkaniu pewnej atrakcyjnej kobiety powstaje niezwykłe zamieszanie z udziałem jej kochanków, ich żon, jej najlepszej przyjaciółki i … byłego męża. Początkowe poważne tarapaty zamieniają się w splot dowcipnych sytuacji toczących się w zawrotnym tempie, ale zakończonych happy endem. Spektal wyreżyserowal Jerzy Fedorowicz w opraciu o przekład Elżbiety Woźniak, ruch sceniczny Monika Myśliwiec, scenografia Elżbieta Krywsza, muzyka Krzysztof Szwajgier. Obsada: Agnieszka Bieńkowska / Małgorzata Sadowska, Ewa Kopczyńska, Wojciech Leśniak, Zbigniew Leraczyk, Ryszarda Celińska, Krystyna Gawrońska i Piotr Zawadzki.   (s)

„KOLOR NIEZAMKNIĘTY #18F14E” w Art Pinaga Design

dodane 28.04.2014
[Sosnowiec]   Do 24 maja będzie można zwiedzać wystawę „KOLOR NIEZAMKNIĘTY #18F14E”, zainaugurowaną uroczystym wernisażem 24 kwietnia. Swoje prace prezentują na niej: Jola Placzyńska, Irena Wiltosińska, Teresa Lorenc i Edward Trzaskalski. To pierwszy projekt, realizowany w ramach współpracy pomiędzy nowo otwartą w Sosnowcu galerią Art Pinaga Design, a artystami zrzeszonymi w zagłębiowskich stowarzyszeniach.   Bogactwem wystawy „KOLOR NIEZAMKNIĘTY #18F14E” jest jakość prac, ale przede wszystkim ciekawość świata, wyostrzony zmysł obserwacji i próba artystycznego zmierzenia się z otaczającą rzeczywistością. Artyści podjęli nie lada wyzwanie, jakim jest trudność opisu świata, twórczego rejestrowania spostrzeżeń, doświadczeń czy konstruowania artystycznej refleksji.   Wystawa powstała z potrzeby serca, z potrzeby chwili. Wszystkich twórców łączy pasja, której oddają się bez reszty. Prezentowane prace wykonane są w różnych technikach. Wiele je również różni: styl, tematyka, nurty, ale właśnie taki był zamysł powstania wystawy. Różnorodność. Ta wyjątkowa artystyczna przestrzeń ma za zadanie przyciągnąć gości swoją różnorodnością, wielobarwnością i dającą się odczuć wielką miłością do sztuki. Klimat oraz dzieła znajdujące się w galerii powinny przywoływać w odbiorcach cenne wspomnienia, koić wewnętrzne refleksje.   Wystawę można ją oglądać od poniedziałku do piątku w godz. 10.00 – 18.00, a w weekendy 10.00- 4.00. Wstęp jest wolny. W Galerii Pinaga można nie tylko obejrzeć, ale także zakupić niezwykłe obrazy.   Jolanta Placzyńska
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl