Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Kultura

Lwowscy Ormianie gośćmi u Schoena

dodane 07.03.2017
[Sosnowiec] W czwartek, 9 marca o godz. 18.00 odbędzie się wernisaż wystawy „Katedra ormiańska we Lwowie i jej twórcy" przygotowanej przez Międzynarodowe Centrum Kultury w Krakowie, która będzie okazją do poznania wyjątkowości nieznanego szerzej w Polsce ormiańskiego obrządku i kilkusetletnich dziejów lwowskich Ormian.   – Oprócz dzieła Henryka Rosena i problemów jego konserwacji, w naszym pałacu Schoena pokazane zostaną prace jakie przed stu laty na rzecz katedry zostały wykonane przez krakowskich artystów, Franciszka Mączyńskiego i Józefa Mehoffera – mówi nam Joanna Kunysz, kustosz z Działu Promocji i Edukacji sosnowieckiego Muzeum. Katedra ormiańska ufundowana w II połowie XIV w., to jeden z najstarszych i najcenniejszych zabytków sakralnych Lwowa. Na początku XX w. poddana została gruntownej przebudowie, a charyzmatyczny duszpasterz, który stał wtedy na czele katedry, arcybiskup Józef Teodorowicz do współpracy zaprosił wybitnych artystów, czołowych przedstawicieli okresu Młodej Polski. Za architektoniczną stronę przebudowy i nadanie jej „rysu wschodniego” odpowiadał Franciszek Mączyński, najważniejszy krakowski projektant epoki secesji i wczesnego modernizmu. Dekoracje w prezbiterium, m.in. mozaiki w kopule to dzieło Józefa Mehoffera. Uzupełnienie całości stanowił zespół malowideł ściennych, które zostały przygotowane przez Jana Henryka Rosena, już po zakończeniu pierwszej wojny światowej. Przebudowa, rearmenizowanie lwowskiej świątyni, trwała do 1938 r. i zakończyła się wraz ze śmiercią jej wybitnego duszpasterza. Powstały zespół stanowi jedno z ważniejszych dzieł polskiej sztuki sakralnej okresu międzywojennego. Warto wiedzieć, że Jan Henryk Rosen (1891–1982) wychował się i wykształcił w Paryżu i Lozannie, ale nigdy nie odebrał formalnej edukacji artystycznej: rysować i malować nauczył się w pracowni ojca. Przez pewien czas był sekretarzem Ignacego Jana Paderewskiego i towarzyszył mu podczas negocjacji w Lidze Narodów w Genewie, decydujących dla kształtu odradzającego się, po I wojnie światowej, państwa polskiego. Przez rok (1922–1923) był też urzędnikiem w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w Warszawie, ale zrezygnował, by zająć się malarstwem. W pierwszej połowie lat dwudziestych XX w. tworzył niewielkich rozmiarów obrazy o tematyce religijnej, inspirowane sztuką średniowieczną i żywotami świętych. To właśnie te obrazy zachwyciły grono krytyków i amatorów sztuki, w tym arcybiskupa Józefa Teodorowicza, który zaproponował Rosenowi wykonanie monumentalnych malowideł w katedrze ormiańskiej. Dzieło to otworzyło mu drogę do kariery malarza kościelnego, a także zapewniło nominację na profesora Politechniki Lwowskiej.   Ekspozycja, przygotowana przez Międzynarodowe Centrum Kultury w Krakowie dla Pałacu Schoena – Muzeum w Sosnowcu, jest znakomitą okazją do poznania wyjątkowości mało znanego w Polsce ormiańskiego obrządku i kilkusetletnich dziejów Ormian we Lwowie. – Pretekstem do prezentacji wystawy jest przede wszystkim wielokulturowość Sosnowca, miasta wielu wyznań, gdzie łączyły się losy katolików, protestantów, wyznawców judaizmu i prawosławia, ale także możliwość porównania malowideł Henryka Rosena z wnętrza lwowskiej świątyni pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny z pracami Włodzimierza Tetmajera i Henryka Uziębło zdobiących sosnowiecką katedrę, także pw. Wniebowzięcia NMP – wyjaśnia Joanna Kunysz. – Pragnę tu ponadto przypomnieć, że przed paroma laty dużą frekwencją cieszyła się nasza wystawa właśnie o różnych wyznaniach i parafiach starego Sosnowca.   Wyjątkowo zaaranżowana, pod kierunkiem Joanny Krzysztofik, ekspozycja zajmuje całe I piętro pałacu przy ul. Chemicznej 12. Składa się z 26 ogromnych (2x1,5 m), kolorowych, poziomych plansz i dużej makiety katedry. Ekspozycji towarzyszy, liczący 293 strony, kolorowy katalog z reprodukcjami prac oraz dawnymi i współczesnymi fotografiami Lwowa i Krakowa, z tekstami m. in. Jacka Purchla, Joanny Wolańskiej, Pawła Baranowskiego.   Szczególnymi gośćmi czwartkowego wernisażu będą ambasador Armenii w Polsce, pan Edgar Ghazaryan i ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Słowo wstępu wygłosi prof. dr Jacek Purchla, dyrektor krakowskiego MCK. Niewątpliwą atrakcją uroczystości będzie degustacja potraw kuchni ormiańskiej. Wystawa potrwa do 30 kwietnia br. Teresa Stokłosa

„Karol” – wybitny spektakl o wybitnym człowieku

dodane 06.03.2017
[Region, Sosnowiec] 25 lutego w Tauron Arenie Kraków odbyła się światowa premiera musicalu „Karol” o życiu Św. Jana Pawła II. Spektakl zaprezentowano w wypełnionej po brzegi hali widowiskowej – dla 9 tys. widzów. Publiczność nagrodziła artystów owacjami na stojąco. Premiera „Karola” okazała się wielkim sukcesem, nie tylko frekwencyjnym, ale również artystycznym. Spektakl wyreżyserował Krzysztof Korwin-Piotrowski, do 2016 roku kierownik artystyczny Gliwickiego Teatru Muzycznego, jednej z najlepszych scen musicalowych w Polsce. Musical został przygotowany wspólnie przez Agencję PRC oraz Fundację „Humanitas”, przy wsparciu Gminy Sosnowiec. Partnerem Głównym Musicalu był Totalizator Sportowy, a sponsorami Fundacja Stefczyka i Tauron Polska Energia.   W musicalu „Karol” opowiedziane zostało całe życie Karola Wojtyły – od czasów młodości, gdy poznajemy Lolka jako niesfornego, ale sympatycznego łobuziaka, przez okres młodości (Teatr Rapsodyczny, spływy kajakowe), czas biskupi, kardynalski, moment wyboru na Stolicę Piotrową, okres pontyfikatu, aż po moment odejścia 2 kwietnia 2005 roku. I od pierwszej do ostatniej minuty spektaklu jego twórcom udało się zbudować niezwykle emocjonalny, trzymający w napięciu, momentami zabawny, najczęściej jednak wzruszający klimat opowieści o życiu Wielkiego Polaka. Obok sposobu, w jaki autorzy „Karola” ukazują biografię Ojca Świętego nie sposób przejść obojętnie w wymiarze emocjonalnym – ten spektakl chwyta za serce, przywołuje wspomnienia, prowokuje do śmiechu i łez. Gdy ze sceny rozlega się przepiękna muzycznie i tekstowo ballada „Nie żegnam się” -intymne pożegnanie umierającego Papieża z wiernymi – nie sposób powstrzymać wzruszenia. Podobnie jak nie można okiełznać go, gdy cała sala śpiewa ukochaną papieską „Barkę” – jakby znów stojąc pod oknem na Franciszkańskiej 3 w Krakowie, gdy On tam był.   Wielkie gratulacje należą się twórcom spektaklu właśnie za emocjonalność narracji i umiejętność zbudowania niepowtarzalnej atmosfery spotkania z Ojcem Świętym, który jak żywy przybywa na scenę, by głosić mądrość, prawdę i piękno. Wielka z tym zasługa ciekawego scenariusza pełnego nieoczekiwanych wolt i trzymających w napięciu momentów (jak zamach na Placu Świętego Piotra), podczas których artyści mogą zagrać na najbardziej intymnych emocjach widza. Libretto „Karola” to literacka perełka – tak w warstwie dialogowej (znakomita scena rozmowy młodego Karola Wojtyły z Bogiem, ukrytym pod postacią żebraka), jak i tekstów piosenek (mądre, przemyślane, poetyckie, dopracowane w najdrobniejszych szczegółach). Scenariusz autorstwa Michała Kaczmarczyka pozwala widzom nie tylko poznać biografię Karola Wojtyły, ale autentycznie, głęboko ją przeżyć. Żałuję, że nie często mamy dziś w teatrze do czynienia z takimi scenariuszami – intelektualnymi, a jednocześnie przyjaznymi dla widza, głębokimi, a jednocześnie przystającymi do popularnego i lekkiego gatunku, jakim jest musical.   Atutem spektaklu jest również muzyka autorstwa Filipa Siejki. W hali Tauron Areny co rusz rozbrzmiewały piosenki będące materiałem na radiowe hity – od balladowej „Rozmowy z synem” zaśpiewanej brawurowo przez Barbarę Gąsienicę-Giewont, po taneczne „Chodź z nami” w interpretacji Anny Wyszkoni. Warstwa muzyczna spektaklu jest różnorodna, przemyślana, idealnie „dopasowana” do klimatu scen i nastroju poszczególnych fragmentów musicalu. Zaryzykuję tezę, że większość widzów, po wyjściu z Tauron Areny, nuciła niejeden utwór z bogatego repertuaru „karolowych” hitów.   Twórcy musicalu „Karol” dobrali znakomity zespół aktorów i wokalistów – obok znanych nazwisk, jak Anna Wyszkoni, Edyta Geppert czy Piotr i Wojciech Cugowscy, pojawiło się na scenie wielu interesujących, świetnie rokujących debiutantów. Uwagę zwracał Wojciech Daniel, na co dzień związany z Teatrem Muzycznym w Gdyni, który wcielił się w rolę młodego Wojtyły (profesjonalny warsztat, troska o słowo, kunszt wokalny) oraz Krzysztof Knapczyk w roli przyjaciela przyszłego papieża („czysty” wokal, łączenie śpiewu z grą na flecie poprzecznym, autorska interpretacja roli, co nieczęste u tak młodych artystów). Urzekli także Jacek Kawalec jako Jan Paweł II (znakomite aktorstwo połączone ze zdolnościami wokalnymi przystającymi do wszystkich możliwych stylów muzycznych: od rocka do popu), Rafał Sadowski jako pułkownik UB (wyrazistość sceniczna na ocenę celującą) oraz Agnieszka Kaczorowska (autentyczność, wdzięk, spontaniczność i emanujące w stronę publiczności ciepło). Pogratulować producentom „Karola” tak wielu utalentowanych artystów na jednej scenie. Siła ich aktorstwa i wokali to wielka siła całego spektaklu.   Musical „Karol” prezentowany był jako wielkie widowisko z towarzyszeniem efektów specjalnych i niezwykłych środków inscenizacyjnych. Nie mogło więc zabraknąć pokazu laserowego czy bogatej gry światła efektowego, które dodały musicalowi mocy i pomogły zbudować klimat muzycznego show na najwyższym poziomie. Na szczęście środki te zostały wykorzystane tylko w tych momentach, w których należało postawić na efekt wizualny i mocne „uderzenie” inscenizacyjne, a ograniczone do minimum tam, gdzie liczy się intymna, familiarna więź z widzem. Proporcje między efektywnością a delikatnością i subtelnością zostały zachowane – efektów specjalnych było tyle, ile być powinno. Wywoływały więc wrażenie i przyciągały uwagę, ale nie męczyły, nie narzucały się nachalnie widzom, jak w wielu innych, podobnych produkcjach.   Musical „Karol” warto również pochwalić za kostiumy, dobrze oddające klimat czasów, w których rozgrywała się sceniczna opowieść (dbałość o szczegół w szatach liturgicznych Ojca Świętego to podręcznikowy przykład dobrze wykonanej pracy kostiumograficznej). Słabiej pod tym względem wypadła scenografia – tradycyjnej, teatralnej niemal w „Karolu” nie było, a szkoda. Jej miejsce godnie wypełniały co prawda wizualizacje multimedialne wyświetlane na panoramicznym ekranie tworzącym horyzont sceny, ale dodatkowe elementy przestrzeni scenicznej na pewno dodałby przedstawieniu kolorytu i pozwoliły aktorom lepiej „ograć” gigantyczną przestrzeń sceny (potwierdza to zresztą przepiękna scena w Kurii Rzymskiej, krótko po wyborze Karola Wojtyły na papieża – gdy „zagrały” w niej styropianowe, monumentalne kolumny watykańskie, scena od razu nabrała zupełnie innego charakteru).   Musical, którego premierę mogliśmy obejrzeć w Tauron Arenie Kraków, jest pod wieloma względami dziełem znaczącym. Twórcy „Karola” na czele z producentem, Przemysławem Rutą, zmierzyli się z trudną, wymagającą materią teatralną, działając pod presją ogromnych oczekiwań widzów – wszak opowiadają życie autorytetu dla milionów Polaków. Nie zawiedli. Przygotowali spektakl zapadający w pamięć, wzruszający, monumentalny, oryginalny w formie. Spektakl, który na stałe zapisze się w historii polskiego teatru współczesnego.   Barbara Góral

Sosnowiecka „Dziesiątka” w filmowym kadrze

dodane 06.03.2017
[Sosnowiec] „Powrót” w reżyserii Damiana Kocura ze zdjęciami Kacpra Sędzielewskiego pomyślnie przeszedł selekcję i zostanie pokazany w ramach programu konkursowego tegorocznej odsłony Short Waves Festival. Etiuda wyprodukowana została przez Wydział Radia i Telewizji im. Krzysztofa Kieślowskiego Uniwersytetu Śląskiego. Jednym z miejsc akcji filmowej jest szkolny teren sosnowieckiej „Dziesiątki”. To tu m.in. powstała część znakomitych zdjęć i ujęć do filmu. Short Waves Festival 2017 odbędzie się w dniach 21 – 26 marzec w Poznaniu. – Hasłem przewodnim 9. edycji międzynarodowego festiwalu filmów krótkometrażowych jest „beyond borders”. Hasło to akcentuje proces zacierania się granic pomiędzy różnymi dziedzinami sztuki oraz odbiorcami i aktywnymi użytkownikami kultury. Odnosi się również do umowności granic geograficznych oraz zjawisk takich jak globalizacja światowej ekonomii, kryzys migracyjny, czy nowe, umocowane jedynie w rzeczywistości wirtualnej, zjawiska społeczne. Po raz kolejny przychodzi nam cieszyć się z sukcesu ekipy filmowej, po raz kolejny gratulujemy i trzymamy kciuki – mówi Małgorzata Wierzbicka, dyrektor SP 10 w Sosnowcu. „Powrót” prezentowany jest na wielu prestiżowych festiwalach. Otrzymał m.in. wyróżnienie w konkursie Filmowa Młoda Polska, który odbywał się w ramach 20. Festiwalu „Lato z Muzami” w Nowogardzie. Jury wyróżniło film za nowy wyrazisty głos w naszym kinie, mówiący o potrzebie zrozumienia błędów drugiego człowieka. Bohaterka „Powrotu” wychodzi na pierwszą, trzydziestogodzinną przepustkę z zakładu karnego. W domu czekają na nią mąż i kilkuletni syn. Wszystko jest zaplanowane – w czasie przepustki w trójkę mają wyjechać z kraju. Jednak przed ucieczką Ania postanawia rozliczyć się z przeszłością... Short Waves Festival to sieć filmowych wydarzeń, rozproszonych w przestrzeni miejskiej. Ich trzonem są pokazy konkursowe – selekcja starannie wyselekcjonowanych filmów krótkometrażowych obejmujących cztery kategorie: Konkurs Międzynarodowy, Konkurs Polski, Dances With Camera i eksperymentalne unxpctd.mov. Istotnym punktem programu pozakonkursowego będzie fokus na kino niemieckie, w ramach którego zostaną pokazane sety filmowe z m.in: Zebra Poetry Film Festival oraz Kurzfilmtage Oberhausen, retrospektywa Christopha Girardeta oraz wystawa Matthiasa Wermke i Mischy Leinkaufa. W programie znajdą się także krótkie animacje i fabuły z zeszłorocznych nominacji oskarowych oraz program filmów nominowanych do Europejskich Nagród Filmowych. Ważnym elementem programu będą sekcje filmowe dedykowane różnym grupom wiekowym, dorosłym: Hot Shorts czy Friday Night oraz seniorom: program Stary Człowiek i Może. Pierwszy raz na festiwalu pojawi się także unikatowy set wideoklipów Saving Pop Culture z Kurzfilmtage Oberhausen. Nie zabraknie wydarzeń specjalnych takich jak Kino Fusion czy Random Home Cinema, czyli słynnych już pokazów w prywatnych mieszkaniach poznaniaków. Podczas festiwalu odbędzie się również wiele spotkań i dyskusji branżowych w ramach European Short Pitch i Poznan Industry Day, a także warsztaty projektowe i scenopisarskie. Program dopełniają dyskusje z artystami i after-party w klubie festiwalowym, które w tym roku mieści się w klubie LAS na Małych Garbarach. Wydarzenia odbędą się w kilkunastu miejscach na terenie Poznania: w kinach studyjnych, klubach i centrach kultury. (s)

Spotkanie autorskie z Violettą Ozminkowską

dodane 03.03.2017
[Dąbrowa Górnicza] 8 marca o godz. 18:00 w bibliotecznej sali audiowizualnej Biblioteki Głównej dąbrowskiej MBP odbędzie się spotkanie autorskie z Violettą Ozminkowską, autorką książki „Michalina Wisłocka. Sztuka kochania gorszycielki”, na podstawie której powstał film „Sztuka kochania”. Na spotkanie obowiazują bezpłatne wejściówki, wydawane w dniu wydarzenia od godz. 8:00 do wyczerpania. Violetta Ozminkowska, przez dwanaście lat dziennikarka i redaktorka „Newsweeka”, szefowa działu „Społeczeństwo”. Współautorka biografii Marka Edelmana „Pan Doktor i Bóg”, autorka wywiadu rzeki z Grzegorzem Miecugowem „Szkiełko i oko”, ostatnio redaktorka książki Moniki Jaruzelskiej „Towarzyszka Panienka”. Jej książka „Michalina Wisłocka. Sztuka kochania gorszycielki” przybliża i odsłania prywatne życie Michaliny Wisłockiej, pierwszej damy polskiej seksuologii. Odnalezione i dotychczas niepublikowane fragmenty dzienników w połączeniu z opowieściami jej córki oraz bliskich odsłaniają skrywane oblicze jednej z największych ikon PRL-u. Z jej książki „Sztuka kochania”, obowiązkowej przez lata lektury w każdym domu, miliony Polaków uczyło się, jak wielką przyjemnością jest seks, jak wielką sztuką przeżywanie miłości i jak dzięki niewielkim zabiegom wzmóc przyjemność. To ona mówiła o przyjemności kobiety, świadomym macierzyństwie i antykoncepcji. Od niej zaczęła się polska rewolucja seksualna w schyłkowym okresie komunizmu. Ale, choć lubiła powtarzać, że nie ma nic do ukrycia, jej życie pełne było tajemnic. Na spotkanie z Violettą Ozminkowską liczba miejsc jest ograniczona! Jedna osoba może dostać dwie wejściówki. (s)

Kto zrozumie artystę? Premiera katalogu i filmu o instalacji Daniego Karavana

dodane 03.03.2017
[Region] Jak reżyserować film dokumentujący akt twórczy? Czy istnieją metody dotarcia do wrażliwości artysty, by w rezultacie przekazać widzom prawdę o nim samym oraz procesie kreacji, który obserwujemy? Róża Fabjanowska i Sławomir Malcharek odwiedzą Muzeum Śląskie ze swoją nową realizacją we wtorek, 7 marca o godz. 17.30. – Zapraszamy do czytelni Biblioteki na podwójną premierę w ramach cyklu „Sztuka czytania” – przypomina Danuta Piękoś-Owczarek z Działu Promocji. – Będzie to prezentacja katalogu i dokumentalnego filmu o słynnej, lustrzanej instalacji Daniego Karavana w naszej placówce, wstęp wolny – dodaje. Róża Fabjanowska i Sławomir Malcharek z Muzeum Śląskim współpracują od początku powstania projektu Galerii Jednego Dzieła. Towarzyszyli Leonowi Tarasewiczowi, Carole Benzaken i Daniemu Karavanowi przy kreacji ich monumentalnych instalacji w tym właśnie miejscu. Od wielu lat realizują też filmy dokumentalne dla Telewizji Polskiej, a ich głównymi aktorami często są artyści i świat sztuki. Ich autorstwa są m.in. Portret totalny Krzysztofa M. Bednarskiego (2013) oraz Ikona na drogę (2008). Mówi się zwykle, że artysta jest bytem wolnym, żyjącym w swoim własnym świecie. Jak zatem zrobić film dokumentalny o jego kreacji nie ingerując w ten świat, nie naruszając granic, nie burząc pewnych rytuałów? Jest to bardzo trudne, trzeba stać się niewidocznym, a zarazem być tuż obok i rejestrować każdy efemeryczny moment towarzyszący aktowi tworzenia dzieła sztuki. Nie każdemu się to udaje. Jednak temu duetowi reżyserów, Róży i Sławkowi, artyści mówią o sprawach niezwykle intymnych. Jak zatem to robią, jak docierają do istoty aktu twórczego? Czy jest jakaś recepta na dobrą współpracę z artystą? Czy istnieje mapa, według której można się poruszać po bogatym świecie sztuki? O swojej pracy opowie zabranym podczas spotkania dwoje doświadczonych dokumentalistów, którzy od wielu lat obracają się w kręgu sztuki oraz mniejszości etnicznych w Polsce i tworzą piękne, ujmujące obrazy pozwalające szerokiej publiczności odwiedzić niedostępne światy. Wtorkowemu spotkaniu o godz. 17.30 w muzealnej Bibliotece przy ul. T. Dobrowolskiego 1 towarzyszyć będzie premiera katalogu poświęconego instalacji Daniego Karavana Odbicie/Reflection/אָפּשפּיגלונג. Wydawnictwo zawiera tekst kuratorski Andy Rottenberg oraz wypowiedź samego artysty, odkrywającego symbolikę i wielość interpretacji lustrzanego dzieła sztuki. Wstęp bezpłatny, a tego wieczoru katalog będzie można zakupić w promocyjnej cenie. Teresa Stokłosa

„Korzeniec” ponownie w Teatrze Zagłębia. Wygraj zaproszenie na spektakl!

dodane 02.03.2017
[Sosnowiec] Na scenę Teatru Zagłębia powraca wielokrotnie nagradzany „Korzeniec” w reż. Remigiusza Brzyka – m.in. najlepsze przedstawienie roku 2012 w województwie śląskim, Złota Maska i Nagroda za drugoplanową rolę żeńską dla Edyty Ostojak na Festiwalu Boska Komedia.   Przedstawienie jest teatralną adaptacją powieści prof. Zbigniewa Białasa, która stała się literackim wydarzeniem 2011 roku. Inspiracją do napisania powieści stał się dla autora kafelek umieszczony w posadzce sosnowieckiego domu przy ulicy Żytniej 16 – „A. Korzeniec-Sosnowice”.   „Korzeniec” to ekscytująca czarna komedia kryminalna. Ale zagadka zabójstwa znanego kafelkarza Alojzego Korzeńca to pretekst do opowieści o miejscu. Sensacyjna intryga rozgrywa się w historycznych realiach wielokulturowego, carskiego miasta i Trójkąta Trzech Cesarzy, wśród galerii barwnych postaci prawdziwych i fikcyjnych sosnowiczan. Za sprawą historycznych i przetworzonych zdjęć, przedmiotów, artefaktów wyłania się główny bohater opowieści – Sosnowiec/ Sosnowice.   –  Długo szukaliśmy tekstu dla Teatru Zagłębia, ale wszystko wydawało się abstrakcyjne, oderwane od kontekstu miasta. Dzięki Dorocie Ignatjew trafiłem na Korzeńca. Wtedy dostrzegłem możliwość, aby przez ten kryminał, ale i nie kryminał, powieść historyczną, ale i nie historyczną opowiedzieć świecie, który już nie istnieje, o potworach otaczającej nas rzeczywistości, które już wtedy wychodzą ze swojej nory – mówi reżyser Remigiusz Brzyk w rozmowie ze Zbigniewem Białasem i Tomaszem Śpiewakiem w programie teatralnym przedstawienia.   „Korzeniec” na scenie Teatru Zagłębia -  9 i 10 marca. Rezerwacje przyjmuje Biuro Obsługi Widzów, tel. 32 266 11 27 / bow@teatrzaglebia.pl   Zbigniew Białas / Tomasz Śpiewak – "Korzeniec"Tomasz Śpiewak - adaptacja i dramaturgiaRemigiusz Brzyk - reżyseriaBrzyk & Śpiewak - scenografiaIga Słupska (ASP), Dagmara Walkowicz (ASP), Szymon Szewczyk (ASP)   - współpraca scenograficznaJacek Grudzień - muzyka   Obsada: Agnieszka Bieńkowska - Antonina Zimorodzic, matka Jadwigi Korzeniec, właścicielka interesu świńskiego / Gołda Lapidus,zwyciężczyni konkursu na najpiękniejszą pocztówkę inspirowaną motywem Drei Keiser Ecke Maria Bieńkowska - Jadwiga Korzeniec, de domo Zimorodzic,pseudonim Klandestyn BizukontEwa Kopczyńska - Artystka Izabela / Pani Doktor MojkowskaAgnieszka Okońska-Bałaga - Emma Niukanen, fińska bona pracująca dla największego fabrykanta w Sosnowicach / Sara Kerszenblat, córka aptekarza, wiolenczelistka emigrująca do Nowego JorkuEdyta Ostojak - Ester Pławner, Żydówka, służąca KorzeńcówMichał Bałaga - Wilhelm, pruski celnik / Andrzej Siedlecki,artysta urodzony w MysłowicachAleksander Blitek - Szwarcownik 1Piotr Bułka - Samuel Lubelski, prawa ręka Maxa Weichmanna / Lesek Lech-Leszka, artysta / Szymon Kogut, kochanek Ester PławnerPrzemysław Kania - Franz, celnik austriacki / Izaak Meyerhold, artysta urodzony w JaworznieKrzysztof Korzeniowski - Mikołaj, celnik rosyjski / Emmanuel Appelbaum, artysta urodzony w Starym Sosnowcu Grzegorz Kwas - Walerian Monsiorski, redaktor ISKRY / A.Korzeniec, kafelkowy król w SosnowicachWojciech Leśniak - Aptekarz Kerszenblat / Kolejarz Ociepa / Rzeźnik GoździkTomasz Muszyński - Szwarcownik 2 / Zecer Klaja Jarosław Tyran - Kiepura, lat 12 / Zimorodzic, ojciec Jadwigi Korzeniec / Carski Policjant Katarzyna Giżyńska - inspicjentkaEwa Żurawiecka - suflerka     (s)   Foto: Maciej Stobierski     UWAGA! KONKURS! Dla naszych Czytelników  Teatr Zagłębia przeznaczył  podwójne zaproszenie na spektakl w czwartek, 9 marca. By je zdobyć, wystarczy wziąć udział w naszym konkursie. Należy na adres: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl przesłać odpowiedź na pytanie: Kto jest autorem powieści, na podstawie której powstała adaptacja teatralna „Korzeniec” ? Na prawidłowe odpowiedzi, które wezmą udział w losowaniu zaproszeń, czekamy do wtorku 7 marca do godz. 12.00.

62. Ogólnopolski Konkurs Recytatorski – eliminacje miejskie

dodane 01.03.2017
[Sosnowiec] Wydział Kultury i Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego w Sosnowcu oraz Miejska Biblioteka Publiczna im. Gustawa Daniłowskiego w Sosnowcu informują, że Regionalny Instytut Kultury w Katowicach, wzorem lat ubiegłych, organizuje 62. edycję Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych i osób dorosłych.10 marca o godz. 15:00 upływa termin złożenia kart zgłoszeń. Eliminacje miejskie zostaną przeprowadzone w sobotę 18 marca od godz. 10:00 w Miejskim Klubie im. Jana Kiepury w Sosnowcu przy ul. Będzińskiej 6.   Karty zgłoszeń należy dokładnie i poprawnie wypełnić oraz złożyć do10 marca do godz. 15:00 w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Gustawa Daniłowskiego, w Dziale Instruktażu i Promocji przy ulicy Teatralnej 9 (III piętro, pokój 312) lub przesłać na adres e-mail beata.szymczak@biblioteka.sosnowiec.pl (skan karty uczestnika z podpisem). Ponadto, uczestnicy eliminacji zobligowani są do wejścia na stronę internetową: www.rok.katowice.pl, stworzoną przez RIK Katowice w ramach 62. OKR, w celu monitorowania wszelkich informacji dotyczących przebiegu poszczególnych eliminacji na szczeblu regionalnym oraz zapoznania się z ważnymi komunikatami dotyczącymi terminów przesłuchań itp.   Informacji na temat eliminacji miejskich udziela Beata Szymczak, tel.:32 266-43-76, e-mail beata.szymczak@biblioteka.sosnowiec.pl. Regulamin i karty zgłoszeń do pobrania na stronie www.biblioteka.sosnowiec.pl. Laureaci eliminacji miejskich 62. OKR wezmą udział w eliminacjach regionalnych. Przesłuchania konkursowe odbędą się w dniach 10-12 kwietnia br. od godz. 10:00 w Teatrze „Korez” w Katowicach. (s)

Wystawa „Kobiety w sztuce” w Muzeum Zagłębia

dodane 01.03.2017
[Będzin] Muzeum Zagłębia w Będzinie serdecznie zaprasza na wernisaż wystawy malarstwa „Kobiety w sztuce”, który odbędzie się w piątek 3 marca o godzinie 17.00 w Pałacu Mieroszewskich. Wystawę swoim patronatem objął prezydent Będzina Łukasz Komoniewski. Piątkowy wernisaż inauguruje wyczekiwany i niezwykły Tydzień Kobiet w Będzinie, podczas którego dla wszystkich mieszkanek miasta przygotowano wiele ciekawych propozycji. Wystawa „Kobiety w sztuce” jest o tyle wyjątkowa, że prezentuje w bardzo różnorodny sposób kobiecość. Sposób zdeterminowany i uzależniony od wrażliwości twórców obrazów. Są wśród nich kobiety: Beata Kolba, Beata Jurkowska, Agata Otulska, Alina Sibera, jak i mężczyźni: Grzegorz Lerka, Rafał Olbiński. I właśnie ta różnorodność to największa atrakcja wystawy, która w Będzinie będzie prezentowana do 18 kwietnia br. Beata Kolba jest prawdopodobnie pierwszą artystką na świecie, która wykorzystuje celulozę w swojej twórczości. Za płótno służą jej również żaluzje. Zakres tematyczny jej prac obejmuje zarówno odwołania do sztuki pierwotnej i malowideł naskalnych, poprzez erotyki po taszyzm. W Pałacu Mieroszewskich zaprezentowane zostaną jej pełne ekspresji erotyki, których bohaterkami są kobiety. W obrazach Beaty Jurkowskiej- Blaschek kobiety mają smukłe i wydłużone sylwetki. Zwykle ukazane są z profilu i „wtopione” w otoczenie. Artystka posługuje się przy tym przede wszystkim fakturą i barwą, stosując charakterystyczną dla siebie gamę kolorów: zieleń, purpurę, ochrę, fiolet, szmaragd, żółcień, błękit, biel i czerwień. Kobiety  Agaty Otulskiej są pełne delikatnego wdzięku, ulotnego powabu, a przy tym czujące własną siłę i świadome swego piękna . Świat, któremu nieobca jest radość życia i optymizm. Malarstwo Agaty ma szczególny, bardzo osobisty klimat. Ciekawy układ kompozycyjny postaci na tle nieznacznego krajobrazu z lekko zarysowaną linią horyzontu. Kobiece sylwetki pełne nieuchwytnego wdzięku, wyszukanej formy, ornamentów i detali tworzą atmosferę nostalgii, ulotności chwili i piękna. Alina Sibera kreuje swój świat malarski w wyniku obserwacji człowieka i pejzażu. Nie podąża za najnowszymi trendami w sztuce. Jej naturalizm w malarstwie sięga XIX wieku, ale dzięki temu jest czymś oryginalnym pośród tych malarskich kierunków, które grają w różnorodny sposób formą. W jej obrazach „żywym” krajobrazom przeciwstawiona jest statyka ludzkiej sylwetki, kobiecej sylwetki. Alina Sibera zatrzymuje upływ czasu w odniesieniu do człowieka, pozwalając jednocześnie zmieniać się i przemijać krajobrazom. Dla Grzegorza Lerki fascynacja kobietą jest tak silna, że w zasadzie nie szuka innych inspiracji. Z jego prac wyłaniają się postacie kobiet uchwycone w ruchu, w jakimś napięciu emocjonalnym.  Charakterystyczne jest to, że w niezwykle realistyczny sposób artysta maluje twarze kobiet, ich dłonie. Natomiast sam tułów często jest bezkształtny i pozbawiony wyraźnych cech. Tym samym twórca zmusza nas do skupienia się nie na budowie kobiecego ciała, ale na przeżyciach emanujących z kobiecych twarzy. Rafał Olbiński  w jednej ze swoich wypowiedzi stwierdził, że „Jednym z drogowskazów piękna naszej cywilizacji jest niewątpliwie ciało kobiety”. Nikogo nie powinno więc dziwić, że motyw kobiety jest dominujący w twórczości tego artysty. Stworzył on nawet album pt. „Kobiety”, w którym dostrzegamy niemal filozoficzną refleksję nad naturą kobiecego piękna. W twórczości Olbińskiego kobiety posiadają świadomość swojej seksualności, ale ich nagość nie jest nachalna. Kobieta nie jest, bo przecież nie może być, sama. Obok niej występuje w różnych rolach mężczyzna. Obrazy te przepełnione są subtelnymi seksualnymi metaforami, wizualnymi skojarzeniami lub tęsknotą oznaczającą fizyczną, niespełnioną pożądliwość. Głównym atutem zbiorowej wystawy w Pałacu Mieroszewskich w Będzinie jest różnorodność, odmienne wariacje twórcze wokół motywu kobiety. W przede dniu Dnia Kobiet wystawa jest znakomitym pomysłem, a Pałac Mieroszewskich miejscem, które warto odwiedzić, by poszerzyć swoją własną wrażliwość na piękno w kobiecym wydaniu. (s)
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl