Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Kultura

„Transgresje” Moniki Ślósarczyk

dodane 31.03.2019
[Będzin] W Ośrodku Kultury w Będzinie zagości niezwykła malarska wystawa. Tym razem będzie można podziwiać prace Moniki Ślósarczyk, przedstawicielki sztuki współczesnej, jednej z ostatnich dyplomantek prof. Jana Szancenbacha w pracowni malarstwa sztalugowego ASP w Krakowie oraz laureatki II Nagrody Konfrontacji Najmłodszych Artystów Krakowa - Myślenice 1997. Wystawę pt. „Transgresje” będzie można podziwiać od najbliższego poniedziałku, 1 kwietnia do 28 kwietnia. Zwiedzający będą mogli zobaczyć ponad 25 prac artystki. Wystawa zapoczątkuje małe tournée artystki po naszym województwie. Monika Ślósarczyk to artystka urodzona w Bielsku- Białej, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie – dyplom w pracowni malarstwa sztalugowego prof. J. Szancenbacha, z aneksem w pracowni książki i typografii prof. R. Banaszewskiego. Znakomite wykształcenie plastyczne dało Monice Ślósarczyk podstawy do rozwoju własnego stylu malarskiego. Styl ten wymyka się próbom klasyfikacji, przyporządkowania do określonego kierunku w sztuce. Niekończące się eksperymenty związane z budulcem, wychodzą poza tradycyjne techniki i łączą się z niebanalnymi wizjami malarskimi.   W centrum świata artystycznego artystki znajduje się człowiek. To nić przewodnia łącząca stałe przejawy fascynacji naturą ludzką i wnikliwą obserwacją jej specyfiki. Obserwacją, która nie opiniuje, nie cenzuruje, nie osądza, ani nie sortuje. Obiektywizm jest tutaj przejawem niezwykłej inteligencji i stawia artystkę w roli reportera, outsidera. Mimo nagród i udziału w wielu wystawach zbiorowych i indywidualnych artystka dopiero teraz znacząco wkracza na rynek sztuki. Jest to dojrzała decyzja artystki, podparta latami pracy i doświadczenia, droga artystyczna naznaczona perfekcjonizmem, latami konfrontacji z innymi artystami, zwieńczona wiarą we własne umiejętności. Artystka nie lubi mówić o sobie i swojej twórczości, za to swoimi obrazami znakomicie opowiada historie życia niejednego z nas. Poza malarstwem sztalugowym Monika Ślósarczyk zajmuje się również artystycznym wykończeniem wnętrz. Jest też twórcą happeningów oraz uczestnikiem plenerów malarskich odbywających się w Polsce i za granicą. Wystawa prac Moniki Ślósarczyk pt. „Transgresje” będzie kolejną wystawą czasową oferowaną przez Ośrodek Kultury w Będzinie, w tym roku. Wystawa rozpocznie się 1 kwietnia i potrwa do 28 kwietnia.   (s)

„Cabaret” wrócił do Teatru Rozrywki

dodane 30.03.2019
[Region] Chorzowski Teatr Rozrywki zaprasza w sobotę, 30 marca o godz. 19.00, na premierę „Cabaretu”, jednego z najsłynniejszych światowych musicali, w reżyserii Jacka Bończyka. Dzieło Johna Kandera ze wspaniałą muzyką opowiada o miłości, kabaretach i ucieczce  w rozrywkę od groźnej codzienności  nadciągającego faszyzmu. Libretto napisał Joe Masteroff na podstawie noweli Christophera Isherwooda „Pożegnanie z Berlinem” i sztuki Johna van Drutena „I Am a Camera”, do piosenek Freda Ebba. Musical będzie można zobaczyć także 31 marca. Musical miał prapremierę na Broadwayu w roku 1966, w 1987 powstała nowa, rozszerzona wersja. Polska prapremiera „Cabaretu”, wg pierwszego scenariusza, odbyła się 26 czerwca 1992 r. w ówczesnej Operetce Wrocławskiej. Reżyserował Jan Szurmiej, rolę Clifforda Bradshawa zagrał wtedy Jacek Bończyk, dziś dyrektor artystyczny Teatru Rozrywki. Spektakl, przeniesiony znakomicie na kinowy ekran przez Boba Fosse w 1972 r., z Lizą Minnelli, Michaelem Yorkiem i Joelem Grey’em, przybliżył tysiącom widzów historię dwóch par młodych ludzi, połączonych  nagłym uczuciem w Berlinie  lat 30. XX wieku. Jednak  „Cabaret” to przede wszystkim intrygująca, ale i przerażająca, muzyczna  historia o brutalnym, rosnącym w siłę i terror nazizmie. Jak wspomina Jolanta Król, kierownik literacki „Rozrywki”,  trzy miesiące po wrocławskiej, 18 września 1992 r., na chorzowskiej scenie miała miejsce kolejna polska premiera „Cabaretu”  w reżyserii Marcela Kochańczyka. W postać Sally Bowles wcieliła się Maria Meyer, jako Clifford partnerował jej Cezary Jakubicki. Rolę Herr Schultza reżyser powierzył znakomitemu Stanisławowi Ptakowi, a Mistrza Ceremonii niezapomnianemu Jacentemu Jędrusikowi i była to jedna z jego najwspanialszych kreacji. Spektakl został uhonorowany czterema Złotymi Maskami, w Teatrze Rozrywki wystawiano go do końca 2002 r., 150 przedstawień zobaczyło 42.330 widzów. Akcja toczy się w Berlinie, który po I wojnie światowej zmienił się w kosmopolityczne miasto, pełne afirmacji życia, liberalizmu, seksu. W ciągu 20 lat międzywojnia świetnie zaadaptowali się tam przybysze z różnych stron świata, półświatków i środowisk,  jak artyści, seksomaniacy, tancerze ubrani i rozebrani, defraudanci, bossowie czarnego rynku, narkomani, transwestyci, sutenerzy, prostytutki czy rozmaici magicy. Przybywali tłumnie do nocnych teatrów i kabaretów, gdzie nie brakowało alkoholi, jazzu, nowomodnych tańców i striptizu. W tym samym czasie na ulicach zaczęli pojawiać się młodzi i starsi ludzie w brunatnych koszulach, niosący czerwone flagi z czarną swastyką, wykrzykujący hasła o jutrze, które będzie należało do nich. Narastające tłumy ślepo wpatrzonych i wsłuchanych w słowa swego wodza, Hitlera, niszczących sklepy i domy zamożnych Żydów, bijących wszystkich myślących inaczej… O tych właśnie dniach, gdy granicząca z histerią afirmacja berlińskiego życia i rozpasania spotyka się z narastającą grozą faszyzmu, opowiada musical  „Cabaret”. Po ponadćwierćwieczu, kolejnej jego reżyserii w Teatrze Rozrywki podjął się Jacek Bończyk, choreografia jest dziełem Ingi Pilchowskiej, scenografia Grzegorza Policińskiego, kostiumy zaprojektowała Anna Chadaj, kierownictwo muzyczne objął Mateusz Walach, wokalne Ewa Zug. Przekład: Kazimierz Piotrowski, polskie słowa piosenek: Wojciech Młynarski, Jacek Bończyk.   W retroatmosferze nocnych teatrzyków znowu posłuchamy wielkich przebojów jak „Pieniądz wprawia ten świat w ruch” czy motywu przewodniego „Do kabaretu wstąp”. W rolach głównych  zobaczymy Kamila Franczaka, Małgorzatę Regent, Wioletę Malchar-Moś, Macieja Kulmacza, Huberta Waljewskiego, Marię Meyer, Dariusza Wiktorowicza, Artura Święsa, Marka Chudzińskiego czy Marzenę Ciułę. Wystąpią wszyscy znani i znakomici: soliści, chór, balet i orkiestra. Możemy spodziewać się wspaniałego, wzruszającego widowiska. Premierę połączono z wernisażem plakatów studentów katowickiej Akademii Sztuk Pięknych  pod kierownictwem Piotra Dzika. To pokłosie konkursu na plakat do spektaklu  „Cabaret”.   Teresa Stokłosa

Art Bibuła. Festiwal zinów, photobooków i małych wydawnictw

dodane 29.03.2019
[Region] Ponad dwudziestu artystów, osiem spotkań, dwa warsztaty i jedna debata, a do tego setki niezależnych publikacji, których nie zobaczymy w komercyjnym obiegu. Tak zapowiada się Art Bibuła, pierwszy na Śląsku festiwal zinów, photobooków i małych wydawnictw, który odbędzie się w katowickim Rondzie Sztuki w ostatni weekend marca. Podczas dwudniowych targów w Rondzie Sztuki będzie możliowość przyjrzenia się z bliska najnowszym wydawnictwom niekomercyjnym, a także poznania ich twórców. To jedyna okazja, aby nabyć niskonakładowe publikacje, broszury tworzone na domowym ksero czy książki artystyczne. Ziny bowiem wymykają się prostym klasyfikacjom. Mimo różnorodnej formy artystycznej, prezentowane w Rondzie Sztuki publikacje łączy jedna cecha wspólna – miłość do papieru. Dlatego pierwsza edycja festiwalu będzie doskonałą okazją do czułego spotkania z bibułą. Na Art Bibule mamy możliwość nie tylko zaopatrzyć się w małe i duże publikacje. W sobotę o godz. 17:00 grupa Paper Beats Rock zaprezentuje swoje najdroższe skarby, czyli prowadzoną od wielu lat biblioteczkę zinów, książek, gazet i innych druków ulotnych z całego świata. Niektóre bardzo znane, inne zaś niszowe, wydawane własnym sumptem, czasem w jednym egzemplarzu. Następnie spotkamy się z uformowaną na śląskim podwórku Grupą Brzuch. Ten żywiołowy kolektyw artystyczny tworzy damskie trio: Anna Kubik, Betina Bożek i Weronika Stencel. Dziewczyny opowiedzą o śląskich początkach twórczości, a także o swoich najnowszych projektach. Trzecie spotkanie pozostanie w temacie self-publishingu. O swoich doświadczeniach opowie łódzki kolektyw Distort Visual. Gwiazdą sobotniego spotkania będzie dr Łukasz Szulc, który specjalnie na festiwal przybędzie z Wielkiej Brytanii, gdzie obecnie jest wykładowcą na Wydziale Socjologii Uniwersytetu Sheffield. Podczas spotkania opowie o queerowaniu zinów w okresie PRL-u, zatem w jaki sposób funkcjonowały drugie obiegi zakazanych wówczas treści. Niedzielne spotkania zaczyną już od godziny 12:00 spotkaniem się z redakcją kwartalnika „Zupełnie Inny Świat”, czasopisma wydawanego na zasadzie non-profit. Nieprzerwanie od ośmiu lat grupa pasjonatów dzieli się swoim alternatywnym i świeżym spojrzeniem na rzeczywistość, starając się udowodnić, że słowo ma ciągle znaczenie. Poznamy także Natalię Mikołajczuk, twórczynię Books’n’Stories™, w którym zajmuje się publikacjami powstałymi na styku opowieści, fotografii i obrazu. W centrum swojej twórczości stawia narracje fotograficzne, które pozwalają jej zajrzeć do różnorodnych światów i doświadczeń. Na festiwalu spotkamy się także z Konradem Trzeszczkowskim, który przywiezie ze sobą ponad trzydzieści publikacji zinowych, tworzących intrygujący zestaw różnych zbiorów, dokumentacji, znalezisk, badań i prób. O godz. 13:00 odbędzie się promocja książki „Tropicale”, autorstwa Łukasza Gniadka i Krystyny Jędrzejewskiej-Szmek. Publikacja wydana została przez Ogród Botaniczny Uniwersytetu Warszawskiego. „Tropicale” nawiązując do klasycznych albumów botanicznych, jednocześnie prowadzą subtelną grę z konwencją. Tytuł koresponduje z nazwą kolekcji rycin z przełomu XIX i XX w. przedstawiających zgromadzone przez księdza Władysława Michała Zaleskiego rośliny. Książka prezentuje niewielki wycinek liczącej ponad trzydzieści tysięcy rycin kolekcji Flore Tropicale, jednocześnie stając się pretekstem do spojrzenia w przeszłość na skomplikowane relacje między Europą i Orientem. Centralnym punktem drugiego dnia festiwalu będzie debata, rozpoczynająca się o godz. 13:30 w Rondzie Sztuki. Znakomici goście spróbują odpowiedzieć na pytanie o funkcję zinów współcześnie. Zastanowimy się wspólnie, jaki jest sens i znaczenie tworzenia publikacji własnym sumptem w nieoficjalnych obiegach. To będzie także okazja do rozmowy o funkcji książki jako obiektu artystycznego. W debacie udział wezmą: jeden z najlepszych polskich fotografów Michał Łuczak, a także Joanna Rzepka-Dziedzic – szefowa i kuratorka niezależnej instytucji kultury Galerii Szarej, Marcin Wysocki – projektant, kierownik działu wydawnictw w Centrum Sztuki Współczesnej Kronika, dr Daria Malicka – projektantka publikacji, esejów wizualnych, kolaży i foundfootage oraz Jakub Janik z gdańskiego Wydawnictwa Eksperymentalnego X-Press. Debatę poprowadzi Katarzyna Zolich oraz Katarzyna Ewa Legendź z Fundacji Paper Beats Rock. Festiwal Art. Bibuła powstaje dzięki katowicko-krakowskiej kooperatywie: Fundacji dla Filmu i Fotografii oraz Paper Beats Rock. Obie organizacje, chociaż działają na różnych obszarach, jednogłośnie deklarują przywiązanie do papieru, wierząc w jego nieprzemijającą wartość i siłę. Dzięki dofinansowaniu Fundacji PZU wszystkie wydarzenia festiwalu są bezpłatne dla uczestników.   (s)
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl