Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Kultura

Białas kontra komisorz Hanusik, czyli sensacje zagłębiowskie i śląskie

dodane 21.02.2017
[Region] Podczas kolejnego czwartkowego spotkania 23 lutego o godz. 17.00 w kawiarni Sceny w Malarni Teatru Śląskiego profesor Zbigniew Białas spotka się oko w oko z Marcinem Melonem. Zapowiada się kryminalny dialog, bo ten gość wieczoru z cyklu „Puder i pył”, to dziennikarz, nauczyciel, ale przede wszystkim Ślązak piszący w gwarze kryminalne przygody komisorza Hanusika oraz autor nagradzanych jednoaktówek po śląsku. Gospodarzem i pomysłodawcą tych niezwykle inspirujących do dyskusji spotkań od kilku lat jest Zbigniew Białas, sławny sosnowiczanin, pisarz, autor nagrodzonej trylogii zagłębiowskich powieści kryminalnych retro pt. „Korzeniec”, „Puder i pył”, „Tal” oraz profesor Uniwersytetu Śląskiego. Teatralny cykl „Puder i pył”, to mające wielu zwolenników i uczestników rozmowy na temat najciekawszych zjawisk kultury współczesnej i lokalnej. To spotkania z wyjątkowymi postaciami kształtującymi kulturalny krajobraz regionu, prowadzone tak, by nie zagrzebać tego co ważne pod warstwą pudru i pyłu. Wieńczy je, nader często burzliwa, dyskusja z publicznością. Marcin Melon (bytomianin, rocznik 1979) swoją twórczość wiąże bezpośrednio ze Śląskiem, a przede wszystkim z godką, którą uważa za swój „język serca”. Zainspirowany legendami śląskimi opowiedzianymi przez swoją babcię, stworzył pierwszy kryminał z elementami fantasy napisany w całości „we ślōnskij godce”. Przygody kōmisorza Hanusika opisane są w kilku tomach. Teksty Marcina Melona trafiają również na deski teatru, m.in. wystawiona została jednoaktówka „Komisorz Hanusik i warszawiok” oraz „Cioplyta” opowiadająca historię bieruńskiego Utopca. Kiedy nie pisze, zajmuje się prowadzeniem stowarzyszenia na rzecz edukacji regionalnej Silesia Schola, tworzy autorskie programy nauczania o Śląsku oraz pomoce dydaktyczne dla nauczycieli. Zapowiada się zatem bardzo interesująca, partnerska rozmowa o historiach kryminalnych na dawnym Śląsku i w Zagłębiu. Spotkanie w kawiarence Malarni na ul. Teatralnej przy katowickim Rynku w czwartek o godz. 17.00, bilety kosztują 5 zł.   Teresa Stokłosa

„Cudowna lapma Aladyna” w Teatrze Dzieci Zagłębia

dodane 17.02.2017
[Będzin] Teatr Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana w Będzinie przygotował kolejną propozycję dla najmłodszych widzów, spektakl „Cudowna lampa Aladyna” według Klechd sezamowych Bolesława Leśmiana. Premiera odbędzie się 25 lutego o godz. 17.00. Przygotowaniom do premiery spektaklu „Cudowna Lampa Aladyna” towarzyszył konkurs, na który nadesłano rekordową ilość prac z całego województwa. Spośród nich jury wybrało najlepszą, która została umieszczona na plakacie oraz programie premierowego spektaklu. Laureatką konkursu została Izabela Kuśnierz z Gimnazjum nr 1 w Siemianowicach Śląskich i to jej praca będzie promować najnowszy spektakl Teatru Dzieci Zagębia. Bohaterem opowieści jest Czarodziej Babadur, chciwy władzy, który dowiaduje się, że jego potęga może być nieograniczona, jeśli posiądzie cudowną lampę. Jednak wyrocznia głosi, że tylko wybrany człowiek może dotknąć lampy,  natomiast każdy inny, który skusi się na jej posiadanie straci życie.  Wybrańcem, który może wydobyć z ukrycia magiczny przedmiot jest Aladyn – prosty chłopak, który kocha życie i korzysta z niego, jak tylko się da. To on uwalnia z lampy Dżina i staje się jego panem. Szereg sytuacji, która z wynika z tego faktu prowadzi naszego bohatera aż na dwór sułtana. Lecz przysłowia arabskie mówią: szczęście i bogactwo jednego dnia się pojawia, a za moment znika. Niestety czasem wraz z ukochaną. Tym razem nawet magia może okazać się mało pomocna. A jedyne, co może odwrócić los to – o dziwo – własny spryt i zdrowy rozsądek.   „Cudowna lapma Aladyna” według Klechd sezamowych Bolesława Leśmiana scenariusz i reżyseria: Ilona Zgiet scenografia: Jerzy Rudzki muzyka: Mariusz Bogdanowicz teksty piosenek: Dariusz Czajkowski występują: Joanna Rząp, Katarzyna Bała, Sara Lech, Agata Madejska, Jacek Mikołajczyk, Patrycy Hauke, Wojciech Żak Premiera: 25.02.2017 godz. 17.00 (s)

Szkoła pisania sztuk, czyli jak zostać dramaturgiem

dodane 16.02.2017
[Region] Po pilotażowym programie Szkoły Lokalnych Opowieści Teatr Śląski zaprasza na drugą edycję szkoły kreatywnego pisania. Do 24 lutego można się zgłaszać, dzień później, na katowickiej Scenie w Galerii odbędzie się czytanie sztuk z pierwszej edycji i jednocześnie rozmowy z kandydatami do Szkoły Pisania Sztuk. – Po roku spotkań w Szkole Lokalnych Opowieści, po roku rozmów, poszukiwania i rozgrzebywania tematów, różnych podejść do wybranych tematów, po roku ciężkiej pracy pisarskiej powstały trzy dobre sztuki autorstwa Ireny Świtalskiej, Ewy Olejarz, Aliny Moś-Kerger, a dwie dobre autorstwa Joanny Cyganek i Dariusza Fodczuka są jeszcze w pisaniu – mówi Aleksandra Czapla-Oslislo, rzeczniczka i kierowniczka literacka Teatru Śląskiego. – Jeszcze nie wystawione, a już dwie spośród nich zdążyły zabłysnąć w konkursach. Chcemy przeczytać te sztuki, podzielić się nimi z publicznością oraz zainaugurować nowy rok szkolny pod nową nazwą Szkoła Pisania Sztuk, którą kolejny raz poprowadzi Artur Pałyga - dodaje. Wszyscy amatorzy czytań, dobrych tekstów oraz chętni do udziału w zajęciach SPS proszeni są o przybycie w sobotę, 25 lutego o godzinie 17.00 na Scenę w Galerii, na II piętrze Galerii Katowickiej przy ul. 3 Maja. Wstęp za złotówkę informuje Aleksandra Czapla-Oslislo. Jak wyjaśnia Aleksandra Czapla-Oslislo, od uczestników bezpłatnych zajęć, osób wyłącznie pełnoletnich, organizatorzy oczekują obecności i zaangażowania, wymagana jest dyspozycyjność w ramach ustalonych dni i godzin. Spotkania Szkoły Pisania Sztuk będą odbywać się dwa razy w miesiącu w godzinach popołudniowych w Katowicach. Zajęcia zakończą się publicznym czytaniem wybranych prac bądź ich fragmentów na scenie Teatru Śląskiego. Zajęcia poprowadzi dramaturg Teatru Śl. Artur Pałyga, autor nagradzanych sztuk teatralnych i reportaży. Jego artykuły ukazywały się m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Odrze”, „Dużym Formacie” czy „Tygodniku Powszechnym”. Sztuki Pałygi były wielokrotnie drukowane w „Dialogu”, dwukrotnie zdobyły Grand Prix festiwalu R@Port w Gdyni, a spektakle na podstawie jego tekstów zwyciężyły m.in. w Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej. Jest także laureatem Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej. Liczba miejsc w Szkole jest ograniczona. Kwalifikacja odbywa się na podstawie nadesłanego tekstu i rozmowy. Chętni proszeni są o przesłanie dwóch dokumentów: pierwszy o maksymalnej objętości 2400 znaków ze spacjami, w dowolnej formie i na dowolny temat, może to być także fragment większej całości. Drugi, takiej samej objętości, powinien mieć formę tekstu dramatycznego pod roboczym tytułem „Jutro”. Teksty należy przesyłać na adres a.palyga@teatrslaski.art.pl do 24 lutego br. Rozmowy z Arturem Pałygą odbędą się 25 lutego (po czytaniu sztuk laureatów poprzedniej edycji Szkoły Lokalnych Opowieści) o godz. 17.00 na Scenie w Galerii, wejściówki kosztują 1 zł. Teresa Stokłosa  

„Sztuka na żywo” czyli spotkanie z Jackiem Rykałą

dodane 15.02.2017
[Region, Sosnowiec] Jak funkcjonują pracownie współczesnych artystów? Jak wygląda proces powstania dzieła? W jaki sposób budowana jest dzisiaj relacja uczeń – mistrz? Nowy cykl spotkań „Sztuka na żywo” organizowany przez Muzeum Śląskie oraz Akademię Sztuk Pięknych w Katowicach pozwala poznać czołowych śląskich artystów współczesnych w niecodzienny sposób – przez miejsce ich pracy. W sobotę, 18 lutego o godz. 16.00, słynny zagłębiowski malarz i miłośnik zakamarków starego Sosnowca,  profesor Jacek  Rykała przybliży nam zmiany koncepcji pedagogicznych oraz zastanowi się nad rolą współczesnej Akademii Sztuk Pięknych w kontekście kształcenia przyszłych artystów. Artysta w pracowni – tak w skrócie można określić nowy cykl edukacyjny, który 21 stycznia został zainaugurowany w sali edukacyjnej A w nowej siedzibie Muzeum Śląskiego.  – Przypominamy, że główną ideą spotkań „Sztuka na żywo”, adresowanych do młodzieży i dorosłych, jest poznanie cenionych regionalnych  twórców współczesnych związanych z katowicką ASP – mówi Danuta Piękoś-Owczarek z Działu Promocji. – Nasze Muzeum postanowiło  zrobić to zaglądając do ich pracowni. Do współpracy zaproszono sześciu artystów-pedagogów reprezentujących różne formy wyrazu: prof. Zbigniewa Blukacza, dr. Szymona Kobylarza, prof. Jacka Rykałę, prof. Józefa Budkę, prof. Jana Szmatlocha, prof. Andrzeja Tobisa oraz prof. Sławomira Brzoskę – wyjaśnia.   21 stycznia odbyły się już, o czym pisaliśmy, spotkania z prof. Blukaczem i dr. Kobylarzem. Podczas pierwszego z nich można było poznać pracownię prowadzoną przez prof. Blukacza i dr. Kobylarza, która w założeniu jest miejscem indywidualnej pracy ze studentem, przestrzenią rozwijania jego predyspozycji. To miejsce, w którym podopieczni mogą czuć się bezpiecznie – mają prawo do poszukiwań i eksperymentów, nieskrępowanego myślenia, a w związku z tym do ryzyka i popełniania błędów. Ponieważ prowadzący uważają, że nie istnieje jeden akademicki warsztat uniwersalny, chcą, aby umiejętności techniczne nie były kształtowane same dla siebie, lecz za każdym razem służyły do realizacji określonej, osobistej wizji.   Specyfika relacji pedagog, mistrz – student na uczelni artystycznej będzie tematem kolejnego spotkania „Sztuki na żywo” w Muzeum Śląskim. W sobotę, 18 lutego o godz. 16.00, słynny zagłębiowski malarz i miłośnik zakamarków starego Sosnowca,  profesor Jacek  Rykała przybliży nam zmiany koncepcji pedagogicznych oraz zastanowi się nad rolą współczesnej Akademii Sztuk Pięknych w kontekście kształcenia przyszłych artystów. Natomiast z prof. Józefem Budką wyjątkowo spotkamy się 4 marca o godz. 16.00 w siedzibie ASP w Katowicach, przy ul. Raciborskiej  50. Po wykładzie w sali kinowej o technikach litografii uczestnicy przejdą do pracowni technik druku płaskiego, gdzie odbędzie się pokaz rysowania i druku z kamienia litograficznego.   Wstęp na każde ze spotkań to 1 zł. Teresa Stokłosa    

Wieczór Historyczny w Saturnie z Tomaszem Kostro

dodane 14.02.2017
[Czeladź] Muzeum Saturn w Czeladzi zaprasza na spotkanie autorskie z Tomaszem Kostro i promocję jego najnowszej książki zatytułowanej „Od cynku do kremu czyli gawędy historyczne o pionierach, milionerach, ich fortunach i przygodach”. Wydarzenie odbędzie się 17 lutego o godz. 17.00. Na spotkaniu będzie możliwość zakupu publikacji. Książka „Od cynku do kremu, czyli gawędy historyczne o pionierach, milionerach ich fortunach i przygodach” jest zbiorem felietonów historycznych o twórcach regionu przemysłowego na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim. Przedstawia sylwetki wybranych osób (lub całych rodów), które walnie przyczyniły się do powstania wielu kopalń, hut i fabryk. Na 348 stronach mieści się 13 rozdziałów, wstęp od autora i bibliografia. Część rozdziałów była publikowana w prasie i w broszurze „Na początku był cynk” (2004 r). „O przedstawicielach burżuazji pisało się tedy niewiele, jeśli już – to źle, a przecież cokolwiek by nie sądzić, to oni właśnie decydowali o cywilizacyjnym obliczu świata. Piewców znoju ludu pracującego miast i wsi pragnę wszelako uspokoić. Daleki jestem od niedoceniania roli robotników. Ktoś musiał machać łopatą, tłuc kilofem, wylewać siódme poty pchając taczki, tracić zdrowie, czasem życie przy jazgoczącej maszynie czy cuchnącym piecu. Taka ironia losu. Ludzkość zapamiętuje jednostki. Tłum, choćby najbardziej godny uznania, pozostaje anonimowy. Zająłem się więc elitą.” – pisze we wstępie do kiążki „Od cynku do kremu, czyli gawędy historyczne o pionierach, milionerach ich fortunach i przygodach” Tomasz Kostro. Bohater piątkowego spotkania jest dziennikarzem, od urodzenia związanym z Zagłębiem Dąbrowskim. Pomysłodawca miesięcznika poświęconego sztuce i kulturze „SOSNart”, poza tym jest współautorem albumu „Sosnowiec między wojnami”, zbioru felietonów „Spacer po Tokowisku” i dwóch pozycji prozatorskich publikowanych pod pseudonimem: zbioru opowiadań „Anioł w majonezie” i powieści „Amulet”. (s)

Wspieramy kulturę narodową

dodane 14.02.2017
[Sosnowiec] Rozmowa z Aidą Bellą, rzeczniczką prasową Totalizatora Sportowego – Partnera Głównego Musicalu „Karol”, który przygotowują wspólnie Fundacja „Humanitas” oraz Agencja PRC w Sosnowcu   Totalizator Sportowy jest jednym z najważniejszych mecenasów polskiej kultury. Co uznają Państwo w tej dziedzinie za swoje największe osiągnięcie? Z jakiego projektu spółka jest najbardziej dumna jako jego mecenas?   Nie jest łatwo powiedzieć, z których projektów jesteśmy najbardziej dumni – tym bardziej, że spółka zaangażowana jest we wspieranie kultury narodowej już od kilkudziesięciu lat, i to na bardzo szeroką skalę. Dzięki naszemu  wsparciu  odbyły się m.in. pokazy multimedialne Muzeum Utraconego i XVII Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina, ale mieliśmy także znaczący udział w odbudowie Zamku Królewskiego w Warszawie. Czy można ocenić, które z tych działań było ważniejsze? Wszystkie wniosły niemierzalny wkład w rozwój polskiej kultury i upamiętnienie dziedzictwa narodowego. Warto przy tej okazji wspomnieć o niezwykle ważnym aspekcie sprawy. Otóż proszę pamiętać, że setki milionów złotych z dopłat do gier i loterii przekazywanych przez Totalizator Sportowy na fundusze celowe pozostawiają w punktach LOTTO nasi gracze. Od 2003 roku na Fundusz Promocji Kultury trafiło dzięki nim ok. 1,9 miliarda złotych. Można zatem powiedzieć, że to właśnie oni są największymi mecenasami kultury narodowej i za to należą im się wielkie podziękowania.   Jakie są priorytety Totalizatora Sportowego w zakresie wsparcia kultury? Jakie inicjatywy spółka sponsoruje najchętniej?   Myślę, że tutaj kwestia priorytetów jest niezmienna – Totalizator Sportowy zawsze będzie wspierać ważne dla kultury narodowej projekty o zasięgu ogólnopolskim, nie zapominając jednocześnie o istotnych inicjatywach lokalnych.   Totalizator ma bardzo długą tradycję wspierania kultury. Wspominaliśmy już o odbudowie Zamku Królewskiego…   To prawda, był to jeden z pierwszych i zarazem najistotniejszych projektów związanych z kulturą, w którym brał udział Totalizator Sportowy. Bez pomocy z naszej strony rozpoczęta  na początku lat 70. ubiegłego wieku odbudowa Zamku Królewskiego w Warszawie trwałaby zapewne znacznie dłużej.   Totalizator Sportowy został partnerem głównym musicalu „KAROL”, poświęconego życiu świętego Jana Pawła II. Co skłoniło władze spółki do wsparcia tej inicjatywy? Jakie są Państwa zdaniem mocne strony tego projektu artystycznego?   Zaprezentowanie życiorysu Jana Pawła II przez wspaniałych artystów w innej niż dotychczas znanej formie - jest bardzo ciekawym, nowatorskim zamysłem artystycznym.   Czy warto realizować dziś takie spektakle, jak musical „KAROL”? Czy jest na nie miejsce w coraz bardziej popkulturowym, pozbawionym treści show businessie?   Na ambitną sztukę zawsze jest czas i miejsce. Realizacja projektów, które niosą ze sobą ważne przesłanie, a które nie są łatwe w odbiorze  ze względu na treść czy formę, to wyzwanie dla każdego artysty – i również dla każdego mecenasa kultury.  Warto być otwartym na nowe i oryginalne formy artystycznego przekazu –  a taką właśnie nietuzinkową nowością jest musical „KAROL”.   Rozmawiał: Piotr Celej

Rok atrakcji w Muzeum Śląskim

dodane 13.02.2017
[Region] Działalność Muzeum Śląskiego w roku 2016 odbiła się szerokim echem w regionie i w Polsce. Ta wojewódzka placówka zainicjowała dyskusję na temat rewitalizacji, prowadzi działania mające stworzyć wspólnotę lokalną i międzypokoleniową, intensyfikuje działania w celu poszerzania kolekcji. Rok 2017 będzie równie bogaty w interesujące przedsięwzięcia. O planach Muzeum Śląskiego opowiedziała dyrektor Alicja Knast wraz z kuratorami poszczególnych wydarzeń podczas specjalnego spotkania prasowego. Prezentacji towarzyszyły filmy wideo i pokazy zdjęć. Prace prof. Vladimíra Birgusa – jednego z najbardziej rozpoznawalnych na świecie twórców czeskiej szkoły fotografii – można będzie obejrzeć już od 24 marca. Ekspozycja obrazuje dorobek i ewolucję jego fotografowania od dokumentowania rzeczywistości do kreowania wyobraźni poprzez obraz fotograficzny. Fotografie Vladimíra Birgusa wyzwalają emocje, tworzą poczucie przynależności do światów niedostępnych, zawartych w fotograficznym przekazie.   Natomiast pod tytułem „Nie jestem już psem” kryje się wystawa realizowana przez kuratorki Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, ukazująca twórczość bezkompromisowych outsiderów: postaci kultowych i nieznanych, z dyplomami akademii i bez, samotnych wilków i ludzi undergroundu, m.in. Roberta Brylewskiego, Włodzimierza Czerwa, Justyny Matysiak, Erwina Sówki, a zaproszenie do przygotowania projektu plastycznego wystawy przyjął Zbigniew Libera. Śląska kontynuacja warszawskiej wystawy „Po co wojny są na świecie” to niehierarchiczna, bo nie biorąca za punkt odniesienia sztuki mainstreamu, opowieść o nieznanej alternatywie.   Rok bieżący będzie ważny także ze względu na planowane zakończenie rewitalizacji zabytkowych budynków byłej kopalni „Katowice” – stolarni i łaźni, co szczególnie ucieszy mieszkańców Bogucic. Warto przypomnieć, że Muzeum Śląskie dołączyło do Szlaku Zabytków Techniki. Jednakże w działaniach rewitalizacyjnych najważniejszy jest człowiek, dlatego też w ramach znanej już społecznikom, aktywistom i animatorom kultury „Szychty kreatywnej” Muzeum już po raz trzeci zorganizuje forum w celu dokończenia dyskusji nad koncepcjami dotyczącymi procesów odnawiania przestrzeni postindustrialnych z uwzględnieniem potrzeb mieszkańców.   – W budynku stolarni powstanie pierwsza w naszym Muzeum stała ekspozycja edukacyjna „Na tropie Tomka” adresowana do rodzin z dziećmi, a nawiązująca do przygód Tomka Wilmowskiego, bohatera powieści Alfreda Szklarskiego, pisarza przez wiele lat związanego z Katowicami – mówi dyr. Alicja Knast. – Na kanwie przygód bohatera, który zawładnął wyobraźnią kilku pokoleń Polaków, przygotowano wystawę stałą mającą trzy cele: wzmacnianie więzi międzypokoleniowych, uczenie szacunku dla odmienności oraz poznawanie innych kultur i zakątków świata. Na otwarcie wystawy zapraszamy naszą publiczność w Noc Muzeów, która stanie się nocą odkrywców – dodaje.   W najbliższych projektach w sposób dobitny odzwierciedla się to, co stanowi o sile i unikatowości Muzeum Śląskiego, czyli jego wielodziałowość i interdyscyplinarność. Swoje wystawy zrealizują kuratorzy reprezentujący różne obszary pracy naukowej: sztuki, fotografii, a także plastyki nieprofesjonalnej, archeologii czy edukacji kulturalnej. Pracownia Bioarcheologii przybliży zaskakującą historię roślin uprawnych na wystawie „Zaczęło się od ziarna” prezentowanej w budynku dawnej  łaźni głównej. Rzadko uświadamiamy sobie, że rośliny były nie tylko świadkami historii, ale wręcz zmieniały oblicze świata, mając wpływ na sposób spędzania czasu wolnego, przebieg działań wojennych, produkcję maszyn, a tym samym, ogólnie rzecz ujmując, na rozwój cywilizacji. Na otwarcie muzealnicy zapraszają 10 czerwca.   –  Pod koniec roku przestrzeń Galerii jednego dzieła oddamy w ręce kolejnego wybitnego artysty – zdradza dyrektor Knast. – Po Leonie Tarasewiczu, Carole Benzaken i  Danim Karavanie pracę w nietypowej przestrzeni przygotuje Mirosław Bałka. Kuratorką jego wystawy będzie Anda Rottenberg. To jednak nie koniec planów i pomysłów, którymi zaskoczymy odwiedzających w tym roku. Wybitna izraelska artystka Bracha Ettinger od lipca zaszczyci nas wystawą towarzyszącą konferencji organizowanej przez Uniwersytet Śląski pod znamiennym tytułem „Vulnerabilities”. Natomiast wpływ społeczności ewangelickiej na historię i kulturę Śląska zostanie ukazany w interdyscyplinarnej ekspozycji „500-lecie Reformacji” - wylicza. Bieżący rok nazwany został Rokiem Awangardy, gdyż właśnie mija sto lat od pierwszej manifestacji polskiej awangardy – krakowskiej wystawy „Ekspresjoniści polscy”. Propozycja Muzeum Śląskiego pt. „Nieskończoność dalekich dróg” dotyczy związanego z regionem  środowiska z perspektywy żywotnych na przełomie lat 20. i 30. XX wieku rewolucyjnych postaw twórczych, które stanowiły fundament powojennych poszukiwań artystycznych.  Centrum Scenografii Polskiej zaprasza w grudniu na ekspozycję „Świadomość lalki. Teatr form Jadwigi Mydlarskiej-Kowal”, której pierwsza odsłona miała miejsce we Wrocławskim Teatrze Lalek. Ekspozycja podsumowuje dorobek artystyczny wybitnej scenografki, prezentując zarówno jej twórczość w teatrze lalkowym, jak i dokonania na scenach teatrów dramatycznych. Ostatnią wystawą roku 2017 będzie „Męska rzecz”, wystawa przygotowana przez Dział Etnologii, a poświęcona wizerunkom mężczyzny w polskiej tradycji i kulturze. – Głównym celem Muzeum Śląskiego w bieżącym roku jest budowanie wspólnoty, zarówno tej lokalnej, jak i międzypokoleniowej, ale także wspólnoty zainteresowań – podkreśla dyrektor Alicja Knast. – Chcemy to uczynić, proponując naszej publiczności zróżnicowaną ofertę artystyczną, edukacyjną i rekreacyjną.   Teresa Stokłosa foto: Witalis Szołtys  

„Zemsta” na 120-lecie Teatru Zagłębia

dodane 09.02.2017
[Sosnowiec] Jakie są nasze skojarzenia, kiedy myślimy o „Zemście”? Nudna lektura? Kostiumowe przedstawienie? Zestaw zgrabnych powiedzonek?  A może właśnie ta konwencjonalna, grzeczna i okraszona happy endem sztuka mówi o nas dzisiaj więcej niż dzieła Mickiewicza czy Słowackiego? Może rozpoznajemy się w przaśności Cześnika, głupocie i zadęciu Papkina, w cwaniactwie i mściwości Rejenta? Jubileuszowy spektakl Teatru Zagłębia być może przyniesie odpowiedzi na tak postawione pytania. Z pewnością zaskoczy widzów aktualna interpretacja tej słynnej sztuki. Premiera 11 lutego.   Kochamy mówić o wzniosłych rzeczach, przypominać wielkie biografie, podawać przykłady polskiego bohaterstwa, a jednocześnie nienawidzimy się i zacięcie rywalizujemy. I tak mury w naszym kraju ciągle rosną. Coraz wyżej i wyżej. I nie dzielą one Polski po prostu na dwie połowy. Nie ma jednej Polski – jest ich może dziesięć, sto, tysiąc, a każda jest tą jedyną, tą prawdziwą, tą najlepszą. I coraz trudniej znaleźć już to, co nas łączy. Tym przesłaniem kierowali się twórcy spektaklu, wpisującego się w rocznicę 120-lecia Teatru Zagłębia. –  „Zemstę” wybraliśmy nieprzypadkowo –  to właśnie ona była premierowym przedstawieniem uroczystego otwarcia teatru w Sosnowcu 6 lutego 1897 roku – wówczas jednej z sześciu stałych scen na ziemiach polskich. W ciągu 120 lat wracała na naszą scenę jeszcze wiele razy. Dziś chcemy sprawdzić, co o nas mówi ten napisany niespełna 200 lat temu? Jakie pytania stawia? – argumentuje wybór jubileuszowego spektaklu Zbigniew Leraczyk, dyrektor Teatru Zagłębia.   –  Tak też rozumiem rolę teatru – chciałbym, aby był lustrem tego, czym żyjemy: tego, co nas porusza, irytuje, czego nie rozumiemy. Nie znamy odpowiedzi, ale możemy sformułować pytania. Nie wiemy i nie będziemy wiedzieć lepiej, ale możemy wspólnie szukać, dzielić się wątpliwościami i patrzeć na rzeczywistość krytycznie – zaznacza dyrektor Leraczyk. – Jesteśmy różni – w każdym tygodniu na widowni zasiada kilkaset osób: każdy myślący i czujący na własny sposób. Chciałbym, aby Teatr Zagłębia nadal był naszym miejscem spotkania. I jednocześnie w imieniu całego zespołu dziękuję za wszystkie dotychczasowe wspólne doświadczenia – nie ma przecież teatru bez widzów. Dziś mogę obiecać, że postaramy się nadal aktywnie dotrzymywać kroku współczesności – wszak, jak mawiał Rejent Milczek, „acz i starość bywa żwawa!” – podkreśla  Zbigniew Leraczyk, dyrektor Teatru Zagłębia. Aleksander Fredro „Zemsta” Reżyseria: Adam Nalepa Dramaturgia: Jakub Roszkowski Scenografia i kostiumy: Maciej Chojnacki Choreografia: Wiola Fiuk, Patryk Gacki   Obsada: Maria Bieńkowska, Agnieszka Bieńkowska, Beata Deutschman, Edyta Ostojak, Michał Bałaga, Aleksander Blitek, Przemysław Kania, Kamil Bochniak, Krzysztof Korzeniowski, Grzegorz Kwas,  Zbigniew Leraczyk, Wojciech Leśniak, Tomasz Muszyński, Andrzej Rozmus, Andrzej Śleziak, Sebastian Węgrzyn statystowanie: Rafał Chojecki, Sebastian Dąbek   (s)   Foto: Maciej Stobierski  

Straszny Jakób Szela bohaterem premiery

dodane 08.02.2017
[Region] Pierwszą w tym roku premierę Teatru Śląskiego zobaczymy na Scenie Kameralnej już w piątek, 10 lutego o godz. 19.00. Będzie to spektakl „Słowo o Jakóbie Szeli” autorstwa Brunona Jasieńskiego z 1926 roku, oparty ponadto o „Rzecz gromadzką” (1930 r.) tegoż autora, a wyreżyserowany przez Michała Kmiecika. Kim naprawdę był Jakób Szela, chłopski przywódca rzezi galicyjskiej z roku 1846, napadający i mordujący szlachtę? Pomimo historycznych zapisków opisujących Szelę jako człowieka samowolnego, zuchwałego, niesubordynowanego oraz analfabetę, nikt nie mógł odmówić mu bystrości i talentu przywódczego, dzisiaj nazywanego charyzmą. Podczas przedpremierowej konferencji prasowej reżyser wyjaśniał, że jego celem było przedstawienie dylematów życiowych tej tragicznej postaci. Buntownik z wyboru czy z przymusu? Bohater czy zdrajca? Morderca czy obrońca chłopów przed pańszczyzną? Jak dalece manipulowały nim zaborcze władze austriackie? - Ten spektakl nie będzie jednak sądem nad Jakóbem Szelą ani historycznym rozliczeniem z legendą krwawego przywódcy – wyjaśnia Aleksandra Czapla – Oslislo, rzeczniczka i kierowniczka literacka katowickiego „Wyspiańskiego”. - Michał Kmiecik, jeden z najważniejszych kontrowersyjnych twórców młodego pokolenia w teatrze, bierze z premedytacją prawie stuletni poemat Brunona Jasieńskiego, by pokazać widowni, że od społecznego rozczarowania do rozlewu krwi zawsze jest niebezpiecznie blisko. Ta opowieść narodziła się z gniewu i upokorzenia, z rozczarowania tym, jak najbliższy świat bohaterów wygląda wokół i co robią z nim ci, którzy mają władzę, zapraszam na scenę przy ul. Warszawskiej – mówi rzeczniczka teatru. W przedstawieniu występuje pięcioro znakomitych aktorów wcielających się w kilkanaście ról. Głównego bohatera kreuje Jerzy Głybin, a partnerują mu Katarzyna Błaszczyńska, Violetta Smolińska, Bartłomiej Błaszczyński i Mateusz Znaniecki, znany także na zagłębiowskich scenach. Podczas wtorkowego spotkania dyrektor Robert Talarczyk podsumował również dokonania i sukcesy minionego roku. Teatr Śląski odwiedziło o prawie 17 tysięcy widzów więcej niż poprzednio, przygotowano siedem nowych produkcji, czyli „Wesele”, „Antygonę w Nowym Jorku”, „Psubraci”, „Sklepy cynamonowe”, „W 80 dni dookoła świata. Tam i z powrotem”, „Leni Riefenstahl. Epizody niepamięci”, rok 2016 zakończyła premiera dramatu „Wujek, 81. Czarna ballada”. Zespół był po raz trzeci w programie festiwalu „Boska Komedia”, a z festiwalu „Talia” przywiózł nagrody za „Ożenek”. - Do wzrostu frekwencji przyczyniło się też kilka innowacji – podkreśla Aleksandra Czapla- Oslislo. - Wprowadziliśmy premiery rodzinne z atrakcjami dla widzów, tańsze bilety, nowy cykl zajęć dla seniorów pod nazwą „Sztukowanie”, są to zajęcia z historii sztuki prowadzone z Pedagogiczną Biblioteką Wojewódzką, stawiamy na młodych i co roku jedno z przedstawień naszej Szkoły Aktorskiej wchodzi do repertuaru, współtworzyliśmy festiwal „Interpretacje” oraz Festiwal Nowej Scenografii oraz współpracowaliśmy m.in.  Muzeum Śląskim i NOSPR-em przy koprodukcji widowiska „Historia żołnierza” – wylicza.   Równie ambitne są dalsze plany katowickiej sceny. Po premierze „Słowa o Jakóbie Szeli”, w repertuarze znajduje się J. M. Rymkiewicza „Porwanie Europy” (reż. P. Cieplak, 7 kwietnia), A. Pałygi „Muzułmany” (reż. P. Ratajczak, 5 maja), w czerwcu zobaczymy Ferdinanda von Schirach „Terror” - ten spektakl będzie grany w sali Sejmu Śląskiego oraz Sándora Márai „Żar” w reż. T. Bradeckiego. Trwają także autorskie rozmowy z Przemysławem Wojcieszkiem, który pisze specjalnie dla Teatru Śląskiego oraz z Dariuszem Kortko i Marcinem Pietraszewskim, autorami biografii o Jerzym Kukuczce, by powstała sztuka na ten temat, a w grudniu pojawi się kolejny tytuł (po świetnym „Ożenku”) w reżyserii Nikołaja Kolady. Będą kontynuowane stałe cykle jak autorski „Puder i pył” prof. Zbigniewa Białasa, najbliższe spotkanie z sosnowieckim pisarzem w „Malarni” już 23 lutego o godz. 17.00. Teresa Stokłosa  
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl