Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W Zagłębiu

Festiwal Energii tuż tuż

dodane 10.07.2013
[Region, Jaworzno] Już 19 lipca nad zalewem Sosina w Jaworznie będzie bardzo głośno. Rusza szósta edycja popularnego Festiwalu Energii. Wydarzenie jest jednym z najbardziej wyczekiwanych imprez. W tym roku organizatorzy zdecydowali się na zagospodarowanie aż trzech dni (od 19 do 21 lipca).   Każdego dnia na scenie będą się pojawiać nowi wykonawcy, a finałem wieczoru będą gwiazdy polskiej muzyki. Podczas Festiwalu będzie można zobaczyć i posłuchać m.in. Kult, Zakopawer, Lady Punk czy Pawła Kukiza.   19 lipca w piątek na scenie festiwalu pojawi się Enej i KSU. Enej to ciekawy projekt artystyczny, który został utworzony w Olsztynie w 2002 roku. Kapele tworzą bracia Piotr i Paweł Sołoduchowie. Wspiera ich przyjaciel, Łukasz Kojrysa, który dba o finanse zespołu i planuje występy artystów. Enej wiele czerpie z kultury ukraińskiej. Słychać to bardzo wyraźnie w utworach artystów. Po Enej pojawi się legenda polskiego punka – KSU. KSU powstało w 1978 roku w Ustrzykach Dolnych. Kapela działa już od 30 lat i w tym czasie wydała 11 płyt. Rdzeniem KSU jest Eugeniusz „Siczka” Olejarczyk, który działa w KSU od początku istnienia zespołu. Piątkowy wieczór wzbogacą także muzycy z Farben Lehre, Raggafaya, Pajajujo oraz Antyteza.   20 lipca w sobotę przyjdzie czas na wielkie gwiazdy. Wspólną zabawę rozpocznie Kult z Kazikiem Staszewskim na czele. Zespół powstał w 1982 roku. Projekt utworzyli wspomniany już Kazik i Piotr Wieteska. Nie trudno poznać utwory Kultu. Kapela posiada oryginalne brzmienia, w których słychać rocka alternatywnego, punka, rocka psychodelicznego a także elementy jazzu. W góralskie klimaty gości festiwalu wprowadzi Zakopawer. Następnie wystąpią: Totentanz, Zabili mi żółwia oraz Załoga Andrzeja. 21 lipca (niedziela) to już ostatni dzień festiwalu. Na pożegnanie zagra zespół Lady Punk, Paweł Kukiz, Lemon, Basia Janyga oraz Projekt 4.0.   (rip)      

Młodzież z kilku krajów spotkała się w Będzinie

dodane 10.07.2013
[Region, Powiaty, Będzin]   40-osobowa grupa studentów z sześciu organizacji młodzieżowych reprezentujących różne kraje w dniach od 1 do 8 lipca uczestniczyła w międzynarodowym projekcie pn. „Make me know it” – Spraw abym zrozumiał. Młodzi ludzie z Białorusi, Rosji, Ukrainy, Rumunii, Włoch i Polski gościli w Będzinie, do którego przyjechali na zaproszenie Stowarzyszenia „Dobre Ręce”, realizującego europejski program „Młodzież w działaniu”. Gościem specjalnym projektu był Jerzy Buzek, były premier Polski oraz poseł do Parlamentu Europejskiego.   „Make me know it” to projekt oparty na wielostronnej wymianie wiedzy wśród młodych ludzi oraz na debacie o ich losie i przyszłości, jako obywateli europejskich. Inicjatorem i organizatorem przedsięwzięcia czerpiącego z środków programu „Młodzież w działaniu” jest będzińskie Stowarzyszenie „Dobre ręce”. Na zaproszenie tej organizacji pozarządowej w dniach 1-8 lipca w Będzinie mogła przebywać 40-osobowa grupa studentów-uczestników projektu. Przez osiem dni młodzi ludzie z różnych krajów Europy mieli możliwość m.in. promować aktywność obywatelską młodych ludzi, twórczość artystyczną, wielokulturowość, debatować na temat obywatelstwa europejskiego, demokracji i wolności słowa.   Goście nie tylko zwiedzili będzińskie zabytki, ale także odwiedzili sejmik województwa śląskiego i przede wszystkim brali udział w licznych spotkaniach i debatach. Jednym z głównych punktów wizyty zagranicznych gości była otwarta impreza plenerowa współorganizowana z Powiatowym Młodzieżowym Domem Kultury w Będzinie i III LO im. C.K. Norwida w Będzinie.  Odbyła się ona w piątek 5 lipca. Wydarzenie uświetnił swoją obecnością Jerzy Buzek, premier rządu RP w latach 1997-2001, europoseł i przewodniczący parlamentu Europejskiego w latach 2009-2012.   Jerzy Buzek do młodzieży obecnej na boisku przy III LO mówił m.in. o odpowiedzialności jaką młodzi ludzie powinni wziąć za całą cywilizację europejską. Podkreślał radość ze spotkania w Będzinie oraz złożył gratulacje prezes Stowarzyszenia „Dobre ręce” Halinie Rybak – Gredce, dyrektorce III LO Beacie Polanieckiej oraz wicestaroście powiatu będzińskiego Rafałowi Adamczykowi za zorganizowanie imprezy i aktywne korzystanie z programów unijnych kierowanych do młodzieży.   - Bardzo dobrze, że jest tutaj nie tylko młodzież z Zagłębia, ale także z Rumuni, Włoch, Ukrainy czy Białorusi, bo musimy się integrować. „Młodzież w działaniu” to bardzo ważny program unijny. Jest również Comenius i Erasmus. One na pewno będą kontynuowane i będą przekazywały więcej pieniędzy niż dotychczas – poinformował Jerzy Buzek. – Nie jest łatwo zorganizować taką imprezę, ściągnąć ludzi z różnych krajów. Dlatego wszystkim należą się gratulacje. Takie imprezy są bowiem bardzo znaczące, promieniują. I na tym mi zależy, by o tym spotkaniu dowiedzieli się wszyscy w Zagłębiu i całym województwie. Wtedy takich imprez będzie więcej. To istotne, bo to nie tylko wspólna zabawa, ale również wspólne myślenie o przyszłości. Do tych ludzi, którzy mają 18, 20, 22 lata należy cała Europa i cały świat – dodał w rozmowie z „WZ” europoseł.   Warto podkreślić, że nie jest to pierwszy projekt międzynarodowy organizowany przez Stowarzyszenie „Dobre ręce”. – To już nasz piąty projekt z programu „Młodzież w działaniu”. Jeden z nich był projektem, gdzie w Będzinie gościliśmy szefów organizacji pozarządowych z 16 krajów. Ten akurat dotyczy Unii Europejskiej. Chodzi o propagowanie demokracji, wolności słowa, chodzi także o to, aby się wzajemnie poznawać. Młodzież dzieli się swoją wiedzą, miesza się wielokulturowość i nasze będzińskie dzieci mogą się o to otrzeć – tłumaczy Halina Rybak – Gredka. Pani prezes nie ukrywa także radości z wizyty Jerzego Buzka. - Przeslaliśmy premierowi informację o projekcie. Zainteresował go, a przecież działania organizacji pozarządowych są mu bliskie. Jesteśmy zachwyceni, że przyjął zaproszenie. Dzięki temu młodzież wyjedzie z Polski nie tylko z tymi wrażeniami, które im przygotowaliśmy, ale z niesamowitą energią, którą mogli poczuć przy panu premierze – podkreśla Halina Rybak – Gredka.   Wynikiem ośmiodniowej wizyty w Będzinie będzie publikacja o możliwościach młodzieży w UE oraz realizowany podczas trwania projektu film dokumentalny. Zaś Stowarzyszenie „Dobre ręce” już szykuje się do dwóch kolejnych projektów.   Izabela Kieliś  

Rusza Olimpiada Sportów Niecodziennych

dodane 09.07.2013

Udane warsztaty w muzeum

dodane 09.07.2013
[Będzin]   Przez cztery dni, od 2 do 5 lipca, w Muzeum Zagłębia w Będzinie odbywały się wakacyjne warsztaty muzealne dla dzieci i młodzieży pod hasłem odkrywamy ślady przeszłości.   - W poszczególnych spotkaniach uczestniczyło 261 osób – informuje Agnieszka Milka z Działu Edukacyjno-Promocyjnego Muzeum Zagłębia w Będzinie. - Uczestnicy warsztatów zapoznawali się z muzealnymi zbiorami zwiedzając wystawy w Zamku i Pałacu Mieroszewskich, poznali będzińskie legendy, brali udział w zajęciach plastycznych „Duchy, zjawy, czarcie moce będzińskiego Muzeum” i „Mozaikowy smok”, lepiły z plasteliny zabytki archeologiczne, rysowały, układały puzzle i mozaiki – wylicza atrakcje przygotowane dla uczestników wakacyjnych atrakcji muzealnych.   Nudno nie było także podczas zwiedzania wystawy „Wnętrza stylowye XVIII-XIX wieku”, po której oprowadzał zainteresowanych historyk opowiadając o zagadkowej historii przedmiotów i sztuce zaklętej w obrazach. Ponadto Dział Etnografii przygotował zajęcia warsztatowe pod nazwą „Sztuka zaklęta w tkaninie”, w trakcie których dzieci poznawały techniki tkackie i samodzielnie tkały na krosnach. Dużym zainteresowaniem cieszyło się także spotkanie „Wszystko o rycerzach” poświęcone tradycjom i kulturze rycerskiej. Uczestnicy tej części warsztatów uczestniczyli w zabawach i rozwiązywali łamigłówki dotyczące rycerstwa.   Nie zabrkało również konkursów, które polegały na odnalezieniu na wystawach w Zamku i Pałacu eksponatów, których fragmenty znajdowały się na zdjęciu, oraz wędrówki w ramach „Spaceru po średniowiecznym Będzinie”. Wraz z archeologiem dzieci zwiedzały m.in. Stary Rynek w Będzinie, okolice murów miejskich, Zamek Dolny i teren grodu Wiślani. (ser)    

Legalne graffiti w Jaworznie

dodane 08.07.2013
[Region, Jaworzno] W Jaworznie urzędnicy podejmują walkę z grafficiarzami tworząc własne obrazki na ścianach. – Chcemy skończyć z wulgaryzmami i nieudanymi malunkami na elewacjach. Taka forma „twórczości” tylko szpeci nasze miasto dlatego przyszedł czas na prawdziwych artystów – informuje Marcin Miłek z Referatu Informacji i Komunikacji Społecznej. Jest już pierwszy projekt. Na pokazanie mieszkańcom Jaworzna swojej twórczości zdecydował się Mateusz Wolski. Jego prace można zobaczyć w przejściu podziemnym między ulicami Piekarską i Ławczaną. – Idea narodziła się po interwencjach pracowników Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów w Jaworznie. Okazało się, że problem z wulgaryzmami i zwyczajnie brzydkimi malunkami narasta. Receptę na ten kłopot zaproponowali urzędnicy wraz z artystami z Muzeum Miasta i Teatru Sztuk. To właśnie oni teraz będą tworzyć graffiti estetyczne i zdobiące Jaworzno – mówi Marcin Miłek.   Teraz przyjdzie czas na osoby o pseudonimach Jacek W. Jarek K., Bliźniak, Rewoner, Wlk, Kareu, Szczena oraz Bium. To właśnie te osoby związane z muzeum będą ozdabiać 70 -metrową  ścianę wiaduktu przy ul. Mostowej. – Dobrze by było gdyby na ulicach miasta malunki nawiązywały do lokalnej historii. Jednak nie zamierzamy wpływać na artystów. Można zatem spodziewać się rozmaitej tematyki. Najważniejsze, że będą znikać puste przestrzenie, które tylko kuszą do namalowania czegoś niepożądanego. Na namalowanym już graffiti trudniej coś „stworzyć” – przekonuje Miłek. Projekty realizowane w porozumieniu z jaworznickim magistratem będą zabezpieczone specjalną substancją. Ta nie uchroni legalnego graffiti przed zamalowaniem ale ułatwi ich usunięcie. Będzie wystarczyło użyć myjki ciśnieniowej i zabrudzenia znikną w ciągu minut sekund. (rip)

Fani postapokalipsy zjechali do Będzina

dodane 05.07.2013
[Będzin]   Meksykanie, Padliniarze, Psy Humungusa i dużo więcej złego… To wszystko spotka cię w mieście Zgorzel. Świat po nuklearnej katastrofie nigdzie indziej nie jest tak jałowy jak tutaj. O to wszystko zadbali organizatorzy konwentu postapokaliptycznego, który od środy 3 lipca trwa na terenie byłej kopalni w Będzinie – Grodźcu. Kto chciałby dołączyć do klimatycznej zabawy ma jeszcze szansę to zrobić. Impreza zakończy się w niedzielę 7 lipca, a na uczestników czeka jeszcze sporo atrakcji.   To już trzecia edycja Ziem Jałowych, postapokaliptycznego konwentu, który pełnymi garściami czerpie z literatury i filmów traktujących o świecie po zagładzie nuklearnej. Pierwszy trzy dni imprezy to LARP, czyli gra fabularna, w której każdy uczestnik zabawy wciela się w konkretną postać i odgrywa ją przez cały czas.   - Fabuła gry jest kontynuacją fabuły sprzed roku i sprzed dwóch lat. Miasteczko Zgorzel ma co chwilę jakieś problemy, nie ma tutaj ani chwili nudy – mówi Bartek „Rae” Rutkowski, jeden z organizatorów konwentu. - W tym roku nowy burmistrz nadal walczy o utrzymanie władzy, a nie jest mu łatwo. Każdy chce uszczknąć dla siebie kawałek władzy. Stary system obrony kopalni, który wyrwał się spod kontroli i zyskał samoświadomość został wyłączony, ale jego części nadal zostały. Jest wiele frakcji walczących ze sobą. Różne grupy maja swoje własne cele. Psy Humungusa starają się go wskrzesić, Meksykanie chcą się dowiedzieć czemu ich miasteczko zostało zniszczone – tłumaczy Rae.   Organizatorzy Ziem Jałowych podkreślają, że starają się o pobicie rekordu frekwencji. W piątek popołudniu na listach obecności odnotowanych było ponad 140 osób. – Wiele osób pracuje, więc spodziewamy się dodatkowych uczestników jeszcze dzisiaj popołudniu oraz w weekend podczas punktów programowych. Liczymy na około 200 osób – stwierdza Bartek „Rae” Rutkowski.   Ci którzy nie załapali się na LARPA wiele stracili, ale wciąż nie wszystko. Każdy prawdziwy fan fantastyki i postapo powinien zjawić się w Będzinie – Grodźcu jutro oraz w niedzielę. Na uczestników czekają jeszcze spotkania z pisarzami takimi jak Robert Szmidt czy Michał Gołkowski. – Będzie także Lotar Knives, człowiek, który robi noże. Opowie o arkanach tej sztuki, pokaże swoje wyroby, a jeden z nich będzie jedną z nagród w naszych konkursach – mówi Rae. Oprócz tego Ziemie Jałowe to liczne prelekcje, turniej juggera oraz wyścigi buggy. Program konwentu można znaleźć pod adresem www.ziemie.postapocalyptic.net.   Izabela Kieliś  

Rowerowe patrole w Sosnowcu

dodane 05.07.2013
[Sosnowiec]   Wraz z rozpoczęciem wakacji na sosnowieckich ulicach pojawili się policjanci na ... rowerach. Będą przede wszystkim patrolować te rejony, gdzie mieszkańcy miasta udają się w celach rekreacyjnych lub na wypoczynek. Policyjne patrole rowerowe będzie można spotkać przez całe lato m.in.w parkach, na skwerach i przy mini plaży zbiornika wodnego Stawiki. - Policyjne patrole rowerowe na terenie naszego miasta pojawiły sie po raz pierwszy – informuje mł. asp. Sylwia Łabaj, rzecznik prasowy sosnowieckiej Komendy Miejskiej Policji. - Mundurowi będą nie tylko oddziaływać prewencyjnie swoją obecnością, podejmą również interwencje wobec osób łamiących przepisy prawa. Będą reagowali na przestępstwa i wykroczenia popełniane przez osoby przebywające w rejonach wypoczynku mieszkańców naszego miasta. Swoją obecnością zwiększą bezpieczeństwo i porządek w rejonie kąpieliska – zapowiada rzeczniczka. Rowerowe patrole dotrą w każdy miejscowy zakamarek. Będą obecni w parkach i rejonie kąpielisk oraz na terenach rekreacyjnych. - Głównie takich, charakteryzujących się dużym natężeniem ruchu i wypoczynku mieszkańców Sosnowca. Stróże prawa będą służyli swoją pomocą, ale w przypadku popełnienia wykroczeń nie obejdzie się bez konsekwencji prawnych. Policjanci główną uwagę skoncentrują na osobach spożywających alkohol w niedozwolonych miejscach, zaśmiecających tereny zielone i parkujących w miejscach niedozwolonych – ostrzega mł. asp. Sylwia Łabaj.  (jag)

Ryszard Kalisz odwiedził Będzin. Promował DWP

dodane 04.07.2013
[Region, Będzin]   Wczoraj w Zagłębiu gościł Ryszard Kalisz. Jego wizyta była związana z promowaniem stowarzyszenia Dom Wszystkich Polska. Były członek Sojuszu Lewicy Demokratycznej pojawił się na zamku w Będzinie na zaproszenie radnego Marcina Lazara, który od niedawna jest koordynatorem DWP na terenie Zagłębia Dąbrowskiego. Tym samym DWP zainaugurowało swoją działalność w naszym regionie.   Ryszard Kalisz po tym jak w kwietniu tego roku został wykluczony z SLD powołał do życia stowarzyszenie Dom Wszystkich Polska, współpracujący z Europą Plus. Wczoraj polityk pojawił się w Będzinie, by w scenerii warowni na wzgórzu zamkowym promować tę inicjatywę wśród mieszkańców Zagłębia. – Panowie w garniturach, których widzimy w telewizji całą politykę prowadzą dla samych siebie, a nie dla ludzi. To poważny problem. Dlatego głównym celem naszego stowarzyszenia, które ma charakter wolnościowy, jest doprowadzenia do partycypacji obywatelskiej – tłumaczył Ryszard Kalisz.   - Tworząc DWP wyszliśmy z założenia, że wszyscy co bardziej rozsądni obywatele uciekają od spraw publicznych. Ale skutkuje to tym, że władze są wybierane przez niespełna 50 procent Polaków. Często zupełnie bezrefleksyjnie. Chcemy to zmienić, chcemy zaproponować inny system. Mamy taką koncepcje, aby nie tylko obywatele zapisywali się do naszego stowarzyszenia, ale zakładali też swoje, które zajmowałyby się sprawami regionalnymi, szerszymi w wymiarze krajowym, wreszcie, żeby zajmowali się też kwestiami europejskimi – mówił Mirosław Woroniecki z DWP.   W spotkaniu wzięła udział zaledwie garstka osób, ale i tak zaowocowało ono wypełnieniem deklaracji członkostwa w DWP przez kilkoro z nich. Organizatorem wizyty Ryszarda Kalisza w Będzinie był Marcin Lazar, jeden z będzińskich radnych. – W DWP znalazłem się nie tylko dlatego, że poseł Kalisz to tak sympatyczna postać, ale dlatego, że uosabia on normalność, której w polskiej polityce brakuje. Cechuje go zwyczajność i umiejętność rozmawiania, a polityka to przecież sztuka rozmowy o rzeczach ważnych – mówił Marcin Lazar.   (IK)  

Nowe centrum Łaz po wakacjach

dodane 04.07.2013
[Powiaty]   - Masz ciekawe pamiątki lub zdjęcia związane z koleją, kolejnictwem i Łazami? Jeśli chcesz się podzielić swoimi zbiorami wystarczy przyjść do Biblioteki Publicznej w Łazach i przekazać lub użyczyć swoje zbiory, które już niedługo będzie można podziwiać w powstającej Izbie Pamięci. Wystawa będzie jedną z atrakcji wyremontowanego dworca kolejowego w centrum Łaz. Prosimy o przynoszenie swoich pamiątek i dzielenie się wspomnieniami, wszak Łazy przez wiele lat nierozerwalnie były związane z koleją – apeluje do mieszkańców burmistrz Łaz Maciej Kaczyński.   Otwarcie Izby Pamięci w odnowionym dworcu kolejowym jest jednym z elementów kończącej się rewitalizacji centrum Łaz. Obecnie kładziona jest nowa nawierzchnia na wyremontowanych ulicach, zakończono też remont dworca kolejowego. - Za dwa lub trzy miesiące, czyli po wakacjach, chcemy zakończyć prace i otworzyć dla mieszkańców nowe centrum – zapowiada burmistrz Łaz.   Rewitalizacja centrum Łaz to największa, po budowie oczyszczalni ścieków i kanalizacji, inwestycja w mieście. To zarazem prace najbardziej zmieniające wizerunek miasta. Projekt dotyczy m.in. ulicy Kościuszki z placem oraz placu Dworcowego. Po remoncie będzie można przejść deptakiem handlowym do Parku Wodnego „Jura”. Dodatkowo powstanie nowoczesna fontanna oraz elementy małej architektury nawiązujące do kolejarskiej tradycji.   Przebudowa związana była także z przejęciem przez samorząd majątku kolei, czyli dworca PKP. - Łazy, jako jedne z pierwszych samorządów w kraju, zdecydowały się na przejęcie budynku i niezbędne inwestycje. Po zakończeniu prac geodezyjnych dworzec wraz z działką będzie należał do samorządu – podkreślił burmistrz Kaczyński.   Rewitalizacja miasta miała pierwotnie kosztować około 7 milionów złotych, po przetargu koszt inwestycji nie przekroczy 4 milionów złotych. W 85 procentach projekt realizowany jest ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego. (ser)    

Będą przeprosiny za pomówienie

dodane 03.07.2013
[Czeladź]   Kilka miesięcy temu Sąd Okręgowy orzekł, że czeladzki radny Kamil Kowalik z Platformy Obywatelskiej ma przeprosić zastępcę burmistrza Czeladzi Teresę Wąsowicz za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o zatrudnianiu przez nią w ramach struktury Urzędu Miasta i podległych mu jednostek, członków swojej rodziny. Teraz ten wyrok potwierdził Sąd Apelacyjny w Katowicach.   Wyrok zobowiązuje radnego do umieszczenia przeprosin w Gazecie Wyborczej oraz Dzienniku Zachodnim. - Niestety, dotychczas radny wyroku nie wykonał. W związku z tym będę musiała podjąć kolejne kroki prawne, aby bronić mojego dobrego imienia – wyjaśnia Teresa Wąsowicz, zastępca burmistrza Czeladzi.   - To nieprawda – ripostuje radny Kamil Kowalik. - Jestem w trakcie realizacji zamieszczenia przeprosin w obydwu wskazanych mediach. Dowodem jest opłacony rachunek – zapewnia.   Do sądu radny Kamil Kowalik trafił za treść swoich wypowiedzi w programie telewizyjnym, wyemitowanym przez TVN24 oraz telewizję TTV. Zarzucał w nich Teresie Wąsowicz nepotyzm oraz to, że nadużywając władzy zatrudnia swoją rodzinę w wielu miejskich instytucjach.   Jak twierdzi zastępca burmisrza Czeladzi, przed sądem radny wycofał się z tamtych wypowiedzi dla telewizji TVN i poprosił o ugodę. - Niestety, nie mogłam się na to zgodzić, ponieważ akurat radni doskonale wiedzą, że to pomówienia. Mojego dobrego imienia, na które pracowałam ponad 30 lat życia zawodowego, muszę bronić przed mieszkańcami. Bo to ich opinia się dla mnie liczy - argumentuje Teresa Wąsowicz.    - Z niczego się przed sądem nie wycofałem, ja tylko nie byłem w stanie w sposób jednoznaczny wskazać dowodu potwierdzającego podnoszone przez mnie okoliczności – mówi radny Kowalik. - A z ostatniego akapitu uzasadnienia orzeczenia w mojej ocenie wynika, że to sama pani wiceburmistrz swoim zachowaniem mogła przyczynić się do swojego negatywnego wizerunku w tej sprawie – uważa radny i cytuje opinię sądu, wskazując zwłaszcza na ostatnie zdanie uzasadnienia wyroku: „(...) O kosztach sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. uznając, że obie strony wygrały sprawę w takiej samej części.”   - A do wyroku sądu się zastosuję, co już wcześniej zaznaczyłem, nie ma potrzeby „podejmować kolejnych kroków prawnych”, co zapowiada pani wiceburmistrz - podkreśla radny. (jag)
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl