Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W Zagłębiu

I po feriach...

dodane 16.02.2015
[Sosnowiec] Każdego dnia najpierw zajęcia z języka angielskiego, poźniej zajęcia muzyczno-ruchowe, a potem tematyczne warsztaty. Tak studenci Uniwersytetu Dziecięcego Wyższej Szkoły Humanitas spędzali kolejny tydzień ferii w ramach Zimowej Akademii Humanitas. Uczyli się w formie zabawy nowych rzeczy i poznawali ciekawych ludzi.   Nauka języka angielskiego była połączona z zabawą i warsztatami plastycznymi. Dzieci nauczyły się nowego słownictwa i miały okazję wykorzystać je w praktyce – infomuje Justyna Słowińska, lektorka języka angielskiego. Na kolejnych cyklicznych zajęciach, muzyczno-ruchowych, z pomocą Konrada Bilskiego młodzi studenci uczyli się śpiewać i tańczyć oraz poznawali świat sztuki. Warsztatowe zajęcia zaczęli od spotkania ze studentkami WSH, pochodzącymi z Ukrainy So fią Vasilishyn i Wiktorią Sadovą, które zabrały je w wirtualną podróż za wschodnią granicę. Dzieci odwiedziły m.in. Kijów i Lwów. We wtorek było spotkanie z kamerą. Każdy mógł spróbować swoich sił przed obiektywem, wcielając się w rolę sławnej osoby i poznać tajniki pracy dziennikarskiej, w które wprowadzała młodych studentów rzeczniczka prasowa Wyższej Szkoły Humanitas, Izabela Kieliś. W środę były warsztaty o zdrowym odżywaniu i zdrowym trybie życia z instruktorką fitness, Jagodą Szostak. Uczestnicy warsztatów dowiedzieli się, co warto jeść, żeby być zdrowym i mieć dużo energii, a nawet własnoręcznie przygotowali pożywną sałatkę. Czwartek poświęcony był naszej „małej ojczyźnie”. Dzieci obejrzały prezentację dotyczącą Zagłębia Dąbrowskiego, jego historii i zabytków. O miejskich tajemnicach opowiadali im Dariusz Jurek i Stanisław Czekalski, członkowie Stowarzyszenia Forum dla Zagłębia Dąbrowskiego. Młodzi studenci dowiedzieli się, kiedy powstał Sosnowiec, w którym roku otrzymał prawa miejskie i kim był Jan Kiepura. Na koniec ferii, w piątek, o egzotycznych roślinach, gadach i ptakach opowiadał Krzysztof Całka, dyrektor Sosnowieckiego Egzotarium. Finałem drugiego tygodnia Zimowej Akademii Humanitas było wręczenie jej uczestnikom certyfikatów i wspólna zabawa.   (ska)

Zjednoczyli siły w walce o płuca dla Piotra

dodane 16.02.2015
[Region, Sosnowiec] Piotr Raczyński ma 22 lata i choruje na śmiertelną chorobę – mucowiscydozę. W ostatnim roku z całą swoją mocą choroba zaatakowała płuca Piotra. Każdy jego dzień to walka o oddech. Jedynym ratunkiem jest szybki przeszczep płuc, na który w Polsce Piotr nie ma szans. Jedyną szansą na normalne życie jest przeszczep w Wiedniu, który kosztuje 120 tys. euro i nie jest refundowany przez NFZ. Zebranie pełnej kwoty przez rodziców i rodzinę nie jest możliwe, dlatego społeczność Sosnowca postanowiła wspomóc Piotra w zbiórce pieniędzy na jego dalsze życie. Odbyły się już dwie akcje charytatywne, zorganizowane przez Technikum Nr 3 Gastronomiczno –Hotelarskie w CKZiU przy ul. Grota Roweckiego 64 w Sosnowcu. Młodzież wraz z nauczycielami przez dwa weekendy prowadziła akcję charytatywną na Górce Środulskiej. Kwestowano, grilowano kiełbaski i kaszankę. Można było także kupić zalewajkę i ciastka przygotowane przez uczniów specjalnie na ten cel. Akcję wsparli: Zakłady Mięsne Duda oraz piekarnia Maciuś. 18 lutego odbędzie się happening, który będzie zapowiedzią największego jak do tej pory wydarzenia. Tego dnia o godz. 15.00 w centrum Sosnowca, na Placu 100 lecia, popularnie zwanego „patelnią”, osoby zaangażowane w organizację imprezy zaplanowanej na 20 lutego, wypuści w niebo setki balonów. Przechodniom będą rozdawane ulotki informujące o zbliżającej się imprezie, która odbędzie się w sosnowieckim klubie Kashmir. Jego właścicielka, Katarzyna Kidawa-Kałka, zorganizowała koncert charytatywny i wielką licytację. Dominik Borkowicz, właściciel Agencji Qlture Events, mieszkający na co dzień w Sosnowcu, to także manager artystów Marty Bijan i Mateusza Ziółko, których poprosił o wsparcie. Ci nie pozostali obojętni i z przyjemnością zaśpiewają podczas tego charytatywnego wieczoru w klubie Kashmir. Oprócz Marty i Mateusza wystąpią m.in. Kuba Matusiak, Cris'Tal, Sax i Sax Machine. Do wielkiej licytacji przyczynili się darczyńcy nie tylko z Sosnowca i okolic, których wszystkich nie sposób wymienić. Są wśród nich firmy (Amica Wronki SA), pisarze (Dariusz Rekosz), aktorzy i instytucje kultury oraz przede wszystkim osoby prywatne, które przekazały na ten cel ze swoich zbiorów: płyty, plakaty, biżuterię i wiele, wiele innych rzeczy. Swoją cegiełkę dorzuciło lokalne radio Eska Śląsk, przekazując kubeczki z autografami dziennikarzy. Rzeczy, które nie zostaną zlicytowane podczas imprezy 20 lutego, zostaną wystawione na aukcję internetową. Piotra wspierają także jego koledzy z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, zbierając pieniądze na organizowanych przez siebie wydarzeniach, promowanych na facebooku https://www.facebook.com/events/715159555267987/. – Niedługo zorganizujemy również kilka eventów, które mają pomóc nam w zbiórce pieniędzy – zapowiada Łukasz Kopyto z Parlamentu Studenckiego Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. (s)

Muzealne „Dni rodzinne”

dodane 13.02.2015
[Będzin] W dwa czwartki ferii zimowych Muzeum Zagłębia w Będzinie przygotowało, jak co roku, specjalne zajęcia dla dzieci spędzających ten czas w mieście. W tegorocznych „Dniach rodzinnych” w Muzeum Zagłębia wzięło udział 85 uczestników. Wszyscy otrzymali pamiątki i materiały promocyjne Muzeum.   Dzieci wraz z rodzicami zwiedzając wystawy muzealne, biorąc udział w konkursach i warsztatach poznawały lokalną historię, ucząc się poprzez zabawę. Dla wielu z nich było to pierwsze spotkanie z etnografią, archeologią, pamiątkami historycznymi czy ogólnie zbiorami muzealnymi.   W pierwszy czwartek zorganizowano spotkanie pod hasłem „Zagadki archeologiczne i etnograficzne, czyli mało znane realia z przeszłości dalszej i bliższej”. Dzieci brały udział w konkursie archeologicznym: Co to było? Do czego to służyło?, tj. starały się odgadnąć przeznaczenie lub nazwę pokazywanego przez archeologa zabytku, a podczas spotkania z etnografem dowiedziały się: Jak dawniej dbano o higienę? Czym myto zęby i włosy w dawnych czasach, jak wyglądały dawniej sprzęty do prania i prasowania. Najwięcej emocji towarzyszyło warsztatom, w czasie, których uczestnicy samodzielnie wykonali kolorowe mydełka z gliceryny. Na koniec wszyscy zwiedzili wystawy stałe i czasowe w Pałacu Mieroszewskich.   W kolejny czwartek, 12 lutego, zajęcia dla dzieci i dorosłych przygotowano na Zamku. Uczestnicy poznawali tajemnice zamkowej kolekcji broni, po czym wzięli udział w konkursie pt. „Polowanie na gryfa”. Konkurs związany był z dekoracjami przy broni myśliwskiej i sportowej, pięknie zdobionej dekoracjami ze scenami polowań lub scenami mitologicznymi. Szukając na zamku tytułowego gryfa, wielogłowej hydry, dzika, jelenia czy zająca trzeba było wykazać się wiedzą i spostrzegawczością. Spacer po Wzgórzu Zamkowym i zwiedzanie Podziemi Będzińskich zakończył tegoroczne zajęcia w ramach Dni Rodzinnych.   – Już dzisiaj zapraszamy do udziału w Wakacyjnych Warsztatach Muzealnych, które odbędą się w pierwszym tygodniu lipca oraz Środowych spotkaniach w Muzeum Zagłębia – w każdą sierpniowa środę. Udział w zajęciach jest bezpłatny – zachęca Agnieszka Milka z Działu Edukacji Muzeum Zagłębia w Będzinie. (s) foto: Bartosz Gawlik  

Zaprasza Dyskusyjny Klub Książki

dodane 13.02.2015
[Będzin] Powieść Łukasza Orbitowskiego „Święty Wrocław” zainspiruje dyskusję czytelników podczas najbliższego spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki dla dorosłych, które odbędzie się 18 lutego o godzinie 17.00 w klubie „Pod Sową” będzińskiej biblioteki. „Święty Wrocław” to powieść, która ukazała się w 2009 roku, jako rozwinięcie opowiadania, opublikowanego trzy lata wcześniej na łamach Nowej Fantastyki. W 2010 roku książka otrzymała srebrne wyróżnienie Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego. Jej akcja, połączenie horroru z powieścią obyczajową i elementami ballady, toczy się na wrocławskim osiedlu Polanka, którego mieszkańcy odkrywają, że ich bloki zbudowane są z czarnej materii. Poza niepokojącą atmosferą przyprawioną czarnym humorem, czytelnik spotka tu wyraziste postaci i malownicze obrazy polskiego Twin Peaks… – Organizowane od kilku lat w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Będzinie spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki mają charakter otwarty. Uczestniczą w nich ludzie w różnym wieku, lubiący czytać i rozmawiać. Książka jest początkiem dyskusji, często burzliwej i nie zawsze poważnej, pretekstem do rozmów o literaturze i życiu, a czytanie wywołuje emocje oraz zachęca do refleksji świecie – informuje Beata Wardęga z będzińskiej MiPBP. – Spotkania klubowiczów to także sposób na przyjemne spędzenie wolnego czasu w gronie interesujących ludzi, do którego zachęca biblioteka oraz moderatorzy będzińskich Dyskusyjnych Klubów Książki – dodaje.   (s)

„Nasi” we władzach PSPR

dodane 12.02.2015
[Region, Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza] Walne Zgromadzenie Polskiego Stowarzyszenia Public Relations wybrało wczoraj nowy zarząd. Prezesem Stowarzyszenia został dr Krystian Dudek, wiceprezesami Luiza Jurgiel-Żyła i Andrzej Pomarański, a członkami zarządu Ewa Bensz i Szymon Pieczyński. Śląsk będzie reprezentowany w Zarządzie Stowarzyszenia przez trzy osoby z naszego regionu. Dwie z nich są pracownikami Wyższej Szkoły Humanitas w Sosnowcu, a trzeci to dąbrowianin.   Walne Zgromadzenie Członków PSPR, na posiedzeniu 11 lutego w Warszawie, zdecydowało o wyborze nowych władz Stowarzyszenia. Prezesem zarządu został reprezentujący Śląsk dr Krystian Dudek (na górnym zdjęciu), właściciel Instytutu Konsultingowo Doradczego PUBLICO, dyrektor Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Wyższej Szkoły Humanitas. Do niedawna przewodniczył zarządowi PSPR na Śląsku. Jest trenerem i wykładowcą akademickim, a także laureatem nagrody branżowej Proton 2014 i wyróżnienia Lew PR 2013 za realizację wraz z zespołem projektu PRawdziwy PR. Zdecydowano także o wyborze dwojga wiceprezesów. Tę funkcję będzie pełnić Luiza Jurgiel-Żyła, Account Director w agencji FIRST Public Relations, członkini zarządu PSPR w latach 2011-2013, dotychczasowa członkini Rady Nadzorczej PSPR oraz zarządu oddziału Mazowieckiego, a także Andrzej Pomarański, Communication and Public Relations Director w agencji ModernCorp, dotychczasowy wiceprezes Mazowieckiego oddziału PSPR, absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW. Członkami zarządu głównego zostali także: Ewa Bensz, kierownik działu promocji Wyższej Szkoły Humantias w Sosnowcu, właścicielka firmy szkoleniowo-doradczej Lucky Mind, doradca zawodowy i trener oraz Szymon Pieczyński, właściciel studia kreatywnego Kava Studio z Dąbrowy Górniczej, specjalista z zakresu corporate identity i doktorant na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach w katerze badań rynkowych i marketingowych (na zdjęciach obok). Zmienił się także skład Rady Nadzorczej PSPR. Członkami organu kontrolnego PSPR zostali: Zbigniew Lazar (ModernCorp.), Marcin Jańczuk (Metrohouse), Jan Matysik (Cumulus PR), Szymon Sikorski (Publicon) i Marek Wróbel (Neuron PR). Przewodniczący i wiceprzewodniczący Rady zostaną wybrani na pierwszym zebraniu. – Chcę aktywnie promować Stowarzyszenie w środowisku akademickim i wśród młodych ludzi, zorganizować drugą edycję projektu PRawdziwy PR, zacieśnić współpracę z sektorem MŚP i samorządami, a także włączyć się w prace nad ustawą medialną w Polsce, 10 marca w sosnowieckiej Wyższej Szkole Humanitas odbędzie się poświęcone temu spotkanie. Działalność społeczna na rzecz branży PR od wielu lat przynosi nam wiele satysfakcji, dlatego rozpoczynamy nową kadencję dziękując za owocną współpracę poprzedniemu Zarządowi i z entuzjazmem patrząc na wyzwania, które przed nami – mówi dr Krystian Dudek, prezes PSPR. (s)    

4 miesiące modernizacji torowisk.Będą utrudnienia!

dodane 11.02.2015
[Sosnowiec] W związku z modernizacją torowisk tramwajowych w Sosnowcu mieszkańców czekają zmiany w ruchu drogowym i rozkładach jazdy tramwajów. W piątek 13 lutego br. rozpoczną się prace na skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Sobieskiego związane z modernizacją torowiska i rozjazdów. Dwa dni później ruszy przebudowa torowiska na ulicy Małachowskiego. Prace modernizacyjne potrwają ok. 4 miesięcy.Na zlecenie Tramwajów Śląskich inwestycję realizuje Skanska. Wartość prac wynosi prawie 7 mln zl. Utrudnienia na skrzyżowaniu Rozpoczynająca się 13 lutego br. przebudowa torowiska na skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Sobieskiego uniemożliwi przejazd na wprost przez skrzyżowanie z ulicy Piłsudskiego w stronę centrum miasta i w ulicę Kilińskiego. – Objazd w stronę centrum zostanie wyznaczony przez ulicę Sobieskiego, gdzie za przystankiem tramwajowym możliwy będzie skręt w lewo co umożliwi dojazd ponownie do remontowanego skrzyżowania i skręt w prawo w stronę centrum miasta. Aby dojechać do ulicy Kilińskiego będzie można skręcić z ul. Piłsudskiego w Aleję Mireckiego, a następnie  w ul. Jana Kiepury lub dalej w ul. Sedlaka – informuje Ryszard Złotorowicz, kierownik Budowy Skanska. Z ulicy Sobieskiego możliwy będzie jedynie skręt w prawo w stronę centrum. Aby dostać się do ulicy Kilińskiego trzeba będzie dojechać ul. Kierocińskiej i Starą do Alei Mireckiego. Z Kilińskiego będzie można skręcić w prawo w Piłsudskiego. Możliwa będzie także jazda na wprost w ul. Sobieskiego. - Kierowcy jadący z centrum w stronę Katowic nie napotkają żadnych utrudnień na wysokości remontowanego skrzyżowania. Z tej strony możliwa będzie jazda na wprost oraz skręty w ulicę Kilińskiego oraz Sobieskiego – zaznacza Ryszard Złotorowicz. Ta zmiana organizacji ruchu będzie obowiązywała do końca maja  2015 roku. „Piętnastką” do Milowic W dniach 14 i 15 lutego skrzyżowanie ul. Sobieskiego i Piłsudskiego nie będzie przejezdne dla tramwajów. Zostaną zawieszone kursy tramwajów linii 21 i 26 na odcinku Sosnowiec Milowice – Centrum oraz linii nr 15 w kierunku Katowic. Od 16 lutego tramwaje powrócą na tory jednak będą kursować przez rozbudowywane skrzyżowanie jednym torem. „Piętnastka” natomiast zmieni kurs i będzie jeździć na skróconej trasie od przystanku „Zagórze Pętla” do przystanku „Milowice Pętla”. Odjazdy tramwaju co 20 minut. Dodatkowo zostanie uruchomiona tymczasowa linia tramwajowa nr 45, która kursować będzie w relacji: „Zagórze Pętla” – „Będzin Osiedle Zamkowe Pętla”. Linia obsługiwana będzie taborem niskopodłogowym. Dojazd do Katowic zapewni komunikacja zastępcza T-15, która kursować będzie w relacji: „Sosnowiec Urząd Miasta” – „Katowice Zawodzie Pętla” (częstotliwość kursowania co 20 minut) z przejazdem ulicami: Mościckiego, 3 Maja, Piłsudskiego, Sobieskiego, Sosnowiecka, Morawa, Hallera, Obrońców Westerplatte, 1 Maja, kierunek do Sosnowca: 1 Maja, Obrońców Westerplatte, Morawa, Sosnowiecką, Sobieskiego, Piłsudskiego, 3 Maja, Mościckiego. Ze względu na zmianę trasy linii tramwajowej nr 15 (trasa „Zagórze Pętla” do przystanku „Milowice Pętla”.) od 14 lutego zawieszone zostanie kursowanie tymczasowej linii tramwajowej nr 31. Do maja 2015 roku będzie kursować z centrum Sosnowca do Milowic. Przebudowa torowiska w Sosnowcu odbywać się będzie przy okazji robót kanalizacyjnych na ul. Wiosny Ludów w Katowicach-Szopienicach, co uniemożliwia poruszanie się „15” do Katowic. Modernizacja Małachowskiego 18 lutego rozpocznie się przebudowa linii tramwajowej na ul. Stanisława Małachowskiego w Sosnowcu, na odcinku od ronda im. Gierka do ulicy Mościckiego. – Z uwagi na ograniczenia w ruchu  spowodowane remontem torowiska wycofana zostanie komunikacja autobusowa na tym odcinku. Nie będą kursować linie: 88, 91, 100 (z dworca autobusowego do ul Sienkiewicza) oraz 116 i 902N (z ul. 1 Maja do dworca autobusowego) – informuje Rafał Łysy, rzecznik sosnowieckiego Urzędu Miasta. Na czas prowadzonych prac autobusy będą kursować wyznaczonymi objazdami. Linie 88, 91 i 100 kursować będą z przystanku początkowego „Sosnowiec Urząd Miejski” ulicą 3 Maja i dalej CWK, do włączenia się na swoje stałe trasy na ul. Parkowej. Wyłączone z obsługi zostaną przystanki: „Sosnowiec Sienkiewicza”, „Sosnowiec Dworzec PKP” i „Sosnowiec Aleja Zwycięstwa”. Linie 116 i 902N z ulicy 1 Maja kursować będą ul. Sienkiewicza, Piłsudskiego i 3 Maja, do włączenia się w stałą trasę. Z obsługi zostanie wyłączony przystanek „Sosnowiec Ostrogórska”, a w zamian obsługiwane będą przystanki znajdujące się na trasie objazdu: „Sosnowiec Sienkiewicza”, „Sosnowiec Dworzec PKP” i „Sosnowiec Aleja Zwycięstwa”. Prace modernizacyjne potrwają ok. 4 miesięcy   Sienkiewicza z nowym przystankiem tramwajowym Modernizacja torowiska to także zmiany w kursie tramwajów. Od 16 lutego, na ul. Sienkiewicza (na odcinku pomiędzy ul. Małachowskiego i 3 Maja) zostanie wprowadzony dwukierunkowy ruch tramwajowy. W związku z powyższym powstanie tymczasowy przystanek tramwajowy przy skrzyżowaniu ulic Kościelnej i Sienkiewicza. Do tego czasu zostanie przebudowana sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniach ulic: Sienkiewicza i Kościelnej, Sienkiewicza, Piłsudskiego, Warszawskiej i Teatralnej, Piłsudskiego i 3 Maja. Kierowców również czekają zmiany w organizacji ruchu. Ulica Małachowskiego zostanie zamknięta dla samochodów. Aktualnie trwa zatwierdzanie projektu Tymczasowej Organizacji Ruchu. W dniu 18 lutego planowane jest wprowadzenie I etapu zamknięcia  ulicy Małachowskiego. Modernizacja linii tramwajowej na ul. Małachowskiego w Sosnowcu, którą na zlecenie Tramwajów Śląskich realizuje Skanska, jest realizowana w ramach zadania pn. „Modernizacja połączenia tramwajowego Katowic z Mysłowicami i Sosnowcem”. To kolejne zadanie w ramach modernizacji torowisk w Aglomeracji Górnośląskiej.   Remont torowiska na ul 3 Maja i Narutowicza W dalszym ciągu trwa remont torowiska na ulicy 3 Maja, co wpływa na zmianę trasy linii nr 27. Tramwaj będzie kursował na skróconej trasie „Kazimierz Górniczy Pętla” – „Pogoń Akademiki”. Od środy 18 lutego po zakończeniu prac na skrzyżowaniu ulic Wawel i Narutowicza na część swojej trasy („Sosnowiec Okrzei”-„Sosnowiec Ostrogórska”) powróci tramwaj linii 24, co spowoduje zawieszenie kursowania autobusu komunikacji zastępczej T-24. Aktualne informacje na temat zmian w kursowaniu tramwajów oraz autobusów dostępne są również w Punkcie Obsługi Pasażera KZK GOP, który znajduje się w pasażu handlowym przy Placu Stulecia (tel.. 32 360-32-94). Punkt czynny jest od poniedziałku do piątku w godz. 8.00-18.00 oraz w soboty w godz. 9.00-14.00.   (s)

Słowacy u Schoena

dodane 11.02.2015
[Sosnowiec] Po dwóch tygodniach ferii z atrakcjami dla najmłodszych, w piątek zapraszamy na słowacką wystawę do naszego pałacu także dorosłych – mówi „WZ” dyrektor Muzeum w Sosnowcu, Zbigniew Studencki. – Od wielu lat współpracujemy z Považskim Muzeum w Żilinie i wiele ekspozycji poświęconych naszemu miastu gościło w tamtejszej placówce, m.in. „Sosnowiec wczoraj i dziś” czy „Trójkąt Trzech Cesarzy na dawnej widokówce”, zaś słowackie, jak „Dzieje miasta Żiliny” i „Zamek Budatin” były prezentowane u Schoena – wyjaśnia dyrektor. Najnowsza prezentacja pn. „Dajcie garnki podrutować” zostanie otwarta 13 bm. o godz. 15.00. Przygotowana została w całości ze zbiorów żilińskich i prezentuje narodowe rzemiosło ludowe Słowaków, czyli druciarstwo. Pierwszymi druciarzami byli chłopi, zaś drut służył im do naprawy i zwiększenia funkcjonalności naczyń ceramicznych. Później pojawiły się przedmioty użytkowe: klatki na kanarki, kagańce dla bydła, sita, czerpaki, wreszcie ozdoby z drutu i blachy o niezwykłych walorach artystycznych. Zapotrzebowanie na ich wyroby było powszechne, dlatego stało się opłacalnym fachem. W XIX w. wędrowni rzemieślnicy rozeszli się po Europie. Byli również dobrze znani w Polsce. Dotarli także za Atlantyk, gdzie zakładali niewielkie fabryczki. Dzisiaj wyroby cenionych mistrzów druciarstwa goszczą w prestiżowych galeriach. – Ekspozycja, zawierająca ponad 400 obiektów, została podzielona na część historyczną i etnograficzną – powiedziała nam Joanna Kunysz z Działu Edukacji i Promocji. – Pierwsza zawiera bogaty materiał zdjęciowy oraz szeroki zbiór przedmiotów użytkowych i artystycznych wykonanych z drutu i blachy, pozwalający prześledzić historyczny rozwój rzemiosła i poznać jego materialne dziedzictwo. W drugiej znajdują się scenki teatralne przedstawiające życie codzienne oraz specyficzne zwyczaje rzemieślników i ich rodzin, praktykowane zwłaszcza w początkowym okresie druciarstwa: magiczne czynności, które miały zapewnić dostatek, zdrowie, pomyślną wędrówkę i powrót do domu, stroje, sprzęty oraz charakterystyczne atrybuty związane z wykonywanym zawodem, niemal zapomniane w dzisiejszych czasach – dodała serdecznie zapraszając naszych Czytelników. Patronat nad tą niezwykłą wystawą objęli konsulowie: generalny Republiki Słowackiej w Krakowie, Ivan Skorupa i honorowy RS w Gliwicach, Marian Czerny. Przed wernisażem wykłady o życiu i pracy słowackich druciarzy wygłoszą Katarina Kendrova i Katarina Hallonova z Muzeum w Żilinie, a imprezę w piątek (i trzynastego!) uświetni koncert jazzbandu KWK Trio. Druciarstwo pojawiło się na początku XVIII w. jako dodatkowe źródło utrzymania w dwóch biednych, nieurodzajnych górskich regionach - na północy w okolicy Spiskiego Zamagurza i na północnym zachodzie na morawsko-słowackim pograniczu. Tutaj głównym bodźcem dla jego rozwoju było powstanie hut i fabryk na pobliskim Śląsku. Znajdowali tam pracę obywatele Kysúc i okolic Žiliny, handlowali rudą żelaza i jako furmani rozwozili wyroby metalowe, włączając drut, aż na tereny dzisiejszych Węgier. Wkrótce zaczęli go wykorzystywać w nietradycyjny sposób. Rzemiosło to na swoim początku było związane z produkcją ceramiki. Pierwsi druciarze mocowali uszkodzone lub nowe gliniane naczynia drutem w ten sposób, że go oplatali drucianą siatką. Wykonywali drobne naprawy narzędzi rolniczych, wyplatali z drutu sita i sieci na okna budynków gospodarczych. Z początku sezonowe życie wędrowne, już w pierwszej połowie XIX w. zapewniało w obydwu regionach trwałe źródło utrzymania większości męskiej populacji. Druciarze stopniowo nauczyli się wyrabiać z drutu także pojedyncze przedmioty, najpierw takie, które nie wymagały opracowania powierzchni – łapki na myszy i szczury, podkładki pod żelazka, kagańce dla bydła, kosze na kartofle, obieraczki do owoców, wykałaczki do fajek. Wraz ze wzrostem popularności emaliowanych naczyń w połowie XIX w., zaczęto opracowywać także blachę. Wyrabiano tarki, blachy do pieczenia, łopatki, foremki do ciast, nicowali i łatali blachą dziurawe garnki. Takie prace wymagały większej ilości narzędzi a skórzaną torbę, w której pierwotnie nosili narzędzia i przybory osobiste wymienili na drewnianą skrzynkę – krošňu czyli po polsku duckę, która stała się dla nich znakiem rozpoznawczym. Druciarze stopniowo przekraczali granice aż rzemiosło to, początkowo fenomen lokalny, rozszerzyło się po całym świecie. Pierwsze warsztaty słowackich druciarzy powstały przed rokiem 1850 na terenie Prus, mniejsze i średnie fabryki istniały w dzisiejszych Węgrzech, Austrii, Szwajcarii, Belgi, Holandii, Francji, Rumuni, Słowenii, Chorwacji, na Bałkanach, w Tunezji, w Kanadzie, Meksyku, Argentynie i Brazylii. Najlepsze warunki do prowadzenia biznesu znaleźli druciarze w USA. Największe i najlepsze fabryki druciarskie działały w Rosji. Produkowały towar dla gospodarstw domowych, a także do hoteli i restauracji, pracowali dla wojska, transsyberyjskiej magistrali, floty morskiej, przemysłu naftowego, nawet dla dworu carskiego a swoje produkty eksportowali do Niemiec, Finlandii, Persji, Turcji i Chin. Ulubionym celem podróży druciarzy, głównie ze względu na położenie geograficzne i bliskość języka, była także Polska. Osiedlali się w Krakowie, Łodzi, Kaliszu, Włocławku, Bydgoszczy, Lublinie, Częstochowie, Poznaniu, Katowicach, Wrocławiu. Polskie warsztaty druciarskie naprawiały głównie uszkodzone przedmioty dla domu, a dwa razy do roku przeprowadzały naprawy naczyń w miejskich jadalniach i restauracjach. Były znane z wyrobu klatek dla ptaków, zabawek dziecięcych, produkowały też bardziej skomplikowane wyroby z blachy jak czajniki, dzbany, samowary. Ich specjalnością było cynowanie naczyń kuchennych.   Centrum słowackiego druciarstwa w Polsce stała się Warszawa. W XIX stuleciu działało tu do 300 słowackich druciarzy. Specjalną kategorię druciarskich artefaktów przedstawiały wyroby Jozefa Holánika-Bakela. Pracował w Warszawie, gdzie około 1890 r. założył znaną pracownię. Wynalazł oryginalną technologię opierającą się na technice wyplatania koszyków wiklinowych, w której połączył tradycyjne techniki koszykarskie i druciarskie z niektórymi technikami jubilerskimi, wprowadził do produkcji nowy typ luksusowych posrebrzanych lub pozłacanych przedmiotów użytkowo-dekoracyjnych. Jego wyroby stały się modnym, nagradzanym medalami hitem. Zdobiły siedziby znanych rodów Europy oraz bogatych kupców arabskich czy tureckich. Pracownie druciarskie produkowały niewiarygodnie szeroki asortyment przedmiotów użytkowych z drutu i blachy poczynając od naczyń kuchennych, artykułów dla winiarzy, rolników, kwiaciarzy, ogrodników, pszczelarzy, rybaków aż po dodatki do mieszkań, restauracji, sklepów i zakładów produkcyjnych a także meble ogrodowe, windy, poręcze i kraty dla poczt i banków. Drut umożliwiał wykorzystanie mnóstwa ozdobnych elementów, które były czerpane ze słowackiej ornamentyki. Druciarstwo jednak bardzo długo było rzemiosłem głównie użytkowym. Artystom wydawało się za mało atrakcyjne, a technologia pracy z drutem dla większości była całkowicie obca. Drut zaczęto wykorzystywać w sztuce dopiero w latach 1940–1942, kiedy to mistrzowie druciarscy Jozef Kerak, Jozef Kaprálik i Pavel Švábek stworzyli dla Muzeum Miejskiego w Žilinie kolekcję drucianych plastyk przedstawiających w oryginalnym rozmiarze figury ludzi, postaci z bajek, zwierząt i przedmiotów technicznych. Chociaż przedmioty te stworzyli już w okresie zanikania druciarstwa, to udowodnili, że drut może być pełnowartościowym materiałem artystycznym i przesunęli granice druciarstwa do kręgu sztuki. Jako rzemiosło osiągnęło sukces, bo kunszt słowackich druciarzy był nagradzany medalami. Jego gospodarczy rozmach zahamował nowy podział Europy po I wojnie światowej i rewolucji w Rosji. Pomimo wielkich doświadczeń nie udało się ożywić dawnej świetności druciarstwa, a po II wojnie światowej zanikło w swojej pierwotnej formie. TERESA STOKŁOSA
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl