Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W Zagłębiu

To była niezwykła noc!

dodane 13.08.2013
[Dąbrowa Górnicza]   Okrzyki, brawa i wypowiadane szeptem marzenia…W ten sposób ponad 2,5 tys. osób w poniedziałek 12 sierpnia witało przelatujący nad Pogorią III deszcz Perseidów, zwanych też Łzami św. Wawrzyńca.   Wyższa Szkoła Biznesu w Dąbrowie Górniczej i popularyzator nauki PanKorek, prowadzący na co dzień zajęcia w Dąbrowskim Uniwersytecie Dziecięcym zorganizowali przybyłym na nocne widowisko eksperymentalne pokazy, w których udział brali zarówno starsi jak i młodsi uczestnicy niezwykłej nocy.   W niebo poleciały rakiety z plastikowych butelek, każdy miał okazję „podmuchać na zimne” i zobaczyć co dzieje się wtedy z ciekłym azotem. Wszyscy zgodnie wstrzymywali oddech, by nie zakłócać procesu tworzenia gigantycznej muffinki z płynu do naczyń, a jeden z ochotników bez wahania przystąpił do wywołania burzy w…menzurce.   O godz. 21.00 na molo zgasły światła, a uczestnicy imprezy wygodnie rozsiedli się na plaży w oczekiwaniu na spadające gwiazdy. Nocnej obserwacji nieba sprzyjały warunki atmosferyczne. Co chwilę na plaży rozlegały się brawa i okrzyki – w ten sposób obserwatorzy nieba witali Perseidy, które przecinały niebo.   – Pomysł zorganizowania tego wydarzenia zrodził się trzy dni wcześniej. Wpadli na niego Pan Korek i Anna Giertler, koordynatorka naszych uniwersytetów dziecięcych. Szczegóły organizacyjne w tak szybkim tempie udało się dograć dzięki współpracy z Urzędem Miejskim i służbami porządkowymi. Jednak zainteresowanie mieszkańców przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Widząc to, już zaczęliśmy planować przyszłoroczną Noc spadających gwiazd – mówi Dominik Penar, rzecznik prasowy Wyższej Szkoły Biznesu w Dąbrowie Górniczej.   (s)        

Noc spadających gwiazd już dzisiaj

dodane 12.08.2013
[Region, Dąbrowa Górnicza]   Jeżeli nie macie planów na dzisiejszy wieczór, my podpowiadamy, że warto wybrać się na molo nad Pogorią III w Dąbrowie Górniczej. Dziś punktualnie o 21:00 wyłączone zostanie całe oświetlenie deptaku po to, aby można było swobodnie podziwiać deszcz perseidów nazywanych także spadającymi gwiazdami. Dzisiejszej nocy na wszystkich, którzy będą patrzeć w niebo czeka niezwykłe widowisko. Jeżeli tylko warunki atmosferyczne będą sprzyjające około godziny 21:00 na niebie powinny pojawić się dziesiątki spadających gwiazd, czyli meteoroidów – okruchów skalnych wpadających w atmosferę ziemską. Ulegają one wówczas spaleniu i pozostawiają na niebie jasny ślad. Utworzone przez kometę 109P/Swift-Tuttle perseidy (tak bowiem dokładnie nazywane są odłamki, które dziś będzie można obserwować) to jeden z największych i najaktywniejszych rojów meteorów naszego nieba. Są one aktywne w okresie od 17 lipca do 25 sierpnia z wyraźnym maksimum występującym w okolicach 12 sierpnia, kiedy to zwykle możemy obserwować około 100 meteorów na godzinę. I takiego pokazu spodziewają się naukowcy również w tym roku.   Maksymalna liczba meteoroidów powinna pojawić się na niebie w godzinach od 15:15 do 3:45. Najwięcej spadających gwiazd powinniśmy wypatrywać między 20:15 a 22:45. Z tej okazji w Dąbrowie Górniczej zorganizowany zostanie niezwykły piknik. „Noc Spadających Gwiazd” rozpocznie się już o godz. 19:00 na terenie Centrum Sportów Letnich i Wodnych przy zbiorniku Pogoria III. Wydarzenie potrwa do godz. 23:00.   Prezentujemy szczegółowy program pikniku:   19.00 - ofi­cjalne rozpoczęcie 19.00 – 21.00: doświad­cze­nia i eks­pe­ry­menty naukowe pro­wa­dzone przez Pana Korka (z dzie­dziny astro­no­mii, fizyki i optyki) 21.00 - wyłą­cze­nie oświe­tle­nia molo 21.00 – 23.00 - obser­wa­cje nieba i roju meteorów 23.00 - zakoń­cze­nie obser­wa­cji i włą­cze­nie oświe­tle­nia molo 23.00 - ofi­cjalne zakoń­cze­nie pikniku.   (IK)

Szybka reakcja nie uratowała kociąt

dodane 12.08.2013
[Sosnowiec]   Okrucieństwo czy czysta głupota? Trudno stwierdzić co kierowało osobą, która wczoraj w Sosnowcu przy ul. Dzielnej wrzuciła do rzeki cztery kocięta. Mimo szybkiej reakcji sosnowieckich strażników miejskich patrolujących tamtejszy rejon i ich współpracy z sosnowieckim schroniskiem oraz Stowarzyszeniem „Nadzieja na dom”, małych czworonogów nie udało się uratować. Kociaki zmarły dzisiaj w nocy. Sprawa trafiła na policję. Poszukiwani są świadkowie zdarzenia.   Informację na temat czterech kociąt wydobytych z rzeki w rejonie ul. Dzielnej w Sosnowcu tutejsi strażnicy miejscy otrzymali wczoraj około 15:45. Interweniującą była jedna z mieszkanek miasta. Funkcjonariusze Straży Miejskiej szybko pojawili się na miejscu zdarzenia. Wygłodzone i przemoczone kocięta okryli termiczną folią wypadkową i przystąpili do dalszych czynności. Informację o kociętach przekazali dyżurnemu, a następnie udali się do sosnowieckiego schroniska dla zwierząt. Ponieważ na miejscu nie było dostępnej opieki weterynaryjnej, po rozmowie z przedstawicielem Stowarzyszenia „Nadzieja na dom” maluchy zostają zawiezione przez strażników miejskich do całodobowej lecznicy weterynaryjnej w Dąbrowie Górniczej.   Niestety maksymalnie dwudniowe kocięta, mimo szybkiej pomocy i zaangażowaniu lekarzy dziś w nocy zmarły. – Lekarz robił wszystko co mógł. Kocięta zostały umieszczone w inkubatorze, była próba karmienia, ogrzewania ich. Niestety maluchy były mocno wyziębione, miały sporo wody w płucach i nie udało się ich uratować – przekazał pan Piotr ze Stowarzyszenia „Nadzieja na dom”, które w sosnowieckich schronisku koordynuje działania wolontariatu. – Na pochwałę zasługuje postawa strażników miejskich, którzy szybko zareagowali i mocno zaangażowali się w ratowanie kociąt. Natomiast to co zrobiła osoba, która wrzuciła kocięta do wody to zwyczajne bestialstwo. Ta osoba powinna trafić przed sąd i mamy nadzieję, że znajdą się świadkowie, którzy pomogą do niej dotrzeć – komentuje współpracownik schroniska.   Dokumentacja dotycząca zdarzenia już trafiła do rąk sosnowieckich policjantów w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzętami. Wszystkie osoby, które posiadają jakąkolwiek wiedzę w tej sprawie proszone są o kontakt z policją w Sosnowcu.   (IK)

Barmani z Dąbrowy Górniczej walczą o miano najlepszego

dodane 09.08.2013
[Dąbrowa Górnicza]   Trwa jeden z najbardziej prestiżowych konkursów barmańskich na świecie – Pilsner Urquell International Master Bartender. Do tegorocznej edycji zakwalifikowało się 115 barmanów z całej Polski. Wśród nich znaleźli się barmani pracujący na co dzień w Dąbrowie Górniczej. Być może to właśnie któryś z nich zostanie mistrzem Polski.   Zagłębiowscy barmani, którzy zakwalifikowali się do udziału w tym prestiżowym konkursie, na co dzień pracują w hotelu Shuma przy ulicy Żeglarskiej 20 i Hoteu Malta przy ul. Kasprzaka 84 w Dabrowie Górniczej. A łatwo nie było, bowiem do konkursu Pilsner Urquell International Master Bartender zakwalifikowały się jedynie te osoby, które pozytywnie przeszły specjalny test, w którym musiały się wykazać wiedzą o piwie Pilsner Urquell.   W pierszym etapie grupa 115 najlepszych barmanów spotkała się na specjalnym szkoleniu - Experience Day, organizowanym na początku lipca. W trakcie tego kursu barmani poznali trudną sztukę perfect pour, na którą składa się przygotowanie i dobór szkła, odpowiedni kąt nachylenia szklanki, siła strumienia z kranu i odpowiednia pianka. W części prowadzonej przez Macieja Chołdrycha, eksperta piwnego, uczestnicy dowiedzieli się z jakich składników i w jaki sposób powstaje piwo Pilsner Urquell.   Kolejnym etapem w drodze do zwycięstwa jest wizyta tajemniczego klienta, podczas której barmani muszą wykazać się wiedzą zdobytą podczas Experience Day. Najlepsza dziesiątka zakwalifikuje się do ścisłego finału, który odbędzie się 13 września w Warszawie. Zwycięzca nie tylko otrzyma tytuł najlepszego w kraju, ale także będzie reprezentował Polskę w międzynarodowym finale konkursu w Pilźnie.   Pilsner Urquell International Master Bartender to jeden z najbardziej prestiżowych międzynarodowych konkursów barmańskich na świecie. Każda edycja cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Pilsner Urquell International Master Bartender daje uczestnikom możliwość podnoszenia swoich kwalifikacji, dzielenia się doświadczeniami oraz zdobycia cennych nagród. Oprócz nagrody pieniężnej, zwycięzca otrzymuje możliwość pracy w jednym z najbardziej prestiżowych lokali Pilsner Urquell na świecie. W ten sposób barmani stają się mistrzami nie tylko w serwowaniu piwa, ale zdobywają również cenną wiedzę merytoryczną, która przemienia ich zawód w prawdziwą pasję.   (ser)                                                                                                                                           

Barierą są pieniądze

dodane 08.08.2013
[Region] „W naszym kraju dużą barierą są pieniądze. Badania kliniczne są niesłychanie drogie. Nie ma na razie innej metody żeby sprawdzać działania pewnych leków. Organizm zwierzęcia laboratoryjnego nie jest tym samym co organizm człowieka. Często badania kliniczne dokonują przełomu. Czasami jest tak, że jest jakiś lek stosowany od lat, a okazuje się, że on nie jest skuteczny. „ O rozwoju badań klinicznych nie tylko na Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim rozmawiamy z Prof. dr hab. n. med. Janem Duławą,  Prorektorem ds. Nauki Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.   Badania kliniczne mogą być dla szpitali możliwością dodatkowego zysku, a dla pacjentów szansą na  nowoczesną terapię. Chciałbym przestrzec przed stwierdzeniami typu „szansa na nową terapię”. Należy pamiętać o tym, że badania kliniczne nie są jakimiś cudownymi terapiami. Lekarze przeprowadzający badania kliniczne mogą np. odkryć, że dotychczasowe leczenie farmakologiczne nie było korzystne. Czyli po przeprowadzeniu badania klinicznego zalecają paradoksalnie odstąpienie od wcześniejszej terapii. Przeciętny pacjent jednak woli otrzymać niebieską czy czerwoną tabletkę i czekać na efekt.   Zgodzi się Pan z opinią, że dyrektorzy szpitali z dużą rezerwą podchodzą do badań klinicznych, obawiając się ich prowadzenia. Czy obserwuje Pan takie zjawisko? Z czego ono wynika? Tak. Dyrektorzy obawiają się ze względu na bałagan w przepisach. Były też przypadki, że dyrektorzy mieli problemy prawne związane przeprowadzaniem badań klinicznych. Czy słusznie? Mam na ten temat swoją opinię ale pozwoli pan, że zachowam ją dla siebie. Niektórzy menadżerowie służby zdrowia po prostu wolą unikać problemów i trudno im się dziwić.   Jakie korzyści przynosi szpitalom prowadzenie badań klinicznych? Korzyścią dla pacjentów jest na pewno to, że są dokładniej badani podczas prowadzenia takich badań. Lekarze zwracają na pacjenta większą uwagę. Natomiast dla szpitali - krótko i konkretnie: pieniądze. Nie ma co owijać w bawełnę. Każda placówka potrzebuje środków na funkcjonowanie.   Czy brak ustawy o badaniach klinicznych jest problemem dla osób, które zajmują się tą dziedziną? Oczywiście. To jest bardzo poważny problem. Były dwa podejścia do uchwalenia ustawy, ale zakończyły się fiaskiem. Są opinie, że lepiej, by ustawy w ogóle nie było, niż żeby była zła. Są też opinie, że lepiej żeby była zła niż żeby jej nie było. Na pewno gruntowna i spójna regulacja prawna jest w tym obszarze bardzo potrzebna. Ona ułatwiłaby wiele rzeczy. Brak tej regulacji utrudnia pracę menadżerom i komisjom bioetycznym. Obecnie regulacje prawne dotyczące badań klinicznych to w zasadzie trzy ustawy i kilkanaście rozporządzeń. Łatwo się pogubić tym bardziej, że niektóre zapisy są ze sobą sprzeczne.   Jak duże jest zainteresowanie badaniami  klinicznymi w Polsce? Jak ocenia Pan skalę tego zainteresowania i tendencje w tym zakresie - czy to zainteresowanie będzie rosnąć, czy maleć w najbliższych latach? Będzie rosnąć. W naszym kraju dużą barierą są pieniądze. Badania kliniczne są niesłychanie drogie. Nie ma na razie innej metody żeby sprawdzać działania pewnych leków. Organizm zwierzęcia laboratoryjnego nie jest tym samym co organizm człowieka. Często badania kliniczne dokonują przełomu. Czasami jest tak, że jest jakiś lek stosowany od lat, a okazuje się, że on nie jest skuteczny.   Jak ocenia Pan potencjał Śląska i Zagłębia w zakresie badań klinicznych? Czy to są regiony, które przodują czy raczej pozostają w tyle, jeśli chodzi o badania kliniczne (na tle Polski). Mamy duży potencjał. Posiadamy liczne zespoły lekarskie, kliniki i szpitale. To bogata infrastruktura. Śląsk i Zagłębie nie mają się czego wstydzić i mam nadzieję, że ta infrastruktura będzie wykorzystywana w obszarze badań klinicznych.   Rozmawiał: Przemysław Ruta

Nowa forma współpracy terminalowej

dodane 07.08.2013
[Powiaty]   CTL Logistics oraz Euroterminal Sławków nawiązały nową formę współpracy termionalowej. Przedstawiciele zarządów obu spółek podpisali długoterminową umowę dotyczącą przede wszystkim działań marketingowych oraz pozyskiwania nowych klientów zainteresowanych kompleksową ofertą w zakresie przeładunków i przewozów intermodalnych.   Wykorzystanie potencjału obu firm skupiać się będzie na realizacji nowych przewozów intermodalnych z południa i północy Europy do Euroterminala w Sławkowie, z wykorzystaniem m.in. nowych połączeń z kontenerowych portów morskich. Jednocześnie rozwijane będą połączenia w relacji wschód-zachód, w których od lat specjalizuje się Grupa CTL Logistics, tworząc tym samym dużą bazę przeładunkową jednostek TEU na południu Polski.   - Jesteśmy pewni, że to co wspólnie oferujemy jest odzwierciedleniem profesjonalizmu naszych działań i będzie funkcjonowało na „pełnych obrotach”. Jednocześnie chcę podkreślić, że Euroterminal jest terminalem otwartym na współpracę ze wszystkimi podmiotami działającymi w branży – powiedział Rafał Klabuhn, prezes Euroterminala Sławków.   - Istotną cechą oferty CTL Logistics jest jej kompleksowość oraz fakt projektowania rozwiązań „szytych na miarę” potrzeb klientów. To nasze główne atuty doceniane przez rynek. Właśnie dzięki współpracy z Euroterminalem możemy zaoferować doskonały produkt, oparty o organizację transportu kontenerowego przygotowanego pod indywidualne wymagania naszych klientów – mówi Jacek Bieczek, prezes zarządu CTL Logistics Sp. z o.o.   To kolejny etap współpracy obu przedsiębiorstw. Grupa CTL Logistics - będąca największym prywatnym operatorem kolejowym w Polsce oraz Euroterminal - będący zarządcą terminala w Sławkowie, rozpoczęli współpracę przy obsłudze połączeń intermodalnych już ponad rok temu. Podpisana umowa jest zatem potwierdzeniem dotychczasowej, bardzo dobrej współpracy obu spółek oraz następnym etapem budowania kompleksowej oferty logistycznej na europejskim rynku przewozów towarowych.   Przypomnijmy, czym się zajmują parnerzy nowo podpisanej umowy. Grupa CTL Logistics jest międzynarodowym koncernem logistycznym działającym od 1992 roku na rynku polskim i w krajach europejskich. Swoim klientom oferuje kompletny produkt logistyczny obejmujący transport kolejowy towarów masowych (tj. węgiel, koks, kruszywa, złom i inne), kontenerów, paliw i chemii, transport samochodowy, spedycję, dzierżawę wagonów oraz obsługę bocznic. Oferta obejmuje towarowy transport kolejowy, przewozy intermodalne, spedycję, usługi przeładunkowe, doradztwo celne, obsługę i utrzymanie taboru infrastruktury kolejowej oraz usługi na terminalach przeładunkowych. CTL Logistics wykonuje przewozy międzynarodowe, będąc tym samym logistycznym pomostem łączącym Wschód z Zachodem.   Euroterminal Sławków Sp. Z o.o. jest Międzynarodowym Centrum Logistycznym usytuowanym na styku kolei normalno i szerokotorowej łączących Europę Zachodnią ze Wschodem oraz kraje Europy Północnej z południową częścią Europy. Terminal obsługuje m.in. stałe połączenia z polskimi portami bałtyckimi (Gdańsk, Gdynia) oraz z Portem Koper (Słowenia). Oprócz obsługi terminalowej w transporcie intermodalnym, realizuje również usługi przeładunku, zabezpieczenia i wysyłki towarów paletyzowanych, masowych, wyrobów hutniczych oraz towarów niestandardowych i ponadgabarytowych. Zapewnia kompleksową obsługę celną, posiada miejsce uznane decyzją Izby Celnej oraz certyfikat AEO.   (ser)

Zlot Garbusów w Łazach

dodane 07.08.2013
[Region] Gratka dla wszystkich pozytywnie zakręconych miłośników motoryzacji. To dla nich gmina Łazy organizuje I Ogólnopolski Zlot Garbusów „GarboJura” 2013. Ta niecodzienna impreza odbędzie się w dniach 16-17 sierpnia nad Zalewem Miejskim „Mitręga”. W programie liczne atrakcje i koncerty. Ponadto tego dnia organizowana będzie zbiórka krwi przez Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach. Rozpoczęcie zlotu w piątek 16 sierpnia o godzinie 14.00, a zakończenie planowane jest na godzinę 23.30. Szczegółowy program poniżej. Piątek 16 sierpnia 201314.00 – zakwaterowanie (pole namiotowe) i rejestracja uczestników14.45 – oficjalne otwarcie Zlotu, prezentacja uczestników15.15 – konkurs picia piwa na czas, otwieranie konserwy o beton16.15 – wybór najczystszego wnętrza Garbusa17.00 – start koncertu:KAC ESCAPE, BAZA 1L, TOXYNA, GAGA, ZIELONE ŻABKI Sobota 17 sierpnia 201310.00 – powitanie słonecznego dnia10.15 – rozpoczęcie zbiórki krwi – Ambulans Honorowego Krwiodawstwa - zbiórka trwa do godziny 15.0010.30 – wyjazd na paradę po mieście ŁAZY - powrót nad zalew + niespodzianka dla Garbusów11.00 – zabawy dla dzieci, konkursy i inne atrakcje13.30 – przerwa na posiłek14.30 – mecze siatkówki plażowej - w czasie rozgrywek wybór najorginalniejszego Garbuska15.30 – najszybsze mycie Garbusa – zawody dla Pań w nocnych koszulkach + niespodzianka,najszybsza zmiana koła – zawody dla Panów w slipach16.30 – koncert JANEK SAMOŁYK + niespodzianka, w czasie koncertu (około 21.00) pokaz grupy ART TERROR BALET23.30 – zakończenie zlotu Impreza jest całkowicie darmowa. Od uczestników imprezy nie będą pobierane żadne pieniądze. Więcej informacji można znaleźć na oficjalniej stronie zlotu: http://garbojura.pl. (PP)

„Ulotkowicze” kontra przechodnie

dodane 07.08.2013
[Sosnowiec]   Czy święto, czy zwyczajny dzień pracy - zawsze są. W tunelu pod sosnowieckim dworcem PKP możemy spotkać wielu ludzi, którzy rozdają ulotki. Niektórzy przechodnie z grzeczności biorą reklamę po to, by za chwilę ją wyrzucić do kosza. Niektórzy naprawdę korzystają z informacji wręczanych prosto do ręki. Dla wielu jednak często natrętni „ulotkowicze” stanowią duży problem. Wtedy dochodzi nawet do ostrej wymiany zdań.   - Denerwuje mnie to. Kiedy idę ulicą, już z dużej odległości mówię osobie wręczającej ulotki: „Nie, dziękuję!”. Gdy po chwili mijam dokładnie tę samą osobę, ona znowu próbuje mi na siłę wetknąć ulotkę do ręki. I jak wygląda ulica Modrzejowska po godz. 18? Po całej ulicy są porozrzucane papierowe reklamy. Przecież ta praca nie ma sensu - denerwuje się jeden z przechodniów. Nie chce się przedstawić.   Są też inne opnie. Dla wielu sosnowiczan osoby, które rozdają ulotki to ciężko pracujący ludzie. Pani Marta, mieszkanka ścisłego centrum Sosnowca, uważa rozdawanie ulotek za dobrą pracę. - Po prostu młodzi ludzie zarabiają sobie na życie. To lepsze niż siedzieć na garnuszku swoich rodziców czy pić piwo na ławkach w parku. Zawsze z chęcią biorę te ulotki, czytam i zdaję na makulaturę. Każdego człowieka trzeba rozumieć. „Ulotkowicze” też cały dzień ciężko pracują i to jest nieprzyjemne, kiedy ludzie na nich krzywo patrzą albo głośno wyrażają swoje niezadowolenie.   - Proponowanie wręczenie ulotki przechodniom to nasza praca. Zarabiamy w ten sposób na wakacje. Widzę, że są osoby, które chętnie biorą ulotki i nawet pytają o szczegóły oferty. Niestety, zdarzają się wyzwiska ale na szczęście nie dzieje się to za często – mówi jedna z osób pracująca po kilka godzin dziennie w sosnowieckim pasażu pod dworcem PKP. Nie chce ujawniać swojej tożsamości. Wstydzi się swojej pracy, bo zdaje sobie sprawę, że dla wielu ten zawód jest irytujący.   Natalia Dobrożańska    

Niecodzienne sporty po raz trzeci

dodane 06.08.2013
[Dąbrowa Górnicza]   W najbliższy piątek, 9 sierpnia, o godzinie 15: 00 w Parku Hallera Fundacja Godne Życie organizuje trzecią w trakcie tegorocznych wakacji odsłonę Olimpiady Sportów Niecodziennych. Zapowiada się jak zwykle wspaniała zabawa i uśmiech od ucha do ucha. Gwarantowane atrakcyjne nagrody!   Kilogramy przesypanego piasku za pomocą łyżeczki do herbaty, niezwykły beret, który w swojej „karierze” przeleciał już wiele kilometrów, mnóstwo żołędzi wrzuconych do dziupli, metry klocków tworzących wieże nie do zdobycia oraz, co najważniejsze, kilkaset uśmiechniętych dziecięcych twarzyczek małych „olimpijczyków” to efekt przeprowadzenia dwóch odsłon Olimpiady Sportów Niecodziennych, które odbyły się 19 i 25 lipca.       Kolejna edycja tegorocznej Olimpiady organizowanej przez Fundację Godne Życie wystartuje 9 sierpnia o godzinie 15:00 w Parku Hallera. Każdy, kto kiedykolwiek budował wieżę z klocków, teraz może zostać mistrzem w tej niepowtarzalnej dziedzinie. Jest to, bowiem jedna z konkurencji niezwykłej olimpiady. Pozostałe dziedziny „sportowe” to między innymi piaskowe kręgle, rzut beretem, przesypywanie piasku na czas, przebieranie fasoli czy tradycyjny już, uwielbiany przez małych dąbrowian, rzut żołędziem do dziupli. Na najlepszych sportowców w tych szczególnych dziedzinach czekają atrakcyjne nagrody rzeczowe.   Będzie to ostatnia, organizowana w trakcie tegorocznych wakacji, Olimpiada Sportów Niecodziennych. Kolejna okazja do wzięcia udziału w olimpiadzie będzie we wrześniu podczas Festiwalu Ludzi Aktywnych.   Projekt współfinansowany jest ze środków Urzędu Miasta w Dąbrowie Górniczej.   (ser)    
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl