Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W Zagłębiu

Głosuj na Dworzec Roku

dodane 12.09.2018

Silesia Race – Rajdy Przygodowe w Łazach

dodane 11.09.2018
[Region, Powiaty] Ponad 350 zawodników zapisało się na listach startowych Silesia Race 2018. W tym roku gospodarzem imprezy jest gmina Łazy. Zawodnicy na urozmaiconych trasach Jury Krakowsko-Częstochowskiej będą konkurować w dniach 22 - 23 września. Zawody w Łazach organizowane są w ramach tzw. Rajdów Przygodowych i wpisane są do kalendarza Pucharu Polski.   Rajdy Przygodowe to zawody na orientację składające się z biegu i chodu, ścigania na rowerze, kajaków, wspinaczki, tzw. tyrolki oraz innych zadań na trasie przygotowanych przez organizatora. Rajd w Łazach zaliczany jest to najważniejszych tego typu imprez w kraju.   – Trasa liczącą ponad 200 kilometrów na Jurze zachęciła do startu zawodników z całej Polski. Na starcie pojawią się zawodnicy m.in. z Krakowa, Wrocławia, Warszawy, Szczecina, Gdańska. Na liście zgłoszeń mamy także zawodników prawdopodobnie z Ukrainy oraz jednego rodaka z Australii, dokładnie z Melbourne przebywającego akurat w Polsce – zdradza układający trasę Marcin Franke z Silesia Race. – A Łazy wybraliśmy nieprzypadkowo, ze względu na urozmaicony teren, zbiornik wodny, Park Wodny Jura i oczywiście przychylność samorządu, który wspiera Silesia Race organizując noclegi dla zawodników i relaks po zawodach w parku wodnym – dodaje Franke.   Zawodnicy wyruszający na trasę otrzymają tylko mapę. O nocleg, prowiant, dosłownie o wszystko muszą zadbać sami. – Nie mogą przekroczyć limitów czasowych, a na mecie powinni pojawić się jak najwcześniej. Oprócz doświadczonych zawodników, w Łazach pojawią się także dzieci. Ponad 50 młodych zawodników zostało zapisanych, najmłodsze z nich ma ponad 4 lata – informuje Marcin Franke.   Zawodnicy startują indywidualnie lub zespołowo, m.in. w parach, czwórkach, rodzinach. Trasa zawodów wyznaczona jest za pomocą punktów kontrolnych, które zawodnicy odnajdują na mapie dostarczonej przez organizatora oraz swoich umiejętności poruszania się w nieznanym terenie, posługiwania się kompasem lub nawigacją GPS.   Silesia Race 2018 w Łazach organizowany będzie na trasach o różnej trudności i długości. Najkrótsza trasa nazwana turystyczno-rekreacyjną przeznaczona jest m.in. dla całych rodzin. Dzieci w wieku przedszkolnym, szkoły podstawowej mogą jechać na rowerze. Gimnazjaliści i dorośli przemierzają trasę pieszo. Prognozowana długość rajdu to od 10 do 15 kilometrów. Na trasie zespoły będą miały do wykonania zadania specjalne: sprawnościowe i logiczne. Zawodnicy mogą na tej trasie korzystać z GPS. Kolejne propozycje to trasy piesze, 25 i 50 kilometrowe, bez używania GPS. Dłuższa z tych tras będzie zaliczana do Pucharu Polski w Maratonach na Orientację. Kolejne propozycje to trasy rowerowe 50 i 130 kilometrowa.   Oddzielną kategorią są Rajdy Przygodowe w kategoriach Open i Profi. Tutaj dla zawodników startujących w parach przygotowano trasy 70 i 150-200 kilometrowe. Zawodnicy na trasie będą biegać, korzystać z rowerów, kajaków, dodatkowo wykonywać będą zadania specjalne. Te zawody organizowane są w ramach Pucharu Polski. Najlepsi zawodnicy otrzymają nagrody, wśród wszystkich startujących rozlosowany zostanie także świąteczny wyjazd do jednej ze stolic Europy Środkowej: Wiednia, Pragi lub Budapesztu.   Organizatorami Silesia Race w Łazach są Urząd Miejski w Łazach, Park Wodny Jura w Łazach oraz Silesia Adventure Sport. Więcej o zawodach m.in. na stronie http://silesiarace.pl.   (s) foto: Silesia Race

Medalistki igrzysk olimpijskich na lekcji wychowania fizycznego

dodane 11.09.2018
[Sosnowiec] To będzie niezwykła lekcja wychowania fizycznego. Medalistki igrzysk olimpijskich i innych największych światowych imprez przyjadą 24 września do Sosnowca, by pokazać młodym dziewczętom, jak ważne są lekcje wychowania fizycznego. Spotkanie będzie częścią programu „Mistrzynie w szkołach”, który realizuje Fundacja Otylii Jędrzejczak. Odbędzie się w hali widowiskowo-sportowej przy ul. Żeromskiego 4c.   24 września do Sosnowca, oprócz mistrzyni olimpijskiej z Aten w pływaniu Otylii Jędrzejczak, przyjadą dwie świetne lekkoatletki Sofia Ennaoui i Ewa Swoboda, mistrzyni świata i medalistka olimpijska w windsurfingu Zofia Noceti-Klepacka, dwukrotna medalistka olimpijska w łyżwiarstwie szybkim Katarzyna Woźniak oraz skoczkini narciarska Magdalena Pałasz. – Wciąż sporo dziewcząt nie docenia roli lekcji wychowania fizycznego i uprawiania sportu. Na własnym przykładzie chcemy pokazać im, że aktywność ruchowa jest niezwykle ważna i uczy cech, które pozwalają realizować marzenia – mówi Otylia Jędrzejczak. – Jestem przekonana, że wszyscy będą się dobrze bawić. To jest najważniejsze, by dziewczyny przekonały się do lekcji wychowania fizycznego. A „Mistrzynie w szkołach” to po prostu lekcja wf, w czasie której pokazujemy, że sport uczy bardzo ważnych cech niezbędnych w życiu, jak choćby determinacji, czy konsekwencji – dodaje Jędrzejczak. Zapisy dla zorganizowanych grup dziewcząt z klas VII, gimnazjum i liceum, do udziału w zajęciach „Mistrzynie w szkołach” przyjmowane są na stronie internetowej www.mistrzyniewszkolach.pl. Rejestracji może dokonać nauczyciel lub opiekun zorganizowanej grupy. Miejsc jest już niewiele, a decyduje kolejność zgłoszeń. Projekt „Mistrzynie w szkołach” jest współfinansowany przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Wspiera go Always, organizator akcji #JakDziewczyna, która wspomaga uprawianie sportu przez dziewczęta.   (s)   foto: Paweł Skraba

Metropolia ma swoje logo! Rozstrzygnięto konkurs

dodane 10.09.2018
[Region] Prosta i elegancka litera „M”, przedstawiona z kształtem budzącym wiele skojarzeń, między innymi z sercem, ale także z matematycznym znakiem większości. To właśnie logo, które już wkrótce stanie się podstawą identyfikacji wizualnej Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. W piątek 7 września został rozstrzygnięty konkurs na projekt logotypu dla Metropolii, natomiast w poniedziałek wybór ten został zatwierdzony przez Zarząd GZM oraz zaprezentowany podczas sesji Zgromadzenia Metropolii. Zwyciężyła propozycja Atelier Szewski Paweł Miszewski.   Pięć zespołów, zakwalifikowanych do drugiego etapu konkursu na opracowanie projektu logotypu dla Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, miało miesiąc na przygotowanie swoich prac. W piątek 7 września komisja wyłoniła zwycięzcę tego konkursu, natomiast w poniedziałek wybór ten został zatwierdzony przez Zarząd GZM oraz zaprezentowany podczas sesji Zgromadzenia. Logiem Metropolii stanie się propozycja Atelier Szeski Paweł Miszewski.   –W zwycięskim logo najbardziej doceniam zaproponowane przez autora sposoby w jakie można je rozwinąć i przetworzyć. Ta otwartość tego logotypu wydaje mi się bardzo ważna – ocenia Maciej Siuda ze School of Form w Poznaniu, który przyjął zaproszenie do pracy w komisji konkursowej. Podkreślał, że atutem wskazanego znaku jest to, że może on „żyć”, przybierając różne formy, w zależności od sytuacji i kontekstu, w którym ma zostać wykorzystany.   – Wydaje mi się, że taki styl projektowania jest projektowaniem przyszłości. Tworzony jest pewien koncept, proces, który jest pewnym, skończonym, autorskim – w tym przypadku – znakiem graficznym. Ale z drugiej strony wciąż daje wiele możliwości interpretacyjnych, a także daje autorowi możliwość przeprojektowywania go w różne inne formy. Jest w tym coś bardzo przyszłościowego, jest w tym coś z myślenia procesami, partycypacyjnego, myślenia otwartego, a nie zamkniętego, dającego wyłącznie jedną odpowiedź – dodaje.   Z kolei Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii podkreślał, że do konkursu zostało zgłoszonych wiele ciekawych propozycji, a wybór zwycięskiej był naprawdę bardzo trudny. – Mam wrażenie, że wybór logo był chyba trudniejszym zadaniem niż wprowadzenie wspólnych biletów – żartował po zakończeniu prac komisji Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu GZM.   – Nie jesteśmy organizacją, która skupia się na jednym zadaniu. Mamy wiele kontekstów, w których będziemy używać nasze logo jak np. transport publiczny, smart city, ochrona środowiska. Myślę, że w każdym z tych obszarów chcielibyśmy mieć dedykowaną identyfikację. Nasze logo musi przeobrażać się i zmieniać, aby opisywać te obszary. Zwycięski projekt daje nam takie możliwości – wyjaśniał.   Przypomnijmy, międzynarodowy konkurs na opracowanie logotypu dla Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii został podzielony na dwa etapy. Do pierwszego z nich wpłynęło ponad 140 zgłoszeń, a komisja konkursowa wybrała pięć najlepszych.   W skład komisji konkursowej, poza przedstawicielami GZM, weszli również Przemo Łukasik, właściciel pracowni medusa group, dr hab. Justyna Kucharczyk z Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, Matylda Sałajewska – kuratorka Katowice Street Art Air oraz Maciej Siuda ze School of Form w Poznaniu.   Drugi etap konkursu polegał już na zaprojektowaniu propozycji znaku graficznego dla GZM. Zakwalifikowani do niego zostali: Zofia Konarska PARA-BUCH, Walk with David, Wojciech Janicki, zespół wespół oraz Atelier Szeski Paweł Miszewski.   Każdy z finalistów otrzyma po 3 tys. zł nagrody, zaś zwycięzca dodatkowe 17 tys. zł oraz propozycję przygotowania księgi znaku dla Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.   (s)  

IQat vel Ajkuś – nowy nauczyciel w Akademii Edukacji IQ

dodane 10.09.2018
[Jaworzno] Akademia Edukacji IQ w Jaworznie ma nowego nauczyciela. Jest nim IQat czyli Ajkuś – kot maskotka, a zarazem autorski projekt Ewy Labochy-Pietras. Imię dla pluszowej maskotki to propozycja dzieci, które uczestniczyły w dniu otwartym szkoły i mogły zagłosować lub podać swoją wersję imienia.   – Pomysł stworzenia maskotki, która pomagałaby dzieciom uczyć się języków obcych zrodził się podczas wakacji. Remontowaliśmy akurat naszą nową siedzibę i doszliśmy do wniosku, że nasi najmłodsi uczniowie bardzo lubią zabawki i dobrze byłoby mieć swoją – mówi Karolina Labocha, właścicielka Akademii Edukacji IQ. – Pomysł bardzo spodobał się mojej siostrze Ewie, która w wolnych chwilach rysuje i tak powstał IQat czyli Ajkuś, którego oficjalnie zaprezentowaliśmy podczas naszego dnia otwartego – dodaje. – Ajkuś to moje dziecko i dziś czuję się prawie jak mama. To prawdziwa przyjemność, patrzeć, jak na mój projekt z rysunku stał się maskotką i że podoba się dzieciom – mówi autorka. Oprócz wyboru imienia dla kociego nauczyciela najmłodsi goście dnia otwartego równie ochoczo brali udział w lekcjach z angielskiego i francuskiego, a także w bajkowym pokazie, który odbywał się po niemiecku. Bardzo aktywnie uczestniczyły też w spotkaniu z Grzegorzem Kuśpielem, który zgodził się opowiedzieć o swoich doświadczeniach związanych ze znajomością języków, która jest kluczowa podczas eksploracji kolejnych krajów. Obszary, o których opowiadał Grzegorz Kuśpiel, to dla zwykłego turysty prawdziwa egzotyka. Papua Nowa Gwinea, Madagaskar czy Spitsbergen, dla wielu ciągle pozostają mało znane. – Jestem frankofilem czyli najlepiej komunikuję się w języku francuskim. Znam angielski czy włoski, potrafię też dogadywać się po hiszpańsku i muszę przyznać, że nawet w najbardziej odległych krajach zawsze znajdzie się ktoś, kto mówi w jednym z tych języków – wyjaśnia podróżnik. – Nie kończymy naszych zabaw z językiem na dniu otwartym – podkreśla Karolina Labocha. – Już 15 września wspólnie z Galeriami Odzieży Fuks zapraszamy na kolejny językowy event do Centrum Handlowo-Usługowego Manhattan w Jaworznie, gdzie w godzinach od 10.00 do 13.00 przygotowaliśmy wiele atrakcji dla dzieci, młodzieży i nieco starszych osób. Natomiast 22 września będzie można się z nami spotkać podczas festynu w Ciężkowicach. Szczegółowe informacje będą się pojawiać na naszym facebookowym fanpage’u. Serdecznie zapraszamy – zachęca do udziału w wydarzeniach Karolina Labocha. (ser.pras. AE IQ)              

„Obywatel IT” w Łazach

dodane 09.09.2018
[Powiaty] 240 mieszkańców gminy Łazy będzie mogło skorzystać ze szkoleń komputerowych w ramach programu „Obywatel IT”. Łazowski samorząd otrzymał na ten cel 134 400 złotych dotacji. Wniosek „Obywatel IT – program rozwoju kompetencji cyfrowych osób powyżej 25 roku życia zamieszkałych w województwie śląskim i opolskim” złożyły wspólnie samorząd Łaz w partnerstwie ze Stowarzyszeniem Rozwoju Wsi Chruszczobród i Chruszczobród Piaski.   – Każda zainteresowana osoba będzie mogła wybrać jeden z siedmiu modułów szkoleń. Są to: Mój biznes w sieci, Kultura w sieci, Rodzice w Internecie, Działam w sieciach społecznościowych, Moje finanse i transakcje w sieci, Rolnik w sieci, Tworzę własną stronę internetową. Jeden moduł to 12 godzin i jest podzielony na dwa dni. Zajęcia odbywać się będą wyłącznie w soboty – podkreśla Anna Mąką z Urzędu Miejskiego w Łazach. – Projekt przewiduje organizację i przeprowadzenie serii szkoleń komputerowych dla mieszkańców gminy Łazy w wieku od 25 do 74 lat posiadających podstawowe lub ponadpodstawowe umiejętności obsługi komputera i sieci. Celem projektu jest wyrównanie szans edukacyjnych mieszkańców gminy poprzez doskonalenie tzw. umiejętności cyfrowych – dodaje Anna Mąka. W ramach projektu „Obywatel IT” zaplanowano także zakup 12 komputerów, które zostaną wykorzystane do przeprowadzenia szkoleń, a następnie przekazane Szkole Podstawowej w Chruszczobrodzie, gdzie odbędzie się kurs dla mieszkańców gminy.   (s)  

Zaprojektowali nowoczesny włącznik sterujący urządzeniami elektrycznymi

dodane 06.09.2018
[Region] Naukowcy z Uniwersytetu Śląskiego zaprojektowali nowoczesny włącznik dotykowy, który służyć będzie do obsługi wielu urządzeń elektrycznych w budynkach inteligentnych. Dzięki czterem niewielkim panelom użytkownicy między innymi otworzą lub zamkną bramę czy drzwi, włączą, wyłączą lub zmienią natężenie oświetlenia, ustawią temperaturę w pomieszczeniu, opuszczą lub podniosą rolety elektryczne, a nawet obsłużą ekran z rzutnikiem. Decyzją Urzędu Patentowego RP urządzenie zostało objęte ochroną wzoru użytkowego. Włącznik dotykowy może być stosowany zarówno w tzw. inteligentnych domach, jak również w budynkach użyteczności publicznej wyposażonych w zaawansowane rozwiązania technologiczne. – Oczywiście na rynku dostępnych jest wiele podobnych elementów automatyki inteligentnej, nam zależało jednak na tym, aby urządzenie nie tylko zajmowało niewielką powierzchnię na ścianie, lecz by było również łatwe w obsłudze – mówi dr Grzegorz Sapota z Instytutu Informatyki UŚ, współautor wzoru użytkowego (na zdjęciu). Zaprojektowany element ma rozmiary klasycznego włącznika światła i może sterować właściwie każdym urządzeniem elektrycznym będącym częścią wyposażenia domu czy biura i podłączonym do zintegrowanego systemu. Za jego pomocą obsługiwać można na przykład: bramy wjazdowe, drzwi, klimatyzatory, kominki, oświetlenie, sprzęt audiowizualny, rolety, wyświetlacze, zraszacze czy kamery. – Łatwość posługiwania się zaprojektowanym włącznikiem wynika między innymi z tego, że użytkownik nie musi zapamiętywać, który z paneli obsługuje wybrane urządzenie. Na włączniku znajdują się bowiem cztery obszary dotykowe z różnymi podświetlanymi ikonami symbolizującymi dostępne w danym momencie funkcje. Na zdjęciu widoczna jest przykładowa konfiguracja obsługiwanych urządzeń. Mamy zatem ikony, które oznaczają: lampę podłogową, oświetlenie schodów oraz wzmacniacz. Strzałka widoczna na ostatnim panelu daje możliwość zmiany wyświetlanych urządzeń i funkcji, pokazując kolejne urządzenia i mechanizmy – wyjaśnia informatyk z Uniwersytetu Śląskiego.   Jak dodaje, rozwiązanie ma również dodatkową funkcję, która pozwala mu niejako „uczyć się” przyzwyczajeń użytkowników. Oznacza to, że po upływie pewnego czasu włącznik będzie wyświetlał najpierw ikony symbolizujące te czynności, które mieszkaniec domu w danym pomieszczeniu wykonuje najczęściej. Co istotne, każdy z włączników znajdujących się w kolejnych pomieszczeniach zapamiętuje zachowania użytkowników niezależnie od siebie. W związku z tym na przykład w pokoju gościnnym najpierw na polach pojawić się mogą ikony pozwalające sterować oświetleniem, temperaturą powietrza i kinem domowym, natomiast w pokoju dziecka domyślne będą elementy sterujące lampką nocną, telewizorem i roletami. Jeśli użytkownicy po pewnym czasie zmienią swoje preferencje, uaktualniona zostanie również kolejność najczęściej wybieranych funkcji. Tak skonfigurowany włącznik pozwoli sprawdzić ponadto, czy poszczególne elementy wyposażenia domu są: włączone lub wyłączone, otwarte lub zamknięte, zasunięte lub odsłonięte, dostępne bądź niedostępne itd. – Dzięki temu, jeśli chcielibyśmy zgasić światło w pokoju dziecka, będziemy mogli sprawdzić, czy ono samo wcześniej już tego nie zrobiło – mówi dr Grzegorz Sapota. – Co więcej, każdy włącznik można konfigurować ręcznie i niezależnie od pozostałych. Na przykład panel znajdujący się w pokoju naszego dziecka może nie mieć funkcji obsługi bramy wjazdowej, drzwi wejściowych czy telewizora, który znajduje się w pokoju gościnnym – dodaje. Jeśli w budynku zamontowane zostanie kolejne urządzenie, które może być sterowane przy użyciu włącznika, wówczas wystarczy je podłączyć do systemu zarządzania budynkiem. Nie ma potrzeby przestrzennego rozbudowywania istniejących włączników, bądź montowania kolejnych paneli. Odpowiednia grafika wraz z funkcjami sterowania pojawi się na liście już obsługiwanych urządzeń. Dodatkowo panel może być sterowany głosem, przy pomocy pilota lub aplikacji zainstalowanej na przykład w smartfonie. Jak wyjaśnia naukowiec, tego typu włącznik wymaga instalacji kontrolera sterującego całym obiektem, przy czym można w tym przypadku skorzystać zarówno z dostępnych na rynku rozwiązań, jak również z autorskiego, zaprojektowanego przez informatyków z Uniwersytetu Śląskiego systemu. Autorami objętego ochroną wzoru użytkowego są: dr Grzegorz Sapota z Zakładu Komputerowych Systemów Biomedycznych Wydziału Informatyki i Nauki o Materiałach UŚ oraz dyrektor Instytutu Informatyki UŚ prof. zw. dr hab. inż Zygmunt Wróbel. (s) Foto: Sekcja Prasowa UŚ

Więcej ciepła popłynie z Elektrowni Łagisza

dodane 06.09.2018
[Region] Realizowany projekt ma za zadanie dostosowanie bloku 460 MWe w Elektrowni Łagisza do wytwarzania ciepła grzewczego dla Zagłębia Śląsko-Dąbrowskiego po wyczerpaniu godzin derogacyjnych i odstawieniu bloków klasy 120 MWe, które obecnie pełnią funkcje ciepłownicze w Łagiszy. Dostosowanie bloku do produkcji ciepła wymaga modernizacji turbiny, zabudowy podgrzewaczy ciepłowniczych oraz modernizacji stacji ciepłowniczej. Dla zabezpieczenie dostaw ciepła w szczycie oraz jego rezerwowania zbudowane zostaną kotły szczytowo- rezerwowe. TAURON Wytwarzanie i Mostostal Warszawa podpisały kontrakt na uciepłownienie bloku nr 10 wraz z dostosowaniem układu wyprowadzenia ciepła w  Elektrownia Łagisza w Będzinie. Zakontraktowane prace polegały będą na zabudowie wymienników ciepła o łącznej mocy cieplnej 150 MWt wykorzystujących parę pobraną z układu przepływowego turbiny i wykonaniu dla nich wszystkich niezbędnych połączeń technologicznych. Umowa obejmuje również budowę rurociągów ciepłowniczych łączących projektowane wymienniki ciepła z istniejącą siecią wody grzewczej oraz modernizację istniejącej centralnej stacji ciepłowniczej na terenie Elektrowni. Wartość tego kontraktu to około 53 mln zł. W czerwcu br. podpisano umowę z GE Power Sp. z o.o na wykonanie modernizacji turbozespołu parowego, zadanie jest w trakcie realizacji. Postępowanie przetargowe na wybór wykonawcy kotłów szczytowo-rezerwowych jest w toku. Planowana data zakończenia inwestycji to 2019 r.   (s)

Zgłoś się do projektu „Lekcje z ZUS”

dodane 05.09.2018
[Region, Sosnowiec] Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Sosnowcu zaprasza uczniów szkół ponadgimnazjalnych do wzięcia udziału w projekcie edukacyjnym „Lekcje z ZUS”. Z roku na rok cieszy się on coraz większym zainteresowaniem ze strony uczniów, jak i nauczycieli. W tym roku jest to już jego piąta edycja. Projekt ma za zadanie kształtować świadomość młodzieży, ucząc przy tym zasady solidaryzmu społecznego, a ponadto dawać praktyczną wiedzę przyszłym przedsiębiorcom. „Lekcje z ZUS” to cykl czterech spotkań, podczas których młodzież zdobywa wiedzę na temat ubezpieczeń społecznych. Omawianymi tematami są: Świadomy zawsze ubezpieczony, Płacisz i masz, czyli co Ci się należy, gdy płacisz składka, Emerytura - twoja przyszłość w Twoich rękach, e-ZUS, czyli firma pod ręką. Nauczyciele, którzy zgłoszą chęć udziału w projekcie, otrzymają z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych materiały dydaktyczne przygotowane przez ZUS. Przekazane materiały, powstały przy współpracy z metodykiem nauczania, który współtworzył podobne projekty z komercyjnymi instytucjami finansowymi. Ilustracje do lekcji wykonali młodzi polscy rysownicy. Poprzednie edycje „Lekcji z ZUS” cieszyły się dużym zainteresowaniem ze strony pedagogów i uczniów. W projekcie, z terenu działalności sosnowieckiego Oddziału ZUS wzięło udział ponad tysiąc uczniów z kilkudziesięciu szkół. Zachętą do uczestnictwa w programie „Lekcje z ZUS” jest olimpiada „Warto wiedzieć więcej o ubezpieczeniach społecznych” z atrakcyjnymi nagrodami zyskująca coraz większą popularność. Szczegółowe informacje na temat projektu dostępne są na stronie internetowej http://www.zus.pl/baza-wiedzy/lekcje-z-zus/o-projekcie. Zgłoszenia należy kierować telefonicznie pod numer: 502 002 299 lub (32) 32 368 33 33, Malgorzata.Mecik@zus.pl.   Beata Kopczyńska regionalny rzecznik ZUS w województwie śląskim
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl