Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W Zagłębiu

Polacy na podium Mistrzostw Świata UICR

dodane 23.10.2014
[Region] Polak został najlepszym kierowcą w ecodrivingu, a polska drużyna uplasowała się na 6. miejscu podczas w 29. edycji mistrzostw świata, które odbyły się w tym roku Krakowie. O tytuł najlepszego z najlepszych walczyło 131 zawodników, natomiast 9 o tytuł mistrza świata w ecodrivingu. W gronie zwycięzców zabrakło reprezentantów naszego regionu, ale nie było to dla żadnego z zawodników ujmą, bowiem sam fakt udziału w mistrzostwach to już ogromny prestiż.   Trwające dwa dni zmagania zgromadziły reprezentacje 17 krajów członkowskich, największej i zarazem najstarszej na świecie unii kierowców zawodowych UICR. Na początek na terenie pasa startowego przyległego do Muzeum Lotnictwa w Krakowie każdy kierowca z poszczególnych reprezentacji krajowych musiał poprawnie rozwiązać pisemny test ze znajomości przepisów branżowych i ruchu drogowego, udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej oraz zasad mocowania ładunku, a kierowcy startujący w kat. B (autobusy) zmierzyli się ze znajdowaniem usterek w zaparkowanym autokarze. Najbardziej jednak widowiskową konkurencją, którą musiał zaliczyć każdy zawodnik, był przejazd w ograniczonym czasie po specjalnie wyznaczonym torze z przeszkodami. Zawody odbyły się w kilku kategoriach na pojazdach jednej marki: A – solo do 18 t, B – autokar, C – zestaw z naczepą, D – zestaw z przyczepą, E – młodzi adepci zawodu (25 lat), F – furgony (dostawcze). Do tegorocznego konkursu zostały podstawione specjalnie przygotowane pojazdy marki Mercedes-Benz, Sponsora Strategicznego mistrzostw, oraz autokary Tourismo z firmy EvoBus. Jeden komplet można było oglądać w zmaganiach po torze, a bliźniaczy – o identycznych parametrach technicznych – każda drużyna dostała do zapoznania się i treningu jazdy na drugiej części pasa startowego. Reprezentanci Afryki, z uwagi na lewostronny kierunek jazdy w ich krajach, testowali samochody w czasie dwukrotnie dłuższym niż pozostali uczestnicy. Wyjazd z parkingu, przejazd pod poprzeczką podniesioną do wskazanej wysokości, przejazd prawym przednim kołem po wyznaczonym torze nie dotykając oznaczeń, przejazd obok nadkola jak najbliżej wyznaczoną osią, zachowanie 150 cm odległości od rowerzysty, najazd na „oko byka”, czyli trafienie obciążnikiem jak najbliżej środka trójkolorowej tarczy, przejazd przez bramę, trafienie „szpileczką” i przekłucie balonika, parkowanie tyłem w jednym podejściu na odległość wylosowaną przed startem, przewrócenie zielonych kręgli prawą częścią zderzaka pojazdu, zahaczenie tylko zielonej piłeczki lewym narożnikiem, zaparkowanie pojazdu tak, by korek wlewu paliwa znajdował się na wprost wyznaczonego miejsca na zbiorniku Noxy i zjazd na parking to kolejne przeszkody, które każdy kierowca bez względu na kategorię miał pokonać bezbłędnie. Tegoroczny przejazd nie należał do najłatwiejszych. Żadnemu z zawodników nie udało się bezbłędnie przejechać toru, a najlepszy, Nico Vlaar z Holandii, na swoim koncie zebrał 188 punktów karnych, zdobywając jednak mistrzostwo świata i złoty medal indywidualnie w kategorii A (solo do 18 t) jak również mistrzostwo świata kierowców zawodowych UICR 2014. Drugim najważniejszym w tych zawodach tytułem jest mistrzostwo świata w ecodrivingu. Najlepszy w tej edycji okazał się Dariusz Serafiński, który po raz pierwszy w historii UICR zdobył ten zaszczytny tytuł i jednocześnie unikalny, złoty medal UICR po raz drugi (pierwszy podczas MŚ 2010 w Austrii). Do tej konkurencji każdy kraj mógł wystawić tylko jednego zawodnika, który obciążonym zestawem MB Actros, na co dzień jeżdżącym w Szkole Doskonalenia Jazdy, miał do pokonania trasę o długości 27 km w czasie nie dłuższym niż 35 minut. Każdy z nich rozpoczynał jazdę w serwisie MB w Modlniczce k. Krakowa i pokonując zróżnicowaną trasę w pętli składającej się w części z drogi wewnętrznej, krajowej i autostrady wracał do serwisu. Z tej możliwości skorzystało tylko dziewięć krajów. Jak się okazało drugie miejsce, tuż za Darkiem (8,10), zajął reprezentant RPA Pather Moonsamy (z wynikiem 9,09), a trzecie – Tom Boudewijns z Belgii (9,70). Na wynik składało się zużycie paliwa oraz punkty karne za złamanie przepisów w czasie jazdy. Podczas mistrzostw ma również miejsce klasyfikacja zespołowa.   Bezkonkurencyjna okazała się polska reprezentacja „młodzików”, którzy nie tylko podzielili między siebie miejsca na podium, ale równocześnie zwyciężyli drużynowo w kat. E. Drugą lokatę i zarazem srebrny medal drużynowo wywalczyli nasi w kat. F (furgony). Niestety, w innych kategoriach nie udało się Polakom zająć medalowego miejsca, choć kierowcy plasowali się wysoko. Najlepszy z naszych reprezentantów, Janusz Kaszuba, startował w kat. B (autobusy) i w swojej kategorii zajął 4. miejsce z 355 punktami karnymi (Niemiec Hans-Henry Dohse był lepszy od niego o zaledwie 5 pkt). Rola gospodarza to niewdzięczne zadanie dla teamu. Podobnie jak w Austrii w 2010 r. Austriacy, czy we Włoszech (2008) Włosi, albo w Luksemburgu (2006) Luksemburczycy, tak teraz nasi mieli utrudnione zadanie. Jako pierwsi startujący nie mieli możliwości podglądnięcia technicznego pokonania toru, jak też jazdy zawodników z innych drużyn. Poza tym opady deszczu i start o godz. 6.00 rano nie pomogły w tegorocznych zawodach. W kategorii A zajęliśmy 6. miejsce, w kat. B – 5., w kat. C – 7. i w kat. D – 6. Szóste miejsce również zajęliśmy w kategorii narodowej. Jest szansa, że w następnych mistrzostwach będzie lepiej. UICR (Union Internationale des Chauffeurs Routiers) skupia w swoich szeregach organizacje z krajów Europy, Ameryki i Afryki. W roku 1973, w Kopenhadze Zgromadzenie Ogólne UICR powołało do życia międzynarodowe zawody samochodowe dla kierowców zawodowych. Na początku konkurs ten odbywał się co roku, kolejno w: Nicei, Monachium, Lozannie, Montrealu i Turynie, by w roku 1980 po zawodach w Londynie przejść do cyklu dłuższego. Obecnie odbywają się one co dwa lata, za każdym razem w innym państwie członkowskim unii kierowców zawodowych skupiającej stowarzyszenia i związki zawodowe kierowców ciężarówek, autobusów i samochodów dostawczych. Za dwa lata rolę gospodarza będzie pełnić Finlandia. W mistrzostwach mogą startować tylko ci kierowcy, którzy nie tylko posiadają odpowiednie uprawnienia, ale należą do tej organizacji w swoim kraju, która jest członkiem UICR. W Polsce jest nią Stowarzyszenie Klub Polskiego Trakera.   (s)  

Wygraj zaproszenie na baletowy spektakl

dodane 22.10.2014
[Region, Dąbrowa Górnicza] Najwspanialszy balet na świecie, St. Petersburg Ballet, wystąpi 28 października w Pałacu Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej. Przedstawi największe perły światowej klasyki, czyli „Śpiącą Królewnę” oraz „Jezioro Łabędzie”. Dla naszych Czytelników mamy do wygrania w konkursie po dwa bezpłatne dwuosobowe zaproszenia na każdy ze spektakli! Genialny St. Petersburg Ballet, najbardziej znany balet na świecie, zebrał w sobie wszystko, co jest nazywane „rosyjską szkołą baletu klasycznego”. W swym widowisku prezentuje wszystko, co ściśle wiąże się z klasyczną elegancją w połączeniu ze świeżym oddechem dwudziestego pierwszego wieku. To doskonały spektakl taneczny z prawdziwie królewskim przepychem strojów i dekoracji. Elegancja, wdzięk, wspaniała lekkość sprawiają niepowtarzalność tego widowiska. St. Petersburg Festival Ballet opiera się na czołowych artystach baletu z Petersburga i trupy baletowej z najlepszych teatrów baletowych, którzy są kontynuatorami petersburdzkiej tradycji baletu. Czołowi tancerze to laureaci międzynarodowych konkursów. W ciągu ostatnich dwóch lat St.Petersburg Festival Ballet z powodzeniem koncertował w 10 krajach europejskich. W Polsce prezentuje największe perły światowej klasyki, czyli „Jezioro Łabędzie” oraz „Śpiącą królewnę”. „Jezioro Łąbędzie” jest jednym z najbardziej popularnych baletów i należy do międzynarodowego standardu klasycznego. Od ponad stu lat przyciąga publiczność jak magnes swoją niesamowitością, błyskotliwością w połączeniu z ponadczasową muzyką Czajkowskiego. Jest niepodważalnie fenomenem sztuki baletowej. Dzięki choreografom M. Petipy i L. Iwanowa zyskał sukces od dnia premiery w 1895 roku w Teatrze Maryjskim w Petersburgu, który trwa nieprzerwanie do dnia dzisiejszego. „Jezioro Łabędzie” w dąbrowskim Pałacu Kultury Zagłębia będzie można podziwiać 28 października o godz. 20.00. Jest to historia miłości Zygfryda do Odetty, zaklętej przez złego czarnoksiężnika w łabędzia. Tylko prawdziwa miłość może dziewczynie przywrócić ludzką postać. Ironią losu (pod wpływem czarów) książę przyrzeka jednak dozgonną miłość innej kobiecie, córce Rotbarta, czarnoksiężnika, który zaczarował Odettę. Jedynym wyjściem dla łabędzicy i księcia w tej sytuacji jest śmierć. Rzucają się więc ze skały i giną. Natomiast tego samego dnia, ale nieco wcześniej, bowiem o godz. 15.30, na scenie PKZ-u odbędzie się przedstawienie „Śpiąca Królewna”. To jeden z najlepszych baletów w repertuarze klasycznym. Wielkość dzieła oraz jego piękno przykuwa uwagę najwytrawniejszych widzów. Sam Piotr Czajkowski uważał „Śpiącą Królewnę” za swój najlepszy balet. Opowiada o królewnie, na którą zła czarownica rzuciła urok. Klątwa polegała na tym, że w dniu 16. urodzin królewna ukłuje się w palec wrzecionem i umrze. Jedna z siedmiu dobrych wróżek złagodziła jednak ten czar powodując, że królewna po ukłuciu jedynie zapadła w głęboki sen, a obudzić ją mógł tylko pocałunek przystojnego księcia. Wspaniała scenografia zabiera widzów do krainy wróżek, piękna i spokoju. Obydwa spektakle prezentowane są w dwóch aktach, muzykę do nich napisał Piotr Czajkowski, choreografia jest dziełem Mariusa Petipy, scenografię i kostiumy opracował Vyacheslav Okunev.     Organizatorem występów baletu w Polsce jest Agencja Artystyczna DAGA. Bilety są do nabycia na: www.ebilet.pl, www.biletomat.pl, w salonach Empik na terenie całego kraju oraz w kasie biletowej w miejscu koncertowym. Z każdego zakupionego biletu balet przekazuje za pośrednictwem Fundacji Stefana Batorego 1 euro na pomoc dla Ukrainy. (s) UWAGA! KONKURS! Organizator występów St. Petersburg Ballet w Polsce przygotował dla naszych Czytelników 2 bezpłatne dwuosobowe zaproszenia na „Śpiącą Królewnę” oraz 2 bezpłatne dwuosobowe zaproszenia na „Jezioro Łabędzie”. By zdobyć zaproszenie, należy wziąć udział w naszym konkursie i odpowiedzieć na pytanie: Kiedy odbyła się premiera spektaklu „Jezioro Łabędzie”? Na prawidłowe odpowiedzi pod adresem: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl czekamy do piątku 24 października. Laureatów konkursu poznamy w poniedziałek.   St.Petersburg Festival Ballet Dąbrowa Górnicza,Pałac Kultury Zagłębia - 28.10.2014 „Śpiąca Królewna”, godz. 15.30     „Jezioro Łabędzie” , godz. 20.00  

A miało być tak pięknie....

dodane 22.10.2014
[Dąbrowa Górnicza] Wieżyczki ze zjeżdżalniami, mostki, huśtawki, linowa piramida, mini-ścianka wspinaczkowa, ciuchcia i karuzela – to atrkacje placu zabaw w dąbrowskim Parku Hallera. Jego otwarcie, wstępnie planowane na początek roku szkolnego, zostało przesunięte na październik. Dąbrowianie na to wydarzenie czekali z ogromną niecierpliwością, bowiem wreszcie, po wielu latach, miało się spełnić ich marzenie o nowoczesnym, bezpiecznym i zgodnym z europejskimi standardami placu zabaw. Na dodatek w ścisłym centrum miasta. Gdy pojawili się na nim, dostrzegli przede wszystkim poniewierający się wszędzie żwir. Alarmują, że zagraża bezpieczeństwu bawiących się tam dzieci. Skąd wziął się żwir na placu zabaw dla dzieci w Parku Hallera, skoro w prezentowanym wcześniej projekcie nie było o nim mowy? Przypomnijmy, że zgodnie z nim plac miał zostać podzielony na trzy strefy, a każda z nich miała być wyposażona w rozmaite atrakcyjne urządzenia zabawowe. Wokół miały stanąć ławki, kosze na śmieci i stojaki rowerowe. Nawierzchnie dwóch stref wykonane miały być z miękkiego, syntetycznego materiału, a trzecia wysypana piaskiem. Pisaliśmy o tym tutaj http://www.wiadomoscizaglebia.pl/artykul/3490.html. W związku z tym, że w projekcie nie została ujęta piaskownica, to pomysł na wysypanie jednej ze stref piachem ucieszył szczególnie rodziców małych dzieci. – Genialny pomysł. Z jednej strony zyskujemy miękkie, bezpieczne podłoże pod urządzenia, na których bawią się dzieci. Z drugiej maluchy mogą pobawić się tu jak w piaskownicy. Wyobraża sobie pani plac zabaw bez piaskownicy? – mówiła oglądając wizualizację placu mama małego Wiktora. W trakcie budowy placu koncepcja została jednak zmodyfikowana i zamiast piachem, jedna ze stref została wysypana żwirem. Teren miał zyskać na bezpieczeństwie, a paradoksalnie stworzył zagrożenie dla bawiących się tam dzieci. Przeczy temu Iwona Dalach, zastępca naczelnika dąbrowskiego wydziału gospodarki komunalnej i mieszkaniowej, upierając się, że oddany do użytku plac zabaw wykonany jest zgodnie z projektem technicznym. – Plac zabaw w Parku Hallera „A” został zaprojektowany jako trzy strefy, z podziałem dla każdej grupy wiekowej. W strefie dla małych i średnich wiekowo dzieci pod urządzeniami wykonano podbudowę bezpieczną, poliuretanową – podkreśla Iwona Dalach. – Aby rozdzielić nawierzchnię żwirową od poliuretanu zastosowano alejkę oraz palisadę wyniesioną ponad teren. W części dla dzieci najstarszych zastosowany został odpowiedni żwirek tylko pod dwoma urządzeniami mającymi dużą wysokość upadkową. Jest to odpowiedni żwir stosowany na wielu placach zabaw jako podłoże bezpieczne – wyjaśnia Iwona Dalach. Niestety, żwirek jest rozsypywany przez dzieci po całym placu, małe kamyczki znajdują się zarówno na nawierzchniach zrobionych z miękkiego, syntetycznego materiału, jak również na urządzeniach służących do zabawy. – Przecież te dzieci sobie tu krzywdę wreszcie zrobią. Co rusz, to jakieś dziecko leży, bo poślizgnęło się na żwirze. Czy naprawdę nie łatwiej by było zastąpić ten żwir piachem, jak było mówione jeszcze w lipcu? Zupełnie tego nie rozumiem – mówi oburzona pani Ela, opiekująca się małym Jakubem. Dla osoby mającej kontakt z małymi dziećmi jest też rzeczą oczywistą, że obecność małych kamieni na placu jest ogromnym wręcz zagrożeniem, bowiem maluch może taki kamień włożyć do ust i się nim najzwyczajniej zakrztusić. Urzędniczka dąbrowskiego magistratu powołuje się wobec takich zarzutów na regulamin użytkowania placu zabaw. – Warto byłoby zwrócić uwagę, aby dzieci przebywały na strefach dostosowanych do ich wieku. Jeżeli będą znajdować się w odpowiedniej strefie, to prawdopodobieństwo rozrzucenia żwirku, bądź jego połknięcie jest znikome. W regulaminie korzystania z placu zabaw znajdują się również informacje, iż „osoby, które nie ukończyły 12 roku życia przebywają na terenie placu zabaw na wyłączną odpowiedzialność swoich opiekunów prawnych” oraz „za bezpieczeństwo dzieci znajdujących się na placu zabaw odpowiedzialność sprawują opiekunowie” – argumentuje dodając, że mimo to problem porozsypywanego żwiru został przez magistrat zauważony, bowiem odbyły się już próby jego uprzątnięcia. – Żwirek, który dzieci rozsypują, jest sukcesywnie sprzątany w ramach niezbędnej obsługi placu zabaw – informuje naczelnik Dalach. Bez odpowiedzi pozostało pytanie, skąd wziąła się decyzja o zastąpieniu piachu żwirkiem. Naczelniczka wydziału gospodarki komunalnej i mieszkaniowej twierdzi tylko, iż zastosowane podłoże w postaci żwiru używane jest na wielu placach zabaw jako podłoże bezpieczne. Mało tego, problem wydaje się być według niej rozdmuchany. – W miastach ościennych podłoża na placach zabaw pod urządzeniami zabawowymi wykonane są ze żwirku, co nie przeszkadza innym użytkownikom – twierdzi. Zgadza się jednak, iż najlepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie nawierzchni poliuretanowej, jak na pozostałych okręgach. – Lecz ze względu na koszty, ograniczony budżet, nie było to możliwe. Nawierzchnia poliuretanowa jest wielokrotnie droższa – uzasadnia. – Plac jest tak zaprojektowany, aby było możliwe w miarę pozyskania środków zastosowanie poliuretanu na ostatnim kręgu. Ze względu na dużą wysokość upadkową będzie to nawierzchnia najdroższa w porównaniu do pozostałych okręgów – zaznacza. Budowa placu zabaw, felernego zdaniem rodziców, a spełniającego najwyższe standardy zdaniem urzędników, kosztowała podatników 600 tys. zł. Maja Żukowska  

Gimnazjaliści z „Jedynki” kontra parlamentaryzm

dodane 21.10.2014
[Sosnowiec] Z inicjatywy Wszechnicy Sejmowej Biura Korespondencji i Informacji Kancelarii Sejmu uczniowie Gimnazjum Nr 1 w Sosnowcu wzięli udział w wykładach poprowadzonych przez pracowników Wszechnicy, spotkali się z posłem Witoldem Klepaczem oraz sprawdzili swoją wiedzę o polskiej demokracji w turnieju opracowanym przez pracowników sejmowych, nad którym patronat sprawuje premier Ewa Kopacz. Wykłady zaprezentowane sosnowieckim gimnazjalistom dotyczyły współczesności polskiego parlamentaryzmu, zadań i funkcji jakie pełni Sejm i Senat, trybu ustawodawczego oraz architektury sejmowej. Wykłady zostały wzbogacone wystawą planszową pt. „Karty z dziejów Sejmu”, przedstawiającą dzieje parlamentu z czasów I, II i III Rzeczypospolitej, a także prezentacją multimedialną pt. „Spacer po Sejmie”, dzięki której uczniowie wirtualnie zwiedzili m.in. sale posiedzeń, korytarz marszałkowski, budynek komisji sejmowych oraz Dom Poselski. Natomiast uczestniczący w spotkaniu z młodzieżą poseł Witold Klepacz, który przybył do Gimnazjum nr 1 wraz ze swoimi współpracownikami: Aleksandrą Radecką, Zdzisławem Kempnym, Mirosławem Strońskim i Łukaszem Rzegoczanem, opowiedział o pracy parlamentarzysty. Finałem spotkania był Turnieju wiedzy o Sejmie RP pod honorowym patronatem premier Ewy Kopacz. W konkursie wzięło udział 48 uczniów. Test przygotowany przez pracowników sejmowych składał się z 28 pytań. Wiedzę uczniów oceniało jury złożone z pracowników Wszechnicy Sejmowej oraz nauczycieli Gimnazjum Nr 1: Annę Kamelę i Anitę Niziurską. Jurorzy pierwsze miejsce przyznali Natalii Kasprzyk z klasy III A, drugie zajęła Wanda Jaworska z klasy III B, trzecie zdobył Patryk Milde, także z klasy III B. Zarówno zwycięzcy jak i wszyscy uczestnicy konkursu otrzymali dyplomy, nagrody rzeczowe oraz gratulacje od dyrektor szkoły Mirosławy Bukowy i przybyłych gości. Ponadto poseł Witold Klepacz przekazał szkole materiały, książki i opracowania sejmowe, które mogą być pomocne na lekcjach historii i wos-u.   (s)  

Sprawdzian z ortografii w Jaworznie

dodane 21.10.2014
[Region, Jaworzno] 29 października o godz. 12.00 w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 w Jaworznie odbędzie się sprawdzian ze znajomości ortografii języka polskiego. Najlepsi przedstawiciele Jaworzna przejdą do następnego etapu XII Mistrzostw Ortograficznych Jaworzna im. Krystyny Bochenek. Zapisy dla chętnych sprawdzenia swoich umiejętności ortograficznych już trwają. Aby wziąć udział w językowej rywalizacji należy wybrać jedną z trzech kategorii: uczniowie gimnazjum, uczniowie szkół ponadgimnazjalnych oraz osoby dorosłe. Pełnoletni mogą zgłaszać swoje uczestnictwo pod numerem telefonu: 32 616 79 91. Zapisy już trwają. Śmiałkowie mają czas do 24 października tego roku. Niestety nie wszyscy mogą spróbować swoich sił w zawiłościach polskiej ortografii. Zakaz udziału w zabawie obowiązuje polonistów i studentów filologii polskiej. Rywalizacja ortograficzna to inicjatywa Krystyny Bochenek, która zaproponowała upowszechnianie kultury języka polskiego. Inicjatywa spotkała się z bardzo szerokim zainteresowaniem i stała się wydarzeniem także międzynarodowym. Krystyna Bochenek zajmowała się nie tylko ortografią. Była osobą wszechstronną i często jej działalność koncentrowała się także wokół zdrowia. Tej właśnie tematyce poświecony był „Magazyn Medyczny”. W roli dziennikarki Krystyna Bochenek przygotowała ponad 1000 godzin tej audycji. Była także współautorką programu telewizyjnego „Od A do Zdrowia”. Jako członkini Rady Języka Polskiego działającej przy Polskiej Akademii Nauk była inicjatorką uchwały w sprawie ustanowienia przez Senat RP roku 2006 Rokiem Języka Polskiego. Przewodniczyła także senackiej Komisji Języka w Mediach. Szeroko oceniała i komentowała także sposób używania języka polskiego przez polityków.   Krystyna Bochenek zginęła 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie polskiego samolotu Tu-154M w Smoleńsku. Była wówczas w drodze na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Pochowana została 22 kwietnia 2010 roku na cmentarzu przy ul. Henryka Sienkiewicza w Katowicach. (rip)

Nowa nazwa dla wodociągów

dodane 21.10.2014
[Dąbrowa Górnicza] Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Dąbrowie Górniczej zmieniło nazwę. Obecnie to Dąbrowskie Wodociągi Sp. z o.o. Firma postawiła na łatwą do zapamiętania nazwę, a co najważniejsze, najczęściej używaną przez klientów. – Z konsultacji społecznych, jakie przeprowadziliśmy wynikało, że jedynie 17 proc. zapytanych osób znało oficjalną, dotychczas obowiązującą nazwę przedsiębiorstwa, a ponad połowa używała określenia „wodociągi” lub „dąbrowskie wodociągi”. Jest to więc jedynie sformalizowanie i tak już funkcjonującej wśród mieszkańców nazwy – mówi Andrzej Malinowski, prezes zarządu Dąbrowskich Wodociągów. Przedsiębiorstwo przygotowało ulotki informacyjne, które kolportowane są wraz z rachunkami. Nowa nazwa nie wiąże się z żadnymi dodatkowymi czynnościami ze strony mieszkańców Dąbrowy Górniczej. –  Wszelkie procedury dotyczące nowej nazwy firmy pozostają bez wpływu na dotychczas zawarte umowy. Oznacza to, że zmiana nie wymaga wizyt w siedzibie spółki ani wizyt naszych pracowników u klientów. Aktualne pozostają też adres firmy oraz wszystkie inne dane – zapewnia Andrzej Malinowski. Ale, jako że w firmie szczególną rolę odgrywa dbałość o środowisko naturalne, nowa nazwa będzie wdrażana sukcesywnie. – Zależy nam, żeby maksymalnie wykorzystać istniejące druki i inne materiały z dotychczasową nazwą. Musimy też uwzględnić koszty działań związanych z wprowadzeniem nowej nazwy, dlatego te czynności będziemy wykonywali z rozwagą – podkreśla Andrzej Malinowski.   (s)  

Działa już Klub Seniora „Złota Jesień”

dodane 20.10.2014
[Dąbrowa Górnicza] Wczoraj został oficjalnie otwarty dąbrowski Klub Seniora „Złota Jesień”. Seniorzy oraz zaproszeni goście zebrali się w siedzibie stowarzyszenia „Razem w Przyszłość”. Jak zaznaczyła Iwona Kiernożycka, prezes stowarzyszenia i założycielka klubu, to właśnie ludzie tworzący stowarzyszenie, odpowiadając na potrzeby mieszkańców miasta, zainicjowali powstanie tego klubu.   Prezes Iwona Kiernożycka przyznała, że frekwencja na otwarciu klubu przerosła jej najśmielsze oczekiwania. – Udział wzięli zarówno zadeklarowani członkowie klubu, jak też i osoby, które dopiero będą podejmowały decyzję o swoim uczestnictwie – podkreśla Kiernożycka. Nie zabrakło też przedstawicieli władz miasta. Z seniorami spotkali się m.in. prezydent Dąbrowy Górniczej Zbigniew Podraza, pełnomocnik prezydenta Marcin Bazylak oraz prezes Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków Barbara Tometczak.   Jednym z punktów programu otwarcia „Złotej Jesieni” był występ zespołu Kalokaghatia, który to pomógł stworzyć  miłą atmosferę podczas otwarcia klubu. – Oprócz zabawy nie obyło się również bez poważniejszych spraw. Klubowicze zadeklarowali swoją pomoc w zbieraniu plastikowych nakrętek dla malutkiego Kacperka, który cierpi na nowotwór oczka i wymaga operacji, możliwej tylko w Anglii. Można więc uznać, że działalność Klubu Seniora „Złota Jesień” zapowiada się obiecująco – zaznacza prezes stowarzyszenia.   Skąd pomysł na taki klub? – Pomysł zrodził się z zapotrzebowania społecznego, jakie zgłaszali  mieszkańcy z osiedla Manhattan. Bowiem na innych osiedlach działają już tego rodzaju kluby – mówi Iwona Kiernożycka. Na tę chwilę już 40 osób wyraziło chęć uczestnictwa w zajęciach klubu. Jakie atrakcje czekają na seniorów? – Zajęcia plastyczne, artystyczne, sportowe, spotkania z  ciekawymi ludźmi, dietetykiem, lekarzem, specjalistami z różnych dziedzin życia. Planuje się również pogadanki we własnym gronie, prelekcje, wieczory poezji, zabawy taneczne, wycieczki. Seniorzy będą mogli sami zgłaszać swoje propozycje co do rodzaju zajęć – wyjaśnia Kiernożycka.   Spotkania seniorów będą się odbywały 1-2 razy w tygodniu. Aby zostać członkiem Klubu „Złota Jesień” wystarczy zgłosić się osobiście do stowarzyszenia i wypełnić deklarację członkowską. Klub będzie funkcjonował w siedzibie stowarzyszenia „Razem w Przyszłość” przy ul. Piłsudskiego 34/661A. (maj)  
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl