Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W Zagłębiu

4 miesiące modernizacji torowisk.Będą utrudnienia!

dodane 11.02.2015
[Sosnowiec] W związku z modernizacją torowisk tramwajowych w Sosnowcu mieszkańców czekają zmiany w ruchu drogowym i rozkładach jazdy tramwajów. W piątek 13 lutego br. rozpoczną się prace na skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Sobieskiego związane z modernizacją torowiska i rozjazdów. Dwa dni później ruszy przebudowa torowiska na ulicy Małachowskiego. Prace modernizacyjne potrwają ok. 4 miesięcy.Na zlecenie Tramwajów Śląskich inwestycję realizuje Skanska. Wartość prac wynosi prawie 7 mln zl. Utrudnienia na skrzyżowaniu Rozpoczynająca się 13 lutego br. przebudowa torowiska na skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Sobieskiego uniemożliwi przejazd na wprost przez skrzyżowanie z ulicy Piłsudskiego w stronę centrum miasta i w ulicę Kilińskiego. – Objazd w stronę centrum zostanie wyznaczony przez ulicę Sobieskiego, gdzie za przystankiem tramwajowym możliwy będzie skręt w lewo co umożliwi dojazd ponownie do remontowanego skrzyżowania i skręt w prawo w stronę centrum miasta. Aby dojechać do ulicy Kilińskiego będzie można skręcić z ul. Piłsudskiego w Aleję Mireckiego, a następnie  w ul. Jana Kiepury lub dalej w ul. Sedlaka – informuje Ryszard Złotorowicz, kierownik Budowy Skanska. Z ulicy Sobieskiego możliwy będzie jedynie skręt w prawo w stronę centrum. Aby dostać się do ulicy Kilińskiego trzeba będzie dojechać ul. Kierocińskiej i Starą do Alei Mireckiego. Z Kilińskiego będzie można skręcić w prawo w Piłsudskiego. Możliwa będzie także jazda na wprost w ul. Sobieskiego. - Kierowcy jadący z centrum w stronę Katowic nie napotkają żadnych utrudnień na wysokości remontowanego skrzyżowania. Z tej strony możliwa będzie jazda na wprost oraz skręty w ulicę Kilińskiego oraz Sobieskiego – zaznacza Ryszard Złotorowicz. Ta zmiana organizacji ruchu będzie obowiązywała do końca maja  2015 roku. „Piętnastką” do Milowic W dniach 14 i 15 lutego skrzyżowanie ul. Sobieskiego i Piłsudskiego nie będzie przejezdne dla tramwajów. Zostaną zawieszone kursy tramwajów linii 21 i 26 na odcinku Sosnowiec Milowice – Centrum oraz linii nr 15 w kierunku Katowic. Od 16 lutego tramwaje powrócą na tory jednak będą kursować przez rozbudowywane skrzyżowanie jednym torem. „Piętnastka” natomiast zmieni kurs i będzie jeździć na skróconej trasie od przystanku „Zagórze Pętla” do przystanku „Milowice Pętla”. Odjazdy tramwaju co 20 minut. Dodatkowo zostanie uruchomiona tymczasowa linia tramwajowa nr 45, która kursować będzie w relacji: „Zagórze Pętla” – „Będzin Osiedle Zamkowe Pętla”. Linia obsługiwana będzie taborem niskopodłogowym. Dojazd do Katowic zapewni komunikacja zastępcza T-15, która kursować będzie w relacji: „Sosnowiec Urząd Miasta” – „Katowice Zawodzie Pętla” (częstotliwość kursowania co 20 minut) z przejazdem ulicami: Mościckiego, 3 Maja, Piłsudskiego, Sobieskiego, Sosnowiecka, Morawa, Hallera, Obrońców Westerplatte, 1 Maja, kierunek do Sosnowca: 1 Maja, Obrońców Westerplatte, Morawa, Sosnowiecką, Sobieskiego, Piłsudskiego, 3 Maja, Mościckiego. Ze względu na zmianę trasy linii tramwajowej nr 15 (trasa „Zagórze Pętla” do przystanku „Milowice Pętla”.) od 14 lutego zawieszone zostanie kursowanie tymczasowej linii tramwajowej nr 31. Do maja 2015 roku będzie kursować z centrum Sosnowca do Milowic. Przebudowa torowiska w Sosnowcu odbywać się będzie przy okazji robót kanalizacyjnych na ul. Wiosny Ludów w Katowicach-Szopienicach, co uniemożliwia poruszanie się „15” do Katowic. Modernizacja Małachowskiego 18 lutego rozpocznie się przebudowa linii tramwajowej na ul. Stanisława Małachowskiego w Sosnowcu, na odcinku od ronda im. Gierka do ulicy Mościckiego. – Z uwagi na ograniczenia w ruchu  spowodowane remontem torowiska wycofana zostanie komunikacja autobusowa na tym odcinku. Nie będą kursować linie: 88, 91, 100 (z dworca autobusowego do ul Sienkiewicza) oraz 116 i 902N (z ul. 1 Maja do dworca autobusowego) – informuje Rafał Łysy, rzecznik sosnowieckiego Urzędu Miasta. Na czas prowadzonych prac autobusy będą kursować wyznaczonymi objazdami. Linie 88, 91 i 100 kursować będą z przystanku początkowego „Sosnowiec Urząd Miejski” ulicą 3 Maja i dalej CWK, do włączenia się na swoje stałe trasy na ul. Parkowej. Wyłączone z obsługi zostaną przystanki: „Sosnowiec Sienkiewicza”, „Sosnowiec Dworzec PKP” i „Sosnowiec Aleja Zwycięstwa”. Linie 116 i 902N z ulicy 1 Maja kursować będą ul. Sienkiewicza, Piłsudskiego i 3 Maja, do włączenia się w stałą trasę. Z obsługi zostanie wyłączony przystanek „Sosnowiec Ostrogórska”, a w zamian obsługiwane będą przystanki znajdujące się na trasie objazdu: „Sosnowiec Sienkiewicza”, „Sosnowiec Dworzec PKP” i „Sosnowiec Aleja Zwycięstwa”. Prace modernizacyjne potrwają ok. 4 miesięcy   Sienkiewicza z nowym przystankiem tramwajowym Modernizacja torowiska to także zmiany w kursie tramwajów. Od 16 lutego, na ul. Sienkiewicza (na odcinku pomiędzy ul. Małachowskiego i 3 Maja) zostanie wprowadzony dwukierunkowy ruch tramwajowy. W związku z powyższym powstanie tymczasowy przystanek tramwajowy przy skrzyżowaniu ulic Kościelnej i Sienkiewicza. Do tego czasu zostanie przebudowana sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniach ulic: Sienkiewicza i Kościelnej, Sienkiewicza, Piłsudskiego, Warszawskiej i Teatralnej, Piłsudskiego i 3 Maja. Kierowców również czekają zmiany w organizacji ruchu. Ulica Małachowskiego zostanie zamknięta dla samochodów. Aktualnie trwa zatwierdzanie projektu Tymczasowej Organizacji Ruchu. W dniu 18 lutego planowane jest wprowadzenie I etapu zamknięcia  ulicy Małachowskiego. Modernizacja linii tramwajowej na ul. Małachowskiego w Sosnowcu, którą na zlecenie Tramwajów Śląskich realizuje Skanska, jest realizowana w ramach zadania pn. „Modernizacja połączenia tramwajowego Katowic z Mysłowicami i Sosnowcem”. To kolejne zadanie w ramach modernizacji torowisk w Aglomeracji Górnośląskiej.   Remont torowiska na ul 3 Maja i Narutowicza W dalszym ciągu trwa remont torowiska na ulicy 3 Maja, co wpływa na zmianę trasy linii nr 27. Tramwaj będzie kursował na skróconej trasie „Kazimierz Górniczy Pętla” – „Pogoń Akademiki”. Od środy 18 lutego po zakończeniu prac na skrzyżowaniu ulic Wawel i Narutowicza na część swojej trasy („Sosnowiec Okrzei”-„Sosnowiec Ostrogórska”) powróci tramwaj linii 24, co spowoduje zawieszenie kursowania autobusu komunikacji zastępczej T-24. Aktualne informacje na temat zmian w kursowaniu tramwajów oraz autobusów dostępne są również w Punkcie Obsługi Pasażera KZK GOP, który znajduje się w pasażu handlowym przy Placu Stulecia (tel.. 32 360-32-94). Punkt czynny jest od poniedziałku do piątku w godz. 8.00-18.00 oraz w soboty w godz. 9.00-14.00.   (s)

Słowacy u Schoena

dodane 11.02.2015
[Sosnowiec] Po dwóch tygodniach ferii z atrakcjami dla najmłodszych, w piątek zapraszamy na słowacką wystawę do naszego pałacu także dorosłych – mówi „WZ” dyrektor Muzeum w Sosnowcu, Zbigniew Studencki. – Od wielu lat współpracujemy z Považskim Muzeum w Żilinie i wiele ekspozycji poświęconych naszemu miastu gościło w tamtejszej placówce, m.in. „Sosnowiec wczoraj i dziś” czy „Trójkąt Trzech Cesarzy na dawnej widokówce”, zaś słowackie, jak „Dzieje miasta Żiliny” i „Zamek Budatin” były prezentowane u Schoena – wyjaśnia dyrektor. Najnowsza prezentacja pn. „Dajcie garnki podrutować” zostanie otwarta 13 bm. o godz. 15.00. Przygotowana została w całości ze zbiorów żilińskich i prezentuje narodowe rzemiosło ludowe Słowaków, czyli druciarstwo. Pierwszymi druciarzami byli chłopi, zaś drut służył im do naprawy i zwiększenia funkcjonalności naczyń ceramicznych. Później pojawiły się przedmioty użytkowe: klatki na kanarki, kagańce dla bydła, sita, czerpaki, wreszcie ozdoby z drutu i blachy o niezwykłych walorach artystycznych. Zapotrzebowanie na ich wyroby było powszechne, dlatego stało się opłacalnym fachem. W XIX w. wędrowni rzemieślnicy rozeszli się po Europie. Byli również dobrze znani w Polsce. Dotarli także za Atlantyk, gdzie zakładali niewielkie fabryczki. Dzisiaj wyroby cenionych mistrzów druciarstwa goszczą w prestiżowych galeriach. – Ekspozycja, zawierająca ponad 400 obiektów, została podzielona na część historyczną i etnograficzną – powiedziała nam Joanna Kunysz z Działu Edukacji i Promocji. – Pierwsza zawiera bogaty materiał zdjęciowy oraz szeroki zbiór przedmiotów użytkowych i artystycznych wykonanych z drutu i blachy, pozwalający prześledzić historyczny rozwój rzemiosła i poznać jego materialne dziedzictwo. W drugiej znajdują się scenki teatralne przedstawiające życie codzienne oraz specyficzne zwyczaje rzemieślników i ich rodzin, praktykowane zwłaszcza w początkowym okresie druciarstwa: magiczne czynności, które miały zapewnić dostatek, zdrowie, pomyślną wędrówkę i powrót do domu, stroje, sprzęty oraz charakterystyczne atrybuty związane z wykonywanym zawodem, niemal zapomniane w dzisiejszych czasach – dodała serdecznie zapraszając naszych Czytelników. Patronat nad tą niezwykłą wystawą objęli konsulowie: generalny Republiki Słowackiej w Krakowie, Ivan Skorupa i honorowy RS w Gliwicach, Marian Czerny. Przed wernisażem wykłady o życiu i pracy słowackich druciarzy wygłoszą Katarina Kendrova i Katarina Hallonova z Muzeum w Żilinie, a imprezę w piątek (i trzynastego!) uświetni koncert jazzbandu KWK Trio. Druciarstwo pojawiło się na początku XVIII w. jako dodatkowe źródło utrzymania w dwóch biednych, nieurodzajnych górskich regionach - na północy w okolicy Spiskiego Zamagurza i na północnym zachodzie na morawsko-słowackim pograniczu. Tutaj głównym bodźcem dla jego rozwoju było powstanie hut i fabryk na pobliskim Śląsku. Znajdowali tam pracę obywatele Kysúc i okolic Žiliny, handlowali rudą żelaza i jako furmani rozwozili wyroby metalowe, włączając drut, aż na tereny dzisiejszych Węgier. Wkrótce zaczęli go wykorzystywać w nietradycyjny sposób. Rzemiosło to na swoim początku było związane z produkcją ceramiki. Pierwsi druciarze mocowali uszkodzone lub nowe gliniane naczynia drutem w ten sposób, że go oplatali drucianą siatką. Wykonywali drobne naprawy narzędzi rolniczych, wyplatali z drutu sita i sieci na okna budynków gospodarczych. Z początku sezonowe życie wędrowne, już w pierwszej połowie XIX w. zapewniało w obydwu regionach trwałe źródło utrzymania większości męskiej populacji. Druciarze stopniowo nauczyli się wyrabiać z drutu także pojedyncze przedmioty, najpierw takie, które nie wymagały opracowania powierzchni – łapki na myszy i szczury, podkładki pod żelazka, kagańce dla bydła, kosze na kartofle, obieraczki do owoców, wykałaczki do fajek. Wraz ze wzrostem popularności emaliowanych naczyń w połowie XIX w., zaczęto opracowywać także blachę. Wyrabiano tarki, blachy do pieczenia, łopatki, foremki do ciast, nicowali i łatali blachą dziurawe garnki. Takie prace wymagały większej ilości narzędzi a skórzaną torbę, w której pierwotnie nosili narzędzia i przybory osobiste wymienili na drewnianą skrzynkę – krošňu czyli po polsku duckę, która stała się dla nich znakiem rozpoznawczym. Druciarze stopniowo przekraczali granice aż rzemiosło to, początkowo fenomen lokalny, rozszerzyło się po całym świecie. Pierwsze warsztaty słowackich druciarzy powstały przed rokiem 1850 na terenie Prus, mniejsze i średnie fabryki istniały w dzisiejszych Węgrzech, Austrii, Szwajcarii, Belgi, Holandii, Francji, Rumuni, Słowenii, Chorwacji, na Bałkanach, w Tunezji, w Kanadzie, Meksyku, Argentynie i Brazylii. Najlepsze warunki do prowadzenia biznesu znaleźli druciarze w USA. Największe i najlepsze fabryki druciarskie działały w Rosji. Produkowały towar dla gospodarstw domowych, a także do hoteli i restauracji, pracowali dla wojska, transsyberyjskiej magistrali, floty morskiej, przemysłu naftowego, nawet dla dworu carskiego a swoje produkty eksportowali do Niemiec, Finlandii, Persji, Turcji i Chin. Ulubionym celem podróży druciarzy, głównie ze względu na położenie geograficzne i bliskość języka, była także Polska. Osiedlali się w Krakowie, Łodzi, Kaliszu, Włocławku, Bydgoszczy, Lublinie, Częstochowie, Poznaniu, Katowicach, Wrocławiu. Polskie warsztaty druciarskie naprawiały głównie uszkodzone przedmioty dla domu, a dwa razy do roku przeprowadzały naprawy naczyń w miejskich jadalniach i restauracjach. Były znane z wyrobu klatek dla ptaków, zabawek dziecięcych, produkowały też bardziej skomplikowane wyroby z blachy jak czajniki, dzbany, samowary. Ich specjalnością było cynowanie naczyń kuchennych.   Centrum słowackiego druciarstwa w Polsce stała się Warszawa. W XIX stuleciu działało tu do 300 słowackich druciarzy. Specjalną kategorię druciarskich artefaktów przedstawiały wyroby Jozefa Holánika-Bakela. Pracował w Warszawie, gdzie około 1890 r. założył znaną pracownię. Wynalazł oryginalną technologię opierającą się na technice wyplatania koszyków wiklinowych, w której połączył tradycyjne techniki koszykarskie i druciarskie z niektórymi technikami jubilerskimi, wprowadził do produkcji nowy typ luksusowych posrebrzanych lub pozłacanych przedmiotów użytkowo-dekoracyjnych. Jego wyroby stały się modnym, nagradzanym medalami hitem. Zdobiły siedziby znanych rodów Europy oraz bogatych kupców arabskich czy tureckich. Pracownie druciarskie produkowały niewiarygodnie szeroki asortyment przedmiotów użytkowych z drutu i blachy poczynając od naczyń kuchennych, artykułów dla winiarzy, rolników, kwiaciarzy, ogrodników, pszczelarzy, rybaków aż po dodatki do mieszkań, restauracji, sklepów i zakładów produkcyjnych a także meble ogrodowe, windy, poręcze i kraty dla poczt i banków. Drut umożliwiał wykorzystanie mnóstwa ozdobnych elementów, które były czerpane ze słowackiej ornamentyki. Druciarstwo jednak bardzo długo było rzemiosłem głównie użytkowym. Artystom wydawało się za mało atrakcyjne, a technologia pracy z drutem dla większości była całkowicie obca. Drut zaczęto wykorzystywać w sztuce dopiero w latach 1940–1942, kiedy to mistrzowie druciarscy Jozef Kerak, Jozef Kaprálik i Pavel Švábek stworzyli dla Muzeum Miejskiego w Žilinie kolekcję drucianych plastyk przedstawiających w oryginalnym rozmiarze figury ludzi, postaci z bajek, zwierząt i przedmiotów technicznych. Chociaż przedmioty te stworzyli już w okresie zanikania druciarstwa, to udowodnili, że drut może być pełnowartościowym materiałem artystycznym i przesunęli granice druciarstwa do kręgu sztuki. Jako rzemiosło osiągnęło sukces, bo kunszt słowackich druciarzy był nagradzany medalami. Jego gospodarczy rozmach zahamował nowy podział Europy po I wojnie światowej i rewolucji w Rosji. Pomimo wielkich doświadczeń nie udało się ożywić dawnej świetności druciarstwa, a po II wojnie światowej zanikło w swojej pierwotnej formie. TERESA STOKŁOSA

Będą debatować o autonomii Zagłębia

dodane 11.02.2015
[Sosnowiec]   „Autonomia Zagłębia jako rozwiązanie problemów gospodarczych regionu” – to temat debaty oksfordzkiej, w której we wtorek 17 lutego br. zmierzą się uczniowie z dwóch sosnowieckich szkół ponadgimnazjalnych: IV Liceum Ogólnokształcącego im. S. Staszica oraz VI Liceum Ogólnokształcącego im. J. Korczaka. Początek spotkania o godz. 11:00 w auli Wyższej Szkoły Humanitas w Sosnowcu. Wtorkowe spotkanie w Humanitas będzie finałem I edycji projektu Stowarzyszenia „Zmieniaj Sosnowiec”, przeprowadzanego pod nazwą „Sosnowieckie Debaty Oksfordzkie” i przy współudziale Instytutu Regionalnego w Katowicach. – Pierwsza faza projektu polegała na przeprowadzeniu trzech debat oksfordzkich w VI Liceum Ogólnokształcącym im. Janusza Korczaka oraz IV Liceum Ogólnokształcącym im. Stanisława Staszica w Sosnowcu. W debatach jako eksperci uczestniczyli m.in. prof. Marek Barański oraz prezydent Sosnowca, Arkadiusz Chęciński. W pierwszej fazie projektu zostały wytypowane osoby, które będą reprezentowały swoją szkołę w jego finale. Do jego organizacji zaprosiliśmy Wyższą Szkołę Humanitas z Sosnowca – tłumaczy Mateusz Wiatr, prezes Stowarzyszenia „Zmieniaj Sosnowiec”. Teraz uczniowie zmierzą się z finałowym tematem, a ten wcale nie będzie łatwy. Przeciwne grupy będą miały za zadanie obronić lub obalić tezę, mówiącą, iż autonomia Zagłębia Dąbrowskiego może być rozwiązaniem problemów gospodarczych regionu. – Wybór tematu finałowej debaty, choć może się wydawać trudny, nie był przypadkowy. Zależało nam na tym, aby uczniowie z Sosnowca zainteresowali się trudnym, lecz, ostatnimi czasy, coraz głośniej poruszanym zagadnieniem autonomii Zagłębia. Będzie to więc m.in. okazja, aby zapoznać się ze zdaniem młodych mieszkańców regionu. Zwłaszcza, że ich spostrzeżenia mogą być bardzo ciekawe i inspirujące – mówi Izabela Kieliś, rzecznik prasowy Wyższej Szkoły Humanitas. W rolach ekspertów oceniających wypowiedzi licealistów wystąpią m.in. prezydent Sosnowca, Arkadiusz Chęciński oraz rektor Humanitas i zarazem dyrektor Instytutu Zagłębiowskiego WSH, prof. Michał Kaczmarczyk. Początek spotkania we wtorek 17 lutego o godz. 11:00 w auli WSH (ul. Kilińskiego 43, Sosnowiec). Wstęp na debatę jest otwarty i wolny dla wszystkich.   (s)

Rootzmans w rytmach serca

dodane 10.02.2015
[Region, Powiaty] Każdy ich koncert jest energetycznym i emocjonującym przedstawieniem, a brzmienie zespołu potrafi poruszyć słuchaczy w każdym wieku. Ich trasa koncertowa objęła również tereny Zagłębia Dąbrowskiego. 14 lutego można ich będzie usłyszeć w Ogrodzieńcu. Zespół Rootzmans powstał w połowie 2012 roku z inicjatywy Piotra Świderskiego, który na bazie młodzieńczej fantazji i doświadczenia muzycznego stworzył mieszankę wybuchową z pozytywnym brzmieniem reggae. O sile zespołu decydują Piotr Świderski (wokal,saksofon), Paweł Świderski (perkusja), Mariusz Świderski (perkusjonalia) ,Wiesław Foryś (klawisze), Damian Wilk (bas), Adrian Rał (gitara). Już na początku 2013 roku zespół intensywnie koncertował. Muzycy z Włodowic dość szybko wyrobili sobie markę na lokalnym rynku muzycznym, stając się zespołem lubianym i rozpoznawalnym. Artyści, chcąc dzielić się muzyką z szerszym gronem słuchaczy, postanowili wziąć udział w siódmej edycji muzycznego programu Must Be The Music. Ich niebanalne teksty, bogate aranżacje muzyczne skradły serca jury programu, jak również publiczności. Zespół trafił do półfinału programu. Dawka pozytywnej energii, jaka płynie z ich muzyki, zyskała oddźwięk w całej Polsce. Muzycy coraz częściej zapraszani są na duże imprezy na terenie całego kraju. Oprócz licznych koncertów artyści nie próżnują również w studio. Przed świętami Bożego Narodzenia do sieci trafił ich najnowszy teledysk pt ,,Niedopowiedziane słowa”. Rok 2015 zespół rozpoczął od trasy koncertowej. Jednym z przystanków będzie Kawiarnia u Gienia w Ogrodzieńcu. Cena biletu to jedyne 5 zł, w jego cenie przewidziano walentynkowe piwo, a dla osób niepełnoletnich bezalkoholowy drink. Liczba miejsc ograniczona. Szymon Mrożek

Sportowy weekend pod koszem

dodane 10.02.2015
[Region, Sosnowiec] Przez dwa dni Sosnowiec w hali sportowej przy ulicy Kisielowskiego gościł entuzjastów, fanów i zawodników koszykówki. Odbywający się tam turniej Winter Street Ball Mobillbo przyciągnął młodzież z Zagłębia Dąbrowskiego jak również ze Śląska. Organizatorzy podzielili uczestników na kategorie wiekowe. Pierwszego dnia rywalizowali ze sobą zawodnicy i zawodniczki w przedziale wiekowym U-14 i U-16. Wśród kadetów bezkonkurencyjni okazali się zawodnicy Mks-u Dąbrowa Górnicza, drudzy na pudle stanęli gracze Bytom Squadu. Trzecia lokata przypadła zespołowi Dream Team. Najlepiej wśród kadetek poradziły sobie dziewczyny z klubu sportowego JAS-FBG Sosnowiec. Iluminatki nie dały szans rywalkom i pewnie zajęły pierwszą pozycję. Drugie miejsce przypadło zawodniczkom UKS SP27 Katowice. Brązowym medalem musiały zadowolić się koszykarki KS MOSM Tychy. Podczas przerwy przygotowano liczne konkursy, w których uczestnicy turnieju mogli zdobyć cenne nagrody przygotowane przez sponsorów. W sobotnich zmaganiach dominowały dziewczyny. W konkursie sędziny Karoliny zorganizowanym przez firmę Komputronik nagrodę główną otrzymała zawodniczka JAS-FBG Sosnowiec Karolina Joniak. Natomiast Puchar Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 14 w Sosnowcu dla najmłodszego uczestnika turnieju WINTER STREETBALL MOBILLBO 3x3 wręczono zawodniczce zespołu Iluminati,Weronice Joniak. W niedzielny poranek rywalizację rozpoczęła młodzież w przedziale wiekowym U-18, U-20 i U-20+. Wśród juniorów rozgrywki zdominowała drużyna Gramy bez spiny, kolejne miejsca przypadły kolejno Bandzie Rajczyka i Bandzie Wróbelka. U dziewcząt pierwszą lokatę zdobył zespół Surowe Kurczaki, drugi na pudle był zespół Masło, brązowy medal wywalczyły dziewczyny z Polibudy. Najcięższe boje stoczyli panowie w kategorii open. Złoto wywalczyła drużyna Monstars, drugie miejsce przypadło dużynie Fudaki Team, trzecią lokatę zdobył zespół Brick Squad. Podobnie jak w sobotę, uczestnicy turnieju mogli liczyć na konkursy przygotowane przez sponsorów. Cenne nagrody przyciągneły sporą liczbę zawodników. W konkursie rzutów za 3 punkty brylował Bartosz Wróbel, który w finale na 25 prób trafil aż 15 razy. Zawodnik wypunktował przeciwników i zgarnął nagrodę główną w postaci kursu prawa jazdy kategorii B. Kolejną atrakcją był rzut z połowy. W tej konkurencji również dominowali panowie. Nagrody kolejno zdobyli: Przemek Hauzer, Sławek Nas i Łukasz Bełtowicz. Zawodnicy nie szczędzili pochwał pod względem organizacji rozgrywek, chętnie pozowali do zdjęć i udzielali wywiadów. Pełni entuzjazmu byli również organizatorzy z grupy Mobillbo. – Cieszymy się ogromnie, że po roku przerwy ponownie wróciliśmy na parkiet z zimowym turniejem koszykówki. Mamy nadzieję, że rozgrywki zapiszą się na stałe w kalendarzu imprez sportowych na terenie Zagłębia Dąbrowskiego – mówi Michał Fischer, koordynator projektu. – Dzięki entuzjastom, patronom technicznym, sponsorom i partnerom udało nam się stworzyć turniej na bardzo wysokim poziomie. Życzymy sobie, jak również uczestnikom, by kolejna edycja turnieju odbyła się z jeszcze większym rozmachem – dodaje. Galeria zdjęć z turnieju dostępna jest na stonie: https://www.facebook.com/mobillbo/photos/pcb.1540840819523006/425537034280917/?type=1&theater   Szymon Mrożek
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl