Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W Zagłębiu

Akcja społeczna „Przygoda za przygodę”

dodane 19.07.2017
[Region] Goście Miasteczka Westernowego TWINPIGS będą pomagać jednym kliknięciem. Przez całe lato 2017 każdy gość Miasteczka Westernowego TWINPIGS w Żorach będzie miał możliwość zaproszenia podopiecznych wybranego przez siebie domu dziecka z województwa śląskiego. Mechanizm pod nazwą „Przygoda za przygodę” realizowany będzie na zasadzie plebiscytu przy pomocy mobilnej aplikacji. Co 2 tygodnie dzieci z placówki opiekuńczej, która zbierze najwięcej głosów spędzą dzień na dzikim zachodzie. Ich podróż oraz pobyt sfinansuje spółka Nowe Miasto właściciel miasteczka. – Odwiedzialność Miasteczka Westernowego TWINPIGS systematycznie rośnie każdego roku. Perspektywa ponad 250 tys. gości w tym sezonie to ogromny potencjał do uruchomienia programu, który połączy nasze możliwości i skłonność Polaków do czynienia dobra – podkreśla Beata Basak- Badowska, manager zarządzająca Miasteczka Westernowego TWINPIGS. – Uznaliśmy, że beneficjentami będą podopieczni wszystkich placówek opiekuńczych w naszym regionie – dodaje Beata Basak- Badowska. Mechanizm w swym założeniu miał być możliwie najprostszy. Jeden zakupiony bilet to możliwość oddania jednego głosu na placówkę, z której chcemy zaprosić dzieciaki. Co dwa tygodnie podliczane są głosy, i wskazywany zwycięzca, którego podopieczni wybiorą się na westernową wycieczkę. – W efekcie, dwa razy w miesiącu niezapomniany dzień w świecie kowbojów i Indian spędzą dzieciaki, które prawdopodobnie nie miałyby innej możliwości odwiedzenia TWINPIGS – zaznacza Beata Basak- Badowska. Program obejmuje ponad setkę – publicznych oraz prywatnych – placówek opiekuńczych. Każdy dom dziecka może być zaproszony tylko raz. Oznacza to, że tego lata wspólną radością zabawy w westernowym stylu podzielimy się nawet z 300 dzieciakami. – Poszukiwaliśmy rozwiązania, które nie tylko przekaże realną pomoc, ale również zaangażuje naszych gości. Inspirację znaleźliśmy w programie „One for One”, realizowanym przez jedną z marek obuwniczych. Podwójna satysfakcja płynie z faktu, że najprawdopodobniej jesteśmy pierwszym parkiem rozrywki w Polsce, który wdraża taki mechanizm – podkreśla Beata Basak- Badowska.   (s)  

Intensywny tydzień doradców emerytalnych

dodane 11.07.2017
[Region] Wyjątkowo wielu klientów odwiedziło placówki ZUS w województwie śląskim w pierwszym tygodniu lipca. To efekt ogromnego zainteresowania przepisami, które od października pozwolą ubiegać się o emeryturę kobietom od 60 roku życia, a mężczyznom po ukończeniu 65 lat. Czy porady u doradców emerytalnych przełożą się na decyzje o przejściu na świadczenie? Zgodnie z zapowiedziami, od 3 lipca w oddziałach i inspektoratach ZUS do dyspozycji mieszkańców regionu są doradcy udzielający wyjaśnień w sprawie ustawy wiekowej. Podczas pierwszych pięciu roboczych dni lipca, bezpośrednio u doradców emerytalnych opinii zasięgnęło ponad 7600 osób. Opcja doradcy emerytalnego była najczęściej wybieraną przez odwiedzających placówki klientów w tzw. biletomacie Specjalna usługa doradcy emerytalnego skierowana jest w szczególności do osób, które będą mogły skorzystać z uprawnień emerytalnych po obniżeniu wielu emerytalnego. Tylko w ostatnim kwartale 2017 r., z tego tytułu będzie mogło dodatkowo skorzystać ok. 331 tys. osób, z czego prawie 50 tys. z województwa śląskiego. Każdy z doradców na życzenie klienta może wyliczyć w oparciu o przygotowany przez ZUS kalkulator, symulowaną emeryturę na dzień osiągnięcia wieku emerytalnego. Będzie mógł także przeprowadzić prognozę, jak ta emerytura może się kształtować, gdyby klient przedłużył swoją aktywność zawodową. W całej Polsce przez pierwsze pięć dni z usług doradców emerytalnych skorzystało ponad 59 tys. osób, z czego aż 26,7 tys. poprosiło o symulację wysokości świadczenia gdyby zdecydowali się dłużej pracować. Czy pomysł z doradcą emerytalnym jest trafiony? Większość klientów ZUS już w trakcie wiosennego pilotażu chwaliło taką usługę. Potwierdzali to też prawie wszyscy, którzy w ubiegłym tygodniu udali się do specjalistów w ZUS. Nie było pytania, na które nie otrzymaliby odpowiedzi. Żeby skorzystać w ZUS z usługi doradcy emerytalnego wystarczy na dyspenserze/biletomacie na sali obsługi klientów wybrać kategorię spraw „Emerytury/Renty”, a następnie usługę „Doradca emerytalny”. Wniosek o emeryturę można składać już na 30 dni przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Pierwsze wnioski z tytułu obniżonego wieku emerytalnego będzie można już składać 1 września. Wcześniej jednak, bo już w wakacje, zainteresowani mogą udać się na sale obsługi klientów i skorzystać z porad doradców emerytalnych. Sebastian Szczurek regionalny rzecznik prasowy ZUSwojewództwa opolskiego

„Akademia Życia” czeka na chętnych

dodane 11.07.2017
[Region] Jesteś osobą niepełnosprawną ruchowo? Masz 18-25 lat? Chcesz być człowiekiem niezależnym? Wstąp do „Akademii Życia”! „Akademia Życia” to autorski projekt aktywizacji życiowej młodych osób z niepełnosprawnością ruchową. Pięciomiesięczny program Akademii obejmuje m.in. treningi samodzielności, zajęcia aktywnej rehabilitacji, warsztaty z psychologiem i coachem zawodowym, a także płatne staże zawodowe. Formularz rekrutacyjny dostępny jest na www.akademiazycia.org.     Projekt realizowany jest od września 2013 r. do czerwca 2018 r. przez Fundację im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ i Miasto Konin przy wsparciu finansowym duńskich Fundacji VELUXA. Rekrutacja do projektu prowadzona jest dwuetapowo. Osoba zainteresowana projektem przesyła formularz zgłoszeniowy, a następnie zapraszana jest na rozmowę do Konina. – Pod uwagę bierzemy szereg informacji od uczestnika, dlatego tak ważne jest rzetelne wypełnienie formularza. Bardziej niż samodzielność osoby zgłaszającej się, interesują nas motywacje: po co chcę wziąć udział w projekcie, co chcę przez to osiągnąć, co najbardziej motywuje mnie do osiągnięcia zaplanowanego celu i jak chcę go osiągnąć – wyjaśniają trenerzy z Akademii.   Uczestnicy zakwalifikowani do projektu przebywają w Koninie, potem mogą jeszcze odbyć półroczny płatny staż zawodowy w miejscu zamieszkania lub innym. Na wszelkie pytania związane z udziałem w Akademii odpowiada Karol Włodarczyk pod nr tel. 63 211 22 19,  e-mail: k.wlodarczyk@podajdalej.org.pl.       Do „Akademii Życia” zaprasza Magda Bebel z Bukowej   Jestem przedsiębiorcza, asertywna i wygadana. Gdybym mogła, to byłabym w pięciu miejscach na raz. Ale, że przyszłam na świat z „wadą fabryczną" kręgosłupa, to mogę być w jednym. Teraz więc jestem w Koninie, w „Akademii Życia” Fundacji im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ. Przyjechałam, aby sprawdzić, czy poradzę sobie sama w nowym miejscu. Już wiem na pewno, że tak.   Bukowa – tak się malowniczo nazywa wieś w woj. świętokrzyskim, z której pochodzę. Działa tam duży zakład wapienniczy. Mieszkam więc na wsi, ale w bloku. Razem z rodzicami. Brat i siostra już założyli własne rodziny. A ja mam 26 lat i zaczynam karierę zawodową.   Jako dziecko marzyłam, aby być lekarzem, pielęgniarką lub farmaceutką, bo istniała we mnie chęć pomocy ludziom takim jak ja. Bliscy kierowali jednak moją uwagę ku innym zawodom. Bardziej niż ja przewidywali, że mogę sobie nie poradzić. Bo cóż z tego, że ze mnie jest ambitna bestia, kiedy okoliczności i czasami również otoczenie podstawiło mi nie raz „kłody” pod nogi.   Urodziłam się z przepukliną oponowo-rdzeniową. Oczywiście zaraz po narodzinach ją usunięto, ale zdążyła spowodować problemy z poruszaniem i kilka innych wad, niekoniecznie widocznych gołym okiem. Dzięki intensywnej rehabilitacji poruszam się sama – na krótkie dystanse, przy chodziku – na dłuższe i na wózku – na bardzo długie. Sami jednak przyznacie, że przez wiele „kłód” w życiu, ani na wózku, ani przy chodziku przeskoczyć się nie da. Można je za to z gracją ominąć.   Niepełnosprawność może „boleć” Byłam już nastolatką, kiedy moja niepełnosprawność zaczęła mnie „boleć”. Wcześniej, rodzina starała się, abym jej nie czuła, abym miała szczęśliwe dzieciństwo. Ale też bliscy nie roztkliwiali się nade mną. I mnie na to nie pozwalali. Mama powtarzała, że powinnam się starać bez względu na wynik tych starań. Jednak im bardziej dorastałam, tym większej nabierałam świadomości, że nie wszystko jest dla mnie dostępne.   Dorośli podszeptywali, że może powinnam związać swoją przyszłość z językiem niemieckim, którego nauka zawsze sprawiała mi przyjemność. Bo praca zdalna, bo mogę sobie wyznaczać godziny i zakres. Postanowiłam więc studiować filologię germańską. W pobliskich Kielcach nie było takiego kierunku, ale ja się uparłam, że albo germanistyka, albo nic. Znalazłam ją w Częstochowie, w Wyższej Szkole Lingwistycznej. Ukończyłam tam i germanistykę i logopedię, również po to, żeby ludziom pomagać walczyć z ułomnościami.   Pracowałam w kilku szkołach. Nigdzie na stałe, choć byłam jedną z niewielu specjalistek od niemieckiego w swoim regionie. Przeszkodziły bariery architektoniczne, a ostatecznie sama zauważyłam, że nie jest to praca zgodna z moimi predyspozycjami kondycyjnymi. Uznałam, że „zejdę” ze ścieżki pedagogicznej, bo w tamtym momencie prowadziła donikąd. Jednak nie wykluczam, że w miarę możliwości, będę od czasu do czasu na tę ścieżkę zaglądać, bo lubiłam pracę z dziećmi i młodzieżą .   Lubię być bezbłędna i jestem dla siebie surowa. Wiem, że posługuję się niemieckim świetnie, ale w piśmie. Nie miałam zbyt wielu okazji do konwersacji. Chciałam wyjechać do Niemiec, ale się nie udało. Głownie z powodu lęku, chociaż ogólnie nie boję się życia i staram się być zaradna. W przekonaniu, że powinnam sobie poradzić utrzymują mnie chociażby zdobyte doświadczenia, czy prawo jazdy, dzięki któremu jestem mobilna. Wszystkie najważniejsze osiągnięcia w życiu zdobyłam przy ogromnym wsparciu ze strony mojej mamy. A teraz chciałabym je wykorzystać w praktyce.   Ja wam pokażę! O „Akademii Życia” Fundacji im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ dowiedziałam się z internetu. Potem znajomy, który brał udział w projekcie opowiedział mi o nim. Napisałam też do kilku osób, które „zaliczyły Akademię”. Recenzje były albo entuzjastyczne, albo… bardzo entuzjastyczne. Mama pomogła mi się spakować i przywiozła mnie do Konina. Nie kładła „kłód”, ale też nie uważała tego pomysłu za szczególnie dobry.   Przyjechałam na rozmowę rekrutacyjną do Akademii z jasnym celem: jestem samodzielna, chcę to zweryfikować i sprawdzić siebie w nowym miejscu. Pierwsza myśl podczas pierwszego spotkania? Że zadają mi bardzo konkretne pytania, więc temat znają od podszewki. I że tu nie będzie żadnego „cackania się” z ludźmi. Że tu każdy przejdzie własną „akademię życia”. I to mi się najbardziej podoba w projekcie. Bardzo indywidualne podejście do człowieka: „Nie dajesz rady pokroić ogórka na sałatkę? Będziesz to robił dotąd, dopóki sobie poradzisz. Spokojnie, zakupimy odpowiednią ilość ogórków, żebyś miał na czym ćwiczyć. A potem poszukamy czegoś innego z czym sobie nie radzisz i to przećwiczymy”.   W Akademii inspirująca była także konfrontacja z grupą rówieśniczą, z ludźmi z niepełnosprawnością nabytą i wrodzoną. Utwierdziła mnie w przekonaniu, że nie jest ze mną tak źle jak myślę. Istotna jest też tutaj umiejętność współpracy z ludźmi. Dogadanie się na co dzień z siódemką obcych ludzi pod jednym dachem bywa prawdziwą sztuką, ale muszę przyznać, że skład mojej edycji Akademii jest naprawdę doborowy i wielkich konfliktów między nami nigdy nie było.   Dzięki trenerom z Akademii dostałam się na staż. Będę pracować w biurze tłumaczeń. W Koninie. A to oznacza, że jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, po zakończeniu projektu spróbuję rozpocząć osobistą Akademię życia, na własną rękę.   (s)

Są jeszcze wolne miejsca na Noce w Śródziemiu!

dodane 10.07.2017
[Sosnowiec] 26 lipca rozpoczną się wieczorne projekcje filmowe pn. „Trzy noce w Śródziemiu”, podczas których zaprezentowana zostanie najnowsza trylogia w reżyserii Petera Jacksona. Projekcje, które odbędą się w wygodnej sali projekcyjnej Oddziału dla Dzieci i Młodzieży, organizuje Miejska Biblioteka Publiczna w Sosnowcu. Trzydziestu pięciu najwytrwalszych kinomanów obejrzy wspólnie niesamowite filmowe widowisko i przeniesie się w zaczarowany świat Śródziemia. Warunkiem udziału w projekcjach filmowych jest wypełnienie karty zgłoszeniowej. Są jeszcze wolne miejsca. Projekcjom będzie towarzyszyć przygotowana mini ekspozycja prezentująca dostępne w bibliotece książki J.R.R. Tolkiena. Natomiast po ostatnim seansie na młodzież czekać będzie quiz z wiedzy na temat treści książek i filmów o niziołkach. Na laureatów czekają atrakcyjne nagrody rzeczowe. Projekcjom towarzyszyć będzie poczęstunek. W projekcjach mogą brać udział dzieci w wieku 13-15 lat. Warunkiem udziału w projekcjach filmowych jest wypełnienie karty zgłoszeniowej, a także zgody podpisanej przez rodzica ewentualnie opiekuna oraz przesłanie ich na adres: promocja@biblioteka.sosnowiec.pl lub dostarczenie ich osobiście do Działu Instruktażu i Promocji (ul. Teatralna 9, III piętro, pokój 312 w godz. 7.00-15.00) bądź do jednej z bibliotecznych placówek na terenie miasta w godzinach ich otwarcia.   Na stronie www.biblioteka.sosnowiec.pl zamieszczono regulamin seansów, a także niezbędne formularze zgłoszeniowe.   (s)

Ruszyła Olimpiada Sportów Niecodziennych

dodane 07.07.2017
[Dąbrowa Górnicza] W czwartek 6 lipca w dąbrowskim Parku Hallera Fundacja Godne Życie rozpoczęła cykl wakacyjnych Olimpiad Sportów Niecodziennych. Prawdziwa eksplozja aktywności cieszyła się dużym zainteresowaniem. Kolejne odsłony OSN odbędą się 13 lipca o godz. 10.00 w Parku Hallera i 20 lipca o godz. 10.00 w Parku Śródmiejskim przy CH Pogoria. Udział w atrakcjach jest bezpłatny.   Na uczestników Olimpiady Sportów Niecodziennych czekało mnóstwo atrakcji. Nietypowe konkurencje sportowe, wesoła rywalizacja, interesujące warsztaty oraz nagrody. Dzieci mogły zmierzyć się w nietypowych konkurencjach tj. przesypywanie piasku łyżeczką do herbaty, budowa wieży z klocków, przeciąganie liny, mega szachy, bieg w workach, boule i ulubionej zabawie czyli przerzucaniu na ręcznikach balonu wypełnionego wodą. Najlepsi zawodnicy otrzymali nagrody. Dodatkowymi atrakcjami były warsztaty malarstwa sztalugowego, jazda na konikach, pokaz mega baniek oraz gry i zabawy logiczne. Ogromnym zainteresowaniem cieszyło się malowanie twarzy.   Nie była to ostatnia tego lata możliwość wzięcia udziału w niezwykłych konkurencjach. Kolejne odsłony Olimpiady Sportów Niecodziennych odbędą się 13 lipca o godz. 10.00 w Parku Hallera i 20 lipca o godz. 10.00 w Parku Śródmiejskim przy CH Pogoria.   Partnerem wydarzenia jest Stowarzyszenie Odkrywamy Talenty. Projekt współfinansowany jest ze środków Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Górniczej. Marta Bukowska  
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

PRACA

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl