Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Gala XV edycji Międzynarodowego Konkursu Plastycznego „Inne Spojrzenie”

dodane 18.05.2017
[Sosnowiec] W piątek 26 maja, o godz 17.00, w Wyższej Szkole Humanitas odbędzie się uroczystość podsumowania XV edycji Międzynarodowego Konkursu Plastycznego „Inne Spojrzenie” Sosnowcu pod honorowymi patronatami: Ministra Edukacji Narodowej, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, prezydenta Sosnowca Arkadiusza Chęcińskiego, Stowarzyszenia Polski Komitet Narodowy UNICEF oraz Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Konkurs organizowany jest od 2002 roku przez Ognisko Pracy Pozaszkolnej nr 1. Co roku na konkurs napływa kilka tysięcy prac, będących artystyczną realizacją tematu przewodniego. Najważniejszym sukcesem projektu jest jednak zaangażowanie młodych zdolnych ludzi, pochodzących z różnych środowisk i kręgów kulturowych, do twórczej refleksji nad otaczającym ich światem i dialogu o wspólnych wartościach. Jest nie tylko ogromnym wsparciem dla utalentowanych dzieci i młodzieży, ale służy też celom charytatywnym, bowiem nadeslane do organizatora prace przekazywane są na cel charytatywny. Temat przewodni tegorocznej edycji to „Barwy dzieciństwa”. Na konkurs nadesłano łącznie 3490 prac z całej Polski oraz 14 państw: Chin, Bułgarii, Litwy, Węgier, Łotwy, Cypru, Bahrajnu, Czech, Rumuni, Indonezji, Ukrainy, Białorusi, Rosji i Kazachstanu. Młodych artystów w dwóch kategoriach wiekowych: dziecięcej i młodzieżowej, oceniało jury złożone z artystów plastyków w składzie: Mariusz Wnukowski - przewodniczący, Marta Lachor-Winiarska i Iwona Walas. Laureatem nagrody GRAND PRIX w tym roku jest piętnastoletni Domini Czarnecki z Zabrza. Jury przyznało również Nagrodę Dyrektora, Nagrodę Przewodniczącego Jury , 51 nagród oraz 141 wyróżnień.   Tradycyjnie nagrodzone i wyróżnione prace prezentowane będą podczas wystawy pokonkursowej. (s)

Staszic świętował urodziny Jana Kiepury

dodane 16.05.2017
[Sosnowiec] Jan Kiepura, najsłynniejszy absolwent IV Liceum Ogólnokształcącego im. St. Staszica w Sosnowcu, obchodziłby w miniony piątek 115. rocznicę urodzin. Z tej okazji nauczyciele, pracownicy, absolwenci, uczniowie  i przyjaciele szkoły zorganizowali koncert „Od opery do swingu i popu”, który odbył się w sali koncertowej  sosnowieckiego Zespołu Szkół Muzycznych. Sosnowiecki Staszic znany jest z wybitnych absolwentów, m.in.: naukowców, biznesmanów, lekarzy i prawników. Jak się okazuje, jest też kolebką artystów, którzy odnoszą sukcesy na całym świecie. – Zawsze cenimy oryginalne osobowości. Uczniów traktujemy podmiotowo i wiemy, że mają różne pasje, które, jako szkoła, pragniemy rozwijać. Cieszymy się, że talent naszych wychowanków idzie w parze z sukcesami edukacyjnymi – mówi Grzegorz Walotek, dyrektor IV LO w Sosnowcu. Podczas koncertu zabrzmiała muzyka, przy której dorostał Jan Kiepura oraz ta późniejsza, która otaczała go, kiedy mieszkał już za granicą. Nie zabrakło szalonych klimatów lat dwudziestych, trzydziestych, czterdziestych, pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Zaproszeni artyści zaprezentowali utwory dowcipne, rozrykowe, chociaż zabrzmiało też kilka klasycznych akordów. W świat muzyki klasycznej wprowadzili publiczność smyczkowe trio w składzie: Michalina Żurawska, Zuzanna Łyko i Aleksandra Sadziak oraz Oskar Strumiński, Wiktoria Kukla, Jowita Jasińską i Magdalena Mucha. W wykonaniu muzyków publiczność usłyszała „Libertango” Astora Piazzolli oraz „Czardasz” Vittorio Montiego, „Korale”, Stanisława Moniuszki, „Sried szumnowo bała” Piotra Czajkowskiego, „Piosnkę litewską” Fryderyka Chopina oraz „Zosię” Stanisława Niewiadomskiego. Na scenie swoje muzyczne show zaprezentował Krzysztof Korzeniowski, aktor Teatru Zagłębia przy akompaniamencie Darusza Szwedy, pianisty. W klimat lat 30-tych wprowadziła Agnieszka Nowakowska, która zaśpiewała „Kiedy będziesz zakochany oraz „Zatańczmy jeszcze ten raz”. Wokalistce towarzyszli zaprzyjaźnieni tancerze: Ola Michalak oraz Kacper Wejder i Łucja Tkaczyk. – Absolwenci Staszica zaskakują nas swoimi zawodowymi wyborami, bowiem na scenie gościliśmy także Katarzynę Bańkę, wykładowczynię języka chińskiego na Uniwersytecie Śląskim i Ekonomicznym, która wykonała m.in. musicalowe przeboje, do których Agata Zamarlik, nasza uczennica, zatańczyła step. Wspaniały, francuski klimat zaserwowała nam Anna Głuc, absolwentka Sorbony, która zmierzyła się z legendarnymi utworami Edith Piaf i Charlesa Aznavoura. Cieszymy się, że nasi absolwenci mają oryginalne profesje albo wyjeżdzają na zagranicze uczelnie, gdyż swoimi karierami udowadniają, że Staszic naprawdę stawia na jakość i kreatywność – przekonuje Walotek. O swingowy klimat zdbali Mateusz Orkisz, klarnecista oraz Robert Szewczuk, pianista którzy zagrali m.in. jeden z największych przebojów Benny’ego Goodmana „Sing, Sing, sing”. Emilia Głowa, Wiktoria Kubicka oraz Magłorzata Szczepek dzięki swoim wykonaniom światowych klasuków muzyki rozrykowej wprowadziły gości w atmosferę lat 40-tych. Z podziwiem spotkał się również występ Sawy Bańki, która mimo trwających egzaminów maturalnych, zadązyła przygotować się nie tylko edukacyjnie, ale też artystycznie. Wokalistom towarzyły układy taneczne, które zaprezentowali Patrycja i Piotr Trząscy, Michał Miler i Wiktoria Wychowałek oraz solista Kamil Suwart. Uroczystość  poprowadziła Emilia Stachurska, znana m.in. z seriali: „Niania” oraz „Julia” wraz z Michałem Domagałą. – Jestem wdzięczny wszystkim zaangażowanym w dzisiejsze swiętowanie. Pragnę podziękować nauczycielom, uczniom, absolwentom i przyjaciołom naszego „Staszica”. Jestem przekonany, że zorganizujemy wspólnie jeszcze wiele tak prestiżowych przedsięwzięć. Myślę, że Jan Kiepura byłby dumny ze swoich młodszych kolegów – podkreśla Grzegorz Walotek. (KB) Foto:Jakub Lasota  

120 – lecie Teatr Zagłębia świętuje u Schoena

dodane 16.05.2017
[Sosnowiec] Jubileusz 120-lecia Teatru Zagłębia jest tematem nowej wystawy w sosnowieckim Muzeum w Pałacu Schoena. „Ptaszarnia z ulicy Teatralnej” zostanie uroczyście otwarta w najbliższy czwartek, 18 maja o godz. 18.00. Dlaczego „ptaszarnia”? Jak wyjaśnia Anna Makarska, kurator wystawy, to miejsce, w którym ptaki w niezwykłym spektaklu ukazują całą swoją cudowność.   – Przepełniona wszystkimi dźwiękami zdobnego świata, staje się przestrzenią magiczną i oniryczną, miejscem lepszym, choć ulotnym, gdzie każdy ptasi aktor, tajemniczo trzepocząc skrzydłami, przyciąga uwagę, chcąc wnieść się w przestworza i zapomnieć o słabościach ograniczającego je świata wolier i ozdobnych klatek, zaś ptaki już w starożytności stały się tytułowymi bohaterami komedii Arystofanesa i do dzisiaj często goszczą na deskach scenicznych, także zagłębiowskich – zaznacza Anna Makarska.   Sędziwe urodziny Teatru Zagłębia stały się okazją do przypomnienia dziejów tej jednej z najważniejszych w mieście i regionie instytucji kultury, która rozpoczęła działalność zanim Sosnowiec formalnie stał się miastem. Powstanie stałej sceny teatralnej w prężnie rozwijającej się pod koniec XIX w. osadzie przemysłowej było wydarzeniem nobilitującym dla tej niewielkiej, przygranicznej miejscowości leżącej na rubieżach Cesarstwa Rosyjskiego. Warto podkreślić, że w tamtym okresie zaledwie sześć miast na ziemiach dawnej Rzeczpospolitej posiadało całkowicie ustabilizowany teatr polski: Warszawa, Kraków, Lwów, Poznań, Lublin i Łódź.   Początki sceny sosnowieckiej wiążą się nierozerwalnie z trudną historią Polski, będącej wówczas pod zaborami – tłumaczy Anna Makarska. – Dlatego instytucja ta miała ściśle sprecyzowaną ideologię. Polski repertuar oparty na rodzimej literaturze, realizowany w latach walki o przynależność narodową, był nie tylko ważny dla lokalnej społeczności, ale też silnie oddziaływał na ludność dwu zaborów: rosyjskiego i pruskiego. Jednocześnie trudna sytuacja polityczna na pograniczu Zagłębia i Śląska, rewolucja robotnicza 1905 r. i zbliżająca się I wojna światowa odbiły się negatywnie na kondycji teatru. Równie trudne zadanie pełnienia roli kulturotwórczej przypadło scenie sosnowieckiej w okresie dwudziestolecia międzywojennego, co podkreśla w swojej pracy „Dwadzieścia sezonów teatru sosnowieckiego 1919-39” Władysław Jacek Żywot: „Jednakże w swoim regionie w istniejących warunkach placówka służyła jak mogła potrzebie chwili, odpowiadając specjalnym programem na sytuację polityczną na Śląsku w dobie powstań, dając zapomnienie w najcięższych latach kryzysu, krzepiąc przed zbliżającą się zawieruchą wojenną...” – przypomina kurator wystawy.   Po trudnym okresie stagnacji w czasie II wojny światowej Teatr Miejski wznowił działalność 18 lutego 1945, ale już w sierpniu 1948 r. połączono go na siedem lat ze sceną katowicką. Nowy rozdział jego dziejów rozpoczął się w lipcu 1955 r. pod nazwą Państwowy Teatr Zagłębia, który z sukcesami działa do dnia dzisiejszego, oferując publiczności ciekawy, zróżnicowany repertuar, od wielu lat doceniany przez widzów i nagradzany na konkursach i przeglądach.   Obszerna wystawa, zajmująca wszystkie osiem sal pierwszego piętra Pałacu Schoena, prezentuje unikalne pamiątki związane z najstarszymi dziejami Teatru Zagłębia oraz dorobek artystyczny tej zasłużonej miejskiej instytucji. Wśród materiałów archiwalnych znajdują się m.in. afisze teatralne z początku XX w., fotografie z przedstawień oraz pisma i protokoły z podpisami poszczególnych dyrektorów z okresu międzywojennego. Liczne zdjęcia ze spektakli, programy teatralne, projekty kostiumów i scenografii oraz kostiumy z lat 1956-1990 są cennym świadectwem pracy wybitnych reżyserów, aktorów i scenografów sosnowieckiej sceny. Ekspozycja nawiązuje również do artystycznej działalności Tadeusza Kantora, zwracając uwagę na jego powiązania z Sosnowcem poprzez koligacje rodzinne, gdyż był synem znanego regionalisty Mariana Kantora-Mirskiego.   Na współczesną część wystawy składają się m.in. fotografie autorstwa Macieja Stobierskiego, Jerzego Łakomskiego i Jerzego Chrapki, będące świadectwem ostatnich pięciu lat działalności teatru. Przypominają zwłaszcza o ważniejszych realizacjach scenicznych, za które zespół zdobył liczne nagrody na międzynarodowych i ogólnopolskich festiwalach, jak np. spektakle w reżyserii Remigiusza Brzyka: „Korzeniec”, zrealizowany na podstawie powieści Zbigniewa Białasa (Złota Maska – spektakl roku) oraz „Koń, kobieta i kanarek” (Laur Konrada – festiwal Interpretacje)) z tekstem Tomasza Śpiewaka. Wernisaż stanie się ponadto okazją do spotkania i porozmawiania z aktorami. Wystawa, której towarzyszy okolicznościowa publikacja, będzie czynna od 18 maja do 13 sierpnia 2017 r.   Także muzealną „Noc z Melpomeną” w Pałacu Schoena, która tradycyjnie odbędzie się w sobotę, 20 maja w godzinach 17.00 – 24.00, poświęcono 120 urodzinom Teatru Zagłębia. Muzealnicy zapraszają najmłodszych o godz. 17.00 na spotkanie z ulubionymi postaciami scenicznymi zatytułowane „Teatralnie/Bajkowo”, o 18.00 rozpoczną się warsztaty plastyczne dla dzieci „Kartonowa scenografia”. O godz. 19.00 będzie można uczestniczyć w „Metamorfozach”, czyli wizycie w teatralnej garderobie, od 20.30 do 22.00 będziemy oklaskiwać „Gwiazdozbiór” – wystąpią Agnieszka Bałaga-Okońska, Edyta Ostojak, Wojciech Leśniak i inni aktorzy TZ w niezapomnianych monologach scenicznych. Goście sobotniej Nocy Muzeów będą, jak co roku, podziwiać stylowe wnętrza pałacyku przy ul. Chemicznej zwiedzając ekspozycję „Ptaszarnia z ulicy Teatralnej”, a także o godz. 22.00 i 23.00 biorąc udział w kuratorskim oprowadzaniu po wystawie. Zaplanowano ponadto atrakcje na terenie pałacowego parku. Wstęp wolny.     Teresa Stokłosa

Zwariowana premiera – na żywo i bez scenariusza

dodane 15.05.2017
[Sosnowiec] Szalony spektakl, który powstanie na żywo, bez prób i żadnego scenariusza, nigdy się nie powtórzy, a publiczność zdecyduje o jego przebiegu. Teatr Zagłębia zaprasza 14 czerwca na przedstawienie, które będzie efektem warsztatów impro z duetem Sufin/Młynarski – założycielami Teatru Improwizowanego Klancyk i Klubu Komediowego.   Impro, czyli improwizacja fabularna, to technika, która pozwala tworzyć każdego wieczoru na oczach publiczności zupełnie nowy spektakl. Aktorzy nie mają żadnego scenariusza, sami tworzą go na żywo i reżyserują widowisko, czerpiąc inspirację z działania partnera, obserwacji otoczenia czy reakcji widzów, np. z wykrzykiwanych przez nich haseł-skojarzeń.   Warsztaty, w których od maja biorą udział aktorzy Teatru Zagłębia, prowadzą Michał Sufin i Bartosz Młynarski - założyciele Klancyka i Klubu Komediowego w Warszawie i instruktorzy w Szkole Impro. O tym, co ta technika daje aktorowi opowiada Bartosz Młynarski: - To podróż, która nigdy się nie nudzi i uczy wzbudzania ciągłej ciekawości drugą osobą i jej pomysłami. Impro wtedy daje to dziwne poczucie radości i jednoczesny żal, że to już się skończyło i trudno to będzie powtórzyć- trochę jak w życiu.   14 czerwca w pierwszej części pokazu Sufin i Młynarski wystąpią na scenie razem z aktorami, w drugiej we dwójkę. Spektakl rozpocznie się o 19:00. Bilety kosztują 20 zł. Kolejne – za każdym razem inne – impro-spektakle pojawią się w repertuarze w nowym sezonie. Wystąpią w nich aktorzy Teatru Zagłębia i Klancyka.   Na zdjęciu: Warsztaty impro prowadzone przez Bartosza Młynarskiego, mat. Szkoła Impro.   (s)
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl