Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Studenci uczyli się od Tomasza Kammela

dodane 14.05.2013
[Sosnowiec] Metoda Colombo w wystąpieniach publicznych, sztuka przygotowywania pomocnej prezentacji multimedialnej, czy skuteczne radzenie sobie z audytorium. Te i wiele innych zagadnień podczas wczorajszego wykładu w Wyższej Szkole Humanitas poruszył znany dziennikarz i prezenter telewizyjny Tomasz Kammel. W zajęciach mogli uczestniczyć nie tylko studenci WSH, którzy regularnie spotykają się z popularnym redaktorem, ale także wszyscy chętni, którzy chcieli poznać Tomasza Kammela osobiście. „Podstawy autoprezentacji i wystąpień publicznych” – pod takim hasłem Tomasz Kammel poprowadził wczoraj trzygodzinny wykład i warsztaty dla studentów dziennikarstwa WSH oraz wszystkich chętnych, którzy pragnęli poznać tajniki niełatwej sztuki radzenia sobie w obecności licznego audytorium. Uczestnicy zajęć otrzymali szereg rad dotyczących między innymi tego w jaki sposób przemawiać do publiczności, aby zyskać sobie przychylność słuchaczy, jak radzić sobie ze stresem w sytuacjach kryzysowych oraz jak skutecznie walczyć z tremą. Podczas warsztatów nie zabrakło także możliwości wypytania Tomasza Kammela o tajniki jego pracy zawodowej oraz świat mediów od kuchni.   - Niewątpliwą zaletą i największym atutem wykładów takich jak te z Tomaszem Kammelem, jest fakt, iż studenci mogą spotkać się z praktykami, którzy jak nikt inny mogą podzielić się z nimi bardzo przydatną wiedzą. Wpisuje się to w strategię naszej uczelni, która duży nacisk kładzie na kontakt swoich studentów z praktyką zawodową. Dodatkową frajdą jest z pewnością możliwość obcowania ze znanymi osobistościami ze świata telewizji – tłumaczy Milena Paciorak z działu promocji WSH. Tomasz Kammel to dziennikarz, prezenter telewizyjny i trener. Swoja karierę rozpoczął w Muzycznym Radiu w Jeleniej Górze lecz największy rozgłos i sympatię  przyniósł mu program rozrywkowy „Randka w ciemno”. Od 2005 roku jest wykładowcą metodyki dziennikarstwa telewizyjnego oraz autoprezentacji i wystąpień publicznych w Instytucie Dziennikarstwa Wyższej Szkoły Humanitas.   (IK)  

Trwa zwycięska passa

dodane 13.05.2013
[Sosnowiec] Piłkarze Zagłębia znów wygrywają. Po środowym zwycięstwie nad Górnikiem Wałbrzych w sobotę sosnowiczanie pokonali na wyjeździe Raków Częstochowa 2:1. To trzecia z rzędu wygrana ekipy Mirosława Kmiecia i zarazem dziewiąty mecz bez porażki tej wiosny.   Dzięki tej wygranej nasz zespół dobił się do ścisłej czołówki. Do miejsca gwarantującego awans wciąż jednak droga daleka, konkretnie ośmiopunktowa.  Pod Jasną Górą Zagłębie rozpoczęło od mocnego uderzenia , bo już po piętnastu minutach było 2:0. Najpierw centrę Łukasza Grube z rzutu rożnego wykończył celną główką Tomasz Szatan, dla którego było to już 7 trafienie w sezonie. Pomocnik sosnowiczan zrównał się w ilości zdobytych goli z byłym już piłkarzem Zagłębia Marcinem Lachowskim. – Wzrostem nie imponuję, ale przy stałych fragmentach jakoś udaje mi się przechytrzyć wyższych rywali. Na tej pozycji, na której występuję, na pewno o bramki jest łatwiej choć akurat przy stałych fragmentach to nie ma znaczenia – powiedział Szatan. W 20 minucie było już 2:0. W polu karnym sfaulowany został Szatan, a jedenastkę na bramkę zamienił Rafał Jankowski.   Miejscowych stać było tylko na trafienie autorstwa Rafała Czerwińskiego w 57 minucie gry. - Graliśmy dzisiaj z bardzo dobrą drużyną, dlatego cieszymy się ze zwycięstwa 2:1, jest to nasz sukces. Raków po rundzie jesiennej był bardzo wysoko i miał swoje plany. Są tutaj ludzie, którzy uczciwie pracują, na swój dorobek, na swój sukces. Może teraz znaleźli się w chwilowym kryzysie, ale ja im kibicuję, właśnie za tę uczciwą pracę, gdyż tutaj od zera budują ten klub. Zwycięstwo nas cieszy, gdyż rywal był zdeterminowany, by wygrać. Gdy strzeliliśmy drugą bramkę, to gospodarze przejęli inicjatywę, a my swoją grą utrzymaliśmy prowadzenie 2:0 i dążyliśmy do zdobycia kolejnego gola. Nie będę licytował się na sytuacje, bo to nikomu nic nie daje. Osobiście patrzę tylko na to, co my strzeliliśmy i co rywale zdobyli. Cieszę się również z tego, że ludzie, którzy jeżdżą za nami,  mogą cieszyć się ze zwycięstw, mogą być dumni z drużyny i naszej gry. Ja jako trener i kibic klubu również się cieszę, gdyż kibicuję Zagłębiu od 1986 roku – podsumował wyjazdowy bój trener Mirosław Kmieć. Już w środę kolejny mecz sosnowiczan. W zaległym starciu nasza drużyna zmierzy się z Rozwojem Katowice.   (KP)   Raków Częstochowa – Zagłębia Sosnowiec 1:2 (0:2) Bramki: 0:1 Szatan 9.,  0:2 Jankowski 15., 1:2 Czerwiński 57. Zagłębie: Kudła – Sierczyński, Jarczyk, Ninkovic, Pajączkowski (70. Marek) – Ryndak (67.Cyganek), Matusiak, Grube, Tylec (90. Malara), Szatan – Jankowski (90. Domański).   Foto: Piłkarze Zagłębia mają powody do radości. Już od 9 spotkań sosnowiczanie są w lidze niepokonani.

UKS Huragan w krajowej czołówce

dodane 12.05.2013
[Sosnowiec] Drużyna juniorów sekcji tenisa stołowego UKS Huragan Sosnowiec swoimi wynikami podczas Mistrzostw Polski Juniorów odbywających się od 9 do 12 maja w Krakowie, potwierdziła przynależność do krajowej czołówki.   Zawodnicy w składzie: Szymon Twardowski, Jan Szymczyk i Szydło Aleksander po wywalczeniu tytułu Mistrzostw Śląska (Łaziska Górne) i zwycięstwie w Półfinałach Ogólnopolskich (Nysa) ostatecznie wywalczyli 9 miejsce w Polsce. Należy dodać, że Szymczyk i Twardowski dopiero w tym sezonie weszli do kategorii juniorów i występować w niej będą przez kolejne dwa lata. Indywidualnie Jan Szymczyk sprawił największą niespodziankę zawodów i wyeliminował jednego z głównych pretendentów do tytułu mistrzowskiego, rozstawionego w zawodach z nr 2, Michała Bańkosza z Wrocławia i ostatecznie zajął 5 lokatę. W deblu Jan Szymczyk także uplasował się na piątej pozycji grając w parze z Tomaszem Tomaszukiem (Pogoń Siedlce).   Podczas zawodów prowadzona była kontrola rakietek zawodników pod kątem używania niedozwolonych substancji klejowych i tuningowych. Kilku zawodników zostało zdyskwalifikowanych. Wszystkie badania sprzętowe sosnowiczanie przeszli pozytywnie. Kierownikiem śląskiej ekipy i trenerem sosnowieckich zawodników był Stanisław Szydło. Tytuły Indywidualnych Mistrzów Polski Juniorów wywalczyli Natalia Bajor z Wrocławia i Jakub Dyjas z Torunia. Szczegółowe wyniki można prześledzić na www.wr.pzts.pl.   (s)    

Dyskutowali o lewicy w Zagłębiu

dodane 10.05.2013
[Sosnowiec] Zakończyła się konferencja naukowa pt. „Lewica w Zagłębiu Dąbrowskim” przygotowana przez Federację Młodych Socjaldemokratów w Sosnowcu. Spotkanie było współorganizowane przez stowarzyszenie „Kuźnica” i dobyło się w Wyższej Szkole Humanitas. Uczestnicy dyskutowali m.in. o roli lewicy w transformacji ustrojowej Zagłębia Dąbrowskiego, o historii lewicy w regionie i o przyszłości ruchu socjaldemokratycznego.   - Gdy padła propozycja zorganizowania tej konferencji w murach Wyższej Szkoły Humanitas, zastanawialiśmy się, czy tego typu wydarzenie nie będzie naruszeniem neutralności politycznej uczelni. Uznaliśmy, że nie, gdyż tradycje lewicowe są elementem zagłębiowskiej tożsamości i trudno dyskutować o regionie i jego specyfice  bez odwoływania się do historii i współczesności lewicy. Nie byłoby Zagłębia Dąbrowskiego z jego historią, z jego tradycjami, z jego specyfiką społeczną, gdyby nie lewicowe korzenie regionu, zwłaszcza spod znaku niepodległościowego PPS – mówił podczas otwarcia konferencji prorektor Wyższej Szkoły Humanitas, dr Michał Kaczmarczyk. Rangę dzisiejszych obrad podkreślił Bogusław Kabała ze stowarzyszenia „Kuźnica”. - Myślę, że na taką skalę temat lewicowości regionu nie był w Zagłębiu poruszany. Badań poświęconych Zagłębiu Dąbrowskiemu nie ma zbyt wiele, dlatego tym bardziej cenna jest ta konferencja. Pamiętajmy, że Zagłębie to nasza ziemia i warto o niej dyskutować.   Zapotrzebowanie na tego typu inicjatywy podkreślił organizator spotkania, sosnowiecki radny z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Wojciech Nitwinko. - Od 12 lat jestem związany z lewicą. Brakuje mi rzetelnej dyskusji na temat tego środowiska politycznego. Wśród mieszkańców brak wiedzy na ten lewicy i lewicowości w wymiarze społecznym, gospodarczym, politologicznym czy historycznym. I nie chodzi mi o spory i jałowe dyskusje, bo tych jest pod dostatkiem, tylko o rzetelną, naukową debatę. Cieszę się, że udało się to zrealizować.   O historii ruchu lewicowego w Zagłębiu Dąbrowskim mówił prof. Zygmunt Woźniczka, który często odnosił się także do obecnej sytuacji społeczno – politycznej w województwie śląskim. - Dzisiejsze odradzanie się nacji śląskiej jest budowane przeciwko komuś. Kiedyś Ślązacy budowali swoją tożsamość w oparciu o współpracę. Dzisiaj jest inaczej. Kłopoty z przyszłością Muzeum  Śląskiego mogą oznaczać problemy z integracją województwa śląskiego. Warto się temu przyglądać i na to uważać. Należy badać i popularyzować historię poszczególnych regionów. RAŚ przekonuje o tym, że Polska zabrała Ślązakom autonomię. To nieprawda! Polska dała Ślązakom autonomię, a zabrali ją Niemcy. Takie fakty należy podkreślać, aby następne pokolenia miały jasny obraz sytuacji – przekonywał prof. Zygmunt Woźniczka.   W trakcie obrad głos zabrał także eurodeputowany, profesor Bogusław Liberadzki, Kierownik Katedry Transportu Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, minister transportu i gospodarki morskiej w latach 1993 – 1997.  - Bardzo dobrze, że debata odbywa się w murach uczelni wyższej. Sam zawodowo zajmuję się nauką i rozumiem jak bardzo są potrzebne dyskusje o tożsamości politycznej w ośrodkach akademickich, a nie tylko w salach plenarnych.  Dzisiejsze rozumienie lewicy to przede wszystkim wrażliwość na aspekty społeczne. Teraz ważny jest Produkt Krajowy Brutto, rynek, wskaźniki i kolejne zobowiązania jednostki wobec gospodarki i państwa. Obecne wydarzenia w całej Europie pokazują, że to nie człowiek służy gospodarce, ale gospodarka powinna służyć człowiekowi. Dzisiejszy kryzys gospodarczy dobitnie to pokazuje. Obecnie nikt sobie nie ufa. Banki nie ufają regulatorom, regulatorzy nie ufają bankom. Ma to swoje przełożenie na sytuację społeczną w Polsce i Europe. Europa jest obecnie przestrzenią braku wzajemnego zaufania. To efekt deficytu czynnika ludzkiego w polityce i gospodarce. Lewica musi to naprawić - przekonywał profesor Liberadzki.   O tym, czym jest lewicowy charakter w rządzeniu miastem, mówił prezydent Sosnowca, Kazimierz Górki. - Dzisiejsza polityka ekonomiczna państwa powoduje znaczne oszczędności na samorządach. Budżet Polski maleje i w naszym kraju trzeba dokonywać cięć. Na gminach i powiatach najłatwiej oszczędzać. To oczywiście odbija się na komforcie życia mieszkańców. Mówi się dużo o dotacjach unijnych. Należy jednak pamiętać o porównywaniu wysokości składek z dotacjami. One nie zawsze nawet się wyrównują. Często bilansują się niekorzystnie dla rzekomych unijnych beneficjentów. Nie jest tak, że pieniądze unijne zawsze są darowane.  Dobrym przykładem jest Wrocław, który musiał się głęboko zapożyczyć. Obecnie spłaca 200 mln zł samych odsetek od kredytów rocznie. O tego typu dysproporcjach ekonomicznych się nie mówi - argumentował Górski.   Prezydent Sosnowca odniósł się także do kłopotów związanych z rozdziałem środków przez samorząd wojewódzki. - W przypadku Sosnowca dochodzi jeszcze problem - dysproporcji podziału środków. Już dziś wiemy, że na Muzeum Zagłębia nie będzie dotacji wojewódzkich. A na inne cele za Brynicą pieniądze się znajdą. Lewicowość jest potrzebna przede wszystkim dla ludzi. Nikt za nas w regionie nie zajmie się szpitalami, miejscami pracy czy drogami. Udało nam się wyremontować domy opieki społecznej. Można było wybudować chodniki albo wyremontować drogę, ale lewicowość to właśnie takie rozłożenie środków. Lewicowość to także świadomy, pro-obywatelski wybór inwestycji. Może powinno się budować w centrum miasta, by wszyscy widzieli nowe budynki. Ale lewicowość podpowiada inne rozwiązania - każe inwestować w biedniejszych i oddalonych od centrum dzielnicach naszego . Tam są potrzebne inwestycje, by ożywić wspólnoty lokalne. Rządzić gminą trzeba tak, by pomagać ludziom. I to jest właśnie lewicowe prowadzenie samorządu – mówił prezydent Górski.   Przemysław Ruta  

Zmieleni.pl w Sosnowcu

dodane 10.05.2013
[Sosnowiec] W sobotę 11 maja w godzinach od 9.00 do 16.00 koło pomnika Jana Kiepury w centrum Sosnowca ruch obywatelski Zmieleni.pl organizuje akcję zbierania podpisów pod referendum ogólnokrajowym za zmianą ordynacji wyborczej i wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu RP. Aby móc złożyć wniosek o referendum niezbędne jest zebranie 500 tys. podpisów. - Poprzyj naszą akcję i podpisz listę poparcia – apeluje Mateusz Wiatr, koordynator akcji Zmieleni.pl w Sosnowcu.   Celem ruchu obywatelskiego Zmieleni.pl jest zmiana sposobu wyłaniania posłów do Sejmu RP. Ma temu służyć akcja zbierania podpisów pod wnioskiem o ogólnokrajowe referendum w sprawie zmiany ordynacji wyborczej. Ruch zainaugurował ją 23 października 2012 roku we Wrocławiu. Pierwsze podpisy złożyli wtedy prof. Jerzy Przystawa, naukowiec i twórca Ruchu Obywatelskiego na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, Paweł Kukiz, współinicjator akcji Zmieleni.pl oraz Wojciech Kaźmierczak, prezes Stowarzyszenia na rzecz zmiany systemu wyborczego „Jednomandatowe Okręgi Wyborcze”.   Od tego czasu w całej Polsce powstały zorganizowane grupy, mające na celu przeprowadzenie jak najszerszej akcji zbierania podpisów na listach. W inicjatywę włączyły się organizacje i osoby prywatne. Została też uruchomiona strona internetowa www.zmieleni.pl , gdzie można dowiedzieć się o przebiegu akcji, pobrać formularze do zbierania podpisów i udzielić poparcia dla jednomandatowych okręgów wyborczych. Ruch Zmieleni.pl uważa, że obowiązująca obecnie ordynacja nie zachęca wybranych posłów do lojalności wobec wyborców, co stanowi istotny mankament w kształtowaniu demokracji w Polsce.  - Postulujemy wprowadzenie ordynacji wyborczej na wzór brytyjski. Chcemy, aby skład Sejmu stanowili tylko zwycięzcy swoich okręgów, których powinno być 460. Ta zmiana jakościowo przeobrazi naszą scenę polityczną i sprawi, że to naprawdę wyborcy będą decydować o kształcie polskiego parlamentu – argumentują inicjatorzy ogólnopolskiej akcji.   Dlaczego jednomandatowe okręgi uzdrowią scenę polityczną? Bo przywracają odpowiedzialność osobistą posła przed wyborcami w jego okręgu. W małym jednomandatowym okręgu wyborczym poseł będzie podlegał nieustannej, skrupulatnej kontroli wyborców – podkreślają Zmieleni.pl. Kolejne korzyści to większa możliwość  odwołania posła, gdy nie będzie on realizować programu, który pomógł mu zdobyć mandat. A przede wszystkim o tym, kto zostanie posłem, decydują przy jednomandatowych okręgach faktycznie obywatele a nie wodzowie partii. Nowy system oznacza bowiem wybory w małych okręgach, a więc daje szanse ludziom, którzy sprawdzili się lokalnie.   (red)

Sosnowiczanki blisko medalu Mistrzostw Świata

dodane 10.05.2013
[Sosnowiec] Znakomity start szablistek TMS Zagłębie podczas mistrzostw świata juniorek i kadetek, które odbyły się w Chorwacji. Karolina Walczak, Angelika Wątor, Kinga Dróżdż oraz Pamela Warszawska tworząc skład reprezentacji Polski zajęły w turnieju drużynowym czwarte miejsce.   Sosnowiczanki udział  w turnieju rozpoczęły od starcia z ekipą Australii. – To była gładka wygrana 45:14. Potem przyszła część główna zawodów. Reprezentacja Polski w fazie pucharowej rozstawiona była dopiero z numerem 13 i nie należała do faworytów w swoich pojedynkach. Może właśnie to sprawiło, że bardzo ambitnie i z niezwykłą determinacją angażowały się w każde starcie – mówi trener sosnowieckiego TMS Zagłębie Andrzej Bil.   Pierwszym rywalem w fazie finałowej były Włoszki. – Prowadzenie w tym pojedynku zmieniało się jak w kalejdoskopie. Do ostatniej walki Karolina wychodziła prowadząc 40:35. Trochę błędów, chwila nieuwagi i walka osiągnęła stan 44:44. Na szczęście ostatnie trafienie zadała nasza zawodniczka i reprezentacja awansowała do ćwierćfinału – relacjonował Bil.   W starciu o półfinał  Polki zmierzyły się z Węgierkami. - Skład przeciwniczek przytłoczyłby niejednego rywala, gdyż są to aktualne mistrzynie Europy w drużynie, a dwie z nich to także medalistki ME indywidualnie. Jednak nasze zawodniczki nie ugięły się i od początku utrzymywały nieznaczną przewagę, ostatecznie wygrywając ten pojedynek 45:41 – kontynuował Bil.   Oba te starcia kosztowały nasze zawodniczki sporo sił i mimo ogromnej determinacji w półfinale górą były zawodniczki USA, które wygrały 45:40. W tej sytuacji naszym dziewczętom pozostała walka o brąz. Tym razem naprzeciw stanęły Ukrainki. - Tutaj było już niestety bardzo wyraźnie widać trudy całego turnieju. Brakowało już sił i w konsekwencji koncepcji na poszczególne akcje. Ukrainki bezwzględnie wykorzystały swoją szansę i wygrały pewnie 45:29. Ostatecznie nasza drużyna zajęła czwarte miejsce. Wynik ten należy uznać za bardzo dobry, choć na pewno po wygranych z Włoszkami i Węgierkami apetyty były jeszcze większe. Ten start na pewno podziała na sosnowiczanki mobilizująco, gdyż udowodniły w nim, że są w stanie walczyć i wygrywać z każdym – dodał na zakończenie Bil.   (KP)

Intermuza 2013. Zgłoszenia do jutra!

dodane 09.05.2013
[Sosnowiec] Już jutro, 10 maja, upływa  termin nadsyłania tekstów piosenek na jubileuszową, 10. edycję Europejskiego Integracyjnego Festiwalu Piosenki Dziecięcej INTERMUZA, odbywającego się  pod dyrekcją znakomitego autora tekstów piosenek, a także poety scenarzysty i autora musicali, sosnowiczanina, Jacka Cygana. Nagroda główna tegorocznego Festiwalu to 3 tys. złotych.   Eliminacje do samego Festiwalu odbędą  się w dwóch etapach, a prezentacje będą oceniane w dwóch kategoriach wiekowych: 7-10 lat oraz 11-13 lat. Oprócz tradycyjnego konkursu piosenki dziecięcej, w tym roku po raz kolejny organizatorzy otwierają przestrzeń dla osób z zacięciem literackim - w celu poszerzenia oferty oraz edukacji muzycznej zorganizowany zostanie równolegle konkurs na tekst piosenki dla dzieci. Każdy autor może zgłosić maksymalnie dwa oryginalne, nigdzie nie publikowane i nie nagradzane teksty piosenek. Uczestników festiwalowych popisów oraz nadesłane teksty piosenek oceniać będzie jury w składzie: Jacek Cygan – przewodniczący, Anna Mikoś-Kamalska, Katarzyna „Puma” Piasecka, Jacenty Jędrusik oraz Tadeusz Piszek.   Koncert galowy odbędzie się po przesłuchaniach finałowych 18 maja, z udziałem laureatów tegorocznego festiwalu, laureatów lat poprzednich oraz gwiazd wieczoru: Ewy Farnej (laureatki pierwszego miejsca Festiwalu INTERMUZA 2005) Jacka Cygana oraz Beaty Rybotyckiej z zespołem, która będzie gościem specjalnym Festiwalu.   (s)  

Zagłębie na piątkę

dodane 09.05.2013
[Sosnowiec] Efektowna wygrana Zagłębia. Sosnowiczanie pewnie pokonali u siebie Górnika Wałbrzych 5:0. Dwie bramki dla naszej drużyny zdobył Łukasz Grube. Po meczu trener gości podał się do dymisji.   Zespół Mirosława Kmiecia od początku ruszył do ataku, a że z łatwością przedostawał się pod pole karne Górnika, to co rusz pod bramką gości dochodziło do spięć. W 11 minucie bliski szczęścia był Joavan Ninkovic, ale z jego uderzeniem golkiper wałbrzyszan jeszcze sobie poradził. Dwie minuty później nie miał już jednak szans. Po dośrodkowaniu Łukasza Grube piłkę głową do bramki wałbrzyszan skierował Wojciech Białek. Defensor sosnowiczan po końcowym gwizdku nie miał jednak zbyt szczęśliwej miny. Pod koniec pierwszej połowy piłkarz doznał urazu kolana. - Wstępne diagnoza lekarza nie jest najlepsza, gdyż skręciłem kolano. Zobaczymy, co pokażą badania. W tej chwili scenariusze są najgorsze, ale zobaczymy – mówił załamany piłkarz, który długo czekał na powrót do pierwszego składu. Teraz znów pewnie czeka go pauza… Wcześniej z boiska musiał zejść także Łukasz Tumicz, który miał problemy z pachwiną.   Po zdobyciu gola Zagłębie poszło za ciosem. Swoje okazje mieli wspomniany Tumicz, a także Dawid Ryndak. Na listę strzelców wpisał się jednak Grube, który sprytną podcinką nie dał szans bramkarzowi gości na skuteczną interwencję. W doliczonym czasie gry sosnowiczanie raz jeszcze pokonali bramkarza Górnika. Udaną akcję prawą stroną boiska przeprowadził Ryndak, który idealnie w tempo zagrał do Huberta Tylca, a ten w pełnym biegu nie dał szans golkiperowi gości na skuteczną interwencję. Podobnie jak w przypadku Grube, było to premierowe trafienie pomocnika Zagłębia w ligowych rozgrywkach w barwach naszego klubu.   Po przerwie nasz zespół nie zwolnił tempa i już w 51 minucie było 4:0. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego uderzał Marcin Sierczyński, na linii strzału pojawił się Grube, który musnął piłkę piętą myląc bramkarza rywali.   Im bliżej końca, tym emocje były już coraz mniejsze. Górnik robił wszystko, aby nie stracić kolejnych bramek, a Zagłębie mimo kilku szans długo nie mogło zdobyć kolejnej bramki. Sztuka ta udała się dopiero w 88 minucie Adrianowi Pajączkowskiemu, który przymierzył z rzutu wolnego. - Cieszy nas to wysokie zwycięstwo na własnym stadionie, w szczególności po tych bezbramkowych remisach, kiedy było trochę publiczności na trybunach. Mieliśmy po tamtych meczach taki wewnętrzny zawód, gdyż nie daliśmy radości z gry kibicom. Gra wtedy nam nie układała się. Teraz te 3 punkty są przekonywujące i pokazują, że wygrane na obcym terenie nie są przypadkowe, bardzo chcieliśmy przekuć to na zwycięstwo na własnym terenie – mówił po spotkaniu strzelec dwóch bramek, Łukasz Grube.   Wart odnotowania jest fakt, że Zagłębie po raz pierwszy od ponad 10 lat wygrało mecz różnicą pięciu bramek. Miało to miejsce 22 marca 2003. Wówczas sosnowiczanie pokonali na wyjeździe Promień Żary w rozgrywkach dawnej III ligi. Z kolei ostatni raz pięć bramek w jednym meczu Zagłębie zdobyło 23 września 2006, kiedy to w meczu dawnej II ligi pokonało na Ludowym Podbeskidzie Bielsko-Biała 5:2.   (KP)   Zagłębie Sosnowiec – Górnik Wałbrzych 5:0 (3:0) 1:0 Białek (13.), 2:0 Grube (32.), 3:0 Tylec (45+3.), 4:0 Grube (52.), 5:0 Pajączkowski (88.)   Zagłębie: Kudła - Ninković, Marek,  Białek (46. Pajączkowski),Sierczyński - Ryndak, Grube, Matusiak, Szatan (52. Cyganek), Tylec (65.Malara) - Tumicz (27.Jankowski)
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl