Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Parkur, nowy terapeuta w ZSS nr 4

dodane 13.11.2014
[Sosnowiec] W Zespole Szkół Specjalnych nr 4 w Sosnowcu konie, uratowane przez Klub Gaja, pomagają dzieciom niepełnosprawnym w rehabilitacji. Od wczoraj, 12 listopada, szkoła uroczyście przywitała nowego konia – Parkura, który dołączy do pracującego z dziećmi Atlantyka.   Parkur jest pięcioletnim, gniadym wałachem rasy huculskiej. Pieszczotliwie nazywany jest „Ogórkiem”. Jest koniem spokojnym, cierpliwym i zrównoważonym, co sprawia, że kwalifikuje się on do pracy w hipoterapii. Aktualnie „Ogórek” jest przygotowywany do roli konia-terapeuty oraz przyzwyczajany do zajęć z dziećmi niepełnosprawnymi. Parkur jest 56. koniem Klubu Gaja, uratowanym m.in. dzięki akcji „Zbieraj makulaturę, ratuj konie”.   W tegorocznej edycji akcji „Zbieraj makulaturę, ratuj konie” prowadzonej w ramach programu Święto Drzewa udało się Klubowi Gaja zebrać 349 ton 420 kg makulatury. W konkursie wzięło udział 126 placówek oświatowych, a także firmy i osoby prywatne. W ciągu 11 lat trwania akcji wspólnie uzbierano ponad 3100 ton makulatury.   Zespół Szkół Specjalnych nr 4 w Sosnowcu to placówka, w której uczą się dzieci niepełnosprawne. Jazda konna jest dla nich niezwykle ważnym elementem rehabilitacji: poprawia koordynację psychomotoryczną, normalizuje napięcie mięśniowe i rozwija poczucie równowagi u osób z zaburzeniami lub uszkodzeniami centralnego układu nerwowego. Kontakt z koniem natomiast buduje poczucie własnej wartości, pomaga przełamywać bariery emocjonalne czy psychiczne oraz ułatwia relacje społeczne. Ponadto zajęcia z końmi nie są postrzegane przez dzieci jako terapia, a jako przyjemna zabawa, która stanowi ważny element motywujący do innych form rehabilitacji. Ze szkołą współpracują więźniowie Zakładu Karnego w Wojkowicach, którzy asystują osobom niepełnosprawnym, zajmują się utrzymaniem porządku w stajni oraz pomagają przy hipoterapii.   Klub Gaja ratuje konie przeznaczone na rzeź, zaniedbane, a także te, którymi właściciele nie mogą się dłużej zajmować. Zwierzęta trafiają m.in. do stowarzyszeń i fundacji zajmujących się hipoterapią oraz gospodarstw, gdzie mają zapewnione dobre warunki i dożywotnią opiekę. Klub Gaja przeznacza pieniądze z akcji „Zbieraj makulaturę, ratuj konie”, ,,Zbieraj kartridże, ratuj konie”, z kampanii „1% podatku” oraz darowizn na ich leczenie, pomoc i ratowanie oraz interwencje.   (s)   Fot.: Arc. Klubu Gaja

Zwycięstwo JAS FBG Sosnowiec w Aleksandrowie Łódzkim

dodane 13.11.2014
[Sosnowiec] Miłą niespodziankę w środowy wieczór sprawiły swoim kibicom koszykarki JAS FBG Sosnowiec pokonując czołowy zespół I ligi UKS Basket Aleksandrów Łódzki 60-51, choć tomiejscowe były faworytem tego spotkania.   Nasze koszykarki po ostatnim dobrym i zwycięskim występie w swojej hali w bojowych nastrojach udały się do Aleksandrowa Łódzkiego na kolejny mecz w ramach VIII kolejki, gdzie zmierzyły się z zespołem, który miał na koncie jedno zwycięstwo więcej od naszych zawodniczek i aspiracje do walki o czołowe lokaty. Mecz zaczął się od prowadzenia miejscowych 4-0 i niecelnych rzutów Kaczor, Kotonowicz i Chaliburdy. Pierwsze punkty dla JAS FBG zdobyła dopiero po trzech minutach gry Kotonowicz, wykonując skutecznie dwa rzuty wolne. Następnie po szybkim ataku wyrównuje Chaliburda, ale kolejne cztery punkty zdobywa Kret i JAS FBG przegrywa 10-4. Trener przyjezdnych prosi o czas i uspokaja swoje zawodniczki. Na 1,5 minuty następuje zmiana w zespole JAS FBG - boisko opuszczają Sikora i Chaliburda a zastępują je Dąbkowska i Feja. Na 3 sekundy przed końcem kwarty trafia za trzy Kotonowicz i jest 10-7 dla UKS Basket Aleksandrów Łódzki. Na początek drugiej kwarty trafia za dwa Dobrowolska, ale to 13-9 i 15-11 prowadzą dalej zawodniczki z Aleksandrowa Łodzkiego. Kolejne punkty zdobywa Kaczor i jest już tylko 15-14 dla Aleksandrowa, który szybko po rzutach wolnych osiąga wynik 17-14, ale odpowiedź Dąbkowskiej i Dobrowolskiej sprawia, że JAS FBG Sosnowiec wychodzi na prowadzenie. W 15 minucie spotkania jest 18-17. Celny rzut Canert szybko niweluje odpowiedź Dąbkowskiej i wynikiem 20-19 dla JAS FBG Sosnowiec kończy się pierwsza połowa spotkania. Trzecia kwarta to popis sosnowiczanek, zmienna obrona dobra skuteczność w ataku i w efekcie prowadzenie wynikiem 45-38. Początek czwartej kwarty to kosz za kosz i sosnowiczanki utrzymują 5-7 punktów przewagi i piąte zwycięstwo JAS FBG Sosnowiec staje się faktem. Punkty dla JAS FBG zdobyły: Kaczor 18 [4x3,9 zbiórek], Dąbkowska 15 [wolne 5/5, 14 zbiórek, 2 as.], Kotonowicz 11 [1x3, 7 zb., 6 asyst], Dobrowolska 8 [3 zbiórki ,2 asysty], Chaliburda 8[ 4 zbiórki], Sikora, Feja.   Kolejne spotkanie ligowe zamykające pierwszą rundę spotkań nasze koszykarki rozegrają w najbliższą niedzielę 16 listopada w naszej hali przy ulicy Żeromskiego o godz.16.00. Przeciwnikiem naszego zespołu będzie vicelider tabeli, zespół JTC MUKS Poznań, który marzy o powrocie na najwyższy szczebel rozgrywek. Wstęp na mecz wolny.   (s)

Premierowy koncert najnowszej płyty KoNoPiAnS

dodane 13.11.2014
[Sosnowiec] Już w ten piątek w sosnowieckim klubie Remedium odbędzie się premierowy koncert zespołu KoNoPiAnS. Zespół będzie promować swój najnowszy album pt.„MentalSkataklism”. Początek koncertu zaplanowano na godzinę 19.24. Bilety w cenie 25 zł lub w pakiecie z najnowszym krążkiem w cenie 45 zł. Płyta, która ukaże się w sklepach 22 listopada, jest czwartą w dorobku czeladzkiego zespołu. Trzy poprzednie: „Quantalaya” z 2004 r., „OneWay” z 2006 r. oraz „eSTiOuPi” z 2011r. cieszyły się dużym zainteresowaniem, szczególnie wśród miłośników muzyki reggae. – Płyta powstawała i dojrzewała praktycznie cały czas od momentu wydania poprzedniej, dobrze przyjętej „eSTiOuPi”. Znajdziecie na niej jedenaście zupełnie nowych utworów, utrzymanych w naszym oldschoolowym stylu. Plus niespodzianki! To zwarta, dynamiczna całość, bardzo bogata muzycznie i tekstowo. To interesująca opowieść o naszej polskiej mentalności, w której sami uczestniczymy. 18 lat temu rozpoczęliśmy przygodę pod nazwą KoNoPiAnS. Dziś pozwoliliśmy sobie na taki właśnie album – informują o najnowszym krążku członkowie zespołu. Zespół KoNoPiAnS, grający już od 1996 roku, to bardzo oryginalny i rozpoznawalny zespół reggae. Swoją muzykę określają jako Old.School.Reggae. Są jednym z pierwszych zespołów w kraju grających mixture Ska, EarlyReggae, Rocksteady, utrzymaną w klasycznym jamajskim brzmieniu. Stylistycznie nawiązują również do początków reggae w Polsce. Ten czeladzki zespół ma na koncie prawie 400 koncertów. Zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie, w Słowacji i Niemczech. Zagrali obok New York Ska Jazz Ensemble, Mark Foggo Skasters, Mają też na koncie koncerty na wielu imprezach klubowych, plenerowych oraz charytatywnych, w tym na rzecz WOŚP oraz koncert w Polskim Radio Katowice. Najnowszą płytę wydają sami poprzez S-Tone Studio w Sosnowcu, z którym współpracują. Tam, na przełomie 2013/2014 roku, nagrali album „MentalSkataklism”. Aktualny skład KoNoPiAnS to: Marcin „Cozer” Markiewicz – vokal&toasting, liryka, trąbka, Mariusz „Młajli” Orzełowski – gitara solo, kontrabas, Bart „PapaJah” Papaj – perkusja, instrumenty perkusyjne, Tomasz „Rudi” Fabryczny – bass, vokal, Konstanty „Baniak” Janiak – puzon, Roman Czopik – gitara rythm, Sebastian „Miles” Lorek – instrumenty klawiszowe. W nagraniach płyty „Mental Skataklism” udział wzięli również: Agnieszka „Gaga” Rarok –instrumenty klawiszowe i skrzypce, Przemysław „xRobBlack” Kuwik – instrumenty klawiszowe, Bogusław Kaczmar – instrumenty klawiszowe, Jakub Moroń – puzon, RootsFadda – DubSiren. (maj)

Ratoń po raz dziesiąty

dodane 12.11.2014
[Sosnowiec] W Galerii Literackiej przy GSW BWA w Olkuszu odbył się jubileuszowy, X już finał Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Kazimierza Ratonia – wybitnego poety pochodzącego z Sosnowca – który od lat organizowany jest przez Olgerda Dziechciarza i Łukasza Jarosza.   W tym roku na konkurs wpłynęło ponad 60 zgłoszeń z całej Polski, a poziom – jak wielokrotnie podkreślali jurorzy – był bardzo wysoki. Jury w składzie: prof. Uniwersytetu Rzeszowskiego i redaktor naczelna „Frazy” Magdalena Rabizo-Birek oraz poeci, Jacek Podsiadło i Krzysztof Śliwka wyłonili jednak trzech laureatów i przyznali szereg wyróżnień. Warto podkreślić, że skład jurorów jest dokładnie taki sam, jaki był w pierwszym finale konkursu. Organizatorzy postanowili w ten sposób uczcić jubileusz i zamknąć pewien etap. Pierwsze miejsce zajął tym razem Wojciech Roszkowski z Tykocina (godło „Budzenie do snu”), drugie uznany już twórca, Radosław Wiśniewski z Kiełczewa (godło „Hare Mental, Mental Hare Hare”), trzecie natomiast Karina Stempel z Wolbromia (godło „Eliot był buddystą”). Wyróżnienia zdobyli z kolei: Dorota Grzesiak, Dominik Sobol, Łucja Dudzińska, Ela Galoch, Katarzyna Zychla, Dorota Ryst, Robert Feszak oraz Czesław Markiewicz.   Poza częścią konkursową stałym elementem finału jest promocja tomiku zwycięzcy poprzedniej edycji, a także wspomnienie o patronie konkursu. W tym roku zbiór Dzika kość. Encyklopedia utraconych szans Bartosza Konstrata promował jego redaktor, Marek Krystian Emanuel Baczewski. Warto dodać, że tom ten był nominowany do Nagrody Silesiusa, co jest niezwykłym wyróżnieniem dla autora. Wspomnienie o Ratoniu wygłosił natomiast pisarz, felietonista i gawędziarz Bogdan Dworak, który poznał poetę osobiście. Podkreślał on ogromny uniwersalizm tej poezji oraz fakt, że z wszystkich tzw. poetów przeklętych Ratoń jest dziś najbardziej autentyczny. Z kolei dr Magdalena Boczkowska, wicedyrektor Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Wyższej Szkoły Humanitas, autorka książki poświęconej Ratoniowi, a także redaktorka jego do tej pory pozostających w rękopisach dzienników, opowiedziała o swoim pierwszym kontakcie z tą poezją i o tym, jak autor Gdziekolwiek pójdę… jest postrzegany dzisiaj w dyskursie historycznoliterackim. Ratoń pozostaje bowiem poetą wygnanym, kloszardem, który zmarł gdzieś na warszawskiej ulicy i którego musiała pochować opieka społeczna. Finał X Konkursu im. Kazimierza Ratonia za nami. Kolejna edycja powinna odbyć się w listopadzie przyszłego roku, co jednak nie jest takie pewne. Warto do tego dążyć, konkurs ten pozwala bowiem zaistnieć i debiutantom, i już uznanym twórcom. Jego laureatami byli tacy znani dziś w całym kraju poeci jak m.in. Teresa Radziewicz, Marcin Orliński czy Janusz Radwański. A przy okazji przypomina tak niezwykłą postać jak Ratoń.   Wszystkim, którzy od lat towarzyszą olkuskiej imprezie, ciągle jednak nasuwa się pytanie, dlaczego konkurs imienia Ratonia organizowany jest w Olkuszu, z którym poeta nie miał nic wspólnego, prawdopodobnie nigdy nawet tam nie był, a jego rodzinne miasto – Sosnowiec – nadal nie pamięta o swoim wybitnym mieszkańcu?!   (lena)  

Światowy Dzień Seniora w Humanitas

dodane 12.11.2014
[Sosnowiec] Dzisiaj w auli Wyższej Szkoły Humanitas odbyły się uroczyste obchody Światowego Dnia Seniora. W imieniu władz uczelni seniorów przywitała prodziekan Wydziału Humanistycznego Ewa Kraus, w imieniu władz Sosnowca przewodniczący Rady Miejskiej Mateusz Rykała, a w imieniu Uniwersytetu Trzeciego Wieku dr Magdalena Boczkowska, która odczytała również życzenia przesłane przez Rektora Honorowego WSH prof. dr Jerzego Kopla oraz dziekan Wydziału Humanistycznego i Wydziału Administracji i Zarządzania – prof. dr Marię Zrałek.   Obchody rozpoczęły się wykładem przygotowanym przez Komendę Miejską Policji w Sosnowcu, dotyczącym bezpieczeństwa osób starszych. Licznie zgromadzeni studenci UTW mieli okazję nie tylko porozmawiać z policjantem, ale i m.in. obejrzeć film poglądowy o słynnym oszustwie na tzw. „wnuczka”, poznać sposoby radzenia sobie w sytuacjach zagrażających etc. Drugi wykład przygotowany został natomiast w ramach akcji „Żyj bezpiecznie – żyj zdrowo!” zorganizowanej przez Młodych Demokratów w imieniu Arkadiusza Chęcińskiego, marszałka województwa śląskiego. Seniorzy wysłuchali ponadto porad dietetyczki dotyczących zdrowego odżywiania, suplementów diety czy ćwiczeń fizycznych. Otrzymali także darmowe próbki magnezu. Wykłady umilił występ chóru Senioralki, który wykonał pieśni patriotyczne z okazji wczorajszego święta, a także zaprezentował dwie piosenki (Zabrałaś serce moje oraz Katiuszę), dzięki którym zdobył III nagrodę na I Oświęcimskich Spotkaniach Artystycznych Seniorów w październiku tego roku. Na koniec uroczystości dziekan Kraus wylosowała nazwiska trzech szczęśliwców, którzy otrzymali książki oraz bilety upoważniające do darmowego uczestnictwa w jednym wybranym warsztacie.   Z okazji Światowego Dnia Seniora również Kino Helios przygotowało niespodziankę – specjalny, przeznaczony tylko dla seniorów, pokaz filmu Obywatel z Maciejem i Jerzym Stuhrami. Pokaz odbędzie się 13 listopada o godz. 14.45.   – Cieszymy się, że już po raz kolejny możemy wspólnie spotkać się z innej niż dydaktyka okazji. Mam nadzieję, że tego typu spotkania staną się miłym i stałym elementem oferty, jaką co roku przedstawiamy naszym studentom. Statystki świadczą bowiem o coraz większym zainteresowaniu naszym UTW. Mimo że rok akademicki trwa już od miesiąca, właśnie na semestr zimowy zapisaliśmy kolejną osobę – podsumowuje kierownik UTW dr Boczkowska.   (lena)

Czwarte zwycięstwo JAS FBG Sosnowiec

dodane 12.11.2014
[Sosnowiec] Kolejny emocjonujący mecz w sosnowieckiej hali rozegrały koszykarki JAS FBG Sosnowiec. Tym razem zmierzyły się z doświadczoną drużyną ze Swarzędza, która podobnie jak nasze koszykarki miała na swoim koncie trzy zwycięstwa. Zespół ze Swarzędza w tym sezonie wzmocniła Aleksandra Karpińska-Drzewińska, wielokrotna reprezentantka Polski, znana z występów w zespołach AZS Poznań i Tęczy Leszno. Sosnowiecki zespół, choć bez Dąbkowskiej, do spotkania przystąpił w dobrym nastroju po ubiegłotygodniowym zwycięstwie w Gorzowie Wielkopolskim. Licznie zgromadzeni kibice zobaczyli bardzo dobre spotkanie w wykonaniu obu zespołów, mecz był bardzo wyrównany. Rozpoczął się od mocnego uderzenia miejscowych: trzy punkty Kaczor, następnie trzy punkty Dobrowolskiej, dwa punkty Kotonowicz i w kolejnej akcji trójka tej zawodniczki 11-0 po 4 minutach gry. W ostatniej akcji Deko zdobyła 3 punkty i ustaliła wynik pierwszej kwarty na 26-13. Jak się później okazało, właśnie pierwsza kwarta zadecydowała o końcowym sukcesie JAS FBG Sosnowiec. Kolejne kwarty przebiegały równie emocjonująco, a na 47 sekund przed końcem meczu prowadzenie JAS FBG zmalało do 4 punktów. Ostateczny wynik meczu na 68-62 dla JAS FBG Sosnowiec ustaliła w rzutach wolnych Kotonowicz. Po pięciu kolejkach sosnowiczanki zajmują 5. miejsce w grupie B I ligi koszykówki kobiet. Kolejny mecz rozegrają z liderem z Poznania w hali sportowej przy ulicy Żeromskiego. (s) foto: www.zaglebie.sosnowiec.pl JAS FBG Sosnowiec - MKS LIDER Swarzędz 68-62 (26-13,15-17,10-12,17-20)

Bohater Arak

dodane 12.11.2014
[Sosnowiec] Piłkarze Zagłębia tylko zremisowali u siebie z Kotwicą Kołobrzeg. Na szczęście czołówka także gubiła punkt i sosnowiczanie do lidera tracą trzy punkty, a do miejsca gwarantującego awans tylko dwa. W klubie bardziej niż o remisie mówi się jednak o bohaterskiej postawie napastnika naszego klubu, Jakuba Araka (na zdjęciu), który uratował życie jednemu z pracowników klubu. Wypożyczony z Legii Arak do tej pory znany był z tego, że piłka szuka go w polu karnym, a bramki zdobywa ze sporą łatwością. Jesienią zdobył ich już 7 i jest najskuteczniejszym graczem Zagłębia. 19-latek pokazał, że zimną krew zachowuje nie tylko na boisku. Mógł się o tym przekonać jeden z pracowników klubu z Sosnowca, któremu Arak uratował życie.   – Na korytarzu leżał pan, a kiedy do niego podbiegłem, zobaczyłem, że jest nieprzytomny. Sprawdziłem czy oddycha, nie oddychał – opowiadał piłkarz. – Akurat na terenie Akademii Piłkarskiej Zagłębie przebywała wycieczka, powiedziałem więc pani wychowawczyni żeby zadzwoniła po pogotowie. Miłosz Kozak, kolega z zespołu, pobiegł natomiast do głównej siedziby Zagłębia po pomoc. Odgiąłem głowę tego pana do tyłu żeby udrożnić drogi oddechowe i zacząłem naciskać na klatkę piersiową. Po kilku uciskach zaczął oddychać, ale miał drgawki, to był atak padaczki. Musiałem zadbać o to, aby nie zadławił się językiem, następnie ułożyłem go w pozycji bocznej. Po kilku minutach odzyskał przytomność i posadziłem go na ławce, napoiłem wodą. Po chwili z naszego klubu przybiegł fizjoterapeuta, przyjechało też pogotowie i zagwarantowano mu fachową opiekę – relacjonował piłkarz. Podczas meczu z Kotwicą Arak pojawił się na boisku w 66 minucie, ale, podobnie jak koledzy wcześniej, nie był w stanie pokonać bramkarza rywali i mimo że Zagłębie miało przewagę, mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Najbliżej szczęścia był w końcówce Krzysztof Markowski, ale po jego uderzeniu piłki głową ta zatrzymała się na poprzeczce. – Plan gry na ten mecz był bardzo podobny do tego, jak graliśmy tydzień temu i chcieliśmy wyjść wysoko na przeciwnika, zdominować go i strzelić jak najszybciej bramkę, bo czas upływający niestety często powoduje nerwowość, frustrację w zespole i proste błędy, a to może wpłynąć na utratę bramki. Niestety, nie udało się to, słabo graliśmy w tej pierwszej połowie, nie było widać tej determinacji, jak w poprzednim meczu, stąd dwie zmiany, które ożywiły zespół. Zmieniliśmy ustawienie z 4-4-2 na 4-2-3-1, Mizgała na dziesiątce, który pokazał w kilku momentach, że jest wartościowym zawodnikiem i mógł zaliczyć asystę w tym meczu. Jest nam żal, smutno, że nie udało się tej bramki zdobyć, bo mimo wszystko w drugiej połowie próbowaliśmy krok po kroku, minuta po minucie, zbliżać się do bramki. Mecze takie bywają, w tej kolejce widzimy ile tych wyników 0:0 było. A więc te zespoły są bardzo zdeterminowane w zdobywaniu punktów. I tak, jak tu trener powiedział, każdy zespół przyjeżdżający na Zagłębie, przy światłach, na dobrej nawierzchni i jeszcze do tego śliskiej, szybkiej, zawsze jest zdeterminowany, zawsze jest walczący, zawsze chce się pokazać, zawsze chce udowodnić, a to automatycznie powoduje, że Zagłębie musi jeszcze lepiej grać, aby te mecze wygrywać – podsumował spotkanie trener sosnowiczan Mirosław Smyła. (KP) Zagłębie Sosnowiec - Kotwica Kołobrzeg 0:0 Zagłębie: Fabisiak - Sierczyński, Jarczyk, Markowski, Kutarba - Dudek, Szatan - Tylec, Tumicz (66. Arak), Kozak (46. Ryndak) - Giel (46. Mizgała).      

„Zostań Dawcą Szpiku z Fundacją Unia Bracka”

dodane 07.11.2014
[Sosnowiec] Akcja „Zostań Dawcą Szpiku z Fundacją Unia Bracka” to owoc współpracy dwóch fundacji: „Unii Brackiej” oraz DKMS. W ramach akcji od początku tego tygodnia aż do 27 listopada każdy, pomiędzy 18 a 55 rokiem życia, może zarejestrować się jako dawca szpiku w jednej z dwudziestu przychodni współpracującymi z fundacjami. Jest wśród nich także sosnowiecka przychodnia. Przychodnia Porąbka-Klimontów znajdująca się przy ulicy Dmowskiego 6A, to miejsce w którym codziennie w godzinach 7.00-18.00 można się zarejestrować jako dawca szpiku. Badania potencjalnych dawców szpiku finansowane są ze środków własnych Fundacji, więc rejestrujący nie ponosi żadnych kosztów. Wykaz pozostałych przychodni, w których można zarejestrować się jako potencjalny dawca, dostępny pod linkiem http://uniabracka.pl/news/131/102/Dni-Dawcy-Szpiku-z-Fundacja-Unia-Bracka.html. Dlaczego warto zarejestrować się jako potencjalny dawca? W Polsce, co godzinę stawiana jest komuś diagnoza: nowotwór krwi, czyli białaczka. Dla wielu pacjentów jedyną szansą na wyzdrowienie jest przeszczepienie szpiku od dawcy niespokrewnionego. Cały czas są w Polsce pacjenci, dla których nie znaleziono dawcy, wśród 22 milionów osób zarejestrowanych na całym świecie. Właśnie dlatego, aby zwiększyć szansę na znalezienie dawcy dla pacjentów organizowane są Dni Dawcy Szpiku z Fundacją „Unia Bracka”.   Osoba, która decyduje się na to, aby dołączyć do bazy i zostać potencjalnym dawcą powinna mieć świadomość, że zostanie potencjalnym dawcą to bardzo poważna decyzja, którą podejmujemy na całe życie. Należy pamiętać o tym, że rejestracja zajmuje chwilę, a pobranie 4 ml krwi bądź wymazu z policzka nie boli, ale kiedyś, za rok, dwa, pięć czy dziesięć lat, dawca może otrzymać telefon z informacją, że jest pacjent, któremu być może, można uratować życie. Jest to moment, w którym możemy zrezygnować. Jednak lepiej nie rejestrować się, jeśli miałoby się okazać, że wśród ponad 22 000 000 dawców na świecie, to właśnie my możemy uratować komuś życie. W ciągu trzech lat działalności Fundacji DKMS zarejestrowano i przebadano ponad 575 000 potencjalnych dawców. To w dalszym ciągu kropla w morzu potrzebujących, ale to kolejnych 575 000 potencjalnych szans na nowe życie. 1500 osób z bazy Fundacji DKMS Polska oddało swoje komórki macierzyste ratując życie pacjentom zarówno w Polsce, jak i na świecie. Dla porównania w Niemczech, państwie o dwukrotnie wyższej populacji jest ponad 4 800 000 potencjalnych dawców, podczas kiedy w Polsce niewiele ponad 700  000. Należy wiedzieć, że dołączając do bazy dawców Fundacji DKMS Polska możemy zostać dawcą dla pacjenta zarówno w Polsce, jak i gdziekolwiek na świecie. Fundacja DKMS Polska zarządza pełnymi danymi osobowymi dawców, jak również danymi dotyczącymi stanu zdrowia. Dane dawców w postaci anonimowej (wiek, płeć, wyniki typowania antygenów HLA) są przekazywane do bazy światowej BMDW. Potencjalny dawca z Polski dostępny jest dla pacjenta z Niemiec, Australii, czy Norwegii, tak samo, jak potencjalny dawca z USA, Francji, czy też Włoch może uratować życie pacjentowi z Polski.       (maj)

Problem pozbywania się elektrośmieci rozwiązany

dodane 07.11.2014
[Sosnowiec] Już od ponad miesiąca mieszkańcy Aglomeracji Śląskiej mogą pozbywać się zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego wygodnie, bezpłatnie i w każdej ilości dzięki największej Organizacji Odzysku Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego w kraju - ElektroEko SA, która uruchomiła punkty zbierania elektrośmieci. W ramach programu „Moje miasto bez elektrośmieci”, zupełnie bezpłatnie odbiera też duże elektrośmieci, takie jak lodówki, pralki ect., bezpośrednio ze wskazanego adresu. Ostatniego dnia października obchodzony był Światowy Dzień Oszczędzania. Była to okazja do krzewienia idei oszczędzania, planowania wydatków oraz zarządzania domowym budżetem. To również dobry moment na refleksję dotyczącą kosztów, które wiążą się z nieodpowiednim pozbywaniem się elektrośmieci. W Polsce każdego roku wyrzucamy ok. 40 tys. sztuk elektrośmieci. Ich ilość wzrasta z każdym rokiem o 3-5%. Niestety, aż 3/4 z nich ląduje w zwykłym śmietniku lub na łonie natury, nie pozostaje poddana recyklingowi. Wiąże się to z ogromnymi stratami dla państwa. Ponadto elektrośmieci zawierają mnóstwo toksycznych związków m.in. rtęć, azbest, freon czy chrom, dlatego również należy pamiętać o odpowiedniej utylizacji. Oszczędzamy nie tylko pieniądze, ale także nasze zdrowie. A jak mieszkańcy Sosnowca mogą oszczędzać na elektrośmieciach? Chociażby oddając zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny do dedykowanych punktów zbierania, prowadzonych w ramach ogólnopolskiego programu edukacyjnego „Moje miasto bez elektrośmieci”. Gdzie i kiedy można oddać elektrośmieci? Przy sklepie Kaufland przy ul. Józefa Mireckiego 23 w każdą sobotę miesiąca w godz. 10:00 -15:00; przy sklepie Auchan Sosnowiec przy ul. Zuzanny 20 w każdą sobotę miesiąca w godz. 10:00 -15:00; przy ulicy Mikołajczyka 25 od poniedziałku do piątku w godz. 9:00 -15:00 Posiadacze dużych elektrośmieci, takich jak np. lodówki, pralki, kuchenki elektryczne będą mogli pozbyć się ich bez konieczności wychodzenia z domu zupełnie za darmo. ElektroEko w ramach programu „Moje miasto bez elektrośmieci” zapewnia mieszkańcom Sosnowca właśnie taką usługę. Odpowiednio przygotowany sprzęt (odłączony od prądu, wodociągów) odbierany jest ze wskazanej lokalizacji w ustalonym terminie. Aby zamówić usługę wystarczy zadzwonić pod numer 32 750 60 60 lub wejść na stronę www.elektrosmieci.pl.   (maj)
Wróć
Nowsze 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 Starsze

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl