Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Spotkanie autorskie ze Sławomirem Matuszem

dodane 09.06.2017
[Sosnowiec] We wtorek 13 czerwca o godz. 17.00 Filia nr 7 BIBLIOSFERA przy ul. Kalinowej Miejskiej Biblioteki Publicznej w Sosnowcu serdecznie zaprasza na spotkanie autorskie z poetą, eseistą i krytykiem Sławomirem Matuszem. Podczas rozmowy prowadzonej przez Macieja Bieszczada odbędzie się promocja książek „te kości których nie połamali” i „Podatek od nienapisanego wiersza”. Wstęp wolny.   Sławomir Matusz - poeta, eseista, krytyk. Urodził się w 1963 r. w Sosnowcu. Debiutował wierszem w 1981 r. na łamach "Wiadomości Katowickich". Publikował wielokrotnie między innymi w czasopismach: „Śląsk", „Twórczość", „Topos", „Migotania, Przejaśnienia", "Portret", „Opcje", „FA-art", „Kartki", „Wiadomości Kulturalne", "Czas kultury", czy „Kurier Literacki". Laureat konkursów poetyckich, m.in.: II nagroda w Ogólnopolskim Turnieju Poetyckim o Laur „Remedium", nagroda w Turnieju Jednego Wiersza w Tychach. W 1994 roku laureat Nagrody Wojewody Katowickiego w dziedzinie literatury. Stypendysta Zarządu Województwa Śląskiego w 2008 r. W 2012 laureat Nagrody Artystycznej Miasta Sosnowca. Odznaczony Brązowym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis, przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w 2012 r. Członek Górnośląskiego Towarzystwa Literackiego. Jego utwory tłumaczono na języki: angielski, szwedzki, słoweński, niemiecki i czeski. Wydał m.in. zbiory wierszy: Nie podaję nikomu ręki /1985/; Mistyka zimą /1990/; Szare mydło /1993/; Podtrzymanie, podniesienie /1994/; Wakacje /1995/; Świadectwo urodzenia /1998/; Przewrotka aniołów /1999/; Elegia transgeniczna. Transgenische Elegie /2000/; Mięśnie twarzy /2002/; Serdeczna mammografia /2003/; Cycek Boży /2006/; Mistyka zimą /2007/; Ojciec Konrad /2008/; Pieśni odejścia i powrotu /2010/; Cisza: wybór wierszy 1983-2011 /2012/; Piosenka o okienkach. Podwórko Szpilmana /2014/. Jego najnowszy tomik poezji te kości których nie połamali /2016/ zgłoszony został do Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius. Sławomir Matusz jest również autorem tomu prozy Narkoeseje /2004/; zbioru esejów Licznik Geigera /2013/ oraz szkiców i esejów literaturo- i kulturoznawczych Podatek od nienapisanego wiersza /2016/, które wydane zostały we współpracy z Miejskim Domem Kultury „Kazimierz" w Sosnowcu.   (s)  

Warsztaty, konkursy i urodzinowa czekoladowa fontanna

dodane 09.06.2017
[Sosnowiec] To będzie niezapomniany dzień. 10 czerwca Centrum Handlowe Auchan Sosnowiec świętuje swoje 18. urodziny. Na wszystkich gości, którzy przybędą tego dnia do galerii, czeka wiele atrakcji. W programie liczne quizy i konkursy z nagrodami, malowanie buziek, warsztaty kreatywne i plastyczne oraz urodzinowa fontanna z czekoladą. Udział we wszystkich warsztatach, grach i zabawach jest bezpłatny, a materiały zapewnia organizator. Centrum Handlowe Auchan Sosnowiec obchodzi w tym roku 18. urodziny. To chętnie odwiedzane przez mieszkańców Sosnowca miejsce organizuje 10 czerwca w godzinach 12.00-15.00 wyjątkowe wydarzenie pt. „Kreatywne urodziny”. W programie moc atrakcji dla dzieci i dorosłych. Najmłodsi pod czujnym okiem doświadczonych animatorów stworzą olbrzymią kartkę urodzinową i ulepią tort z masy solnej. Czeka na nich również malowanie buziek, kolorowanki, konkurs na najbardziej kreatywne życzenia urodzinowe oraz fontanna z pyszną czekoladą. Z kolei dorośli goście będą mogli wziąć udział w licznych quizach i konkursach z nagrodami. Wśród gier i zabaw znajdzie się quiz wiedzy na temat Centrum Handlowego Auchan Sosnowiec oraz konkurs „Zgadnij, jaki to sklep”. Odwiedzający galerię będą również rywalizować ze sobą w grupach w zabawie „Więcej-mniej” i wezmą udział w konkursach sportowych, m.in. kręceniu hula-hop na czas, slalomie z przeszkodami czy dekorowaniu urodzinowego tortu z zamkniętymi oczami.   (s)

Porozmawiajmy o… zdradzie. Sympozjum w Wyższej Szkole Humanitas

dodane 08.06.2017
[Sosnowiec] Skąd bierze się zdrada i czy jest ona wpisana w naturę człowieka? Jak radzić sobie w przypadku, gdy przybiera ona formę chroniczną? Czym jest i jak leczy się seksoholizm? – to tylko część pytań, na jakie odpowiedzą organizatorzy otwartego sympozjum autorskiego Damiana Zdrady pt. „Zdrada o zdradzie. Do czego potrzebne są nam zdrady, czyli spojrzenie psychoterapeuty na problem niewierności.” Wydarzenie dedykowane wszystkim zainteresowanym osobom, zwłaszcza zaś młodzieży szkolnej, odbędzie się w poniedziałek 12 czerwca o godz. 11:00 w Wyższej Szkole Humanitas w Sosnowcu. Gdy dwoje ludzi chce być razem, raczej nie zakładają, że w ich związku zagości zdrada. Jednak gdy mija okres fascynacji sobą, gdy idealizacja partnera obecna w zakochaniu przemija, wówczas coś się może zmienić. Może pojawić się ktoś trzeci. Jeśli było to chwilowe zauroczenie, jeszcze można to jakoś zrozumieć. Ale co wtedy, gdy zdrada przybiera formę chroniczną? Odpowiedzi na to pytanie zawarł w swojej książce „Seksoholizm – perwersja i miłość”, Damian Zdrada – psycholog, psychoterapeuta, specjalista psychoterapii uzależnień. Autor będzie gościem otwartego sympozjum zorganizowanego z inicjatywy Instytutu Pedagogiki Wyższej Szkoły Humanitas w Sosnowcu oraz Akademii Rodzinnej Humanitas. – Spotkanie organizowane z autorem w murach Wyższej Szkoły Humanitas będzie okazją do rozmowy na temat coraz powszechniej występujących w życiu społecznym i rodzinnym uzależnień behawioralnych, w tym przede wszystkim seksoholizmu. Podczas sympozjum przewidziano m.in. panel dyskusyjny, w którym udział wezmą specjaliści związani z zapobieganiem, reagowaniem i leczeniem tego typu dysfunkcji. Wydarzenie ma formę otwartą i bezpłatną, a do udziału w nim zapraszamy m.in. młodzież, gdyż jednym z poruszanych zagadnień będzie rola edukacji seksualnej w kształtowaniu się psychiki człowieka – mówi Izabela Kieliś, rzecznik prasowy Wyższej Szkoły Humanitas. Rolę moderatora sympozjum oraz dyskusji poświęconej różnorodnym aspektom zdrady i uzależnienia od seksu będzie pełnił dr Aleksander Mańka, terapeuta, ekspert superwizji rodzinnej, profilaktyk systemowy oraz dyrektor Instytutu Pedagogiki WSH. Towarzyszyć mu będą, oprócz Damian Zdrady, dr hab. n.med. Marek Krzystanek – kierownik Kliniki Rehabilitacji Psychiatrycznej Katedry Psychiatrii i Psychoterapii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, lek. med. Roman Wojnar – dyrektor NZOZ Ośrodka Leczenia Uzależnień Podbeskidzie oraz Lech Cierpioł – dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Terapii Uzależnień i Współuzależnienia. Współorganizatorami sympozjum są: Centrum Profilaktyki Systemowej, Superwizja Rodzinna oraz Instytut Twórczej Integracji.     Rozmowa z Damianem Zdradą, psychoterapeutą, specjalistą terapii uzależnień, kierownikiem Centrum Psychoterapii i Leczenia Uzależnień w Sosnowieckim Szpitalu Miejskim, autorem książki „Seksoholizm - perwersja i miłość”. „Seksoholizm -perwersja i miłość. Skąd taki tytuł? Od wielu lat prowadzę terapię osób uzależnionych od seksu. Zauważyłem, że gdy zgłaszają się na terapię, oprócz wielu problemów w życiu osobistym, łączy ich niezwykła cecha: brakuje im życia w życiu. Poszukują coraz to nowych doznań, nierzadko przekraczając granice perwersji tylko po to, aby poczuć chociaż przez chwilę, że żyją. Przestają czuć pustkę wewnątrz siebie i przez moment mają wrażenie, że są szczęśliwi, chociaż jest to tylko ułuda szczęścia. Natomiast w procesie zdrowienia - pojawia się coraz więcej życia, które płynie razem z coraz większym doświadczaniem miłości. Pojawia się szacunek do siebie i do innych. Może ktoś staje się mniej perfekcyjny, ale za to - bardziej ludzki. To niezwykłe, myślałem, że seksoholik to właśnie człowiek żyjący pełnią, a w jego życiu jest różnorodnie i kolorowo… Tak, mamy wyobrażenie seksoholika, który jest szarmanckim uwodzicielem, ktoś  jak James Bond. Tymczasem  to na ogół człowiek, który pod płaszczykiem blichtru, jest pogrążony w rozpaczy… Albo jest to osoba, która jest tak bardzo zniewolona lękiem, że jedyne na co ją stać, to pornografia i masturbacja, gdyż nie jest w stanie być blisko kobiety… to zupełnie inne oblicze seksoholizmu niż to, jakie znamy z filmów. Mówi Pan o mężczyznach, ale czy zdarzają się kobiety seksoholiczki? Tak, ale u nich wygląda to inaczej. Bywa, że angażują się w płytkie, aczkolwiek burzliwe i krótkotrwałe związki, czas pomiędzy jednym a drugim to czasem zaledwie kilka dni, gnają ciągle do przodu, nie potrafiąc się zatrzymać… w końcu zmęczone i zrozpaczone zastanawiają się, czy na pewno o to im w życiu chodziło… Skąd bierze się taki problem? Czy to nie jest wynik tak wielkiej dostępności pornografii, powstających jak grzyby po deszczu klubów nocnych? To oczywiście ma znaczenie, ale to nie jedyna przyczyna. Żyjemy w czasach, gdy więzi między ludźmi tracą na wartości. Stajemy się zdehumanizowanymi maszynami. Reklamy wmawiają nam, że jeśli kupimy jeden z miliona jakichś produktów, będziemy wyjątkowi, że prawdziwy mężczyzna, musi mieć samochód określonej marki a kobieta zawsze powinna być piękna… W efekcie - pojawia się pomysł, że w związkach międzyludzkich może być podobnie, że zawsze powinno być fajnie i kolorowo, ona - zawsze uśmiechnięta, on - pewny siebie macho. Coraz bardziej zanika świadomość seksu jako elementu budującego bliskość. Pojawia się za to myśl, że seks można nieskończenie wiele razy powielać, do czego nie jest potrzebna żadna bliskość… Proszę pomyśleć: jeszcze 20 lat temu istniało pojęcie: miłość płciowa. Kto teraz tak mówi? Co to w ogóle znaczy? (śmiech). Seks nie służy wyłącznie prokreacji, tak jak nie ma na celu dostarczania jedynie przyjemności. To bardzo pesymistyczna wizja naszej kultury… Tak, nie budzi to pozytywnych emocji. Posiadamy jednak sposób na to, aby jakoś sobie z tym radzić. Jaki? Z jednej strony - popkultura podsuwa nam pornografię i marne filmy oparte o efekty specjalne.  Z drugiej - stanowi specyficzny rodzaj terapii współczesnego człowieka. Filmy pokazują to, czego się boimy, uczymy się to oswajać… Spójrzmy choćby na „Gwiezdne wojny”, gdzie mroczny Lord Vader okazuje w końcu ludzkie cechy… Popkultura pokazuje nam drogę: jak to zrobić, aby być bardziej człowiekiem… to współczesna mitologia i tak jak kiedyś - starożytnym Grekom pomagała zrozumieć świat, takie samo znaczenie ma obecnie. Dotąd, dopóki niesie ze sobą pozytywne przesłanie, wszytko jest dobrze. Ważne, abyśmy go nie przeoczyli. Czy - w takim razie - seksoholizm to wynik życia w naszych szalonych czasach? Nie, aż tak bardzo bym tego nie upraszczał. W XIX wieku żył niejaki D.A.F. De Sade. Jego powieści - nawet jak na współczesne czasy - są bardzo perwersyjne. A przecież nie było wtedy jeszcze TV i internetu. Raczej chodzi o to, że niektórzy ludzie mają bardzo duże trudności w budowaniu bliskich relacji. To wynika z wielu przyczyn, o których napisałem w książce. Gdy się to nałoży na wzorzec konsumpcyjnej kultury, wtedy można stworzyć własną wizję silnego faceta lub bezkompromisowej superwoman, ale pod tym kryć się będzie bardzo zagubiony i samotny człowiek. Rozmawiamy o tym, jakie są przyczyny seksoholizmu. Ale przecież, jest jeszcze dramat osób, które żyją z seksoholikami... Tak, i tu się pojawia temat zdrady. Nieprzypadkowo napisałem tą książkę, mając takie niezwykłe nazwisko. Bardzo często zgłaszają się do mnie pary z problemem niewierności jednego z partnerów. Wbrew pozorom - nie zawsze jest to seksoholizm. Czasem dwie osoby są tak blisko siebie, żyją jak papużki- nierozłączki, że potrzebne jest zbudować nieco dystansu miedzy nimi, a może tak się stać czasem tylko wtedy, gdy pojawi się ten trzeci… w związkach potrzebne jest trochę dystansu, trochę własnego życia, bo inaczej para się udusi we wzajemnym uścisku. Żona mówi do męża, że powinien iść się leczyć, bo ma zbyt duże potrzeby seksualne. Czy to seksoholizm? Też niekoniecznie. Bardzo często w parach zdarza się niedopasowanie seksualne. On potrzebuje codziennie, a ona raz w tygodniu… Jeśli on nie zaspokaja swoich potrzeb poza związkiem, nie jest to jeszcze seksoholizm. Ale możliwe, że powinni porozmawiać o swoich potrzebach, próbować jakoś nawzajem iść na kompromis. Czasem może to być też inna sprawa: gdy w małżeństwie źle się dzieje, na ogół pierwszym miejscem, gdzie widać problem, to łóżko. Może trzeba czasem zastanowić się nad kondycją związku, albo chociaż wyjechać gdzieś wspólnie na kilka dni? To w takim razie po czym poznać, że ktoś jest nałogowcem seksu? Odwiedzanie portali randkowych, wiele przygodnych znajomości, płatny seks, pornografia i masturbacja kosztem życia we dwoje - to mogą być oznaki, że ktoś uzależnił się od seksu, od intensywnych doznań, które one niosą ze sobą. No właśnie, uzależnienie od substancji, np. alkoholu, to jakoś można zrozumieć. Ale jak dochodzi do tego, że ludzie uzależniają się od seksu? Mówił już Pan, że dostępność płatnego seksu i pornografii nie jest tu najważniejsza… Podam to na przykładzie: oglądanie pornografii nie uzależnia. Ale, jeśli połączymy ją z samostymulacją, wówczas nastąpi związek oglądanego filmu i intensywnych doznań. To dopiero jest przyczyną uzależnienia. Film pornograficzny jawi się wówczas jako sposób na rozładowanie napięć a to z kolei może prowadzić do uzależnienia. Podobnie może być w sytuacjach związanych z płatnym czy przypadkowym seksem: to są na ogół bardzo ekscytujące doznania i pojawia się chęć, aby je powtarzać, szczególnie wtedy, gdy w życiu jest szaro, smutno i nieciekawie. To jak leczy się seksoholizm? Psychoterapią. W tej formie leczenia ludzie odkrywają, że nie mogą być samowystarczalni. Że do pełni człowieczeństwa, potrzebni są inni ludzie. Stają się bardziej wrażliwi na innych, zyskują większą świadomość siebie. Zaczynają tęsknić ze związkiem pełnym miłości i bliskości. Krótko mówiąc - jest w nich więcej ze zwykłego człowieka, to właśnie leczy z seksoholizmu. Nie chodzi o to, aby podejmować abstynencję od seksu. To także jest nieludzkie. Celem jest czerpanie prawdziwej radości z bycia we dwoje, a nie tylko doznawanie chwilowej ulgi, która czasem może być mylona z przyjemnością. Na koniec: jaką radę dałby Pan naszym czytelnikom? Dbajmy o bliskie związki: uczmy się od siebie całe życie, poszukujmy chwil, które możemy spędzić razem, jeśli mamy dzieci - przynajmniej jeden wyjazd na rok bez dzieci, oglądajmy romantyczne filmy we dwoje, czasem pozwólmy sobie na odrobinę dystansu, robienia czegoś oddzielnie - i w zasadzie - więcej nie trzeba. A jeśli jednak zauważasz, że nie jesteś w stanie kontrolować swoich seksualnych impulsów, zgłoś się do specjalisty. Szczera rozmowa pomoże ci znaleźć rozwiązanie.  

Industriada w Pałacu Schoena

dodane 08.06.2017
[Sosnowiec] Również w tym roku Pałac Schoena Muzeum w Sosnowcu bierze udział w sobotę, 10 czerwca, w Święcie Szlaku Zabytków Techniki - Industriada 2017. Hasło imprezy brzmi „W rytmie maszyny”, zatem program wydarzeń koncentruje się wokół działalności przemysłowej rodziny Schoenów – pionierów, a następnie potentatów branży włókienniczej. Wstęp wolny.   Bardzo ważne miejsce w dziejach Sosnowca zajmuje przemysł włókienniczy, który rozwijał się na tym terenie od końca lat 70. XIX w. dzięki pochodzącym z Saksonii fabrykantom, braciom Schoen. Ich dynamiczna działalność sprawiła, że Sosnowiec w krótkim czasie stał się jednym z głównych ośrodków włókiennictwa na terenie Królestwa Polskiego, a nawet cesarstwa rosyjskiego. Schoenowie uruchomili dwie przędzalnie: wigoniową przy obecnej ul. 1 Maja w 1879 r. oraz wełny czesankowej na Środulce (ul. Chemiczna) w roku 1886. Chłonny rynek rosyjski zapewniał łatwy zbyt wyrobów i wysokie zyski. Pozwoliło to właścicielom na uruchomienie w 1902 r. kolejnego zakładu – trykotaży i pończoch w Sielcu. W 1904 r. fabryki te zatrudniały prawie trzy tysiące robotników! W 1921 r. firmę przemianowano na spółkę akcyjną Zakłady Przemysłu Włókienniczego C.G. „Schön” z kapitałem 3.500.000 marek polskich, a znakiem firmowym ich wełny był trójkąt w kole. Po 1945 r. została upaństwowiona i funkcjonowała jako Przędzalnia Czesankowa „Intertex” aż do upadku w 2006 r. Obecnie właścicielem terenu jest „Sarens Polska” sp. z o.o. W bezpośrednim sąsiedztwie swoich fabryk Schoenowie wybudowali, na przełomie XIX i XX w., osiedle patronackie dla robotników i urzędników, które do dzisiaj spełnia funkcje mieszkalne. Ze względu na unikatowy charakter zabudowania te są dzisiaj cennym świadectwem budownictwa i kultury materialnej wczesnego etapu industrializacji. W pobliżu fabryki przemysłowcy wznieśli dwa okazałe pałace, w jednym z nich działa pięknie odrestaurowane Muzeum Miejskie. Obecnie należą one do najcenniejszych zabytków XIX-wiecznej architektury stolicy Zagłębia. Cały kompleks usytuowano przy trasie kolei warszawsko – wiedeńskiej, co zapewniało łatwy dostęp wyrobów do rynków zbytu w najdalszych zakątkach cesarstwa rosyjskiego. Program tegorocznej Industriady 2017 w sosnowieckim Muzeum obejmuje cały kompleks, czyli fabrykę, osiedle patronackie i pałac, należący niegdyś do rodziny Schoenów, potentatów przemysłu włókienniczego, gdzie hałas 56 tysięcy mechanicznych krosien wyznaczał rytm pracy i życia właścicieli oraz pracowników. Muzealnicy zapraszają od godz. 12.00 do 21.30, a zaplanowano mnóstwo atrakcji dla każdego. 12.00 – 15.00 „Indu-hoop zabawa”: warsztaty plastyczne „Indu-hoop dywan”, „Po nitce do kłębka”, „Na krosnach” (zajęcia na osiedlu patronackim Schoenów, ul. Chemiczna połączone z degustacją kiełbasek z rożna), 13.00 i 14.30 „Od C.G. Schön do Intertexu”– zwiedzanie z przewodnikiem kompleksu: osiedla, terenu byłej fabryki i Muzeum-Pałacu Schoena, 15.00 i 16.30 „Pionierstwo. Pomysłowość. Mechanizacja. Przemysł włókienniczy w Sosnowcu” – wykład z prezentacją multimedialną w pałacu, 16.00 – 18.00 „Trójkąt w kole” – gra terenowa na osiedlu Schoenów i w parku, 16.00 – 18.00 „Na krosnach nicielnicowych” – warsztaty tkackie w pałacu, 18.00 – 20.30 „Ex machina” – industrialne kino w pałacu: „Ziemia obiecana”, reż. A. Wajda , „Metropolis”, reż. F. Lang, ścieżka dźwiękowa „Fonogon, Ożywienie”, T. Biderman, W. Ochmann, P. Szeibel, na zakończenie, od 21.00 do 21.30 zobaczymy „Dialog maszyn” w wykonaniu Galitsyna Art Group, niezwykły spektakl malowany piaskiem. Teresa Stokłosa  

Obchody 25 rocznicy powstania Diecezji Sosnowieckiej

dodane 08.06.2017
[Sosnowiec] Uroczysta Msza św. dziękczynna, pierwsza Pielgrzymka Ochotniczych Straż Pożarnych z terenu Diecezji Sosnowieckiej, „Marsz dla życia i rodziny” oraz Oratorium „Santo Subito” Piotra Rubika wypełnią 11 czerwca na Placu Papieskim w Sosnowcu przy ul. Gwiezdnej  obchody 25-rocznicy powstania Diecezji Sosnowieckiej, połączone z obchodami  18 rocznicy wizyty Świętego Jana Pawła w Sosnowcu oraz 115 rocznicy nadania Sosnowcowi praw miejskich. Wśród zaproszonych gości, którzy już potwierdzili obecność,  są minister Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury, minister Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości oraz Piotr Ćwik, wojewoda małopolski. Obchody organizują wspólnie Diecezja Sosnowiecka i Urząd Miejski w Sosnowcu. Obchody rozpoczną się o godz.  16.45, kiedy spod kościoła św. Floriana w Sosnowcu (ul. Bora Komorowskiego 2) wyruszy „Marsz dla życia i rodziny” . Prowadzony przez biskupa sosnowieckiego Grzegorza Kaszaka pójdzie na Plac Papieski. O godz. 17 spod tego samego kościoła, któremu patronuje patron strażaków św. Florian, wyruszą poczty sztandarowe i jednostki OSP z terenu diecezji sosnowieckiej oraz dwie orkiestry dęte OSP z Siewierza i miejska z Sosnowca. Na terenie diecezji funkcjonuje ponad 160 jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych. Organizatorzy spodziewają się do 1000 druhów-strażaków.  Natomiast o godz. 17.15 na Placu Papieskim kilkaset dzieci i młodzieży ze Szkolnych Kół Caritas Diecezji Sosnowieckiej zaprezentuje Flash mob-a. Uroczysta Eucharystia, którą biskup sosnowieckie razem z kapłanami diecezji odprawi w intencji wszystkich diecezjan, rozpocznie się o godz. 18.00. Po Eucharystii odbędzie się debiutancki koncert  Chóru Dziecięcego Diecezji Sosnowieckiej przy Wydziale Katechetycznym oraz koncert orkiestry dętej przy UM w Sosnowcu. Uroczyste obchody zakończy Oratorium „Santo Subito” Piotra Rubika. (s)
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl