Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Seniorzy w akcji

dodane 14.08.2013
[Sosnowiec]   Maratonem Rowerowym dla Seniorów, który startuje 24 sierpnia, w sobotę o godz. 13.00 spod Urzędu Miasta w Sosnowcu, zainicjowana zostanie akcja „Seniorzy Decydują”, promująca aktywność osób w wieku 50+ i 60+. Akcję orgaanizuje Stowarzyszenie Aktywne Kobiety wraz z władzami miasta i Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej.   Uczestnicy maratonu rowerowego, wśród których nie zabraknie prezydenta Sosnowca Kazimierza Górskiego oraz członków Klubu Turystyki Rowerowej Cykloza, przejadą wspólnie 15 km w dwie godziny pod hasłem „Ruch i Integracja”. – Chcemy pokazać, że seniorzy w Sosnowcu dbają o swoją formę, że możemy być aktywni także w tym wieku, bo aktywność i ruch to samo zdrowie – mówi Urszula, 65 lat, która pojedzie w maratonie.   Maraton zakończy się po południu na Górce Środulskiej, gdzie odbędzie się Piknik Seniorów. W programie wspólne grillowanie, koncerty i spotkania integracyjne. Podczas pikniku będzie można ponadto porozmawiać o możliwościach uprawiania Nordic Walking, wycieczkach rowerowych z klubem Cykloza i Stowarzyszeniem Aktywne Kobiety, a także dowiedzieć się co zrobić, by wziąć udział w dalszych atrakcjach akcji „Seniorzy decydują”: w malowaniu miasta, warsztatach i wykładach aktywności obywatelskiej, Balu Seniorów oraz wyborach do Rady Seniorów i Seniorek przy prezydencie Sosnowca.   Wszyscy uczestnicy maratonu otrzymają atrakcyjne upominki, m.in. zaproszenie na kurs komputerowy.   Aby wziąć udział w akcji należy wcześniej zgłosić się telefonicznie: (32) 2661672 (pon-piąt 8.00-17.00) lub osobiście do siedziby Stowarzyszenia Aktywne Kobiety, ul. 3 maja 11 (wejście od podwórka). Więcej info: aktywnekobiety.org.pl.   (ser)      

„Miejsca opuszczone” chętnie odkrywane w Sosnowcu

dodane 13.08.2013
[Sosnowiec]   Opuszczony kompleks szpitalny z Niemiec czy chłodnia kominowa z Belgii – to tylko wybrane z dawno zapomnianych miejsc, prezentowanych na unikatowej wystawie fotograficznej pt. „Miejsca opuszczone” w galerii handlowej Auchan w Sosnowcu. Ekspozycji towarzyszą prawdziwe relikty przeszłości, między innymi ponad 80-letni Cadillac La Salle oraz industrialne dźwięki. Ciesząca się coraz większym zainteresowaniem wystawa, którą można nie tylko obejrzeć, ale i dotknąć czy posłuchać, potrwa tylko do końca sierpnia! Wystawa „Miejsca opuszczone” to niezwykły projekt, ukazujący miejsca, o których dawno zapomniano. Prace sześciu autorów ukazują niszczejące już perełki architektury, takie jak XIX-wieczny pałac w Krowiarkach, chłodnia kominowa z Belgii, walcownia cynku z Katowic, hamownia silników odrzutowych z Wielkiej Brytanii czy opuszczony kompleks szpitalny z Niemiec.    Ekspozycji towarzyszą prawdziwe relikty przeszłości. Goście CH Auchan Sosnowiec mogą podziwiać między innymi zabytkową maszynę do pisania, stare manekiny, urządzenia związane z przemysłem filmowym, zabytkowe rowery, skafander kosmonauty czy tabliczki informacyjne. Główną atrakcją jest jednak ponad 80-letni Cadillac La Salle. Auto, które produkowano jedynie w latach 1927–1940, idealnie komponuje się z klimatem prac. Przemysłową atmosferę wystawy oraz instalacji podkreśla industrialna muzyka oraz dźwięki pracujących maszyn, jakie zwiedzający mogą usłyszeć.   Pomysłodawcą wystawy fotograficznej „Miejsca opuszczone” jest Stowarzyszenie Pasjonatów Architektury i Dziedzictwa Kulturowego. Goście CH Auchan Sosnowiec mogą na niej podziwiać prace młodych polskich artystów m.in. Anny Miki, Life is Illusion, Zbyszka Lindnera, Bartłomieja Kotkowskiego, No tresspasing czy Szydlak Szk.   Wernisaż wystawy odbył się w sobotę, 1 lipca. „Opuszczone miejsca” można podziwiać w CH Auchan Sosnowiec przy ulicy Zuzanny 20 w Sosnowcu jeszcze do końca sierpnia. (ser)      

Zagłębie wróciło na tarczy

dodane 12.08.2013
[Sosnowiec]   Nasz II-ligowiec, Zagłębie Sosnowiec, gościł w Wałbrzychu, gdzie w ramach 3. kolejki sosnowiczanie zmierzyli się z tamtejszym Górnikiem. Niestety, do domu wrócili bez ligowych punktów. Zagłębie od pierwszych minut grało niemrawo, w wolnym tempie, a co najgorsze, w poczynaniach naszych piłkarzy brakowało agresywności. W pełni wykorzystali to gospodarze, a dokładniej młodzieżowy reprezentant Polski, Michał Bartkowiak. Młody zawodnik popisał się 50-metrowym rajdem, po drodze ośmieszył doświadczonego Łukasza Matusiaka i popisał się pięknym strzałem z dystansu, po którym piłka wpadła w okienko bramki Zagłębia.   Sosnowiczanie mieli w całym meczu kilka okazji, jednak pod bramką rywali często brakowało ostatniego podania lub strzału z dystansu. Najlepszą szansę zmarnował Łukasz Tumicz, który dostał dobre podanie, jednak źle złożył się do strzału i został zablokowany. Ostatecznie Zagłębie w sezonie 2013/14 odnotowało drugą wyjazdową porażkę, wcześniej podopieczni Mirosława Kmiecia przegrali w Poznaniu z Wartą.   - Przegraliśmy mecz, którego tak naprawdę nie powinniśmy przegrać. Jeżeli będziemy przegrywać takie spotkania, to będziemy mogli zapomnieć o jakimkolwiek dobrym wyniku. Winę za taką grę zespołu ponoszę ja, ponieważ popełniłem błąd w ustawieniu zespołu, do którego przekonałem swój sztab szkoleniowy. Chłopcy grają tak, jak ja im to przekazuję, trenuję, a błąd polegał na złym zestawieniu jedenastki - przekazał po meczu na konferencji prasowej trener Zagłębia, Mirosław Kmieć.   (sos)  

Szybka reakcja nie uratowała kociąt

dodane 12.08.2013
[Sosnowiec]   Okrucieństwo czy czysta głupota? Trudno stwierdzić co kierowało osobą, która wczoraj w Sosnowcu przy ul. Dzielnej wrzuciła do rzeki cztery kocięta. Mimo szybkiej reakcji sosnowieckich strażników miejskich patrolujących tamtejszy rejon i ich współpracy z sosnowieckim schroniskiem oraz Stowarzyszeniem „Nadzieja na dom”, małych czworonogów nie udało się uratować. Kociaki zmarły dzisiaj w nocy. Sprawa trafiła na policję. Poszukiwani są świadkowie zdarzenia.   Informację na temat czterech kociąt wydobytych z rzeki w rejonie ul. Dzielnej w Sosnowcu tutejsi strażnicy miejscy otrzymali wczoraj około 15:45. Interweniującą była jedna z mieszkanek miasta. Funkcjonariusze Straży Miejskiej szybko pojawili się na miejscu zdarzenia. Wygłodzone i przemoczone kocięta okryli termiczną folią wypadkową i przystąpili do dalszych czynności. Informację o kociętach przekazali dyżurnemu, a następnie udali się do sosnowieckiego schroniska dla zwierząt. Ponieważ na miejscu nie było dostępnej opieki weterynaryjnej, po rozmowie z przedstawicielem Stowarzyszenia „Nadzieja na dom” maluchy zostają zawiezione przez strażników miejskich do całodobowej lecznicy weterynaryjnej w Dąbrowie Górniczej.   Niestety maksymalnie dwudniowe kocięta, mimo szybkiej pomocy i zaangażowaniu lekarzy dziś w nocy zmarły. – Lekarz robił wszystko co mógł. Kocięta zostały umieszczone w inkubatorze, była próba karmienia, ogrzewania ich. Niestety maluchy były mocno wyziębione, miały sporo wody w płucach i nie udało się ich uratować – przekazał pan Piotr ze Stowarzyszenia „Nadzieja na dom”, które w sosnowieckich schronisku koordynuje działania wolontariatu. – Na pochwałę zasługuje postawa strażników miejskich, którzy szybko zareagowali i mocno zaangażowali się w ratowanie kociąt. Natomiast to co zrobiła osoba, która wrzuciła kocięta do wody to zwyczajne bestialstwo. Ta osoba powinna trafić przed sąd i mamy nadzieję, że znajdą się świadkowie, którzy pomogą do niej dotrzeć – komentuje współpracownik schroniska.   Dokumentacja dotycząca zdarzenia już trafiła do rąk sosnowieckich policjantów w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzętami. Wszystkie osoby, które posiadają jakąkolwiek wiedzę w tej sprawie proszone są o kontakt z policją w Sosnowcu.   (IK)

Tonio Team Sosnowiec walczył o elitę

dodane 09.08.2013
[Sosnowiec]   W Ustce, podczas beach-soccerowego święta, obecna była dobrze znana ekipa Kiepskich Sosnowiec, która w barażowym turnieju o ekstraklasę wystartowała pod nazwą Tonio Team Sosnowiec ku pamięci zmarłego Tomasza Krawczyka.   Zanim Tonio Team znalazł się w Ustce, najpierw w Gliwicach walczył o awans do baraży o elitę. Ekipa z Sosnowca na początku lipca nie miała sobie równych i pokonała: UKS Milenium Gliwice 5:4, Prant Mundial Żary 7:2, Jutrzenka Drzewce 10:6 (półfinał) i KP Łódź 3:2 (finał - obie ekipy awansowały do głównego turnieju).W Ustce, w turnieju barażowym, Tonio Team zmierzył się Pro-Fart Głowno. Mecz był zacięty, o awansie do półfinału zadecydowały rzuty karne, które lepiej egzekwowali sosnowiczanie (w regulaminowym czasie 1:1 było to jedyne zwycięstwo w grupie, w drugim meczu Tonio Team przegrał z ekipą Wodomexu). Półfinałowe spotkanie to kolejny horror i w regulaminowym czasie gry Tonio Team remisował 3:3 z Sport Pub Rapid Lublin. Tym razem w rzutach karnych górą byli rywale, którzy wygrali 2:1 i awansowali do finału, w którym przegrali z... KP Łódź (w Gliwicach łodzianie musieli uznać wyższość sosnowiczan).   Niestety, tym razem nasi „plażowice” nie wywalczyli awansu do elity, jednak podczas mistrzostw Polski był obecny Zagłębiak z krwi i kości, który wrócił z Ustki z medalem. Artur Popławski, bo o nim mowa, wystąpił w barwach wicemistrza kraju Hemako Sztutowo (Hotel Continental Krynica Morska). W finale Mistrzostw Polski Beach Soccera Popławski ze swoją drużyną musiał uznać wyższość Grembachem Łódź (Zagłębiak strzelił bramkę na 1:2, jednak Hemako przegrało 4:3).   Wtorek 6 sierpnia to kolejny czarny dzień w historii drużyny Kiepskich Sosnowiec. W tym dniu zmarł najwierniejszy kibic drużyny i przyjaciel zawodników - Grzesiek Tabor, wszystkim znany jako „Warka". „Warka” z drużyną i beach soccerem związany był od samego początku. Od 2004 r. nieprzerwanie towarzyszył w wyjazdach, turniejach.   (sos)  

Detektywistyczna Akademia Literatury

dodane 07.08.2013
[Sosnowiec]   Już w najbliższy czwartek 8 sierpnia gościem Miejskiej Biblioteki Publicznej w Sosnowcu będzie powieściopisarz, satyryk i dziennikarz, kontynuator przygód Pana Samochodzika – Arkadiusz Niemirski. Natomiast w środę 14 sierpnia gościem Oddziału dla Dzieci i Młodzieży będzie autor powieści sensacyjno-przygodowych, reportażysta, organizator wypraw i szkół przetrwania – Krzysztof Petek. Wstęp na spotkania w ramach Detektywistycznej Akademii Literatury jest wolny.   W ramach akcji letniej „Porwanie w bibliotece, czyli literaccy detektywi na tropie” Arkadiusz Niemisrski odwiedzi w czwartek 8 sierpnia dwie sosnowieckie placówki. O godz. 10.00 będzie go można spotkać w Filii nr 17 w dzielnicy Pogoń przy ul. Będzińskiej 22-24, natomiast o godz. 12.00 w Czytelni Biblioteki Głównej przy ul. Zegadłowicza 2. Arkadiusz Niemirski w roku 1999 zadebiutował w roli kontynuatora przygód Pana Samochodzika powieścią pt. "Skarby wikingów", tom 1-2. Kolejny gość Detektywistycznej Akademii Literatury w ramach letniej akcji „Porwanie w bibliotece, czyli literaccy detektywi na tropie” to Krzysztof Petek, który w środę 14 sierpnia o godz. 11:00 pojawi się w Oddziale dla Dzieci i Młodzieży przy ul. Parkowej 1A w Sosnowcu. Krzysztof Petek jest autorem powieści sensacyjno-przygodowych, reportażystą i organizatorem wypraw oraz szkół przetrwania. Prowadził harcerski Oddział Specjalny. Uczestnicząc w szkoleniach organizowanych przez oddziały antyterrorystyczne, przeszedł szkolenia survivalu, walki wręcz, psychologii sytuacji krytycznych. (ser)  

„Ulotkowicze” kontra przechodnie

dodane 07.08.2013
[Sosnowiec]   Czy święto, czy zwyczajny dzień pracy - zawsze są. W tunelu pod sosnowieckim dworcem PKP możemy spotkać wielu ludzi, którzy rozdają ulotki. Niektórzy przechodnie z grzeczności biorą reklamę po to, by za chwilę ją wyrzucić do kosza. Niektórzy naprawdę korzystają z informacji wręczanych prosto do ręki. Dla wielu jednak często natrętni „ulotkowicze” stanowią duży problem. Wtedy dochodzi nawet do ostrej wymiany zdań.   - Denerwuje mnie to. Kiedy idę ulicą, już z dużej odległości mówię osobie wręczającej ulotki: „Nie, dziękuję!”. Gdy po chwili mijam dokładnie tę samą osobę, ona znowu próbuje mi na siłę wetknąć ulotkę do ręki. I jak wygląda ulica Modrzejowska po godz. 18? Po całej ulicy są porozrzucane papierowe reklamy. Przecież ta praca nie ma sensu - denerwuje się jeden z przechodniów. Nie chce się przedstawić.   Są też inne opnie. Dla wielu sosnowiczan osoby, które rozdają ulotki to ciężko pracujący ludzie. Pani Marta, mieszkanka ścisłego centrum Sosnowca, uważa rozdawanie ulotek za dobrą pracę. - Po prostu młodzi ludzie zarabiają sobie na życie. To lepsze niż siedzieć na garnuszku swoich rodziców czy pić piwo na ławkach w parku. Zawsze z chęcią biorę te ulotki, czytam i zdaję na makulaturę. Każdego człowieka trzeba rozumieć. „Ulotkowicze” też cały dzień ciężko pracują i to jest nieprzyjemne, kiedy ludzie na nich krzywo patrzą albo głośno wyrażają swoje niezadowolenie.   - Proponowanie wręczenie ulotki przechodniom to nasza praca. Zarabiamy w ten sposób na wakacje. Widzę, że są osoby, które chętnie biorą ulotki i nawet pytają o szczegóły oferty. Niestety, zdarzają się wyzwiska ale na szczęście nie dzieje się to za często – mówi jedna z osób pracująca po kilka godzin dziennie w sosnowieckim pasażu pod dworcem PKP. Nie chce ujawniać swojej tożsamości. Wstydzi się swojej pracy, bo zdaje sobie sprawę, że dla wielu ten zawód jest irytujący.   Natalia Dobrożańska    
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl