Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Złapany złodziej damskiej biżuterii

dodane 24.10.2013
[Sosnowiec] 17 latek - mieszkaniec Mysłowic, który w zuchwały sposób ukradł złoty łańcuszek jednej z ekspedientek sklepu przy ulicy 11-go Listopada w Sosnowcu, ma już postawiony zarzut kradzieży. Mężczyźnie z przestępstwo z art. 278 par. 1 kk grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Śledczy nadal intensywnie pracują i zbierają materiał dowodowy. Nie jest wykluczone przedstawienie sprawcy kolejnych zarzutów.   17-latek w maju bieżącego roku w jednym ze sklepów przy ulicy 11-go Listopada w Sosnowcu w zuchwały sposób zerwał z szyi ekspedientki sklepu złoty łańcuszek o wartości 300 złotych. Policjanci z sosnowieckiej komendy policji zajmujący się zwalczaniem przestępczości przeciwko mieniu zebrali materiał dowodowy, pozwalający na postawienie pierwszych zarzutów rabusiowi damskiej biżuterii. Młody mężczyzna, którym okazał się mieszkaniec Mysłowic, usłyszał już zarzut kradzieży. Z materiałów jakie gromadzą śledczy sosnowieckiej komendy policji wynika, że zatrzymany mysłowieczanin prawdopodobnie będzie odpowiadał także za kolejne kradzieże dokonywane w podobny sposób. Ofiarami młodego rabusia padały kobiety w różnych częściach miasta. Sprawa amatora damskiej biżuterii ma charakter rozwojowy, obecnie policjanci pracują nad udowodnieniem 17-latkowi innych przestępstw.   Śledczy poszukują między innymi nieustalonej dotąd pokrzywdzonej - kobiety z wózkiem - której prawdopodobnie ten sam sprawca skradł dwa złote łańcuszki, zrywając je z szyi. Zdarzenie miało miejsce w rejonie CH PLAZA. Kobieta prawdopodobnie szła w kierunku sklepu od ul. Warszawskiej. Mężczyźnie za popełnione przestępstwo grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. O jego dalszych losach zadecyduje prokurator i sąd.   (s)

„Ekonomik” udowodnił, że wystarczy mały gest!

dodane 23.10.2013
[Sosnowiec] Akcja „WspeRAK” zorganizowana przez uczniów sosnowieckiego Technikum Ekonomicznego okazała się wielkim sukcesem. Zebrano 1680 zł, ale to nie jest ostateczna suma pieniędzy, które zostaną przekazane Instytutowi Matki i Dziecka na pomoc chorym dzieciom z oddziału onkologicznego. Wciąż trwa sprzedaż cegiełek, a ponadto planowane są dodatkowe licytacje różnych przedmiotów.   Pomysłodawczynią tego wyjątkowego przedsięwzięcia była uczennica „Ekonomika” Eliza Wietrzyńska, znana z udziału w 3. edycji programu „Bitwa na głosy” w zespole Ewy Farnej. Eliza niedawno kręciła teledysk do utworu „Zapomniany”w tymże właśnie szpitalu wraz z grupą „Rapsodia”. Dzieci z oddziału onkologicznego odegrały w nim główne role. Ważnym podkreślenia faktem jest to, że ekipa Elizy uzyskała zgodę władz instytutu na tak niekonwencjonalną współpracę artystów z bardzo ciężko chorymi dziećmi - jako pierwsza grupa w Polsce. - Gdy zobaczyłam te dzieci i młodzież w moim wieku, coś we mnie pękło. Wiedziałam, że chcę zrobić dla nich coś więcej. Stąd też pomysł całej akcji i zbiórki pieniędzy - stwierdziła Eliza.   Młodzież Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego udowodniła, że ma wielkie serca, wrażliwość, empatię. Godnie przyjęła wszystkich gości, zarówno tych najmłodszych, czyli uczniów gimnazjów, jak i starszych – okolicznych mieszkańców.   Bardzo bogaty i urozmaicony program imprezy zagwarantował dobrą zabawę i miło spędzony czas. Publiczność z wielkim zainteresowaniem obejrzała pokaz mody przygotowany specjalnie na tę okazję przez uczniów Technikum Projektowania i Stylizacji Ubioru. Następnie dała się uwieść Mateuszowi Zarębie, uczniowi Technikum Ekonomicznego, który zabrał ją dzięki pokazowi beatboxu w podróż niemal w kosmos i z powrotem. Dużo uśmiechu wywołała też krótka szkółka beatboxu, w której uczestniczyła publiczność. Oczywiście najsłodszym punktem imprezy musiała być degustacja smakołyków, ciast i ciasteczek przygotowanych przez uczniów Technikum Gastronomicznego oraz Technikum Ekonomicznego. Za symboliczną złotówkę można było skosztować nie tylko słodkich wypieków, ale także tradycyjnego chleba ze smalcem i kiszonym ogórkiem. Chętnych nie brakowało…   Niewątpliwie jednak główną atrakcją był 45-minutowy koncert uczestników programu „Bitwa na głosy”: Elizy Wietrzyńskiej, uczennicy „Ekonomika” i Kamila Kubasa. Brawurowe wykonanie utworu Michaela Jacksona „We are the world” symbolicznie zamknęło tę wielką wspaniałą akcję, która udowodniła, że wystarczy mały gest, by pomóc potrzebującym.   (SoDa)    

Spotkanie autorskie z Marcinem Mellerem

dodane 23.10.2013
[Sosnowiec] W czwartek 24 października w Auli Biblioteki Głównej przy ul. Kościelnej 11 w Sosnowcu odbędzie się spotkanie autorskie z Marcinem Mellerem, dziennikarzem, felietonistą i podróżnikiem. Spotkanie promujące najnowszą książkę autora „Miedzy wariatami. Opowieści terenowo-przygodowe”, rozpocznie się o godz. 18.00. Poprowadzi je poeta i podróżnik Bartłomiej Majzel. Wstęp wolny.   „Między wariatami. Opowieści terenowo-przygodowe” to kolejna już książka Marcina Mellera. Pierwszą „ Gaumardżos! Opowieści z Gruzji” napisał w 2011 roku wspólnie z Anną Dziewit-Meller. Książkę otwierają reportaże z lat 90. Wielu zaskoczą, niektórych przerażą, wszystkich powinny zainteresować. Czytelnicy dowiedzą się, kiedy nie warto palić marihuany, jak wyglądał chuligański wyjazd kibiców Legii do Goteborga i czemu autor podczas jednej z wariackich eskapad musiał jęczeć w wojskowej karatece... Znajdziemy tu szokujące reportaże z Afryki.   Meller pisze o zderzeniu kultur: świecie, w którym czarni nienawidzą białych, a biali czarnych. Z bliska ukazuje ludobójstwo, którego nie da się powstrzymać, szaleństwo religijnych fanatyków i bezwzględnych satrapów, dla których ludzkie życie nic nie znaczy. Przypomina wojnę w byłej Jugosławii i pokazuje polskich żołnierzy w samym środku tego szaleństwa. Meller pisze o Azji, o konflikcie Turków i Kurdów, o seksie w Iranie, gdzie policja obyczajowa tropi każdy występek przeciwko pokrętnie pojmowanej moralności, o wojnie Ormian i Azerów w Karabachu.   W Między wariatami czytelnicy znajdą też felietony polityczne. Dziennikarski koktajl uzupełniają reportaże z socjologicznym zacięciem o Polsce i polskości: Jak wyglądał świat barów mlecznych? Jakie marzenia mieli napompowani sterydami ochroniarze z nocnych klubów? Jak przebiegał absurdalny Festiwal Młodzieży z 1955 roku? Wszystkie teksty w Między wariatami opowiadają właściwie jedną prostą historię: jak żyć, żeby nie zwariować!   (s)  

Zaprezentowali się członkowie Klubu Twórców „Różni”

dodane 23.10.2013
[Sosnowiec] W Galerii „U Belfrów” działającej przy Bibliotece Pedagogicznej w Sosnowcu na kolejnej wystawie plastycznej zaprezentowano prace członków Klubu Twórców „Różni”.   Klub Twórców „Różni” działa przy Zarządzie Okręgu Śląskiego ZNP w Katowicach. Jego członkowie to nauczyciele czynni zawodowo oraz emeryci. Swoje dzieła, tworzone za pomocą pędzla, ołówka, dłuta czy igły, prezentują na wystawach indywidualnych i zbiorowych. „Różni” uczestniczą także w plenerach oraz konkursach, zdobywając nagrody i wyróżnienia.   W Galerii „U Belfrów” swoje artystyczne dokonania pokazali; Irena Binert (Częstochowa), Zofia Cencek (Sosnowiec), Zofia Fabiańska (Szczekociny), Stefania Gąsior (Częstochowa), Andrzej Gębczyński (Dąbrowa Górnicza), Aleksandra Grabińska (Rybnik), Wanda Kasparek (Katowice), Dorota Kłosek (Kalety), Zygmunt Kruk (Częstochowa), Zenona Krzywańska (Kalety), Wiesława Michalska (Sosnowiec), Dorota Nieznanowska-Gawlik (Sosnowiec), Maria Płatek (Łazy), Urszula Religa (Łazy), Barbara Senderecka (Częstochowa), Maria Sikorska (Tychy), Elżbieta Skolik (Tarnowskie Góry), Maria Stołecka (Katowice), Maria Wosik (Myszków), Alina Zdańska (Janów), Anna Żyła (Częstochowa).   Wystawę można zwiedzać do końca grudnia 2013 r. w czytelni biblioteki od poniedziałku do piątku w godz. 11.00 – 18.00. Więcej informacji o działalności Klubu Twórców "Różni" na stronie: www.klub.slok.znp.edu.pl. (s)  

Gimnazjaliści w grze „Królestwo UBÓ”

dodane 23.10.2013

Smyła za Kmiecia

dodane 23.10.2013
[Sosnowiec] Mirosław Smyła został następcą Mirosława Kmiecia na trenerskiej ławce piłkarskiego Zagłębia. Nowy szkoleniowiec poprowadził już wczorajsze zajęcia, a w nowej roli zadebiutuje podczas sobotniego meczu sosnowiczan w Zielonej Górze. Smyła w przeszłości prowadził m.in.: GKS Tychy oraz Rozwój Katowice, który wprowadził do II ligi. Z Zagłębiem podpisał kontrakt do końca bieżącego sezonu. - Osoba trenera Mirosława Smyły nie jest przypadkowa, gdyż kiedyś wyobrażając sobie, z kim chciałbym współpracować, to był właśnie ten człowiek. Natomiast w momencie przyjścia do klubu nie miałem żadnych podstaw, by planować jakieś zmiany. To tak naprawdę pierwsza decyzja personalna idąca na moje konto. Sytuacja wymusiła pewne korekty, stąd obecność nowego trenera – tłumaczy prezes klubu Marcin Jaroszewski. Nowy trener nie ukrywa, że nadal interesuje go walka o awans na zaplecze ekstraklasy. W tej rundzie czeka go pięć spotkań, a więc jak łatwo obliczyć, do zgarnięcia jest piętnaście punktów.   - Martwi mnie ilość zdobytych bramek przez Zagłębie. Jest to esencja tej słabszej rundy. Oczywiście bardzo istotny wpływ na te wyniki miały kontuzje, nie można o tym zapominać. Nikt nie chciał źle dla tej drużyny. W piłce tak już jest, że najłatwiej jest zmienić trenera, często ludzie myślą, że jest to złoty środek, a z tym różnie bywa. Nie zawsze jest tak, że ta przysłowiowa "nowa miotła" wprowadza od razu porządek. Muszę jednak posiłkować się tym pierwszym treningiem. Zaangażowanie tych chłopaków i łatwość wykonywania poleceń... wysoka półka piłkarzy. To trzeba docenić, tak jak pracę poprzedniego trenera – podkreśla nowy szkoleniowiec naszej drużyny. (KP)

Eko - szkolenia dla nauczycieli i nie tylko

dodane 22.10.2013
[Sosnowiec]   Jednostka Realizująca Projekt Urzędu Miejskiego w Sosnowcu organizuje cykl szkoleń dla nauczycieli z zakresu problematyki zanieczyszczenia powietrza oraz wdrażania selektywnej zbiórki odpadów. Spotkania ze specjalistami w tych dziedzinach odbywają się w ramach realizacji dwóch unijnych projektów dotyczących ochrony środowiska. Ostatnie szkolenie skierowane do nauczycieli szkół ponadgimnazjalnych oraz wszystkich mieszkańców odbędzie się już w najbliższy piątek 25 października. Wciąż można się na nie zapisywać.   Wpływ zanieczyszczeń  powietrza na zdrowie i jakość życia mieszkańców oraz zasady prawidłowego segregowania odpadów - te przydatne informacje przekazywane nauczycielom podczas szkoleń organizowanych przez Jednostkę Realizującą Projekt sosnowieckiego magistratu. Pierwsze z nich realizowane jest w ramach projektu TAB „Take a Breath”. Projektu programu dla Europy Środkowej współfinansowanego z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Drugie natomiast jest związane z projektem „Budowy kompleksowego systemu gospodarki odpadami w Sosnowcu” współfinansowanego z środków Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.   Do tej pory odbyły się trzy sesje szkoleniowe adresowane do nauczycieli przedszkoli, szkół podstawowych, a w miniony piątek – gimnazjów. Szkolenia z zakresu jakości powietrza prowadzi dr hab. n med. Małgorzata Kowalska ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Natomiast sortować odpady uczą pracownicy Fundacji Ekologicznej Arka z Bielska – Białej. Każdy uczestnik szkolenia otrzymuje potwierdzenie udziału w postaci imiennych certyfikatów. To jednak nie wszystko.   - Nauczyciele zostają wyposażeni w pomoce dydaktyczne, scenariusze lekcji dostosowane do wieku odbiorców i zobowiązani do przeprowadzenia zajęć lekcyjnych poświęconych tematyce zanieczyszczenia powietrza i gospodarki odpadami wśród swoich uczniów. Ponadto każdy uczeń i przedszkolak zostanie zaopatrzony w materiały edukacyjne – mówi Grażyna Kowalska, podinspektor w Jednostce Realizującej Projekt. W sumie w ramach szeroko zakrojonej akcji edukacyjnej Urząd Miejski dostarczy do szkół m.in. 27 tys. plansz edukacyjnych, 11 tys. książeczek i 24 tys. ulotek dla dzieci.   Już w najbliższy piątek 25 października 2013r. odbędzie się ostatnie, czwarte szkolenie, tym razem kierowane do nauczycieli szkół ponadgimnazjalnych. Rozpocznie się ono o godz. 8:30 w sali sesyjnej Urzędu Miejskiego przy Alei Zwycięstwa 20. Szkolenie jest darmowe i dostępne dla wszystkich mieszkańców po wcześniejszym zapisaniu się na nie pod nr tel. 32 296 08 01.   (IK)  

Kompromitacja. Kmieć odsunięty od zespołu

dodane 21.10.2013
[Sosnowiec] - Myślę, że nie może być gorzej niż dzisiaj w drugiej połowie – tymi słowami trener Zagłębia Mirosław Kmieć zakończył podsumowanie sobotniego meczu sosnowiczan z MKS-em Kluczbork. Meczu, w którym nasz zespół po raz kolejny w tym sezonie zawiódł, choć bardziej adekwatnym słowem powinno być wyrażenie skompromitował się. Wydawało się, że po ubiegłotygodniowej wygranej w Bytomiu sosnowiczanie znaleźli się na właściwym torze, którym dojadą do stacji z napisem zaplecze ekstraklasy. Po tym co zaprezentowali, a w zasadzie czego nie zaprezentowali podopieczni trenera Kmiecia w starciu z MKS-em Kluczbork, coraz trudniej wierzyć w to, że awans nadal jest w zasięgu możliwości tej drużyny. Zagłębie próbowało, miało kilkanaście stałych fragmentów gry, ale cóż z tego. Sosnowiczanie jak nie strzelali, tak nie strzelają. W 13 meczach nasza ekipa zdobyła raptem 9 bramek. Tyle samo, co ostatnia w tabeli Calisia Kalisz! Gdzie tkwi problem? Przecież ten zespół, wbrew temu co mówi trener Kmieć, od wiosny aż tak bardzo się nie zmienił. W środku pola nadal rządzą Łukasz Matusiak, Łukasz Gube czy Tomasz Szatan, w ataku gra Rafał Jankowski, w obronie nadal są Sławomir Jarczyk, Jovan Ninkovic czy Sławomir Sierczyński. Owszem, pojawiły się kontuzje, pewne roszady w składzie, ale przecież kręgosłup tej drużyny pozostał. Co więc stało się z zespołem? Trudno racjonalnie na to pytanie dziś odpowiedzieć. Widać, że coraz bardziej przygnębiony całą sytuacją jest sam Kmieć. - Po serii remisów przyszła porażka, myśleliśmy, że po tym zwycięstwie nad Polonią Bytom wszystko wróci do normy, gdyż zawodnicy kontuzjowani powracali, są w jednostce treningowej, meczowej. Dyspozycja ich z dnia na dzień rosła. Konsekwencją tego było dobra gra i zwycięstwo nad Polonią. Dzisiaj jedynie w pierwszej połowie w miarę to dobrze wyglądało. Po zmianie stron wyglądało to bardzo źle, graliśmy niedokładnie, z minuty na minutę wkradała się nerwowość. Zaryzykowaliśmy, zagraliśmy dwójką napastników. Nie mam pretensji do chłopaków, dążyli do zdobycia bramki, w pierwszej połowie sytuacji było dużo, w drugiej trochę mniej. Wszystko przez niedokładność i nerwowość. Odkryliśmy się, przeciwnik to wykorzystał i strzelił bramkę w samej końcówce. Myśleliśmy, że utrzymamy serię meczów bez porażki, pójdziemy za ciosem i podniesiemy się. Okazało się, że ktoś nam ręczny hamulec zaciągnął. Powiedziałem chłopakom, że istotą działalności piłkarskiej jest podnoszenie się w trudnych sytuacjach, pokonywanie trudów, barier. Po pokonaniu ich, zrozumiemy istotę naszej działalności. Jako dziecko ma się plany, by być piłkarzem, realizujemy się, stajemy się zawodowcami i każdego dnia musimy realizować się i potwierdzać swoją wartość, w każdym meczu musimy być lepsi od przeciwnika, nie możemy się zatrzymywać, bo rywale przestoje w ykorzystują. Po pokonaniu barier będziemy mocniejsi – mówił po spotkaniu trener Zagłębia. Dzisiaj zapadła decyzja o odsunięciu od pierwszego zespołu Zagłębia Sosnowiec trenera Mirosława Kmiecia. Poranny trening poedziałkowy poprowadzili pozostali członkowie sztabu szkoleniowego: Artur Derbin (II trener) i Robert Stanek (trener bramkarzy). (KP) Zagłębie Sosnowiec – MKS Kluczbork 0:1 (0:0) Bramka: Szatan 85. (samobójcza) Zagłębie: Struski – Sierczyński, Jarczyk, Grudniewski, Ninkovic – Jankowski, Grube (61. Tylec), Matusiak, Szatan, Domański (79. Sadowski) – Tumicz (68. Czarnecki)

Wiedza - trampolina do przedsiębiorczości

dodane 21.10.2013
[Sosnowiec]   [ROZMOWA]   "Jeśli możemy pokazać w bardziej ciekawy sposób wiedzę, to jest to już spora zachęta dla młodego człowieka. Warto to robić już od poziomu przedszkola, pokazywać wiedzę w sposób namacalny, rozwijający wyobraźnię. Jeśli w ten sposób będziemy postępować z młodzieżą na każdym etapie jej edukacji, to ta wiara w swoje możliwości na pewno będzie duża i na pewno chętniej młodzi ludzie będą próbować się realizować. A w Zagłębiu młodzież ma zaplecze."   Rozmawiamy z Moniką Zając, dyrektorem Sosnowieckiego Parku Naukowo – Technologicznego.   Sosnowiecki Park Naukowo – Technologiczny prowadzi bardzo szeroką działalność, również na polu edukacji. W jaki sposób realizujecie Państwo misję adresowaną do młodzieży szkolnej i studentów?   Misją Sosnowieckiego Parku jest stworzenie podatnego gruntu do współpracy między nauką a biznesem. Nasz Park działa dopiero rok, ale staramy się jak najlepiej wypełniać to zadanie. Przy SPNT działa Rada Parku. Jesteśmy wyposażeni w tak wspaniały aparat naukowy jak Uniwersytet Śląski z prof. Zygmuntem Wróblem, Śląski Uniwersytet Medyczny z prof. Krystyną Olczyk, czy Politechnikę Śląską z dr Arkadiuszem Szmalem, który jest równocześnie dyrektorem Centrum Innowacji i Transferu Technologii. Rada Parku ukierunkowuje nas merytorycznie, ale za nią stoi przede wszystkim zaplecze studenckie. Dlatego też dążymy do tego, aby ugruntować naszą współpracę z uczelniami poprzez porozumienia o współpracy, które są pierwszym krokiem do wspólnych działań. . Takie porozumienia zawarliśmy już z Uniwersytetem Śląskim, Śląskim Uniwersytetem Medycznym, Wyższą Szkołą Biznesu z Dąbrowy Górniczej oraz ze Śląskim Związkiem Pracodawców Prywatnych Lewiatan, które jest z kolei zapleczem przedsiębiorców w regionie. Jesteśmy też w trakcie podpisywania umów z Wyższą Szkołą Humanitas w Sosnowcu, sosnowiecką Wyższą Szkołą Medyczną, Politechniką Śląską oraz z Instytutem Technik Innowacyjnych EMAG. Porozumienia te mają na celu między innymi współpracę studentów (praktyki, staże) z przedsiębiorcami.  Każda z firm, które wchodzą do Parku jest prezentowana na Radzie Parku, docierają więc one bezpośrednio do przedstawicieli uczelni. Dążymy do tego, aby wynikiem takich spotkań były umowy o współpracy pomiędzy  uczelniami a biznesem – to właśnie ma być ten mariaż wiedzy i przedsiębiorczości, a my jako Park Naukowo – Technologiczny mamy być pośrednikiem dopingującym tego typu działania. Poza tym patronujemy takim przedsięwzięciom, jak spotkania networkingowe StartUp Mixer organizowane przez Cudotwórnię Events i Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości. , czy I Konferencja Naukowa Studentów Medycyny Laboratoryjnej odbywająca się w Sosnowcu na Wydziale Farmaceutycznym SUM. Patronujemy również konkursowi Pomysł na biznes, którego rozstrzygnięcie odbyło się w trakcie II Pikniku Wiedzy. Konkurs zachęcał studentów oraz absolwentów szkół wyższych do przedstawienia ciekawych, innowacyjnych pomysłów na rozpoczęcie biznesu, a firmy spin off /out funkcjonujące max 3 lata do pochwalenia się pomysłem na realizowany już biznes.   W budynku SPNT odbywa się także Piknik Wiedzy…   Tak. W styczniu zainicjowaliśmy I Piknik Wiedzy. Teraz mieliśmy już drugi. Jego grupą docelową są studenci i uczniowie ostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych. Poprzez tę imprezę chcemy młodym ludziom pokazać, że wiedza, którą wynoszą z uczelni to nie tylko teoria. To coś, co może przełożyć się na konkretny pomysł, który z pomocą instytucji otoczenia biznesu może przekształcić się w produkt, który następnie można skomercjalizować i na jego bazie stworzyć przedsiębiorstwo. Na ostatnim Pikniku naprawdę wiele się działo. Przedstawiliśmy firmy, które funkcjonują w Parku, ale także studentów, którzy zaprezentowali swój dotychczasowy dorobek. Pokazywaliśmy młodym ludziom, jak sporządzić dobry biznesplan, jak kreować markę. Można było zasmakować doświadczeń naukowych z pogranicza fizyki i chemii, można było spróbować technologii 3D, obejrzeć roboty typu: cyber ryba, czy sterowalne roboty z klocków lego, można było z nostalgią zajrzeć na Wystawę Zabytkowych Komputerów, „dosiąść” Atari, czy spróbować symultanicznej gry w szachy, można było zasmakować w technologii hybrydowej czy spróbować sztuki dziennikarstwa. A jak ktoś nie mógł złapać oddechu po tylu wrażeniach, służyliśmy pierwszą pomocą w wykonaniu sosnowieckiej Wyższej Szkoły Medycznej.   Czy ma Pani sygnały, że studenci, którzy brali udział w Państwa przedsięwzięciach, m.in. w Pikniku Wiedzy, faktycznie zainteresowali się przedsiębiorczością?   Myślę, że gdy ta impreza stanie się cykliczna będziemy mogli jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.  Natomiast już teraz mamy bardzo pozytywne sygnały dotyczące imprezy z uczelni i szkół. Przed pierwszym Piknikiem mieliśmy obawy, czy dotrze do nas młodzież. A okazało się, że był problem z przejściem przez korytarz, bo były tłumy. W tym roku były one jeszcze większe. Szkoły jeszcze tuż przed imprezą zgłaszały chęć uczestnictwa, zarówno w wykładach jak i części wystawienniczej i eksperymentalnej. Kontakt z uczelniami był bardzo prężny i jak przy pierwszym pikniku musieliśmy namawiać do współpracy i zaprezentowania swojej oferty, tak teraz wręcz odwrotnie – od razu mieliśmy sygnał zwrotny, że jest zainteresowanie. Mamy też w planach zorganizowanie imprezy w nieco innej formule. Nie chce tutaj zapeszać i mówić jak to ma wyglądać, ale chcielibyśmy żeby to była taka impreza z nutką technologiczną i innowacyjną, ale dla wszystkich pokoleń. Impreza zagłębiowska, w którą wciągnęlibyśmy miasta Zagłębia, aby je technologicznie i innowacyjnie rozruszać. Zwłaszcza, że mamy wiele uczelni w Zagłębiu i mogą one zaprezentować swoje zaplecze techniczne i naukowe, pokazując, że wiedza teoretyczna to trampolina do przedsiębiorczości. Mamy również u nas przedsiębiorców, którzy mają się czym pochwalić, więc należy ten dorobek wykorzystać i pokazywać młodym ludziom.   Pani spotyka się z wieloma młodymi ludźmi. Jakby ich Pani oceniła? Są przedsiębiorczy? Mają zadatki na zrobienie kariery?   Myślę, że na pewno. Wszystko zależy od jednostki. Zawsze mówię, że najważniejsze jest „chciejstwo” połączone z ciekawością. Jeśli możemy pokazać w bardziej ciekawy sposób wiedzę, to jest to już spora zachęta dla młodego człowieka. Warto to robić już od poziomu przedszkola, pokazywać wiedzę w sposób namacalny, rozwijający wyobraźnię. Jeśli w ten sposób będziemy postępować z młodzieżą na każdym etapie jej edukacji, to ta wiara w swoje możliwości na pewno będzie duża i na pewno chętniej młodzi ludzie będą próbować się realizować. A w Zagłębiu młodzież ma zaplecze. Jest Humanitas, jako uczelnia kryjąca w sobie de facto wszystkie dziedziny wiedzy, jest Uniwersytet Śląski, jest Śląski Uniwersytet Medyczny z nowym kampusem Wydziału Farmaceutycznego. Młodzież prężnie działa i wiele zaczyna się dziać. Sosnowiec i Zagłębia zaczynają być miejscem nie tylko pokopalnianym i poprzemysłowym, ale ponownie innowacyjnie przemysłowym. Tylko przy okazji z dobrym zapleczem technicznym i naukowym.   Niedawno gościli u Państwa także studenci z zagranicy. Jakie są Pani wrażenia z tego spotkania?   Gościliśmy delegację studentek Wyższej Szkoły Humanitas pochodzących z Ukrainy. Z naszej strony zaprezentowaliśmy Sosnowiecki Park Naukowo – Technologiczny, natomiast te młode kobiety miały szereg pytań o to, jakie cele i jaką misję ma do spełnienia Park, o firmy, które mają u nas siedziby, o profil Parku. Pytały też o inkubację, której u nas póki co jeszcze nie ma, ale już pracujemy, abyśmy mogli zapewnić również taką formę pomocy młodym, ambitnym osobom. Uczestniczki ukraińskiej delegacji wywarły na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Cieszy mnie bardzo, że są osoby, które nie boją się pytać, są ciekawe i chcą być może przenieść nasze doświadczenia na grunt w swojej okolicy.   Rozmawiała: Izabela Kieliś
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl