Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Osłodzili dzieciom święta!

dodane 18.04.2014
[Sosnowiec] Dziesiątki czekoladowych zajączków, niezliczona ilość cukierków i batoników, marcepanowe jajka oraz mnóstwo innych łakoci – to efekt wielkanocnej zbiórki słodyczy zorganizowanej przez Wyższą Szkołę Humanitas w Sosnowcu. Akcja pod hasłem „Osłódź dzieciom święta!”, dzięki zaangażowaniu wielu osób, okazała się ogromnym sukcesem. Podarki trafią do dzieci z pięciu placówek z terenu Zagłębia Dąbrowskiego. Wyższa Szkoła Humanitas w Sosnowcu po raz kolejny zorganizowała świąteczną zbiórkę słodyczy dla młodych podopiecznych placówek opiekuńczo-wychowawczych. W ubiegłym roku z okazji Wielkanocy do dzieci powędrowało blisko pół tysiąca jajek niespodzianek. Tym razem zbierane były wszelkie słodycze, zwłaszcza te kojarzące się ze świętami. Dzięki zaangażowaniu studentów, wykładowców i pracowników Wyższej Szkoły Humanitas oraz uczniów sosnowieckich szkół i lokalnych polityków akcja okazała się ogromnym sukcesem! – Przez tydzień każdy chętny mógł przynosić słodycze i zostawiać je w koszach ustawionych na terenie Humanitas. Już pierwsze dni zbiórki okazały się bardzo owocne, ale końcowy efekt przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania – informuje Izabela Kieliś, rzecznik prasowy Wyższej Szkoły Humanitas. – Zebraliśmy tyle słodyczy, że udało się z nich przygotować paczki dla pięciu placówek wychowawczo-oświatowych, a nie jak planowaliśmy początkowo, dla jednej – dodaje. W środę 16 kwietnia przedstawiciele WSH odwiedzili ze słodyczami uczniów Zespołu Szkół Specjalnych nr 4 w Sosnowcu. Dzień później podarunki otrzymali podopieczni Zespołu Opiekuńczo-Wychowawczego nr 1 i Zespołu Opiekuńczo-Wychowawczego nr 2 w Sosnowcu, których, oprócz pracowników Działu Promocji WSH i prodziekan uczelni, Ewy Kraus, odwiedził też wicemarszałek województwa śląskiego i jednocześnie absolwent sosnowieckiej uczelni, Arkadiusz Chęciński. On także włączył się w zbiórkę. – Najfajniejsze w życiu jest dawanie czegoś innym. Więc jeżeli jest taka szansa, żeby na twarzach dzieci pojawiał się uśmiech, zwłaszcza w okresie świątecznym, to nie ma nic przyjemniejszego, jak tylko się do tego przyczynić – stwierdza Arkadiusz Chęciński. – Wizyta marszałka i przedstawicieli Humanitas ze słodkimi prezentami, to ogromna radość przede wszystkim dla naszych podopiecznych. Ale my, jako wychowawcy również cieszymy się z uśmiechów na twarzach dzieci. Bardzo dziękujemy za wszystkie podarunki – mówi Izabella Madeyska, dyrektor Zespołu Opiekuńczo-Wychowawczego nr 2 w Sosnowcu. W ramach akcji „Osłódź dzieciom święta!” słodycze zbierali także uczniowie z IV Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Staszica, VI Liceum Ogólnokształcącego im. Janusza Korczaka, Prywatnej Szkoły Podstawowej nr 5, a także szkół wchodzących w skład Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego przy ul. Kilińskiego 25 oraz Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego przy ul. Grota Roweckiego 64. Podarunki przekazali także prezydent Sosnowca, Kazimierz Górski oraz posłowie na Sejm RP: Jarosław Pięta i Waldemar Andzel. Łakocie trafią także do Domu Dziecka w Sarnowie oraz do Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Słabo Widzących i Niewidzących w Dąbrowie Górniczej. – Dziękujemy wszystkim, którzy chociażby w najmniejszy sposób przyczynili się do sukcesu naszej akcji. Największą nagrodą za zaangażowanie wszystkich osób są z pewnością szerokie uśmiechy dzieci, które gościły na ich twarzach podczas przekazywania podarunków. A w przyszłym roku będziemy starali się, aby słodyczy było jeszcze więcej – podsumowuje Izabela Kieliś.   (s)      

Uczniowski klip z wojną płci w tle

dodane 18.04.2014
[Sosnowiec] Nauczyciele i uczniowie z Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 14 w Sosnowcu stworzyli teledysk promujący ich szkołę. – To nie pierwsza i nie ostatnia tego typu inicjatywa w naszej szkole, jesteśmy bardzo dumni z wyników pracy osób zaangażowanych w realizację tego projektu – mówi Anna Szaszkowska, nauczyciel-doradca w ZSO nr 14. – Realizacją i montażem teledysku zajęła się zaprzyjaźniona z naszą szkołą firma FilmSide – informuje Aneta Wieczorkowska, nauczycielka z ZSO nr 14 i jedna z pomysłodawczyń projektu. Stworzenia scenariusza, jak i reżyserii samego teledysku, pojęły się nauczycielki z ZSO nr 14, wspomniana już Aneta Wieczorkowska oraz Anna Zawadzka. – Teledysk nie powstałby jednak, gdyby nie wielkie zaangażowanie uczniów tej szkoły. Przy klipie pracowali głównie nasi wspaniali licealiści. Uczniowie zaangażowali się na maxa, choć bywały i chwile zwątpienia, natomiast my od początku do końca wierzyłyśmy, że wszystko się znakomicie uda – zapewnia Aneta Wieczorkowska. – Wszyscy, którzy wzięli udział wyszczególnieni są na końcu teledysku – informuje Anna Zawadzka. – Natomiast szczególnie chciałybyśmy wyróżnić Kacpra Kozienia, który skomponował muzykę i napisał tekst, Ewelinę Całkę, która razem z Kacprem śpiewała jak również pomagała w stworzeniu choreografii, Piotrka Milewskiego, który zaangażował się w układy taneczne oraz Bartka Cierniaka i Paulinę Krawczewską, czyli naszych głównych aktorów – wymienia młodych aktorów Anna Zawadzka.– Klip powstał głównie z myślą o promocji naszej szkoły, ale także, aby pokazać, że w naszej placówce wiele się dzieje. Teledysk jest doskonałym dowodem na to, że nasza młodzież jest super i jak widać po wynikach naszej pracy nad projektem, można na niej polegać – mówi Aneta Wieczorkowska.Teledysk powstawał w kilku miejscach na terenie Zagłębia. – Głównie w naszej szkole, ale także w nowej hali sportowej oraz na Pustyni Błędowskiej. Zdjęcia z szukania sztandaru na pustyni były robione przy okazji ćwiczeń poligonowych klas mundurowych. Do nagrania sceny, w której nasza uczennica wciela się w rolę prezenterki, telewizja TVS udostępniła nam swoje studio – opowiada Anna Zawadzka.Prace nad projektem nauczyciele z uczniami rozpoczęli już na początku roku szkolnego. – Wszystko zaczęło się od pomysłu. Koniecznie chciałyśmy zaangażować w tym roku klasy mundurowe i przedstawić w filmiku wojnę płci. Następnie powstał scenariusz, który „sprzedałyśmy” uczniom i, ku naszemu zadowoleniu, bardzo im się on spodobał. Kacper, autor piosenki, do gotowego scenariusza napisał muzykę i słowa. Po wysłuchaniu byłyśmy zachwycone i zdumione tym, że tak dobrze się zrozumieliśmy – relacjonuje przebieg prac Aneta Wieczorkowska. – Pomysł przedstawiłyśmy dyrektorowi Tomaszowi Pawłowskiemu, który po zapoznaniu się z materiałem muzycznym i scenariuszem zaakceptował nasz projekt. Wspomniana firma FilmSide zgodziła się od razu. Wszyscy zaangażowani w realizację pomysłu byli bardzo pozytywnie nastawieni – opowiada o kulisach powstawania szkolnego teledysku Anna Zawadzka.  – Następnym krokiem było układanie choreografii, dobór uczniów, harmonogram naszych spotkań i prób oraz dokładne zaplanowanie wyjazdu na Pustynię Błędowską – dodaje.– Uważamy, że było warto. Uczniowie naprawdę bardzo chętnie zaangażowali się w to niemałe przedsięwzięcie, dając z siebie 100 procent. Jesteśmy przekonane, że dla naszych młodych aktorów była to nie tylko świetna zabawa, ale również dobra lekcja życia i w efekcie niesamowita pamiątka. Jesteśmy bardzo dumne z naszych uczniów – zgodnie twierdzą nauczycielki współrealizujące projekt.Po sześciu spotkaniach firmy FilmSide z uczniami ZSO nr 14, podczas których kręcono sceny do klipu, oraz po niezliczonych ilościach godzin przygotowań do samego kręcenia, powstał materiał końcowy, który można obejrzeć klikając w link https://www.youtube.com/watch?v=LXHxEzHw-Y8&list=UUiX9Sujt6Iitm93hfguUX0g.   Maja Żukowska

Zieleniec ofiarą administratorów

dodane 17.04.2014
[Sosnowiec] Mieszkańcy sosnowieckiego osiedla, znajdującego się między ulicami Małachowskiego i Modrzejowskiej, kiedy wychodzili we wtorek rano z domów, zauważyli jak na ich wypielęgnowanym  zieleńcu stawiane jest betonowe ogrodzenie. Z prowadzonych rozmów wynikało, że jest przeznaczone na ustawienie kontenera na odpadki z pobliskiej apteki. Uzanli to za skandal. Betonowy akcent pojawił się w samym środku zieleńca pomiędzy blokami administowanymi przez  Spółdzielnię Mieszkaniową „Sielec”.  – Przez 40 lat dbaliśmy o ten skwerek zieleni, bardzo nam na nim zależy. Tym bardziej, że betonu, tu, w ścisłym centrum miasta, mamy pod dostatkiem – mówi wstrząśnięta mieszkanka osiedla. – Nie rozumiem, dlaczego ktoś pozwolił na taką dewastację? – dodaje wzburzona. Z jej opinią są zgodni  pozostali mieszkańcy, którzy przyszli na skwerek zaalarmowani, że niszczą ich pracę. Zieleń zasadzoną na skwerku sfinansowali z własnych funduszy, do dbania o tę zieloną enklawę włączyli się pozostali mieszkańcy „Sieleca”.  – To bezprawie. Nie dość, że niszczą  nasz zieleniec, to jeszcze stawiają nam śmietnik pod samymi oknami bez naszej zgody – komentowali.  – I to na odpady z apteki, chcą nas wytruć? Wiemy, że w zeszłym roku apteka zwracała się do spółdzielni „Sielec” z prośbą o umożliwienie im korzystania z naszego śmietnika, ale spółdzielnia się na to nie zgodziła – mówi jedna z mieszkanek. – Bo kto to widział, żeby poapteczne śmieci wyrzucać nam pod nos – wtórowała jej kolejna lokatorka „Sielca”. Okazało się jednak, że tak ważny od tylu lat dla mieszkańców osiedla skwerek, na którym ktoś bezprawnie stawia śmietnik, nie leży na terenie bedącym własnością ich spółdzielni. I, niestety, to oni naruszyli cudzą własność, sadząc tu krzewy i kwiaty.  Nie potwierdziły się też przypuszczenia lokatorów, że to apteka jest sprawcą  tej niechcianej budowli. – Apteka nie ma nic wspólnego ze stawianiem ogrodzenia na tym osiedlu. Ogrodzenie postawiliśmy my, administratorzy kamienicy przy ulicy Modrzejowskiej 26 – wyjaśnia Andrzej Nowak, pracownik administracji w firmie „Admistrator”. – Ogrodzenie postawiliśmy, aby przenieść tam pojemniki na odpady dla mieszkańców naszej kamienicy. Można było rozwiązać to inaczej, ale niestety, pomimo naszych wielokrotnych próśb kierowanych do spółdzielni „Sielec” o pozwolenie na postawienie tego ogrodzenia obok spółdzielczego śmietnika, na spółdzielczym terenie, zgody nie otrzymaliśmy – podkreśla zaznaczając, że pojemniki na śmieci gdzieś muszą stać. Dlatego właściciel działki, na której znajduje się skwerek, wystąpił do Wydziału Administracji Architektoniczno-Budowlanego o zgodę na postawienie wiaty na pojemniki i taką zgodę otrzymał. Potwierdził ten fakt Przemysław Wacławczyk, inspektor ds. Estetyki Miasta w sosnowieckim UM. Kamienica przy Modrzejowskiej 26 ma złożoną deklarację dotyczącą wywozu odpadów komunalnych w Urzędzie Miejskim. Wyłącznie odpadów komunalnych, mimo że mieści się w jej zasobach apteka.  – Taka deklaracja jest  i żadnych planowanych zmian w jej zakresie niej nie ma – potwierdza informację administratora bydynku  Monika Piotrowska z sosnowieckiego Wydziału Gospodarki Komunalnej. Lokatorzy „Sielca” mogą więc być spokojni, na pewno nie grozi im sąsiedztwo  z niebezpiecznymi odpadami. Te mogą być składowane wyłącznie w wyznaczonych do tego miejscach.  – Jeśli kierownik apteki dopuściłby się składowania odpadów aptecznych w miejscach innych, niż do tego wyznaczone, to spotkał by się z upomnieniem, naganą, a nawet z odebraniem prawa do wykonywania zawodu –  twierdzi Izabela Majewska z Wojewódzkiego Inspektoratu Farmaceutycznego w Katowicach. Lokatorów uspokaja też Teresa Pochwalska, kierowniczka sekcji z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Sosnowcu. – Każda apteka ma podpisaną umowę na odbieranie odpadów komunalnych, najczęściej ze spółdzielniami. Natomiast tzw. odpady specyficzne, jakimi są m.in. przeterminowane leki, należy utylizować, nie wolno ich tak sobie wyrzucać – zapewnia Teresa Pochwalska. – Zgodnie z art. 3 znowelizowanej ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, do obowiązkowych zadań własnych gminy należy utworzenie punktów selektywnego zbierania odpadów komunalnych, w sposób zapewniający mieszkańcom łatwy do nich dostęp – informuje Małgorzata Zielonka, specjalista do spraw organizacji z Wojewódzkiego  Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach. –  W ramach tego obowiązku gminy organizują też miejsca zbierania odpadów niebezpiecznych, w tym przeterminowanych lub nieprzydatnych leków, chemikaliów, termometrów rtęciowych itp. Każda gmina organizuje te punkty w wybrany dla siebie sposób. W przypadków odpadów w postaci leków niektóre gminy organizują system, np. sieć aptek, w której można oddać przeterminowane lekarstwa – wyjaśnia Małgorzata Zielonka. – Przeterminowane leki mogą być również oddawane w punktach selektywnego zbierania odpadów komunalnych – dodaje zapewniając jednocześnie, iż organizowanie miejsca zbiórki opadów niebezpiecznych nie może znajdować się na terenie osiedla. I choć postawiona na skwerku wiata nie będzie zawierać pojemników na niebezpieczne odpady, nadal nie godzą się na nią lokatorzy „Sielca”. Ale to ich spółdzielnia nie chciała się w tej sprawie dogadać.  – Szkoda, bo można było uniknąć takiego obrotu sprawy. Ogrodzenie wcale nie musiało tam stanąć. Nie tego chcieliśmy  – podkreśla  Andrzej Nowak, dodając, że dopuszcza możliwość przeniesienia betonowego ogrodzenia pod śmietnik spółdzielczy, tak aby zieleniec został nietknięty, ale już nie na swój koszt. Maja Żukowska

Co z tą spalarnią?

dodane 16.04.2014
[Sosnowiec] Na to pytanie mieszkańcy Sosnowca, zainteresowani faktycznym wyjaśnieniem sprawy, znajdą odpowiedź przychodząc w czwartek 17 kwietnia o godzinie 17.00 do auli Wyższej Szkoły Humanitas w Sosnowcu, gdzie odbędzie się spotkanie organizowane przez Stowarzyszenie Sosnowieckiej Sprawiedliwości Społecznej z udziałem przedstawicieli Rady Miasta oraz wicemarszałkiem Sejmiku Śląskiego Arkadiuszem Chęcińskim. Stowarzyszenie Sosnowieckiej Sprawiedliwości Społecznej powstało 29 stycznia br. Założyło je 32 osoby. – Bezduszne, przedmiotowe prawo, niesprawiedliwość i brak podmiotowego podejścia organów władzy i wymiaru sprawiedliwości, właścicieli i zarządców nieruchomości do spraw mieszkańców, i jakże często korupcja urzędnicza, zezwalające na sprzedaż budynków mieszkalnych wraz z mieszkańcami, to, jak się okazuje, w naszym kraju często spotykana codzienność. Ta jaskrawo widoczna niesprawiedliwość dotknęła również wielu mieszkańców Sosnowca – wyjaśnia ideę powołania stowarzyszenia Waldemar Kossakowski, pełniący w nim funkcję członka zarządu. – Od dawna sosnowiczanie indywidualnie próbowali się bronić przed bezprawiem panującym między innymi w spółdzielni „Sokolnia”, czy też nieomal bandyckimi metodami działania właścicieli budynków mieszkalnych, takich jak pan Sznajder. W pojedynkę ich walka o przynależne im słuszne prawa zawsze skazana była na przegraną. Jakiś czas temu postanowili łączyć swoje siły i wtedy okazało się, że w grupie zaczynają się liczyć, zaczynają być dostrzegani – zaznacza Waldemar Kossakowski. Formalizować swoje działania zaczęli, gdy jako pierwszy wyciągnął do nich rękę Piotr Ikonowicz i jego Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej. Dzięki Irminie Dobrowolskiej i Waldemarowi Kossakowskiemu udało się przekonać do wspólnego działania innych ludzi, zwołali spotkanie i powołali Stowarzyszenie Sosnowieckiej Sprawiedliwości Społecznej. Ich losem zainteresował się wicemarszałek Sejmiku Śląskiego, sosnowiczanin Arkadiusz Chęciński oraz poseł Anna Nemś. Celem działania stowarzyszenia jest przede wszytskim obrona przed niezgodnymi z prawem i nieetycznymi działaniami właścicieli i zarządców nieruchomości oraz działalność na rzecz integracji członków stowarzyszenia oraz stwarzanie warunków materialnych i ekonomicznych dla funkcjonowania lokalnych porozumień mieszkańców. W statucie zapisano także działalność na rzecz poprawy warunków zamieszkiwania oraz bazy materialnej dla rozwoju usług socjalnych i kulturalnych; optymalizowanie zużycia energii oraz podejmowanie działań na rzecz racjonalnego i oszczędnego gospodarowania energią, a także wprowadzanie w szerszym zakresie technologii energii odnawialnej i energooszczędnej; wypracowanie działań mających na celu urealnianie i zoptymalizowanie wysokości kosztów mediów takich jak: energia cieplna, ciepła i zimna woda użytkowa, odprowadzanie ścieków, wywóz nieczystości i innych usług dostarczanych i świadczonych członkom stowarzyszenia; badanie zasadności ponoszonych przez członków stowarzyszenia kosztów gminnych spółek celowych w zakresie świadczonych usług i dążenie do ich obniżenia; działalność mająca na celu wyeliminowanie praktyk monopolistycznych stosowanych przez dostawców usług dla mieszkańców; promowanie kreatywnych postaw w środowiskach lokalnych; działalność na rzecz poprawy estetyki nieruchomości; zwiększanie świadomości ekologicznej mieszkańców; wspomaganie prac instytucji chroniących prawa konsumenckie w sprawach wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych oraz działalność edukacyjną, uświadamiającą realia ekonomiczne w zarzadzaniu nieruchomościami i propagującą pozytywne rozwiązania w tym zakresie. Funkcję prezes zarządu pełni Irmina Dobrowolska, wiceprezesem został wybrany Krzysztof Nowak, na skarbnika powołano Marię Skotniczą, członkami zarządu zostali Roman Dudziak i Waldemar Kossakowski. – 24 marca br. Sąd Rejonowy Katowice Wschód, Wydział VIII Gospodarczy KRS, zalegalizował sądownie naszą działalność wpisując nas do Rejestru Stowarzyszeń pod numerem KRS 0000502318, nadając nam tym samym osobowość prawną. Zaczynają się już pojawiać nowi kandydaci na członków stowarzyszenia. Na zebraniu informacyjnym, zorganizowanym 29 marca było nas już 48 osób – podkreśla Waldemar Kossakowski. - Działać będziemy nie tylko na rzecz sosnowiczan, ale również całego okręgu Śląska i Zagłębia, a w ramach Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej, w całym kraju. Zakresem swojego działania obejmujemy nie tylko sprawy mieszkaniowe, ale również wszelkie sprawy z zakresu szeroko pojętych interesów i praw obywatelskich – dodaje. Jedną z pierwszych, już po zarejestrowaniu stowarzyszenia, będzie sprawa spalarni, która będzie omawiana podczas spotkania w czwartek 17 kwietnia w auli WSH. Zainteresowani skorzystaniem z dyżurów członków stowarzyszenia i prawników działających w Stowarzyszeniu Sosnowieckiej Sprawiedliwości Społecznej mogą zgłaszać się w jego siedzibie. Jest to lokal wspólny ze Stowarzyszeniem Na Rzecz Demokracji i Antyklerykalizmu „Uniezależnienie”, mieszczący się w Sosnowcu przy ul. Anieli Urbanowicz 21a. Terminy dyżurów znajdują się na tablicy ogłoszeniowej lokalu oraz pod adresem Stowarzyszenie Sosnowieckiej Sprawiedliwości Społecznej na Facebooku.   (ser)

To sukces na skalę światową!

dodane 16.04.2014
[Sosnowiec]   Finał ogólnopolskiej mobilizacji studentów do walki z białaczką już za nami. Wszyscy są zgodni, że był to niebywały sukces. W całym kraju, na 104 uczelniach, studenci zarejestrowali ponad 13 500 potencjalnych dawców. Była to kolejna, trzecia edycja największego projektu studenckiego w historii. W akcję już po raz drugi zaangażowała się także Wyższa Szkoła Humanitas.   Finał projektu prowadzony przez Studenckich Ambasadorów Fundacji DKMS Polska odbył się 9 i 10 kwietnia w ponad 180 lokalizacjach pod hasłem „Dla Ciebie to 5 minut, dla Kogoś to całe życie”. W ramach wszystkich trzech edycji projektu studenckiego w bazie Fundacji DKMS Polska zarejestrowało się ponad 37 000 potencjalnych dawców. Wszyscy, którzy nie zdążyli zarejestrować się podczas finału projektu studenckiego, mogą to uczynić nie wychodząc z domu. Wystarczy wejść na www.dkms.pl i zamówić pakiet rejestracyjny.   Trzecia edycja tej rozpoczętej w 2013 roku inicjatywy, po raz kolejny pokazała, że świadomość idei dawstwa szpiku w Polsce jest stale rosnąca. Tak imponujący wynik jest oznaką tego, że coraz więcej ludzi angażuje się w tego rodzaju inicjatywy. Akcja przyniosła wspaniałe rezultaty we wszystkich województwach. Przykładem może być województwo śląskie, gdzie na wszystkich uczelniach biorących udział w projekcie zarejestrowało się 1403 osoby. Natomiast dzięki zaangażowaniu studentów oraz pracowników Wyższej Szkoły Hymanitas, baza Fundacji DKMS Polska powiększyła się o kolejnych 57 osób. – Zostanie potencjalnym dawcą to na pewno odpowiedzialna decyzja, która nie może zostać podjęta pochopnie i nieprzemyślanie. Ja już od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem rejestracji i teraz, gdy Fundacja DKMS pojawiła się w Humanitas, skorzystałem z okazji – mówi Konrad Bilski z Działu Promocji WSH. W ślady Konrada poszły także Justyna Słowińska z Uniwersytetu Trzeciego Wieku oraz Izabela Kieliś, rzecznik prasowy uczelni. – Cieszymy się, że Fundacja DKMS ponownie zawitała w progi Humanitas i tak jak poprzednio, znalazła w naszej uczelni osoby chętne do pomagania innym – informuje Izabela Kieliś, rzecznik Wyższej Szkoły Humanitas. Dzięki bezinteresownemu zaangażowaniu studentów w trzy edycje projektu studenckiego, ilość osób deklarujących swą wolę pomocy osobom cierpiącym na nowotwory krwi zwiększyła się o ponad 37 000. To wynik, którego nie udało się wypracować w żadnym innym projekcie rejestracji potencjalnych dawców przeprowadzonym na przestrzeni tylko kilku dni.   – Prawdopodobieństwo znalezienia zgodnego dawcy szpiku wynosi od 1:25 000 aż do 1:kilku milionów. Dlatego znalezienie odpowiedniego dawcy jest bardzo trudne i często jest to wyścig z czasem, który chcemy jak najszybciej wygrać – wyjaśnia kierownik Ośrodka Dawców Szpiku Fundacji DKMS Polska, hematolog Tigran Torosian. – Tego rodzaju projekty to ogromna szansa dla chorych zakwalifikowanych do przeszczepienia od dawcy niespokrewnionego, dla których nie znaleziono zgodnego dawcy szpiku.   Projekt „Dla Ciebie to pięć minut, dla Kogoś to całe życie” to wielkie przedsięwzięcie zorganizowane przy współpracy i ogromnym wsparciu Studenckich Ambasadorów Fundacji DKMS Polska. Zaangażowanie młodych ludzi zostało wsparte dobrą organizacją, komunikacją oraz logistyką, dzięki czemu przyniosło zamierzone efekty, tak jak przewidywali organizatorzy z Fundacji DKMS Polska. Zarejestrowania ponad 13 500 nowych potencjalnych dawców w ciągu jedynie dwóch dni, nie powstydziłby się żaden ośrodek rejestrujący na świecie.   – Współpraca ze studentami w ramach tego projektu to wspaniałe doświadczenie – mówi Agata Maraszek, kierownik ds. Rekrutacji Dawców z Fundacji DKMS Polska. – Naszym marzeniem jest to, aby ta wspaniała inicjatywa wpisała się na stałe w kalendarz akademicki każdej uczelni w kraju.   Z możliwości rejestracji może skorzystać każdy zdrowy człowiek pomiędzy 18 a 55 rokiem życia, ważący minimum 50 kg oraz o wskaźniku BMI nieprzekraczającym 40. Rejestracja zajmuje tylko chwilę, polega na przeprowadzeniu wstępnego wywiadu medycznego, wypełnieniu formularza z danymi osobowymi oraz pobraniu wymazu z błony śluzowej, z wewnętrznej strony policzka. Na podstawie pobranej próbki zostaną określone cechy zgodności antygenowej, a jeśli okaże się, że kod genetyczny dawcy zgadza się z kodem genetycznym chorego, wtedy może dojść do przeszczepienia.   (ser)
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl