Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Wzmożone kontrole policji!

dodane 22.07.2013
[Sosnowiec]   Trzeźwy poniedziałek – pod takim hasłem policjanci sosnowieckiej drogówki prowadzą dzisiaj od wczesnych godzin porannych działania związane z kontrolą stanu trzeźwości kierujących pojazdami. Głównym celem działań jest podniesienie poziomu bezpieczeństwa na drogach miasta. Akcja rozpoczęła się o godzinie 5.00 rano i potrwa przez cały dzień. Akcja policjantów ma na celu eliminowanie kierujących samochodami w stanie nietrzeźwym. Jak przypominają funkcjonariusze alkohol, tak jak i brawura, jest najczęstszą przyczyną zdarzeń drogowych. Eliminowanie kierowców łamiących przepisy ruchu drogowego oraz kontrole drogowe to dzisiejsze główne zadania policjantów ruchu drogowego.   Warto przypomnieć, że w Polsce dopuszczalny poziom stężenia alkoholu we krwi kierowcy nie przekracza 0,2 promila. Prawo o ruchu drogowym zabrania kierowania pojazdem osobie w stanie nietrzeźwości, w stanie po użyciu alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu (art. 45 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dn. 20.06.1997 roku. Dz.U. 2005.108.908 z późn. zm.). Gdy zawartość alkoholu we krwi wynosi lub prowadzi do stężenia od 0,2‰ do 0,5‰ (lub obecności w wydychanym powietrzu od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu w 1 dm3), określa się to jako stan po użyciu alkoholu (art. 46 ust. 2, Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z dn. 26.10.1982 r.).   Gdy stężenie alkoholu we krwi przekracza 0,5‰ (a w wydychanym powietrzu jest go więcej niż 0,25 mg w 1 dm3), wówczas jest to stan nietrzeźwości (art. 115 § 16 k.k.; art. 46 ust. 3 Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z dn 26.10.1982r.). Zaś prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego jest przestępstwem (art. 178a k.k.) i podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności oraz pozbawienia wolności do 2 lat.   Należy bezwzględnie pamiętać, że każda ilość spożytego alkoholu wpływa na funkcjonowanie organizmu człowieka. Prowadzenie pojazdu wymaga przede wszystkim świetnej koordynacji wzrokowo – ruchowej, ponieważ 90% informacji docierających do kierowcy to informacje wzrokowe. Te alkohol zaburza najszybciej.   (s/IK)

Zbadaj kręgosłup w Sosnowcu

dodane 19.07.2013
[Sosnowiec]   Na komputerowe badanie całego kręgosłupa i postawy ciała zaprasza NZOZ „Nasza Przychodnia” w Sosnowcu przy ulicy Kisielewskiego 2. Badanie będzie można zrobić 2 sierpnia, ale wcześniej należy się zarejestrować osobiście lub telefonicznie pod numerem 32 263 24 84.   Badanie zostanie wykonane Aparaturą do Komputerowej Oceny Postawy Ciała. Jest to narzędzie pozwalające na nieinwazyjną, dokładną i obiektywną diagnostykę postawy ciała. Badanie jest nieszkodliwe i bezbolesne. Duża dokładność pomiaru daje możliwość wczesnego zauważenia wad w początkowym etapie ich rozwoju. Dane pacjenta gromadzone są w postaci elektronicznej dzięki czemu bardzo łatwo można obserwować i porównywać postępy w procesie terapeutycznym.   Urządzenie pracuje w oparciu o metodę fotogrametryczną z wykorzystaniem zjawiska Moire'a, która jest rekomendowana przez specjalistów fizjoterapii, rehabilitacji i ortopedii, w wielu wypadkach eliminując prześwietlenia rentgenowskie. W skrócie polega ona na wykonaniu kamerą wideo komputerowej fotografii. Dzięki specjalnemu systemowi optycznemu komputer wyznacza trójwymiarowy obraz pleców i dokładnie analizuje ponad 50 parametrów w płaszczyźnie czołowej i strzałkowej. Każdy pacjent otrzymuje wynik kształtu kręgosłupa oraz dokładny opis i komentarz wraz z sugestiami dalszego postępowania.   Badania będą wykonywane w godzinach od 9.00 do 18.00. Trzeba za nie zapłacić 35 zł. Więcej na ten temat na stronie: www.cq.com.pl.   (s)  

Sparingowa środa. Sadowski wróci do Sosnowca?

dodane 18.07.2013
[Sosnowiec]   Piłkarze Zagłębia rozegrali dwa mecze kontrolne. Pierwszy skład pokonał 4:0 III-ligowy Hutnik Nowa Huta, natomiast kandydaci do gry w Sosnowcu, wzmocnieni kilkoma zawodnikami II-ligowca, przegrali 0:1 z Sołą Oświęcim. W meczu z Hutnikiem trener Mirosław Kmieć testował jedynie Rafała Sadowskiego, wychowanka Zagłębia, który w ostatnim czasie bronił barw GKS-u Katowice. Utalentowany zawodnik do niedawna walczył z kontuzją, ale podczas treningów i gier kontrolnych prezentuje się przyzwoicie i wszystko wskazuje na to, że zasili nasz klub. Jeśli do transferu dojdzie, to Sadowski zastąpiłby Dawida Ryndaka, który szuka szczęścia w I lidze i najprawdopodobniej zasili Okocimskiego Brzesko.   Sadowski w meczu z Hutnikiem pokazał się z dobrej strony, miał wkład przy pierwszym golu naszej drużyny uczestnicząc w akcji, po której do siatki trafił Rafał Jankowski, zaliczył także asystę przy trafieniu Michała Cyganka. – Chciałbym pomóc Zagłębiu w nowym sezonie. Powstała tutaj fajna drużyna, widać, że są ambicje, mówi się o walce o awans. Robię co mogę aby przekonać do siebie sztab trenerski, mam nadzieję, że mi się to uda – mówi Sadowski.   Trener Kmieć nie chciał oceniać zawodnika, ale przyznał, że taki zawodnik przydałby się w jego zespole. - Myślę, że przyda się drużynie i swoim podejściem do meczu kontrolnego potwierdził to. Z zajęć na zajęcia prezentuje się coraz lepiej. Decyzje w jego sprawie powinny zapaść w najbliższym czasie – powiedział trener sosnowiczan. Znacznie mniej konkretów udało się uzyskać odnośnie piłkarzy testowanych w meczu z Sołą (nazwiska i przynależność klubowa poniżej – przy. red.), który zakończył się porażką Zagłębia.   Oprócz kandydatów do gry w Sosnowcu, w składzie znalazło się miejsce dla kilku piłkarzy naszego klubu. Na boisku pojawili się m.in.: bramkarz Mateusz Struski, Adrian Marek czy Paweł Domański. – Być może ktoś z grona testowanych zasili zespół, ale na konkrety przyjdzie czas – uciął Kmieć.   Może kilka niewiadomych uda się rozwiązać po sobotnim sparingu z GKS-em Katowice, który odbędzie się na boisku w Sosnowcu. Początek godz. 11.00. (KP) Zagłębie Sosnowiec - Hutnik Nowa Huta 4:0 (2:0) Bramki: 1:0 Jankowski 12., 2:0 Ninković 15., 3:0 Cyganek 71., 4:0 Jankowski 76. Zagłębie: Wieczorek (57. Struski) - Sierczyński, Jarczyk, Ostrouszko, Ninković - Tylec, Matusiak, Grube, Sadowski - Cyganek - Jankowski. Zagłębie Sosnowiec - Soła Oświęcim 0:1 (0:0) Bramki: 0:1 Snadny 74. Zagłębie: Struski (41. Grzywa) - Grzesik, Bany, Kursa, Cymański - Wrzesiński, Marek, Kazimierczyk, Domański (41. Rusnak) - Kępka, Dziubek (57. Domański). Zawodnicy testowani: Rafał Sadowski (ur. 1989 - ostatnio GKS Katowice) Jan Grzesik (ur. 1994 - Legia Warszawa) Łukasz Cymański (ur. 1991 - Górnik Zabrze) Mateusz Bany (ur. 1992 - Miedź Legnica) Konrad Wrzesiński (ur. 1993 - Polonia Warszawa)      

Folkowe granie w Zamku Sieleckim

dodane 18.07.2013
[Sosnowiec]   W niedzielę, 21 lipca o godz. 17.00, na zamkowym dziedzińcu popłynie żywiołowa muzyka w wykonaniu grupy z Wrocławia o wdzięcznej nazwie CHUDOBA. Organizatorzy serdecznie zapraszają do Sosnowca wszystkich miłośników muzyki folkowej.   - Usłyszymy wyłącznie instrumenty akustyczne oraz mało znane instrumenty ludowe, które wydobywają z muzyki jej pierwotną witalność, pociągającą zarówno do tańca jak i do wzruszeń – zapowiada atrakcje koncertowe Monika Pawlas z Zamku Sieleckiego. Zespół powstał w 1993 roku z inicjatywy grupy studentów Uniwersytetu Wrocławskiego, zafascynowanych muzyką folkową . Od początku istnienia muzycy brali udział w wielu festiwalach i wydarzeniach kulturalnych, zdobywając nagrody i wyróżnienia. W składzie zespołu CHUDOBA są: Małgorzata Otrocka - skrzypce, śpiew; Katarzyna Ryszewska - śpiew, przeszkadzajki; Sylwia Świsłocka-Karwot - śpiew, przeszkadzajki; Robert Ruszczak - śpiew, akordeon, mandolina, sopiłki;Jacek Ryszewski- gitara klasyczna, śpiew;Janusz Wawrzała- bębny wszelkiej maści, śpiew; Mirosław Mały - kontrabas, śpiew. Z zsepołem współpracują Barbara Ulatowska - skrzypce oraz Tomasz Kłos - saksofon, klarnet.   Na koncercie muzycy zagrają aranżacje melodii i zapisów wokalnych tradycyjnych pieśni Europy Środkowej, Wschodniej i Południowo-Wschodniej: polskich, a także słowackich, morawskich, ukraińskich, łemkowskich, huculskich, cygańskich, bułgarskich, macedońskich, serbskich, rumuńskich, żydowskich i węgierskich. Wstęp na koncert jest bezpłatny.   - Jednak w razie niepogody koncert zostanie przeniesiony do sali reprezentacyjnej, na którą obowiązują wejściówki, także bezpłatne. Można je jeszcze odebrać w siedzibie SCS-ZS na ul. Zamkowej 2 – informują organizatorzy.  (s)

W tej bitwie poleje się…woda!

dodane 18.07.2013
[Sosnowiec] Tego jeszcze w Sosnowcu nie było! Już 27 lipca Park Sielecki stanie się miejscem wielkiej bitwy. Nie będzie w niej jednak rannych ani zabitych, a zamiast krwi, litrami poleje się… woda. Uczniowie sosnowieckich szkół średnich, którzy działają w Młodzieżowej Radzie Miasta Sosnowca zapraszają wszystkich mieszkańców, starszych i młodszych, do wzięcia udziału w Pierwszej Sosnowieckiej Bitwie na Balony z Wodą.   Wakacje w mieście wcale nie muszą być nudne, a do tego można urozmaicić je zupełnie nietuzinkowymi wydarzeniami. Z takiego założenia wyszli młodzi radni z Młodzieżowej Rady Miasta Sosnowca, w których głowach zupełnie spontanicznie narodził się pomysł Pierwszej Sosnowieckiej Bitwy na Balony z Wodą. Już 27 lipca w Parku Sieleckim zmierzą się ze sobą dwie drużyny, które zużyją około 3 tys. balonów napełnionych w sumie około 1 m sześciennym wody.   - W wakacje nie wszyscy wyjeżdżają z miasta dlatego jako Młodzieżowa Rada Miasta Sosnowca postanowiliśmy zorganizować coś oryginalnego, właśnie dla tych wszystkich, którzy pozostali. W Parku Sieleckim, w ostatnią sobotę lipca odbędzie się bitwa na balony z wodą. To coś czego w Sosnowcu jeszcze nie było. Naprzeciw siebie staną dwie drużyny. Wygra ta bardziej sucha. Do zabawy chcemy zużyć kilka tysięcy balonów, więc na pewno będzie ciekawie – opowiada Piotrek Deląg z MRMS, współorganizator bitwy.   To jednak nie wszystko. Po bitwie odbędzie się bowiem prawdziwe Beach Party. O muzykę zadbają DJ’e w tym DJ Bolid. Powstanie też hawajski bar z leżakami i palmami. Nie zabraknie również wyborów Miss Parku Sieleckiego i konkursów z licznymi nagrodami. Do zgarnięcia będą m.in. wejściówki do centrum wspinaczkowego Poziom 450. Gorącą atmosferę schładzać będą dostarczone przez straż pożarną kurtyny wodne.   - To coś nowego, czego jeszcze nie było, a przy okazji ciekawa forma spędzenia wolnego czasu. Warto odwiedzić Park Sielecki aby zobaczyć jaką wygląda impreza gdy za organizację biorą się młodzi ludzie - zachęca Rafał Łysy, naczelnik Wydziału Promocji i Informacji sosnowieckiego magistratu. Impreza rozpocznie się o godz. 16:00. 27 lipca warto być w Parku Sieleckim!   (IK)

Działka niezgody

dodane 17.07.2013
[Sosnowiec] Członkowie Stowarzyszenia Świadomy Lokator zarzucają władzom Spółdzielni Mieszkaniowej Hutnik niegospodarność związaną ze sprzedażą terenu znajdującego się przy ul. gen. Tadeusza Bora - Komorowskiego. Spółdzielnia miała wejść w posiadanie spornej działki w 2009 roku za kwotę niespełna 1 mln 200 tys. zł, a w listopadzie 2012 roku zarząd SM Hutnik miał zbyć teren za kwotę 824 tys. zł. – Jesteśmy przekonani o tym, że doszło do kontrowersyjnej decyzji, która spowodowała straty w majątku spółdzielni. Nasza organizacja nagłaśnia tego typu przypadki aby uświadamiać mieszkańcom, jak wiele nieprawidłowości dzieje się w spółdzielniach – stwierdza jeden z członków stowarzyszenia. Nie chce podawać swojego nazwiska w obawie przed negatywną reakcją spółdzielni w stosunku do jego osoby. Zarząd SM Hutnik zdecydowanie odpiera zarzuty. - Nasza spółdzielnia dbając o interes mieszkańców zdecydowała się sprzedać ten teren w celu przeprowadzenia tam potencjalnej inwestycji przez inny podmiot dokonujący przedsięwzięć gospodarczych. Zdecydowaliśmy się na ten krok dlatego, że nieruchomość generowała koszty stałe, a budynek w ogóle od lat nie był wykorzystywany przez spółdzielnię za wyjątkiem trzech garaży – tłumaczy zastępca prezesa SM Hutnik, Paweł Kaczmarczyk.   Członkowie stowarzyszenia dodatkowo zarzucają władzom SM Hutnik, że te wyremontowały budynek znajdujący na tym terenie za kwotę przekraczającą 180 tys. zł. – Nie dość, że sprzedali po zaniżonej cenie teren, to jeszcze z majątku spółdzielni modernizowali nieruchomość, z której nikt nie korzysta  - dodają zrzeszeni w stowarzyszeniu antagoniści obecnego zarządu SM Hutnik. Zdaniem Pawła Kaczmarczyka to kolejne stwierdzenia mijające się z rzeczywistością. - Nie jest prawdą, że to obecny zarząd źle zagospodarował tę nieruchomość. Zaniedbania naszych poprzedników doprowadziły do tego, że nieruchomość była w fatalnym stanie, a spółdzielni nie stać było na remont tego budynku. Sprzedając nieruchomość odzyskaliśmy część zmarnowanych przez naszych poprzedników pieniędzy i zlikwidowaliśmy ogromne koszty stałe generowane przez tę nieruchomość. Opłaty stałe za dostarczenie ciepła do nieużywanego budynku to ponad 50.000 zł rocznie, za energię elektryczną to około 14.000 zł rocznie, do tego dochodzą podatki i opłaty lokalne od gruntu i budowli, która była niewykorzystywana, oraz koszty bieżących przeglądów i administrowania nieruchomością. Sprzedaż tej nieruchomości spowodowała dla naszej spółdzielni spore oszczędności – wyjaśnia Paweł Kaczmarczyk.   Zarząd SM Hutnik jest oburzony twierdzeniami formułowanymi przez Stowarzyszenie Świadomy Lokator i odpiera zarzuty. - Zdecydowanie nie zgadzam się z argumentami przedstawicieli Stowarzyszenia Świadomy Lokator. To grupa kilku ludzi, którzy twierdzą, że zostali pokrzywdzeni przez obecny zarząd spółdzielni - np. pan Sojka, którego córkę zwolniłem i pozbawiłem synekury w spółdzielni lub pan Sobieraj, z którym rozwiązano za zgodą spółdzielni umowę najmu lokalu, w którym handlował alkoholem. Spółdzielnia nabyła działkę znajdującą się między ulicami Tadeusza Bora – Komorowskiego a Stefana Kisielewskiego od gminy przed 2010 rokiem. Dokumentacja obiektu zawierała wiele braków formalnych i prawnych. Było wiele rozbieżności pomiędzy dokumentacjami posiadanymi przez spółdzielnię a np. Urząd Miejski. Budynek przez lata był zaniedbany przez spółdzielnię – nie posiadał ważnych przeglądów wynikających z prawa budowlanego. Ponadto jest to tzw. obiekt tymczasowy – co wiąże się z poważnymi ograniczeniami, na które natrafiali dotychczasowi najemcy – jedna z firm nie dostała zgody na rozbudowę, a nabywca ma problemy z uzyskaniem pozwolenia na wyburzenie – wyjaśnia Paweł Kaczmarczyk.   Zarząd SM Hutnik nie rozumie i odpiera oskarżenia dotyczące modernizacji budynku znajdującego się na terenie przy ul. gen Tadeusza Bora - Komorowskiego. - Nie jest absolutnie prawdą twierdzenie, że spółdzielnia dokonywała na własne potrzeby modernizacji znajdującego się na działce budynku. Następnie działka została sprzedana, ale absolutnie nie można wierzyć w stwierdzenia, że transakcja została przeprowadzona ze szkodą na rzecz majątku spółdzielni. Do sprzedaży doszło w drodze przetargu nadzorowanego przez Radę Nadzorczą Spółdzielni na podstawie operatu szacunkowego opracowanego przez biegłego rzeczoznawcę majątkowego. Nikt nie wykazał żadnych nieprawidłowości.  Cena uzyskana w przetargu była wyższa od tej wynikającej z operatu – informuje Paweł Kaczmarczyk.   Przemysław Ruta      

Remont Będzińskiej powodem wycinki

dodane 16.07.2013
[Sosnowiec]   „Czy naprawdę musicie mnie wyciąć!!!??? Przecież dostarczam tlen, chronię przed hałasem i spalinami, nie niszczę chodnika, daję schronienie ptakom, przynoszę szczęście maturzystom, jestem symbolem tej dzielnicy… Proszę pozwolić mi być tu z Wami przez kolejne lata!” – to apel pogońskiego… kasztanowca do władz miasta o cofnięcie decyzji o jego wycince. Autorem odezwy kilkudziesięcioletniego drzewa do urzędników z Sosnowca jest Piotr Krawczyk. Uważa on, że decyzja w sprawie wycinki kilku drzew przy ul. Będzińskiej jest nieuzasadniona.   Kilka drzew przy ul. Będzińskiej w Sosnowcu zostało niedawno oznaczonych białą farbą. To znak, że już wkrótce prawdopodobnie zostaną wycięte. Nie podoba się m.in. Piotrowi Krawczykowi, sosnowieckiemu społecznikowi, lokalnemu dziennikarzowi i, jak deklaruje, wielkiemu miłośnikowi przyrody. Jego apel o niewycinanie reprezentantów szlachetnych gatunków poparło już kilkanaście osób na Facebooku. -  Oprócz topoli, które mogą stanowić zagrożenie, bo są to drzewa kruche i rosną na środku chodnika, do wycinki zaznaczono piękny, kilkudziesięcioletni kasztanowiec, wierzbę płaczącą i lipę. Jak mi się wydaje nie ma potrzeby ich wycinania, ani ze względów technicznych, ani też ze względu na bezpieczeństwo. Są zdrowe i  rosną  stosunkowo daleko od jezdni – uważa Piotr Krawczyk.   Aby zainteresować innych sosnowiczan sprawą wycinki, na kasztanowcu umieścił apel do sosnowieckich urzędników. Ci jednak tłumaczą, że usunięcie drzew jest konieczne z powodu remontu i przebudowy ul. Będzińskiej. – Staraliśmy się ograniczyć straty w drzewach do niezbędnego minimum. Rzeczywiście pojawiły się także inne gatunki poza topolami, ale ich wycinka to konieczność, gdyż mają one już tak duże korzenie, że rozsadzają ciągi chodnikowe – tłumaczy Wojciech Guzik, naczelnik Wydziału Organizacji Zarządzania Drogami i Ruchem Drogowym w sosnowieckim magistracie. – Warto podkreślić, że remont Będzińskiej to ogromna inwestycja. Przebudowane zostaną ciągi chodnikowe, powstaną ścieżki rowerowe, wyremontowana zostanie nawierzchnia jezdni i przejazdy tramwajowe – dodaje Guzik.   Zdaniem naczelnika WDR przed przystąpieniem do realizacji inwestycji przy ul. Będzińskiej miały miejsce spotkania z mieszkańcami okolicznych domów i żaden z nich nie zgłaszał obiekcji co do wycinki. – Rozumiem, że drzewa to także naturalna bariera dla hałasów odkomunikacyjnych, ale w miejsce starych drzew planujemy zasadzania nowych okazów gatunków szlachetnych. Poza tym hałas z ulicy także naturalnie się z mniejszy w momencie, gdy powstanie nowa nawierzchnia – wyjaśnia naczelnik Guzik.   To jednak nie przekonuje interweniującego sosnowiczanina. - Dziwi mnie fakt wydania pozwolenia na wycinkę tych okazów bo skądinąd wiem jak trudno dostać pozwolenie na usunięcie czasem już całkowicie obumarłych drzew.  Jestem absolutnym zwolennikiem nowych nasadzeń i miło jest widzieć drzewa szlachetne np. platany, ale wiekowe drzewa są jak zabytki, o które należy dbać, nie mówiąc już o ich znaczeniu ekologicznym. Mam nadzieję, że uda się uratować przynajmniej tych kilka zdrowych i pięknych drzew dlatego proszę media osoby opiniotwórcze i decyzyjne oraz sosnowiczan, a zwłaszcza mieszkańców Pogoni, o zainteresowanie sprawą – podkreśla Piotr Krawczyk.   Izabela Kieliś  
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl