Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Radzimy - pomagamy

Alimenty dla rodziców

dodane 27.05.2013
Jestem osobą starszą i schorowaną. Jestem również matką dwójki dzieci. Moja córka jest ze mną w stałym kontakcie, dba o mnie i pomaga na tyle, na ile jest w stanie – sama ma niewielkie dochody. Jeśli chodzi o mojego syna, to unika ze mną kontaktu. Mam do niego o to wielki żal. Mój syn jest osobą bardzo majętną, jednak nie pomaga mi w żaden sposób. Moja niewielka emerytura nie wystarcza mi na zaspokojenie bieżących potrzeb. Mam problem z regulowaniem opłat za mieszkanie, czy leki. Czy jest jakiś sposób żeby zmusić mojego syna do tego żeby wsparł mnie, w miarę swoich możliwości, finansowo?   Maria z Będzina   Ekspert radzi   Istnieje prawna możliwość wyegzekwowania pomocy finansowej od Pani syna. Przysługuje Pani bowiem prawo do żądania zapłaty alimentów. Uprawnienie takie wynika wprost z przepisów uregulowanych przez kodeks rodzinny i opiekuńczy, zgodnie z którym obowiązek dostarczania środków utrzymania obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo. Krewnych w tym samym stopniu (czyli w Pani przypadku mowa o dzieciach) obowiązek alimentacyjny obciąża zależnie od możliwości majątkowych i zarobkowych.   Warto jednak zauważyć, że prawo do żądania alimentów przysługuje wyłącznie osobie, która pozostaje w niedostatku, czyli nie jest w stanie własnymi siłami zaspokoić swoich podstawowych potrzeb życiowych. Wspomniane pojęcie niedostatku nie oznacza, że nie może Pani mieć żadnego źródła dochodu. Wystarczy, aby z osiąganych przychodów nie była Pani w stanie pokryć w pełni swoich uzasadnionych potrzeb – na podstawie opisu Pani sytuacji życiowej wnioskuję, że spełnia Pani wymaganą przesłankę. Istotnym aspektem jest również to, że wspomniany niedostatek nie może być zawioniony przez osobę uprawnioną do żądania alimentów, ponieważ w takiej sytuacji alimenty od krewnych nie będą przysługiwały.   W sytuacji, którą Pani opisała, można wystąpić z pozwem o alimenty przeciwko każdemu z dzieci lub tylko przeciwko synowi. W celu złożenia takiego pozwu należy udać się do sądu rejonowego, właściwego ze względu na miejsce zamieszkania osoby uprawnionej do żądania alimentacyjnego. Do pozwu należy dołączyć odpis aktu urodzenia dzieci lub dziecka oraz dokumenty potwierdzające wysokość dochodów i niezbędnych wydatków, które Pani ponosi. Na marginesie dodam tylko, że pozew, o którym mowa, nie podlega opłacie sądowej.   Agnieszka Rupniewska, prawnik   P.S. Czekam na kolejne pytania nurtujące czytelników Wiadomości Zagłębia.

Zaświadczenie o niezaleganiu „od ręki”

dodane 20.05.2013
Rozmowa z Zofią Baran, kierownikiem wydziału obsługi klientów i korespondencji w Inspektoracie w Dąbrowie Górniczej sosnowieckiego oddziału ZUS   Zaświadczenie o niezaleganiu w opłacaniu składek na ubezpieczenia społeczne jest istotne dla przedsiębiorców, na przykład w przypadku, gdy  ubiegają się o kredyt czy zamierzają wystartować w przetargu. Kiedyś trzeba było czekać na taki dokumenty siedem dni. Od trzech lat to się zmieniło.   Tak, każdy przedsiębiorca, który nie ma składkowego długu wobec ZUS ani błędów na swoim koncie płatnika oraz nie toczy się wobec niego postępowanie wyjaśniające, może liczyć na otrzymanie stosownego zaświadczenia w ciągu kwadransa. Dłuższy, ustawowy termin siedmiu dni został zachowany tylko w przypadku spraw wymagających wyjaśnienia.   Czy można skorzystać  z internetu aby złożyć wniosek?   Oczywiście. Udogodnieniem dla przedsiębiorców jest także możliwość złożenia wniosku o wydanie zaświadczenia na druku ZUS S-72b za pośrednictwem konta płatnika na portalu Platformy Usług Elektronicznych: pue.zus.pl. W takim przypadku zaświadczenie o niezaleganiu można odebrać osobiście w placówce ZUS lub też za pośrednictwem poczty.   Czy zaświadczenie może być wydane w postaci dokumentu elektronicznego?   Może być też wydane w postaci dokumentu elektronicznego w formie pliku xml – będzie wówczas opatrzone podpisem kwalifikowanym osoby uprawnionej do jego wydania. Wymogiem dla otrzymania zaświadczenia w takiej formie jest posiadanie profilu zaufanego na Platformie Usług Elektronicznych oraz złożenie dyspozycji otrzymania zaświadczenia w formie elektronicznej na wniosku przekazanym w formie papierowej lub elektronicznej. Warto dodać, że od kwietnia jest sukcesywnie wprowadzana nowa postać wydruku dokumentu „Zaświadczenie o niezaleganiu w opłacaniu składek”. Nowe zaświadczenia wydawane są w formacie A4 na papierze firmowym terenowej jednostki organizacyjnej ZUS właściwej do obsługi wniosku płatnika. W trakcie poświadczania autentyczności zaświadczenia należy podać następujące dane: numer zaświadczenia, typ identyfikatora płatnika, identyfikator płatnika, datę wydania zaświadczenia. Usługa jest dostępna na stronie: https://ssl.zus.pl/zn/.   Rozmawiała: Joanna Biniecka  

Jakie prawa przysługują pasażerowi i turyście?

dodane 20.05.2013
Zbliża się czas urlopowy, dlatego warto pamiętać czego można się domagać w przypadku problemów z opóźnionym lotem czy zaniżonym standardem hotelu.   Kwestie praw i obowiązków pasażerów podróżujących różnymi środkami transportu po Europie szczegółowo określają rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady, dotyczące między innymi: wspólnych zasad odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów, czy dotyczących praw i obowiązków pasażerów w ruchu kolejowym.   To pierwsze rozporządzenie przyznaje pasażerom prawa w sytuacji: odmowy przyjęcia na pokład wbrew własnej woli, odwołania czy opóźnienia lotu. Niniejsze przepisy mają zastosowanie do pasażerów odlatujących z lotniska znajdującego się na terytorium Unii Europejskiej. W przypadku odwołania lotu pasażerowie mają prawo do zwrotu w terminie 7 dni pełnego kosztu biletu za część nieodbytej podróży, albo mogą żądać biletu na lot powrotny do pierwszego miejsca odlotu w najwcześniejszym możliwym terminie.   Odwołanie lotu upoważnia pasażerów do otrzymania odszkodowania w wysokości: 250 euro dla wszystkich lotów o długości do 1500 km; 400 euro dla wszystkich lotów wewnątrzwspólnotowych dłuższych niż 1500 km i innych lotów o długości ponad 1500 km do 3500 km; 600 euro dla wszystkich innych lotów.   W przypadku opóźnienia ponad 2 godzin i więcej na trasach do 1500 km; 3 godzin i więcej na trasach od 1500 km do 3500 km oraz 4 godzin i więcej na pozostałych, zgodnie z planowanym harmonogramem odlotów, przewoźnik zobowiązany jest zapewnić pasażerom posiłki i napoje, a także bezpłatnie dwie rozmowy telefoniczne czy wysłanie maili.   Rozporządzenie dotyczące praw i obowiązków pasażerów w ruchu kolejowym reguluje odpowiedzialność przedsiębiorstw kolejowych za pasażerów i ich bagaż. Mianowicie w przypadku opóźnienia przyjazdu pociągu do miejsca przeznaczenia o ponad 60 minut, podróżny ma prawo do zwrotu kupionego biletu za pełną cenę odpowiadającą części niezrealizowanej podróży, albo do jej kontynuacji w najbliższym możliwym terminie lub takim, który będzie dla niego dogodny. W tym wypadku odszkodowanie wynosi: 25% ceny biletu, jeśli opóźnienie wynosiło od 60 do 119 minut; 50% ceny biletu przy opóźnieniu ponad 120 minut.   W praktyce najlepiej poprosić konduktora o potwierdzenie faktu opóźnienia na bilecie, by potem skuteczniej móc wnieść odpowiednią skargę.   Jeżeli szczęśliwie dotrzemy na miejsce wypoczynku, nie musi to oznaczać końca niespodziewanych kłopotów. Może się okazać, że standard wypoczynku jest mocno zaniżony w stosunku do tego, jaki został nam zaoferowany przy podpisywaniu umowy z biurem podróży. W tym celu należy posłużyć się tzw. tabelą frankfurcką, która pomimo tego, że ma charakter nieformalnego dokumentu, stosowana jest w wielu krajach, służąc obliczaniu szkody wynikłej z niedotrzymania usługi turystycznej. Tabela ta podzielona jest na 4 działy: nocleg, wyżywienie, usługi pozostałe oraz transport. W przypadku uchybień w standardzie turysta ma prawo się ubiegać o zniżkę od 5 do nawet 50 % wartości usługi, dla przykładu: brak w pokoju WC (zgodnie z umową miała być) pozwala na domaganie się od 15 do 25 % zniżki. Największa zniżka przysługiwać będzie, jeśli w hotelu czy pensjonacie panuje wilgoć lub robactwo, wtedy zniżki mogą sięgać do 50 %.   Na dobrą sprawę, w oparciu o tabelę frankfurcką, skarżyć możemy każdy aspekt pobytu w danym ośrodku, tylko czy czasami warto nadmiernie tracić nerwy i czas w trakcie urlopu, do którego przygotowywaliśmy przez cały rok?   Patryk Żmija, prawnik

Windykacyjne nieporozumienie?

dodane 20.05.2013
Otrzymałem pismo z firmy windykacyjnej, z którego wynika, że jestem zobowiązany do spłacenia kredytu, którego wcale nie zaciągnąłem. Wspomniany kredyt podobno został mi udzielony osiem lat temu. Co mogę w tej sytuacji zrobić?   Krystian z Sosnowca   Ekspert radzi   Warto wyjaśnić podstawę powstałej wierzytelności. Zdarza się, że przejęcie wierzytelności przez firmę windykacyjną może oznaczać, że owa wierzytelność jest przedawniona. Z reguły firmy takie skupują długi za kilka procent ich wartości, a następnie liczą, że dłużnicy po otrzymaniu wezwania do zapłaty spłacą swój dług dobrowolnie lub w toku postępowania sądowego nie podniosą zarzutu przedawnienia wierzytelności. Jeśli wierzytelność faktycznie jest przedawniona, nie należy decydować się na podpisanie jakichkolwiek porozumień, ponieważ mogą one być potraktowane jako odnowienie, którego następstwem będzie powstanie nowego zobowiązania.   Niespłacone kredyty bankowe ulegają przedawnieniu po upływie 3 lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. W sytuacji gdy kredyt nie jest spłacany, bank może go wypowiedzieć, co oznacza, że całość niespłaconego kredytu staje się wymagalna natychmiast. Bank ma prawo wypowiedzieć umowę kredytu w przypadku niedotrzymania przez kredytobiorcę warunków udzielenia kredytu albo w razie utraty przez kredytobiorcę zdolności kredytowej. Wynika to bezpośrednio z art. 75 ust. 1 Prawa bankowego. Niepłacenie rat w terminie stanowi niedotrzymanie warunków umowy udzielenia kredytu. Okres wypowiedzenia takiej umowy wynosi 30 dni, a w przypadku zagrożenia upadłością kredytobiorcy – 7 dni, chyba że w umowie przewidziano dłuższy termin.   Przedawnienie może ulec przerwaniu przykładowo na skutek wystąpienia przez bank do sądu z pozwem o zapłatę należności. Po każdym przerwaniu bieg terminu należy liczyć od nowa. Warto przy tym pamiętać, że w okresie, gdy sprawa znajduje się w sądzie, termin przedawnienia w ogóle nie biegnie. Bieg przedawnienia przerywa się m.in. przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje (zgodnie z art. 123 § 1 pkt. 2 kodeksu cywilnego). Uznanie roszczenia w rozumieniu art. 123 § 1 pkt. 2 występuje w wypadku wyraźnego oświadczenia woli lub innego jednoznacznego zachowania się dłużnika wobec wierzyciela, z którego wynika, że dłużnik uważa roszczenie za istniejące.   Agnieszka Rupniewska, prawnik   P.S. Czekam na kolejne pytania nurtujące czytelników Wiadomości Zagłębia.

Zatrudnianie młodocianych

dodane 14.05.2013
Nastolatek może być zatrudniony od chwili ukończenia 16 roku życia. Celem pracy młodocianych pracowników może być zarobek, ale też przygotowanie zawodowe.   W Polsce dopuszczalne jest zatrudnianie osób, które ukończyły 16 rok życia. Aż do osiągnięcia pełnoletniości zatrudnieni nastolatkowie traktowani są jako osoby młodociane i przysługuje im szczególna ochrona. Kolejnym, poza odpowiednim wiekiem, warunkiem zatrudniania młodzieży jest ukończenie gimnazjum oraz przedstawienie świadectwa lekarskiego, że praca danego rodzaju nie zagraża zdrowiu młodocianego. W drodze rozporządzeń możliwe jest jednak wprowadzanie wyjątków od tych zasad, umożliwiających zarówno zatrudnianie osób młodszych jak też niebędących absolwentami gimnazjum. Młodzież, która nie posiada kwalifikacji zawodowych może być zatrudniana wyłączenie w celu przygotowania zawodowego. Pracodawca zobowiązany jest zapewnić młodocianym pracownikom opiekę i pomoc, niezbędną dla ich przystosowania do właściwego wykonywania pracy.   Zatrudniony młodociany zobowiązany jest dokształcać się aż do osiągnięcia 18 roku życia, przy czym pracodawca zobowiązany jest do zwolnienia go od obowiązku świadczenia pracy na czas potrzebny do udziału w zajęciach szkoleniowych, a jeśli tok nauki przygotowania zawodowego nie został zamknięty przez ukończeniem 18 roku życia, wówczas obowiązek dokształcania się wydłużony zostaje do czasu jego zakończenia.   Młodociany może być zatrudniony na podstawie umowy o pracę przy wykonywaniu lekkich prac, które nie mogą powodować zagrożenia dla życia, zdrowia i rozwoju psychofizycznego, a także nie mogą utrudniać młodocianemu wypełniania obowiązku szkolnego. Pracodawca ustala wymiar i rozkład czasu pracy młodocianego, uwzględniając tygodniową liczbę godzin nauki wynikającą z programu nauczania, a także z rozkładu zajęć szkolnych pracownika. Dobowy wymiar czasu pracy młodocianego w wieku do 16 lat nie może jednak przekraczać 6 godzin. Tygodniowy wymiar czasu pracy młodocianego w okresie odbywania zajęć szkolnych nie może przekraczać 12 godzin, natomiast w dniu uczestniczenia w zajęciach szkolnych wymiar czasu pracy nie może przekraczać 2 godzin. Wymiar czasu pracy w okresie ferii szkolnych nie może przekraczać 7 godzin na dobę i 35 godzin w tygodniu. Pracownika młodocianego nie można zatrudniać w godzinach nadliczbowych ani też w porze nocnej.   Młodociany uzyskuje z upływem 6 miesięcy od rozpoczęcia pierwszej pracy prawo do urlopu w wymiarze 12 dni roboczych. Z upływem roku pracy uzyskuje natomiast prawo do urlopu w wymiarze 26 dni roboczych, jednak w roku kalendarzowym, w którym kończy on 18 lat, ma prawo do urlopu w wymiarze 20 dni roboczych, jeżeli prawo do urlopu uzyskał przed ukończeniem 18 lat.   Wykonywanie pracy lub innych zajęć zarobkowych przez dziecko do ukończenia przez nie 16 roku życia jest dozwolone wyłącznie na rzecz podmiotu prowadzącego działalność kulturalną, artystyczną, sportową lub reklamową (np. dzieci – aktorzy serali, reklam) i wymaga uprzedniej zgody przedstawiciela ustawowego lub opiekuna tego dziecka, a także zezwolenia właściwego inspektora pracy.   Paulina Jaciuk, aplikantka radcowska

Internetowych zakupów czar

dodane 14.05.2013
Mniej więcej miesiąc temu zakupiłem przez internet używany telewizor. Wcześniej należał on do osoby prywatnej, która nie prowadzi żadnej działalności gospodarczej. Właściciel zapewniał mnie, że telewizor wygląda jak nowy i jest zupełnie sprawny. Niestety, po kilku dniach (dokładnie po trzech), okazało się, że nie było to prawdą – telewizor przestał reagować na pilota i sam się włączał i wyłączał. Posiadam zdjęcia, które były właściciel zamieścił na aukcji internetowej i odbiegają one od tego, jak ten telewizor faktycznie wygląda. Próbowałem skontaktować się z byłym właścicielem i chciałem odstąpić od umowy, ale niestety on się nie zgodził. Czy gdybym wystąpił do sądu, to są jakieś szanse, że uda mi się wygrać z nieuczciwym sprzedawcą?   Jakub z Będzina   Ekspert radzi   Wnioskując z tego, co Pan opisał, nie jestem w stanie realnie ocenić szans na Pańską wygraną w sądzie. Należy pamiętać, że zasadą przyjętą w polskim prawie jest to, że sprzedawca pozostaje odpowiedzialny w stosunku do kupującego za wady fizyczne, czyli takie, które zmniejszają wartość rzeczy lub jej użyteczność, jeśli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego albo jeśli rzecz została wydana w stanie niezupełnym. Jednakże warto również pamiętać, że sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, a o takiej odpowiedzialności tu właśnie mówimy, jeśli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy albo jeśli wady powstały po odebraniu przedmiotu sprzedaży, a nie wynikły z przyczyny tkwiącej już poprzednio w rzeczy sprzedanej. W omawianym przypadku istnieje prawdopodobieństwo, że awaria, o której Pan wspomniał, wynika z wad, które istniały już wcześniej – tuż przed sprzedażą. Można jednak przyjąć z pewną dozą pewności, że w przypadku ewentualnego procesu będzie musiał potwierdzić to biegły.   Często zdarza się, że do umów załącza się oświadczenie kupującego o wiedzy co do stanu technicznego kupowanego przedmiotu. Nie mają jednak one zastosowania do wad, które sprzedawca zataił podstępnie. Należy jednak również ten ewentualny „podstęp” udowadniać. Czytelnik powinien zawiadomić sprzedawcę o wykrytej wadzie w okresie miesiąca od daty jej wykrycia. Jeśli zdarzy się tak, że rzecz sprzedana ma wadę, można od umowy odstąpić albo zażądać obniżenia ceny. Jeśli zaś dojdzie do sytuacji, w której sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą, na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie, wtedy odstąpienie od umowy nie jest możliwe. Warto także nadmienić, że odstąpienie od umowy jest jednostronną czynnością prawną i nie wymaga aprobaty drugiej strony transakcji. Odstąpienie od umowy skutkuje tym, że Czytelnik będzie musiał zwrócić zakupiony przedmiot sprzedawcy a ten z kolei będzie musiał zwrócić kwotę, którą otrzymał za wspomniany towar. Jeśli były właściciel, czyli sprzedawca, nie będzie chciał zwrócić pieniędzy, wówczas konieczne może się okazać złożenie pozwu przeciwko sprzedawcy. Dodatkowo można rozważyć roszczenie od sprzedawcy odszkodowania za koszty będące następstwem zawarcia umowy sprzedaży, jeśli Czytelnik o wadach nie wiedział (np. koszty transportu zakupionego towaru).   Agnieszka Rupniewska, prawnik   P.S. Czekam na kolejne pytania nurtujące czytelników Wiadomości Zagłębia.

Renta socjalna

dodane 14.05.2013
"Wysokość renty socjalnej uzależniona jest od wysokości najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, czyli obecnie 831,15 zł. Stanowi ona 84 proc. tej kwoty. Renta socjalna podlega waloryzacji corocznie od 1 marca. Od 1 marca 2013 r. renta socjalna wynosi 698,17 zł."   Rozmowa z Martą Masłowską-Cichecką, kierownikiem wydziału emerytur i rent w Inspektoracie w Dąbrowie Górniczej sosnowieckiego Oddziału ZUS   W środę, 29 maja od godz.9.00 do godz.14.00 w Oddziale ZUS w Sosnowcu oraz Inspektoratach w Dąbrowie Górniczej, Jaworznie i Zawierciu odbywać się  będzie Dzień Otwarty dla Osób Niepełnosprawnych. Wiele z takich osób pobiera renty: z tytułu niezdolności do pracy, renty rodzinne, a także renty socjalne. Przypomnijmy, czym jest to ostatnie świadczenie.   Renta socjalna przysługuje osobie, która jest pełnoletnia oraz całkowicie niezdolna do pracy z powodu naruszenia sprawności organizmu, które powstało przed ukończeniem 18. roku życia, albo w trakcie nauki w szkole wyższej przed ukończeniem 25. roku życia bądź też w trakcie studiów doktoranckich lub aspirantury.   Kto ustala niezdolność do pracy?   Ustalenia niezdolności do pracy i przewidywanego okresu jej trwania dokonuje lekarz orzecznik ZUS. W przypadku zgłoszenia sprzeciwu przez wnioskodawcę,  ustalenia niezdolności do pracy dokonuje  komisja lekarska ZUS. Zasady ustalania niezdolności do pracy  określone są w art.12-14  ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z FUS. Renta może być przyznana na stałe lub okresowo.   Na czym polega postępowanie w sprawie przyznania renty socjalnej?   Postępowanie to wszczyna się na wniosek osoby zainteresowanej lub jej przedstawiciela ustawowego złożony w jednostce organizacyjnej ZUS właściwej ze względu na miejsce zamieszkania.   Jaka jest wysokość renty socjalnej?   Wysokość renty socjalnej uzależniona jest od wysokości najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, czyli obecnie 831,15 zł. Stanowi ona 84 proc. tej kwoty. Renta socjalna podlega waloryzacji corocznie od 1 marca. Od 1 marca 2013 r. renta socjalna wynosi 698,17 zł.   Czy o rentę socjalną może ubiegać się osoba pobierająca rentę rodzinną?   Osoba uprawniona do renty rodzinnej, może ubiegać się o rentę socjalną. W przypadku zbiegu uprawnień do reny socjalnej z uprawnieniem do renty rodzinnej kwota renty socjalnej ulega takiemu obniżeniu, aby łączna kwota obu świadczeń nie przekraczała 200% kwoty najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Renta socjalna nie przysługuje, jeżeli kwota renty  rodzinnej  przekracza 200% kwoty najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy tj. 1662,30 zł.   A co, jeśli przekroczy?   Wówczas obniżeniu podlega wysokość renty socjalnej, która jednak nie może być niższa aniżeli 83,12 zł – czyli 10 proc. kwoty najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.   Rozmawiała: Joanna Biniecka

Akcja dla osób niepełnosprawnych

dodane 01.05.2013
"Na Sali Obsługi Klientów w naszych placówkach będą dyżurowały zespoły ekspertów ZUS oraz innych instytucji. W Sosnowcu będą to przedstawiciele Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, Zespołu Orzekania o Niepełnosprawności, Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji oraz Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych."   Rozmowa z Romanem Malikiem, zastępcą dyrektora ds. Świadczeń sosnowieckiego Oddziału ZUS   Już po raz piąty w Oddziale ZUS w Sosnowcu oraz w Inspektoratach w Dąbrowie Górniczej, Jaworznie i Zawierciu zostanie zorganizowany Dzień Otwarty dla Osób Niepełnosprawnych.   Tak, zgodnie z tradycją taka akcja odbywa się raz w roku. Jej celem jest upowszechnianie wiedzy o prawach osób niepełnosprawnych w zakresie ubezpieczeń społecznych, rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz aktywizacji zawodowej. W tym roku zapraszamy wszystkich zainteresowanych w środę, 29 maja, od godz.9.00 do 14.00.   Co dokładnie zaplanowano?   Na Sali Obsługi Klientów w naszych placówkach będą dyżurowały zespoły ekspertów ZUS oraz innych instytucji. W Sosnowcu będą to przedstawiciele Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, Zespołu Orzekania o Niepełnosprawności, Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji oraz Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Do Inspektoratu w Dąbrowie Górniczej zaprosiliśmy ekspertów ze Stowarzyszenia na rzecz Osób Niepełnosprawnych „Otwarte Serce” oraz z Powiatowego Urzędu Pracy, a do Jaworzna – z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, Powiatowego Urzędu Pracy, a także pełnomocnika miasta ds. osób niepełnosprawnych. Przedstawiciele MOPS-u i PUP-u będą obecni także w Zawierciu, gdzie ponadto dyżurować będzie reprezentant Centrum Pomocy Rodzinie. A więc w jednym budynku, w jednym pomieszczeniu, osoby zainteresowane będą mogły uzyskać takie informacje i rady, po które na co dzień trzeba udawać się do kilku, niejednokrotnie odległych od siebie miejsc.   Dzień Otwarty dal Osób Niepełnosprawnych to nie jedyna inicjatywa edukacyjna ZUS-u...   Tych inicjatyw jest znacznie więcej. Organizujemy Dzień Seniora, Dni Ubezpieczonego, a także szkolenia dla wszystkich grup naszych klientów. Najbliższe szkolenie odbędzie się 27 maja, a dotyczyło będzie zasad nabywania prawa do emerytury z funduszu ubezpieczeń społecznych od 1 stycznia 2013 r.  Szkolenie to zostało już zapowiedziane w „Wiadomościach Zagłębia”, toteż Czytelników, którzy chcą poznać szczegóły, zapraszamy do archiwum wydania internetowego gazety.   Rozmawiała: Joanna Biniecka  

Drażliwy konsumencki problem

dodane 30.04.2013
Radzi Adrianna Peć, miejski rzecznik konsumenta w Sosnowcu   Mam problem z reklamacją walizki. W listopadzie ubiegłego roku w jednym z hipermarketów kupiłem walizkę. W połowie grudnia podczas podróży zagranicznej walizka popsuła się. Od razu urwała się rączka, a wnętrze walizki popękało. Po powrocie do kraju w połowie marca zgłosiłem się do sprzedawcy z walizką celem jej reklamacji. Zażądałem zwrotu gotówki gdyż nie chciałem już walizki, która od razu się psuje. Sprzedawca odpowiedział, że reklamację odrzuca bo jest już za późno. Proszę o informację, czy rzeczywiście nie mam prawa reklamować takiego bubla?   Uprawnienia reklamacyjne kupującego zostały określone w ustawie z dnia 27.07.2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej i zmianie kodeksu cywilnego. Zgodnie z tymi przepisami kupujący, który przed upływem 2 lat od daty wydania towaru stwierdza, że jest on niezgodny z umową, np. ma wady, ma prawo żądać od sprzedawcy doprowadzenia towaru do stanu zgodności z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę. W drugiej kolejności, jeżeli naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów, albo gdy sprzedawca nie zdołał naprawić albo wymienić rzeczy w odpowiednim czasie, kupujący może od umowy odstąpić żądając zwrotu ceny, jeśli niezgodność ma charakter istotny, albo żądać obniżenia ceny, jeśli niezgodność jest nieistotna - bagatelna, ma nikłe znaczenie.   Tylko w sytuacji, gdy naprawa albo wymiana narażałaby kupującego na znaczne  niedogodności, może on od razu odstąpić od umowy lub żądać obniżenia ceny. Pojęcie znacznych niedogodności nie zostało zdefiniowane w ustawie, a to oznacza, że ocena, czy mamy z nimi do czynienia, wymaga analizy indywidualnego przypadku. Z uprawnień, o których mowa wyżej, kupujący ma prawo korzystać o ile niezgodność towaru z umową została stwierdzona przed upływem 2 lat od wydania towaru, pod warunkiem jednak, że zawiadomi sprzedawcę o niezgodności nie później niż 2 miesiące od jej stwierdzenia.   Przepisy ustawy o sprzedaży konsumenckiej nakładają na kupującego obowiązek powiadomienia sprzedawcy o niezgodności towaru z umową, z zaniechaniem którego związany jest dotkliwy rygor. Mianowicie brak zawiadomienia powoduje, że kupujący traci uprawnienia do żądania doprowadzenia towaru do stanu zgodnego z umową, co oznacza, że sprzedawca nie ma obowiązku realizować reklamacji.   Przepisy stanowią, że do zachowania terminu 2 miesięcy wystarczy wysłanie zawiadomienia przed jego upływem. Obowiązek zawiadomienia nie musi być realizowany w żadnej  szczególnej formie. Najlepszą oczywiście, ze względów dowodowych, jest  forma pisemna, która w razie wątpliwości pozwala wykazać, że kupujący dopełnił aktu staranności jakim jest zawiadomienie sprzedawcy. Obowiązek zawiadomienia nie oznacza, że kupujący musi się zgłosić do sprzedawcy osobiście. Nawet nie będąc w miejscu zakupu, kupujący może wysłać np. list z zawiadomieniem o stwierdzonej wadzie tak, aby nie narazić się na utratę uprawnień ustawowych. W sytuacji zaś, gdy kupujący nie dochowa terminu 2 miesięcy i nie zawiadomi sprzedawcy - niestety utraci prawo do naprawy albo wymiany towaru na nowy, a w dalszej kolejności do obniżenia ceny lub odstąpienia od umowy.   Przepis o obowiązku zawiadomienia sprzedawcy o niegodności wzbudza niezmiennie wiele emocji po stronie spóźnionych konsumentów. Warto nadmienić, że w poprzednio obowiązujących w obrocie konsumenckim przepisach kodeksu cywilnego, kupujący miał na zawiadomienie tylko miesiąc, a obecnie termin ten jest dwukrotnie dłuższy.   KONSUMENCIE PAMIĘTAJ!   Chcesz korzystać ze swoich praw składaj reklamację jak najszybciej, po zauważeniu niezgodności, nie później niż 2 miesiące od jej stwierdzenia.

Zawirowania lokatorskie

dodane 30.04.2013
Mam kłopot ze spółdzielnią mieszkaniową. Jakiś czas temu wspomniana spółdzielnia przydzieliła mi jeden ze swoich lokali (pustostan). W zamian za to wyremontowałem tenże lokal i wprowadziłem się do niego. Zaznaczam, że remont został wykonany solidnie i był na tyle kosztowny, że zaciągnąłem kredyt w banku, który spłacam do dziś. Sytuacja życiowa ułożyła mi się tak, że wypłata znacznie zmalała, a bank zajmuje całe moje wynagrodzenie. W tej sytuacji pojawił się problem z zapłatą czynszu za mieszkanie. Spółdzielnia zareagowała dość szybko i wypowiedziała mi umowę najmu. Znalazłem się w nieciekawej sytuacji. Chciałbym odzyskać pieniądze, które otrzymałem z kredytu, ale w umowie najmu jest napisane, że zwrot tych kosztów nie należy mi się. Czy jest dla mnie jakiś ratunek?   Krzysztof z Będzina   Ekspert radzi   Rozumiem, że znalazł się Pan w położeniu trudnym i jednocześnie krzywdzącym. Odnosząc się jednak do meritum – na podstawie uregulowań kodeksu cywilnego warto wspomnieć, że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swojego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się ustawie ani zasadom współżycia społecznego. W omawianym przypadku spółdzielnia postępuje w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego i społeczno – gospodarczym przeznaczeniem prawa. Warto również stwierdzić, że czynność prawna, która jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego jest nieważna.   W omawianym przykładzie, nieważnością dotknięty jest wspomniany fragment umowy, który stanowi o braku obowiązku zwrotu nakładów. Powołując się na art. 5 kodeksu cywilnego nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Warto również odwołać się do innego przepisu – otóż  art. 388 kodeksu cywilnego stanowi o wyzysku, bowiem jeżeli jedna ze stron, wyzyskując przymusowe położenie, niedołęstwo lub niedoświadczenie drugiej strony, w zamian za swoje świadczenie przyjmuje albo zastrzega dla siebie lub dla osoby trzeciej świadczenie, którego wartość w chwili zawarcia umowy przewyższa w rażącym stopniu wartość jej własnego świadczenia, druga strona może żądać zmniejszenia swego świadczenia lub zwiększenia należnego jej świadczenia, a w wypadku gdy jedno i drugie byłoby nadmiernie utrudnione, może ona żądać unieważnienia umowy. Uprawnienia te wygasają z upływem lat dwóch od dnia zawarcia umowy.   Właśnie odwołując się do przywołanych przeze mnie artykułów uważam, że Czytelnik powinien stanowczo walczyć ze spółdzielnią o zwrot poniesionych nakładów finansowych, pomimo że warunki określone w umowie są dla Czytelnika niekorzystne.   Agnieszka Rupniewska, prawnik   P. S. Czekam na kolejne pytania nurtujące czytelników Wiadomości Zagłębia.
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl