Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Radzimy - pomagamy

Samosąd popłaca?

dodane 05.06.2013
Dwa lata temu mój mąż pożyczył swojemu kuzynowi sporą kwotę pieniędzy. Ustna umowa była taka, że po roku czasu kuzyn odda mężowi całą kwotę. Niestety tak się nie stało. Kuzyn powiedział wprost, że nie ma zamiaru oddać ani złotówki. W efekcie tej deklaracji panowie bezustannie wdają się w kłótnie. Kilka dni temu doszło nawet do bójki, podczas której mój mąż zagroził, że jeśli w ciągu miesiąca kuzyn nie odda długu, to małżonek zabierze mu jego nowy samochód (wartość auta jest zbliżona do kwoty, która została pożyczona). Czy takie zachowanie mojego męża będzie zgodne z prawem?   Elżbieta z Będzina Ekspert radzi   Z całego serca odradzam tego typu postępowanie. Co prawda powszechny jest brak zaufania do organów ścigania i polskiego wymiaru sprawiedliwości, ale wymierzanie sprawiedliwości wcale nie jest lepszym rozwiązaniem. Pamiętam głośną sprawę, kiedy to wierzyciel próbował wyegzekwować spłatę pożyczki od dłużnika. Nieuczciwy dłużnik skończył ze sporą ilością siniaków, otarć i złamanym nosem, natomiast wierzycielowi została wymierzona przez sąd kara roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Trudno w tym przypadku mówić, czy po opisanym zdarzeniu pokrzywdzony wierzyciel nadal był pokrzywdzony, czy może role się odwróciły i jednak to dłużnik stał się pokrzywdzonym. Wspomniana kara, w porównaniu do innych wymierzanych w podobnych sprawach, wcale nie była surowa.   Nie wdając się jednak w szczegółowy przebieg przytoczonego przeze mnie postępowania sądowego, warto zauważyć, że nie można dochodzić sprawiedliwości na własną rękę. Dokonywanie samosądów oraz podejmowanie prób egzekwowania swoich praw, z pominięciem wyznaczonych do tego organów i procedur zazwyczaj wpędza osoby, które się na to decydują, w konflikt z prawem. Sugeruję zatem, żeby Pani małżonek postarał się znaleźć świadków na to, że faktycznie dokonano pożyczki na rzecz kuzyna. Na marginesie warto przypomnieć, że umowa ustna obowiązuje strony, które ja zawierają. Niestety, trudniej jednak udowodnić jej zawarcie oraz szczegóły, na które storny się umówiły.   Agnieszka Rupniewska, prawnik   P. S. Czekam na kolejne pytania nurtujące czytelników Wiadomości Zagłębia

Ugoda między pracownikiem a pracodawcą

dodane 05.06.2013
  Jakie uprawnienia przysługują pracownikowi, który chce wystąpić z roszczeniem przeciwko pracodawcy? Czy poza drogą sądową ma inne możliwości działania?   Pracownik poza wystąpieniem z powództwem do sądu ma możliwość skierowania swojej sprawy do komisji pojednawczej, w celu wszczęcia postępowania pojednawczego. Uprawnienie to przewidują przepisy kodeksu pracy. Komisje pojednawcze, których zadaniem jest polubowne załatwianie sporów o roszczenia pracowników ze stosunku pracy, powołują wspólnie pracodawca i zakładowa organizacja związkowa. Jeżeli u danego pracodawcy nie działa zakładowa organizacja związkowa, komisję powołuje pracodawca, po uzyskaniu pozytywnej opinii pracowników.   Nie każda osoba może być członkiem komisji pojednawczej. Kodeks pracy wyłącza z tego grona: osoby zarządzające zakładem pracy w imieniu pracodawcy, głównego księgowego, radcę prawnego oraz osobę zajmującą się kadrami. Komisja pojednawcza wszczyna postępowanie na wniosek pracownika zgłoszony na piśmie lub ustnie do protokołu. Zgłoszenie przez pracownika wniosku do komisji pojednawczej przerywa bieg terminów do: wniesienia odwołania od wypowiedzenia (7 dni), żądania przywrócenia do pracy lub odszkodowania (14 dni) oraz żądania nawiązania umowy o pracę (14 dni). Przerwanie biegu powyższych terminów jest istotne ze względu na przedawnienie roszczenia. Należy pamiętać, że co do zasady roszczenia przedawnionego nie można dochodzić.   Komisja pojednawcza powinna dążyć do załatwienia sprawy w drodze ugody w terminie 14 dni od złożenia wniosku. W sprawach dotyczących rozwiązania, wygaśnięcia lub nawiązania stosunku pracy, postępowanie pojednawcze kończy się z mocy prawa z upływem 14 dni, a w pozostałych przypadkach z upływem 30 dni od złożenia wniosku.   Jeżeli przed komisją pojednawczą uda się zawrzeć ugodę, wówczas wpisana zostaje ona do protokołu. Niedopuszczalne jest zawarcie ugody, która sprzeczna by była z prawem lub zasadami współżycia społecznego.   W przypadku niezawarcia ugody przed komisją pojednawczą, komisja na żądanie pracownika, zgłoszone w terminie 14 dni od dnia zakończenia postępowania pojednawczego, przekazuje niezwłocznie sprawę sądowi pracy. Wniosek pracownika o polubowne załatwienie sprawy przez komisję zastępuje pozew. Pracownik zamiast zgłoszenia powyższego żądania może oczywiście wnieść pozew do sądu pracy na zasadach ogólnych.   Pracodawca, co do zasady, powinien zastosować się do zawartej ugody i wykonać ją bez żadnego przymusu. Jeśli jednak tego nie uczyni, wówczas pracownik może wystąpić o nadanie tej ugodzie klauzuli wykonalności. Należy w tej kwestii złożyć w sądzie rejonowym - sądzie pracy, w którego okręgu siedzibę ma pracodawca, wniosek o nadanie ugodzie klauzuli natychmiastowej wykonalności i dołączyć do wniosku oryginał ugody.   Pracownik może wystąpić do sądu pracy w terminie 30 dni od dnia zawarcia ugody z żądaniem uznania jej za bezskuteczną, jeżeli uważa, że ugoda narusza jego słuszny interes. Jednakże w sprawach dotyczących rozwiązania, wygaśnięcia czy też nawiązania stosunku pracy, z żądaniem takim pracownik może wystąpić tylko przed upływem 14 dni od zawarcia ugody.   Anna Kania, aplikantka radcowska

Dwa limity

dodane 02.06.2013
„Od 1 czerwca br. do końca sierpnia zarabiający renciści oraz osoby pobierające wcześniejsze emerytury, aby utrzymać swoje świadczenie z ZUS nie mogą przekroczyć kwoty 2.618,10 zł, po jej przekroczeniu jest ono zmniejszane.”   Rozmowa z Aleksandrą Pyrskałą, kierownikiem wydziału świadczeń emerytalno-rentowych w Inspektoracie w Zawierciu z sosnowieckiego Oddziału ZUS   Emeryci, którzy pobierają wcześniejsze świadczenia oraz renciści muszą liczyć się z tym, że jeśli zarabiają, a ich przychody przekroczą określone kwoty, ich świadczenie z ZUS-u będzie zmniejszone lub w ogóle zawieszone.   Tak, bowiem obowiązują dwa progi zarobków dla tych grup świadczeniobiorców. Po przekroczeniu pierwszego świadczenie jest zmniejszane, natomiast jeśli przekroczy się drugi próg – ZUS będzie musiał emeryturę lub rentę całkowicie zawiesić. Limity zmieniają się co trzy miesiące i zależą od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia za kwartał kalendarzowy ostatnio ogłoszonego przez Prezesa GUS. Pierwszy limit wynosi 70 proc. tego wynagrodzenia, natomiast drugi 130 proc.   Jakie to są kwoty od 1 czerwca do 31 sierpnia br.?   Od 1 czerwca br. do końca sierpnia zarabiający renciści oraz osoby pobierające wcześniejsze emerytury, aby utrzymać swoje świadczenie z ZUS nie mogą przekroczyć kwoty 2.618,10 zł, po jej przekroczeniu jest ono zmniejszane.   A kiedy świadczenie będzie zawieszone?   Świadczenie będzie zawieszone po przekroczeniu kwoty 4.862,10 zł.   Z jakiego rodzaju działalności uzyskiwane przychody mają wpływ na świadczenie z ZUS? Ograniczanie możliwości dorabiania dotyczy przychodów z działalności objętej obowiązkiem ubezpieczenia społecznego na podstawie ustawy z 13 października 1998 r. Taką działalnością jest m.in.: zatrudnienia na podstawie stosunku pracy; praca nakładcza; działalność gospodarcza.   Niektórzy emeryci lub renciści są zwolnieni z obowiązku opłacania składek z tytułu tej działalności, np. w związku z podleganiem ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu. Czy takich osób również dotyczą limity?   W tym przypadku nie ma to znaczenia. Istotne jest jedynie to, że dana działalność podlega generalnie obowiązkowi ubezpieczeń społecznych w myśl ustawy systemowej.   Jak wynika z naszej rozmowy, w przypadku emerytów, limity dotyczą wyłącznie osób, które nie osiągnęły ustawowego wieku emerytalnego. Czy są też jakieś grupy rencistów, które mogą zarabiać bez ograniczeń?   Tak, ograniczenie możliwości zarobkowania nie obowiązuje osób uprawnionych do renty inwalidy wojennego, renty inwalidy wojskowego, którego niezdolność do pracy pozostaje w związku ze służbą wojskową, a także osób uprawnionych do renty rodzinnej po inwalidzie wojennym lub wojskowym, którego śmierć pozostaje w związku ze służbą wojskową.   Rozmawiała: Joanna Biniecka    

Obowiązek alimentacyjny innych członków rodziny

dodane 01.06.2013
Powszechnie wiadomo, iż obowiązek alimentacyjny spoczywa na rodzicach w stosunku do ich dzieci i odwrotnie. Nie wszyscy jednak wiedzą, że obowiązek pomocy finansowej może dotyczyć także innych członków rodziny. Uzyskanie stałej pomocy pieniężnej w postaci alimentów będzie uzależnione od spełnienia z góry określonych warunków.   W pierwszej kolejności należy wskazać, że obowiązek alimentacyjny spoczywa na krewnych w linii prostej oraz na rodzeństwie. Istotna jest także kwestia, kto wobec kogo jest zobowiązany oraz w jakim stopniu. Sytuacja wygląda podobnie jak w przypadku obowiązku alimentacyjnego między rodzicami i dziećmi, a mianowicie w pierwszej kolejności zobowiązani są zstępni (rodzice, dziadkowie, etc.) przed wstępnymi (dzieci, wnukowie, etc.), a wstępni przed rodzeństwem. Jeżeli zaistnieje sytuacja, w której zobowiązanych do płacenia alimentów będzie kilku wstępnych lub zstępnych, wtedy decydujący o obciążeniu będzie bliższy stopień pokrewieństwa. Obowiązek alimentacyjny obejmuje jednak nie tylko krewnych, ale także przysposobionych oraz niektórych powinowatych. W przypadku przysposobienia obowiązek alimentacyjny między adoptowanym dzieckiem, a rodzicami, którzy go adoptowali, kształtuje się w taki sam sposób jak między rodzicami a dziećmi. Rodzice są więc zobowiązani do łożenia na utrzymanie dzieci i zapewnienie im właściwych warunków do rozwoju. Alimenty między powinowatymi dotyczą jedynie ojczyma i macochy, którzy mogą domagać się ich od pasierba i odwrotnie.   Podstawą przyznania alimentów jest niedostatek osoby, która się ich domaga. Należy przy tym wyjaśnić, że w niedostatku pozostaje nie tylko taki uprawniony, który nie dysponuje żadnymi środkami utrzymania, ale także taki, którego usprawiedliwione potrzeby nie są w pełni zaspokojone. W zakresie tego pojęcia będą więc zawierały się potrzeby materialne i niematerialne pozwalające na zapewnienie godziwej egzystencji, które w zależności od wieku czy stanu zdrowia będą kształtowały się na różnym poziomie. Przy ustalaniu wysokości alimentów brane są także pod uwagę możliwości zarobkowe osoby, od której mają być przyznane alimenty. Jako możliwości zarobkowe uważa się nie tylko rzeczywiście uzyskiwane zarobki lub dochody z majątku, ale również takie, których uzyskanie wymagałoby należytej staranności. Taka regulacja ma chronić uprawnionych do otrzymywania alimentów w sytuacji gdy zobowiązany do alimentacji unika pracy zarobkowej.   W związku z tym, że po zasądzeniu danej kwoty alimentów sytuacja finansowa zarówno uprawnionego jak i zobowiązanego do płacenia alimentów może się zmieniać w miarę upływu czasu, każda ze stron może w razie zmiany stosunków żądać podniesienia bądź obniżenia alimentów. O ile w przypadku uzyskania przez uprawnionego zdolności do samodzielnego utrzymania się oraz całkowitego utracenia zdolności zarobkowania przez zobowiązanego (np. w wyniku wypadku), obowiązek alimentacyjny co do zasady wygasa, o tyle zmiana wysokości alimentów wymaga udowodnienia, że okoliczności będące podstawą żądania mają charakter trwały i dotyczą istotnych okoliczności. Podniesienie alimentów będzie uzasadniało więc istotne zwiększenie potrzeb uprawnionego (np. rozpoczęcie studiów) oraz zwiększenie możliwości finansowych zobowiązanego. Z kolei obniżenia alimentów można żądać w przypadku zmniejszenia potrzeb uprawnionego (np. podjęcie pracy dorywczej) lub pogorszenia sytuacji materialnej zobowiązanego.   Adrian Nowak, prawnik

Mediacje, a rozwód

dodane 01.06.2013
Od dłuższego czasu mam kłopot z porozumieniem się z małżonkiem. Jesteśmy rodzicami dwójki dzieci – syna i córki. Dzieci mają odpowiednio cztery i sześć lat. Mój mąż zdradził mnie z moją najlepszą przyjaciółką. Wybaczyłam mu zdradę i chciałabym abyśmy nadal byli małżeństwem i odbudowali nasze uczucie. Niestety, mąż podczas kłótni kilkakrotnie wspominał, że wystąpi o rozwód. Z jego strny nie ma chęci trwana w małżeństwie. Czy mediator mógłby pomóc nam rozwiązać sytuację, w której się znaleźliśmy?   Krystyna z Sosnowca   Ekspert radzi   Skorzystanie z pomocy mediatora może okazać się dla Państwa najlepszym rozwiązaniem - zawsze warto rozmawiać i próbować dojść bez emocji do kompromisowego rozwiązania, które zadowoli obie strny konfliktu. Wszyscy wiemy jak trudno jest czasem porozumieć się bez udziału osoby trzeciej.   Z Pani strony widać dobrą wolę i chęć osiągnięcia rozwiązania tej trudnej dla Państwa sytuacji. Ciężko ocenić, jak na taką propozycję zareaguje Pani mąż. Mediator może pomóc Państwu porozumieć się co do wzjemnych oczekiwań, ale także co do podłoża konfliktu. Być może uda się nawet poprawić Państwa relacje.   Warunkiem uczestnictwa w spotkaniu z mediatorem jest dobrowolna zgoda obu stron – Pani oraz męża. Jeśli Pani małżonek nie będzie przejawiał takiej chęci, może Pani zwrócić się do mediatora z prośbą o to, by skontaktował się z mężem i spróbował skłonić go do udziału w mediacji. Powinna Pani jednak pamiętać, że nawet jeśli oboje Państwo zgodzicie się na uczestnictwo w mediacji nie oznacza to, że uda się uratowac Państwa związek. Zadaniem mediatora jest zadbanie o właściwą komunikację między stronami sporu, a nie ratowanie małżeństwa czy pomoc w jego rozwiązaniu. To małżonkowie muszą zadecydować, w którą stronę chcą pójść w przyszłości. Osoba mediatora zawsze ma charakter neutralny.   Mediator w sprawach rodzinnych musi posiadać wysokie i potwierdzone kwalifikacje. Oprócz tego musi to być osoba posiadająca odpowiednie predyspozycje osobowościowe, która jest świetnie przygotowana teoretycznie i praktycznie, a także w swoim postępowaniu kieruje się wysokimi standardami etycznymi.   Agnieszka Rupniewska, prawnik   P.S. Czekam na kolejne pytania nurtujące czytelników Wiadomości Zagłębia.

Praca sezonowa a renta rodzinna

dodane 27.05.2013
"Jeśli przychód rencisty nie przekroczy kwoty stanowiącej 70 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w poprzednim kwartale, renta jest wypłacana w pełnej wysokości. Przychód przekraczający tę kwotę, ale  niższy niż 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia powoduje zmniejszenie renty. Zarobek przekraczający 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia powoduje zawieszenie prawa do renty."   Rozmowa z Barbarą Opaczyńską, kierownikiem Inspektoratu w Dąbrowie Górniczej sosnowieckiego Oddziału ZUS   Wśród młodzieży są osoby otrzymujące rentę rodzinną. Czy jeśli podczas wakacji podejmą pracę sezonową, będzie to miało wpływ na ich świadczenie?   Osiąganie zarobków, w zależności od ich wysokości, może mieć wpływ na zawieszenie prawa do renty lub na zmniejszenie jej wysokości. Brany jest pod uwagę każdy przychód z tytułu wykonywania działalności obowiązkowo podlegającej ubezpieczeniom społecznym. Za taką działalność uważa się również prace zarobkową wykonywaną za granicą.   Jakiej wysokości przychód ma wpływ na rentę rodzinną?   Jeśli przychód rencisty nie przekroczy kwoty stanowiącej 70 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w poprzednim kwartale, renta jest wypłacana w pełnej wysokości. Przychód przekraczający tę kwotę, ale  niższy niż 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia powoduje zmniejszenie renty. Zarobek przekraczający 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia powoduje zawieszenie prawa do renty.   Od dnia 1 czerwca 2013 r. kwota przychodu odpowiadająca: - 70 procent przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia ogłoszonego za I kwartał 2013 r. Wynosi 2618,10 zł; - 130 procent przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia ogłoszonego za I kwartał 2013 r. Wynosi 4862,10 zł.   Przypomnijmy czym jest  renta rodzinna.   Renta rodzinna jest świadczeniem przysługującym z ubezpieczenia rentowego lub wypadkowego. Ma pomóc finansowo członkom rodziny, którzy  utracili  swojego żywiciela. Do renty rodzinnej uprawnieni mogą wiec być zarówno dorośli jak i dzieci.   Obecnie jednak mówimy o dzieciach. Czy do renty rodzinnej mają prawo także inne dzieci,  poza własnymi?   Do renty rodzinnej mają prawo dzieci własne, dzieci drugiego małżonka oraz dzieci przysposobione, a także przyjęte na wychowanie i utrzymanie, wnuki, rodzeństwo i inne dzieci, w tym również w ramach rodziny zastępczej.   Jakie warunki muszą spełniać dzieci, aby pobierać rentę rodzinną?   Do 16 roku życia renta rodzinna jest wypłacana bez dodatkowych warunków, natomiast po osiągnięciu tego wieku (nie dłużej jednak niż do 25 roku życia) pod warunkiem pobierania nauki, oraz bez względu na wiek pod warunkiem, że stały się całkowicie niezdolne do pracy przed 16 rokiem życia, albo w czasie nauki w szkole przed osiągnięciem 25 lat.   Można przypuszczać, że po wakacjach nie wszyscy wrócą do swoich szkół czy uczelni – np. ktoś postanowił zmienić szkołę, ktoś inny zrobi sobie przerwę w studiach, aby jeszcze kilka miesięcy popracować zagranicą. Czy o takich przypadkach ZUS powinien być poinformowany?   Oczywiście. W przypadku wcześniejszego ukończenia czy przerwania nauki, zmianie szkoły lub uczelni, osoba uprawniona do renty powinna niezwłocznie powiadomić ZUS.   Co się stanie, jeżeli ZUS nie będzie o tym poinformowany?   W sytuacji, gdy osoba pobierająca rentę rodzinną zatai fakt przerwania  nauki oraz nie powiadomi organu rentowego o okolicznościach mających wpływ na prawo i wysokość renty rodzinnej, zostanie ustalona nadpłata renty wraz z odsetkami za zwłokę.   Rozmawiała: Joanna Biniecka  

Wynagrodzenie za pracę i jego ochrona

dodane 27.05.2013
Umowa o pracę wskazywać powinna wynagrodzenie za pracę, odpowiadające jej rodzajowi a także składniki tego wynagrodzenia. Pracownik ma prawo do godziwego wynagrodzenia za pracę, o czym wyraźnie stanowi Kodeks pracy.   Przepis ten nie może jednak być podstawą do wywodzenia roszczeń o zapłatę wyższego wynagrodzenia, a jedynie do jego ewentualnego wyrównania do poziomu wynagrodzenia minimalnego. Wynagrodzenie za pracę powinno być tak ustalone, aby odpowiadało w szczególności rodzajowi wykonywanej pracy i kwalifikacjom wymaganym przy jej wykonywaniu, a także uwzględniało ilość i jakość świadczonej pracy.   Pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości, przy czym pod pojęciem wynagrodzenia należy rozumieć wszelkie jego składniki bez względu na ich nazwę i charakter oraz inne świadczenia pieniężne lub niepieniężne przyznawane pracownikom.   Wynagrodzenie przysługuje jedynie za pracę wykonaną. Za czas niewykonywania pracy pracownik zachowuje prawo do gratyfikacji tylko wówczas, gdy przepisy tak stanowią, m.in. gdy był gotów do świadczenia pracy ale doznał przeszkód z przyczyn leżących po stronie pracodawcy. Za wadliwe wykonanie z winy pracownika produktów lub usług wynagrodzenie nie przysługuje. Jeżeli wskutek wadliwie wykonanej pracy z winy pracownika nastąpiło obniżenie jakości produktu lub usługi, wynagrodzenie ulega odpowiedniemu zmniejszeniu.   Pracownik nie może zrzec się prawa do wynagrodzenia ani przenieść go na inną osobę. Wypłaty wynagrodzenia za pracę dokonuje się co najmniej raz w miesiącu, w stałym i ustalonym z góry terminie. Jeśli dzień wypłaty jest dniem wolnym od pracy, powinno być ono wypłacone w dniu poprzedzającym. Wypłaty wynagrodzenia dokonuje się w formie pieniężnej, częściowe spełnienie wynagrodzenia w innej formie niż pieniężna jest dopuszczalne tylko wówczas, gdy przewidują to ustawowe przepisy prawa pracy lub układ zbiorowy pracy. Inny sposób wypłacania gratyfikacji za pracę (np. przelew na konto bankowe) jest możliwy jeśli pracownik wyrazi na to zgodę lub jeśli stanowi tak układ zbiorowy pracy.   Z wynagrodzenia za pracę, po odliczeniu składek na ubezpieczenia społeczne oraz zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych, podlegają potrąceniu tylko następujące należności:   1) sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych – do wysokości 3/5 wynagrodzenia, 2)  sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie należności innych niż świadczenia alimentacyjne – do wysokości 1/2 wynagrodzenia, 3)  zaliczki pieniężne udzielone pracownikowi  – do wysokości 1/2  wynagrodzenia, 4)  kary pieniężne - porządkowe. Potrącenia, o których mowa w pkt 2 i 3, nie mogą w sumie przekraczać połowy wynagrodzenia, a łącznie z potrąceniami, o których mowa w pkt 1 - trzech piątych wynagrodzenia.   Wolna od potrąceń jest kwota wynagrodzenia za pracę w wysokości:   1)  minimalnego wynagrodzenia za pracę, po odliczeniu składek na ubezpieczenia społeczne oraz zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych - przy potrącaniu sum egzekwowanych na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie należności innych niż świadczenia alimentacyjne, 2) 75 % wynagrodzenia minimalnego - przy potrącaniu zaliczek pieniężnych udzielonych pracownikowi, 3)  90 % wynagrodzenia minimalnego - przy potrącaniu kar pieniężnych – porządkowych.   Paulina Jaciuk, aplikantka radcowska

Alimenty dla rodziców

dodane 27.05.2013
Jestem osobą starszą i schorowaną. Jestem również matką dwójki dzieci. Moja córka jest ze mną w stałym kontakcie, dba o mnie i pomaga na tyle, na ile jest w stanie – sama ma niewielkie dochody. Jeśli chodzi o mojego syna, to unika ze mną kontaktu. Mam do niego o to wielki żal. Mój syn jest osobą bardzo majętną, jednak nie pomaga mi w żaden sposób. Moja niewielka emerytura nie wystarcza mi na zaspokojenie bieżących potrzeb. Mam problem z regulowaniem opłat za mieszkanie, czy leki. Czy jest jakiś sposób żeby zmusić mojego syna do tego żeby wsparł mnie, w miarę swoich możliwości, finansowo?   Maria z Będzina   Ekspert radzi   Istnieje prawna możliwość wyegzekwowania pomocy finansowej od Pani syna. Przysługuje Pani bowiem prawo do żądania zapłaty alimentów. Uprawnienie takie wynika wprost z przepisów uregulowanych przez kodeks rodzinny i opiekuńczy, zgodnie z którym obowiązek dostarczania środków utrzymania obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo. Krewnych w tym samym stopniu (czyli w Pani przypadku mowa o dzieciach) obowiązek alimentacyjny obciąża zależnie od możliwości majątkowych i zarobkowych.   Warto jednak zauważyć, że prawo do żądania alimentów przysługuje wyłącznie osobie, która pozostaje w niedostatku, czyli nie jest w stanie własnymi siłami zaspokoić swoich podstawowych potrzeb życiowych. Wspomniane pojęcie niedostatku nie oznacza, że nie może Pani mieć żadnego źródła dochodu. Wystarczy, aby z osiąganych przychodów nie była Pani w stanie pokryć w pełni swoich uzasadnionych potrzeb – na podstawie opisu Pani sytuacji życiowej wnioskuję, że spełnia Pani wymaganą przesłankę. Istotnym aspektem jest również to, że wspomniany niedostatek nie może być zawioniony przez osobę uprawnioną do żądania alimentów, ponieważ w takiej sytuacji alimenty od krewnych nie będą przysługiwały.   W sytuacji, którą Pani opisała, można wystąpić z pozwem o alimenty przeciwko każdemu z dzieci lub tylko przeciwko synowi. W celu złożenia takiego pozwu należy udać się do sądu rejonowego, właściwego ze względu na miejsce zamieszkania osoby uprawnionej do żądania alimentacyjnego. Do pozwu należy dołączyć odpis aktu urodzenia dzieci lub dziecka oraz dokumenty potwierdzające wysokość dochodów i niezbędnych wydatków, które Pani ponosi. Na marginesie dodam tylko, że pozew, o którym mowa, nie podlega opłacie sądowej.   Agnieszka Rupniewska, prawnik   P.S. Czekam na kolejne pytania nurtujące czytelników Wiadomości Zagłębia.

Zaświadczenie o niezaleganiu „od ręki”

dodane 20.05.2013
Rozmowa z Zofią Baran, kierownikiem wydziału obsługi klientów i korespondencji w Inspektoracie w Dąbrowie Górniczej sosnowieckiego oddziału ZUS   Zaświadczenie o niezaleganiu w opłacaniu składek na ubezpieczenia społeczne jest istotne dla przedsiębiorców, na przykład w przypadku, gdy  ubiegają się o kredyt czy zamierzają wystartować w przetargu. Kiedyś trzeba było czekać na taki dokumenty siedem dni. Od trzech lat to się zmieniło.   Tak, każdy przedsiębiorca, który nie ma składkowego długu wobec ZUS ani błędów na swoim koncie płatnika oraz nie toczy się wobec niego postępowanie wyjaśniające, może liczyć na otrzymanie stosownego zaświadczenia w ciągu kwadransa. Dłuższy, ustawowy termin siedmiu dni został zachowany tylko w przypadku spraw wymagających wyjaśnienia.   Czy można skorzystać  z internetu aby złożyć wniosek?   Oczywiście. Udogodnieniem dla przedsiębiorców jest także możliwość złożenia wniosku o wydanie zaświadczenia na druku ZUS S-72b za pośrednictwem konta płatnika na portalu Platformy Usług Elektronicznych: pue.zus.pl. W takim przypadku zaświadczenie o niezaleganiu można odebrać osobiście w placówce ZUS lub też za pośrednictwem poczty.   Czy zaświadczenie może być wydane w postaci dokumentu elektronicznego?   Może być też wydane w postaci dokumentu elektronicznego w formie pliku xml – będzie wówczas opatrzone podpisem kwalifikowanym osoby uprawnionej do jego wydania. Wymogiem dla otrzymania zaświadczenia w takiej formie jest posiadanie profilu zaufanego na Platformie Usług Elektronicznych oraz złożenie dyspozycji otrzymania zaświadczenia w formie elektronicznej na wniosku przekazanym w formie papierowej lub elektronicznej. Warto dodać, że od kwietnia jest sukcesywnie wprowadzana nowa postać wydruku dokumentu „Zaświadczenie o niezaleganiu w opłacaniu składek”. Nowe zaświadczenia wydawane są w formacie A4 na papierze firmowym terenowej jednostki organizacyjnej ZUS właściwej do obsługi wniosku płatnika. W trakcie poświadczania autentyczności zaświadczenia należy podać następujące dane: numer zaświadczenia, typ identyfikatora płatnika, identyfikator płatnika, datę wydania zaświadczenia. Usługa jest dostępna na stronie: https://ssl.zus.pl/zn/.   Rozmawiała: Joanna Biniecka  

Jakie prawa przysługują pasażerowi i turyście?

dodane 20.05.2013
Zbliża się czas urlopowy, dlatego warto pamiętać czego można się domagać w przypadku problemów z opóźnionym lotem czy zaniżonym standardem hotelu.   Kwestie praw i obowiązków pasażerów podróżujących różnymi środkami transportu po Europie szczegółowo określają rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady, dotyczące między innymi: wspólnych zasad odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów, czy dotyczących praw i obowiązków pasażerów w ruchu kolejowym.   To pierwsze rozporządzenie przyznaje pasażerom prawa w sytuacji: odmowy przyjęcia na pokład wbrew własnej woli, odwołania czy opóźnienia lotu. Niniejsze przepisy mają zastosowanie do pasażerów odlatujących z lotniska znajdującego się na terytorium Unii Europejskiej. W przypadku odwołania lotu pasażerowie mają prawo do zwrotu w terminie 7 dni pełnego kosztu biletu za część nieodbytej podróży, albo mogą żądać biletu na lot powrotny do pierwszego miejsca odlotu w najwcześniejszym możliwym terminie.   Odwołanie lotu upoważnia pasażerów do otrzymania odszkodowania w wysokości: 250 euro dla wszystkich lotów o długości do 1500 km; 400 euro dla wszystkich lotów wewnątrzwspólnotowych dłuższych niż 1500 km i innych lotów o długości ponad 1500 km do 3500 km; 600 euro dla wszystkich innych lotów.   W przypadku opóźnienia ponad 2 godzin i więcej na trasach do 1500 km; 3 godzin i więcej na trasach od 1500 km do 3500 km oraz 4 godzin i więcej na pozostałych, zgodnie z planowanym harmonogramem odlotów, przewoźnik zobowiązany jest zapewnić pasażerom posiłki i napoje, a także bezpłatnie dwie rozmowy telefoniczne czy wysłanie maili.   Rozporządzenie dotyczące praw i obowiązków pasażerów w ruchu kolejowym reguluje odpowiedzialność przedsiębiorstw kolejowych za pasażerów i ich bagaż. Mianowicie w przypadku opóźnienia przyjazdu pociągu do miejsca przeznaczenia o ponad 60 minut, podróżny ma prawo do zwrotu kupionego biletu za pełną cenę odpowiadającą części niezrealizowanej podróży, albo do jej kontynuacji w najbliższym możliwym terminie lub takim, który będzie dla niego dogodny. W tym wypadku odszkodowanie wynosi: 25% ceny biletu, jeśli opóźnienie wynosiło od 60 do 119 minut; 50% ceny biletu przy opóźnieniu ponad 120 minut.   W praktyce najlepiej poprosić konduktora o potwierdzenie faktu opóźnienia na bilecie, by potem skuteczniej móc wnieść odpowiednią skargę.   Jeżeli szczęśliwie dotrzemy na miejsce wypoczynku, nie musi to oznaczać końca niespodziewanych kłopotów. Może się okazać, że standard wypoczynku jest mocno zaniżony w stosunku do tego, jaki został nam zaoferowany przy podpisywaniu umowy z biurem podróży. W tym celu należy posłużyć się tzw. tabelą frankfurcką, która pomimo tego, że ma charakter nieformalnego dokumentu, stosowana jest w wielu krajach, służąc obliczaniu szkody wynikłej z niedotrzymania usługi turystycznej. Tabela ta podzielona jest na 4 działy: nocleg, wyżywienie, usługi pozostałe oraz transport. W przypadku uchybień w standardzie turysta ma prawo się ubiegać o zniżkę od 5 do nawet 50 % wartości usługi, dla przykładu: brak w pokoju WC (zgodnie z umową miała być) pozwala na domaganie się od 15 do 25 % zniżki. Największa zniżka przysługiwać będzie, jeśli w hotelu czy pensjonacie panuje wilgoć lub robactwo, wtedy zniżki mogą sięgać do 50 %.   Na dobrą sprawę, w oparciu o tabelę frankfurcką, skarżyć możemy każdy aspekt pobytu w danym ośrodku, tylko czy czasami warto nadmiernie tracić nerwy i czas w trakcie urlopu, do którego przygotowywaliśmy przez cały rok?   Patryk Żmija, prawnik
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl