Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Radzimy - pomagamy

Zaskarżenie uchwał wspólnot mieszkaniowych

dodane 22.01.2014
Członek wspólnoty mieszkaniowej co do zasady związany jest jej uchwałami, jednak istnieją sposoby na skuteczną obronę swoich praw.   Zgodnie z treścią przepisów ustawy o własności lokali wspólnota mieszkaniowa powstaje z chwilą zbycia pierwszego lokalu na rzecz osoby innej, niż dotychczasowy właściciel. Pierwsze zebranie właścicieli lokali powinno być zwołane przez dotychczasowego właściciela, w terminie nie późniejszym niż I kwartał roku następującego po dniu zbycia pierwszego lokalu. Na takim zebraniu powinno się powołać zarząd wspólnoty jedno lub wieloosobowy. W przypadku niedopełnienia tej czynności, albo gdy powołany zarząd nie wypełnia swoich obowiązków, każdy z właścicieli może żądać ustanowienia zarządcy przymusowego przez sąd.   Ponadto, jeśli w terminie dwóch lat od dnia wyodrębnienia pierwszego lokalu w nieruchomości, w której liczba lokali wyodrębnionych jest większa niż siedem, właściciele nie wybiorą zarządu, wówczas ustanowienia zarządcy może żądać dotychczasowy zarządca nieruchomości. Uprawnienie to przysługuje zarządcy, jeśli sprawował zarząd nad nieruchomością w dniu, w którym wyodrębniono własność pierwszego lokalu, i kontynuował ten zarząd przez okres co najmniej dwóch lat.   W najważniejszych sprawach dotyczących wspólnoty decyzja powinna zapadać w postaci uchwały na zebraniach właścicielskich. Zebrania takie zwoływane są corocznie, jednak nie ma przeszkód, aby zwołać tzw. nadzwyczajne zebranie właścicieli. Uprawnienia do zwołania nadzwyczajnych zebrań ma zarówno zarząd wspólnoty jak również zwołanie nastąpi na wniosek właścicieli lokali dysponujących co najmniej 1/10 udziałów w nieruchomości wspólnej. O zebraniu każdy z właścicieli powinien zostać skutecznie powiadomiony przynajmniej na tydzień przed planowanym zebraniem.   Ustawodawca przewidział dodatkowo możliwość podejmowania uchwał w drodze indywidualnego zbierania głosów przez zarząd. Wprowadzenie tego przepisu jest wynikiem praktycznej potrzeby uzyskania stosownej decyzji przez ogół właścicieli w „drobnej” sprawie. Skuteczność uchwał wymaga podjęcia decyzji przez większość właścicieli liczonej według większości udziałów. Natomiast w przypadku braku zgody lub nieakceptacji powziętej uchwały, właściciel lokalu może stosowną uchwałę zaskarżyć do sądu z powodu jej niezgodności z przepisami prawa lub umową, albo z powodu naruszenia zasad prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną. Ewentualnie taka możliwość istnieje, jeżeli uchwała w inny sposób narusza interesy skarżącego właściciela.   Powództwo przeciwko wspólnocie można wytoczyć w terminie sześciu tygodni od dnia powzięcia uchwały na zebraniu ogółu właścicieli, albo sześciu tygodni od dnia powiadomienia wytaczającego powództwo o treści uchwały podjętej w trybie indywidualnego zbierania głosów. Co do zasady, zaskarżona uchwała podlega wykonaniu, chyba że sąd wstrzyma jej wykonanie do czasu prawomocnego zakończenia postępowania.   Zaskarżyć uchwałę może każdy właściciel lokalu, nie ma znaczenia czy brał on udział w głosowaniu nad jej przyjęciem. W przypadkach szczególnego naruszenia prawa można uznać uchwałę wspólnoty mieszkaniowej za bezwzględnie nieważną. Wówczas nie obowiązuje sześciotygodniowe ograniczenie czasowe na złożenie właściwego pozwu do sądu.   Warto wiedzieć, że zarząd nie ma możliwości zaskarżania uchwał przyjętych przez ogół właścicieli. Jednak, jeśli członek zarządu jest jednocześnie właścicielem lokalu, wtenczas ma on prawo do indywidualnego zaskarżenia powziętej uchwały. Sąd okręgowy jest sądem właściwym między innymi: do rozpatrywania spraw o uchylenie czy stwierdzenie nieważności uchwał wspólnot mieszkaniowych. Opłata sądowa od pozwu jest stała i wynosi 200 zł.   Patryk Żmija, prawnik

W razie choroby osoby nieubezpieczonej

dodane 22.01.2014
Na pytania, które najczęściej są zadawane specjalistom w Sosnowieckiem Oddziale ZUS, odpowiada Joanna Biniecka, rzecznik prasowy.   Sytuacja, w której znajduje się niemało osób: małżeństwo dotknięte bezrobociem. Kobieta wprawdzie jest zatrudniona, ale tylko na pół etatu, a jej mąż po bezskutecznym poszukiwaniu pracy utracił prawo do zasiłku. Oznacza to uszczerbek w domowym budżecie, ale też rodzi się pytanie, co będzie w przypadku, gdy męża zaatakuje np. częsta o tej porze roku grypa? Czy lekarz rodzinny go przyjmie?   Tak, ale żona musi dopełnić wcześniej pewnych formalności, czyli zgłosić męża do ubezpieczenia zdrowotnego, jako członka rodziny.   Kto może być zgłoszony do ubezpieczenia zdrowotnego jako członek rodziny? Do tego ubezpieczenia można zgłosić: dziecko własne, dziecko małżonka, dziecko przysposobione, wnuka, albo dziecko obce, dla którego ustanowiono opiekę, albo dziecko w ramach rodziny zastępczej, do ukończenia przez nie 18 lat, a jeżeli kształci się dalej – do ukończenia 26 lat, natomiast jeżeli posiada orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności lub inne traktowane na równi – bez ograniczenia wieku, małżonka, wstępnych (tj. rodziców, dziadków itp.), którzy żyją z ubezpieczonym we wspólnym gospodarstwie domowym. Trzeba jednak pamiętać, że do ubezpieczenia zdrowotnego można zgłosić członka rodziny tylko wtedy, jeśli nie podlega on ubezpieczeniu zdrowotnemu z innego tytułu – np. jako pracownik, zleceniobiorca, osoba prowadząca pozarolniczą działalność, bezrobotny itd.   W jaki sposób zgłasza się członka rodziny do ubezpieczenia zdrowotnego i jak wyglądają formalności związane z wyrejestrowaniem z tego ubezpieczenia? Bo może zdarzyć się, że osoba zgłaszająca członka rodziny do ubezpieczenia zdrowotnego straci pracę lub członek rodziny znajdzie zatrudnienie… Sposób, w jaki należy dopełnić formalności związane ze zgłoszeniem członka rodziny do ubezpieczenia zdrowotnego zależą od tego, czy zgłaszający jest płatnikiem składek, czyli np. prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą, czy jest np. pracownikiem, zleceniobiorcą itd. W pierwszym przypadku do ubezpieczenia osoba zgłasza się sama w ZUS-ie, a tym samym członków rodziny zgłasza i wyrejestrowuje również sama w ciągu siedmiu dni od zaistnienia okoliczności powodujących konieczność ich zgłoszenia lub wyrejestrowania. W drugim przypadku do ubezpieczenia zdrowotnego osobę zainteresowaną zgłasza płatnik składek, czyli pracodawca, zleceniobiorca itp. Oznacza to, że również pracodawca dokonuje rejestracji do ubezpieczenia zdrowotnego członków rodziny swojego pracownika, który w związku z tym musi poinformować go o członkach rodziny, których trzeba zgłosić do tego ubezpieczenia. Także należy przekazać informację dotyczącą wyrejestrowania członka rodziny, jeśli zajdą okoliczności, wskutek których nie ma on już statusu członka rodziny dla celów ubezpieczenia. Informacje te należy przekazać w ciągu siedmiu dni od zaistnienia okoliczności, które spowodowały konieczność zgłoszenia lub wyrejestrowania członków rodziny.  

Różnice między zaliczką a zadatkiem

dodane 15.01.2014
W większości przypadków, kiedy podpisujemy umowę przedwstępną lub też zlecamy wykonanie danej usługi, skutkuje to koniecznością zapłaty zaliczki lub zadatku. Wiele osób nie zdaje sobie jednak sprawy, że pojęcia te, mimo iż zbliżone, nie są jednoznaczne, a ich określenie w umowie jest istotne ze względu na różne skutki jakie wywołują. Zarówno zaliczka jak i zadatek to dodatkowe zastrzeżenia umowne, które mogą być zastosowane, jeśli strony umowy tak postanowią. To, które zastrzeżenie wybierzemy, właściwie nie ma znaczenia dopóki zlecona w umowie przedwstępnej usługa przebiega zgodnie z założeniami, gdy strony wspólnie rozwiązały umowę lub jeśli niewykonanie umowy jest skutkiem okoliczności, za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności, albo za które ponoszą odpowiedzialność obie strony. Komplikacje zaczynają się, gdy jedna ze stron chce odstąpić od umowy. Rolą zadatku polegającego na wręczeniu pieniędzy lub rzeczy jest wzmocnienie zobowiązania będącego przedmiotem umowy. Podstawą zastosowania zadatku jest art. 394 Kodeksu cywilnego, który stanowi, iż w braku odmiennego zastrzeżenia umownego albo zwyczaju zadatek dany przy zawarciu umowy ma to znaczenie, że w razie niewykonania umowy przez jedną ze stron druga strona może bez wyznaczenia terminu dodatkowego od umowy odstąpić i otrzymany zadatek zachować, a jeżeli sama go dała, może żądać sumy dwukrotnie wyższej. Przepis ten ma duży wpływ na zawieranie umów z przedsiębiorcami, a jednocześnie jest powodem, dla którego zadatek nie jest tak popularny jak zaliczka. Przykład: Zawieramy z przedsiębiorcą umowę o dzieło, w której przewidujemy wydanie przedmiotu umowy do określonego terminu i zastrzegamy zadatek. Jeżeli przedsiębiorca nie dotrzyma terminu, możemy odstąpić od umowy i żądać zwrotu podwójnej wysokości zadatku. Jednak jeśli w umowie zostałaby zastrzeżona wpłata zaliczki, nie będzie możliwe natychmiastowe odstąpienie od umowy. W takiej sytuacji, w przypadku opóźnienia przedsiębiorcy w realizacji umowy, w pierwszej kolejności będziemy musieli wyznaczyć mu dodatkowy termin na wykonanie umowy. Jeśli w nowym terminie umowa dalej nie zostanie zrealizowana, dopiero wtedy możliwe jest odstąpienie od umowy. Powyższy przykład wskazuje już pewne zasady, jakie obowiązują w przypadku zastosowania w umowie zaliczki. Wyznaczenie dodatkowego terminu przed odstąpieniem od umowy wynika z ogólnych przepisów Kodeksu cywilnego, dotyczących umów wzajemnych, czyli takich, w których strony zobowiązują się w określony sposób, że świadczenie jednej z nich ma być odpowiednikiem świadczenia drugiej. Jest to związane z tym, że zaliczka nie jest uregulowana wprost w przepisach, a skutki jej zastrzeżenia w umowie należy wyprowadzać właśnie z przepisów o umowach wzajemnych. Oczywiście odstąpienie od umowy w razie zwłoki, bez wyznaczania dodatkowego terminu, będzie możliwe, jeśli takie uprawnienie znalazło się w sporządzonej przez strony umowie. Kolejne różnice dotyczą sposobu rozliczania zaliczki i zadatku. W przypadku odstąpienia od umowy, w której zastrzeżona była zaliczka, nie ma możliwości domagania się zwrotu podwójnej jej wysokości. Przepisy wskazują jednak, że strona, która odstępuje od umowy wzajemnej, obowiązana jest zwrócić drugiej stronie wszystko, co otrzymała od niej na mocy umowy. Może żądać nie tylko zwrotu tego, co świadczyła, lecz również naprawienia szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania. Jeśli więc umowa nie dojdzie do skutku, strony zobowiązane są zwrócić sobie wszystko, co świadczyły, bez żadnych wyjątków. Pewne różnice mogą pojawić się także w przypadku należytego wykonania zobowiązania. Jak już wcześniej wspomniałem, rolą zadatku jest wzmocnienie zobowiązania będącego przedmiotem umowy, natomiast zaliczka jest wpłatą części ceny, która po wykonaniu zobowiązania zostaje zaliczona na poczet całej należnej kwoty. Jest to istotne o tyle, że przepisy dopuszczają wniesienie zadatku w postaci pieniędzy lub rzeczy. Gdy zadatek zostaje wniesiony w gotówce, strony mogą postanowić, iż w przypadku wykonania umowy jest on traktowany jak zaliczka i zaliczany na poczet całej należnej kwoty. Jeśli natomiast zadatkiem jest rzecz, to musi ona zostać zwrócona, a strona zobowiązana jest do zapłaty określonej w umowie ceny. Warto więc pamiętać, że przy podpisywaniu umowy istotne jest stosowane w niej nazewnictwo dotyczące kwoty wpłacanej drugiej stronie, a także dokładne określenie dodatkowych uprawnień, jakie możemy zawrzeć w umowie w ramach obowiązujących przepisów. Jeśli umowa nie zawiera takich regulacji, przyjmuje się że dokonana wpłata jest zaliczką. Jeśli natomiast jesteśmy pewni, że nie odstąpimy od umowy, warto zamieścić w umowie zapis na temat zadatku.   Adrian Nowak, prawnik  

Kiedy można zwrócić zakupiony towar

dodane 15.01.2014
Wielu konsumentów nie zdaje sobie sprawy z tego, że nawet dokonując najdrobniejszych zakupów zawierają umowę sprzedaży, a wzajemne prawa i obowiązki sprzedawcy oraz kupującego regulują przepisy prawa. Dość powszechnym wśród konsumentów jest przekonanie, że zakupiony towar można bez podania przyczyny zwrócić w określonym terminie. Warto pamiętać o najważniejszych zasadach dotyczących prawa zwrotu lub wymiany towaru.   Na pytanie, czy istnieje prawo zwrotu towaru, trzeba odpowiedzieć że zasadą jest brak możliwości zwrotu towaru. W obowiązującym prawie polskim nie istnieje bezwarunkowe prawo konsumenta do zwrotu zakupionego towaru. Jednakże przewidziano sytuacje wyjątkowe, w których odstąpienie od umowy jest możliwe. Analizując uprawnienia konsumenta w zakresie prawa do zwrotu towaru trzeba rozróżnić rodzaj zawartej umowy sprzedaży – tzn. w jaki sposób i gdzie została ona zawarta, oraz czy sprzedany towar jest pełnowartościowy i zgodny z umową czy też wadliwy.   Po pierwsze zatem, jeśli dokonujemy zakupu w siedzibie sprzedawcy - tradycyjnym sklepie - nie mamy prawa zwrotu towaru, ani wymiany na inny towar. Ewentualny zwrot lub wymiana może nastąpić jedynie za zgodą sprzedawcy lub w sytuacji, gdy stosuje on taką praktykę handlową, że w określonym terminie przyjmuje zwroty i dokonuje wymian towarów pełnowartościowych, nieużywanych, z zachowanymi metkami i innymi oznaczeniami. Obecnie bardzo wielu sprzedawców wskazaną wyżej praktykę kupiecką stosuje i informuje kupujących o takim prawie i terminie, zamieszczając w placówkach handlowych odpowiednie informacje.   KONSUMENCIE PAMIETAJ! Dokonując zakupów w tradycyjnym sklepie powinieneś dobrze przemyśleć zakup i zorientować się, czy będziesz mógł zwrócić towar, aby nie spotkać się później z odmową i rozczarowaniem. Sprzedawca nie ma obowiązku przyjmować zwrotu lub dokonywać wymiany towaru na inny.   Inaczej wygląda natomiast kwestia zwrotu zakupionego towaru, gdy umowę zawarto poza lokalem przedsiębiorstwa, czyli poza siedzibą sprzedawcy, np. w domu konsumenta, na zorganizowanym pokazie np. w hotelu czy restauracji lub na odległość, np. gdy zakupiono towar przez telefon lub internet. W związku z tym, że w wymienionych wyżej przypadkach kupujący ma ograniczony wybór towaru i dochodzi do zakupu z inicjatywy sprzedawcy, oraz że nie jest możliwe bezpośrednie obejrzenie towaru oraz nie ma bezpośredniego – osobistego kontaktu kupującego ze sprzedawcą, ustawodawca wprowadził szczególną ochronę konsumenta i zezwolił na zwrot towaru i zerwanie umowy sprzedaży. W przypadku zawarcia umowy poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość zasadą jest - choć są wyjątki - prawo odstąpienia od takiej umowy bez podawania przyczyn.   Warunki zwrotu towaru i odstąpienia od umowy kupna sprzedaży zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa i na odległość uregulowane zostały w ustawie z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów i odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U. z 2012r., poz. 1225). Jeśli zatem zakupiliśmy towar od przedstawiciela handlowego, który zgłosił się do naszego mieszkania, lub na pokazie zorganizowanym poza sklepem, ewentualnie dokonaliśmy zakupu przez internet, możemy towar zwrócić – odstąpić od umowy bez podania przyczyny. W tym przypadku obowiązuje nas termin 10 dni, liczony od dnia zawarcia umowy lub otrzymania towaru, jeśli pisemnie w wyżej wymienionym czasie poinformujemy o tym sprzedawcę. Poradnik dotyczący e-zakupów został opracowany przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów i jest dostępny na stronie www.ezakupy.uokik.gov.pl.   Po trzecie wreszcie, żądanie zwrotu ceny towaru i odstąpienie od umowy jest możliwe w sytuacji, gdy zakupiony towar okaże się wadliwy - niezgodny z umową. Warunki odstąpienia od umowy sprzedaży w takim przypadku regulują przepisy ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej i zmianie kodeksu cywilnego (Dz. U. Nr 141, poz. 1176 ze zm.). Zgodnie z przywołanymi wyżej przepisami kupujący ma prawo odstąpić od umowy, jeżeli naprawa lub wymiana towaru są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów, gdy sprzedawca nie zdołał naprawić lub wymienić rzeczy w odpowiednim czasie, lub gdy naprawa lub wymiana narażałaby kupującego na znaczne niedogodności, a wada - niezgodność towaru - ma charakter istotny.   Adrianna Peć, miejski rzecznik praw konsumenta w Sosnowcu

Dozwolony użytek osobisty i prawo cytatu w prawie autorskim

dodane 08.01.2014
Prawo autorskie to dział prawa cywilnego dotyczący kwestii własności intelektualnej. Problematykę tą normuje ustawa z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zawiera ona przepisy chroniące interesy twórcy oraz regulacje związane z tworzeniem utworów, korzystaniem z nich i ich ochroną. Zgodnie z art. 1 ustawy, przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Ochronie podlega także opracowanie cudzego utworu, a zwłaszcza jego tłumaczenie, przeróbka czy adaptacja. Warte odnotowania jest, że nie podlegają ochronie prawa autorskiego: akty normatywne, urzędowe dokumenty, materiały, znaki i symbole, a także proste informacje prasowe oraz opublikowane opisy patentowe lub ochronne. Co do zasady, twórca dzieła ma monopol na decydowanie o jego losach. Jedynym ograniczeniem tego prawa jest tzw. dozwolony użytek. Jego istota polega na umożliwieniu korzystania (odpłatnego lub nieodpłatnego) z chronionego utworu i to bez uzyskania wcześniejszego zezwolenia uprawnionej osoby. Zgodnie z art. 23 ustawy bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego.   Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego. Utworem rozpowszechnionym jest taki utwór, który za zezwoleniem twórcy został w jakikolwiek sposób udostępniony publicznie. Artykuł 34 ustawy pozwala nam korzystać z utworów w granicach dozwolonego użytku pod warunkiem wymienienia imienia i nazwiska twórcy oraz źródła. Cytowanemu twórcy nie przysługuje prawo do wynagrodzenia. Należy pamiętać, że dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy. Producenci sprzętów elektronicznych służących odtwarzaniu lub kopiowaniu utworów (m. in. magnetofonów, kserokopiarek, skanerów) zobowiązani są płacić organizacjom zbiorowego zarządzania, które działają na rzecz twórców opłat w wysokości 3% kwoty należnej z tytułu sprzedaży tych urządzeń i nośników. Taka regulacja została wprowadzona z uwagi na fakt, iż urządzenia te służą do rozpowszechniania utworów bez zezwolenia twórcy, ale w ramach dozwolonego użytku. Z problematyką dozwolonego użytku nierozerwalnie związane jest prawo cytatu. Zgodnie z ustawą wolno przytaczać w utworach, stanowiących samoistną całość, urywki rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnieniem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości. Ważne jest zachowanie proporcji między dziełem cytowanym, a tym co stworzyliśmy my, tak aby w przeważającej części powstał nowy utwór (np. przy artykule liczącym 10 stron, nie jest dopuszczalne skorzystanie z prawa cytatu, jeżeli 8 stron stanowią jedynie zapożyczenia z cudzych utworów).   Ponadto, koniecznym warunkiem dopuszczalności korzystania z prawa cytatu jest powołanie twórcy i źródła zapożyczenia (dlatego tak ważne jest umieszczanie przypisów). Powyższe regulacje dotyczą także korzystania z publikacji zamieszczonych na stronach internetowych. Z prawem cytatu i dozwolonym użytkiem wiąże się kwestia możliwości popełnienia plagiatu, czyli wykorzystania czyjegoś utworu lub jego części jako swojego dorobku. Warto o tym pamiętać, przy pisaniu wszelkiego rodzaju prac dyplomowych, licencjackich, magisterskich i nie tylko, gdyż osoba naruszająca prawa twórcy ponosi odpowiedzialność zarówno cywilną jak i karną. Piotr Piotrowski

Jak przechowywać swoją dokumentację medyczną?

dodane 08.01.2014
86 proc. Polaków deklaruje, że zbiera i przechowuje swoją dokumentację medyczną: wyniki badań lekarskich czy historię choroby – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie marki MinHolder. W jaki sposób przechowywać informacje o naszym stanie zdrowia, aby były one przydatne dla służb medycznych, doradza ekspert programu „Życie ekstremalne – nie tylko z wyboru”.   Gromadzenie dokumentacji medycznej i niestandardowej wiedzy o nas jest istotne, jednak równie ważny jest odpowiedni sposób przechowywania takich informacji. Wyniki badania pokazują, że najczęściej, bo w 83proc. przypadków, trzymamy je w domu np. w specjalnej teczce w postaci wydruków1. Musimy pamiętać, że zgromadzone dane powinny być przydatne lekarzowi. - Z doświadczenia wiem, że odszukanie istotnych dla mnie informacji w pliku różnych dokumentów, które pacjent przynosi ze sobą na wizytę, jest czasochłonne i trudne. Jedynie mając możliwość wglądu w uporządkowane informacje o pacjencie, lekarz jest w stanie wydobyć istotne dane potrzebne do podjęcia decyzji o leczeniu. Ma to szczególne znaczenie w sytuacji, kiedy doszło do wypadku. Szybkie zapoznanie się z informacjami o stanie zdrowia pacjenta pozwala na niezwłoczne podjęcie działań w celu ratowania zdrowia lub życia poszkodowanego – wyjaśnia dr Marta Dusza, specjalista chorób zakaźnych, ekspert programu „Życie ekstremalne – nie tylko z wyboru”.   Aby dokumentacja medyczna była przydatna... Porządkowanie dokumentacji medycznej wcale nie musi być skomplikowane i trudne, wystarczy pamiętać o kilku prostych zasadach: Wydrukowane wyniki badań, takie jak: opis zdjęcia RTG, badanie EKG czy wypis ze szpitala, czym prędzej po powrocie do domu umieśćmy w przygotowanym dla nich wcześniej miejscu. Nie odkładajmy tego na później - ważne, aby dokumenty się nie zniszczyły czy nawet zgubiły. Otrzymywane dokumenty należy odpowiednio segregować: oddzielnie trzymamy np. badania krwi, opisy zdjęć RTG, informacje o przyjmowanych lekach czy stwierdzonych chorobach. Zadbajmy także o chronologiczne ułożenie różnych dokumentów. Dzięki temu służby medyczne w razie potrzeby będą mogły zapoznać się z aktualnymi wynikami i zaobserwować zmiany badanych parametrów zachodzące w czasie. Warto, aby ktoś z bliskich nam osób wiedział, gdzie przechowujemy zgromadzoną dokumentację medyczną. To dodatkowe zabezpieczenie na wypadek gdybyśmy sami nie byli w stanie dostarczyć jej lekarzowi.   E-kartoteka zamiast tradycyjnej teczki   Nie ukrywam, że dużym ułatwieniem byłaby sytuacja, kiedy każdy pacjent miałby przy sobie narzędzie umożliwiające dostęp do jego cyfrowej kartoteki z uporządkowanym zbiorem informacji o stanie zdrowia. Chorzy nie zawsze mają przy sobie pełną dokumentację medyczną. Poza tym, zdarza się, że kontakt z pacjentem jest utrudniony np. poprzez utratę przytomności. Dodatkowo, stres jest czynnikiem, który często nawet przytomnej osobie nie pozwala udzielić lekarzowi odpowiedzi na pytania dotyczące przyjmowanych leków lub stwierdzonych chorób. W mojej pracy wielokrotnie spotkałam się z tego typu zdarzeniami – tłumaczy dr Marta Dusza, specjalista chorób zakaźnych, ekspert programu „Życie ekstremalne – nie tylko z wyboru”. Istnieje alternatywa dla przechowywania dokumentacji medycznej w teczce czy segregatorze. E-kartoteka MinHolderNet to nowy sposób gromadzenia informacji o naszym stanie zdrowia. Jest to internetowa platforma, która daje możliwość samodzielnego wprowadzania tego typu danych. Dodatkowo, mając dostęp do Internetu (w placówce medycznej czy karetce) służby medyczne wykorzystując specjalny kod (tzw. Rescue Code) indywidualnie przypisany do każdego użytkownika platformy, mogą szybko zapoznać się z informacjami o nim. „Rescue Code” to po prostu ciąg znaków umieszczony na narzędziach wspomagających działanie platformy (m.in. opaska na rękę, karta MinHolder, naklejki na szybę pojazdów), które dodatkowo wskazują, że dana osoba posiada e-kartotekę. Dzięki podziałowi na poszczególne zakładki informacje zgromadzone na platformie MinHolderNet są uporządkowane i łatwe do wykorzystania.   Co jeszcze zapewnia platforma MinHolderNet? Wprowadzanie danych do e-kartoteki MinHolderNet jest bardzo proste i intuicyjne. Aby to zrobić wystarczy jedynie podstawowa znajomość obsługi komputera i połączenie z internetem.Poza możliwością wprowadzania do e-kartoteki podstawowych informacji medycznych (wyników badań), możemy również zamieszczać niestandardowe informacje, takie jak: informacje o ciąży, karmieniu piersią, alergiach, pomiarach temperatury czy ciśnienia, przebytych zabiegach (wszczepienie rozrusznika serca itp.), jak również o ostatnich niebezpiecznych zdarzeniach (upadek z wysokości, użądlenie pszczoły, uraz głowy itp.). To jakie informacje znajdą się w e-kartotece zależy jedynie od użytkownika. Warto jednak pamiętać, że im więcej informacji będzie ona zawierać, tym będzie bardziej przydatna dla służb medycznych.   Zgromadzone informacje są odpowiednio zabezpieczone przed modyfikacją przez osoby postronne (pozytywna opinia GIODO – Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych). W razie zagubienia Rescue Code, istnieje możliwość szybkiego usunięcia danych, aby uniknąć przedostania się ich w niepożądane ręce.   Zapisane na platformie dane są dostępne w 9 najczęściej używanych językach, dzięki czemu lekarze z różnych krajów mogą wykorzystać zgromadzone dane w razie konieczności udzielenia pomocy. Więcej informacji na stronie: www.minholdernet.com. (s)    

Co robić gdy bliska osoba cierpi na zaburzenia psychiczne?

dodane 02.01.2014
Wielu z nas dotyka problem, gdy najbliższych dopada choroba powodująca zaburzenia psychiczne. Niekiedy osoba nią dotknięta nie wyraża zgody na leczenie. Co wtedy mogą zrobić najbliżsi? W przypadku, jeżeli dana osoba nie jest ubezwłasnowolniona całkowicie lub częściowo, z uwagi na swoją chorobę, rodzina nie musi rozkładać bezradnie rąk. Ustawodawca dopuścił w szczególnych przypadkach możliwość leczenia chorego bez jego zgody, a nawet wbrew jego woli. Jednak stosowanie tych przepisów powinno stanowić ostateczność. Oczywiście pierwszym krokiem najbliższych powinny być próby przekonania chorego, aby samodzielnie zgodził się na wizytę u specjalisty. Zwykle w takich przypadkach prośby trafiają w próżnię. Ma to również związek z panującą powszechną niechęcią do kontaktu z lekarzem psychiatrą, czy też same zmiany w psychice nie pozwalają uświadomić sobie o występującym problemie.   Powyższe zagadnienie reguluje ustawa o ochronie zdrowia psychicznego. Co istotne prawo odróżnia pojęcie choroby psychicznej od zaburzeń psychicznych. Traktując zaburzenia jako pojęcie szersze, obejmujące wszelkie zakłócenia czynności psychicznych uważane za nieprawidłowe. Osobą z zaburzeniami psychicznymi jest osoba: chora psychicznie, upośledzona umysłowo, wykazująca inne zakłócenia czynności psychicznych, które zaliczane są do zaburzeń.   Zgodnie z treścią ustawy osoba, której zachowanie wskazuje na to, że z powodu zaburzeń psychicznych może zagrażać bezpośrednio życiu lub zdrowiu własnemu lub innych, bądź nie jest zdolna do zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych, może być poddana badaniu psychiatrycznemu również bez swojej zgody. W takim przypadku dopuszczalnym jest także użycie przymusu bezpośredniego wobec chorego, ale tylko wtedy gdy przepisy na to pozwalają albo osoba taka: dopuszcza się zamachu na życie własne lub cudze; bezpieczeństwo powszechne; w sposób gwałtowny niszczy lub uszkadza przedmioty znajdujące się w jej otoczeniu. O użyciu przymusu decyduje lekarz, który określić musi rodzaj zastosowanego środka oraz osobiście nadzorować jego wykonanie.   Przyjęcie osoby chorej psychicznie do szpitala bez jej zgody nastąpić może w sytuacji, jeśli dotychczasowe zachowanie takiej osoby wskazuje, że z powodu choroby istnieje bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia własnego lub cudzego. O przyjęciu do szpitala postanawia lekarz, po uprzednim osobistym zbadaniu takiej osoby i zasięgnięciu w miarę możliwości opinii drugiego lekarza psychiatry lub psychologa. Ponadto lekarz dokonując tych czynności obowiązany jest poinformować chorego o przyczynach przyjęcia do szpitala jak również poinformować pacjenta o jego prawach. Samo przyjęcie do szpitala powinno być zatwierdzone przez ordynatora w ciągu 48 godzin od chwili przyjęcia. Natomiast obowiązkiem kierownika placówki, do której trafił chory jest powiadomienie o tym fakcie sądu opiekuńczego właściwego dla miejsca siedziby szpitala w ciągu 72 godzin od chwili przyjęcia chorego.   Osoba, której dotychczasowe zachowanie powoduje uzasadnione wątpliwości co do jej choroby psychicznej może zostać przyjęta na oddział bez wymaganej zgody, celem wyjaśnienia tych wątpliwości. Pobyt w szpitalu, w związku z powyższym nie może trwać dłużej niż 10 dni.   Na podstawie otrzymanego ze szpitala zawiadomienia albo wskutek wniosku złożonego przez chorego, jego przedstawiciela ustawowego, małżonka, krewnych w linii prostej czy między innymi rodzeństwa, właściwy sąd opiekuńczy postanowi o wszczęciu postępowania, dotyczącego przyjęcia do szpitala psychiatrycznego. To wniosku należy dołączyć orzeczenie lekarza psychiatry uzasadniające potrzebę umieszczenia chorego w szpitalu. Jego brak spowoduje zwrot wniosku. Jednak przepisy przewidują wyjątek, mianowicie jeśli treść i załączone do wniosku dokumenty uprawdopodobniają zasadność przyjęcia chorego, a złożenie orzeczenia lekarskiego nie jest możliwe, sąd zarządzi o poddaniu osoby chorej odpowiedniemu badaniu.   Dodatkowo osobą przyjętą do szpitala psychiatrycznego bez wymaganej zgody może być także osoba, której dotychczasowe zachowanie wskazuje no to, że nieprzyjęcie jej do szpitala spowoduje znaczne pogorszenie stanu jej zdrowia psychicznego albo osoba, która będąc niezdolna do samodzielnego zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych, podczas pobytu w szpitalu będzie rokować poprawę stanu swoejgo zdrowia.   Patryk Żmija, prawnik

Pensje i zasiłki w górę

dodane 02.01.2014
Od 1 stycznia wzrasta pensja minimalna, a zasiłki rodzinne otrzyma więcej osób. Minimalna pensja wyniesie 1680 zł brutto, czyli wzrośnie o 80 zł (teraz wynosi 1600 zł brutto). Dla osób, które podejmują pierwszą pracę, minimalna pensja wyniesie 1344 zł brutto (w 2013 roku wynagrodzenie dla osób podejmujących pierwszą pracę to 1280 zł brutto). Minimalna, miesięczna pensja od 1 stycznia 2014 roku wyniesie 1680 zł brutto, natomiast minimalna, miesięczna pensja dla osób, które podejmują swoją pierwszą pracę od 1 stycznia 2014 roku to 1344 zł brutto. Maksymalna odprawa wyniesie do 25 200 zł brutto, czyli równowartości 15 pensji minimalnych (15 x 1680 zł brutto). Wyższa płaca minimalna oznacza, że wyższe będą też inne świadczenia z nią powiązane. Wzrośnie dodatek za pracę w nocy, czyli między godziną 21.00 a 7.00. Taka dopłata wyniesie 20 proc. stawki godzinowej (wylicza się ją na podstawie wynagrodzenia minimalnego). Wzrośnie też maksymalna odprawa - do 25 200 zł brutto, bo jest to równowartość 15 pensji minimalnych (czyli 15 x 1680 zł brutto).   Z kolei zasiłki rodzinne są przyznawane na tzw. okres zasiłkowy. Trwa on od 1 listopada 2013 do 31 października 2014 roku. Przypominamy, że w tym okresie zasiłek rodzinny otrzymują ci, których zarobki w przeliczeniu na osobę w rodzinie nie przekraczają 539 zł netto lub 623 zł, jeśli w rodzinie jest dziecko niepełnosprawne.   W kolejnym okresie zasiłkowym, czyli od 1 listopada 2014 do 31 października 2015 roku wzrośnie jednak kryterium dochodowe. To oznacza, że także rodziny z nieco wyższym dochodem niż poprzedni, będą mogły uzyskać zasiłek rodzinny z opieki społecznej. Nowe kwoty uprawniające do zasiłku będą wynosić: 574 zł netto miesięcznie na osobę w rodzinie lub 664 zł netto, jeśli jest w rodzinie niepełnosprawne dziecko.   Dodatki do zasiłków rodzinnych w 2014 roku - Wysokość dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu urodzenia dziecka wyniesie 1000 zł.- Wysokość dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu opieki nad dzieckiem w okresie korzystania z urlopu wychowawczego to 400 zł miesięcznie. - Wysokość dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu samotnego wychowywania dziecka - 170 zł miesięcznie na dziecko, nie więcej jednak niż 340 zł na wszystkie dzieci.- Wysokość dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu wychowywania dziecka w rodzinie wielodzietnej - 80 zł miesięcznie na trzecie i na następne dzieci uprawnione do zasiłku rodzinnego. - Wysokość dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu kształcenia i rehabilitacji dziecka niepełnosprawnego - 60 zł miesięcznie na dziecko w wieku do ukończenia 5 roku życia oraz 80 zł miesięcznie na dziecko w wieku powyżej 5 roku życia do ukończenia 24 roku życia.- Wysokość dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu podjęcia przez dziecko nauki w szkole poza miejscem zamieszkania  - 90 zł miesięcznie na dziecko w związku z zamieszkiwaniem w miejscowości, w której znajduje się siedziba szkoły.- Wysokość dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu podjęcia przez dziecko nauki w szkole poza miejscem zamieszkania - 50 zł miesięcznie na dziecko w związku z dojazdem z miejsca zamieszkania do miejscowości, w której znajduje się siedziba szkoły.   Tak jak w latach ubiegłych, zasiłek rodzinny w 2014 roku może zostać powiększony o kwoty, których wysokość przedstawiliśmy w tabeli. Od nowego roku będzie można składać wnioski do pomocy społecznej przez internet.   Andrzej Zwoliński, Money.pl  

Zadaniowy czas pracy

dodane 26.12.2013
Prawidłowe zastosowanie zadaniowego systemu czasu pracy opiera się przede wszystkim na dokładnym określeniu zadań, jakie powierzone zostają pracownikowi. Ich rzetelne ustalenie pozwala wykonać pracownikowi powierzone zadania w ramach przewidzianych przepisami norm czasu pracy, a jednocześnie ogranicza możliwości pracownika do świadczenia pracy ponad normę, w celu uzyskania wynagrodzenia za nadgodziny. Ustalając zakres zadań należy obiektywnie stwierdzić, czy przy dołożeniu zwykłej staranności przez pracownika możliwe jest ich wykonanie w normalnym czasie pracy, a więc, co do zasady, w czasie 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin tygodniowo. Pracodawca może ponadto zasięgnąć opinii pracownika, jaki czas wg niego jest niezbędny do wykonania powierzonych zadań. Oczywiście ostateczna decyzja do zakresu zadań pozostaje w gestii pracodawcy. Możliwe jest też umówienie się  pracownikiem, że praca będzie świadczona tylko w określone dni lub pory dnia (np. w godzinach otwarcia zakładu). Z powodu braku możliwości ścisłego określenia rozmiaru czasu pracy pracownika zatrudnionego w zadaniowym czasie pracy, ułatwieniem będzie zobowiązanie pracownika do prowadzenia rzetelnych raportów z wykonywanych zadań, zatwierdzanych przez pracodawcę. Jeżeli z raportów będzie wynikało, że pracuje dłużej niż powinien (np. wykonuje więcej zadań niż miał ustalone), to wtedy konieczna jest reakcja pracodawcy wskazującego, że samowolne przekraczanie zadań nie jest tolerowane.Jeśli więc zadania przypisane pracownikowi, obiektywnie oceniając, możliwe są do wykonania w ramach obowiązującego wymiaru czasu pracy, należy przyjąć, że praca nie będzie świadczona w godzinach nadliczbowych. Obowiązek właściwej organizacji pracy przeniesiony zostaje bowiem na pracownika i to on ponosi konsekwencje leżących po jego stronie zakłóceń wymuszających wydłużenie faktycznego czasu pracy czy obniżonej wydajności pracy. Nie zmienia tego także fakt, iż efekty pracy w zadaniowym systemie pracy uzależnione są od czynników zewnętrznych, np. dostosowanie się do czasu kontrahentów. Właśnie dlatego pracownik dostaję swobodę działania, to on decyduje w jakiej porze dnia czy tygodnia wykona zadania, jeśli nie zostanie to ograniczone w umowie z pracodawcą. Przy właściwie określonym zakresie zadań powinien zrealizować je w ramach ogólnych norm czasu pracy. Jeśli w rzeczywistości konieczne będzie, z różnych przyczyn leżących po stronie pracownika, dłuższe jej wykonywanie, nie oznacza to powstania obowiązku wynagradzania pracy w godzinach nadliczbowych. Niedopuszczalne jest natomiast wprowadzenie dla pracownika zadaniowego czasu pracy, jeśli wiadomo, że dane zadania nie mogą być wykonane w normalnym czasie pracy. Taka sytuacja stanowi obejście zarówno przepisu dotyczącego zadaniowego czasu pracy, jak i przepisów o rekompensacie pracy w godzinach nadliczbowych. Jeśli więc zakres obowiązków powierzonych pracownikowi wymusza pracę w wymiarze przekraczającym dopuszczalne normy czasowe, należy liczyć się z możliwością uznania, że praca świadczona była w godzinach nadliczbowych i koniecznością wypłaty dodatkowego wynagrodzenia z tego tytułu. Poruszając kwestię ewidencji czasu pracy, warto wyjaśnić, iż wynika ona z mniejszej niż zwykle zdolności pracodawcy do weryfikowania przebiegu pracy. Ogranicza się więc do okoliczności, które bądź to mają miejsce za zgodą pracodawcy, bądź też obowiązek poinformowania o nich wynika z przepisów prawa. Zawsze więc należy ewidencjonować okresy urlopów wypoczynkowych, urlopów bezpłatnych, niezdolności do pracy z powodu choroby oraz opieki nad chorym członkiem rodziny. Co jednak ważne, brak w takiej sytuacji ewidencji godzin pracy nie stawia automatycznie pracodawcy w gorszej sytuacji w razie sporu z pracownikiem. Potwierdził to Sąd Najwyższy, zaznaczając, że „zaniechanie przez pracodawcę ewidencji czasu pracy pracownika nie uprawnia domniemania faktycznego ani prawnego o wiarygodności wersji czasu pracy przedstawionej przez pracownika”. Jednak raz jeszcze należy podkreślić, że podstawą wprowadzania zadaniowego czasu pracy jest właściwe nakreślenie zakresu zadań, gdyż w razie konfliktu z pracownikiem co do wypłaty wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, pracodawca który przed sądem nie będzie w stanie wykazać, iż ustalone zadania są obiektywnie możliwe do wykonania, ma niewielkie szanse w sporze z pracownikiem. Adrian Nowak, prawnik

Ceny mieszkań w Dąbrowie Górniczej jedne z droższych w regionie

dodane 25.12.2013
[Dąbrowa Górnicza] Jak wynika z danych portalu Domy.pl, Dąbrowa Górnicza jest jednym z droższych miast Zagłębia. Kupno mieszkania kosztuje tu przeciętnie 161 786 zł, około 2 904 zł za m2. Drożej jest tylko w Sosnowcu, gdzie średnio za własne cztery kąty trzeba zapłacić 166 000 zł. Najwięcej na dąbrowskim rynku wtórnym znajdziemy ogłoszeń dotyczących mieszkań trzypokojowych. Prawie 50% wszystkich propozycji sprzedaży dotyczy M4. Przeciętna cena ofertowa wynosi tu 183 431 zł. Najtańsze mieszkania tego typu można kupić już od 117 000 . Najdroższe za nawet 395 000 zł. Całkiem spory wybór będą mieli też poszukujący własnego M3. Muszą się oni przygotować na ceny od nawet 65 000 do 279 000 zł. W przypadku najtańszych mieszkań warto wziąć pod uwagę dodatkowe koszty ewentualnego remontu. Większość z nich wymaga bowiem przynajmniej odświeżenia. Jeśli chodzi o kawalerki, to średnia cena ofertowa wynosi 98 903 zł, a co za tym idzie 2 962 zł za m2. Najtańsze mieszkania jednopokojowe można jednak kupić już od 45 000 zł. Najdroższe oferty podają sumy rzędu nawet 132 000 zł. Cena jest w tym wypadku uzasadniona głównie przez dobrą lokalizację lub bardzo wysoki standard nieruchomości. Najmniej na rynku jest w tej chwili M5. Mieszkanie czteropokojowe w Dąbrowie Górniczej to wydatek rzędu średnio 241 891 zł (około 2 900 zł za m3). Najtańsze oferty podają kwoty wysokości 145 000 zł, a najdroższe około 550 000 zł. Tak jak w przypadku M3 warto pamiętać o tym, że najtańsze mieszkania często wymagać będą dodatkowego nakładu finansowego. Aż 70 % tanich nieruchomości tego typu potrzebuje remontu. Wszystkie sumy podane w artykule dotyczą rynku wtórnego i kwot sugerowanych przez sprzedawcę. Przy obecnym zastoju na rynku nieruchomości istnieje możliwość negocjowania cen i zmniejszenia kosztów zakupu. (s)
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl