Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Radzimy - pomagamy

Przedślubne zawirowania, czyli rezygnacja z sali weselnej

dodane 11.12.2013
Mój narzeczony i ja zawarliśmy umowę zlecenie dotyczącą najmu sali weselnej i wpłaciliśmy zaliczkę. Niestety, kilka tygodni temu straciłam pracę. Mój narzeczony nie zarabia wiele. W obecnej sytuacji nie stać nas na zorganizowanie wesela. Chcielibyśmy odstąpić od umowy najmu, ale właściciel żąda od nas dwukrotności wpłaconej zaliczki z powodu strat. Czy postępuje zgodnie z prawem? Co możemy zrobić w zaistniaałej sytuacji? Paulina z Sosnowca Ekspert radzi W odniesieniu do aktualnego stanu prawnego należy stwierdzić, że dający zlecenie może je wypowiedzieć w każdym czasie. Powinien jednak zwrócić przyjmującemu zlecenie wydatki, które ten poczynił w celu należytego wykonania zlecenia; w przypadku odpłatnego zlecenia obowiązany jest uiścić przyjmującemu zlecenie część wynagrodzenia, odpowiadającą jego dotychczasowym czynnościom. A jeżeli wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, powinien także naprawić szkodę. Jeśli w umowie nie określono okresu wypowiedzenia, to oświadczenie o wypowiedzeniu umowy staje się skuteczne z chwilą, gdy adresat tego oświadczenia mógł się zapoznać z jego treścią. Istotne znaczenie będzie miała data złożenia takiego oświadczenia, więc warto byłoby złożyć takie oświadczenie w formie pisemnej. Jeżeli do dnia otrzymania tego oświadczenia, zleceniobiorca poniósł jakieś koszty związane z przygotowaniem Państwa wesela, to będzie on uprawniony do żądania pokrycia kosztów, które odpowiednio udokumentuje. W teorii zleceniobiorca mógłby uznać, że wypowiedzenie umowy nastąpiło bez ważnego powodu i w związku z tym mógłby żądać od Państwa naprawienia poniesionej szkody. Wiązałoby się to jednak z obowiązkiem wykazania przez niego powstałej szkody, jej wysokości oraz jej źródła. W praktyce wykazanie tych wszystkich czynników mogłoby okazać się bardzo trudne. P.S. Pozdrawiam i czekam na kolejne pytania nurtujące czytelników Wiadomości Zagłębia.   Agnieszka Rupniewska, prawnik

Sprzedaż energii elektrycznej w domu konsumenta

dodane 05.12.2013
Do mojej 80-letniej mamy zgłosił się przedstawiciel handlowy i poinformował, że działa w imieniu zakładu energetycznego. Zaproponował zmianę umowy o dostawę prądu. Mama była przekonana, że zgłosił się do niej pracownik zakładu energetycznego, który dotychczas dostarczał energię. Jak się okazało, był to przedstawiciel zupełnie innej firmy zajmującej się sprzedażą energii. Mama zawarła całkiem nową umowę o sprzedaż energii. Przedstawiciel zapewniał, że podpisanie umowy jest korzystne, gdyż będą znacznie niższe opłaty. Chcielibyśmy zrezygnować z tej umowy. Jak to zrobić i czy jest możliwa zmiana sprzedawcy.     Możliwość zmiany sprzedawcy prądu istnieje od 1 lipca 2007 roku. Do tego czasu odbiorca w gospodarstwie domowym kupował energię i usługę dystrybucji tej energii od jednego, tego samego przedsiębiorcy - spółki dystrybucyjnej, która była przypisanym terytorialnie przedsiębiorstwem energetycznym, które świadczyło usługi na podstawie zawartej jednej umowy.   Z dniem 1 lipca 2007 roku dotychczasowe zakłady energetyczne podzieliły się na dwa odrębne przedsiębiorstwa: operatora systemu dystrybucyjnego, w którego dyspozycji i zarządzie pozostaje sieć energetyczna i sprzedawcę energii. To spowodowało, że odbiorcy mają prawo wyboru sprzedawcy, co oznacza, że mogą samodzielnie wybrać ofertę sprzedaży energii. Jeśli odbiorca zdecyduje się na zawarcie umowy z nowym sprzedawcą, w praktyce zawrze dwie umowy: pierwszą z operatorem systemu dystrybucyjnego – umowę dystrybucyjną (usługa transportu energii) i drugą ze sprzedawcą – umowę sprzedaży energii. To oznacza, że spółka dystrybucyjna nadal będzie przesyłała prąd, ale już nie musi być jego sprzedawcą. Jeśli dochodzi do zmiany sprzedawcy prądu, rachunki za dystrybucję odbiorca będzie regulował u dotychczasowego dystrybutora, a za sprzedaż energii u nowego sprzedawcy. W przypadku, gdy konsument zawarł umowę w swoim domu lub mieszkaniu, to umowa taka będzie traktowana jako zawarta poza lokalem przedsiębiorstwa. W przypadku tego rodzaju umów konsument jest szczególnie chroniony przez prawo i przysługuje mu uprawnienie do odstąpienia od tej umowy w terminie 10 dni od jej zawarcia. Warunkiem koniecznym do odstąpienia jest złożenie pisemnego oświadczenia kierowanego do przedsiębiorcy, z którym zawarto umowę. Do zachowania tego terminu wystarczy wysłanie własnoręcznie podpisanego oświadczenia przed jego upływem, czyli nadanie w placówce pocztowej listem poleconym (najlepiej za zwrotnym potwierdzeniem odbioru).   Podstawę do odstąpienia przez konsumenta od umowy stanowią przepisy ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. Jeżeli przedsiębiorca nie dopełni obowiązku poinformowania konsumenta na piśmie o przysługującym mu prawie odstąpienia, wówczas termin 10-dniowy nie rozpoczyna biegu, a konsumentowi wolno odstąpić od umowy w terminie 3 miesięcy od wykonania umowy.   KONSUMENCIE PAMIĘTAJ: Sprawdź, kto się do Ciebie zgłasza. Przedsiębiorca, który proponuje konsumentowi zawarcie umowy poza lokalem przedsiębiorstwa, ma obowiązek okazania przed zawarciem umowy dokumentu potwierdzającego prowadzenie działalności gospodarczej oraz dokumentu tożsamości. W razie zawierania umów w imieniu przedsiębiorcy, zawierający umowę okazać winien ponadto dokument potwierdzający swoje umocowanie. Jeśli przedstawiciel mówi, że jest z zakładu energetycznego, z którym masz zawartą umowę, sprawdź to. Zwykle pierwsze zdanie umowy wskazuje między jakimi stronami - między kim a kim - jest ona zawierana. Popatrz również jakie dane - logo znajduje się w treści lub na formularzu umowy. Jeśli stwierdzisz, że sprzedawcą energii jest inna firma i nie chcesz zmieniać dotychczasowego dostawcy, nie podpisuj umowy. Nie jest Twoim obowiązkiem zawarcie nowej umowy. Jeśli podpiszesz umowę w swoim domu, masz prawo do namysłu przez 10 dni. Nie odkładaj umowy do szuflady, sprawdź co podpisałeś!   Adrianna Peć, miejski rzecznik praw konsumenta w Sosnowcu    

Nie do końca „wolnoć Tomku w swoim domku”

dodane 05.12.2013
Prawo własności spełnia ważną rolę w życiu człowieka, dlatego też podlega szczególnej ochronie. Warto na nie zwrócić uwagę podczas jego codziennego wykonywania we własnym mieszkaniu, tudzież domu. Sytuacja idealna: właściciel korzysta z owego prawa w przypadku własności lokalu (zwłaszcza w budynkach wielomieszkaniowych) oraz własności nieruchomości w spokojny i bezproblemowy sposób. Co jednak począć w przypadku, gdy ma się uciążliwego sąsiada? Rozważania należy rozpocząć od stwierdzenia, iż polskie prawo cywilne bardzo szeroko ujmuje uprawnienia właściciela i ogranicza go jedynie w nielicznych przypadkach. Nie oznacza to, że na swojej nieruchomości możemy robić wszystko co chcemy. Nie zapominajmy bowiem o tym, iż zawsze nasze działania rodzą określone skutki, działając więc w naszym „domu” oddziałujemy także na nieruchomości sąsiednie. Kolokwialnie ujmując to zagadnienie, A. Fredro napisał „wolnoć Tomku w swoim domku”, jednak prawo cywilne wyznacza granice tej swobody. Na tle ochrony prawa własności zarysowują się dwie sytuacje, gdy prawo właściciela zostaje naruszone. Pierwszą z nich jest fizyczne wtargnięcie lub zagarnięcie cudzej rzeczy. Drugą, a zarazem występującą najczęściej, jest pośrednie oddziaływanie na nieruchomości sąsiednie, które może być uciążliwe dla ich właścicieli. Tę problematykę reguluje tak zwane prawo sąsiedzkie, które obejmuje nie tylko bezpośrednio przylegające do siebie lokale, ale dotyczy także nieruchomości zlokalizowanych w pewnej odległości od siebie (inną odległość należy przyjmować w środowisku wiejskim, inną z kolei w mieście). Całkowicie zakazane jest fizyczne oddziaływanie na nieruchomość sąsiednią. Są to tzw. immisje bezpośrednie. Przykładowo, w trakcie budowy doszło do nieprawidłowego zainstalowania rynien dachowych, z których woda spływa na budynek sąsiada powodując przeciekanie dachu, co pociąga za sobą powstawanie kolejnych szkód. W takiej sytuacji sąsiad uprawniony jest do wystąpienia do sądu z tzw. powództwem negatoryjnym, w którego treści zawarte jest żądanie do zaprzestania naruszeń oraz o przywrócenie stanu zgodnego z prawem (art. 222 § 2 Kodeksu Cywilnego). Drugi typ naruszeń stanowią immisje pośrednie. Polegają one na negatywnym oddziaływaniu z jednego gruntu (w jego granicach) na nieruchomości sąsiednie. Co do zasady są one dopuszczalne, jednakże tylko w granicach przeciętnej miary. To subiektywne określenie, musi być dostosowane do konkretnych okoliczności. Różna będzie przeciętna miara na obszarze gruntów rolnych oraz w lokalach usytuowanych w budynku mieszkalnym. Takimi immisjami będzie m.in. wytwarzanie zapachów, wibracji, wstrząsów, gazów, ciepła, pyłu, promieniowania elektromagnetycznego, trujących chemikaliów, głośne słuchanie muzyki, a także zakłócanie odbioru telewizji, radia, innych fal radiowych, w tym fal telefonii komórkowej. Dozwolone jest także żądanie zaniechania przygotowań, które dopiero po zrealizowaniu odpowiednich robót doprowadzą do wytwarzania immisji. Jednym ze sposobów ochrony a nawet „walki” jest wezwanie funkcjonariuszy policji, głównie w sytuacji, kiedy zgodnie z art. 51 Kodeksu Wykroczeń ktoś krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny. Sankcją dla naruszającego jest kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Natomiast głównym środkiem cywilnej ochrony przed immisjami pośrednimi jest, podobnie jak powyżej, powództwo negatoryjne, czyli żądanie zaprzestania naruszeń i przywrócenie stanu sprzed naruszenia. Możliwe jest także dochodzenie przyznania przez sąd stosownego odszkodowania, jeżeli naruszenia spowodowały szkodę, jednak wymaga to wykazania winy naruszającego. Zakazane są także immisje, które wywołują uczucie dyskomfortu psychicznego czy poczucia zagrożenia. Do takich ingerencji należą m.in. hodowanie agresywnej rasy psów przy jednoczesnym utrzymywaniu słabego ogrodzenia posesji lub urządzanie libacji alkoholowych. Immisje takie naruszają dobra osobiste, znajdujące się pod ochroną przepisów Kodeksu cywilnego. Możliwe jest żądanie zadośćuczynienia za doznaną w tej postaci krzywdę. Podsumowując, nie trzeba znosić wszelkich naruszeń, które utrudniają korzystanie z naszej nieruchomości, lub czynią takie korzystanie uciążliwym. Istnieją skuteczne sposoby zmierzające do zaprzestania dalszych naruszeń, a w niektórych przypadkach także otrzymania odszkodowania za powstałą szkodę.   Piotr Piotrowski

Darmowe udostępnienie mieszkania

dodane 25.11.2013
Mój brat chciałby udostępnić za darmo swoje mieszkanie swoim znajomym. Czy w związku z tymi planami powinien zawrzeć ze znajmymi umowę użyczenia lokalu mieszkalnego? Czy taka umowa powinna zostać zgłoszona do urzędu skarbowego? Czy nowi lokatorzy powinni zostać zameldowani w mieszkaniu, o którym mowa? Danuta z Sosnowca   Ekspert radzi Artykuł 710 Kodeksu cywilnego stanowi, że przez umowę użyczenia należy rozumieć umowę, na podstawie której użyczający zobowiązuje się zezwolić biorącemu, przez czas oznaczony lub nieoznaczony, na bezpłatne używanie oddanej mu w tym celu rzeczy. Cechą charakterystyczną dla umowy użyczenia jest nieodpłatność. Wynika z tego, że w przytoczonej sytuacji biorący w użyczenie nie musiałby opłacać czynszu, a jedynie ponosiłby zwykłe koszty utrzymania.   Użyczenie można zatem określić jako umowę jednostronnie zobowiązującą, ze względu na to, że obowiązku użyczającego i biorącego w użyczenie nie pokrywają się. Biorący w użyczenie zobowiązany jest jedynie do utrzymania rzeczy w odpowiednim stanie, ale nie może przy tym oddać rzeczy innej osobie bez zgody użyczającego.   Strony zawierające taką umowę nie są zobopwiązane do zachowania szczególnej formy, więc mogą zawrzeć nawet umowę ustną. Zgodnie z obowiązującymi przepisami osoba użyczająca nie ma obowiązku podatkowego z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych, natomiast osoba biorąca rzecz w używanie jest takim obowiązkiem obarczona. Co prawda użyczenie lokalu mieszkalnego w omawianej sytuacji będzie miało charakter nieodpłatnego świadczenia, ale zgodnie z ustawą o podatku dochodowym, przychodem jest wartość świadczeń otrzymanych w naturze i innych nieodpłatnych świadczeń. Ze względu na to biorący w użyczenie powinien ustalić przchód z tytułu użyczenia mieszkania.   Jeśli chodzi o obowiązek meldunkowy, to zasadniczo osoby, które zamieszkuja w użyczonym mieszkaniu podlegają temu obowiązkowi. Agnieszka Rupniewska, prawnik P.S. Pozdrawiam i czekam na kolejne pytania nurtujące czytelników Wiadomości Zagłębia.  

Uprawnienia rodziców związane z rodzicielstwem

dodane 21.11.2013
Kodeks pracy w swojej treści zawiera regulacje prawne określające między innymi uprawnienia jakie przysługują kobietom w związku z ciążą. Przede wszystkim kobiety będące w ciąży podlegają ochronie polegającej na tym, że nie mogą one być zatrudnione przy pracach szczególnie uciążliwych lub szkodliwych dla zdrowia.Wykaz tych prac został określony rozporządzeniem Rady Ministrów, zalicza się do nich między innymi: prace związane z nadmiernym wysiłkiem fizycznym i transportem ciężarów oraz wymuszoną pozycją ciała, prace w mikroklimacie zimnym, gorącym i zmiennym, prace w hałasie i drganiach, prace przy monitorach ekranowych, prace pod ziemią i na wysokości czy prace narażające na działanie szkodliwych substancji chemicznych. Zakaz ten jest zakazem bezwzględnym i powszechnym. Zgoda kobiety w ciąży na wykonywanie powyższych prac nie uchyla zakazu podejmowania takich prac. Wydawanie wiążących poleceń służbowych przez pracodawcę, co do pracy w warunkach opisanych powyżej może stanowić wykroczenie i spowodować może powstanie roszczenia po stronie pracownika. Kolejną ochroną przewidzianą w Kodeksie jest niemożność rozwiązania ani wypowiedzenia przez pracodawcę z pracownicą stosunku pracy w okresie ciąży jak też w okresie urlopu macierzyńskiego. Z przepisu tego nie wynika, że pracodawca nie ma jakiejkolwiek możliwości rozwiązania z pracownicą umowy o pracę, ponieważ jeśli będą zachodzić przesłanki uzasadniające rozwiązanie stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracownika, wówczas może tego dokonać. Ponadto, jeżeli pracownica zawarła umowę na czas określony, na czas wykonywania określonej pracy albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, umowa taka ulega przedłużeniu do dnia porodu.   Pracownik w ciąży nie może być ponadto zatrudniany w godzinach nadliczbowych ani w porze nocnej. Dalsze obostrzenia dotyczą, wobec braku zgody pracownicy, zatrudniania jej w przerywanym systemie czasu pracy. Osoby opiekujące się dzieckiem do czasu ukończenia przez nie czwartego roku życia, bez swojej zgody nie mogą być zatrudniane również w godzinach nadliczbowych ani w porze nocnej. Dotyczy to także mężczyzn opiekujących się dziećmi do czwartego roku życia. Pracodawca zatrudniający pracownice, która dotychczas świadczyła pracę w porze nocnej, jest obowiązany do zmienienia rozkładu czasu pracy tak, aby praca mogła być wykonywana w innej porze niż nocna. Jeżeli zmiana taka nie jest możliwa to pracodawca obowiązany jest zwolnić pracownicę na czas niezbędny z obowiązku świadczenia pracy. Oczywiście w przypadku zwolnienia ze świadczenia pracy pracownica zachowuje dotychczasowe prawo do wynagrodzenia.   Przepisy dotyczące wymiaru urlopu macierzyńskiego w ciągu ostatnich kilku lat były wielokrotnie nowelizowane, zwłaszcza w przedmiocie ich długości. Od 1 stycznia 2009 roku przysługują w wyższym wymiarze niż przed nowelizacją oraz zostały uzależnione od liczby dzieci urodzonych przy jednym porodzie, a nie jak uprzednio od przyjścia na świat kolejnego dziecka. Urlop macierzyński jest ściśle związany z uprawnieniami pracowniczymi, dlatego może być wykorzystany tylko i wyłącznie w naturze.   Dodatkowo wartym nadmienienia jest fakt, że pracownicy będzie przysługiwał urlop macierzyński w wymiarze 8 tygodni po porodzie, w związku z urodzeniem martwego dziecka lub zgonu dziecka przed upływem 8 tygodnia życia. Wymiar urlopu nie może być jednak krótszy niż okres 7 dni od dnia zgonu dziecka. Jeżeli zatem zgon dziecka pracownicy nastąpi po upływie 8 tygodni życia, pracownica zachowa prawo do 7 dniowego urlopu licząc od dnia zgonu. Natomiast, jeśli pracownica urodzi dziecko wymagające opieki szpitalnej, a ponadto wykorzystała po porodzie 8 tygodni urlopu macierzyńskiego, to jego pozostałą część może wykorzystać w terminie późniejszym, po wyjściu dziecka ze szpitala.   Patryk Żmija, prawnik

Zmiany w programie PŁATNIK

dodane 21.11.2013
Rozmowa z Dorotą Królicą, p.o. naczelnika wydziału obsługi klienta i korespondencji sosnowieckiego Oddziału ZUS   Od 1 stycznia 2014 r. będą obowiązywały zmiany w programie „Płatnik”, który służy przedsiębiorcom do rozliczania się z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Skąd potrzeba zmian? Zmiany wynikają z potrzeby dostosowania oprogramowania do nowelizacji przepisów prawa. Konkretnie do rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 9 września 2013 r. w sprawie określenia wzorów zgłoszeń do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego, imiennych raportów miesięcznych i imiennych miesięcznych raportów korygujących, zgłoszeń płatnika, deklaracji rozliczeniowych i deklaracji rozliczeniowych korygujących, zgłoszeń danych o pracy w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze oraz innych dokumentów.   Czy są to duże zmiany? Program „Płatnik” będzie zmieniany etapowo, w pierwszym etapie zostanie udostępniona funkcjonalność związana wyłącznie z przygotowywaniem dokumentów ubezpieczeniowych z uwzględnieniem zmian wprowadzonych rozporządzeniem (z wyjątkiem informacji miesięcznej dla osoby ubezpieczonej oraz informacji rocznej dla osoby ubezpieczonej), stosowaniem nowych kodów wprowadzonych powołanym wyżej rozporządzeniem, weryfikacją i aktualizacją komponentów programu oraz mechanizmami wysyłki dokumentów. Pozostałe funkcjonalności programu będą udostępniane sukcesywnie w 2014., w ramach II etapu wdrożenia.   Gdzie będzie można pobrać nową wersję programu „Płatnik”? Udostępnianie programu „Płatnik” będzie realizowane przez: stronę internetową ZUS o adresie http://pue.zus.pl/platnik, www.platnik.info.pl oraz na płytach DVD w jednostkach ZUS.   Czy w związku z wprowadzonymi zmianami planowane są szkolenia dla klientów Zakładu, korzystających z programu?   Tak. Wychodzimy naprzeciwko przedsiębiorcom, organizując dla nich szkolenia w tym zakresie. Będą się one odbywać w naszym Oddziale oraz Inspektoratach w Dąbrowie Górniczej, Jaworznie i Zawierciu od 9 do 13 grudnia w dwóch grupach. Pierwsza będzie mieć zajęcia od godz.8.00, druga od godz.12.00.   Czy trzeba się zapisywać? Ze względów organizacyjnych bardzo do tego zachęcamy. Oto osoby do kontaktu: Sosnowiec: Anna Kopeć, nr tel: 32 368-33-22, e-mail: anna.kopec01@zus.pl, Teresa Fijołek, nr tel: 32 368-33-32 e-mail: teresa.fijolek@zus.pl Dąbrowa Górnicza: Anna Klimann, nr tel: 32 262-69-13 e-mail: anna.klimann@zus.pl Jaworzno: Mariola Gaj, nr tel: 32 618-34-35, e-mail: mariola.gaj@zus.pl Zawiercie: Elżbieta Wiśniewska, nr tel: 32 670-60-32 e-mail: elzbieta.wisniewska02@zus.pl   Rozmawiała: Joanna Biniecka      

Piecza zastępcza

dodane 14.11.2013
Umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej może nastąpić dopiero po wyczerpaniu wszystkich form pomocy rodzicom biologicznym dziecka, chyba że dobro małoletniego wymaga niezwłocznego podjęcia tego typu działań. W razie zagrożenia dobra dziecka sąd może, także z urzędu, wydać stosowne zarządzenia. W najtrudniejszych sytuacjach może nakazać umieszczenie małoletniego w rodzinie zastępczej, rodzinnym domu dziecka, w instytucjonalnej pieczy zastępczej lub też tymczasowo powierzyć pełnienie funkcji rodziny zastępczej osobom, które nie posiadają wymaganych przepisami szkoleń.   Państwo sprawuje kontrolę nad wykonywaniem pieczy zastępczej. Kandydaci zobligowani są do odbywania rygorystycznych szkoleń, ciągłego podnoszenia swoich kwalifikacji a ich dane wpisywane są do rejestrów prowadzonych przez starostów, którzy zawierają z nimi stosowne umowy.   Dziecko umieszcza się w pieczy zastępczej do czasu zaistnienia warunków umożliwiających jego powrót na łono biologicznej rodziny albo do umieszczenia go w rodzinie przysposabiającej. W razie stosowania tego rodzaju form opieki nad małoletnim obowiązek sprawowania bieżącej pieczy nad nim, obowiązek wychowywania i reprezentowania dziecka w szczególności w sprawach alimentacyjnych spoczywa na rodzinie zastępczej lub osobach kierujących ośrodkami pieczy instytucjonalnej.   Pozostałe prawa i obowiązki wynikające z władzy rodzicielskiej nadal pozostają udziałem rodziców. Rodzice biologiczni mają więc prawo do reprezentowania dziecka w innego rodzaju sytuacjach, przysługuje im prawo do decydowania we wszystkich istotnych sprawach dziecka oraz w sprawach wykraczających poza zakres pojęcia „bieżącej pieczy", jak również zarząd majątkiem dziecka. W rodzinie zastępczej zawodowej lub niezawodowej, w tym samym czasie, może przebywać łącznie nie więcej niż troje dzieci lub osób, które osiągnęły pełnoletność przebywając w pieczy zastępczej.   Ustawodawca w sposób wyraźny preferuje rodzinne formy wykonywania pieczy zastępczej, jako takie w których małoletni może znaleźć domowe ciepło i nawiązać z opiekunami relacje o charakterze osobistym. Stopniowo wdraża się mechanizmy, które doprowadzić mają do likwidacji domów dziecka. Wyraz tym dążeniom ustawodawca daje pozwalając umieszczenie dziecka w instytucjonalnej pieczy zastępczej, jeżeli brak jest możliwości umieszczenia dziecka w rodzinnej pieczy zastępczej lub z innych ważnych względów nie jest to zasadne.   Ustawa kładzie także nacisk na wspólne wychowywanie się rodzeństwa, w tej samej rodzinie zastępczej lub domu dziecka, chyba że byłoby to sprzeczne z dobrem dziecka.   Paulina Jaciuk, aplikantka radcowska

Reklamacja tylko z towarem i paragonem!

dodane 14.11.2013
Kiedy udalem się do sklepu w celu zareklamowania zakupionego dzień wcześniej jogurtu z obowiązującą jeszcze datą ważności, kierownik zażądał ode mnie paragonu i towaru, których nie miałem przy sobie. Powodem moej reklamacji była pleśń, którą zobaczyłem otwierając pojemnik. Tę pleśń wyjąłem z pojemnika, położyłem na pokrywce z datą ważnością i zaniosłem do sklepu. Czy kierownik postąpił właściwie? Dla reklamowania produktów spożywczych ustawodawca przewidział krótsze terminy, niż dla innych towarów. Zgodnie z rozporządzeniem ministra gospodarki, pracy i polityki społecznej z dnia 30 stycznia 2003 r. w sprawie terminów zawiadomienia sprzedawcy o stwierdzeniu niezgodności towaru żywnościowego z umową (Dz.U. z dnia 24 lutego 2003 r. Nr 31 poz. 258) kupujący ma prawo złożyć reklamację z tytułu niezgodności towaru żywnościowego z umową i musi niezwłocznie zawiadomić o niej sprzedawcę, jednak nie później niż w terminie 3 dni od dnia otwarcia opakowania w przypadku towaru paczkowanego lub w terminie 3 dni od dnia sprzedaży lub otrzymania towaru - w przypadku towaru sprzedawanego luzem, odmierzanego w miejscu zakupu lub dostarczanego do miejsca zamieszkania.   Zawiadomienie o stwierdzeniu niezgodności z umową powinno nastąpić nie później, niż przed upływem daty minimalnej trwałości towaru lub terminu jego przydatności do spożycia. Warunek ten nie odnosi się do towarów, dla których nie została ustalona data minimalnej trwałości lub termin przydatności do spożycia.   Konsument musi pamiętać o tym, że aby skutecznie dochodzić swoich roszczeń, powinien zachować paragon, gdyż to on potwierdza fakt dokonania zakupu, chyba że kupujący dysponuje innym dowodem. Brak dowodu zakupu może znacznie utrudnić, albo uniemożliwić złożenie reklamacji. Zgłaszając reklamację należy także dostarczyć do sprzedawcy reklamowany towar, co jest niezbędne do jej rozpatrzenia. To kupujący musi udowodnić, że kupił towar, aby następnie dochodzić roszczeń z tytułu niezgodności towaru z umową. Adrianna Peć, miejski rzecznik praw konsumenta w Sosnowcu

Licytacje komornicze - zakup nieruchomości

dodane 06.11.2013
Od dłuższego czasu na rynku nieruchomości obserwujemy spadki wartości mieszkań, jednak wciąż ceny te kształtują się na wysokim poziomie. Wiele osób próbuje więc znaleźć atrakcyjną okazję wśród licytacji komorniczych. Rzeczywiście, istnieje szansa na zakupienie wartościowej nieruchomości za stosunkowo niską ceną, jednak wymaga to zweryfikowania wielu informacji i uzbrojenia się w cierpliwość. W przypadku zajęcia nieruchomości przez komornika w drodze egzekucji, jest ona następnie sprzedawana w drodze licytacji publicznej prowadzonej przez komornika przy udziale i pod nadzorem sędziego. Obwieszczenie o licytacji umieszczane jest co najmniej dwa tygodnie przed wyznaczonym terminem licytacji w budynku sądu, lokalu gminy oraz w poczytnym dzienniku w danej miejscowości. Ponadto obwieszczenie zamieszcza się na stronie internetowej Krajowej Rady Komorniczej, które wydaje się być najlepszym źródłem informacji o licytacjach w całym kraju, dzięki zamieszczonej tam wyszukiwarce. Zanim nieruchomość zostanie wystawiona na sprzedaż w drodze licytacji, musi zostać oszacowana przez biegłego uprawnionego do wyceny nieruchomości. Kwota oszacowania stanowi podstawę do wyliczenia ceny wywoławczej. W przypadku pierwszej licytacji danej nieruchomości będzie to 3/4 ceny oszacowania. Jeżeli na pierwszej licytacji nie zjawi się żaden chętny na nabycie nieruchomości, po upływie sześciu miesięcy nieruchomość może zostać wystawiona na drugą licytację, na której cena wywoławcza wyniesie 2/3 ceny oszacowania. Przykład: Nieruchomość oszacowano na 150 000,00 zł, w związku z czym cena wywoławcza na pierwszej licytacji wyniesie 112 500,00 zł, natomiast jeśli dojdzie do drugiej licytacji to cena wywoławcza będzie wynosiła 100 000,00 zł. Na powyższym przykładzie doskonale widać, iż cena jest niewątpliwym atutem nieruchomości kupowanych na licytacji komorniczej. Jednak wartość nieruchomości jest jednym z niewielu pozytywnych aspektów takiej transakcji. W wielu sytuacjach nieruchomości zajmowane przez komorników znajdują się w złym stanie technicznym, w związku z tym trzeba liczyć się z poniesieniem wysokich kosztów remontu. Często również w mieszkaniach tych nadal zamieszkują dłużnicy, którzy niechętnie zgadzają się na dobrowolną wyprowadzkę. W takiej sytuacji jedynym wyjściem jest wszczęcie postępowania eksmisyjnego. Istotną kwestią jest także istnienie długów zaciągniętych przez poprzednich właścicieli nieruchomości. Teoretycznie nabywamy nieruchomość bez obciążeń, jednak kodeks postępowania cywilnego stanowi, iż przy sprzedaży licytacyjnej nie wygasają: prawa ciążące na nieruchomości z mocy ustawy, służebność drogi koniecznej oraz służebność ustanowiona w związku z przekroczeniem granicy przy wznoszeniu budowli lub innego urządzenia, służebność przesyłu, ujawnione przez wpis w księdze wieczystej lub złożenie dokumentu do zbioru użytkowanie, służebności i prawa dożywotnika, jeżeli przysługuje im pierwszeństwo przed wszystkimi hipotekami, prawa nieujawnione, ale zgłoszone w terminie trzech dni przed licytacją, gdy nieruchomość nie jest obciążona hipotekami, użytkowanie, służebności i prawa dożywotnika ujawnione lub nieujawnione, jeśli znajdują pełne pokrycie w cenie nabycia.   Jeśli nieruchomość została obciążona prawem najmu lub dzierżawy przed zajęciem nieruchomości przez komornika, to prawa te także pozostają na nieruchomości. W tym przypadku nabywca nieruchomości staje się drugą stroną zawartych wcześniej umów, które jeśli zostały zawarte na czas nieokreślony i nie przewidują innego terminu wypowiedzenia, mogą zostać wypowiedziane przez nowego właściciela w ciągu miesiąca od przysądzenia własności, z zachowaniem rocznego terminu wypowiedzenia. Jak więc widać, lista komplikacji jakie mogą się pojawić jest dosyć długa. Ponadto dla wielu osób przeszkodą mogą być także warunki przystąpienia do licytacji. Przede wszystkim zainteresowany zakupem musi wpłacić przed przystąpieniem do licytacji rękojmię w wysokości 1/10 kwoty oszacowania (w przypadku mieszkania opisanego w przykładzie powyżej rękojmia wyniosłaby 15 000,00 zł). Kwota ta jest zwracana w przypadku przegrania licytacji, natomiast jeśli wygramy, zaliczana jest na poczet całej kwoty, jaką będzie trzeba uiścić za nieruchomość. Po wygranej licytacji sąd wydaje postanowienie o przybiciu licytacji (potwierdzenie naszej wygranej). Po jego uprawomocnieniu mamy tylko 14 dni na wpłacenie pozostałej kwoty, w przeciwnym wypadku licytacja zostaje unieważniona, a my tracimy rękojmię. Zanim podejmiemy więc decyzję o przystąpieniu do licytacji nieruchomości, należy dokładnie zapoznać się z sytuacją prawną przedmiotu licytacji, przeczytać księgę wieczystą oraz w razie wątpliwości spotkać się z komornikiem, który będzie najlepiej orientował się w całej sprawie. Jeśli uzbroimy się w cierpliwość i wnikliwie sprawdzimy wszystkie wspomniane aspekty, możemy zakupić naprawdę atrakcyjną nieruchomość w korzystnej cenie.   Adrian Nowak, prawnik  

Utrzymanie gospodarstwa domowego w przypadku separacji

dodane 06.11.2013
Od kilku lat mój małżonek i ja pozostajemy w separacji faktycznej. W gospodarstwie domowym pozostajemy we dwoje, ponieważ nasz syn wyprowadził się z domu kilkanaście lat temu. Niestety, mąż nie poczuwa się do odpowiedzialności i nie dokłada się do utrzymania naszego domu. Czy można zobowiązać mojego małżonka żeby również ponosił ciężar utrzymania naszego domu? Barbara z Sosnowca   Ekspert radzi   Z opisanej przez Panią sytuacji wynika, że pozostają Państwo w formalnym związku małżeńskim, jednak faktycznie Państwa relacje mają charakter formalnej separacji. Rozumiem, że wszelkie koszty utrzymania wspólnego gospodarstwa ponosi wyłącznie Pani. Zgodnie z art. 27 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym.   Biorąc pod uwagę fakt, że pozostaje Pani z mężem w faktycznej separacji, ma Pani prawo do wystąpienia z takim roszczeniem. Zgodnie z orzecznictwem separacja faktyczna nie powinna wywierać ujemnego wpływu na zakres zaspokajania potrzeb rodziny. W praktyce zatem orzecznictwo wskazuje, że zaspokajanie potrzeb rodziny może nastąpić przez nakazanie wypłacania wynagrodzenia za pracę, które obejmuje zarówno płacę zasadniczą, jak i wszelkie dodatki, dopłaty i ekwiwalenty pieniężne oraz rentę, emeryturę, a także wszelkie stałe i powtarzające się świadczenia albo inne należności.   W związku z powyższym ma Pani prawo skierować sprawę do sądu występując z pozwem o przyczynianie się do zaspokajania potrzeb rodziny. Pozew będzie zwolniony z opłaty sądowej. Uzyskanie korzystnego wyroku sądu umożliwi Pani wszczęcie postępowania egzekucyjnego, w trakcie którego egzekucja będzie prowadzona z majątku osobistego małżonka.   Agnieszka Rupniewska, prawnik   P.S. Pozdrawiam i czekam na kolejne pytania nurtujące czytelników Wiadomości Zagłębia.
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl