Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Radzimy - pomagamy

Emerytura mieszana

dodane 16.09.2013
Rozmowa z Anetą Staroń, naczelnikiem wydziału świadczeń emerytalno-rentowych sosnowieckiego Oddziału ZUS   Co to jest emerytura mieszana? Dla niektórych ubezpieczonych urodzonych po 31 grudnia 1948 r. ustawa emerytalna przewiduje ustalenie wysokości emerytury w części według dotychczasowych zasad, a w części według nowych zasad. Kogo konkretnie to dotyczy? Emerytura mieszana przysługuje kobietom, które wiek 60 lat osiągnęły w latach 2009-2014 oraz kobietom i mężczyznom występującym o przyznanie wcześniejszej emerytury na podstawie art. 184 ustawy emerytalnej, którzy wiek uprawniający do tej emerytury ukończyli w latach 2009-2014, jeżeli łącznie spełnią określone warunki. Jakie są to warunki? Warunek pierwszy to nienależenie do OFE lub złożenie wniosku o przekazanie środków zgromadzonych na rachunku w OFE, za pośrednictwem ZUS, na dochody budżetu państwa. Drugi warunek to niepobieranie, nawet za jeden miesiąc, emerytury przyznanej i obliczonej na dotychczasowych zasadach. Osoba, która pobrała chociażby za 1 miesiąc emeryturę przyznaną na dotychczasowych zasadach, może również wystąpić z wnioskiem o ustalenie nowej emerytury, jednakże do wyliczenia tej emerytury zostaną zastosowane wyłącznie nowe zasady. W jaki sposób wylicza się emeryturę mieszaną? Proporcje obu części emerytury, tj. ustalonej według dotychczasowych zasad i według nowych zależą wyłącznie od tego, w którym roku zostanie osiągnięty wiek emerytalny, bez względu na faktyczny moment złożenia wniosku o ustalenie prawa do emerytury. I tak emerytura ta wynosi: 80 proc. starej i 20 proc. nowej emerytury, jeżeli wiek emerytalny został osiągnięty w 2009 r. 70 proc. starej i 30 proc. nowej emerytury, jeżeli wiek emerytalny został osiągnięty w 2010 r. 55 proc. starej i 45 proc. nowej emerytury, jeżeli wiek emerytalny został osiągnięty w 2011 r. 35 proc. starej i 65 proc. nowej emerytury, jeżeli wiek emerytalny został osiągnięty w 2012 r. 20 proc. starej i 80 proc. nowej emerytury, jeżeli wiek emerytalny został lub zostanie osiągnięty w 2013 i 2014 r.   Rozmawiała: Joanna Biniecka

Postępowanie egzekucyjne

dodane 16.09.2013
Wszczęcie egzekucji następuje w momencie złożenia wniosku do komornika przez wierzyciela na podstawie tzw. tytułu wykonawczego. Tytuł wykonawczy to nic innego jak tytuł egzekucyjny (np. akt notarialny), opatrzony w klauzulę wykonalności. Klauzula taka powinna zawierać stwierdzenie, że tytuł ten uprawnia do egzekucji, a w razie potrzeby oznaczać jej zakres. Tytuł wykonawczy stanowi podstawę do prowadzenia egzekucji o całe objęte nim roszczenie i ze wszystkich części majątku dłużnika. W praktyce po przyjęciu i zarejestrowaniu sprawy komornik zakłada akta, w których dokumentuje wszelkie podjęte czynności i wydane postanowienia. Jeżeli strony prowadzonego postępowania uważają, że czynności wykonywane przez komornika naruszają ich prawa, wówczas mogą złożyć skargę do sądu rejonowego właściwego miejscowo dla działania komornika. Skargę na czynności komornika wnosi się w terminie tygodniowym od dnia dokonania tych czynności, o ile strona skarżąca była przy nich obecna albo od momentu zawiadomienia lub powzięcia wiadomości na ten temat. Następnie sąd rozpatruje taką skargę w terminie tygodniowym.   W przypadku śmierci wierzyciela postępowanie egzekucyjne zostanie przez komornika zawieszone. Może ono zostać podjęte ponownie już z udziałem ewentualnych spadkobierców zmarłego. Postępowanie zostanie umorzone w całości i części z urzędu w sytuacji, gdy między innymi: wierzyciel lub dłużnik nie ma zdolności sądowej albo samo postępowanie jest niedopuszczalne; jeżeli oczywistym jest, że z prowadzonej egzekucji nie uzyska się sumy wyższej od kosztów postępowania. Pozostałe przypadki umorzenia, ograniczenia bądź zawieszenia postępowania szczegółowo określają przepisy Kodeksu postępowania cywilnego.   Dłużnik, celem obrony swoich praw, może w drodze powództwa przeciwegzekucyjnego żądać pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności, jeżeli min. przeczy zdarzeniom na podstawie których go wydano itp.   Najbardziej doniosłą egzekucją jest egzekucja z nieruchomości, gdyż jest ona najbardziej opłacalną gwarancją odzyskania długu przez wierzyciela. Dłużnik chcący ochronić swój majątek może w pośpiechu sprzedać nieruchomość, utrudniając w sposób znaczący przeprowadzenie egzekucji. Skuteczną ochroną dla wierzyciela jest wpisanie do księgi wieczystej wzmianki o prowadzonym postępowaniu egzekucyjnym. Będzie to skutkować wyłączeniem tzw. rękojmi wiary publicznej ksiąg wieczystych, co spowoduje że potencjalny kupujący nie będzie się mógł zasłaniać brakiem wiedzy o prowadzonej egzekucji.   Egzekucja z nieruchomości składa się z następujących etapów: zajęcia, sporządzenia opisu i oszacowania wartości nieruchomości, sprzedaży licytacyjnej, sądowego przysądzenia własności oraz podziału sumy uzyskanej z egzekucji. Zajęcie, jak zostało już wcześniej wspomniane, dokonuje komornik w ciągu dwóch tygodni od daty od daty doręczenia wezwania do zapłaty dłużnikowi jak też przesłania do właściwego sądu wniosku o dokonanie wpisu o wszczęcie egzekucji komorniczej. W przypadku upływu terminu, do którego dłużnik był zobowiązany uregulować zobowiązanie, wierzyciel zwróci się do komornika o sporządzenie opisu i oszacowania nieruchomości. Czynności te następnie zostaną zlecone biegłemu rzeczoznawcy. Jednocześnie w drodze obwieszczenia komornik wezwie do zgłoszenia swoich praw dotyczących przedmiotowej nieruchomości. Termin licytacji nie będzie wyznaczony wcześniej niż 2 tygodnie po upływie uprawomocnienia się opisu i oszacowania. Uiszczenie kwoty przez licytanta spowoduje uprawomocnienie się postanowienia o przysądzeniu własności na rzecz wygrywającego licytację, co oznacza przeniesienie własności.   Patryk Żmija, prawnik  

Badanie poligrafem prawdę ci powie?

dodane 16.09.2013
Moja małżonka oskarża mnie o przemoc wobec naszej córki. Jest to oczywiście kłamstwo. Sprawa trafiła do sądu. Chciałbym aby sąd zweryfikował, które z nas mówi prawdę. Zależy mi na tym abyśmy zarówno żona, jak i ja zostali poddani badaniu „wykrywaczem kłamstw”. Jak mogę do tego doprowadzić? Tomasz z Sosnowca   Ekspert radzi Jak rozumiem, pańska małżonka złożyła do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa znęcania się nad córką na podstawie art. 207 Kodeksu karnego. Domyślam się także, że przedstawiono Panu konkretne zarzuty i sformułowano akt oskarżenia. Proszę pamiętać, że inicjatywa dowodowa w postępowaniu należy zarówno do Pana, jak i do pańskiej małżonki, która jest przedstawicielką ustawową małoletniej pokrzywdzonej, czyli córki.   Odpowiadając na pańskie pytanie dotyczące zastosowania badania wariografem - który popularnie zwany jest „wykrywaczem kłamstw” - informuję, że w polskiej procedurze karnej jest niedozwolone. Zgodnie z art. 199a Kodeksu postępowania karnego, stosowanie w czasie badania przez biegłego środków technicznych mających na celu kontrolę nieświadomych reakcji organizmu badanej osoby możliwe jest wyłącznie za jej zgodą. Tego typu badanie może zostać dokonane równolegle z badaniem biegłego. Przesłuchanie lub składanie wyjaśnień, które stanowią inne czynności procesowe, nie może zostać wykorzystane do przeprowadzenia takiego badania.   Praktyka pokazuje, że zastosowanie poligrafu jest niezwykle rzadkie i niepopularne w Polsce. Mylne przekonanie społeczeństwa o popularności tego badania wynika zapewne z tego, że w amerykańskich filmach jest ono bardzo często przedstawiane jako wzorcowy przykład weryfikacji prawdomówności podczas postępowania sądowego.   Warto jednak zauważyć, że jeśli pańska żona złożyła fałszywe zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, to sama popełniła przestępstwo określone w art. 238 Kodeksu karnego podlegające grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.   Agnieszka Rupniewska, prawnik   P.S. Czekam na kolejne pytania nurtujące czytelników Wiadomości Zagłębia.  

Zdjęcie z fotoradaru a mandat od straży miejskiej

dodane 13.09.2013
Straż gminna oraz miejska zgodnie z obowiązującymi przepisami ma prawo, na podstawie zarejestrowanego przez tzw. fotoradar wykroczenia w postaci przekroczenia prędkości, wystawić kierowcy mandat. Zgodnie jednak ze stanowiskiem Prokuratury Generalnej, nie wszystkie zdjęcia mogą stanowić dla straży miejskiej podstawę do wystawienia mandatu karnego. Uprawnienia straży gminnej (miejskiej) w zakresie kontroli ruchu drogowego zostały określone w ustawie prawo o ruchu drogowym. Zgodnie z art. 129b ust. 4 „strażnicy gminni (miejscy) mogą dokonywać na drogach gminnych, powiatowych i wojewódzkich oraz drogach krajowych w obszarze zabudowanym, z wyłączeniem autostrad i dróg ekspresowych, czynności z zakresu kontroli ruchu drogowego z użyciem przenośnych albo zainstalowanych w pojeździe urządzeń rejestrujących w oznakowanym miejscu i określonym czasie, uzgodnionymi z właściwym miejscowo komendantem powiatowym (miejskim) lub Komendantem Stołecznym Policji”. Ponadto art. 129b ust. 3 pkt 3 ustawy precyzuje, iż w ramach wykonywania kontroli ruchu drogowego, strażnikom gminnym (miejskim) przysługuje uprawnienie do używania urządzeń rejestrujących zainstalowanych w pojeździe, jednak pod warunkiem, że w czasie pracy urządzenia pojazd nie znajduje się w ruchu. Powyższe przepisy zdają się jednoznacznie wskazywać, iż straż gminna (miejska) posiada uprawnienia do sprawowania kontroli z użyciem fotoradaru jedynie w przypadku użycia urządzenia o charakterze przenośnym oraz znajdującego się w pojeździe niepozostającym w ruchu. Z takich zapisów należy wnioskować, iż kontrola ruchu drogowego z użyciem stacjonarnych fotoradarów nie leży w sferze uprawnień strażników gminnych (miejskich), w związku z czym nie mogą oni wystawiać mandatów karnych za wykroczenie zarejestrowane przez takie urządzenia. Z poglądem takim nie zgadzają się jednak sami strażnicy gminni (miejscy) twierdząc, iż korzystanie z fotoradarów stacjonarnych leży także w sferze ich uprawnień do sprawowania kontroli w ruchu drogowym. W związku z powyższymi rozbieżnościami, swoją opinię w tej sprawie wyraziła Prokuratura Generalna, która stwierdziła, iż interpretacja przepisów przedstawiana przez strażników gminnych (miejskich) jest błędna. Takie stanowisko dodatkowo ma potwierdzać przepis przyznający Inspekcji Transportu Drogowego uprawnienie do nakładania mandatów karnych na podstawie zdjęć z fotoradarów stacjonarnych. Tak sprecyzowany zapis w odniesieniu do Inspekcji Transportu Drogowego oraz jego brak w przypadku określenia uprawnień straży gminnej (miejskiej), zdaniem Prokuratury, wskazują jednoznacznie na celowe działanie ustawodawcy. Niestety, stanowisko Prokuratury Generalnej nie jest wiążące ani dla sądów, ani dla strażników gminnych (miejskich) i dopóki Sąd Najwyższy nie wypowie się w tej kwestii, nie ma gwarancji jaki wyrok zostanie wydany w przypadku odmowy przyjęcia mandatu wystawionego przez straż gminną (miejską) na podstawie zdjęcie zrobionego przez stacjonarny fotoradar. Warto jednak zaznaczyć, co podkreśla w swoim stanowisku także Prokuratura Generalna, iż każdy prawomocny wyrok sądu skazujący za wykroczenia z wniosku straży gminnej (miejskiej), zarejestrowane przez stacjonarny fotoradar, jest możliwy do zaskarżenia w drodze kasacji wniesionej przez Prokuratora Generalnego, Rzecznika Praw Obywatelskich na podstawie złożonego przez nas wniosku. Adrian Nowak, prawnik

Aktualne oferty mieszkań w Sosnowcu – jak kształtują się ceny?

dodane 11.09.2013
[Sosnowiec] 166 000 zł – tyle przeciętnie trzeba zapłacić za mieszkanie w Sosnowcu. Właścicielem kawalerki można się jednak stać już za około 50 000 zł.   Największy wybór czeka osoby, które poszukują mieszkań dwu- i trzypokojowych. Razem te dwa typy nieruchomości stanowią niemal 78% wszystkich ofert. Jak wynika z analizy portalu Domy.pl średnia cena za lokal, w skład którego wchodzą dwa pokoje, wynosi 137 000 zł. Najtańsze z mieszkań tego typu kosztują około 70 000 zł, najdroższe zaś mniej więcej 340 000 zł. Z kolei na lokum trzypokojowe należy przeznaczyć średnio 186 000 zł, przy czym ceny zaczynają się od około 100 000 zł, a sięgają 440 000 zł.   Znacznie mniej propozycji znajdą osoby zainteresowane kupnem mieszkania czteropokojowego, gdyż lokale te mają niecałe 12% udziału w rynku. Średnia cena w tym przypadku wynosi 245 000 zł, przy rozpiętości cenowej od w przybliżeniu 130 000 zł do mniej więcej 600 000 zł. Jeszcze mniej jest kawalerek: stanowią one 10% wszystkich ofert. Najtańsze z nich można nabyć za 50 000 zł, na najdroższe trzeba wydać do 140 000 zł. Za kawalerkę w Sosnowcu zapłacimy przeciętnie 93 000 zł. Mieszkania o liczbie pokojów większej niż cztery zdarzają się na lokalnym rynku sporadycznie.   Prawie 1/3 przeznaczonych do sprzedaży mieszkań znajduje się w dzielnicy Zagórze. Dość dużo ofert dotyczy także nieruchomości w Śródmieściu. Pozostałe popularne dzielnice to Pogoń, Sielec, Środula i Stary Sosnowiec. Należy podkreślić, że przytoczone dane odnoszą się do cen ofertowych na wtórnym rynku nieruchomości. Ze względu na zastój w obrocie nieruchomościami i nadpodaż mieszkań, kupujący mogą jeszcze nieco utargować – wpraktycznie wszystkich przypadkach ceny transakcyjne są obecnie niższe od ofertowych, średnio o kilka procent.

Dwa limity - nowe stawki

dodane 02.09.2013
Rozmowa z Barbarą Opaczyńską, kierownikiem Inspektoratu ZUS w Dąbrowie Górniczej.   Emeryci, którzy pobierają emeryturę, a nie osiągnęli ustawowego wieku emerytalnego oraz osoby pobierające renty z tytułu niezdolności do pracy lub rentę rodzinną muszą liczyć się z tym, że jeśli zarabiają, a ich przychody przekroczą określone kwoty, ich świadczenie z ZUS-u będzie zmniejszone lub w ogóle zawieszone. Tak, bowiem obowiązują dwa progi zarobków dla tych grup świadczeniobiorców. Po przekroczeniu pierwszego świadczenie jest zmniejszane, natomiast jeśli przekroczy się drugi próg – ZUS będzie musiał wypłatę emerytury lub renty całkowicie zawiesić. Limity zmieniają się co trzy miesiące i zależą od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia za kwartał kalendarzowy ostatnio ogłoszonego przez Prezesa GUS. Pierwszy limit wynosi 70 proc. tego wynagrodzenia, natomiast drugi 130 proc.   Jakie to są kwoty od 1 września do 30 listopada br.? Od 1 września do końca listopada br. świadczenia osób, o których mówimy ulegają zmniejszeniu w razie osiągania przez nie przychodu z tytułu działalności podlegającej obowiązkowi społecznemu w wysokości ponad 2.528,80 zł.   A kiedy świadczenie będzie zawieszone? Świadczenie będzie zawieszone po przekroczeniu kwoty 4.696,30 zł.   Czy osoby te będą mogły zarobić więcej czy mniej w porównaniu z okresem od 1 czerwca do 31 sierpnia br.? Niestety mniej, ponieważ limity we wspomnianym okresie wynosiły odpowiednio: 2.618,10 zł oraz 4.862,10 zł.   Z jakiego rodzaju działalności uzyskiwane przychody mają wpływ na świadczenie z ZUS? Ograniczanie możliwości dorabiania dotyczy przychodów z działalności objętej obowiązkiem ubezpieczenia społecznego na podstawie ustawy z 13 października 1998 r. Taką działalnością jest m.in.: zatrudnienia na podstawie stosunku pracy; praca chałupnicza; działalność gospodarcza. Niektórzy emeryci lub renciści są zwolnieni z obowiązku opłacania składek z tytułu tej działalności, np. w związku z podleganiem ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu. Czy takich osób również dotyczą limity? W tym przypadku nie ma to znaczenia. Istotne jest jedynie to, że dana działalność podlega generalnie obowiązkowi ubezpieczeń społecznych w myśl ustawy systemowej. Jak wynika z naszej rozmowy, w przypadku emerytów, limity dotyczą wyłącznie osób, które nie osiągnęły ustawowego wieku emerytalnego. Czy są też jakieś grupy rencistów, które mogą zarabiać bez ograniczeń? Tak, ograniczenie możliwości zarobkowania nie obowiązuje osób uprawnionych do renty inwalidy wojennego, renty inwalidy wojskowego, którego niezdolność do pracy pozostaje w związku ze służbą wojskową, a także osób uprawnionych do renty rodzinnej po inwalidzie wojennym lub wojskowym, którego śmierć nastąpiła w związku ze służbą wojskową.   Rozmawiała: Joanna Biniecka  

Rozwiązywanie umów o pracę za wypowiedzeniem

dodane 02.09.2013
Rozwiązywanie umów o pracę za wypowiedzeniem jest jedną z możliwości zakończenia stosunku pracy między pracodawcą a pracownikiem. Rozwiązać za wypowiedzeniem można umowy zawarte na okres próby oraz na czas nieokreślony. Natomiast w odniesieniu do umów zawartych na czas oznaczony muszą być spełnione następujące warunki. Po pierwsze długość ich obowiązywania powinna przekraczać 6 miesięcy oraz co najistotniejsze strony muszą przewidzieć w treści dopuszczalność ich rozwiązania za dwutygodniowym wypowiedzeniem. Ponadto, co jest ważne, Sąd Najwyższy uchwałą stwierdził, że rozwiązanie umowy zawartej na czas oznaczony może nastąpić wcześniej niż przed upływem 6 miesięcy. Jeżeli pracownik złoży wypowiedzenie umowy zawartej na czas określony, pomimo że treść wiążącej strony umowy tego nie przewidywała, wówczas zastosowanie znajdą przepisy o rozwiązaniu przez pracownika umowy o pracę bez wypowiedzenia. W sytuacji jeśli pracodawca stwierdzi, iż rozwiązanie umowy było nieuzasadnione, wtedy może on dochodzić stosownego odszkodowania od pracownika.   Zawarcie umowy na zastępstwo na czas określony umożliwia jej wypowiedzenie za uprzednim 3 dniowym terminem. Natomiast umowę na okres próbny można wypowiedzieć zgodnie z Kodeksem pracy z zachowaniem określonych terminów, uzależnionych od okresu jej zawarcia i tak: jeśli okres próby nie przekracza 2 tygodni to okres wypowiedzenia wynosi 3 dni; okres próby dłuższy niż 2 tygodnie to wypowiedzenie wynosi 1 tydzień; okres próby wynoszący 3 miesiące, wtedy mamy do czynienia z 2 tygodniowym terminem wypowiedzenia.   Okres wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony uzależniony jest od okresu zatrudnienia u danego pracodawcy. W zamierzeniu ustawodawcy dłuższy okres wypowiedzenia miał wpływać na większą trwałość stosunku pracy. Pracownikowi zatrudnionemu u danego pracodawcy krócej niż 6 miesięcy pracodawca może wypowiedzieć umowę za 2 tygodniowym wypowiedzeniem. Pozostawanie w zatrudnieniu co najmniej 6 miesięcy, a poniżej 3 lat u pracodawcy spowoduje wydłużenie okresu wypowiedzenia do 1 miesiąca. Zatrudnienie powyżej 3 lat w danym zakładzie pracy skutkuje 3 miesięcznym okresem wypowiedzenia. Podane terminy mają charakter terminów minimalnych, gdyż nie ma przeszkód prawnych, aby strony w umowie o pracę poszczególne okresy wypowiedzenia wydłużyły. Pracownikowi świadczącemu pracę u kilku pracodawców jednocześnie, okresy wypowiedzenia oblicza się oddzielenie, stosownie do zatrudnienia u każdego z osobna.   Przepisy prawa przewidują możliwość skrócenia 3 miesięcznego terminu wypowiedzenia umowy zawartej na czas nieokreślony w przypadku ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy albo z innych przyczyn niedotyczących pracowników. W takim przypadku pracodawca może skrócić ów okres to jednego miesiąca. Jednak pracownik mający prawo do 3 miesięcznego okresu wypowiedzenia otrzyma należne mu wynagrodzenie za całe 3 miesiące. W okresie wypowiedzenia pracownikowi przysługuje zwolnienie na poszukiwanie pracy, doktryna uznaje że termin jego wykorzystania powinien być uzgodniony z pracodawcą. Wymiar zwolnienia to: 2 dni robocze, w okresie dwutygodniowego i jednomiesięcznego wypowiedzenia oraz 3 dni robocze, w okresie trzymiesięcznego wypowiedzenia. Jeżeli osobą, której pracodawca chce wypowiedzieć umowę na czas nieokreślony jest członek zakładowej organizacji związkowej, wówczas o zamiarze wypowiedzenia należy poinformować tę organizację. Ma ona 5 dni na zajęcie stanowiska i zgłoszenie zastrzeżeń. Pracodawca obowiązany jest rozpatrzyć stanowisko związku ale ma to charakter tylko konsultacyjny, gdyż ostateczną decyzję podejmie samodzielnie.   Ograniczeniem wypowiedzeń umowy o pracę jest treść przepisu Kodeksu pracy, stwierdzająca że pracodawca nie może wypowiedzieć umowy o pracę pracownikowi, któremu brakuje nie więcej niż 4 lata do osiągnięcia wieku emerytalnego, jeżeli okres zatrudnienia umożliwia mu uzyskanie prawa do emerytury z osiągnięciem tego wieku.   Patryk Żmija, prawnik  

Sporządzenie testamentu

dodane 31.08.2013
Moja matka zmarła kilka lat temu. Podczas postępowania o stwierdzenie nabycia spadku, mój brat i ja zrzekliśmy się spadku na rzecz ojca. Chcieliśmy aby dom i samochód należały wyłącznie do niego. Kilka miesięcy temu ojciec ponownie się ożenił. Jego obecna żona ma córkę z pierwszego małżeństwa. Jak będzie wyglądało dziedziczenie po śmierci mojego ojca? Jeśli ojciec sporządzi testament, to czy macocha i jej córka nie będą po nim dziedziczyły jego majątku? Eligiusz z Sosnowca   Ekspert radzi Jeśli Pański ojciec sporządzi testament, to będzie to najważniejszy dokument, w którym wyrazi on swoją wolę co do tego, kto i co odziedziczy. Może on powołać do spadku jedynie Pana i pańskiego brata i wtedy odziedziczycie po 1/2 majątku. Ojciec może inaczej zadecydować – przekazać majątek jednemu z panów, podzielić między Pana, pańskiego brata oraz macochę, czy nawet przekazać cały majątek jej córce.   Istotny jest fakt, że jeśli obecna żona nie zostanie powołana do spadku w testamencie, to uzyska prawo do zachowku. Zgodnie bowiem z art. 991 § 1Kodeksu cywilnego, zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy należą się, jeżeli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jeżeli zstępny uprawniony jest małoletni – dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, w innych zaś wypadkach – połowa wartości tego udziału (zachowek).   Ojciec może brać pod uwagę również możliwość wydziedziczenia, które jest ograniczone do przypadków określonych przepisami prawa – art. 1008 Kodeksu cywilnego stanowi, że spadkodawca może w testamencie pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców zachowku (wydziedziczenie). Następuje to wredy, jeżeli uprawniony do zachowku: wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej czci, uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych. Jednakże nawet w przypadku wydziedziczenia, zstępni wydziedziczonego mają prawo do zachowku. Gdyby jednak pański ojciec nie sporządził testamentu, to powołane z ustawy do spadku są dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek i dziedziczą oni w częściach równych. Część przypadająca małżonkowi nie może być mniejsza niż jedna czwarta całości spadku. W państwa sytuacji oznacza to podział po 1/3 – nie wspominam o córce macochy z pierwszego małżeństwa, bo rozumiem, że nie została ona adoptowana przez pańskiego ojca.   Agnieszka Rupniewska, prawnik   P.S. Czekam na kolejne pytania nurtujące czytelników Wiadomości Zagłębia.    

Niedozwolne klauzule umowne

dodane 28.08.2013
Polski ustawodawca przewiduje możliwość swobodnego kreowania umów, byleby nie były one sprzeczne z przepisami czy zasadami współżycia społecznego. Najważniejszym ograniczeniem swobody umów są właśnie tzw. klauzule niedozwolone, zwane inaczej abuzywnymi. W skrócie można określić je jako postanowienia kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz naruszające rażąco jego interesy. Kolejnym istotnym warunkiem jest brak indywidualnego uzgodnienia zapisów umowy z konsumentem, czyli osobą która dokonuje czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową.   Tak więc za konsumenta uważana jest większość osób zawierających umowy na tzw. użytek własny. W wielu dziedzinach życia konsument pozbawiony jest możliwości indywidualnego negocjowania umowy, skazując się na zaakceptowanie bądź nie już istniejącej i zaproponowanej przez drugą stronę. Przykładem mogą być podpisywane umowy z dostawcami energii elektrycznej lub sieciami komórkowymi.   Głównym zamierzeniem w ujawnianiu niedozwolonych klauzul jest eliminowanie niekorzystnych zapisów umownych, które narzucają nam profesjonalni przedsiębiorcy. Dlatego Kodeks cywilny stwierdza, co zostało już wcześniej napisane, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione z nim indywidualnie nie wiążą go, jeśli kształtują jego prawa lub obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Co ważne, nie dotyczy to zapisów w umowie określających główne świadczenia stron, w tym przede wszystkim odnoszących się do ceny, tudzież wynagrodzenia.   Jeżeli zawierana przez nas umowa wzbudzi nasze wątpliwości, wówczas powinniśmy to wyraźnie zasugerować przedsiębiorcy. Nieuwzględnienie naszych postulatów nie musi powodować pogorszenia naszej sytuacji. Zawsze pozostaje nam droga sądowa do uznania za bezskuteczne względem nas postanowienia umowne. Kontrolę sądową sprawuje Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w ramach Sąd Okręgowego w Warszawie. Oprócz oczywiście osoby zainteresowanej konkretnym rozstrzygnięciem powództwo może wnieść właściwa organizacja konsumencka, właściwy rzecznik konsumentów, a nawet Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.   Prawomocny wyrok zostaje opublikowany w Monitorze Sądowym i Gospodarczym, a także zostaje przesłany Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który wpisuje go do właściwego rejestru publikowanego na stronach Urzędu. Powracając do regulacji Kodeksu cywilnego, to w sytuacji jeśli zawrzemy umowę, która w swej treści posiada niedozwolone postanowienia, to postanowienia takie nie są wiążące. Aby móc odróżnić postanowienia noszące znamiona niedozwolonych od tych „właściwych”, wskazać należy kryteria je cechujące. Niedozwolonymi są między innymi te postanowienia, które: wyłączają lub ograniczają odpowiedzialność względem konsumenta za szkody na osobie; wyłączają lub istotnie ograniczają odpowiedzialność względem konsumenta za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania; wyłączają lub istotnie ograniczają potrącenie wierzytelności konsumenta z wierzytelnością drugiej strony; przewidują postanowienia, z którymi konsument nie miał możliwości zapoznać się przed zawarciem umowy; zezwalają kontrahentowi konsumenta na przeniesienie praw i przekazanie obowiązków wynikających z umowy bez zgody konsumenta; uzależniają zawarcie umowy od przyrzeczenia przez konsumenta zawierania w przyszłości dalszych umów podobnego rodzaju. Katalog niedozwolonych postanowień umownych jest katalogiem otwartym, który nieustannie powiększa się o kolejne przykłady. Świadczy to o zwiększającej się świadomości obywateli co do swoich praw i obowiązków. Patryk Żmija, prawnik
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl