Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Radzimy - pomagamy

Ustawa śmieciowa – nadzieje i obawy

dodane 09.07.2013
  1 lipca bieżącego roku weszła w życie znowelizowana ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, zwana popularnie ustawą śmieciową. Media co rusz informują o niedociągnięciach, a nawet bardzo sporych opóźnieniach dotyczących spełnienia wymogów, jakie nakłada na gminy obowiązująca od kilkunastu dni ustawa.   Nadrzędnym jej celem jest, aby z pejzażu naszego kraju zniknęły dzikie wysypiska, gdyż założenie jest takie, że skoro obywatel i tak musi płacić za wywóz i segregację śmieci, to nie będzie mu się opłacało pozbywać się ich np. poprzez wywiezienie do lasu. Ale wiele osób czuje się zdezorientowanych, gdyż nie zostali oni należycie poinformowani na czym dokładnie mają polegać te „rewolucyjne” zmiany w odniesieniu do gospodarki odpadami.   Ustawa w swej treści stwierdza, że utrzymanie czystości i porządku należy do zadań własnych gminy. W związku z tym to gmina ma obowiązek zorganizowania i odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości, na których zamieszkują mieszkańcy. Natomiast właściciele nieruchomości zobowiązani są do ponoszenia comiesięcznych opłat z tego tytułu. Najistotniejszą zmianą jest to, że gminy zostały zobligowane do przejęcia dotychczasowych obowiązków właścicieli nieruchomości w przedmiocie gospodarki odpadami. Pierwszym krokiem gminy  było zorganizowanie przetargu na odbieranie odpadów od właścicieli nieruchomości.   Jak zostało wspomniane, mieszkańcy muszą ponosić koszty związane z segregacją śmieci. Wybór metody umożliwiającej ustalenie wysokości przedmiotowej opłaty pozostawiono uznaniu rady gminy, która w formie uchwały określa stawkę  biorąc pod uwagę między innymi następujące czynniki: liczbę mieszkańców zamieszkujących daną gminę, ilość wytwarzanych na terenie gminy odpadów komunalnych, koszty funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami komunalnymi. Kolejnym etapem było składanie deklaracji. Jeżeli osoba, na której ciążył obowiązek złożenia deklaracji nie dokonała tej czynności, wówczas odpowiednio: wójt, burmistrz lub prezydent miasta w drodze decyzji ustali wysokość opłaty jaką poniesie dana osoba, przy uwzględnieniu między innymi średniej ilości odpadów komunalnych powstających na nieruchomościach o podobnych charakterze. Nie uiszczenie należnej opłaty spowoduje wszczęcie egzekucji na mocy przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.   Ponadto ustawa nakłada na gminy obowiązek informacyjny oraz edukacyjny związany z segregacją śmieci. Jednak legislatorzy zapomnieli uściślić, na czym owe zadania mają polegać. Nie ulega wątpliwości, że gminy zobowiązane są do udostępnienia na swoich stronach internetowych informacji dotyczących między innymi: podmiotów odbierających odpady komunalne od właścicieli nieruchomości czy miejsc selektywnego składowania odpadów.   Co ważne, ustawa reguluje jakie czynności należy podjąć w sytuacji gdy gmina nie realizuje ciążących na niej obowiązków. Wówczas właściciel nieruchomości jest zobowiązany do przekazania odpadów podmiotowi je odbierającemu, oczywiście na koszt gminy.   Miejmy nadzieje, że wprowadzone zmiany pozwolą na efektywniejszą gospodarkę odpadami, a co za tym idzie uczynią nasze otoczenie przyjaźniejszym.   Patryk Żmija, prawnik

Z renty na emeryturę

dodane 02.07.2013
  "Korzyści takiej zamiany świadczeń sprowadzają się do tego, że do ustalenia podstawy wymiaru emerytury można wskazać takie same zarobki, jakie zostały wskazane do renty, a obliczenie postawy wymiaru emerytury od nowej kwoty bazowej gwarantuje wyższa wysokość świadczenia. Warto przypomnieć, że zarobki powinny pochodzić z 10 kolejnych lat kalendarzowych wybranych z 20 lat poprzedzających rok zgłoszenia wniosku o emeryturę lub z dowolnych 20 lat sprzed przyznania emerytury."   Rozmowa z Aleksandrą Pyrskałą, kierownikiem wydziału świadczeń emerytalno-rentowych w Inspektoracie w Zawierciu   Każda osoba uprawniona do renty z tytułu niezdolności do pracy, a spełniająca warunki do emerytury, może zgłosić wniosek o to drugie świadczenie. Co wynika z takiej zmiany?   Korzyści takiej zamiany świadczeń sprowadzają się do tego, że do ustalenia podstawy wymiaru emerytury można wskazać takie same zarobki, jakie zostały wskazane do renty, a obliczenie postawy wymiaru emerytury od nowej kwoty bazowej gwarantuje wyższa wysokość świadczenia. Warto przypomnieć, że zarobki powinny pochodzić z 10 kolejnych lat kalendarzowych wybranych z 20 lat poprzedzających rok zgłoszenia wniosku o emeryturę lub z dowolnych 20 lat sprzed przyznania emerytury. Można również wskazać zarobki z innych 10 lub 20 lat, nawet niższych niż te przyjęte do podstawy wymiaru renty, bowiem obliczenie emerytury od nowej kwoty bazowej w większości przypadków oznacza wyższe świadczenie.   Czy ZUS wybiera najkorzystniejszy sposób ustalania podstawy wymiaru emerytury?   Tak i dlatego warto, aby osoba uprawniona do renty przedłożyła wszystkie zarobki, jakimi dysponuje. Jeśli jednak nie ma możliwości przedłożenia zarobków, które mogą być przyjęte do obliczenia podstawy wymiaru emerytury, np. renta była przyznana bardzo dawno, podstawę wymiaru emerytury stanowi zwaloryzowana podstawa wymiaru renty, a emeryturę oblicza się od tej samej kwoty bazowej co rentę. Istnieje jednak możliwość obliczenia części socjalnej od aktualnej kwoty bazowej, pod warunkiem podlegania ubezpieczeniom przez 30 miesięcy po przyznaniu renty.   A co z rencistami, którzy nie zgłosili wniosku o emeryturę i osiągnęli powszechny wiek emerytalny?   Takim osobom ZUS z urzędu przyzna emeryturę zamiast pobieranej renty z tytułu niezdolności do pracy. Jej wysokość obliczy w najkorzystniejszy sposób, opierając się na dokumentach zgromadzonych w aktach rentowych. Jednak osoba zainteresowana zawsze będzie mogła – po przedłożeniu nowych dokumentów – złożyć wniosek o przeliczenie wysokości emerytury.   Rozmawiała: Joanna Biniecka

Spadek zawsze oznacza fortunę?

dodane 02.07.2013
  Mój były mąż, z którym rozwiodłam się 10 lat temu, zmarł w tym roku. Owocem tego małżeństwa jest syn, który stał się spadkobiercą. Niestety obawiam się, że spadek może być obciążony długiem przekraczającym jego wartość. Mój syn jest uczniem i nie posiada żadnych dochodów. Jaka jest właściwa forma na to, żeby nie przyjmować spadku? Czy potrzebne jest sądowe orzeczenie, czy może wystarczy zrobić to notarialnie? Czy mogę się skutecznie pozbyć tego problemu?   Czytelniczka z Będzina   Ekspert radzi   Oświadczenie o przyjęciu bądź odrzuceniu spadku jest jednym z kluczowych elementów postępowania o stwierdzenie nabycia spadku. Ma ono szczególne znaczenie, gdy spadek obciążony jest długami spadkowymi, które przewyższają jego wartość. Pani syn ma kilka możliwości postępowania w tej sytuacji:   - Złożenie oświadczenia o prostym przyjęciu spadku, - Złożenie oświadczenia o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza, - Złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku, - Niezłożenia żadnego oświadczenia.   Każda z tych czynności rodzi odpowiednie konsekwencje prawne. W przypadku prostego przyjęcia spadku dochodzi do sytuacji, w której spadkobierca odpowiada za długi spadkowe bez ograniczeń, czyli wartość długów pochodzących ze spadku może być znacznie wyższa niż wartość spadku. Przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza, wiąże się z kolei z ograniczoną odpowiedzialnością za długi spadkowe. Granicą jest tu wysokość stanu czynnego spadku, który określono w spisie inwentarza. Odrzucenie spadku skutkuje tym, że spadkobierca odrzucający spadek jest traktowany tak, jakby nie dożył do dnia otwarcia spadku. Nie można również zrzec się spadku na rzecz określonej osoby.   Odrzucenie spadku obwarowane jest odpowiednim terminem, który wynosi 6 miesięcy od momentu dowiedzenia się przez spadkobiercę o tytule swojego powołania do spadku. Jeśli oświadczenie nie zostanie złożone w jego trakcie, spadek zostaje przyjęty tak, jakby miało to miejsce w przypadku prostego przyjęcia spadku.   Tego typu oświadczenie powinno zawierać niniejsze informacje:   - imię i nazwisko spadkodawcy, datę oraz miejsce jego śmierci, a także miejsce jego ostatniego zamieszkania; - tytuł powołania do spadku; - treść złożonego oświadczenia. - spis osób należących do kręgu osób będących spadkobiercami ustawowymi, o których istnieniu wie spadkobierca.   Jeśli chodzi o formę złożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku, to można postąpić na dwa sposoby. Pierwszym z nich jest złożenie oświadczenia w sądzie w toku postępowania o stwierdzenie praw do spadku lub w sądzie rejonowym, w którego okręgu znajduje się miejsce zamieszkania bądź pobytu osoby składającej oświadczenie. Możliwe jest również złożenie wspomnianego oświadczenia przed notariuszem. Właśnie w przypadku złożenia oświadczenia przed sądem rejonowym oraz przed notariuszem, dokumenty przesyłane są do sądu spadku. Oświadczenie może zostać złożone w formie pisemnej z podpisami urzędowo poświadczonymi lub też ustnie (w tej sytuacji sporządzany jest dodatkowo protokół). Koszty związane ze złożeniem takiego oświadczenia wynoszą:   - w przypadku  oświadczenia o odrzuceniu spadku złożonego do sądu trzeba zapłacić 50 zł ( plus opłata za urzędowe poświadczenie podpisu u notariusza), - w przypadku złożenia oświadczenia u notariusza  maksymalna taksa wynosi 50 zł.   Agnieszka Rupniewska, prawnik   P.S. Czekam na kolejne pytania nurtujące czytelników Wiadomości Zagłębia.

Błąd medyczny

dodane 02.07.2013
  Błędem w sztuce lekarskiej jest czynność (zaniechanie) lekarza w zakresie diagnozy i terapii, niezgodna z nauką medyczną w zakresie dla lekarza dostępnym.   Medycyna jest dziedziną, w której niezwykle łatwo jest o błędy spowodowane czynnikiem ludzkim. Pacjenci z coraz większą świadomością podchodzą do zagadnień związanych ze swoim zdrowiem i weryfikują postępowanie lekarzy. W przypadku stwierdzenia tzw. błędu prawo dopuszcza różne drogi dla dochodzenia roszczeń wynikających z rozstroju zdrowia.   Mianem zdarzeń medycznych określamy zakażenia, uszkodzenia ciała, rozstrój zdrowia lub śmierć pacjenta, które mogą być następstwem jednego z trzech rodzajów błędów – nieprawidłowej diagnozy, która spowodowała wdrożenie niewłaściwego leczenia lub opóźnienie prawidłowego leczenia, przyczyniając się do rozwoju choroby, nieprawidłowego wykonania leczenia, w tym operacyjnego, bądź też niewłaściwego zastosowania produktów leczniczych lub wyrobów medycznych.   Poszkodowani pacjenci (lub w przypadku śmierci ich spadkobiercy) mogą złożyć wniosek o ustalenie zdarzenia medycznego do wojewódzkiej komisji do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych, właściwej ze względu na siedzibę szpitala. Wniosek powinien zostać wniesiony w terminie roku od dnia, w którym wnioskodawca dowiedział się o wystąpieniu zdarzenia medycznego (błędu), jednak nie później niż 3 lata od chwili jego popełnienia. Złożenie wniosku podlega opłacie w wysokości 200 zł. Wojewódzka komisja po naradzie wydaje, w formie pisemnej, orzeczenie o zdarzeniu medycznym albo jego braku, wraz z uzasadnieniem. W przypadku uznania błędu, ubezpieczyciel przedstawia podmiotowi składającemu wniosek propozycję odszkodowania i zadośćuczynienia. Przepisy ustawy o prawach pacjenta wyznaczają górne granice wypłaty – w przypadku zakażenia, uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia nie może ona przekroczyć 100 000 zł, a w przypadku śmierci pacjenta – 300 000 zł. Składający wniosek w terminie 7 dni, od dnia otrzymania propozycji za pośrednictwem wojewódzkiej komisji, złożyć powinien ubezpieczycielowi oświadczenie o jej przyjęciu albo odrzuceniu.   Postępowania przed wojewódzką komisją nie wszczyna się, a wszczęte podlega umorzeniu w przypadku, gdy w związku z tym samym zdarzeniem prawomocnie osądzono sprawę o odszkodowanie lub zadośćuczynienie pieniężne albo toczy się postępowanie cywilne w tej sprawie.   Tryb postępowania przed wojewódzkimi komisjami jest stosunkowo nowy i w zamierzeniach miał ułatwić dochodzenie roszczeń. Jego niewątpliwą zaletą jest niski koszt postępowania, jednak to wciąż dochodzenie odszkodowania lub zadośćuczynienia na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego wydaje się być jedyną gwarancją obiektywnego rozpoznania sprawy.   Paulina Jaciuk, aplikantka radcowska

Praca na wakcje i nie tylko...

dodane 02.07.2013
[Region]     Gdzie szukać ofert pracy wakacyjnej? Na jakie warunki zatrudnienia mogą liczyć młodzi ludzie podczas prac sezonowych? Jak skontaktować się z pracodawcą i dobrze wypaść na rozmowie rekrutacyjnej? Jak mądrze wykorzystać czas wolny od nauki, zdobywając wiedzę, doświadczenie, referencje? Odpowiedzi na te pytania udzielą, a także wskażą oferty pracy wakacyjnej pośrednicy pracy, liderzy Klubów Pracy, doradcy zawodowi zatrudnieni w licznych jednostkach Ochotniczych Hufców Pracy działających na terenie całego województwa.     W ramach corocznej akcji „LATO Z OHP” w najbliższych miesiącach w większości powiatów województwa śląskiego organizowane będą liczne seminaria, spotkania rekrutacyjne z pracodawcami, targi i kiermasze pracy wakacyjnej, „Dni Otwarte”, warsztaty tematyczne, konsultacje indywidualne badające predyspozycje zawodowe i prelekcje filmów edukacyjnych dla osób powyżej 15. roku życia.   Na warsztaty, konsultacje i spotkania informacyjne z doradcami zawodowymi można zgłaszać się do Młodzieżowych Centrów Kariery OHP, Klubów Pracy i Mobilnych Centrów Informacji Zawodowej OHP.   Konkretnymi ofertami pracy dysponują natomiast Młodzieżowe Biura Pracy OHP oraz Punkty Pośrednictwa Pracy OHP, które działają w ramach unijnego projektu „OHP jako realizator usług rynku pracy”. Oferty – zarówno krajowe, jak i zagraniczne - pozyskiwane są na bieżąco przez cały okres trwania wakacji letnich. Podczas rejestracji wymagany jest dowód tożsamości, a w przypadku osób niepełnoletnich konieczna będzie również zgoda opiekunów prawnych. Młodzież poszukująca zatrudnienia wakacyjnego powinna przede wszystkim zadbać o ważną legitymację szkolną, która jest podstawowym dokumentem wymaganym przez pracodawców w przypadku zatrudnienia krótkoterminowego.   Szczegółowe informacje o terminach i tematyce organizowanych przedsięwzięć można znaleźć na stronie www.slaska.ohp.pl w zakładce „Lato z OHP”. Wszelkich informacji udzielają natomiast Centra Informacji i Pracy Młodzieży OHP w Katowicach, Częstochowie i Bielsku-Białej. Adresy wszystkich lokalnych jednostek Ochotniczych Hufców Pracy w województwie śląskim znajdują się na stronie www.slaska.ohp.pl.   Najpopularniejsze zawody, warunki lokalnego rynku pracy, możliwości uczestnictwa w unijnych projektach, skierowania do pracodawców, spotkania rekrutacyjne, warsztaty podnoszące umiejętności potrzebne na rynku pracy… Skorzystanie z oferty akcji „LATO Z OHP” to obowiązkowe zadanie wakacyjne dla wszystkich, którzy chcą się rozwijać i poszukują pracy, ale nie wiedzą, od czego zacząć. (s)  

Odpowiedzialność za długi współmałżonka

dodane 26.06.2013
  Współmałżonek w zależności od rodzaju powstałego zobowiązania oraz rodzaju ustroju majątkowego łączącego małżonków, może w różnym stopniu ponosić odpowiedzialność majątkową za długi zaciągnięte przez drugiego współmałżonka. Z uwagi na fakt, iż w Polsce najpopularniejszym modelem małżeńskich stosunków majątkowych jest ustrój ustawowej wspólności majątkowej, niniejszy tekst dotyczył będzie właśnie tego ustroju.   Wspólnota majątkowa jest podstawowym ustrojem małżeńskim, który jest ustanawiany automatycznie w sytuacji, gdy małżonkowie nie zawrą między sobą majątkowej umowy małżeńskiej, czyli tzw. intercyzy. Oznacza to, że wszelkie przedmioty majątkowe nabyte w czasie trwania małżeństwa przez jednego lub oboje małżonków, stanowią ich majątek wspólny. Do majątku należą także m.in. pobrane wynagrodzenie za pracę lub dochody z innej działalności zarobkowej. Ponadto każdy z małżonków może posiadać majątek osobisty. W jego skład będą wchodziły m.in. przedmioty majątkowe nabyte przez każde z małżonków przed zawarciem małżeństwa, przedmioty osobistego użytku czy też przedmioty otrzymane tytułem darowizny albo dziedziczenia.   W przypadku istnienia ustawowej wspólności majątkowej potencjalni wierzyciele mogą przede wszystkim zaspokoić się z majątku osobistego małżonka, który zaciągnął zobowiązanie. Bardziej skomplikowanie przedstawia się sytuacja, w której wierzyciele chcą zaspokoić się z majątku wspólnego małżonków. To czy będzie to możliwe, zależy przede wszystkim od tego, czy małżonek, który zaciągnął zobowiązanie zrobił to za zgodą drugiego małżonka. Jeżeli małżonek wyraził zgodę na zaciągnięcie zobowiązania przez drugiego małżonka, wierzyciel może w takim wypadku żądać zaspokojenia roszczenia z majątku wspólnego. Jednak w przypadku braku wyrażenia takiej zgody przez współmałżonka, wierzyciel może dochodzić zaspokojenia roszczenia z majątku osobistego małżonka, który zaciągnął dług, a także wskazanych w ustawie składników majątku wspólnego, m.in. takich jak wynagrodzenie za pracę, dochody z innej działalności zarobkowej, praw własności przemysłowej czy korzyści uzyskanych przez dłużnika z przysługujących mu praw autorskich.   Należy jednak zaznaczyć, że nie zawsze brak zgody współmałżonka na zaciągnięcie zobowiązania będzie oznaczał jego uwolnienie się od spłaty długu. Zgodnie bowiem z obowiązującymi przepisami oboje małżonkowie są odpowiedzialni solidarnie za zobowiązania zaciągnięte przez jednego z nich w sprawach wynikających z zaspokajania zwykłych potrzeb rodziny. To czy dana czynność będzie miała taki charakter jest kwestią indywidualną, przy której rozstrzyganiu należy wziąć pod uwagę takie kryteria jak rozmiar majątku czy wartość zobowiązania w stosunku do wartości całego majątku. Niewątpliwie jednak do takich potrzeb zaliczyć należy m.in. spłaty zaległości za czynsz, gaz czy wodę. Z ważnych powodów sąd może jednak na żądanie jednego z małżonków zdecydować, iż zobowiązania zaciągnięte przez drugiego z małżonków na zaspokojenie zwykłych potrzeb rodziny będzie odpowiadał jedynie małżonek, który je zaciągnął.   Istotnym elementem jest także sposób udzielenia przez współmałżonka zgody na zaciągniecie zobowiązania. O ile przepisy nie narzucają sposobu jej udzielenia, o tyle dla celów ewentualnej egzekucji znaczenie będzie miała przede wszystkim forma pisemna. Jeśli bowiem wierzyciel będzie dysponował tytułem egzekucyjnym wystawionym tylko na małżonka, który zaciągnął dług, sąd wyjątkowo może nadać klauzulę wykonalności również przeciwko drugiemu małżonkowi, ograniczając jego odpowiedzialność do majątku objętego wspólnością majątkową, ale tylko w przypadku, jeśli wierzyciel będzie dysponował dokumentem potwierdzającym, iż wierzytelność powstała za zgodą drugiego małżonka. W przeciwnym wypadku, jeśli zgoda byłaby udzielona wyłącznie ustnie, współmałżonek może uniknąć odpowiedzialności za długi drugiego małżonka.   Adrian Nowak, prawnik

Gminne mieszkanie na sprzedaż

dodane 26.06.2013
  Wspólnie z żoną jesteśmy właścicielami mieszkania, które zakupiliśmy za pieniądze otrzymane w spadku. W chwili obecnej zamieszkujemy w innym mieszkaniu. Zostało ono wykupione  przez mojego teścia z zasobów gminnych z bonifikatą w wysokości dziewięćdziesiąt procent. Czy jest możliwe, żebyśmy dokonali zamiany mieszkań, a następnie sprzedali mieszkanie wykupione z gminy? Czy gmina nie będzie żądała zwrotu bonifikaty? Może korzystniej byłoby, gdyby to teść sprzedał mieszkanie, a następnie zakupiła inny lokal?   Krystian z Sosnowca   Ekspert radzi   Omawianą sprawę należy podzielić na dwa zasadnicze wątki – zwrot udzielonej bonifikaty oraz nakłady poczynione na zakup lokalu mieszkalnego. Odnosząc się do kwestii zwrotu bonifikaty, to obowiązek jej zwrotu spoczywa – co do zasady – na osobie, która wykupiła od gminy lokal mieszkalny.   Bonifikata udzielana jest przy wykupie lokalu mieszkalnego od gminy zgodnie z przepisami ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami. Również ta ustawa określa zasady ewentualnego jej zwrotu. Zgodnie z treścią art. 68 ust. 2 wspomnianej ustawy, jeżeli nabywca nieruchomości zbył nieruchomość lub wykorzystał ją na inne cele niż cele uzasadniające udzielenie bonifikaty, w przypadku nieruchomości stanowiącej lokal mieszkalny przed upływem 5 lat, licząc od dnia nabycia, jest zobowiązany do zwrotu kwoty równej udzielonej bonifikacie po jej waloryzacji. Zwrot następuje na żądanie właściwego organu.   Przepisu powyższego nie stosuje się w m.in. w przypadku zamiany lokalu mieszkalnego na inny lokal mieszkalny albo nieruchomość przeznaczoną lub wykorzystywaną na cele mieszkaniowe, a także w razie sprzedaży lokalu mieszkalnego, jeśli środki uzyskane z jego sprzedaży przeznaczone zostaną w ciągu 12 miesięcy na nabycie innego lokalu mieszkalnego albo nieruchomości przeznaczonej lub wykorzystanej na cele mieszkaniowe. Ze wspomnianej podstawy prawnej wynika zatem, że między innymi w przypadku sprzedaży nieruchomości, gdy środki uzyskane ze sprzedaży zostaną w ciągu 12 miesięcy przeznaczone na nabycie innego lokalu mieszkalnego albo nieruchomości przeznaczonej lub wykorzystanej na cele mieszkaniowe, wówczas nie ma obowiązku zwrotu bonifikaty. W analizowanym przepisie istotne jest to, że ustawodawca stwierdził że kwota może zostać przeznaczona na jeden z wymienionych celów, tj. nabycie lub zamianę na mieszkanie albo nieruchomość przeznaczoną na cele mieszkaniowe.   Z mojego punktu widzenia, najmniej korzystnym rozwiązaniem byłoby (przed upływem 5 lat) dokonanie sprzedaży wykupionego mieszkania i nie przeznaczenie środków na zakup innego lokalu mieszkalnego. Oprócz zwrotu w takim przypadku kwoty udzielonej bonifikaty, Pański teść uzyskałby ponadto dochód z odpłatnego zbycia (stanowiący różnicę pomiędzy kwotą zakupu a kwotą sprzedaży), co z kolei wiązałoby się z koniecznością zapłaty podatku dochodowego. Z tego też powodu uważam, że w opisanym przypadku, w grę wchodzi zamiana lub sprzedaż z jednoczesnym przeznaczeniem środków na zakup innego mieszkania.   Agnieszka Rupniewska, prawnik   P. S. Czekam na kolejne pytania nurtujące czytelników Wiadomości Zagłębia.

Kapitał początkowy

dodane 26.06.2013
"Kapitał początkowy obliczany jest na podstawie wniosku o jego ustalenie (druk ZUS Kp-1 „Wniosek o ustalenie kapitału początkowego”), zgłoszonego przed nabyciem prawa do emerytury, albo na podstawie wniosku o ustalenie emerytury - wypełniając odpowiednią część wniosku Rp - 1E. Do wniosku należy dołączyć wypełniony druk ZUS Rp-6, w którym podaje się okres prowadzenia działalności lub współpracy przy jej prowadzeniu, rodzaj działalności oraz adres, pod którym była prowadzona, numer NKP i jednostkę ZUS, do której były odprowadzane składki przed 1999 r."   Rozmowa z Barbarą Opaczyńską, kierownikiem Inspektoratu w Dąbrowie Górniczej   Jak wiadomo, kapitał początkowy dotyczy osób, które pracowały przed 1 stycznia 1999 r., czyli przed wejściem w życie reformy ubezpieczeń społecznych.   Tak, bowiem przed 1999 r. pracodawcy zatrudniający co najmniej 20 osób odprowadzali składki globalnie za wszystkich pracowników, bez przypisywania ich konkretnym osobom. Dopiero od 14 lat mamy indywidualne konta emerytalne, a pracodawcy szczegółowo przypisują kwoty należnych składek do pracowników. Aby wyliczyć emeryturę osobie, która dysponuje stażem pracy sprzed 1999 r., należy odtworzyć wkład wniesiony do starego systemu emerytalnego w postaci ustalonej na dzień 1 stycznia 1999 r. kwoty kapitału początkowego.   Co trzeba zrobić, aby ZUS wyliczył kapitał początkowy?   Przede wszystkim złożyć w ZUS-ie wniosek, którego formularz jest dostępny we wszystkich naszych placówkach oraz na stronie internetowej www.zus.pl. Do wniosku należy dołączyć dokumenty potwierdzające staż pracy i osiągane zarobki przed 1999 r. Najlepiej jeśli będą to druki ZUS Rp-7 wypełniane przez pracodawców.   Jednak wiele firm już nie istnieje.   Osoby poszukujące dokumentów ze zlikwidowanych zakładów pracy mogą wystąpić o potwierdzenie okresów zatrudnienia i wynagrodzenia do następcy prawnego pracodawcy, a jeżeli takiego nie ma – do archiwum, do którego została przekazana dokumentacja ze zlikwidowanej lub upadłej firmy. Można też skorzystać z „bazy  zlikwidowanych lub przekształconych zakładów pracy” zamieszczonej na stronie internetowej ZUS. Tutaj znajdują się informacje o miejscu przechowywania dokumentów zlikwidowanego zakładu pracy.   Jakie dokumenty muszą przedłożyć ci, którzy przed 1999 r. prowadzili własną działalność gospodarczą?   Kapitał początkowy obliczany jest na podstawie wniosku o jego ustalenie (druk ZUS Kp-1 „Wniosek o ustalenie kapitału początkowego”), zgłoszonego przed nabyciem prawa do emerytury, albo na podstawie wniosku o ustalenie emerytury - wypełniając odpowiednią część wniosku Rp - 1E. Do wniosku należy dołączyć wypełniony druk ZUS Rp-6, w którym podaje się okres prowadzenia działalności lub współpracy przy jej prowadzeniu, rodzaj działalności oraz adres, pod którym była prowadzona, numer NKP i jednostkę ZUS, do której były odprowadzane składki przed 1999 r. Wniosek rozpatruje i wydaje decyzję w sprawie jednostka ZUS właściwa według miejsca zamieszkania osoby ubiegającej się o przyznanie świadczenia.   Czy kapitał początkowy jest waloryzowany, podobnie jak składki na indywidualnym koncie?   Ustalona na dzień 1 stycznia 1999 r.  kwota kapitału początkowego podlega corocznej waloryzacji, która odbywa się na analogicznych zasadach jak waloryzacja składek na ubezpieczenie emerytalne. Wskaźniki waloryzacji są dostępne na stronie internetowej ZUS. Warto dodać, że niezależnie od tego, w którym roku była lub będzie wydana decyzja o ustaleniu kapitału początkowego, jest on waloryzowany każdemu ubezpieczonemu od tych samych terminów i według takich samych wskaźników.   Rozmawiała: Joanna Biniecka

Obowiązki biura turystycznego

dodane 12.06.2013
  Mam problem dotyczący realizacji usługi turystycznej. Zawarłem umowę z biurem podróż na dwutygodniowy pobyt w Egipcie. Przedmiotem umowy poza zakwaterowaniem czterech osób był również przelot na trasie Katowice – Sharm El Sheikh – Katowice, wyżywienie w opcji All inclusive za cenę 6 tys. 844 zł. Z uwagi na brak aktualnych paszportów moja rodzina nie została wpuszczona na terytorium Egiptu. Złożyłem reklamację, biuro odrzuciło ją, proponując  obniżenie kosztów i pobranie jedynie kosztów przelotu. Biuro nie poczuwa się do winy za brak informacji o dokumentach wizowych i paszportowych. Czy biuro ma obowiązek informować o obowiązujących wymaganiach wizowo-paszportowych?   Odpowiada Adrianna Peć, rzecznik praw konsumenta w Sosnowcu   Obowiązki organizatorów turystyki określone są w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych (tekst jedn. Dz.U. Z 2004 r. Nr 223 poz. 2268). Zgodnie z treścią art. 11A „(...) organizator odpowiada za (...) nienależyte wykonanie umowy o świadczenie usług turystycznych.”   Odpowiedzialność ta nie może być wyłączona lub ograniczona w umowie. Organizator turystyki w umowie z klientami może ograniczyć odpowiedzialność za niewykonanie lub nienależyte wykonanie usług turystycznych w czasie imprezy turystycznej do dwukrotności ceny imprezy turystycznej względem każdego klienta. Postanowienia w/w ustawy nakładają na organizatorów turystyki oraz pośredników turystycznych przedkontraktowy obowiązek informacyjny. Zgodnie z art. 12 podmioty te są zobowiązane wskazać w broszurach, folderach, katalogach w sposób dokładny i zrozumiały ogólne informacje o obowiązujących przepisach paszportowych, wizowych i sanitarnych oraz o wymaganiach zdrowotnych dotyczących udziału w imprezie turystycznej.   Informacje te nie mogą wprowadzać klienta w błąd. Dodatkowo informacje te powinny być podane klientowi na piśmie przed zawarciem umowy (art. 13 ust 3a). Jeżeli umowa zawarta z klientem nie zawiera odmiennych postanowień, to odpowiednie wskazania zawarte w katalogach itp. stają się elementem umowy.   Ważne jest zatem dokładne zapoznanie się z warunkami umowy, regulaminem  świadczenia usług turystycznych oraz innymi ważnymi informacjami podanymi w katalogach jeszcze  przed zawarciem umowy. W przypadku, gdy wszelkie wymagane prawem informacje zostały podane, a turysta nie będzie posiadał wymaganych dokumentów podróży, narazi się na niepotrzebne kłopoty i koszty oraz zmarnuje urlop. W sytuacji zaś gdy to biuro nie dopełni w/w obowiązków informacyjnych, zachodzi podstawa do złożenia reklamacji i domagania się roszczeń z tytułu nienależycie wykonanej usługi turystycznej.   Reklamację do organizatora imprezy najlepiej złożyć w formie pisemnej za potwierdzeniem. Klient może złożyć organizatorowi turystyki reklamację w terminie nie dłuższym niż 30 dni od dnia zakończenia imprezy i musi ona  zawierać wskazanie nieprawidłowości w sposobie wykonania umowy oraz określenie żądania klienta.
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl