Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Wystawa zapomnianych ekslibrisów

dodane 14.01.2015
[Będzin] Od wieków książka posiadała ekslibris. Ale w obecnych czasach to już prawie zapomniany przez wielu znak. A przecież ekslibrisy były prawdziwymi arcydziełami znanych grafików, rytowników i typografów. Pochodzące z różnych stron świata, rzadko prezentowane ekslibrisy, można podziwiać w Galerii Ośrodka Kultury w Będzinie przy ul. Małachowskiego 43 w ramach cyklu „Obrazy mistrzów”. Wystawa będzie czynna do 29 stycznia. Wstęp wolny.   Pierwsze ekslibrisy jako znaki własnościowe pojawiły się w połowie XIV wieku. Malowano je na kartach ksiąg rękopiśmiennych. Były to godła lub herby rodowe właściciela takich ksiąg. W połowie XV wieku zaczęły wykształcać się superekslibrisy, tj. herby rodowe wytłaczane na zewnętrznej stronie okładki, skórzanej oprawy książek. Pod koniec XV wieku, już po wynalezieniu druku, pojawiły się ekslibrisy w postaci małych kartek, tworzonych techniką drzeworytową lub miedziorytową. Natomiast od XVI wieku stały się popularną formą znaku własnościowego. Taka zaś postać ekslibrisu, jaką znamy obecnie, wiąże się z udoskonaleniem techniki i sztuki typograficznej. Pierwszy ekslibris na ziemiach polskich był wykonany w 1516 r., dla ówczesnego znanego humanisty, prymasa Polski Macieja Drzewickiego (1467-1535).   Prezentowane w Galerii Ośrodka Kultury ekslibrisy pochodzą z kilku krajów, m.in.: Polski, Belgii, Portugalii, Litwy. Warto je obejrzeć i zachwycić się ich pięknem. Nie często zdarza się taka okazja. Galeria czynna jest od poniedziałku do piątku (w godz. 8.00-20.00) oraz w soboty (w godz. 8.00-16.00).   Katarzyna Maciejewska      

Grodźczanie noworocznie

dodane 09.01.2015
[Będzin] Grodzieckie Spotkanie Noworoczne zgromadziło przeszło 200 osób, które wspólnie świętowały początek 2015 roku. Nie zabrakło atrakcji i wrażeń artystycznych, była to także okazja do odnowienia sąsiedzkich znajomości i nawiązania nowych.   Uczniowie z grodzieckich szkół: Szkoły Podstawowej nr 6 i Miejskiego Zespołu Szkół nr 3 zaprezentowali przygotowane przez siebie programy artystyczne. Mieszkańcy bez względu na wiek chętnie zgłaszali się do trzymania zapalonych pochodni, a najmłodsi rozświetlali wieczór lampionami lub zimnymi ogniami. Wśród zgromadzonych mieszkańców przechadzał się św. Mikołaj, który rozdawał słodycze dzieciakom, a rodzice zostali obdarowani kalendarzami na 2015 rok, o co zadbało Starostwo Powiatowe.   Wszyscy częstowali się grochówką i pysznym ciastem, którego z czasem brakło, bowiem organizatorzy nie spodziewali się aż takiej frekwencji. Atrakcją wieczoru okazał się wóz strażacki, którym przyjechali strażacy z OSP Grodziec. Każde dziecko mogło usiąść za kierownicą i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie.   – Atmosfera była cudowna. Nawet ten zimowy wieczór wydawał się jakiś cieplejszy niż zwykle – cieszy się radna Joanna Podgórska-Rykała, współorganizatorka I Grodzieckiego Spotkania Noworocznego. – Dziękujemy Szkole Podstawowej nr 6 oraz Miejskiemu Zespołowi Szkół nr 3, dzieciakom, nauczycielom, kucharkom i rodzicom. Dziękujemy też serdecznie Ośrodkowi Kultury, Biuru Turystycznemu VitaSUN, Wicestaroście Emilowi Bystrowskiemu, Stowarzyszeniu Projekt Dorotka, Ochotniczej Straży Pożarnej Grodziec, Firmie Interpromex, Zakładowi Administracji Budynków „Grodziec”, Piekarni Jolanta Kalinowska, Restauracji Rozkówka, Drukarni Magic, ks. proboszczowi Czesławowi Mielczarkowi i wielu innym. Bez Was by się nie udało – podkreśla Joanna Podgórska-Rykała.   (anna)

Kolędowy przegląd po raz XXI

dodane 09.01.2015
[Będzin] Już za tydzień, od 15 do 18 stycznia, w Będzinie odbędzie się XXI edycja największego kolędowego przeglądu w Polsce – Międzynarodowego Festiwalu Kolęd i Pastorałek im. ks. Kazimierza Szwarlika. W Państwowej Szkole Muzycznej im. F. Chopina przy ul. Sportowej odbywać się będą przesłuchania ponad 100 najlepszych wykonawców, wyłonionych spośród niemal dwóch tysięcy zgłoszonych do eliminacji, jakie w grudniu prowadzone były w całej Polsce, a także na Ukrainie i Białorusi. Kolędy tradycyjne i współczesne, polskie i zagraniczne śpiewać będą soliści, chóry i zespoły, dzieci, młodzież i dorośli. – Różnorodność to jeden z wyróżników będzińskiego przeglądu, dzięki któremu każdy znajdzie coś, co pozwoli mu uradować swoje serce i przenieść je do betlejemskiej groty oraz ogrzać przy żłóbku. Kolejny wyróżnik to profesjonalizm, jaki wyróżnia te amatorskie zespoły oraz serce, jakim dzielą się z nami i wkładają w kolędowanie – zaznacza dyrektor Festiwalu, ks. Piotr Pilśniak. Laureatów tegorocznej edycji wybierze jury pod przewodnictwem ks. dr hab. Pawła Sobierajskiego (Akademia Muzyczna w Katowicach) wspieranego przez prof. Martę Kierską-Witczak (Akademia Muzyczna we Wrocławiu) oraz dr Michała Sławeckiego (UKSW i Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina w Warszawie). Tradycyjnie Festiwal zakończy się koncertem galowym, który w niedzielę, 18 stycznia o godzinie 16.00 odbędzie się w kościele na Osiedlu Syberka. Jego reżyserii podjął się w tym roku sam przewodniczący komisji, znany także ze swoich występów na scenach całej Polski. – Przez 20 lat nasz Festiwal wpisał się na kulturalną mapę Polski pokazując, że warto promować tradycję i piękno. Zdobyliśmy zastęp nie tylko wykonawców, którzy cenią ten przegląd, ale także wolontariuszy bezinteresownie pracujących na rzecz imprezy i jej gości – podkreśla ks. Pilśniak wyrażając nadzieję, że wspólne kolędowanie z uczestnikami przeglądu znów połączy wszystkich mieszkańców Polski. Wstęp na przesłuchania i koncert galowy jest otwarty dla wszystkich. Przesłuchania potrwają od 15 do 17 stycznia, czwartek i piątek od godz. 9.00 do godz. 20.30, w sobotę od godz. 9.00 do godz.17.00. Szczegółowy program można znaleźć na stronie www.mfkip.pl.   (s)

Zagłębiowskie granie dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

dodane 08.01.2015
[Będzin] Tegoroczny, 23. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbędzie się 11 stycznia. W tym roku pieniądze będą zbierane dla podtrzymania wysokich standardów leczenia dzieci na oddziałach pediatrycznych i onkologicznych oraz dla godnej opieki medycznej seniorów. W większości zagłębiowskich miast już wiadomo, co będzie się działo. Jako pierwsze startuje Zawiercie, gdzie już dziś w MOK „Centrum" wyświetlony zostanie kinowy hit. Na seans wstęp jest wolny, ale można wesprzeć WOŚP. Filmowa projekcja odbędzie się w Małej Sali Kinowej, (sala 203) o godzinie 19:00. Także dziś Hala Domu Rzemiosła przy ul. Piłsudskiego 24 zaprasza na Just Zumba. Start o godzinie 19:45. Darmowe zajęcia Zumby poprowadzi Artur Mizgała ze szkoły tańca Art-Dance. W piątek 9 stycznia Pub Chillout przy ul. Sikorskiego 7 zaprasza na koncerty zespołów PissOut, Kambion i Heroin Christ. Impreza startuje o godzinie 20:00, wstęp wolny dla wszystkich powyżej 16 roku życia. W sobotę 10 stycznia w MOK „Centrum” w godzinach 10:00 – 18:00 w sali 203 na dużym ekranie będą królowały gry komputerowe: PlayStation 3: FIFA, PES, Gran Turismo, Killzone 3, Sport Champion, Dance Star Party; PlayStation 4: Fifa, Need for Speed Rivals, Just Dance. Wstęp oczywiście wolny. Wieczorem natomiast od godziny 21.00 Klub NOVUM przy ul. Szymańskiego 2 organizuje NYE WARM UP PARTY, dyskotekę w klubowych rytmach, w której mogą wziąć udział osoby mające już ukończone 16 lat. Finał WOŚP w niedzielę 11 stycznia rozpocznie się w MOK „Centrum” propozycją dla najmłodszych, gdzie od godz. 10.00 w sali 305 rozpoczną się „Niezapomniane animacje z Niezapominajkami”, a o godzinie 11:00 dla wszystkich dzieciaków zostanie wyświetlona bajka. Także od godz. 10.00 w siedzibie Niepublicznej Szkoły Muzycznej I stopnia im. Leona Dimant przy ul. Sądowej 10 (II piętro) odbędą się koncerty i występy uczniów i nauczycieli tej placówki oraz podopiecznych Ogniska Artystycznego. Przez cały dzień dzieci młodzież i dorośli będą mieli do wyboru kilka muzycznych propozycji, m.in. o godz. 17.00 odbędzie się koncert dla wielbicieli muzyki klasycznej, a o godz. 19.00 koncert dla miłośników jazzu. Główne finałowe imprezy rozpoczną się o godz. 16.00 w Hali OSiR II przy ul. Blanowskiej 40 od koncertu zespołu TOXYNA. Kolejno zagrają:KAC ESCAPE, TWOMOONS, K2 i BUKA. W przerwach odbędą się licytacje, z których dochód zasili WOŚP. Pokaz sztucznych ogni, wystrzeliwanych nad Daglezją, zaplanowany jest na godz. 20:00. W Będzinie zbiórkę pieniędzy na WOŚP w niedzielę 11 stycznia organizują uczniowie i nauczyciele Szkoły Podstawowej nr 10 przy ulicy Sportowej 2 oraz pracownicy Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach. Od godz. 10.00 do 14:00 w budynku szkoły będzie można oddawać krew oraz zarejestrować się jako potencjalny dawca szpiku kostnego. Akcję tę objął honorowym patronatem prezydent Będzina Łukasz Komoniewski. Natomiast W Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej przy ul. Piłsudskiego 39 od godz. 13.00 do 18.00 na uczestników finału czekają różnorodne atrakcje: występy artystyczne, kiermasz serduszek i bilecików walentynkowych, loteria fantowa, kiermasz książki używanej, warsztaty plastyczne i taneczne, kolędowe karaoke, bal dla najmłodszych. Bajki dla dzieci czytać będzie aktorka Teatru Dzieci Zagłębia Ewa Zawada.   Ośrodek Kultury Filia w Grodźcu wraz z Przedszkolem Miejskim nr 15 rozpoczyna imprezy finału WOŚP o godz. 16.00. W programie m.in. występy przedszkolaków, pokaz sztuki walki aikido, występ Marcina Wyrostka – Damiana Bojara (akordeon, pianino), loteria fantowa, kawiarenka z domowymi wypiekami, licytacja. Atrakcją wieczoru będzie koncert Janusza YANINY Iwańskiego „The Beatles Acoustic” ok. godz. 17.30. Biletem wstępu będzie dowolna kwota przeznaczona na WOŚP.  Ok. godz. 19.00 zaplanowano „Światełko do nieba”. Natomiast już od jutra dla WOŚP zagrają w Szkole Podstawowej nr 4. Od godz. 16.00 do godz.19.00 przewidziane są występy artystyczne uczniów szkoły oraz absolwentów, licytacje na rzecz WOŚP, konkursy dla dzieci na najbarwniejszy strój karnawałowy, wybór króla i królowej zabawy karnawałowej, kącik kawowy dla dorosłych i bufet z napojami i słodyczami dla dzieci oraz kwesta na rzecz WOŚP. Także uczniowie Szkoły Podstawowej nr 11 wraz z Przedszkolem Miejskim nr 13 jeszcze dziś o godz. 17.00 organizują kiermasz świąteczny dla dzieci oraz warsztaty zimowe dla rodziców, a 9 stycznia o godz.16.30 w SP 11 organizowana będzie impreza zamknięta, w ramach której odbędą się występy artystyczne  dzieci z klas 0 – III oraz  dzieci ze szkolnego koła teatralno-tanecznego. Honorowymi gośćmi tego spotkania będą soliści zespołu Śląsk. Podczas trwania imprezy otwarta będzie kawiarenka Owsiaka, w której można kupić domowe ciasto oraz stoiska: degustacji chleba ze smalcem, na którym będzie możliwość zakupu swojskiego chleba i smalcu, „smaki jedenastki” z potrawami przygotowanymi przez nauczycieli oraz loteria fantowa. Tego samego dnia w Przedszkolu Miejskim nr 1 od godz. 13.30 na uczestników 23. finału WOŚP czekają atrakcje w postaci zawodów sportowych, występów artystycznych, dyskoteki, loterii fantowej oraz kawiarenki i podsumowania aukcji. W Dąbrowie Górniczej w niedzielę 11 stycznia kwestować będzie 550 wolontariuszy skupionych w sześciu sztabach. Imprezy i atrakcje przygotowano w centrum miasta, przed Pałacem Kultury Zagłębia na Placu Wolności oraz w Strzemieszycach przy ulicy Stacyjnej. Główne finałowe imprezy przed PKZ rozpoczną się godz. 14.30 koncertem Miejskiej Orkiestry Dętej. O godz. 15.00 zaprezentuje się Towarzystwo Przyjaciół Dzieci oddział Dąbrowa Górnicza, a o godz. 16.00 zagra hip-hopowa kapela Cente Group. O godz. 17.00 wystąpi Miro Witek, godzinę później zespół Krzyk. O godz. 19.00 w rockowych rytmach zebranych pożegna Zespół Tylko po chodniku. Tuż po tym kocnercie o godz. 20.00 odbędzie się pokaz pirotechniczny „Światełko do nieba”. W Sosnowcu dla WOŚP zagrają w tym roku uczestnicy XIII Sosnowieckiego Rally Sprint. Zawody samochodowe dla kierowców amatorów jak i posiadających licencję sportu samochodowego odbędą się na terenie Stadionu Ludowego przy ul. Kresowej 1. Zawodnicy będą walczyli na próbie sportowej długości 1,8 km ( 3 przejazdy ). Próba przebiega po nawierzchni asfaltowej, pomiar czasu elektroniczny, wyniki on-line. Wpisowe jest dobrowolne, nie niższe jednak niż 100 zł, będzie w całości przeznaczone na 23 Finał WOŚP. Podczas zawodów będą także licytowane na rzecz WOŚP przejazdy z kierowcami rajdowymi na prawym fotelu. Jedną z atrakcji będzie lądowanie helikoptera CH 77.   (s)

„Retroteka” czyli wirtualna księga przeszłości Zagłębia

dodane 07.01.2015
[Będzin] „Retroteka” to autorski projekt Anny Góry oraz Małgorzaty Hałasik z Muzeum Zagłębia w Będzinie. Polegać będzie na udostępnieniu zdigitalizowanych fragmentów dawnych czasopism znajdujących się w zbiorach Muzeum. Bazą stały się dzienniki „Kurjera Zagłębia” wydawane w Sosnowcu. Autorki projektu poprzez prezentację najciekawszych artykułów, ogłoszeń czy reklam chciały pokazać, jak wyglądało życie codzienne mieszkańców Zagłębia przed 100 laty. Jakie były ich potrzeby, troski i zmartwienia. Co ich interesowało i bawiło. Strona zaprojektowana jest w konwencji gazety. W poszczególnych działach, jak: Życie codzienne, Sytuacja polityczna w Polsce, Reklamy, Humor, Rysunki, Kącik literacki, co dwa tygodnie zamieszczane będą wybrane, najbardziej interesujące fragmenty artykułów z gazet zagłębiowskich. Każdy opatrzony tytułem czasopisma, numerem i rokiem wydania. Z kolejnych numerów „Retroteki” dowiemy się m.in., że posługacz 14-15 letni, piśmienny, uczciwy, jest potrzebny do księgarni, a na Starososnowieckiej potrzeba kowali. Prawdziwą maść i mydło na piegi znajdziemy tylko w Starej aptece w Mysłowicach, a prawdziwej cykorii zażądać mamy w składach i sklepach firmy FERD.BOHM&CO. Reklama ostrzega nas, żeby wystrzegać się podrabiań i naśladownictw. Firma z Katowic sprzedająca staniki i gorsety tak zachwala swoje wyroby: „Gorsety nasze są do elegancji i dobroci niezrównane”. Natomiast w kąciku humoru przeczytamy: „Czemu przyjmujesz pani zawsze taką otyłą kucharkę? – Dlatego, żeby, jak wyjadę, moich sukien nie używała.” Dzisiaj nie mamy już tak wielu problemów z kucharkami, ale uważnie śledząc karty „Retroteki” zobaczymy, że nie tak dużo się zmieniło w naszym codziennym życiu. – Na stronie będzie można zostawić swój komentarz, do czego serdecznie zachęcamy. „Retroteka” jest też kompatybilna z Facebookiem (www.facebook.com/muzeum.retroteka). Jest to projekt otwarty. Mamy nadzieję, że w przyszłości zaowocuje współpracą z innymi placówkami kultury, bibliotekami i muzeami, które zgodzą się udostępnić swoje archiwalne numery innych czasopism z terenu Zagłębia Dąbrowskiego – informuje Agnieszka Milka z Działu Edukacji Muzeum Zagłębia w Będzinie. – Miłego oglądania. Zapraszamy do zapoznania się z historią naszych dziadków i pradziadków, zapisaną na łamach starych gazet, opisaną rysunkami, artykułami i reklamami – zachęca Agnieszka Milka.   (s)

Kawaler Żelaznej Korony

dodane 23.12.2014
[Będzin] Za austriackich czasów Order Żelaznej Korony ceniony był jako dystynktorium o wyjątkowym znaczeniu. Odznaczony jego III klasą zyskiwał automatycznie szlachectwo, kawaler klasy II – tytuł barona, natomiast uhonorowany najwyższym stopniem nie tylko stawał się tajnym radcą, dożywotnio traktowanym tytułem ekscelencji, ale miał prawo zwracania się do samego cesarza per „Mój Kuzynie”.   Posiadaczem tego orderu, skądinąd prezentującego się nader efektownie: pod koroną rudolfińską wisiała odznaka, wyobrażająca dwugłowego orła (z niebieską tarczą i monogramem F na piersi), wpisanego w żelazną koronę, był oficer, który na trwałe zapisał się nie tylko w historii Wojska Polskiego, ale i Będzina, pułkownik Rudolf Tarnawski. Stał on na czele pierwszej w porozbiorowych dziejach Polski struktury wojskowej, istniejącej w tym mieście: Będzińskiego Okręgu Wojskowego, utworzonego na mocy decyzji Polskiej Komisji Likwidacyjnej już 12 listopada 1918 r., a więc w drugim dniu formalnego istnienia niepodległej Polski. Jako jeden z siedmiu okręgów, podlegał Polskiej Komendzie Wojskowej w Krakowie. Jego dowódca, płk Tarnawski właśnie, miał wtedy za sobą chwalebną karierę wojskową. Urodzony w 1869 r. w Żywcu, zaliczywszy cztery lata gimnazjum w Bielsku zdecydował się na naukę w Szkole Kadetów Piechoty w Łobzowie (wtedy pod Krakowem, dziś niemal w jego centrum), którą pogłębiał następnie w Oficerskiej Szkole Jazdy w Mostarze (mieście w Bośni i Hercegowinie). Gdy w 1892 r. zakończył edukację, mógł podjąć służbę w kawalerii.   Po 22 latach żmudnego wspinania się w hierarchii doszedł do stopnia kapitana – w chwili wybuchu Wielkiej Wojny miał w życiorysie dowodzenie kawaleryjskimi pododdziałami liniowymi, a także pracę w charakterze wykładowcy taktyki w łobzowskiej szkole kadetów. Jak wielu zawodowym oficerom, szansę na przyśpieszenie awansów dał mu zbrojny konflikt największych mocarstw; i szansę tę wykorzystał, uzyskując w 1915 stopień majora, a już po roku – podpułkownika. W charakterze dowódcy pułków walczył na wielu frontach: włoskim, rosyjskim, francuskim i belgijskim; bojowe sukcesy uwieńczył nominacją na pełnego pułkownika i wysoko cenionym (wyżej w hierarchii stał jedynie Order Wojenny Marii Teresy, nadawany za czyn, dokonany wbrew rozkazowi, który okazał się jednakże decydujący dla przebiegu bitwy) Orderem Żelaznej Korony.   Czując się zobowiązany złożoną przed laty przysięgą, w armii habsburskiej pozostawał do dnia, w którym cesarz Karol I oficjalnie zwolnił swoje wojsko z wierności, a wiedziony poczuciem przynależności narodowej zaraz potem zameldował się w dowództwie Okręgu Generalnego Kraków. Po zorganizowaniu 10. Pułku Piechoty w Cieszynie i pełnieniu funkcji komendanta wojskowego tego miasta, 12 listopada został mianowany dowódcą Będzińskiego Okręgu Wojskowego. Zajmując to stanowisko współpracował z byłym lekarzem batalionowym Legionów Polskich kpt. Felicjanem Sławojem-Składkowskim, który w późniejszych latach miał zrobić oszałamiającą karierę dygnitarza (generała dywizji, wielokrotnego wiceministra i ministra, a nawet premiera rządu RP). Składkowski zresztą wystawił we wspomnieniach całkiem pozytywne świadectwo swemu przełożonemu z będzińskich czasów: „(…) średniego wzrostu, zażywny pan, mówiący po polsku z lekkim niemieckim akcentem, ale dobry Polak, grzeczny i uprzejmy (…).   W Będzinie płk Tarnawski nie zatrzymał się jednak długo. Wyższe dowództwo doceniło jego kwalifikacje dowódcze i rychło posłało go na front. Brał udział w walkach polsko-ukraińskich i w wojnie z bolszewikami, stojąc na czele sformowanego w Zagłębiu Dąbrowskim 11. Pułku Piechoty, a następnie 15. Pułku Piechoty „Wilków”, aby uwieńczyć bojową karierę stanowiskiem dowódcy 25. Brygady Piechoty. Walki pod Lwowem, na Wołyniu i na froncie litewsko-białoruskim przyniosły mu dwa Krzyże Walecznych oraz uznanie austriackiego stopnia pułkownika, potwierdzone rozkazem personalnym z 22 maja 1920 r.   Po wojnie wydawało się, że Tarnawski ma pewne miejsce w armii – otrzymał stosunkowo wysokie stanowisko inspektora piechoty w dowództwie Okręgu Generalnego Pomorze, był komendantem Obozu Warownego Toruń – aż nagle wszystko się urwało. Najpierw przeniesiono go do rezerwy kadrowej oficerów sztabowych Okręgu Korpusu nr III w Grodnie, by we wrześniu 1922 skierować na zupełnie marginalną posadę szefa Powiatowej Komendy Uzupełnień w prowincjonalnej Kamionce Strumiłłowej na Roztoczu.   Był to faktyczny kres kariery Tarnawskiego. Bo choć niecały rok później, 1 czerwca 1923, spotkał go zaszczyt zaliczenia do korpusu generałów WP, to jednak awans ten miał charakter czysto honorowy. Nie dość, że został jedynie tytularnym generałem brygady, to na dodatek tego samego dnia przeniesiony został w stan spoczynku. Jego sytuacja cokolwiek się wtedy skomplikowała: wraz z rozkazem, przynoszącym wieść dobrą i złą, otrzymał jeszcze jeden, z mocy którego miał „czasowo pozostać w służbie stałej”. W praktyce oznaczało to, że od 1 czerwca 1923 pełne określenie służbowego statusu kawalera Orderu Żelaznej Korony brzmiało nieco absurdalnie: „pułkownik, tytularny generał brygady, w stanie spoczynku, zatrzymany czasowo w służbie czynnej”.   W tej dziwacznej randze Tarnawski pozostawał przez rok. 31 maja 1924 odwołano go ze stanowiska w PKU z zaliczeniem do rezerwy oficerów sztabowych DOK nr V we Lwowie i wygaszono czasowe zatrzymanie w służbie czynnej. Emerytowany, choć bynajmniej nie zaawansowany wiekiem – miał dopiero 55 lat! – oficer zamieszkał w Bielsku i spędził tam ostatnie lata życia. Zmarł w 1946 r.   Pułkownik-generał Tarnawski nie miał prostej drogi życiowej; do historii jednak przeszedł. To krzepiące…   (wald)  
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl