Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Eko - wiadomości

Zrealizują kampanię społeczną #ZagłebieBezSmogu

dodane 28.11.2016
[Sosnowiec] Przedstawiciele Zagłębiowskiego Alarmu Smogowego: Aleksandra Rozner, Krzysztof Olszak i Rafał Psik podpisali dziś w Krakowie, w siedzibie Krakowskiego Alarmu Smogowego, umowę na realizację kampanii społecznej #ZagłebieBezSmogu. Głównym celem kampanii będzie podniesienie świadomości wśród społeczności lokalnej na terenie Zagłębia Dąbrowskiego na temat zanieczyszczenia powietrza i rozwiązań służących jego poprawie ze szczególnym uwzględnieniem niskiej emisji.   Kampania realizowana będzie do końca marca 2017 roku.W jej ramach przedstawiciele Zagłebiowskiego Alarmu Smogowego i zrzeszeni wokół nich wolontariusze przeprowadzą m.in. spotkania i wykłady edukacyjne dla mieszkańców i władz lokalnych, happeningi dotyczące problemu smogu i niskiej emisji w przestrzeni miejskiej oraz cykl warsztatów edukacyjne dla uczniów przedszkoli i szkół podstawowych. Realizację kampanii podsumuje w marcu 2017 druga  konferencja „Zagłębiowski okrągły stół dla czystego powietrza” którą działacze ZAS zorganizują w Dąbrowie Górniczej. – Potrzebujemy pilnych zmian w kwestii postrzegania zagadnienia szkodliwości niskiej emisji w Zagłębiu Dąbrowskim. Każdy z nas, szczególnie w sezonie grzewczym, jest truty. Każdy mieszkaniec regionu Zagłębia Dąbrowskiego, czy w mieście czy na wsi, nawet nie paląc, wchłania toksyny porównywalne z wypaleniem kilku tysięcy papierosów rocznie. Potwierdzone jest, że zła jakość powietrza najbardziej naraża na śmierć i choroby osoby starsze i dzieci. Często nie wiążemy udarów, miażdżycy, choroby niedokrwiennej serca, zawałów serca, astmy, alergii czy nowotworów ze złym stanem powietrza. Dzięki dofinansowaniu otrzymanemu z Krakowskiego Alarmu Smogowego będziemy mogli dotrzeć do znacznie szerszej grupy mieszkańców regionu z przesłaniem o znacznej szkodliwości niskiej emisji. Jesteśmy dumni, że nasz wniosek uzyskał czwarte miejsce w ocenie merytorycznej z spośród 38 inicjatyw z całej Polski –  zaznaczył Rafał Psik  z Zagłębiowskiego Alarmu Smogowego. –  Zapraszamy do uczestnictwa w naszych spotkaniach, happeningach i warsztatach –  dodał.   (s)

Zagłębiowskie obchody Dnia Czystego Powietrza

dodane 18.11.2016
[Sosnowiec, Będzin, Dąbrowa Górnicza, Czeladź] W sobotę 19 listopada, w godz. 9:00 -11:30, w zagłębiowskich miastach będzie obchodzony Dzień Czystego Powietrza. Według ostatnich doniesień WHO dwa z głównych miast Zagłębia: Sosnowiec i Dąbrowa Górnicza znajdują się na liście 50 najbardziej zanieczyszczonych miast Europy. W pierwszej pięćdziesiątce są łącznie aż 33 polskie miasta, w tym 14 z nich znajduje się w woj. śląskim.   – Kwestia zanieczyszczenia powietrza szkodliwym pyłem zawieszonym i rakotwórczym bezo(alfa)pirenem nasila się w okresie grzewczym, kiedy ogrzewamy mieszkania spalając paliwa stałe: węgiel i drewno. Dodatkowo wielu Polaków pali w domu rzeczami, które się do tego nie dają, np. starymi meblami, tworzywami sztucznymi, czy po prostu śmieciami. Te przedmioty spalane w domowych piecach powodują dodatkowe emisje innych trujących substancji, takich jak m.in. dioksyny czy metale ciężkie – zaznacza Rafał Psik z Zagłębiowskiego Alarmu Smogowego, organizatora obchodów Dnia Czystego Powietrza w Zagłębiu.   Dzień Czystego Powietrza obchodzony jest od 14 listopada. W tym tygodniu na ulice wyszli działacze wielu lokalnych alarmów smogowych zrzeszonych w inicjatywie Polski Alarm Smogowy, protestując przeciwko brudnemu powietrzu w ich regionach i domagając się zdecydowanych działań na rzecz poprawy jakości powietrza. – Mimo że od poprzednich obchodów Dnia Czystego Powietrza świadomość społeczna, dotycząca zanieczyszczenia powietrza znacznie wzrosła, wciąż pozostaje ono jednym z największych nierozwiązanych problemów środowiskowych w Polsce – pdkreśla Rafał Psik. – Pamiętajmy że smog to nie tylko problem Krakowa. Mamy nadzieję, że przełom nastąpi również tu, w Zagłębiu, i wszyscy na poważnie zajmą się poprawą jakości powietrza. Dopóki wszyscy nie wezmą sobie głęboko do serca, że są dobra wspólne, do których trzeba dokładać, to nie będziemy mieć w regionie czystego powietrza – uważa Rafał Psik.   Osoby chcące przyłączyć się do walki o czyste powietrze, będą mogły zrobić to w Sosnowcu w godz. 9:00-9:10. Happening odbędzie się na Placu Stulecia przy pomniku Jana Kiepury, który zostanie ubrany w maskę antysmogową. W Czeladzi w godz. 9:30-9:40 zbiórka na Rynku starego miasta przy pomniku Czarownicy, której zostanie założona maska antysmogowa. W Będzinie miejscem happeningu będzie plac przed stadionem Sarmacji, przy pomniku Dyskobola w godz. 10:00-10:10. Tu również nastąpi założenie maski antysmogowej.   Wielki finał odbędzie się w godz. 10:30-11:30 w Dąbrowie Górniczej. Na placu Wolności przed Pałacem Zagłębia, przy pomniku Bohaterów Czerwonego Zagłębia. Wszystkie pomniki na placu zostaną ubrane w maski, będą rozdawane specjalnie na ten dzień wydrukowane ulotki oraz zostanie zaprezentowany najnowszy gadżet antysmogowy.     (s)    

Smog zabija

dodane 17.11.2016
[Sosnowiec] Maria Sztuka rozmawia z dr. Mieczysławem Leśniokiem z Katedry Klimatologii na Wydziale Nauk o Ziemi UŚ, który bada zanieczyszczenia powietrza w Stacji Monitoringu Zanieczyszczeń, działającej na Wydziale Nauk o Ziemi Uś w Sosnowcu.   Smog straszył nas w czasach, kiedy przemysł ciężki pracował pełną parą, tymczasem w Sosnowcu zlikwidowano pięć kopalń, a smog nadal pozostaje groźny. Czy to koszt, który płacimy za postęp technologiczny i rozwój gospodarczy?   – Już w starożytności powietrze w miastach było znacznie gorsze niż poza nim. Gęsta zabudowa, nagromadzenie wszelkiego typu palenisk, kanalizacja, rozwój rzemiosła itp. dostarczały do powietrza różnego typu wyziewów, gazów i dymów. Kumulowanie rozmaitych zanieczyszczeń stało się obiektem obserwacji i badań wielu pokoleń uczonych, którzy w miarę rozwoju urbanizacji zaczęli dostrzegać zmiany klimatyczne. Pierwsze poważne badania na temat wpływu miasta na klimat przeprowadzono w Londynie. Ich autorem był Luck Howard, który prowadził obserwację porównawczą terenów miejskich i pozamiejskich w latach 1807–1815. Swoje spostrzeżenia ogłosił w 1831 roku w publikacji pt. Climate of London Deduced from Meteorological Observations. Brytyjski prekursor badań klimatu stwierdził m.in., że w obszarze miejskim występuje wyższa temperatura niż poza miastem. Wynikało to ze zjawiska meteorologicznego, które dziś definiujemy jako efekt miejskiej wyspy ciepła. Grudzień 1952 roku stał się natomiast przełomowy w dziedzinie oceny szkodliwości zanieczyszczania środowiska. To właśnie wtedy w wyniku smogu w Londynie w ciągu tygodnia zmarło ponad 4 tysiące ludzi, a w następnych tygodniach liczba zgonów znacznie wzrosła. Tragedię tę określa się mianem wielkiego smogu londyńskiego. Czy to był skutek jakiejś awarii urządzeń, katastrofy w którymś z potężnych zakładów przemysłowych? – Gdyby tak było, uznano by to za wypadek losowy, tymczasem zgony te szybko skojarzono z ogromną emisją zanieczyszczeń w połączeniu z wyjątkowo niekorzystnymi warunkami meteorologicznymi, w efekcie czego powstał śmiercionośny smog… … czyli? – To bardzo istotne, abyśmy rozumieli, na czym polega to zjawisko. Słowo smog jest połączeniem dwóch angielskich słów: smoke, czyli dym, i fog, czyli mgła. Dym jest wynikiem działalności człowieka, mgła natomiast jest efektem zjawiska atmosferycznego, częstych mgieł bardzo charakterystycznych dla londyńskiego klimatu. O wielkości smogu decydują trzy podstawowe czynniki: wielkość emisji zanieczyszczeń, warunki atmosferyczne i topografia, czyli ukształtowanie terenu. Mgła zapewne nie była niczym niezwykłym dla londyńczyków, co więc przyczyniło się do tej tragedii? – Lata 50. w historii Wielkiej Brytanii charakteryzowały się znacznym wzrostem produkcji. Mocarstwo, które stosunkowo najmniej ucierpiało podczas II wojny światowej, stało się motorem odbudowy zniszczonej działaniami wojennymi Europy Zachodniej. Bazując na dostawach surowców z byłych kolonii, terytoriów zamorskich i niezniszczonej infrastrukturze gospodarczej, Brytyjczycy ruszyli z niezwykle intensywną produkcją, której efektem była potężna emisja zanieczyszczeń. Jednocześnie zwiększył się także ruch samochodowy, transport towarów drogą lądową, kolejową, wodną, znacznie wzrosła liczba mieszkańców miast, przybyło więcej domostw ogrzewanych węglem… W konsekwencji tej kumulacji i specyficznych warunków meteorologicznych nastąpiła także kumulacja zanieczyszczeń. O zatrzymaniu produkcji nikt wtedy jednak nawet nie myślał. Wkrótce smog stał się nie tylko specyfiką Wysp Brytyjskich. Wszędzie, gdzie przemysł zaczynał stawać na nogi, sukcesowi gospodarczemu towarzyszyło nieodłącznie coraz to większe zanieczyszczenie środowiska. Polski to także nie ominęło. – Oczywiście. W końcu lat 60. i 70. w Polsce odnotowywano duży wzrost gospodarczy, ale ówczesne dane o wysokich stężeniach zanieczyszczeń powietrza najczęściej nie oglądały światła dziennego, ponieważ informacje te nie były wygodne dla władzy. W 1972 roku Sanepid, który wówczas zajmował się badaniami jakości powietrza, w jednym z punków województwa katowickiego odnotował opad pyłu wielkości 2 200 g/m2/rok, czyli ponad dziesięciokrotnie więcej od dopuszczalnej normy. Większość z tych trucicieli zakończyła już swoją działalność. – Szybko znaleźli się następni, głównym źródłem smogu stały się przede wszystkim rozwój komunikacji oraz urbanizacja, która spowodowała większe spalanie węgla w piecach domowych. Zimą niemal każdego dnia słyszymy zatrważające komunikaty o zanieczyszczeniu powietrza. Kraków bije na alarm. – Ten rodzaj smogu zwany londyńskim ma związek głównie ze spalaniem węgla, a w konsekwencji emisją tlenków siarki, azotu, węgla, sadzy i pyłów, które w połączeniu z wilgotnym powietrzem i inwersją temperatury stają się źródłem zagrożenia dla wszystkich, a w szczególności dla dzieci czy ludzi starszych dotkniętych chorobami cywilizacyjnymi. Kiedy dym z kominów przemysłowych, domowych czy spaliny przy sprzyjających warunkach meteorologicznych wynoszone są w górę, szkodliwe substancje rozpraszają się na dużych przestrzeniach i ich stężenie jest stosunkowo niewielkie. Kiedy jednak sytuacja staje się niekorzystna, co związane jest z osiadaniem zimnego powietrza wraz z zanieczyszczeniami, szczególnie pyłu zawieszonego, wzrasta niebezpieczeństwo. Najgroźniejszy dla naszego zdrowia jest pył PM2,5 – jego średnica jest mniejsza niż 2,5 mikrometra, tak więc bez trudu dociera on do górnych dróg oddechowych, płuc, przenika także do krwi. Jego głównymi dostarczycielami są przestarzałe paleniska domowe i transport drogowy. Dzięki obowiązującym normom i zaostrzonym przepisom przemysł znacznie ograniczył emisję pyłu. 87 proc. pyłu zawieszonego dostarcza niska emisja, której podstawowym źródłem są domowe kotłownie, stare piece, złej jakości węgiel i oczywiście ruch drogowy. W Polsce mamy 32 stanowiska mierzące stężenie pyłu PM2,5. W czołówce przekraczających normy są aglomeracje: śląska, warszawska, krakowska, wrocławska. Najlepiej pod tym względem wypadają północne obszary kraju. Nie zmienia to jednak faktu, że Polska przekracza europejską normę, plasując się w niechlubnej czołówce europejskiej. Lato jednak też nie jest oazą spokoju. – Wysoka temperatura sprzyja powstawaniu smogu typu Los Angeles, czyli fotochemicznego. Zawarte w spalinach samochodowych tlenki azotu i węglowodory pod wpływem promieniowania ultrafioletowego powodują powstawanie silnych utleniaczy, między innymi ozonu, który w górnej warstwie atmosfery chroni nas przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym, ale przy powierzchni ziemi jest szkodliwy dla wszystkich organizmów żywych, jest toksyczny i niebezpieczny. A liczba pojazdów na naszych drogach z roku na rok rośnie. W latach 80. szczyciliśmy się ponad dwoma milionami samochodów, a już w 2013 roku co drugi Polak miał własne cztery kółka. To astronomiczny skok. – I astronomiczne zanieczyszczenie środowiska. Wprawdzie samochody wyposażone są w katalizatory, których zadaniem jest zmniejszenie ilości szkodliwych związków w spalinach, wiele jednak z tych urządzeń nie spełnia norm, a ponadto na naszych drogach wciąż poruszają się pojazdy starego typu, które nie posiadają reduktora spalin. Eksperci Europejskiej Agencji Środowiska przeprowadzili badania w 38 krajach europejskich. Najgorzej wypadły Bułgaria, Polska, Słowacja, Węgry, Słowenia, Grecja, Czechy i Włochy. Na liście najbardziej zagrożonych w pierwszej dziesiątce znalazło się aż sześć polskich miast: Kraków na trzeciej pozycji, a od szóstej do dziesiątej kolejno: Nowy Sącz, Gliwice, Zabrze, Sosnowiec i Katowice. Niechlubne to dla nas wyróżnienie, wyprzedziła nas tylko Bułgaria. Ten sam raport ostrzega: każdego roku na całym świecie ponad dwa miliony ludzi umiera przedwcześnie z powodu wdychania zanieczyszczeń z powietrza, w Europie około 150 tys. rocznie. Na skutek dużego stężenia ozonu życie traci blisko pół miliona ludzi. Mamy więc do czynienia z gigantycznym problemem. Jak przeciwdziałać smogowi? – Przed smogiem typu londyńskiego trudno się obronić. To zadanie, z którym muszą zmierzyć się wszystkie kontynenty, a szczególnie kraje Unii Europejskiej. Wymiana wszystkich domowych palenisk to nie kwestia restrykcji czy rozporządzeń, na to potrzebne są długoletnie i mądrze opracowane strategie, począwszy od poziomów miejskich, a skończywszy na globalnych. Likwidacja bądź skuteczne unieszkodliwienie niskiej emisji domowych pieców węglowych, ograniczenie spalin samochodowych to zadania, z którym świat musi sobie poradzić i to szybko. Miejsca, które dotychczas kojarzyły się z czystym powietrzem, nie wytrzymują zderzenia z faktami. Przykładem może być ciesząca się ogromną turystyczną popularnością Hiszpania: według raportu EEA ponad 90 proc. Hiszpanów oddycha powietrzem, którego zanieczyszczenie przekracza dopuszczalne normy. Głównym trucicielem okazują się samochody. Liczba ofiar wypadków na drogach jest tam dziesięciokrotnie niższa niż liczba ludzi, którzy zmarli na nowotwory, choroby układu krążenia czy oddechowego w wyniku wdychania zanieczyszczonego powietrza. Europa jest świadoma zagrożenia, o czym świadczy wiele programów, restrykcyjne przepisy, choćby te dotyczące ograniczenia emisji dwutlenku węgla. Nie mamy jednak wpływu na Azję, a szczególnie na Chiny. – To jest rzeczywiście ogromny problem. Potężnemu rozwojowi gospodarczemu Chin towarzyszy niestety degradacja środowiska naturalnego. W 2013 roku świat obiegła dramatyczna informacja o smogu nad Harbinem w północno-wschodnich Chinach, gdzie dopuszczalne normy zostały przekroczone 24-krotnie. Miasto zostało sparaliżowane, wyłączono z ruchu kilka autostrad, wiele szkół zamknięto, odwołano loty… O liczbie ofiar wiemy niewiele. Szacuje się, że w Chinach rocznie w wyniku wdychania szkodliwych pyłów umiera średnio blisko półtora miliona mieszkańców. Administracja pod rządami Xi Jinpinga jest świadoma zagrożeń, przed dwoma laty władze Chin ogłosiły plan naprawczy. Przewiduje on między innymi zmniejszenie zużycia węgla, wzrost produkcji energii atomowej, większe wydobycie gazu oraz zakaz budowania nowych elektrowni węglowych na terenach otaczających największe miasta. Doraźnie wprowadzono ograniczenie sprzedaży nowych samochodów o prawie 40 proc. i zmniejszono limit wydawania dowodów rejestracyjnych. Walka ze smogiem wydaje się walką z wiatrakami. – Wbrew pozorom mamy dużo możliwości. Przede wszystkim należy słuchać wszelkiego typu komunikatów i stosować się do proponowanych zaleceń. Ograniczyć jazdę samochodem, szczególnie w centrach miast, lepiej przesiąść się do komunikacji miejskiej. Reagować na nieprawidłowości, takie jak palenie śmieci zarówno w otwartych przestrzeniach, jak i domowych kotłowniach. Właściwe inspektoraty powinny zaostrzyć kontrole instalacji grzewczych. W sytuacji szczególnego zanieczyszczenia powietrza należy wychodzić z domu tylko z konieczności, czasami tak jak w Pekinie w maseczce przeciwsmogowej, a już z pewnością nie uprawiać żadnych sportów terenowych. Jeśli poziom zanieczyszczenia utrzymuje się przez kilka dni, aby chronić drogi oddechowe przed bezpośrednim kontaktem ze szkodliwymi emisjami, powinniśmy wybierać zadrzewione, pełne zieleni i wyżej położone okolice. Wszelkiego typu niecki i zagłębienia terenu, nawet mimo zalesienia, są równie niebezpieczne. W skali miejskiej należałoby przyspieszyć podłączania domów do lokalnych elektrociepłowni, wyeliminować sprzedaż węgla niskiej jakości, ograniczyć w centrach miast ruch samochodowy, co oczywiście determinuje usprawnienie komunikacji miejskiej. Wszystkie te zabiegi wymagają jednak głębokiego przekonania i świadomości, jak bardzo jesteśmy narażeni na skutki smogu, czyli należy postawić na właściwą edukację od najmłodszych lat. Dane statystyczne na temat umieralności i kolejnych powikłaniach to już nie są wyniki ostrzegawcze, ale alarmujące. To konieczność natychmiastowego działania.   Maria Sztuka, autorka Gazety Uniwersyteckiej UŚ   Foto: Agnieszka Sikora

Akcje Polskiego Alarmu Smogowego w Zagłębiu

dodane 15.11.2016
[Region] Happeningi w przestrzeni miejskiej, spotkania z mieszkańcami, akcje edukacyjne w szkołach, warsztaty dla dzieci i młodzieży oraz apele skierowane do władz to akcje Polskiego Alarmu Smogowego, które rozpoczęły się w Dniu Czystego Powietrza i trwać będą do końca tygodnia, takżę w miastach Zagłębia Dąbrowskiego   Polski Alarm Smogowy to prawie 20 lokalnych inicjatyw społecznych zaangażowanych w walkę o czyste powietrze. Wśród miast, w których odbędą się działania Polskiego Alarmu Smogowego, są zagłębiowskie. 19 listopada w piątek krótkie happeningi odbędą się w Sosnowcu (godz. 9.00), Czeladzi (godz. 930) , Będzinie (godz. 10.00 oraz Dąbrowie Górniczej (godz. 10.30), gdzie pod Pałacem Kultury Zagłębia nastąpi finał obchodów Dnia Czystego Powietrza. Postulaty Polskiego Alarmu Smogowego dotyczą m.in. wprowadzenie norm jakości węgla, miejskich stref ograniczonej emisji komunikacyjnej, standardów emisyjnych dla kotłów na paliwa stałe czy wprowadzania uchwał antysmogowych dla najbardziej zanieczyszczonych województw. – W sensie budzenia świadomości społecznej jesteśmy dużo dalej, niż jeszcze rok temu – mówi Andrzej Guła z Polskiego Alarmu Smogowego. – Niemniej dostrzegamy, że działania na poziomie legislacyjnym pozostają daleko w tyle za życzeniami obywateli – uważa. Na stronie Polskiego Alarmu Smogowego obejrzeć można interaktywną „Smogową mapę Polski”. Znajduje się na niej prawie 80 miejscowości z udokumentowanymi przypadkami zanieczyszczania powietrza. Mapę, która powstała ze zdjęć nadsyłanych przez internautów i aktywistów antysmogowych, zobaczyć można na http://www.polskialarmsmogowy.pl/aktualnosci/smogmapa, link do wydarzenia https://www.facebook.com/events/669656579864496/. (s)

Konkurs „Święto Drzewa – wśród pól”

dodane 04.11.2016
[Region] „Święto Drzewa – wśród pól” to tytuł nowego konkursu Klubu Gaja. Sadzenie drzew i krzewów śródpolnych, wspólne działania, kreatywne pomysły, zaangażowanie różnorodnych podmiotów, to te elementy, które będą oceniane. Nagrodą są sadzonki drzew, które zostaną wręczone laureatom podczas uroczystej gali inaugurującej 15. edycję programu Święto Drzewa 10 października 2017 roku.   Celem konkurs Klubu Gaja „Święto Drzewa – wśród pól” jest zachęcenie mieszkańców terenów wiejskich do podejmowania prostych działań w zakresie ochrony różnorodności biologicznej i klimatu na terenach rolniczych, takich jak: sadzenie drzew i krzewów śródpolnych, uczenie się współpracy, nawiązywanie partnerstwa na rzecz środowiska, rozbudzanie kreatywności mieszkańców terenów wiejskich. Pierwszym, który docenił znaczenie zadrzewień śródpolnych, był Dezydery Adam Chłapowski (1788-1879) – generał i działacz gospodarczy, uczestnik kampanii napoleońskiej i powstania listopadowego. Pola uprawne podzielił na czworoboki, które z trzech stron – od wschodu, zachodu i północy – obsadzał pasami drzew. Zalesienia zrealizowane przez Chłapowskiego obecnie są zabytkiem techniki, przyrody i krajobrazu. Na znacznej ich części utworzony został Agroekologiczny Park Krajobrazowy im. gen. D. Chłapowskiego.   – Drzewa i krzewy sadzone na terenach rolniczych mogą w znaczący sposób wpłynąć na walory wypoczynkowe i rekreacyjne miejscowości oraz zachęcić turystów do spędzania tutaj wolnego czasu. Historie i lokalne tradycje związane z drzewami to doskonałą promocja regionu i nieoceniona pomoc dydaktyczna w edukacji ekologicznej –  mówi Jolanta Migdał, koordynatorka projektu „Święto Drzewa – wśród pól”.   Uczestnikami konkursu mogą być mieszkańcy terenów wiejskich z województw: śląskiego, opolskiego, małopolskiego i podkarpackiego, różne podmioty m.in. placówki oświatowe, samorządy, stowarzyszenia, koła gospodyń wiejskich, instytucje, firmy, osoby prywatne. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest przesłanie do Klubu Gaja (pocztą, e-mailem,) zgłoszenia na formularzu, który jest dostępny na stronie http://wsrodpol.swietodrzewa.pl/konkursy/. Formularze zgłoszeniowe można nadsyłać do 31 maja 2017 roku.   Nagrody w formie sadzonek drzew zostaną wręczone laureatom podczas uroczystej gali inaugurującej 15. edycję programu Święto Drzewa w Warszawie 10 października 2017 roku. Będą przyznawane w 3 kategoriach: kategoria I – za największą ilość posadzonych drzew i krzewów na terenach wiejskich; kategoria II – za współpracę i zaangażowanie największej liczby uczestników i partnerów; kategoria III – za kreatywność i ciekawe przeprowadzenie działań.   Więcej na www.swietodrzewa.pl. (s) Foto: Klub Gaja  

Inauguracja cyklu „Czyste powietrze dla…”

dodane 03.11.2016
[Sosnowiec] Według tegorocznych doniesień WHO Sosnowiec znajduje się na 35. miejscu w Europie pod względem poziomu zanieczyszczenia. W pierwszej pięćdziesiątce są aż 33 polskie miasta, w tym 14 z nich znajduje się w woj. śląskim. Kwestia zanieczyszczenia powietrza szkodliwym pyłem zawieszonym i rakotwórczym bezo(alfa)pirenem nasila się w okresie grzewczym. 9 listopada o godzinie 15:30 w kawiarni Księgarnia w Sosnowcu przy ul. Małachowskiego 22 odbędzie się pierwsza debata z cyklu „Czyste powietrze dla…..”, w trakcie której zostaną zaprezentowane rozwiązania, które przyczynią się do poprawy powietrza w regionie Zagłębia Dąbrowskiego.   Debatę poprowadzi Patryk Białas z Polskiego Alarmu Smogowego. Wśród zaproszonych do debaty są przedstawiciele Urzędu Miasta w Sosnowcu, Urzędu Marszałkowskiego, sosnowieckiej Straży Miejskiej, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz Tauronu Ciepło. W debacie wezmą również udział Rafał Psik, reprezentujący Zagłębiowski Alarm Smogowy oraz Sławomir Dębski, przedstawiciel Rady Działalności Pożytku Publicznego Województwa Śląskiego, pracujący w zespole ds. Uchwały Antysmogowej przy Marszałku Województwa. Skład zaproszonych gości nie jest bez znaczenia, to władze miasta i województwa w głównej mierze kontrolują przestrzeganie przepisów o ochronie środowiska i dbają o wdrażanie regionalnego modelu walki o czyste powietrze, natomiast  miejscy aktywiści będą podczas debaty przedstawiać swoje pomysły, a o stanie powietrza i konkretnych instrumentach pomocowych powiedzą przedstawiciele instytucji ochrony środowiska – zaznacza Rafał Psik, przedstawiciel Zagłębiowskiego Alarmu Smogowego. Będzie pierwsza debata z cyklu „Czyste powietrze dla…”. Kolejne Zagłębiowski Alarm Smogowy planuje przeprowadzić w Będzinie, Czeladzi i Dąbrowie Górniczej. Na spotkanie może przyjść każdy mieszkaniec zainteresowany problematyką. Udział w spotkaniach jest bezpłatny. – Szokuje, że w Polsce nie obowiązują żadne normy dla paliw stałych dopuszczanych do spalania w naszych domach. Na rynku występuje węgiel najgorszej jakości, w tym również muły z osadników, które traktowano dawniej jako produkt uboczny obróbki węgla. Można bezkarnie palić każdym najpodlejszym gatunkiem węgla. Dodatkowo w sprzedaży występują bez ograniczeń pozaklasowe kotły na paliwa stałe o wysokim współczynniku emisyjności, tzw „kopciuchy”, w których można spalić praktycznie wszystko a ich współczynnik emisyjności pyłu do powietrza jest koszmarnie wysoki – podkreśla Rafał Psik z Zagłębiowskiego Alarmu Smogowego. (s)

Edukacyjną ścieżką przejdzie 1 500 Strażników Czystej Wody

dodane 18.10.2016
[Dąbrowa Górnicza] Ruszył jeden z największych w woj. śląskim projektów edukacyjnych poświęconych wodzie. W jego ramach uczniowie podstawówek z Dąbrowy Górniczej na jeden dzień przejmą oczyszczalnię ścieków. Przechodząc specjalną ścieżką edukacyjną poznają tajniki działania Dąbrowskich Wodociągów, zobaczą zmagania Maga z Władcą Ścieków i spróbują zamienić ścieki w czystą wodę. W edukacyjnym projekcie ekologicznym Dąbrowskich Wodociągów weźmie udział 1 500 dzieci z klas trzecich. Do połowy listopada przejdą one kurs na Strażnika Czystej Wody. Zamiast lekcji w szkole, nietypowe zajęcia w Dąbrowskich Wodociągach – tak w październiku i listopadzie wygląda codzienność uczniów klas trzecich dąbrowskich podstawówek. Podczas kursu uczniowie dowiadują się skąd bierze się woda w kranie, jak dbać o otaczającą nas przyrodę, a na koniec, po solidnym treningu, razem z pracownikami oczyszczalni, dokonują magicznej przemiany ścieków w czystą wodę, gaz, energię elektryczną i ciepło. Przygodę w wodociągach młodzi uczniowie rozpoczynają od multimedialnej makiety – jedynej takiej w Polsce. Autorski projekt Dąbrowskich Wodociągów w przystępny sposób, za pomocą animowanych zmagań Maga i Władcy Ścieków pokazuje jak dbać o środowisko oraz jak działa oczyszczalnia ścieków. Na zakończenie tego etapu uczniowie biorą udział w interaktywnym quizie. Magia to w Dąbrowskich Wodociągach codzienność Następną częścią zajęć w Dąbrowskich Wodociągach jest zwiedzanie obiektów Oczyszczalni Ścieków „Centrum”. Młodzi wodociągowcy z nieskrywanym zaciekawieniem obserwują jak działa krata i piaskownik, dowiadują się na czym polega zagęszczanie mechaniczne i fermentacja metanowa, po co na oczyszczalni hodowane są bakterie, co znajduje się w kilkumetrowej magicznej kuli Strażnika Czystej Wody, a także czemu bakteriom przygotowano saunę. Wreszcie razem z pracownikami oczyszczalni dokonują magicznej przemiany ścieków w wodę, gaz, energię elektryczną i ciepło. – Wyobraźnia dzieci nie zna granic, to zupełnie inny świat niż nasz, dorosłych. Projektem Strażnik Czystej Wody chcemy trafić do młodych mieszkańców naszego miasta w przystępny sposób, dostosowany do ich wyobraźni i języka. Chcemy ich nauczyć odpowiedzialności za przyrodę, za świat w którym żyją. Mamy nadzieję, że pokazując dzieciom ten specyficzny, wyjątkowy świat udaje się nam to – mówi Andrzej Malinowski, prezes zarządu Dąbrowskich Wodociągów. Strażnik Czystej Wody pije wodę z kranu W ostatniej części kursu Strażnik Czystej Wody zwany Magiem wyjaśnia, skąd bierze się woda w kranach, czy można pić ją bez przegotowania, jak dużo wody zużywamy podczas codziennych czynności takich jak gotowanie i pranie oraz czego nie wolno wrzucać do toalety. Egzaminem końcowym jest rozwiązanie krzyżówki z hasłem i wspólny okrzyk: Piję wodę z kranu! By utrwalić wiedzę w domu i szkole każdy z młodych adeptów otrzymuje specjalnie przygotowany ilustrowany podręcznik Strażnika Czystej Wody. Zajęcia w ramach projektu Strażnik Czystej Wody potrwają do połowy listopada. Weźmie w nich udział ponad 1500 dzieci z wszystkich dąbrowskich podstawówek. (s)

„Ekoaktywna Pogoń” – debata i warsztaty

dodane 14.10.2016
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl