Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Eko - wiadomości

Są pieniądze dla bogatych samorządów

dodane 29.07.2013
[Region]   Kwotą około 3,5 mld euro będzie dysponował największy w kraju Regionalny Program Operacyjny Województwa Śląskiego na lata 2014 -2020. Problem w tym, czy gminy naszego regionu będą je w stanie zagospodarować. Funusze unijne są bowiem do wzięcia dla tych, którzy nie tylko będą w stanie stworzyć innowacyjne programy środowiskowe, ale zdołają wygospodarować ze swoich budżetów tzw. wkład własny. A gdy pieniędzy unijnych jest do wzięcia więcej, to i finansowy udział samorządów musi być większy.   O wdrażaniu projektów środowiskowych i energetycznych z Programu Infrastruktura i Środowisko w latach 2014 – 2020 w siedzibie Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach rozmawiano podczas spotkania minister rozwoju regionalnego Elżbiety Bieńkowskiej z prezes WFOŚiGW Gabrielą Lenartowicz. Minister Bieńkowska podkreśliła, że jej obecność w katowickim funduszu nie jest przypadkowa, bowiem jest on nie tylko najpotężniejszym wśród funduszy, ale ma też największe doświadczenie we wdrażaniu unijnych i krajowych środków pomocowych dla realizacji programów, wpisujących się w kompleksową ochronę środowiska naturalnego. - Wojewódzkie fundusze są instytucjami najbardziej kompetentnymi w sprawach środowiska, warto będzie je zatem włączyć we wdrażanie środowiskowych projektów zawartych w nowych Regionalnych Programach Operacyjnych – zaznaczyła minister Bieńkowska.   W ramach budżetu Unii Europejskiej na lata 2014 - 2020 z wynegocjowanych 73 mld euro dla Polski, aż 28 mld euro otrzymają regiony. Największy w kraju Regionalny Program Operacyjny Województwa Śląskiego będzie dysponował kwotą ponad 3 mld euro, która pod koniec grudnia tego roku po rewaloryzacji wyniesie około 3,5 mld euro.   - Nasze rozmowy w katowickim funduszu dotyczyły tego, jak spowodować, by przy wykorzystaniu tych unijnych pieniędzy rozwiązać jak najwięcej problemów środowiskowych w województwie - mówiła minister Bieńkowska podkreślając, że liczyć się będą kompleksowe projekty z zakresu kanalizacji, odpadów, efektywności energetycznej, rewitalizacji budynków czy transportu miejskiego, związane z poprawą jakości życia i oczywiście wpisujące się w programy operacyjne, do czego jesteśmy zobowiązani traktatem z UE. - Trzeba tylko pamiętać, że aby otrzymać pieniądze unijne, trzeba mieć tzw. wkład własny – przypomniała minister Bieńkowska.   - Katowicki fundusz, niezależnie od środków europejskich, którymi zarządza lub pomaga zarządzać, dysponuje także instrumentem wsparcia na udział własny, z którym problem mają m.in. samorządy. Wtedy zawsze gotowi jesteśmy do wspierania projektów tak dziś potrzebnych dla poprawy stanu środowiska i tym samym jakości życia mieszkańców - zapewniła Gabriela Lenartowicz, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.   Podczas spotkania prasowego z minister Elżbietą Bieńkowską podsumowano także dotychczasowe działania katowickiego funduszu, wspierające regionalne przedsięwzięcia współfinansowane ze środków europejskich. I tak w latach 2004 - 2006 Komisja Europejska zaakceptowała dziesięć projektów z województwa śląskiego, o łącznej wartości 454 mln euro. Dofinansowanie tych projektów z Funduszu Spójności wyniosło 323 mln euro. Wszystkie zaakceptowane projekty dotyczyły zadań z zakresu gospodarki wodno-ściekowej i realizowane były przez samorządy miast: Będzin, Bytom, Jastrzębie-Zdrój, Mysłowice, Piekary Śląskie, Pszczyna, Racibórz, Tychy, Zabrze oraz Zawiercie.   W ramach programu SAPARD udzielono pożyczek preferencyjnych i pomostowych na realizację ponad 100 projektów z 45 gmin województwa śląskiego, na łączną kwotę ponad 96 mln zł. Z funduszu ISPA wdrażanych było 8 projektów o wartości 407,7 mln euro, przy udziale w nich WFOŚiGW na poziomie 237,4 mln euro.   Od 2007 r. podpisano blisko 100 umów na realizację projektów z zakresu gospodarki wodno-ściekowej i gospodarki odpadami współfinansowanych z europejskich środków na łączną kwotę 317 mln zł. Dodatkowo, realizując największy w Europie program pomocowy Infrastruktura i Środowisko, WFOŚiGW w Katowicach zawarł w imieniu Ministra Środowiska 17 umów o dofinansowanie projektów o łącznej wartości przekraczającej 826 mln zł. Dofinansowanie tych projektów z Funduszu Spójności wynosi 462 mln zł. Trzynaście projektów dotyczy gospodarki wodno-ściekowej, trzy gospodarki odpadami komunalnymi, jeden rekultywacji terenów zdegradowanych.   Ponadto, w ramach szczególnych zasad dofinansowania ze środków WFOŚiGW, kwotą ponad 57 mln zł umożliwiono realizację 20 projektów z zakresu gospodarki ściekowej, które zostały pozytywnie ocenione, a nie uzyskały dofinansowania z Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego.   (jag)  

Czeladź w konkursie ECO-MIASTO

dodane 24.07.2013
[Czeladź]   W których polskich miastach planowana jest polityka zrównoważonego rozwoju? Jakie programy są realizowane? Do konkursu ECO-MIASTO, którego celem jest poznanie, rozpowszechnianie i wdrażanie dobrych praktyk zrównoważonego rozwoju w polskich gminach, zgłosiły się 23 miasta z całej Polski. Jedynym z Zagłębia jest Czeladź, która przedstawiła swoje dokonania w kategorii budownictwo ekologiczne.   Projekt ECO-MIASTO powstał z inicjatywy Ambasady Francji w Polsce, Renault Polska oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. - Zgłoszenia do konkursu oraz frekwencja w trakcie organizowanych w ramach programu ECO-MIASTO seminariów pokazują, że lokalne władze mają świadomość, jak ważny dla przyszłości miast jest zrównoważony rozwój – mówi Pierre Buhler, ambasador Francji w Polsce.   Jury konkursu ECO-MIASTO będzie oceniało zgłoszenia uwzględniając podział miast ze względu na ich wielkość: do 30 tys. mieszkańców, 30-100 tys. mieszkańców i powyżej 100 tys. Istotne kwestie, które będą brane pod uwagę przy ocenie, to np. realne osiągnięcia, plany na najbliższe dwa lata czy wymiar konsultacji społecznych. W skład jury weszli niezależni eksperci, uznani za swoje kompetencje w kategoriach mobilności zrównoważonej i ekologicznego budownictwa, m.in. z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Ministerstwa Gospodarki oraz Politechniki Warszawskiej.   Wiedza zgromadzona podczas konkursu i oceny przygotowane przez grupę ekspertów wchodzących w skład jury pozwolą na zdiagnozowanie sytuacji w polskich miastach. - Ograniczanie emisji spalin, obniżenie hałasu czy wzrost bezpieczeństwa na drogach to kwestie, które są istotne dla jakości życia każdego człowieka, dlatego mobilność zrównoważona to temat, który dotyczy wszystkich – mówi Grzegorz Zalewski, prezes Renault Polska.   Wyniki konkursu będą podane do publicznej wiadomości podczas uroczystego wręczenia nagród w Ambasadzie Francji w Polsce jesienią 2013 r. Laureatami konkursu będzie 6 miast, po 3 w każdej kategorii, w zależności od wielkości. Nagrodą w konkursie, oprócz możliwości promocji własnych dokonań i wymiany doświadczeń, będzie badanie i analiza sytuacji w kontekście zrównoważonego rozwoju, przeprowadzona przez francuskiego eksperta.   Celem projektu ECO-MIASTO jest rozpowszechnianie wśród polskich gmin dobrych praktyk zrównoważonego rozwoju i ich wdrażanie. Projekt promuje także inicjatywy społeczeństwa obywatelskiego na rzecz zrównoważonego rozwoju oraz – w ramach konkursu ECO-MIASTO – nagrodzi najbardziej zaangażowane polskie miasta w kategoriach zrównoważonej mobilności i budownictwa ekologicznego.   (ser)  

Zostań Eko-Aktywym

dodane 23.07.2013
[Region]   Do końca lipca organizacje społeczne z naszego województwa, prowadzące działalność proekologiczną o charakterze regionalnym i ponadregionalnym, mogą przystąpić do konkursu Eko-Aktywni 2013. Po raz czwarty Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach wybierze najlepsze z niech i przyzna im nagrody pieniężne, których pula wynosi 200 tys. zł!   Konkurs skierowany jest do organizacji społecznych z województwa śląskiego prowadzących działalność proekologiczną wyłącznie o charakterze regionalnym i ponadregionalnym. Jego głównym celem jest nagrodzenie za dotychczasową działalność w zakresie prowadzenia edukacji ekologicznej i promowania ochrony środowiska naturalnego w regionie oraz zachęcenie tych organizacji do zwiększenia aktywności.   Ocenie Jury podlegać będą realizowane projekty i programy, szczególnie ich różnorodność oraz atrakcyjność promocji w zakresie poprawy stanu środowiska naturalnego. Doceniana będzie zwłaszcza różnorodność prowadzonych działań z zakresu edukacji ekologicznej, ochrony przyrody i profilaktyki zdrowotnej, promowanie poprawy stanu środowiska naturalnego w regionie a także przeprowadzenie akcji informacyjno-edukacyjnych w regionie.   Warunkiem przystąpienia do konkursu jest przesłanie do Funduszu wypełnionego zgłoszenia wraz z opisem działalności (maksymalnie 3 strony A4). Do zgłoszenia można dołączyć rekomendacje instytucji potwierdzających zaangażowanie danego podmiotu w działalność proekologiczną (np.: wydane przez władze szczebla wojewódzkiego – wojewodę, marszałka, kuratora oświaty lub przez władze samorządowe szczebla powiatowego-starostę, prezydenta miasta itd.)   Zgłoszenia wraz z załącznikami należy dostarczyć w terminie do 31 lipca 2013 roku do biura Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach przy ul Plebiscytowej 19.   Rozstrzygnięcie konkursu oraz wręczenie nagród finansowych zaplanowano w wrześniu br. Lista nagrodzonych zostanie opublikowana na stronie internetowej www.wfosigw.katowice.pl.   (PC/BP)

Nie jest źle, jak na początek?

dodane 10.07.2013
[Region] Na wtorkowym briefingu w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk, śląski wojewódzki inspektor ochrony środowiska Anna Wrześniak, śląski wojewódzki inspektor sanitarny Grzegorz Hudzik oraz zastępca dyrektora wydziału nadzoru prawnego Iwona Andruszkiewicz podsumowali obecny etap wdrażania nowelizacji ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach w województwie śląskim. W ich opinii nie jest najgorzej, zdecydowanie grosze zdanie na ten temat mają mieszkańcy wielu miast. Kontrowersji jest sporo wokół tego kto, ile i w jaki sposób płaci za wywóz odpadów, pretensje do ustawodawcy mają także samorządowcy i zarządcy.   Od dnia obowiązywania znowelizowanej ustawy Wydział Nadzoru Prawnego Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego prowadzi codzienny monitoring. Na początek pod lupę poszło podpisywanie umów z firmami zajmującymi się wywozem odpadów, wyłonionymi w przetargach. - Spośród 167 gmin województwa śląskiego 138 gmin podpisało już umowy z firmami wywozowymi wyłonionymi w drodze przetargu – poinformował wojewoda Łukaszczyk. Spośród pozostałych 25 stosuje tzw. wariant przejściowy – dotyczy to m.in. tych gmin, gdzie trwają procedury odwoławcze bądź nowe zasady gospodarowania odpadami wprowadzono w drodze referendum, część ma umowy podpisać na dniach, a tylko 3 gminy nie przeprowadziły jeszcze przetargów. Zdaniem wojewody śląskiego wszystko zmierza w dobrym kierunku. - Nie ma gminy, w której by nie było odbioru odpadów w sposób ciągły, choć są takie miejsca, gdzie na przykład firma nie zdążyła na czas ustawić we wszystkich osiedlach nowych pojemników, ale to na pewno nadrobią, a są też sytuacje, gdzie początek obowiązywania ustawy nie był zgodny z harmonogramem zbierania przez firmę odpadów – uspokajał Zygmunt Łukaszczyk podkreślając, że wszystkie problemy związane z nowymi zasadami segregowania i odbierania śmieci powinny rozwiązywać lokalne samorządy. - To one są teraz właścicielami odpadów, to gmina pobiera opłaty i to gmina powinna dbać o to, by przy wdrażaniu ustawy było jak najmniej problemów - stwierdził.   Na przygotowanie do nowych realiów gminy miały półtora roku. Są m.in. zobligowane do odbioru i zagospodarowania odpadów zielonych, odpadów niebezpiecznych i wielkogabarytowych, a także usuwania odpadów z nielegalnych wysypisk. Ich obowiązkiem jest także poinformowanie w przejrzysty sposób mieszkańców, na jakich zasadach mają segregować śmieci. Niestety, wiele gmin ograniczyła tę edukacje do podania informacji na swoich stronach internetowych, zapominając, że nie wszyscy z internetu korzystają.   Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska i Sanepid będą na bieżąco sprawdzać, czy nowy system działa i jak działa, będzie też szukać przyczyn, gdy okaże się coś szwankuje. Już w trzecim dniu obowiązywania znowelizowanej ustawy instytucje te przeprowadziły kontrolę w każdej z gmin województwa, w wytypowanych ponad 1700 punktach. Sprawdzano m.in., czy została zachowana ciągłość odbioru odpadów komunalnych, czy zostały zapewnione pojemniki do gromadzenia odpadów komunalnych lub inne formy gromadzenia odpadów, np. w workach. Tylko w 8 proc. badanych punktów stwierdzono brak ciągłości odbioru odpadów komunalnych, w około 20 proc. miejsc brakowało pojemników lub innych form gromadzenia odpadów. Także ok. 20 proc. osób przyznało, że nie zna zasad selekcji odpadów. Podobna kontrola zostanie powtórzona w przyszłym tygodniu, natomiast po 16 lipca Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska przeprowadzi szczegółowe kontrole w gminach związane z wdrożeniem nowelizacji ustawy o porządku i czystości. Anna Wrześniak, śląski wojewódzki inspektor ochrony środowiska zapowiedziała, że wszelkie uchybienia ze strony gminy przy wdrażaniu ustawy można zgłaszać do Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska. Na gminy, które nie stosują się do zapisów znowelizowanej ustawy, śląski wojewódzki inspektor ochrony środowiska może nałożyć kary pieniężne w wysokości od 10 do 50 tys. zł.   Ponadto śląski wojewódzki inspektor sanitarny Grzegorz Hudzik poinformował, że nie ma w województwie zagrożenia sanitarno-epidemiologicznego, które mogło zostać spowodowane perturbacjami z wdrażaniem ustawy. - Gdyby takie się pojawiło, wojewoda ma prawo zarządzić odbiór odpadów na koszt gminy – stwierdził.   Na koniec okazało się, że nie bardzo wiadomo, co gminy z województwa śląskiego będą robić z odpadami biodegradowalnymi i tymi skrzętnie przez ludzi posegregowanymi. - W naszym województwie nie ma ani jednego zakładu, który by się zajmował wykorzystaniem tych odpadów. A nie można dopuścić, by zalegały one na składowiskach śmieci, bo nie o to przecież nam chodziło – przyznał wojewoda. Przyznał też, że może być problem z odpadami niebezpiecznymi, w wielu miastach bowiem załatwiono to w ten sposób, że powołano jeden punk selektywnej zbiorki odpadów. A ilu z nas będzie biegać na drugi koniec miasta, by oddać zużytą żarówkę, baterię czy papier faksowy, bo tych m.in. śmieci nie można wrzucać do żadnego z pojemników.   Trudno też wierzyć, że gminy wezmą się wreszcie za sprzątanie dzikich wysypisk w lasach czy na innych terenach, wykorzystywanych dotychczas przez liczne grono ludzi do pozbywania się swoich śmieci. Jak na razie zdarza się, że sterty odpadów zalegają po kilka dni w niektórych miejscach niemalże w samym centrum niektórych osiedli.   (Jag)

Zagłębiowskie rzeki w gronie finalistów Rzeka Roku 2013

dodane 05.07.2013
[Region, Powiaty]   W gronie 11 finałowych kandydatek pierwszego konkursu Rzeka Roku, organizowanego przez Klub Gaja, znlazły się dwie z naszego regionu. To Biała Przemsza płynąca pomiędzy Okradzionowem a Sławkowem oraz Warta mająca swoje źródła w zawierciańskiej dzielnicy Kromołów.   - Hasło konkursu: szukamy rzek, które budzą pragnienia, okazało się wyjątkowo trafne. Nadesłane zgłoszenia budzą pragnienia, aby wszystkie opisane rzeki zobaczyć osobiście. Niektóre zgłoszenia dotyczyły także rzek zagrożonych pogłębianiem koryta i innymi pracami, które mogą zniszczyć ich naturalny charakter i rozwijające się w nich życie. Te rzeki także budzą pragnienia, aby zapobiec tym działaniom i ratować je, tak jak czynią to autorzy zgłoszeń do konkursu, ich opiekunowie – podkreśla Jacek Bożek, prezes Klubu Gaja.   O tym, która rzeka zdobędzie tytuł Rzeki Roku 2013 zadecydują internauci we wrześniu. Na stronie www.zaadoptujrzeke.pl zostaną umieszczone fotografie oraz opisy rzek i działań prowadzonych na rzecz ich ochrony i popularyzacji. Jedenaście finalistek jury wybrało spośród 49 zgłoszeń, nadesłanych z 10 województw: dolnośląskiego, łódzkiego, małopolskiego, mazowieckiego, opolskiego, podlaskiego, śląskiego, świętokrzyskiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego. Autorami wszystkich zgłoszeń są osoby indywidualne, szkoły, placówki wychowawcze, stowarzyszenia społeczne i przyrodnicze, urzędy miast.   Pierwsza zagłębiowska finalistka, Biała Przemsza w Sławkowie, zyskała miano rzeki dla ekowędkarzy. Znajduje się na skraju aglomeracji górnośląskiej, dlatego z jej brzegów widać nie tylko drzewa, ale i kominy huty „Katowice” czy koksowni „Przyjaźń”. Grupa wędkarzy postanowiła, aby na rzece utworzyć miejsce bez prawa zabierania ryb – w imię ochrony przyrody i jej zasobów, z których należy racjonalnie korzystać nawet jeśli jest się wędkarzem. Zasada „no kill” obowiązuje na odcinku pomiędzy Okradzionowem a Sławkowem. To miejsce, w którym mogą rozwijać się pstrągi potokowe. Ze względu na zanieczyszczenia rzeki i brak naturalnych miejsc na tarło, ryby nie składały w niej ikry. Wędkarze ze Stowarzyszenia Przyjaciół Białej Przemszy w Sławkowie, którzy opiekują się rzeką, stworzyli więc dla nich sztuczne tarliska w okolicznych strumieniach. Eksperyment zakończył się sukcesem, bo pstrągi są, rozwijają się i składają ikrę. Zasada „no kill” przyniosła rzece wytchnienie, ale nie wiadomo, jak długo będzie akceptowana. Stowarzyszenie organizuje warsztaty i prelekcje z zakresu wiedzy o rzece i zwyczajach ryb, aby w ten sposób zmieniać ludzką świadomość z korzyścią dla Białej Przemszy, dla pstrągów, dla wszystkich, którzy naprawdę kochają rzeki.   Wartę w Kromołowie, drugą z naszych finalistek, nazwano rzeką, jak energiczna kobieta. Źródła Warty są najbardziej rozpoznawalnym miejscem Kromołowa, dziś zabytkowej dzielnicy Zawiercia, ale niegdyś osobnej osady, która prawa lokacji uzyskała aż 820 lat temu. Przybywają tu turyści i rowerzyści zwiedzający Jurę, i pielgrzymi najważniejszego sanktuarium maryjnego w Polsce – Jasnej Góry. Ale Warta to rzeka równie wyjątkowa dla całej Polski, jak Wisła. Tylko o niej, obok królowej polskich rzek, śpiewamy w hymnie narodowym. Ją, po Wiśle i Odrze, wymienił Jan Długosz. Łączy 5 krain geograficznych, 21 miast i 1400 wsi. Jej nazwa nawiązuje do wartkiego nurtu, który tworzy. Arkady Fiedler, polski podróżnik i pisarz, mówił o niej u źródeł: podfruwajka, a w jej dalszym biegu – zalotna, wysmukła kobieta. Dla kromołowian Warta jest symbolem i dumą. Z inicjatywy Samorządu Mieszkańców Dzielnicy Kromołów rozpoczęto prace zmierzające do upiększenia terenów wokół źródeł rzeki, przejrzystych z piaszczystym dnem, a także odkrycia źródła zachodniego, które znajduje się pod posadzką kapliczki św. Jana Nepomucena. A Kromołów wiele źródłom Warty zawdzięcza. To one zasilały Browar nad Wartą w Kromołowie, producenta piwa „Zdrój Warciański”, docenianego w Polsce i za granicą. Na źródłach Warty opierała się także „Warcianka” – Wytwórnia Wód Gazowanych. Ostatnio, kilka kilometrów od źródeł Warty zadomowiły się bobry. To znak, że rzeka jest coraz czystsza dzięki wybudowanej kanalizacji i rokrocznej akcji sprzątania jej koryta. Mieszkańcy Kromołowa chcą, aby źródła rzeki były bramą na Jurę w Zawierciu, a może również początkiem szlaku rowerowego poświęconego źródłom powiatu zawierciańskiego, w którym swój początek ma wiele rzek i potoków. Czy nasze laureatki mają szanse na tytuł Rzeki Roku 2013? Jeżeli we wrześniu jak najwięcej z nas włączy się w głosowanie, wszystko jest możliwe!   Konkurs Rzeka Roku służy nagłośnieniu przykładów społecznego zaangażowania i zainteresowania polskimi rzekami. Jest częścią programu Klubu Gaja Zaadoptuj rzekę, zachęcającego do poznawania i pielęgnowania dziedzictwa przyrodniczego, kulturowego i społecznego rzek i innych akwenów, który został dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.   (jag)

Lektorzy opowiedzą o nowym ujęciu

dodane 04.07.2013
[Jaworzno]   Jaworznickie wodociągi wstępnie uruchomiły nowe ujęcie wody pitnej „Piaskownia”. Ujęcie ruszy pełną parą we wrześniu br. Będzie je można zwiedzać, a o jego pracy będą opowiadać… dwaj lektorzy.   Budowa Stacji Uzdatniania Wody „Piaskowania” jest częścią projektu „Modernizacja i rozbudowa systemu kanalizacyjnego miasta Jaworzno – faza I”. Jego koszt to ponad 122 mln zł brutto, z czego 65 mln zł stanowi dotacja z Funduszu Spójności. Projekt współfinansowany jest przez Unię Europejską ze środków Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Oprócz ujęcia na terenie czterech osiedli Jaworzna: Górze Piasku, Długoszynie, Pieczyskach i Ciężkowicach, powstaje ok. 86 km kanalizacji, ponad 4 km sieci wodociągowej, 14 tłoczni i przepompowni. Dzięki temu blisko 13 tys. mieszkańców zyska możliwość wygodnego korzystania z sieci kanalizacyjnej, co będzie wiązało się z likwidacją uciążliwych i często nieszczelnych szamb, a to z kolei przełoży się na poprawę środowiska naturalnego oraz na jakość gleby i wód podziemnych. Jest to niezmiernie ważne dla obecnych i przyszłych pokoleń jaworznian.   - Zaplanowana faza rozruchu to czas, który pozwala na zapoznanie pracowników z pracą i obsługą wszystkich urządzeń układu technologicznego, który już teraz uważany jest za jeden z najnowocześniejszych - wyjaśnia Józef Natonek, prezes zarządu. - Został on wyposażony m.in. w czujnik substancji ropopochodnych, system do produkcji ozonu, lampy UV, filtry węglowe, czy kolumnę desorpcji – dodaje.   Na obiekcie zamontowano już wszystkie powyższe elementy, które wodę surową „zamieniać” będą w wodę zdatną do spożycia. Prowadzone są końcowe prace porządkowe i pielęgnacyjne wokół budynków oraz końcowe odbiory techniczne. Pełne uruchomienie ujęcia, które może produkować 10 tys. metrów sześc. wody na dobę, nastąpi we wrześniu. Ale to nie koniec informacji o ujęciu. Będzie je można… zwiedzać! Dzięki audio przewodnikowi skomplikowany proces poboru, uzdatniania i dystrybucji wody zostanie przedstawiony gościom w sposób nowoczesny i przyjazny.   Spółka dwa tygodnie temu zorganizowała casting na dwa potrzebne do przewodnika głosy. W kategorii na najlepszy głos chłopięcy zwyciężył dziewięcoletni Kacper Pacut, natomiast w kategorii na najlepszy głos męski Kamil Maliszewski, który ma lat 28. Obaj są mieszkańcami Jaworzna. Kacper jest uczniem drugiej klasy Szkoły Podstawowej nr 6. Interesuje się kulturą i muzyką. Lubi także oglądać programy naukowo-przyrodnicze. Natomiast Kamil z wykształcenia jest fizjoterapeutą. W wolnych chwilach realizuje swoją muzyczną i wokalną pasję w jaworznickim zespole bluesowym Jerry’s Fingers. Jak zgodnie twierdzą, na casting przybyli z ciekawości i po nowe doświadczenie.   - Jeśli chodzi o Kacpra, to byliśmy jednogłośni. To młody, odważny i ambitny chłopak, który jak na swój wiek dobrze operuje głosem. Sprawa natomiast skomplikowała się przy wyborze dorosłego, męskiego głosu, bowiem wszyscy uczestnicy zaprezentowali wysokie umiejętności lektorskie. Jednak ostatecznie zainteresował nas głos pana Kamila. Głęboki, ciepły tembr głosu, który świetnie zabrzmiał w zestawieniu z głosem Kacpra. To ostatecznie zadecydowało o naszym końcowym wyborze – wyjaśnia Sławomir Grucel, rzecznik MPWiK. Realizacja audio przewodnika nastąpi w studiu Fabryki Talentów jeszcze w lipcu tego roku. Następnie gotowe nagranie zostanie umieszczone na nośniku mp3. Każdy z odwiedzających nowe ujęcie wody „Piaskownia” będzie mógł indywidualnie wysłuchać rozmowy, a dokładniej dialogu pomiędzy dorosłym, a zainteresowanym wszystkim co nowe, chłopcem.   (PC)  

Kwiaty zamiast śmieci

dodane 21.06.2013
[Sosnowiec]     Taką nazwę nosi ogólnopolski projekt edukacyjny dotyczący segregacji odpadów, w ramach którego w czwartek 20 czerwca w Parku Sieleckim w Sosnowcu odbył się festyn „Mobilne Centrum Edukacji Ekologicznej Zielony Kontener”, organizowany przez Fundację Ekologiczną Arka. Sosnowieckie wydarzenie było finałem akcji realizowanej od roku, której adresatem są uczniowie szkół podstawowych.   W ramach programu członkowie fundacji Arka w roku 2012–2013 odwiedzili uczniów w dwunastu miastach. - Projekt jest naszym pomysłem autorskim. Ogromny kontener (KP-30), służący kiedyś do wywożenia śmieci, został zamieniony na miejsce edukacji ekologicznej. Ekspozycja jest zasilana „prądem ze słońca”, poprzez posiadany przez nas system modułów fotowoltaicznych, prądnic i akumulatorów żelowych. W naszym mobilnym centrum pokazujemy prezentację multimedialną, a wokół prowadzimy praktyczne warsztaty dotyczące segregacji odpadów oraz działań, które szkoła może prowadzić w tym kierunku – informuje Piotr Sokół z Fundacji Ekolgicznej Arka.   W sosnowieckim Parku Sieleckim odliczyli się uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 6 i 10 oraz przedszkolaki z „dwunastki”. Wszyscy ochoczo brali udział w prezentacji multimedialnej we wnętrzu kontenera oraz w warsztatach merytorycznych i praktycznych, takich jak układanie wielkich Eko-puzzli, planszowa gra ekologiczna „Segregujesz - zyskujesz”, czy gra „Eco memory”, poznając w ten sposób dobre praktyki w segregowaniu śmieci oraz zagrożenia związane z gospodarką odpadami. Było nie tylko edukacyjnie, to także świetna wspólna zabawa.   Piotr Sokół chwali uczestników czwartkowej akcji. - Z tymi szkołami spotkaliśmy się po raz kolejny. To młodzież mająca dużą świadomość ekologiczną, co cieszy, bowiem to oni będą z budować nową rzeczywistość proekologiczną – podkreśla. - Główny cel naszego projektu to zmiany postaw jego uczestników. Chodzi nam o to, by w głowach młodzieży zakwitały kwiaty zaangażowanych postaw i pogłębionej wiedzy, a nie zalegały śmieci błędnych nawyków i stereotypowych poglądów: „nic ode mnie nie zależy”. A mając do czynienia z tak uwrażliwionymi ekologicznie młodymi ludźmi, idziemy w swej edukacji dalej, zachęcając ich do podjęcia działań na rzecz ograniczenia konsumpcji. Tłumaczymy, co idzie za kolorowymi reklamami, jakie spustoszenie w lokalnym środowisku może uczynić niekontrolowana konsumpcja - wyjaśnia Piotr Sokół.   Projekt „Kwiaty zamiast śmieci”, w ramach którego organizowana jest akcja „Mobilne Centrum Edukacji Ekologicznej Zielony Kontener”, jest dofinansowywany ze środków Programu Operacyjnego Fundusz Inicjatyw Obywatelskich (PO FIO) oraz z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.   (red)      

Adoptowali rzeki, zdobyli nagrody

dodane 20.06.2013
[Region] Stowarzyszenie Przyjaciół Białej Przemszy w Sławkowie otrzymało nagrodę w kategorii „Najciekawsze przeprowadzenie działań” w 9. edycji ogólnopolskiego programu Zaadoptuj rzekę, organizowanego przez Klub Gaja. Oprócz sławkowskiego stowarzyszenia w tej grupie nagrodzonych zanalazło się Gimnazjum im. Jana Pawła II w Sobkowie (woj. świętokrzyskie) oraz Towarzystwo Przyjaciół Rzeki Łeby w Lęborku.   - Bardzo się cieszymy z tego wyróżnienia, tym bardziej, że konkurencja była duża, pojawiło się wiele interesujących projektów z calej Polski. Fakt, że zostaliśmy docenieni jest dla nas tym bardziej ważny, że jesteśmy prekursorami w budowie inkubatorów według projektu Józefa Jeleńskiego i, co ważne, mamy już wymierne efekty. Już drugi rok z rzędu obserwujemy plon naszej pracy. Późną jesienią podczas tarła przy ujściach strumieni, w których zainstalowane są inkubatory, gromadzą się dziesiątki pstrągów gotowych do tarła. Przyroda zaczęła sobie radzić – zamknął się cykl, tzn. pstrągi, które wykluły się z jaj osadzonych w inkubatorach, po kilku latach wróciły w miejsce swoich narodzin i złożyły ikrę na przygotowanym przez nas podłożu żwirowym. Ryby, które przyszły na świat właśnie w tych strumieniach, teraz wracają na tarło. Największe mają już blisko 50 cm – informuje Wojciech Żurawski, prezes Stowarzyszenia Przyajciół Białej Przemszy.   Stowarzyszenie, będące organizacją wędkarsko-ekologiczną, nastawione jest w swej działalności na ochronę zasobów przyrodniczych Białej Przemszy, w tym przede wszystkim na odbudowę naturalnych populacji poprzez tworzenie tarlisk oraz siedlisk pstrąga potokowego. - To właśnie wybudowane przez nas inkubatory pełnią funkcję sztucznych tarlisk dla pstrąga. Są zamontowane przy ujściowych odcinkach źródlisk i wywierzysk uchodzących do Białej Przemszy. Sprawne działanie inkubatorów pozwoliły na uzyskanie dzikiej populacji pstrągów, przystosowanych do lokalnych warunków i odpornych na choroby – wyjaśnia prezes Żurawski dodając, że stowarzyszenie zajmuje się także kontrolą i ochroną łowiska Biała Przemsza oraz ochroną czystości wody oraz brzegów Białej Przemszy.   Pozostali uczestnicy programu wśród wielu działań wymieniali m.in. zakładanie perlatorów na krany i ustawianie pojemników do magazynowania wody deszczowej (do wykorzystania w przyszkolnych i przedszkolnych ogrodach), wywieszanie etykiet i plakatów nawołujących do oszczędzania wody w toaletach, sprzątanie brzegów adoptowanych rzek i badanie czystości ich wód, wizyty w specjalistycznych laboratoriach i oczyszczalniach ścieków, przemarsze uliczne wzywające przechodniów do poszanowania wody. Nie tylko nad rzekami, ale także przy szkolnych i przedszkolnych kranach czy prysznicach w internatach ustawiano „kolejki po wodę” symbolizujące deficyt tego surowca. Gromadzenie szczegółowych informacji o wybranej rzece, rysunki, fotografie, wywiady z wędkarzami i mieszkańcami rozbudzały zainteresowanie obecnym stanem rzeki oraz chęcią jego poprawy.   - Sprawozdania z podjętych działań, które napłynęły na konkurs Zaadoptuj rzekę udowodniły, że społeczna ochrona rzek powiązana z poznawaniem ich walorów przyrodniczych, kulturowych i społecznych to długotrwałe działania w bardzo wielu obszarach – podkreśla Paweł Grzybowski, koordynator programu Zaadoptuj rzekę.   Dzięki 9. edycji programu w 2013 roku opieką objęto ponad 120 fragmentów rzek w 140 miejscach. Liczba uczestników programu przekroczyła 15 tys. 200 osób. Do konkursu, pod taką samą nazwą jak program, zgłoszono działania z ponad stu miejsc w Polsce.   Program Klubu Gaja Zaadoptuj rzekę zdobył w 2008 roku nominację do tytułu The Best Practice – najlepszego programu środowiskowego w Unii Europejskiej. Został dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.   (jag)  
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl