Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Eko - wiadomości

Zmodernizowana oczyszczalnia „Centrum” już działa

dodane 27.06.2014
[Dąbrowa Górnicza] Dzisiaj w Dąbrowie Górniczej odbyło się oficjalne otwarcie zmodernizowanej oczyszczalni „Centrum”. Inwestycję wartą  34,9 mln złotych zrealizowano jako jeden z elementów programu „Uporządkowanie Gospodarki Wodno-Ściekowej w gminie Dąbrowa Górnicza". – Polecam spróbowanie tej wody, która jest prosto z kranu – zachęcał dziennikarzy obecnych na konferencji prasowej Zbigniew Podraza, prezydent Dąbrowy Górniczej. – Monitoring pracy tej oczyszczalni, dzięki działaniu bardzo dobrze wyposażonego laboratorium, jest na wysokim poziomie –  zachwalał.   Podczas spotkania prezydent Zbigniew Podraza wielokrotnie zwracał uwagę na ogromny postęp związany z ochroną środowiska, a uzyskany poprzez zastosowane nowoczesne metody oczyszczania w dąbrowskim przedsiębiorstwie. – Eliminowanie środków szkodliwych nie jest przeliczane na złotówki, a przecież jest bardzo istotne – odpowiedział prezydent na pytanie  o wpływ modernizacji oczyszczalni na ceny wody i ścieków. ­– Oczywiście, że ta inwestycja ma wpływ na ceny. My plasujemy się w średnim przedziale cenowym na tle kraju, a waha się on pomiędzy 10 a 15 zł za metr sześcienny wody – wyjaśniał Andrzej Malinowski, prezes zarządu Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.   Modernizacja obiektu obejmowała również przygotowanie zaplecza dydaktyczno-konferencyjnego, w którym prowadzone będą zajęcia z zakresu edukacji ekologicznej. Stworzona makieta edukacyjna w połączeniu z wyświetlaną na niej bajką będzie służyć dzieciom i młodzieży już po wakacjach.  – Naszym złożeniem jest ułatwienie dzieciom zrozumienia procesów zachodzących w oczyszczalni. Zajęcia ekologiczne odbywają się już nas już od dawna, teraz będą wzbogacone o makietę interaktywną – mówi Ewa Klatka, kierownik jednostki realizującej projekt związany z modernizacją oczyszczalni. Kierownik zapewniła też, że będzie to doskonałe uzupełnienie programu edukacyjnego prowadzonego przez PWiK. Modernizacja oczyszczalni została zrealizowana jako jeden z elementów programu  „Uporządkowanie Gospodarki Wodno-Ściekowej w gminie Dąbrowa Górnicza”. Przebudowa, która zajęła 2,5 roku, pozwoliła na przejęcie ścieków z uporządkowanego zbiorczego systemu kanalizacji, w tym ze zlikwidowanej wyeksploatowanej Grupowej Oczyszczalni Ścieków w Strzemieszycach. Oczyszczalnia Ścieków „Centrum” została wybudowana w połowie XX wieku, a oczyszczanie było w tym okresie prowadzone wyłącznie metodami mechanicznymi. Lata 70.  przyniosły rozbudowanie oczyszczalni o część biologiczną. Kolejna modernizacja objęła część technologiczną i przystosowanie się do nowych wymogów unijnych, określających dopuszczalne stężenie zanieczyszczeń. W 2011 roku rozpoczęła się kolejna dwuletnia modernizacja i przebudowa, która objęła budowę nowych obiektów oraz zmianę funkcji części obiektów istniejących. Wprowadzone zostały zmiany, dostosowujące obiekt do zaostrzonych wymogów prawnych oraz wysokich standardów środowiskowych. Teraz to obiekt o wysokim poziomie technologicznym, sterowany w oparciu o centralny zintegrowany system kontroli i nadzoru z wizualizacją prowadzonych procesów, oraz monitoringiem wewnętrznym. Wysokie parametry oczyszczania ścieków mają pozytywnie wpływać na stan środowiska naturalnego oraz mają poprawić jakość wód powierzchniowych i podziemnych. ­Dodatkowo, dzięki hermetyzacji obiektów, ograniczona została emisja aerozoli do powietrza atmosferycznego, co zmniejszyło uciążliwości obiektu dla środowiska, w tym dla najbliższego otoczenia oczyszczalni. W wyniku modernizacji poprawił się bilans energetyczny przez wykorzystanie zwiększonej ilości biogazu, źródła energii odnawialnej, do produkcji energii elektrycznej i cieplnej. Oczyszczalnia „Centrum” spełnia obecnie najwyższe ekologiczne normy europejskie i prawne w zakresie jakości ścieków, osadów oraz emisji zanieczyszczeń do powietrza atmosferycznego. Całkowity koszt inwestycji wyniósł 34,9 mln złotych, 19,6 mln złotych wyniosło dofinansowanie ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.   Maja Żukowska  

Mieszkańcy zdecydują, jakiego chcą zielonego Zagłębia

dodane 17.06.2014
[Region] Razem możemy więcej i lepiej. Taka idea przyświeca stworzeniu Zagłębiowskiego Parku Linearnego. Połączyła ona 7 samorządów: Dąbrowę Górniczą, Sosnowiec, Będzin, Siewierz, Sławków, Psary i powiat będziński oraz kilkunastu partnerów: organizacje pozarządowe, uczelnię i izbę gospodarczą. Zawiązały one współpracę jako Partnerstwo Gmin Zagłębia Dąbrowskiego, by razem z mieszkańcami wspólnie wypracować pomysł na zmianę przestrzeni zielonych w Zagłębiu.   Umowę partnerską podpisano jeszcze w grudniu ubieglego roku (na zdjęciu). Teraz wiadomo już, że Partnerstwo Gmin Zagłębia Dąbrowskiego, którego liderem jest Dąbrowa Górnicza, otrzymało na przygotowanie projektu, tzn. konsultacje społeczne, dokumenty planistyczne oraz projektowe , 2 mln 282 tys. 569 zł dofinansowania ze środków Mechanizmu Finansowego EOG i środków krajowych na lata 2009-2014. Przedsięwzięcie inwestycyjne ma natomiast szansę na realizację w ramach programu regionalnego na lata 2014-2020, jako projekt kluczowy o znaczeniu regionalnym. – Chcemy, by cały obszar, stanowiący doliny rzek Przemszy i Brynicy, stał się zielonym kompleksem o funkcjach ekologiczno-rekreacyjnych. To sposób na to, aby pokazać że Zagłębie to nie tylko tereny poprzemysłowe, ale również przyjazna przestrzeń, w której ludzie chcą żyć a nowoczesne firmy inwestować – tłumaczy Zbigniew Podraza, prezydent Dąbrowy Górniczej. Celem projektu jest wypracowanie w ramach konsultacji społecznych wizji zagospodarowania przestrzeni publicznych. W pierwszym etapie, w czerwcu i na początku lipca, przeprowadzone zostaną badania wśród mieszkańców Zagłębia: – Zapytamy, w jaki sposób mieszkańcy korzystają z zielonych terenów i jak spędzają tam wolny czas, oraz o to, co należałoby w tym zakresie poprawić. Innymi słowy, zapytamy jakiego chcą Zagłębia. To pozwoli nam zdiagnozować stan obecny i określić kierunki dalszego działania – mówi Katarzyna Jurczak, kierownik projektu z Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Górniczej.   Wkrótce uruchomiony zostanie specjalny serwis internetowy. Pod adresem www.parklinearny.pl wszyscy zainteresowani znajdą cały pakiet informacji o projekcie, zapowiedzi organizowanych wydarzeń, a także opracowania i koncepcje powstałe w trakcie prac nad utworzeniem Parku Linearnego. Do września trwać będą konsultacje społeczne. W tym czasie m.in. przeprowadzone zostaną warsztaty, także w formie tzw. live planning, podczas których mieszkańcy będą dyskutować nad zagospodarowaniem przestrzeni zielonych i opisywać swoje oczekiwania wobec zielonej infrastruktury Zagłębia Dąbrowskiego.   Istotą Zagłębiowskiego Parku Linearnego jest wyznaczenie zielonego pasa (tzw. korytarza ekologicznego) przebiegającego dolinami rzek: Przemszy i Brynicy, przepływającymi i łączącymi wszystkie uczestniczące w projekcie samorządy: Dąbrowę Górniczą, Sosnowiec, Będzin, Siewierz, Sławków, Psary i powiat będziński. Pierwszym etapem będzie wyznaczenie parku, nadanie mu określonych funkcji oraz przygotowanie pierwszych inwestycji w tzw. zieloną infrastrukturę. Park ma się również stać narzędziem do budowy wizerunku Zagłębia – jako obszaru atrakcyjnego przyrodniczo i krajobrazowo, w którym dobrze się żyje i lokuje nowoczesne inwestycje.   (s)

Konkurs „EkoAktywni '2014”

dodane 16.06.2014
[Region, Powiaty, Będzin] Stowarzyszenie „Bądź z nami” z Będzina oraz Stowarzyszenie „Mała Szkoła w Rokitnie Szlacheckim” z Rokitna Szlacheckiego znalazły się w gronie laureatów konkursu „EkoAktywni’2014”, organizowanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. 14 czerwca w ramach regionalnych obchodów Światowego Dnia Ochrony Środowiska na terenie Parku Śląskiego w Chorzowie - Pikniku Bioróżnorodności, laureaci zostali uhonorowani symbolicznymi „czekami”. Będzińskie stowarzyszenie na kwotę 7 tys. zł, stowarzyszenie z Rokitna Szlacheckiego na kwotę 5 tys. zł. Celem konkursu jest zachęcenie organizacji do zwiększonej działalności w zakresie szeroko pojętej edukacji ekologicznej i nagrodzenie za prowadzoną dotychczas działalność. Do Biura Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach wpłynęły w tegorocznej edycji 52 zgłoszenia konkursowe, spośród których jury wyłoniło laureatów. Zwycięzcom nagrody wręczali członkowie Zarządu i Rady Nadzorczej Funduszu oraz Sławomir Brodziński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska, Główny Geolog Kraju. Konkurs „EkoAktywni” organizowany przez Fundusz od 2008 roku, kierowany jest do organizacji pozarządowych (stowarzyszeń, fundacji) oraz do grup nieformalnych (np. szkolnych klubów ekologicznych) prowadzących działalność lub realizujących programy z zakresu edukacji ekologicznej, ochrony przyrody, profilaktyki zdrowotnej dzieci z obszarów, na których występują przekroczenia standardów jakości środowiska. W 2014 roku zgłoszeń do niego dokonywali prezydenci, burmistrzowie i wójtowie miast oraz gmin województwa śląskiego. Zgłoszone kandydatury zostały ocenione przez jury konkursowe, które brało pod uwagę realizowane projekty i programy, uzyskane efekty, aktywizowanie społeczności lokalnych, kreowanie liderów. (s)

Piknik Ekologiczny „Po stronie natury”

dodane 10.06.2014
[Region] Firma Żywiec Zdrój S.A. we współpracy z Fundacją Nasza Ziemia, Lasami Państwowymi oraz Polskim Towarzystwem Turystyczno-Krajoznawczym zorganizowała w Cięcinie, w gminie Węgierska Górka, Piknik Ekologiczny, podczas ktorego został otwarty pierwszy szlak konny na Żywiecczyźnie, wspólnie z leśnikami sadzono drzewa oraz odbyły się warsztaty ekologiczne. Będzie to świetne miejsce, nie tylko na weekendowe wypady, dla mieszkańców naszego regionu. Słoneczna sobota, 7 czerwca, była idealnym dniem na spędzenie wolnego czasu z rodziną i przyjaciółmi na łonie natury w Cięcinie. Od godziny 14.00 na Pikniku Ekologicznym bawili się nie tylko pracownicy firmy Żywiec Zdrój, ale również mieszkańcy gminy oraz przebywający w Beskidach turyści ze wszytskich stron Polski. Nie zabrakło oczywiście rodowitych górali, którzy tego dnia wystąpili w pięknych, regionalnych strojach. Wszyscy goście stworzyli miłą, rodzinną atmosferę. Organizatorzy przewidzieli wiele atrakcji ekologicznych. Głównym punktem programu było otwarcie pierwszego szlaku konnego w Beskidach oraz tradycyjne już sadzenie drzew. Podczas pikniku każda chętna osoba, dzięki Beskidzkiemu Stowarzyszeniu Turystyki Aktywnej, mogła odbyć przejażdżkę konną. Ponadto wszyscy próbowali regionalnych potraw oraz słuchali góralskich kapel. Organizatorzy nie zapomnieli również o najmłodszych. Dzieci brały udział w konkursach rysunkowych, a także poznawały ciekawostki ekologiczne. Wspólna, wesoła zabawa trwała aż do zachodu słońca. Program „Po stronie natury” realizowany jest od 2009 roku. W tym czasie w lasach Beskidu Żywieckiego posadzono 5 mln drzew, które zajęły powierzchnię ponad 900 ha. Realizowane każdego roku nasadzenia stanowiły ważny element odnowy pradawnej Puszczy Karpackiej. Podczas tegorocznej, VI edycji, odnowionych zostanie ponad 300 kilometrów szlaków turystycznych w Beskidzie Żywieckim, Śląskim i Małym. Dzięki odnowionym szlakom turystycznym każdy będzie mógł cieszyć się pięknem beskidzkiej przyrody oraz w sposób bezpieczny i odpowiedzialny obcować z naturą. Więcej na www.postronienatury.pl.   (s)

Zapłacą podwójnie za pseudo pielęgnację drzew?

dodane 05.06.2014
[Dąbrowa Górnicza] Paradoksów miejskich kolejna odsłona. Za zdewastowane osiedlowe drzewa aż podwójnie mieliby zapłacić lokatorzy. Najpierw płacąc wynajętej firmie za wykonane „odmłodzenie” koron. Następnie ponosząc administracyjną karę, która nakładana jest na właścicieli nieruchomości, na której stoją zniszczone, bo niewłaściwie wypielęgnowane drzewa.   Coroczna pielęgnacja zieleni miejskiej właśnie zbiera swoje żniwa. W założeniu miało być pięknie, świeżo i estetycznie, a jest tak jak zawsze. Po zakończonych pracach wielu firm zajmujących się pielęgnacją zieleni na terenie Zagłębia pojawiają się kolejne, straszące brakiem oznak jakiegokolwiek życia, kikuty drzew. Drzew, u których jeszcze do niedawna podziwiać mogliśmy piękne, gęste, zielone, a przede wszystkim zdrowe korony.   Do tej smutnej miejskiej kolekcji w tym roku dołączyły kolejne świadectwa nieudolnej pseudo pielęgnacji. Mowa o drzewach stojących na jednym z dąbrowskich osiedli, znajdującym się pomiędzy ulicami Skibińskiego 2a, Skibińskiego 2, Królowej Jadwigi 1 i odziałem Politechniki Śląskiej.   – Przepiękne drzewa o pięknych zielonych koronach zostały zwyczajnie zdewastowane. Z ich koron zostało kilka gałęzi. Skandal – żali się mieszkanka osiedla. – Wielka szkoda. Tyle razy zbierałam tam ze swoim wnukiem kasztany. Latem, stojącym pod drzewami ławkom, drzewa dawały cień. Można było sobie tam usiąść i odpocząć od ostrego słońca. Takie cudne, zdrowe drzewa tak bezsensownie zniszczyć – podsumowuje los osiedlowych drzew ze smutkiem jedna z mieszkanek.   Osiedle, na którym stoją oszpecone drzewa, stanowi bardzo oryginalne miejsce jak na centrum miasta. Pomimo takiego położenia, będąc tam, zupełnie nie odczuwa się miejskiego zgiełku. Jest tak dzięki temu, że udało się tam zachować sporego rozmiaru zielony skwer, na którym wydzielono miejsce zarówno na plac zabaw dla dzieci, jaki i kilka miejsc, w których mieszkańcy tego osiedla mogą usiąść na ławkach i zrelaksować się w cieniu tamtejszych drzew. Taki zielony zakątek w ścisłym miejskim centrum. Niestety, ktoś uznał, iż osiedle jest zbyt zielone?   Z rosnących na osiedlu drzew zniknęły korony. Pozostały kikuty z kilkoma gałęziami. – Rozrośnięte gałęzie drzew z gatunku kasztanowców przed ich prześwietleniem ograniczały dopływ światła dziennego do mieszkań usytuowanych na wprost drzew – podaje powód takiej formy rozprawienia się z zielenią dyrekcja Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych: dyrektor naczelny Ireneusz Adamczyk i jego zastępca Kamila Szczerek, czyli administrator nieruchomości, na której stoją drzewa. – Odmłodzenie zostało wykonane za pisemną zgodą zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej budynku przy ul. Królowej Jadwigi 1 w Dąbrowie Górniczej i na terenie przynależnym do budynku na prośbę mieszkańców budynku – podkreśliła dyrekcja MZBM.   Okoliczni lokatorzy drzew sprowadzonych do postaci kikutów, nie nazywają procesem odmłodzenia, a wręcz dewastacją. Uważają, że powinien w tej sprawie zainterweniować Urząd Miasta. Jednak Małgorzata Wnuk z dąbrowskiego wydziału ekologii i rolnictwa informuje, że wydział opinii na temat prawidłowości wykonania pielęgnacji nie wydaje. – Opinie w sprawie prawidłowości wykonania zabiegów w koronach drzew wydać może dendrolog, arborysta – podkreśla Małgorzata Wnuk. – Rzecz jasna, że zakres stosowanych w arborystyce zabiegów poprawiających stan fitosanitarny danego drzewa i bezpieczeństwa w jego otoczeniu jest znacznie szerszy, a przy obecnym stanie prawnym jest czynem karalnym –  zaznacza, jednocześnie przytaczając ustawę o ochronie przyrody: art. 82 ust. 1a ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 roku (tj. Dz. U. z 2013 r, poz. 627 ze zmianami), zgodnie z którą „zabiegi w obrębie korony drzewa na terenach zieleni lub zadrzewieniach mogą obejmować wyłącznie: 1. usuwanie gałęzi obumarłych, nadłamanych lub wchodzących w kolizje z obiektami budowlanymi lub urządzeniami 2. kształtowanie korony drzewa, którego wiek nie przekracza 10 lat; 3. utrzymywanie formowanego kształtu korony drzewa.”   Przewodniczący komisji rewizyjnej Federacji Arborystów Polskich, mgr inż. Witosław Grygierczyk, któremu zostały przedstawione do oceny zdjęcia drzew po tzw. „odmłodzeniu”, potwierdza opinie lokatorów. – Takie cięcia nie mają nic wspólnego z pielęgnacją i są niezgodne z przepisami prawa – twierdzi arborysta zawodowo od lat związany z konserwacją zieleni.   Jak zatem doszło do takiego potraktowania dorodnych, zdrowych, kilkudziesięcioletnich drzew? Dyrekcja MZBM, która w imieniu Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej wynajęła firmę mającą się podjąć pielęgnacji osiedlowych drzew, informuje: – Za jakość wykonanego zadania odpowiada wykonawca, który posiada stosowne uprawnienia do wykonywania prac, tj. między innymi przycinania gałęzi drzew w taki sposób, aby odrastanie nowych gałęzi przebiegało prawidłowo – tłumaczy dyrekcja MZBM, tym samym odpowiedzialność za niewątpliwie niewłaściwie wykonane prace zrzucając na będzińską firmę TRANS ZIELEŃ.   Według przepisów administracyjna kara za ewentualne nieprawidłowości zawsze będzie nakładana na właściciela nieruchomości, czyli na Wspólnotę Mieszkaniową Królowej Jadwigi 1. – Zgodnie z obowiązującym prawem, tj. art.88. ust. 1 pkt 3 ustawy o ochronie przyrody, wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za zniszczenie drzew, krzewów lub terenów zieleni spowodowane niewłaściwym wykonaniem zabiegów pielęgnacyjnych. Administracyjną karę pieniężną nakłada się zawsze posiadaczowi nieruchomości, na której rosną drzewa lub krzewy – informuje Małgorzata Wnuk.   A zatem to właśnie lokatorzy, oburzeni tym, jak potraktowano ich drzewa, musieliby zapłacić karę za źle wykonaną pielęgnację drzew. Szacunkowa wysokość kary za zniszczenie jednego kasztanowca, w przypadku gdy jego nieprawidłowa pielęgnacja doprowadziłaby do jego obumarcia, to koszt koło, bagatela, 134 tys. zł.   Dlaczego tak jest? – Nadzór nad prawidłowością wykonywanych prac w koronach drzew winna sprawować osoba posiadająca wiedzę dendrologiczną oraz doświadczenie w tej dziedzinie – informuje Małgorzata Wnuk. – Posiadacz nieruchomości (właściciel, użytkownik), który zleca wykonanie tych prac, winien zadbać o to, aby zleceniobiorca posiadał odpowiednie kwalifikacje – dodaje.   Wynika z tego, że tych kwalifikacji nie sprawdził ani Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej, wyrażając zgodę na zatrudnienie firmy podejmującej się redukcji koron ich osiedlowych drzew, również nie zrobił tego MZBM, administrator.     Co w takiej sytuacji mogą zrobić mieszkańcy? Lokatorzy chcący pociągnąć do odpowiedzialności firmę TRANS ZIELEŃ mogą to zrobić w drodze procesu sądowego, z powództwa cywilnego. Oskarżając ją tym samym o zniszczenie ich mienia. Problem tkwi w tym, że najpierw oni sami musieliby zapłacić nałożoną na nich karę administracyjną.   – Ratunkiem dla dewastowanych drzew może być tylko nowelizacja ustawy o ochronie przyrody, gdyż na tą chwilę nie zapewnia ona ani właściwego nadzoru nad pielęgnowanymi drzewami, ani nie umożliwia ewentualnego skutecznego obciążenia za ich zdewastowanie – podsumowuje tę paradoksalną sytuację Witosław Grygierczyk. Okazuje się bowiem, że jedyną ochronę, jaką ta ustawa zapewnia, to ochrona urzędniczych etatów.   Zbyt drastyczne cięcia drzew to niestety bardzo częsta praktyka na terenie Zagłębia. Niemal na każdym kroku stoją jego przykre dowody. Pnie totalnie ogołocone z gałęzi, często bez żadnego liścia, to krajobraz po corocznej, wiosennej pseudo pielęgnacji. Pielęgnacji odbywającej się bez jakiegokolwiek nadzoru, a której skutki są często dramatyczne. Pielęgnacji, po której pozostaje tylko jedna możliwość –  wyegzekwowanie prawa o ochronie środowiska. To, niestety, jest bardzo trudne, gdyż karę administracyjną można odroczyć nawet do 3 lat. Jeśli zdewastowanemu drzewu uda się w tym czasie puścić choć jeden listek, to kara zostaje umorzona. Tym samym firmy zarabiające na pseudo pielęgnacji, sukcesywnie zubożając krajobraz miejskiej zieleni, pozostają nadal bezkarne.   Maja Żukowska  

Sprzątali ze Stowarzyszeniem Czysty Las

dodane 03.06.2014
[Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza] Ponad 50 worków wypełnionych rozmaitymi odpadami oraz ogromną ilość śmieci, które do worków się nie mieściły, zebrali w mininą sobotę uczestnicy akcji zorganizowanej przez Stowarzyszenie Czysty Las na terenach pomiędzy Dąbrową Górniczą i Sosnowcem. Znaleziono wiele samochodowych opon, ceramiki, szklanych butelek i słoików, odzieży, wykładzin oraz obudowy i kineskopy z telewizorów. - Widać było, że miejsce to przez wiele lat służyło komuś jako wysypisko domowych odpadów - stwierdza Magdalena Kapkowska ze Stowarzyszenia Czysty Las. - Ze względu na dużą ilość krzewów oraz niewyobrażalną wręcz ilość zgromadzonych tam przez lata śmieci (chodząc po terenie można było wyczuć pod butami zakopane dawno śmieci, a niewielka górka była tak naprawdę złożoną z odpadów hałdą) uczestnikom akcji nie udało się usunąć wszystkich zanieczyszczeń. Mamy jednak nadzieję, że przy kolejnej akcji organizowanej w tym miejscu ilość osób chętnych do pomocy będzie większa - zaznacza Magdalena Kapkowska. Najważniejszym znaleziskiem stał się fragment pociętego na kawałki dowodu osobistego z widocznym numerem PESEL. - Dowód ten zostanie przekazany sosnowieckiej policji, która powinna wszcząć śledztwo dotyczące wyrzucania śmieci do lasu. Namierzenie właściciela dowodu nie powinno być dla władz problemem, ponieważ z łatwością udało się zidentyfikować go na portalach społecznościowych. Mamy nadzieję, że osoba odpowiedzialna za zaśmiecenie tak pięknego miejsca nie pozostanie bezkarna, a zdarzenie to stanie się przestrogą dla innych - podkreśla Magdalena Kapkowska, zapowidając kolejną akcję i zapraszając zainteresowanych do zapoznania się z profilem stowarzyszenia na portalu Facebook: https://www.facebook.com/czystylas oraz galerią zdjęć z akcji sprzątania: http://tnij.org/album31052014.   (s)  

Wyegzekwują uprzątnięcie zaśmieconych terenów?

dodane 21.05.2014
[Sosnowiec] Właściciele nieruchomości leżących w okolicy ulicy Plażowej w Sosnowcu mają czas do końca maja, aby uprzątnąć teren, na którym pojawiły się dzikie wysypiska śmieci. Zbigniew Krupa, komendant sosnowieckiej Straży Miejskiej zapewnia, że porządek w tym miejscu na pewno zostanie wyegzekwowany. – Od roku w tym rejonie leżą śmieci, butelki, sedes, zderzak, opony, rozebrane lodówki – skarży się Jolanta Mielczarek, podkreślając jednocześnie, że tereny w pobliżu ulicy Plażowej są wyjątkowo piękne, bogate w roślinność, lasy, idealne na spacery z dziećmi czy przejażdżki rowerowe. Ich wadą są  powstające tam wysypiska śmieci, dlatego też mieszkanka Sosnowca pod koniec kwietnia wystosowała pismo do Urzędu Miasta oraz Straży Miejskiej, prosząc w nich o uprzątnięcie terenu. Po prawie dwóch tygodniach bezefektywnego oczekiwania na odpowiedź, zdeterminowana sosnowiczanka poprosiła o pomoc redakcję „WZ”. – Bezczynność urzędnicza związana z dbaniem o środowisko na obrzeżach Sosnowca doprowadza mnie do przysłowiowej „szewskiej pasji” – twierdzi Jolanta Mielczarek. – Nic się nie zmieniło, jeśli chodzi o gromadzenie śmieci w lesie i dookoła niego. Nikt nie zareagował. Zaraz obok mostu kolejowego przy ulicy Plażowej ktoś porzucił kolejne worki ze śmieciami z przeprowadzonego remontu, razem z plastikowymi pojemnikami po farbach. Zgroza! –  podkreśla Jolanta Mielczarek. – W ramach regulaminu gminy, usuwaniem odpadów komunalnych ma zajmować się właściciel danej nieruchomości. Miasto ze swojej strony może przekazać sprawę Straży Miejskiej. Teraz straż musi ustalić do kogo należy ten teren i zobowiązać właścicieli do jego uprzątnięcia. Jeżeli właściciel nie wywiąże się z zobowiązań, zostanie nałożona na niego kara – wyjaśnia zasadę postępowania w takich sytuacjach Barbara Smołucha, kierownik referatu z sosnowieckiego wydziału ochrony środowiska i rolnictwa. Straż Miejska faktycznie sprawdziła, do kogo należy zaśmiecony rejon ulicy Plażowej.  –  Ustaliliśmy, że zanieczyszczony teren składa się z czterech działek. Trzy z nich są w posiadaniu instytucji: jedna z nich należy do Lasów Państwowych, kolejna do gminy, następna do dyrekcji wód, a ostatnia jest w rękach prywatnych – poinformował Wojciech Wojciechowski z sosnowickiej Straży Miejskiej, przesyłając naszej redakcji pismo z datą 14 maja, w którym zawarta jest odpowiedź na zarzuty Jolanty Mielczarek, utrzymując jednocześnie, że problem nie został przez  straż zbagatelizowany, choć wszystko o takim własnie podejściu świadczy.   Jej komendant Zbigniew Krupa zapewnia, iż właściciele terenu zostali zobowiązani do jego uporządkowania. Do końca maja teren w okolicy ulicy Plażowej ma być uprzątnięty. Redakcja „WZ” oraz mieszkańcy nie omieszkają tego sprawdzić. Maja Żukowska

SKO w sprawie sosnowieckiej spalarni

dodane 19.05.2014
[Sosnowiec] 15 maja Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Katowicach potwierdziło, że złożone przez prezydenta Sosnowca Kazimierza Górskiego odwołanie od decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach w sprawie Zakładu Utylizacji Termicznej Osadów Ściekowych i Odpadów Komunalnych jest słuszne. Tym samym SKO uchyliło w całości decyzję Prezydenta Siemianowic Śląskich! - To wiadomość na którą czekaliśmy. Jeszcze nie mamy uzasadnienia tej decyzji. W piśmie do SKO zwracaliśmy uwagę, że zdaniem zarówno mieszkańców jak i naszym postępowanie zostało przeprowadzone niezgodnie z przepisami. Przede wszystkim pominięto mieszkańców na etapie konsultacji – tłumaczy Kazimierz Górski, prezydent Sosnowca. Prezydent Sosnowca odwołał się od decyzji Prezydenta Siemianowic Śląskich z kilku powodów. – Zwróciliśmy uwagę na fakt, że naszym zdaniem postępowanie nie zostało przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami. Dotyczy to w szczególności procedury oceny oddziaływania planowanego przedsięwzięcia na środowisko z udziałem społeczeństwa. Dodatkowo pełna wersja raportu była dostępna dopiero 2 sierpnia 2013r., natomiast mieszkańcy mogli zapoznać się z dokumentacją w terminie 21 dni od dnia 12 lutego 2013r. Stąd też nie było możliwości zapoznania się z pełną dokumentacją sprawy. Wskazaliśmy również, że naszym zdaniem procedura powinna zostać powtórzona z udziałem społeczeństwa – podkreśla Ryszard Łukawski, zastępca prezydenta Sosnowca. Samorządowe Kolegium Odwoławcze po przeanalizowaniu sprawy przychyliło się do wniosku władz Sosnowca, nakazując sprawę do ponownego rozpatrzenia. – To znaczy, że cała procedura musi zostać powtórzona. Tak jak obiecaliśmy, ta sprawa nie będzie rozstrzygana bez mieszkańców. To nasz wspólny sukces! Żałuję tylko, że część radnych opozycji zamiast nas wspierać w staraniach aby całość postępowania została powtórzona, wprowadzała w błąd mieszkańców i opinię publiczną – zaznacza Prezydent Górski. Decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach nie jest zgodą na lokalizację danej inwestycji, a jedynie określa warunki jakie muszą być spełnione, aby planowane przedsięwzięcie mogło być zrealizowane i funkcjonować w określonym terenie. Kolejnym etapem jest wydanie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowaniu terenu, a następnie pozwolenia na budowę. W tej chwili w Urzędzie Miejskim nie toczy się żadne postępowanie w tej sprawie.   (s)    

Ruszył eko - konkurs w Jaworznie

dodane 06.05.2014
[Region, Jaworzno] Każdy kto czuje się osobą kreatywną może jeszcze do 12 maja spróbować swoich sił aby powalczyć w konkursie ekologicznym. Trzeba wymyśleć hasło zachęcające do kompostowania odpadów. Do wygrania są kompostowniki. Organizatorem ekologicznej rywalizacji jest Miejski Zarząd Nieruchomości Komunalnych w Jaworznie. Kompostowanie to jedna z najlepszych metod służąca do ekologicznego pozbywania się odpadów. W tym wypadku chodzi przede wszystkim o śmieci pochodzące z ogródków czy działek. Na liście takich odpadów śmiało można znaleźć skoszoną trawę, gałęzie i drobne odpady drzewne, liście, oraz całą gamę śmieci pochodzących na przykład z porządkowanych terenów „zielonych”. Kompostowanie pomaga na przywrócenie takim śmieciom „drugiego życia”. Po zastosowaniu odpowiedniego procesu tego typu odpady stają się pełnowartościowym i naturalnym środkiem służącym do użyźnienia gleby. Takie zastosowanie ma sens jeśli na kompostowanie zdecyduje się duża ilość osób. Dlatego Miejski Zarząd Nieruchomości Komunalnych podejmuje działania zachęcające do proekologicznej postawy mieszkańców Jaworzna.   Konkurs jest prosty. Wystarczy wymyśleć slogan – hasło zachęcające do ekologicznego sposobu przetwarzania odpadów. W konkursie mogą uczestniczyć osoby, które ukończyły osiemnaście lat i są zameldowane na terenie Jaworzna. Każdy kto spełni powyższe warunki do 12 maja może swoją propozycję przesłać do siedziby Miejskiego Zarządu Nieruchomości Komunalnych pocztą tradycyjną lub na specjalnym formularzu elektronicznym.   (rip)

Zielono-niebieskie patrole na leśnych duktach

dodane 05.05.2014
[Region, Powiaty] Ruszyły patrole funkcjonariuszy policji i służby leśnej na terenie Nadleśnictwa Siewierz. W miniony weekend wspólnie z policjantami siewierscy leśnicy patrolowali wytypowane rejony, uczęszczane przez quadowców. Wspólne działania mają na celu ograniczenie procederu nielegalnego korzystania z terenów leśnych. Wiosna jest okresem wzmożonej aktywności amatorów jazdy po leśnych drogach na quadach i motorach. Taka rozrywka jest nie tylko szkodliwa dla środowiska ale może być groźna dla osób korzystających z lasu w zgodzie z prawem. Stąd wzmożone patrole terenów leśnych w dni wolne od pracy i o niestandardowych godzinach. Ponadto wspólne patrole są skuteczniejsze. - Znajomość terenu i synergia kompetencji obu służb pomaga ścigać łamiących przepisy, którzy czasem próbują wykorzystać luki w prawie, aby uniknąć kary - stwierdza komisarz Sławomir Zagrobelny, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Dąbrowie Górniczej. - Ustawa o lasach, poza nielicznymi wyjątkami, zakazuje poruszania się pojazdami silnikowymi, zaprzęgowymi i motorowerami po lesie - przypomina Jan Burkiet, komendant Straży Leśnej w Nadleśnictwie Siewierz. - Łamanie tego zakazu zagrożone jest karą grzywny. W postępowaniu mandatowym wynosi ona do 500 zł, natomiast przy zbiegu wykroczeń do 1000 zł. W razie skierowania sprawy do rozstrzygnięcia przez sąd, sędzia może wymierzyć grzywnę w wysokości do 5000 zł - wyjaśnia komendant Burkiet. Mimo to nielegalne jeżdżenie po lasach cieszy się niesłabnącą popularnością. - Według naszego rozpoznania na terenie Dąbrowy Górniczej quadowcy szczególnie upodobali sobie okolice jezior Pogoria – informuje Mariusz Kowalski, zastępca nadleśniczego z Nadleśnictwa Siewierz i zapowiada, że podobne patrole, jak te w miniony weekend, zostaną powtórzone już wkrótce. (s)
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl