Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Eko - wiadomości

Jesteśmy w gronie „EkoAktywnych 2013”

dodane 16.09.2013
[Region] Kolejna odsłona jubileuszu 20-lecia Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach miała miejsce w Hali Wystawowej Kapelusz w Parku Śląskim. Niedzielny Eko piknik był też okazją do wręczenia nagród przyznanych w konkursie „EkoAktywni 2013”. Wśród tegorocznych laureatów znalaleźli się przedstawiciele Zagłębia Dąbrowskiego: Ziemia i My – Centrum Edukacji Ekologicznej z Dąbrowy Górniczej oraz będzińskie Stowarzyszenie SOPEL.   Pozostałe grono docenionych w konkursie „EkoAktywni 2013” to: Liga Ochrony Przyrody Zarząd Okręgu w Częstochowie, Polska Izba Ekologii oddział w Katowicach, Fundacja Na Rzecz Dzieci „Miasteczko Śląskie", Stowarzyszenie „Z nauką w przyszłość", Związek Harcerstwa Polskiego Chorągiew Śląska, Śląski Ogród Botaniczny, Stowarzyszenie Ekologiczno-Kulturalne Klub Gaja i Fundacja Ekologiczna Arka. Podczas rozdawania nagród Gabriela Lenartowicz, prezes WFOŚiGW w Katowicach, podkreśliła jak cieszy ją fakt, iż tak wiele osób i organizacji jest zaangażowanych w ekologię, nie z przymusu, a z chęci bezinteresownego wspomagania działań na rzecz ekologii. - One są powszechnie znaną ekologiczną wizytówką naszego regionu – mówiła prezes. – Dlatego chcemy również docenić je w sferze materialnej, bo nagrodami są czeki, które opiewają na konkretne kwoty. Laureatów oklaskiwali przybyli na eko piknik mieszkańcy z całego regionu, w tym wiele rodzin z dziećmi. Dla maluchów i ich trochę starszych kolegów przygotowano bowiem wiele atrakcji, m.in. mogli oni brać udział w przeróżnych warsztatach, jak tworzenie własnych zabawek czy biżuterii z materiałów ekologicznych przeznaczonych do obróbki. Natomiast w strefie Eco animacje odbywały się dla dzieci zabawy pod okiem animatorów. Pomyślano także o dorosłych - w strefie Eco dizajnu odbywały się m.in. warsztaty w sztuce rękodzieła. Wszyscy chętni mogli bezpłatnie wziąć udział w nauce obróbki wełny i filcowaniu, produkcji biżuterii upcyclingowej, tkaniu na bardkach. Każdy mógł również uczestniczyć w warsztatach kreatywnych, wykorzystujących materiały biodegradowalne, a nawet stworzyć swój własny obraz pod okiem prof. Ireneusza Walczaka z Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. W strefie Eco bazaru odbył się kiermasz produktów ekologicznych, biżuterii, przedmiotów codziennego użytku, a nawet mebli i zabawek dla dzieci. Jedno ze stoisk z maskotkami oraz biżuterią należało do sosnowiczanki, która osobiście tworzy te cuda. Wszystkie te małe arcydzieła można zobaczyć, a także kupić poprzez kontakt na stronie na facebook’u pod hasłem „Fabryka małych rzeczy”. Kolejną atrakcją był koncert, na scenie zaprezentowali się Alicja Janosz i Recycling Band. Zagrali z okazji 20-lecia funduszu.   W organizację imprezy włączyły się: Fundacja dla Śląska, Śląskie Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych, Śląska Chorągiew ZHP, Stowarzyszenie Ziemia i MY, Fundacja Przyroda i Człowiek, Fundacja Ekologiczna Arka.   (re-em)

„Piaskownia” zapewni czystą wodę

dodane 12.09.2013
[Jaworzno]   W środę 11 września oficjalnie uruchomiono pierwsze w Jaworznie powierzchniowe ujecie wody pitnej „SUW Piaskownia”. Ujęcie, które będzie produkować wodę dla 4 tys. mieszkańców, zwiększy produkcję wody pitnej o blisko 40 proc. Inwestycja  realizowana przez Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Jaworznie była możliwa dzięki unijnemu wsparciu.   Budowa „SUW Piaskowania” jest częścią projektu „Modernizacja i rozbudowa systemu kanalizacyjnego miasta Jaworzno – faza I”. Jego koszt to ponad 122 mln zł brutto, z czego 65 mln zł stanowi dotacja z Funduszu Spójności. Oprócz ujęcia wody pitnej w czterech osiedlach Jaworzna: Górze Piasku, Długoszynie, Pieczyskach i Ciężkowicach, powstaje ok. 86 km kanalizacji, ponad 4 km sieci wodociągowej, 14 tłoczni i przepompowni. Dzięki temu blisko 13 tys. mieszkańców zyska możliwość korzystania z sieci kanalizacyjnej, co będzie wiązało się z likwidacją uciążliwych i często nieszczelnych szamb, a to z kolei przełoży się na poprawę środowiska naturalnego oraz na jakość gleby i wód podziemnych.   Inwestycja kosztowała 19 mln zł, budowa trwała 16 miesięcy. Na ujęcie składa się budynek, którym znajdują się 192 tony piasku mieszczących się w 8 filtrach węglowych, 8 ton węgla aktywnego znajdujących się z 6 filtrach węglowych. Wszystkie specjalistyczne urządzenia łączy 15 km kabli teletechnicznych i ponad 3 km wewnętrznej instalacji wodociągowej. Wszystko to pozwala na maksymalizację produkcji dobowej, która wynosi 10 tys. m sześc. na dobę.   Woda na ujęciu, o pierwszej klasie czystości, pobierana jest bezpośrednio z Kanału Centralnego. Dla ekologicznego i prawidłowego uzdatnienie wody zastosowano szereg nowych rozwiązań, m.in. kolumnę desorpcji, odpowiedzialną za usunięcie dwutlenku węgla oraz za natlenienie wody, filtry piaskowe i węglowe do zatrzymania wszelkich zawiesin i związków organicznych, a także system ozonowania wody i lampy UV służące do  redukcji z wody substancji organicznych.   - Dzięki „Piaskowni” zmniejszy się ilości kupowanej wody od zewnętrznych dostawców. Ponadto 19 milionowa inwestycja to gwarancja zastosowania najnowszej technologii do produkcji wody dobrej jakości, którą spożywać będą jaworznianie  - tłumaczył Józef Natonek, prezes zarządu MPWiK.   Oczyszczona woda będzie trafiać magistralą wodociągową o długości ponad 3 kilometrów do mieszkańców Szczakowej, Góry Piasku oraz częściowo Śródmieścia, os. Podłęże i os. Stałego. Do magistrali woda wtłaczana będzie pompami wprost ze zbiornika o pojemności 500 m sześc.   Projekt współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.   (PC/SG)  

Zabadali efekty wprowadzenia „ustawy śmieciowej”

dodane 06.09.2013
[Region] Prawie 70 proc. mieszkańców woj. śląskiego płaci więcej za śmieci po wprowadzeniu ustawy śmieciowej. Narzekamy też na brak informacji o nowych zasadach segregacji śmieci oraz na dostępność pojemników do selektywnej zbiórki odpadów – wynika z sondażu przeprowadzonego przez Pracownię Badań Grupa Gumułka. Dwa miesiące po wprowadzeniu nowych rozwiązań w zakresie gospodarki odpadami ankieterzy Pracowni Badań Grupa Gumułka zapytali mieszkańców woj. śląskiego o ich opinie na temat nowego systemu. Odpowiedzi były dość krytyczne. Ponad 69 proc. pytanych w sondażu oceniło, że po wprowadzeniu ustawy śmieciowej płaci więcej za odbiór odpadów, 12,5 proc. ankietowanych odpowiedziało, że płaci tyle samo, a tylko 9,1 proc. że mniej.   Pytani krytycznie ocenili też akcję informacyjną poświęconą zasadom segregacji odpadów. Ponad 45 proc. uczestników badania uznało, że takiej akcji w ogóle nie przeprowadzono, a prawie 31 proc. że była ograniczona. Pozytywnie o działaniach informacyjnych w tej sprawie wypowiedziało się tylko 20 proc. Pytanych.   Ankieterzy zapytali również o dostępność pojemników na selektywną zbiórkę odpadów. Prawie 52 proc. pytanych odpowiedziało, że w ich bezpośrednim miejscu zamieszkania takie pojemniki się znajdują. Jednak blisko 42. proc udzieliło odpowiedzi przeciwnej.   W sondażu pytano także mieszkańców regionu, czy zgodnie z wymogami ustawy segregują śmieci. Aż 51 proc. uczestników badania stwierdziło, że segreguje śmieci „częściowo”. Kompleksowo śmieci segreguje ponad 25 proc. badanych. Natomiast do niesegregowania śmieci przyznało się prawie 24 proc. uczestników sondażu Pracowni Badań Grupa Gumułka.   Dużo problemów ankietowanym sprawiło pytanie o to, czy samorządy prawidłowo wywiązują się z obowiązków nałożonych przez ustawę śmieciową. Blisko 55 procent ankietowanych nie potrafiło zająć w tej sprawie stanowiska. Ponad 16 proc. uznało, że samorządy radzą sobie z nowymi wyzwaniami. Ale blisko 30 proc. było przeciwnego zdania.   Sondaż przeprowadzono na zlecenie Dziennika Zachodniego oraz programu „Trudny Rynek” nadawanego w TVP Katowice w dniach od 30 sierpnia do 3 września br. na próbie 220 mieszkańców woj. śląskiego.   (ser)

Ruszyło głosowanie na Rzekę Roku 2013

dodane 02.09.2013
[Region] Od niedzieli 1 września można już głosować na www.zaadoptujrzeke.pl w konkursie Klubu Gaja na Rzekę Roku 2013. W gronie finalistek, 11 rzek, z naszego regionu znalazła się Biała Przemsza, płynąca pomiędzy Okradzionowem a Sławkowem oraz Warta mająca swoje źródła w zawierciańskiej dzielnicy Kromołów. Ambasadorem konkursu jest pisarka i podróżniczka Beata Pawlikowska.   Piękne zdjęcia, intrygujące fakty, niezwykłe działania dla rzek to ważne atuty ogólnopolskiego głosowania, które wyłoni najciekawszą rzekę w Polsce. W finale konkursu weźmie udział 11 rzek z różnych stron kraju, od Pomorza po Beskidy. Od 1 do 29 września będzie trwać głosowanie, które jest otwarte dla wszystkich zainteresowanych. Wygra rzeka, która zdobędzie największą liczbę głosów. - Rzeki od zawsze budziły zainteresowanie i były niezbędnym elementem rozwoju cywilizacji. Nad rzekami powstawały miasta, fabryki i porty. W wyniku nadmiernej eksploatacji rzek nastąpiła degradacja ich środowiska przyrodniczego. Zrównoważony rozwój, który jest wyzwaniem XXI wieku, powoduje zmianę sposobu myślenia o rzekach i sprzyja ich ochronie. Niezbędnym elementem decydującym o realizacji zasad zrównoważonego rozwoju jest świadomość ekologiczna społeczeństwa – tłumaczy ideę konkursu Zbigniew Wilczek zasiadający w konkursowym jury. - Konkurs „Rzeka Roku” ma na celu odpowiednie kreowanie tej świadomości i jest zgodny z aktualnymi tendencjami w ochronie środowiska i gospodarowaniu zasobami przyrody. Popularyzuje on najpiękniejsze i najciekawsze pod wieloma względami odcinki polskich rzek, podkreślając ich wartość w podnoszeniu jakości życia człowieka. Zapoznając się z listą 11 finalistów Konkursu Rzeka Roku 2013 można dowiedzieć się wielu ciekawostek dotyczących polskich rzek i zrozumieć potrzebę ich ochrony. Zapraszam wszystkich zainteresowanych do głosownia. Osobiście mam już swoją faworytkę i mam nadzieję, że wygra ona w tegorocznym konkursie – zachęca do udziału w głosowaniu Zbigniew Wilczek. My zachęcamy do głosowania na nasze zagłębiowskie rzeki. Pierwsza z nich Biała Przemsza (na zdjęciu pierwsza z lewej), zgłoszona została do konkursu przez Stowarzyszenie Przyjaciół Białej Przemszy ze Sławkowa – ekowędkarzy, zwolenników zasady „no kill”. Utworzyli oni na rzece miejsce bez prawa zabierania ryb – w imię ochrony przyrody i jej zasobów, z których należy racjonalnie korzystać nawet jeśli jest się wędkarzem. Zasada „no kill”obowiązuje na odcinku pomiędzy Okradzionowem a Sławkowem. To miejsce, w którym mogą rozwijać się pstrągi potokowe. Ze względu na zanieczyszczenia rzeki i brak naturalnych miejsc na tarło, ryby nie składały w niej ikry. Wędkarze ze Stowarzyszenie Przyjaciół Białej Przemszy w Sławkowie, którzy opiekują się rzeką, stworzyli więc dla nich sztuczne tarliska w okolicznych strumieniach (w ciągu kilku lat inkubacji poddano prawie 500 tys. ziaren ikry). Eksperyment zakończył się sukcesem, bo pstrągi są, rozwijają się i składają ikrę. Zasada „no kill” przyniosła rzece wytchnienie, ale nie wiadomo, jak długo będzie akceptowana. Stowarzyszenie organizuje warsztaty i prelekcje z zakresu wiedzy o rzece i zwyczajach ryb, aby w ten sposób zmieniać ludzką świadomość – z korzyścią dla Białej Przemszy Przemszy, dla pstrągów, dla wszystkich, którzy naprawdę kochają rzeki.   Druga z finalistek, Warta w Kromołowie, do konkursu trafiła z inicjatywy Samorządu Mieszkańców Dzielnicy Kromołów. Źródła Warty są najbardziej rozpoznawalnym miejscem Kromołowa – dziś zabytkowej dzielnicy Zawiercia, ale niegdyś osobnej osady, która prawa lokacji uzyskała aż 820 lat temu. Przybywają tu turyści i rowerzyści zwiedzający Jurę, oraz pielgrzymi do najważniejszego sanktuarium maryjnego w Polsce – Jasnej Góry. Ale Warta to rzeka równie wyjątkowa dla całej Polski, jak Wisła. Tylko o niej, obok królowej polskich rzek, śpiewamy w hymnie narodowym. Ją, po Wiśle i Odrze, wymienił Jan Długosz. Łączy 5 krain geograficznych, 21 miast i 1400 wsi. Jej nazwa nawiązuje do wartkiego nurtu, który tworzy. Arkady Fiedler, polski podróżnik i pisarz, mówił o niej u źródeł – podfruwajka, a w jej dalszym biegu – zalotna, wysmukła kobieta. Dla kromołowianWarta jest symbolem i dumą. Z inicjatywy Samorządu Mieszkańców Dzielnicy Kromołów rozpoczęto prace zmierzające do upiększenia terenów wokół źródeł rzeki, przejrzystych z piaszczystym dnem, a także odkrycia źródła zachodniego, które znajduje się pod posadzką kapliczki św. Jana Nepomucena. A Kromołów wiele źródłom Warty zawdzięcza. To one zasilały Browar nad Wartą w Kromołowie, producenta piwa Zdrój Warciański, docenianego w Polsce i zagranicą. Na źródłach Warty opierała się także Warcianka –WytwórniaWód Gazowanych. Ostatnio, kilka kilometrów od źródeł Warty zadomowiły się bobry. To znak, że rzeka jest coraz czystsza. To dzięki wybudowanej kanalizacji i rokrocznej akcji sprzątania jej koryta. Mieszkańcy Kromołowa chcą, aby źródła rzeki były bramą na Jurę w Zawierciu, a może również początkiem szlaku rowerowego poświęconego źródłom powiatu zawierciańskiego, w którym swój początek ma wiele rzek i potoków.   Kolejne finalistki to Biała Wisełka w Wiśle Czarnem (Wisła, woj. śląskie), którą opiekuje się i nieustannie odkrywa Szkoła Podstawowa nr 2 w Wiśle Czarnem; Białka między Nową Białą a Krempachami (gmina Nowy Targ, woj. małopolskie), w której obronę zaangażowała się artystka i performerka Cecylia Malik wraz z przyjaciółmi; Biebrza w Goniądzu (gmina Goniądz, woj. podlaskie), którą od środka ogląda i namawia do tego innych Meandertalczyk Biebrzański czyli Mirosław Kobeszko, szef biebrzańskiego klubu płetwonurków; Budkowiczanka między Murowem a Zagwiździem (gmina Murów, woj. opolskie), rzeka, która dodaje sił, zgłoszona przez Stobrawski Park Krajobrazowy; Jasień w Łodzi (Łódź, woj. Łódzkie), odkryta przez dzieci i nauczycieli z Przedszkola Miejskiego nr 208 w Łodzi; Sokołda między Czarną Białostocką a Sokółką (gmina Czarna Białostocka, woj. podlaskie), o której niepewny los troszczy się Stowarzyszenie Niezależnych Inicjatyw Nasza Natura z Ignatek-Osiedla;Wieprzówka pomiędzy Rzykami a Sułkowicami (gmina Andrychów, woj. małopolskie), która uczy historii sprzed 130 milionów lat, zgłoszona przez Zespół Szkół Samorządowych w Rzykach wraz z Towarzystwem Miłośników Andrychowa i Stowarzyszeniem na Rzecz Środowiska Montanum; Wiśniówka w Goleniowie (gmina Goleniów, woj. zachodniopomorskie), w której Towarzystwo Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy pokazuje niezwykły spektakl natury; Zimnik w Lipowej (gmina Lipowa, woj. śląskie), który promuje w internecie Aneta Balcarek, mieszkanka Lipowej.   (red)  

Dinozaury za rok

dodane 27.08.2013
[Jaworzno]   Gmina Jaworzno kosztem 3,8 mln zł buduje w rejonie Sodowej Góry archeologiczne miasteczko pn. „GEOsfera”. Goście będą mogli zapoznać się z prehistoryczną florą i fauną, która przed milionami lat występowała na terenie dawnej kopalni dolomitów. Cały obiekt będzie w pełni ekologiczny, zasilany z odnawialnych źródeł energii i monitorowany. Wielkie otwarcie zaplanowane jest na kolejne wakacje.   W ramach przedsięwzięcia powstanie m.in. niewielki budynek wystawienniczy, parking, ogród sensoryczny, zegar pór roku, pawilon ekspozycji riplemarków (grzbiecików zbudowanych z piasku powstałych w wyniku przesuwania ziaren piasku przez wiatry), rekonstrukcja świata triasowych kręgowców, „geologiczne okno” oraz ścieżka edukacyjna z tablicami informacyjnymi barwnie ilustrującymi przeszłość geologiczną rejonu. Inwestycja jest w części finansowana z funduszy unijnych.   - Obecnie na terenie kamieniołomu pracuje kilka ekip: budowlańcy, elektrycy i ogrodnicy – stwierdza Agnieszka Bartyzel, powiatowy geolog. - Powstaje budynek dydaktyczny, pawilon, pola riplemarków, zbiornik wodny, grillowisko, tor rowerowy i plac zabaw. Wszystkie elementy zostaną skomunikowane szlakami pieszymi, przystosowanymi do poruszania się na wózkach inwalidzkich i przyjaznych dla dziecięcych wózków. Kilka dni temu wyłoniono zwycięzców konkursów na wykonanie modeli triasowych „dinozaurów”, więc w najbliższym czasie pracę rozpoczną rzeźbiarze i odlewnicy – wylicza Bartyzel. Dwanaście figur zwierząt w formie odlewów z brązu stanie wzdłuż szlaków pieszych. Planowana jest również precyzyjna rekonstrukcja biocenozy triasowego morza wewnątrz budynku dydaktycznego.   Bartyzel dodaje, że miasto bardzo dużą rolę przywiązuje do wysokiego poziomu merytorycznego elementów związanych z funkcjami edukacyjnymi. - Wszystkie działania w tym zakresie są konsultowane z autorytetami w zakresie geologii (głównie paleontologii), botaniki i zoologii. GEOsfera nie ma być kolejnym dinoparkiem, a miejscem rekreacji z przyjazną edukacją w tle. Prace postępują planowo i już w następne wakacje zwiedzający będą mogli cieszyć się z zupełnie nowej atrakcji.   Zrealizowanie projektu GEOsfery umożliwi zarówno ochronę wartości przyrodniczych tego miejsca, jak i wykorzystanie jego walorów naukowych i rekreacyjnych. Potencjał jaworznickiego kamieniołomu został już doceniony przez władze górnośląskiego oddziału Państwowego Instytutu Geologicznego, współtworzącego program edukacyjny GEOsfery oraz Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego.   (BP/PC)

TAURON Ciepło inwestuje w Sosnowcu

dodane 21.08.2013
[Sosnowiec]   Mniejsze straty ciepła oraz wyższe bezpieczeństwo i standardy ekologiczne – to główne korzyści wynikające z inwestycji realizowanych i planowanych na terenie Sosnowca przez TAURON Ciepło. Jedna z nich, prowadzona w dzielnicach Zagórze, Środula i części Centrum wchodzi właśnie w kluczową fazę. Niestety, będą przerwy w dostawie ciepłej wody.   Blisko 80 proc. sieci ciepłowniczej Sosnowca ma ponad 30 lat, a w niektórych przypadkach nawet 40.To o tyle istotne, że przeciętny okres trwałości tego typu infrastruktury wynosi 25-30 lat.Spółka ciepłownicza, jeszcze jako PEC w Dąbrowie Górniczej,wielokrotnie przygotowywała się do przeprowadzenia gruntownych remontów infrastruktury, jednak środki finansowe potrzebne na tak duże przedsięwzięcie okazywały się niewystarczające.        Po zmianach właścicielskich i włączeniu do Grupy TAURON, znacznie zwiększyła się nasza zdolność inwestycyjna oraz możliwość pozyskania środków zewnętrznych. Dzięki czemu w samym Sosnowcu w latach 2013-2014 planujemy zainwestować prawie 100 mln złotych. Część tej kwoty pochodzi właśnie z funduszy unijnych, pozostałe środki pochodzą z zaplanowanego na ten cel budżetu spółki – mówi Marek Sztuka, rzecznik TAURON Ciepło. – Po zakończeniu niezbędnych prac nasza sieć generować będzie mniejsze straty ciepła, ograniczy się także ilość awarii – dodaje.   Jednym z najważniejszych w tym momencie zadań inwestycyjnych jest wymiana sieci podziemnej i przebudowa węzłów w dzielnicach Zagórze, Środula i części centrum Sosnowca. Oprócz efektów prac niewidocznych dla zwykłego sosnowiczanina, zyska także estetyka miasta, ponieważ wyremontowane zostaną zniszczone poszycia rur ciepłowniczych znajdujących się nad ziemią.   – Prowadzone teraz w Sosnowcu prace związane są z remontem dużej magistrali. Skala inwestycji spowodowała, że przez dwa lipcowe tygodnie ciepła woda nie docierała do blisko 16 tys. mieszkań. W przyszłości niedogodności będą znacznie mniejsze. W najbliższym czasie przewidujemy jeszcze tylko dwie krótkie przerwy – od 26 do 28 sierpnia br. oraz od 15 do 17 września br. Co ważne, termin sierpniowej przerwy dostosowaliśmy do planowanego przez EC Będzin postoju technologicznego źródła, którego konsekwencją również będzie przerwa w dostawie ciepłej wody – mówi Marek Sztuka.   Przebudowa sieci w części Sosnowca jest elementem projektu „Modernizacja systemu ciepłowniczego gmin: Dąbrowa Górnicza, Sosnowiec, Będzin i Czeladź” dofinansowanego ze środków Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. W sumie w ramach tego projektu z pieniędzy unijnych do końca 2014 r. zrealizowane zostaną prace o wartości blisko 119 mln złotych, z czego 44,3 mln zł unijnego dofinasowania przeznaczono na inwestycje prowadzone w Sosnowcu.   (ser)      

Są pieniądze dla bogatych samorządów

dodane 29.07.2013
[Region]   Kwotą około 3,5 mld euro będzie dysponował największy w kraju Regionalny Program Operacyjny Województwa Śląskiego na lata 2014 -2020. Problem w tym, czy gminy naszego regionu będą je w stanie zagospodarować. Funusze unijne są bowiem do wzięcia dla tych, którzy nie tylko będą w stanie stworzyć innowacyjne programy środowiskowe, ale zdołają wygospodarować ze swoich budżetów tzw. wkład własny. A gdy pieniędzy unijnych jest do wzięcia więcej, to i finansowy udział samorządów musi być większy.   O wdrażaniu projektów środowiskowych i energetycznych z Programu Infrastruktura i Środowisko w latach 2014 – 2020 w siedzibie Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach rozmawiano podczas spotkania minister rozwoju regionalnego Elżbiety Bieńkowskiej z prezes WFOŚiGW Gabrielą Lenartowicz. Minister Bieńkowska podkreśliła, że jej obecność w katowickim funduszu nie jest przypadkowa, bowiem jest on nie tylko najpotężniejszym wśród funduszy, ale ma też największe doświadczenie we wdrażaniu unijnych i krajowych środków pomocowych dla realizacji programów, wpisujących się w kompleksową ochronę środowiska naturalnego. - Wojewódzkie fundusze są instytucjami najbardziej kompetentnymi w sprawach środowiska, warto będzie je zatem włączyć we wdrażanie środowiskowych projektów zawartych w nowych Regionalnych Programach Operacyjnych – zaznaczyła minister Bieńkowska.   W ramach budżetu Unii Europejskiej na lata 2014 - 2020 z wynegocjowanych 73 mld euro dla Polski, aż 28 mld euro otrzymają regiony. Największy w kraju Regionalny Program Operacyjny Województwa Śląskiego będzie dysponował kwotą ponad 3 mld euro, która pod koniec grudnia tego roku po rewaloryzacji wyniesie około 3,5 mld euro.   - Nasze rozmowy w katowickim funduszu dotyczyły tego, jak spowodować, by przy wykorzystaniu tych unijnych pieniędzy rozwiązać jak najwięcej problemów środowiskowych w województwie - mówiła minister Bieńkowska podkreślając, że liczyć się będą kompleksowe projekty z zakresu kanalizacji, odpadów, efektywności energetycznej, rewitalizacji budynków czy transportu miejskiego, związane z poprawą jakości życia i oczywiście wpisujące się w programy operacyjne, do czego jesteśmy zobowiązani traktatem z UE. - Trzeba tylko pamiętać, że aby otrzymać pieniądze unijne, trzeba mieć tzw. wkład własny – przypomniała minister Bieńkowska.   - Katowicki fundusz, niezależnie od środków europejskich, którymi zarządza lub pomaga zarządzać, dysponuje także instrumentem wsparcia na udział własny, z którym problem mają m.in. samorządy. Wtedy zawsze gotowi jesteśmy do wspierania projektów tak dziś potrzebnych dla poprawy stanu środowiska i tym samym jakości życia mieszkańców - zapewniła Gabriela Lenartowicz, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.   Podczas spotkania prasowego z minister Elżbietą Bieńkowską podsumowano także dotychczasowe działania katowickiego funduszu, wspierające regionalne przedsięwzięcia współfinansowane ze środków europejskich. I tak w latach 2004 - 2006 Komisja Europejska zaakceptowała dziesięć projektów z województwa śląskiego, o łącznej wartości 454 mln euro. Dofinansowanie tych projektów z Funduszu Spójności wyniosło 323 mln euro. Wszystkie zaakceptowane projekty dotyczyły zadań z zakresu gospodarki wodno-ściekowej i realizowane były przez samorządy miast: Będzin, Bytom, Jastrzębie-Zdrój, Mysłowice, Piekary Śląskie, Pszczyna, Racibórz, Tychy, Zabrze oraz Zawiercie.   W ramach programu SAPARD udzielono pożyczek preferencyjnych i pomostowych na realizację ponad 100 projektów z 45 gmin województwa śląskiego, na łączną kwotę ponad 96 mln zł. Z funduszu ISPA wdrażanych było 8 projektów o wartości 407,7 mln euro, przy udziale w nich WFOŚiGW na poziomie 237,4 mln euro.   Od 2007 r. podpisano blisko 100 umów na realizację projektów z zakresu gospodarki wodno-ściekowej i gospodarki odpadami współfinansowanych z europejskich środków na łączną kwotę 317 mln zł. Dodatkowo, realizując największy w Europie program pomocowy Infrastruktura i Środowisko, WFOŚiGW w Katowicach zawarł w imieniu Ministra Środowiska 17 umów o dofinansowanie projektów o łącznej wartości przekraczającej 826 mln zł. Dofinansowanie tych projektów z Funduszu Spójności wynosi 462 mln zł. Trzynaście projektów dotyczy gospodarki wodno-ściekowej, trzy gospodarki odpadami komunalnymi, jeden rekultywacji terenów zdegradowanych.   Ponadto, w ramach szczególnych zasad dofinansowania ze środków WFOŚiGW, kwotą ponad 57 mln zł umożliwiono realizację 20 projektów z zakresu gospodarki ściekowej, które zostały pozytywnie ocenione, a nie uzyskały dofinansowania z Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego.   (jag)  

Czeladź w konkursie ECO-MIASTO

dodane 24.07.2013
[Czeladź]   W których polskich miastach planowana jest polityka zrównoważonego rozwoju? Jakie programy są realizowane? Do konkursu ECO-MIASTO, którego celem jest poznanie, rozpowszechnianie i wdrażanie dobrych praktyk zrównoważonego rozwoju w polskich gminach, zgłosiły się 23 miasta z całej Polski. Jedynym z Zagłębia jest Czeladź, która przedstawiła swoje dokonania w kategorii budownictwo ekologiczne.   Projekt ECO-MIASTO powstał z inicjatywy Ambasady Francji w Polsce, Renault Polska oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. - Zgłoszenia do konkursu oraz frekwencja w trakcie organizowanych w ramach programu ECO-MIASTO seminariów pokazują, że lokalne władze mają świadomość, jak ważny dla przyszłości miast jest zrównoważony rozwój – mówi Pierre Buhler, ambasador Francji w Polsce.   Jury konkursu ECO-MIASTO będzie oceniało zgłoszenia uwzględniając podział miast ze względu na ich wielkość: do 30 tys. mieszkańców, 30-100 tys. mieszkańców i powyżej 100 tys. Istotne kwestie, które będą brane pod uwagę przy ocenie, to np. realne osiągnięcia, plany na najbliższe dwa lata czy wymiar konsultacji społecznych. W skład jury weszli niezależni eksperci, uznani za swoje kompetencje w kategoriach mobilności zrównoważonej i ekologicznego budownictwa, m.in. z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Ministerstwa Gospodarki oraz Politechniki Warszawskiej.   Wiedza zgromadzona podczas konkursu i oceny przygotowane przez grupę ekspertów wchodzących w skład jury pozwolą na zdiagnozowanie sytuacji w polskich miastach. - Ograniczanie emisji spalin, obniżenie hałasu czy wzrost bezpieczeństwa na drogach to kwestie, które są istotne dla jakości życia każdego człowieka, dlatego mobilność zrównoważona to temat, który dotyczy wszystkich – mówi Grzegorz Zalewski, prezes Renault Polska.   Wyniki konkursu będą podane do publicznej wiadomości podczas uroczystego wręczenia nagród w Ambasadzie Francji w Polsce jesienią 2013 r. Laureatami konkursu będzie 6 miast, po 3 w każdej kategorii, w zależności od wielkości. Nagrodą w konkursie, oprócz możliwości promocji własnych dokonań i wymiany doświadczeń, będzie badanie i analiza sytuacji w kontekście zrównoważonego rozwoju, przeprowadzona przez francuskiego eksperta.   Celem projektu ECO-MIASTO jest rozpowszechnianie wśród polskich gmin dobrych praktyk zrównoważonego rozwoju i ich wdrażanie. Projekt promuje także inicjatywy społeczeństwa obywatelskiego na rzecz zrównoważonego rozwoju oraz – w ramach konkursu ECO-MIASTO – nagrodzi najbardziej zaangażowane polskie miasta w kategoriach zrównoważonej mobilności i budownictwa ekologicznego.   (ser)  

Zostań Eko-Aktywym

dodane 23.07.2013
[Region]   Do końca lipca organizacje społeczne z naszego województwa, prowadzące działalność proekologiczną o charakterze regionalnym i ponadregionalnym, mogą przystąpić do konkursu Eko-Aktywni 2013. Po raz czwarty Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach wybierze najlepsze z niech i przyzna im nagrody pieniężne, których pula wynosi 200 tys. zł!   Konkurs skierowany jest do organizacji społecznych z województwa śląskiego prowadzących działalność proekologiczną wyłącznie o charakterze regionalnym i ponadregionalnym. Jego głównym celem jest nagrodzenie za dotychczasową działalność w zakresie prowadzenia edukacji ekologicznej i promowania ochrony środowiska naturalnego w regionie oraz zachęcenie tych organizacji do zwiększenia aktywności.   Ocenie Jury podlegać będą realizowane projekty i programy, szczególnie ich różnorodność oraz atrakcyjność promocji w zakresie poprawy stanu środowiska naturalnego. Doceniana będzie zwłaszcza różnorodność prowadzonych działań z zakresu edukacji ekologicznej, ochrony przyrody i profilaktyki zdrowotnej, promowanie poprawy stanu środowiska naturalnego w regionie a także przeprowadzenie akcji informacyjno-edukacyjnych w regionie.   Warunkiem przystąpienia do konkursu jest przesłanie do Funduszu wypełnionego zgłoszenia wraz z opisem działalności (maksymalnie 3 strony A4). Do zgłoszenia można dołączyć rekomendacje instytucji potwierdzających zaangażowanie danego podmiotu w działalność proekologiczną (np.: wydane przez władze szczebla wojewódzkiego – wojewodę, marszałka, kuratora oświaty lub przez władze samorządowe szczebla powiatowego-starostę, prezydenta miasta itd.)   Zgłoszenia wraz z załącznikami należy dostarczyć w terminie do 31 lipca 2013 roku do biura Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach przy ul Plebiscytowej 19.   Rozstrzygnięcie konkursu oraz wręczenie nagród finansowych zaplanowano w wrześniu br. Lista nagrodzonych zostanie opublikowana na stronie internetowej www.wfosigw.katowice.pl.   (PC/BP)

Nie jest źle, jak na początek?

dodane 10.07.2013
[Region] Na wtorkowym briefingu w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk, śląski wojewódzki inspektor ochrony środowiska Anna Wrześniak, śląski wojewódzki inspektor sanitarny Grzegorz Hudzik oraz zastępca dyrektora wydziału nadzoru prawnego Iwona Andruszkiewicz podsumowali obecny etap wdrażania nowelizacji ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach w województwie śląskim. W ich opinii nie jest najgorzej, zdecydowanie grosze zdanie na ten temat mają mieszkańcy wielu miast. Kontrowersji jest sporo wokół tego kto, ile i w jaki sposób płaci za wywóz odpadów, pretensje do ustawodawcy mają także samorządowcy i zarządcy.   Od dnia obowiązywania znowelizowanej ustawy Wydział Nadzoru Prawnego Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego prowadzi codzienny monitoring. Na początek pod lupę poszło podpisywanie umów z firmami zajmującymi się wywozem odpadów, wyłonionymi w przetargach. - Spośród 167 gmin województwa śląskiego 138 gmin podpisało już umowy z firmami wywozowymi wyłonionymi w drodze przetargu – poinformował wojewoda Łukaszczyk. Spośród pozostałych 25 stosuje tzw. wariant przejściowy – dotyczy to m.in. tych gmin, gdzie trwają procedury odwoławcze bądź nowe zasady gospodarowania odpadami wprowadzono w drodze referendum, część ma umowy podpisać na dniach, a tylko 3 gminy nie przeprowadziły jeszcze przetargów. Zdaniem wojewody śląskiego wszystko zmierza w dobrym kierunku. - Nie ma gminy, w której by nie było odbioru odpadów w sposób ciągły, choć są takie miejsca, gdzie na przykład firma nie zdążyła na czas ustawić we wszystkich osiedlach nowych pojemników, ale to na pewno nadrobią, a są też sytuacje, gdzie początek obowiązywania ustawy nie był zgodny z harmonogramem zbierania przez firmę odpadów – uspokajał Zygmunt Łukaszczyk podkreślając, że wszystkie problemy związane z nowymi zasadami segregowania i odbierania śmieci powinny rozwiązywać lokalne samorządy. - To one są teraz właścicielami odpadów, to gmina pobiera opłaty i to gmina powinna dbać o to, by przy wdrażaniu ustawy było jak najmniej problemów - stwierdził.   Na przygotowanie do nowych realiów gminy miały półtora roku. Są m.in. zobligowane do odbioru i zagospodarowania odpadów zielonych, odpadów niebezpiecznych i wielkogabarytowych, a także usuwania odpadów z nielegalnych wysypisk. Ich obowiązkiem jest także poinformowanie w przejrzysty sposób mieszkańców, na jakich zasadach mają segregować śmieci. Niestety, wiele gmin ograniczyła tę edukacje do podania informacji na swoich stronach internetowych, zapominając, że nie wszyscy z internetu korzystają.   Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska i Sanepid będą na bieżąco sprawdzać, czy nowy system działa i jak działa, będzie też szukać przyczyn, gdy okaże się coś szwankuje. Już w trzecim dniu obowiązywania znowelizowanej ustawy instytucje te przeprowadziły kontrolę w każdej z gmin województwa, w wytypowanych ponad 1700 punktach. Sprawdzano m.in., czy została zachowana ciągłość odbioru odpadów komunalnych, czy zostały zapewnione pojemniki do gromadzenia odpadów komunalnych lub inne formy gromadzenia odpadów, np. w workach. Tylko w 8 proc. badanych punktów stwierdzono brak ciągłości odbioru odpadów komunalnych, w około 20 proc. miejsc brakowało pojemników lub innych form gromadzenia odpadów. Także ok. 20 proc. osób przyznało, że nie zna zasad selekcji odpadów. Podobna kontrola zostanie powtórzona w przyszłym tygodniu, natomiast po 16 lipca Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska przeprowadzi szczegółowe kontrole w gminach związane z wdrożeniem nowelizacji ustawy o porządku i czystości. Anna Wrześniak, śląski wojewódzki inspektor ochrony środowiska zapowiedziała, że wszelkie uchybienia ze strony gminy przy wdrażaniu ustawy można zgłaszać do Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska. Na gminy, które nie stosują się do zapisów znowelizowanej ustawy, śląski wojewódzki inspektor ochrony środowiska może nałożyć kary pieniężne w wysokości od 10 do 50 tys. zł.   Ponadto śląski wojewódzki inspektor sanitarny Grzegorz Hudzik poinformował, że nie ma w województwie zagrożenia sanitarno-epidemiologicznego, które mogło zostać spowodowane perturbacjami z wdrażaniem ustawy. - Gdyby takie się pojawiło, wojewoda ma prawo zarządzić odbiór odpadów na koszt gminy – stwierdził.   Na koniec okazało się, że nie bardzo wiadomo, co gminy z województwa śląskiego będą robić z odpadami biodegradowalnymi i tymi skrzętnie przez ludzi posegregowanymi. - W naszym województwie nie ma ani jednego zakładu, który by się zajmował wykorzystaniem tych odpadów. A nie można dopuścić, by zalegały one na składowiskach śmieci, bo nie o to przecież nam chodziło – przyznał wojewoda. Przyznał też, że może być problem z odpadami niebezpiecznymi, w wielu miastach bowiem załatwiono to w ten sposób, że powołano jeden punk selektywnej zbiorki odpadów. A ilu z nas będzie biegać na drugi koniec miasta, by oddać zużytą żarówkę, baterię czy papier faksowy, bo tych m.in. śmieci nie można wrzucać do żadnego z pojemników.   Trudno też wierzyć, że gminy wezmą się wreszcie za sprzątanie dzikich wysypisk w lasach czy na innych terenach, wykorzystywanych dotychczas przez liczne grono ludzi do pozbywania się swoich śmieci. Jak na razie zdarza się, że sterty odpadów zalegają po kilka dni w niektórych miejscach niemalże w samym centrum niektórych osiedli.   (Jag)
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl