Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Anna Seniuk na deskach PKZ

dodane 21.10.2014
[Dąbrowa Górnicza]   W niedzielę, 26 października, o godz. 19.00 w sali teatralnej Pałacu Kultury Zagłębia będzie można podziwiać wyjątkowy duet, wystąpią Anna Seniuk i Grzegorz Małecki. W czym tkwi wyjątkowość owej pary? Zarówno na scenie, jak i w życiu prywatnym grają oni te same role: matki i syna.   – Przedstawienie „Obietnica poranka” to przyjemność podwójna. Jedna wynika ze śledzenia powikłanych losów bohaterów, druga z oglądania mistrzowskiej gry znakomitych i lubianych aktorów – przekonuje Krzysztof Korzeniecki z PKZ-u. Scenariusz spektaklu powstał na podstawie książki Romaina Gary'ego, uznanej za jedną z najbardziej wzruszających książek poświęconych matce, jakie kiedykolwiek zostały napisane. – To subtelna opowieść o kobiecie wielkiego serca i niezwykłych przymiotów charakteru, chociaż niepozbawionej wad i śmiesznostek, zdecydowanej zrobić wszystko, aby osiągnąć cel jaki sobie postawiła w życiu – przybliża historię Korzeniecki. Dla mężczyzny matka była wszystkim co miał, jego największym skarbem, ale też i przekleństwem. Przez całe swoje życie będzie się starał sprostać jej marzeniom, zrealizować plany jakie przed nim nakreśliła, zdążyć przed jej śmiercią, aby zobaczyła, że życie, które mu poświęciła nie poszło na marne. Spektakl, w reżyserii Macieja Wojtyszko, został przygotowany w związku z jubileuszem 45-lecia pracy artystycznej Anny Seniuk. O scenografię zadbała Urszula Bartos. Bilety do nabycia w cenie 70 zł i 60 zł. (maj)

Nowa nazwa dla wodociągów

dodane 21.10.2014
[Dąbrowa Górnicza] Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Dąbrowie Górniczej zmieniło nazwę. Obecnie to Dąbrowskie Wodociągi Sp. z o.o. Firma postawiła na łatwą do zapamiętania nazwę, a co najważniejsze, najczęściej używaną przez klientów. – Z konsultacji społecznych, jakie przeprowadziliśmy wynikało, że jedynie 17 proc. zapytanych osób znało oficjalną, dotychczas obowiązującą nazwę przedsiębiorstwa, a ponad połowa używała określenia „wodociągi” lub „dąbrowskie wodociągi”. Jest to więc jedynie sformalizowanie i tak już funkcjonującej wśród mieszkańców nazwy – mówi Andrzej Malinowski, prezes zarządu Dąbrowskich Wodociągów. Przedsiębiorstwo przygotowało ulotki informacyjne, które kolportowane są wraz z rachunkami. Nowa nazwa nie wiąże się z żadnymi dodatkowymi czynnościami ze strony mieszkańców Dąbrowy Górniczej. –  Wszelkie procedury dotyczące nowej nazwy firmy pozostają bez wpływu na dotychczas zawarte umowy. Oznacza to, że zmiana nie wymaga wizyt w siedzibie spółki ani wizyt naszych pracowników u klientów. Aktualne pozostają też adres firmy oraz wszystkie inne dane – zapewnia Andrzej Malinowski. Ale, jako że w firmie szczególną rolę odgrywa dbałość o środowisko naturalne, nowa nazwa będzie wdrażana sukcesywnie. – Zależy nam, żeby maksymalnie wykorzystać istniejące druki i inne materiały z dotychczasową nazwą. Musimy też uwzględnić koszty działań związanych z wprowadzeniem nowej nazwy, dlatego te czynności będziemy wykonywali z rozwagą – podkreśla Andrzej Malinowski.   (s)  

Działa już Klub Seniora „Złota Jesień”

dodane 20.10.2014
[Dąbrowa Górnicza] Wczoraj został oficjalnie otwarty dąbrowski Klub Seniora „Złota Jesień”. Seniorzy oraz zaproszeni goście zebrali się w siedzibie stowarzyszenia „Razem w Przyszłość”. Jak zaznaczyła Iwona Kiernożycka, prezes stowarzyszenia i założycielka klubu, to właśnie ludzie tworzący stowarzyszenie, odpowiadając na potrzeby mieszkańców miasta, zainicjowali powstanie tego klubu.   Prezes Iwona Kiernożycka przyznała, że frekwencja na otwarciu klubu przerosła jej najśmielsze oczekiwania. – Udział wzięli zarówno zadeklarowani członkowie klubu, jak też i osoby, które dopiero będą podejmowały decyzję o swoim uczestnictwie – podkreśla Kiernożycka. Nie zabrakło też przedstawicieli władz miasta. Z seniorami spotkali się m.in. prezydent Dąbrowy Górniczej Zbigniew Podraza, pełnomocnik prezydenta Marcin Bazylak oraz prezes Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków Barbara Tometczak.   Jednym z punktów programu otwarcia „Złotej Jesieni” był występ zespołu Kalokaghatia, który to pomógł stworzyć  miłą atmosferę podczas otwarcia klubu. – Oprócz zabawy nie obyło się również bez poważniejszych spraw. Klubowicze zadeklarowali swoją pomoc w zbieraniu plastikowych nakrętek dla malutkiego Kacperka, który cierpi na nowotwór oczka i wymaga operacji, możliwej tylko w Anglii. Można więc uznać, że działalność Klubu Seniora „Złota Jesień” zapowiada się obiecująco – zaznacza prezes stowarzyszenia.   Skąd pomysł na taki klub? – Pomysł zrodził się z zapotrzebowania społecznego, jakie zgłaszali  mieszkańcy z osiedla Manhattan. Bowiem na innych osiedlach działają już tego rodzaju kluby – mówi Iwona Kiernożycka. Na tę chwilę już 40 osób wyraziło chęć uczestnictwa w zajęciach klubu. Jakie atrakcje czekają na seniorów? – Zajęcia plastyczne, artystyczne, sportowe, spotkania z  ciekawymi ludźmi, dietetykiem, lekarzem, specjalistami z różnych dziedzin życia. Planuje się również pogadanki we własnym gronie, prelekcje, wieczory poezji, zabawy taneczne, wycieczki. Seniorzy będą mogli sami zgłaszać swoje propozycje co do rodzaju zajęć – wyjaśnia Kiernożycka.   Spotkania seniorów będą się odbywały 1-2 razy w tygodniu. Aby zostać członkiem Klubu „Złota Jesień” wystarczy zgłosić się osobiście do stowarzyszenia i wypełnić deklarację członkowską. Klub będzie funkcjonował w siedzibie stowarzyszenia „Razem w Przyszłość” przy ul. Piłsudskiego 34/661A. (maj)  

Mistrzostwo warsztatu i awangardy

dodane 20.10.2014
[Dąbrowa Górnicza]   Widowni zgromadzonej w minioną sobotę w ząbkowickim Domu Kultury zaprezentował się Jan Peszek. Monodram Jan Peszek. Podwójne Solo składa się z dwóch tytułów: wystawianego od niemal 40 lat, doskonale znanego miłośnikom sztuki teatralnej Scenariusza dla nieistniejącego, lecz możliwego aktora instrumentalnego Bogusława Schaeffera w reżyserii Jana Peszka oraz, nowość na scenie teatralnej, Dośpiewanie. Autobiografia, w reżyserii Cezarego Tomaszewskiego. Powierzenie Peszkowi tego kultowego już Scenariusza, bez którego trudno wyobrazić sobie dziś polską scenę teatralną, wydaje się być czymś niebywale naturalnym. Aktor interpretuje dzieło w sposób bezdyskusyjnie jedyny, właściwy. Takie odczucia nie są bezpodstawne, bowiem pomimo tego, iż Scenariusz powstał w 1963 roku, to jego autor Bogusław Schaeffer dopiero 11 lat później uznał, że stworzony przez niego aktor instrumentalny istnieje i że jest nim właśnie Jan Peszek. W spektaklu audytorium na życzenie artysty wchodzi w rolę słuchacza będącego na wykładzie. Peszek, prywatnie pedagog z 30-letnim stażem, bez wyraźnego trudu prowadzi wykład oscylujący wokół socjologicznych problemów nowej sztuki. Widz Scenariusza dowie się, że uprawianie sztuki jest komercyjne, niezwiązane z autentycznością. Padnie tu pytanie: „po co uprawiać sztukę?”. Pomimo kompozycji wykładu, sztuka ma bardzo wartki przebieg. Peszek przeplata poważane filozoficzne odczyty iście infantylnymi, często publiczne nieakceptowanymi zachowaniami. Artysta raz wchodzi w rolę belfra, raz błazna. W ten sposób gra naszymi wyobrażeniami o wysokiej sztuce. Mokrą szmatą myje scenę, by zaraz potem przeciągać ją po żyłce, odnajdując w tym muzykę.   Pochłania jabłko i z pełnymi ustami, w sposób zdecydowanie niemożliwy do zrozumienia, kontynuuje filozoficzny odczyt. Wchodzi na drabinę, robi fikołka, w końcu klinując się barkami w niej i, jakby nie zauważając tego faktu, spaceruje z drabiną po scenie, zupełnie naturalnie kontynuując poważną prelekcję. Po antrakcie widz na scenie zastaje nie belfra, a showmana. Peszek w błyszczącej, ekstrawaganckiej marynarce wchodzi w rolę konferansjera. Inspiracją dla Autobiografii jest życie aktora. Artysta postanowił ją dośpiewać do Glenna Goulda, kanadyjskiego kompozytora i pianisty, dośpiewującego „Wariacje Goldbergowskie” Jana Sebastiana Bacha. Tym samym artysta rozwija, wymarzony przez Goulda ideał słuchacza-twórcy, współtworzącego sztukę w procesie jej odbioru. Peszek wspomni tu o oświadczynach: – (…) z całego przedszkola to właśnie Teresa podoba mi się najbardziej, dlatego będzie moją żoną – miał powiedzieć 6-letni Jan Peszek do swojej teściowej. Będzie też wspominał warsztaty w Londynie z choreografem Merce Cunninghamem, podczas których młody aktor boleśnie uświadomił sobie lęk przed nagością sceniczną. – (…) od tamtej pory lęk pokonałem. Rozbierałem się wielokrotnie (…) m.in. dla Teresy Peszek – żartował artysta. W narracji drugiego solo dominuje zarówno muzyka, jak i odgłosy muzyką zdecydowanie nie będące – zgrzyty, świsty, łomoty, piski, hałasy. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, iż sztuka ta idealnie wpisałaby się w uliczny performance. Finałem sztuki jest widowiskowy taniec gejszy. Peszek w barwnym, kwiecistym nakryciu głowy, w samej bieliźnie, z czerwoną szminką na ustach i z ciałem pokrytym białym pudrem powraca do japońskich korzeni. Bowiem, jak wiadomo, tradycja gejszy wywodzi się właśnie od mężczyzn-błaznów, czyli taiko- mochi. Ich zadaniem było ożywiać przyjęcia, m.in. odgrywając pantomimę. Tą kreacją Peszek po raz kolejny udowodnił, iż jest artystą totalnym, profesjonalistą w każdym calu i wiecznym komediantem. Maja Żukowska

XV Paraspartakiada Śląska i Zagłębia 2014

dodane 20.10.2014
[Dąbrowa Górnicza] 27 października w Hali Widowiskowo-Sportowej „CENTRUM” w Dąbrowie Górniczej odbędzie się kolejna już, XV Paraspartakiada Śląska i Zagłębia. Organizatorzy, Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom i Osobom Niepełnosprawnym „NEURON”, zapraszają do udziału w tej wyjątkowej imprezie integracyjnej. Zawody skierowane są do uczniów szkół specjalnych oraz placówek zajmujących się na co dzień osobami niepełnosprawnymi. Najlepsi sportowcy otrzymują puchary, medale i dyplomy. Paraspartakiadowe atrakcje rozpoczną się o godzinie 10.00, potrwają do 14.30. Wcześniej, od godziny 8.00, wszyscy uczestnicy będą mieli czas na zarejestrowanie się i odebranie numerów startowych, natomiast ich opiekunowie na zajęcie miejsc na trybunach. Uroczyste otwarcie XV Paraspartakiady Śląska i Zagłębia 2014 nastąpi o godz. 10.00. W programie występ artystyczny, powitanie gości i drużyn uczestniczących w Paraspartakiadzie, wręczenie Pucharu Prezydenta Rzeczypospolitej dla najaktywniejszej zwycięskiej drużyny z poprzedniej edycji Paraspartakiady, przemówienia oraz wręczenie pamiątkowych medali dla uczestników zawodów. Najważniejszy moment to zapalenie znicza olimpijskiego, a po tym wydarzeniu przemarsz ekip sportowych. Rozpoczęcie konkurencji zaplanowano na godz.10.30. Na początek tor przeszkód, rzuty do kosza i dart oraz dodatkowe konkurencje indywidualne, przeznaczone tylko dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich. Będzie to wyścig po torze przeszkód na czas oraz rzuty do celu. W przerwach między poszczególnymi konkurencjami sportowymi odbędzie się wręczanie medali i pucharów indywidualnych. Po odbytych konkurencjach uczestnicy Paraspartakiady będą mogli podziwiać występy w wykonaniu artystów z The Clown Cirrus Show – Ruphert & Rico, będą też zabawiani przez maskotki: dąbrowskie bobry i psa Sznupka. W godz.11.30 – 12.30 będzie przerwa na posiłek, po którym będzie można wziąć udział w grach i zabawach zręcznościowych. Dla najlepszych uczestników przewidziane są nagrody. O godzinie 13.30 odbędzie się wręczenie nagród dla trzech zwycięskich ośrodków a potem wszyscy uczestnicy Paraspartakiady zostaną zaproszeni do współnej zabawy z The Clown Cirrus Show –Ruphert & Rico. (s)

Trzecia wygrana Tauronu

dodane 20.10.2014
[Dąbrowa Górnicza] Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza bez większych problemów ograł Pałac Bydgoszcz 3:0 (25:16, 25:14, 25:17). To trzecie kolejne zwycięstwo MKS-u w rozgrywkach ligowych. Przed rozpoczęciem spotkania delegacja Nadleśnictwa Szczecinek wraz z nadleśniczym Januszem Rautszko na czele wręczyła naszym zawodniczkom wilczyce z młodymi – maskotki talizmany, które mają przynieść szczęście Tauronowi Banimexowi MKS Dąbrowa Górnicza w sezonie 2014/2015. Mecz zaczął się od zepsutej zagrywki Ozge Cemberci. Nie wprawiło to jednak dąbrowianek w złą passę, gdyż następne sześć punktów padło ich łupem, dzięki świetnym serwisom Giny Mancuso. Na pierwszej przerwie technicznej MKS prowadził już 8:2. Drużyna z Dąbrowy Górniczej cały czas skutecznie serwowała, atakowała i blokowała wykorzystując wszystkie swoje atuty. Przy stanie 13:8 sędziowie nie uznali skutecznego ataku Katarzyny Urban, która umiejętnie obiła blok, jednakże sędziowie uznali, że przy tym uderzenie piłka nie dotknęła rąk blokujących. Ten błąd zdeprymował dąbrowianki, które straciły także kolejny punkt. Szybko jednak wróciły do gry i po serii błędów rywalek na drugą przerwę techniczną MKS zszedł prowadząc 16:9. Przy stanie 20:14 błąd w przyjęciu zagrywki popełniła Krystyna Strasz, w związku z czym Juan Manuel Serramalera poprosił o czas. Podziałało to motywująco na MKS, gdyż zaraz po przerwie po punkcie z obu skrzydeł zdobyły Katarzyna Konieczna i Katsiaryna Zakreuskaya (22:15). Przy wyniku 24:16 pewnym atakiem z prawego skrzydła piłkę setową wykorzystała druga z wymienionych i dąbrowska drużyna wygrała pierwszą partię. Drugi set rozpoczął się od skutecznego ataku bydgoszczanek, który nie pozostał jednak bez odpowiedzi ze strony MKS-u. Kolejne akcje były bardzo wyrównane i oba zespoły utrzymywały stan bliski remisu. Przy stanie 4:4 dąbrowianki straciły swój rytm i popełniły kilka prostych błędów, przez co przewaga rywalek wyniosła trzy punkty (4:7). Po błędzie odbicia Dominiki Sobolskiej, na przerwie technicznej wynik brzmiał 5:8. Po przerwie obie drużyny wygrywały swoje akcje, lecz nie potrafiły przełamać rywala. W końcu skuteczna walka na siatce wygrana przez Dominikę Sobolską doprowadziła do zmniejszenia przewagi Pałacu do jednego punktu (9:10). Kolejne akcje to przebudzenie dąbrowianek, które po dwóch fenomenalnych blokach naszej rozgrywającej Ozge Cemberci oraz nieudanym ataku bydgoszczanek wyszły na prowadzenie 12:10. Przyjezdne nie potrafiły przeciwstawić się ponownie rozpędzonemu Tauronowi i trener Kopczyk musiała poprosić o przerwę przy stanie 14:10. Druga przerwa techniczna odbyła się, gdy na tablicy wyników widniało 16:11 dla Taurona Banimexu MKS Dąbrowa Górnicza. Zawodniczki MKS-u w dalszym ciągu kontynuowały swoją dobrą grę i po doskonałym ataku po przekątnej Katarzyny Koniecznej powiększyły swoją przewagę do 7 punktów (19:12). Drużyna Pałacu popełniała błąd za błędem, w związku z czym po bloku Katarzyny Koniecznej dąbrowianki prowadziły już 23:13. Kolejny świetny serwis Dominiki Sobolskiej doprowadził do piłki setowej dla MKS-u. Seta udało się skończyć za drugim razem po skutecznym zachowaniu na siatce Eleonory Dziękiewicz (25:14). Początek trzeciego seta to szybkie prowadzenie Taurona Banimexu MKS Dąbrowa Górnicza 4:1. Na etapie tej partii szkoleniowec Pałacu Bydgoszcz zdecydowała się poprosić o przerwę dla swojej drużyny. Rozmowa widocznie była skuteczna, gdyż bydgoszczanki zaraz po tym zdobyły punkt, na który jednak odpowiedziała dobrze spisująca się tego wieczoru Katarzyna Konieczna. Na starcie trzeciego seta dąbrowianki umiejętnie grały przede wszystkim blokiem, co skutkowało prowadzeniem 8:2 na pierwszej przerwie technicznej. Powrót do gry obfitował w spektakularne obrony z obu stron. Wśród dąbrowianek prym wiodła niezawodna Krystyna Strasz. Jednocześnie oba zespoły skutecznie punktowały. Perfekcyjny serwis Katsiaryny Zakreuskayi pozwolił Tauronowi odskoczyć aż na 7 punktów (11:4). Kolejny udany atak Dominiki Sobolskiej spowodował czas dla Pałacu (13:7). Następne punkty dla zespołu z Dąbrowy Górniczej zdobyła Gina Mancuso, która w trzeciej partii weszła na swój wysoki poziom ataku i przyjęcia. Dobry atak Zakureskayi spowodował drugą przerwę techniczną przy stanie 16:11. Dąbrowianki nie zamierzały już odpuścić swoim rywalkom i skucesywnie punktowały do czasu kilku prostych błędów, które zmniejszyły prowadzenie MKS-u do trzech punktów (19:16). Podpocznie trenera Serramalery wróciły jednak do swojej optymalnej dyspozycji i poprzez udane ataki i bloki powiększyły przewagę do wyniku 23:17. Następnie Paulina Bałdyga popełniła błąd w ataku, a as serwisowy Leny Dziękiewicz zakończył to spotkanie. – Mieliśmy cel na początku sezonu, by rozpocząć od 9 punktów w pierwszych trzech kolejkach. Osiągnęliśmy go, więc jesteśmy z tego powodu szczęśliwi. Nigdy nie jest łatwo, grając w domu, będąc faworytem. Musisz wtedy znieść ciężar odpowiedzialności. My to zrobiliśmy. Z początkiem pierwszego seta mieliśmy troszkę problemów z przyjęciem. Zakładaliśmy, że przeciwnik zaryzykuje zagrywką. Potem znaleźliśmy sposób, żeby to ustabilizować. Wkrótce jak ustabilizowaliśmy przyjęcie, zaczęliśmy grać, tak jak chcieliśmy – powiedział po meczu szkoleniowiec Tauronu, Juan Manuel Serramalera. (KP) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – KS Pałac Bydgoszcz 3:0 (25:16, 25:14, 25:17) Tauron Banimex: Cemberci, Konieczna, Zakreuskaya, Mancuso, Dziękiewicz, Sobolska, Strasz (l) oraz Urban.

„Cyganka Aza” z muzyką na żywo

dodane 16.10.2014
[Dąbrowa Górnicza] Dzisiaj w dąbrowskim Pałacu Kultury Zagłębia przy Placu Wolności 1 o godzinie 19:00 odbędzie się projekcja niemego filmu polskiej produkcji pt. „Cyganka Aza”. Będzie to niebagatelny seans, bowiem towarzyszyć mu będzie muzyka na żywo w wykonaniu Kwartetu Jorgi. Wstęp na tę projekcję kosztować będzie 5 zł. Fabuła „Cyganki Azy”, filmu nakręconego w 1926 roku, jest oparta na motywach powieści Józefa Ignacego Kraszewskiego pt. „Chata za wsią”. O czym jest film? Motruna, córka osiadłego we wsi Cygana, wychodzi za młodego chłopaka z cygańskiego taboru, który przypadkiem zatrzymał się w majątku dziedzica Adama. Dziewczyna trafia jednak na potężną rywalkę w osobie urodziwej, ale dzikiej Cyganki Azy. Tumry natomiast waha się, czy pozostać z Mortuną, czy podążyć za głosem serca lub raczej instynktu. W końcu, opętany miłością do Azy, postanawia opuścić żonę. W filmie występują m.in. Władysław Bracki jako Tumry, Irena Jedyńska w roli Azay, Kazimiera Skalska wcieliła się w rolę Motruny, Ziemowit Starski jako Adam, Zygmunt Chmielewski zagrał Aprasza, Antoni Piekarski w roli Janka, A. Arsenjew jako Lepiuk, Tina Valen wcieliła się w rolę Maryny, Wanda Jurkiewiczowa zagrała postać Fanny, Lydia de Rogossa jako Jaga, Michał Melina w roli Lokaja, Mariusz Sas zagrał Harasymowicza a Iza Wiśniewska  Wandę. O reżyserię i scenariusz filmu zadbał Artur Twardyjewicz. Zdjęcia wykonali Maks Fassbender oraz Albert Wywerka. Integralną częścią tego pokazu jest występ Waldemara Rychły z zespołem w składzie: Joanna Zielecka – flety, Janusz Czachor – skrzypce, Waldemar Rychły – gitara, dzwonki. Przygotowaniem, opracowaniem oraz kompozycją muzyki do tego filmu zajął się Waldemar Rychły. Muzyka ta oparta jest na motywach cygańskich oraz melodiach ludowych zapisanych przez Oskara Kolberga w 36 tomie „Wałyń”. To koncert folkowy, łączący różne gatunki: tradycyjną muzykę europejską z jazzową improwizacją i z energią akustycznego rockowego grania. Kwartet Jorgi istnieje i występuje od 1982 r. Zagrał setki koncertów w Polsce, brał udział w festiwalach w Niemczech, Francji, Anglii, Czechach, Słowacji, Szwecji, Kanadzie, USA i w Wenezueli. Współpracował też z teatrami m.in. w Gnieźnie, Legnicy, Wałbrzychu, Szczecinie, Warszawie, Poznaniu i Zakopanem. Muzykę Kwartetu Jorgi wykorzystywano zarówno w filmach polskich, zagranicznych, jak i w różnych nagraniach radiowych.   Z Kwartetem wiążą się takie pojęcia jak „zielona muzyka” czy „muzyka zielonej fali”, ukute dla określenia jego, niespotykanej wcześniej, akustycznej muzyki. Twórczość muzyczną Kwartet Jorgi rozpoczął od grania tematów celtyckich, z czasem odkrywając folklor polski, bałkański i ukraiński. Inspiracje czerpał również z muzyki klasycznej odwołującej się do muzycznej tradycji ludowej (Chopin, Szymanowski, Lutosławski), ale nie odżegnywał się też od muzyki współczesnej (elementy jazzu i rocka). Sama nazwa Kwartetu pochodzi od poznańskiego flecisty z XVI w. Tomasza Jorgi. (maj)
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl