Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

30-letni debiutant

dodane 27.05.2015
[Dąbrowa Górnicza] Dynamit na boisku, dobry duch drużyny w szatni. Przemysław Szymański łączy grę efektowną i efektywną. 30-latek został uznany za najlepszego debiutanta koszykarskiej ekstraklasy, a jego widowiskowe wsady wielokrotnie podrywały kibiców z miejsc. – Udanymi akcjami nakręcam się na parkiecie. To pomaga mi się wyluzować. Wsady? To po prostu najpewniejszy sposób na zdobycie punktów – uśmiecha się zawodnik MKS-u Dąbrowa Górnicza. Jak czuje się najlepszy debiutant sezonu zasadniczego Tauron Basket Ligi? Takie miano przyznał ci „Przegląd Sportowy”. Czuję się bardzo dobrze. (śmiech) Oczywiście bardzo miło jest dostawać wyróżnienia za swoją grę. Każdy zawodnik lubi otrzymywać informację zwrotną, że jego postawa na boisku jest oceniana korzystnie. Niezależnie od tego, czy słowa te pochodzą od dziennikarzy, trenerów czy kibiców. Ja chcę grać najlepiej jak potrafię, pomagając drużynie. A jeśli zostaje to zauważone i docenione, jest mi bardzo przyjemnie. Nie żałujesz, że debiutu w najwyższej klasie rozgrywkowej nie miałeś okazji zanotować wcześniej niż jako 30-latek? Nie żałuję. Wiadomo, że każdy kto ma ambicję, dąży do gry na najwyższym możliwym poziomie. Ja spędziłem parę dobrych lat w pierwszej lidze, wspominam je bardzo pozytywnie. Był to czas nauki i doskonalenia. Niewątpliwie cieszę się, że dzięki tym sezonom ciężkiej pracy dostałem możliwość sprawdzenia się na ekstraklasowych parkietach. W zakończonym dla MKS-u Dąbrowa Górnicza sezonie stawiałeś na efektowną grę, wsady i wiele widowiskowych zagrań. Celem była obecność w zestawieniach TOP 10 kolejki? A może dodatkowe emocje dla kibiców? Dokładnie tak, zależało mi na podbijaniu rankingów TOP 10! (śmiech) A tak poważnie to celem było przede wszystkim zdobywanie punktów. Z moją skutecznością zza łuku w tym sezonie nie było najlepiej, więc najpewniejszym sposobem było po prostu włożenie piłki do kosza. Co starałem się czynić, gdy tylko nadarzała się ku temu okazja. A wypadkową, mam nadzieję, była radość naszych kibiców. (uśmiech) Na boisku jesteś jak dynamit. W życiu codziennym też jesteś tak ekspresyjny? Na parkiecie staram się nakręcać dobrymi akcjami. To pomaga mi się wyluzować. Na co dzień próbuję być opanowany i spokojny. Ale o to, czy mi to wychodzi, trzeba zapytać moich najbliższych. Jak dajesz ujście emocjom teraz, poza sezonem. Oczekiwanie na kolejne rozgrywki aż do października nie będzie dla ciebie po prostu nudne? Po zakończeniu sezonu mogę pozwolić sobie na jazdę motocyklem. Na co nie ma miejsca w sezonie, bo kontrakty w klubach są tak skonstruowane, że nie pozwalają na takie przyjemności. A zatem w okresie międzysezonowym zakładam kask i relaksuję się z uśmiechem na twarzy. W trakcie urlopu udaje ci się w ogóle nie myśleć o koszykówce czy jednak ciągnie do śledzenia rywalizacji innych drużyn, rozpamiętywania rozgrywek albo myślenia o tym, jak mogą wyglądać kolejne? O koszykówce myślę przez cały czas. Śledzę play-offy, zarówno Tauron Basket Ligi, jak i NBA. Oczywiście była już chwila refleksji nad zakończonym sezonem i nad tym, co mogłem zrobić lepiej, a co mi się udało. Teraz myślę o tym, co będzie dalej, powoli przygotowując się do następnych rozgrywek. Wy treningi wznowicie w sierpniu, kibice na nowy sezon muszą czekać aż do października. To prawie pół roku. Nie zapomną o was w tak długiej przerwie? Mam nadzieję, że nie. Myślę, że tak jak my nie mogą doczekać się nowego sezonu. Żeby zobaczyć, jak drużyna będzie walczyła o kolejne zwycięstwa. A rozgrywki zapowiadają się naprawdę ciekawie. MKS nie jest już beniaminkiem ligi i wie, co czeka go w sezonie. (uśmiech)   Rozmawiał: Damian Juszczyk Foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Weekend Dnia Dziecka pełen atrakcji

dodane 26.05.2015
[Dąbrowa Górnicza] W najbliższy weekend, 30-31 maja, w kinach Helios szykuje się weekend pełen atrakcji. Kina przejmą najmłodsi widzowie, którzy przez dwa dni będą świętować Dzień Dziecka. W naszym regionie zapraszają palcówki w Sosnowcu i Dąbrowie Górniczej. Wśród filmowych propozycji znajdą się animacje dla dzieci, filmy dla młodzieży, a także specjalny seans dla najmłodszych „Pierwszy raz w kinie”. Weekend Dnia Dziecka to zróżnicowany repertuar dla każdego. Dzieci zobaczyć będą mogły między innymi „Rechotka” – opowieść o zwariowanej żabce, która wierzy, że jest zaklętym w żabę księciem. Młodzież z kolei będzie mogła poznać magiczny i tajemniczy świat za sprawą niesamowitej „Krainy jutra” w gwiazdorskiej obsadzie. „Pierwszy raz w kinie” to wyjątkowy moment dla całej rodziny. Maluchy poznają tajemniczy świat sali kinowej i przeżywają bajkowe emocje. Światła w salach kinowych zostają przyciemnione, a dźwięk ściszony. Najmłodsi widzowie zobaczą przygody ulubionych bajkowych bohaterów: Bolka i Lolka, Reksia, czy Misia Kudłatka. Przed seansem każdy maluch otrzyma Dyplom Małego Kinomana, a po seansie drobny upominek. Na te seanse bilet kupuje tylko opiekun, dzieci są gośćmi kin Helios i swój pierwszy bilet do kina otrzymują bezpłatnie. To oczywiście nie koniec atrakcji.  W trakcie weekendu Dnia Dziecka na widzów czekać będą liczne niespodzianki w holach kinowych oraz wyjątkowe konkursy przed seansami „Rechotka” o godzinie 14:00. Dla naszych Czytelników sosnowieckie kino Helios przygotowało zaproszenia na jedną z atrakcji Weekendu Dnia Dziecka. Szczegóły w naszej rubryce kina Helios. (s)

Marzenia do spełnienia

dodane 20.05.2015
[Dąbrowa Górnicza] Występy w młodzieżowej reprezentacji Polski, na drugoligowych parkietach i marzenia o debiucie w ekstraklasie. 17-letni Mateusz Szczypiński odważnie wykonuje kolejne milowe kroki w koszykarskiej karierze. Na początku czerwca weźmie udział w elitarnym campie Basketball Without Borders, organizowanym przez NBA i FIBA. – Obecność wśród najlepszych graczy Europy to ogromne wyróżnienie i motywacja do dalszej pracy. Chcę godnie reprezentować kraj i klub – zapowiada zawodnik MKS-u Dąbrowa Górnicza. Otrzymałeś powołanie na organizowany przez NBA camp Basketball Without Borders. Kiedy, gdzie i na jak długo się wybierasz? Camp Basketball Without Borders (Koszykówka Bez Granic) to inicjatywa organizowana przez NBA i FIBA od 2001 roku. Promuje ona koszykówkę i sportowy, zdrowy tryb życia. Przeznaczona jest dla młodych zdolnych koszykarzy. Campy odbywają się na czterech kontynentach: w Europie, w Azji, w Ameryce i w Afryce. Wybrani młodzi koszykarze trenują pod okiem trenerów NBA i rywalizują z rówieśnikami. BWB dla Europy w ubiegłym roku miał miejsce w Rzymie. Uczestniczyło w nim 45 graczy z 27 krajów. W tym roku BWB odbywa się w Hiszpanii - na Wyspach Kanaryjskich, w terminie 2-5 czerwca. Wylatuję 31 maja, a wracam 6 czerwca. Na stronie eurohopes.com znajduje się nieoficjalna lista uczestników tegorocznego campu. Co sprawiło, że to właśnie ty trafiłeś do grona najlepszych młodych europejskich koszykarzy? To, że znalazłem się wśród najlepszych zawodników w Europie to efekt mojej ciężkiej pracy, zdobytych umiejętności i doświadczeń przekazywanych mi przez trenerów, z którymi miałem i mam przyjemność pracować. Na pewno jest to dla mnie ogromne wyróżnienie i motywacja do dalszej ciężkiej pracy. O samym powołaniu na camp dowiedziałem się stosunkowo niedawno. Dostałem informację mailową, że zostałem zaproszony przez federację FIBA i NBA na tegoroczny camp BWB. Jak zamierzasz wykorzystać swój pobyt na campie? To szansa na wymianę doświadczeń, dalszy rozwój? A może celem jest wypromowanie się i wyprowadzka z Dąbrowy? Wyjazd na taki camp to wielki zaszczyt. Dzięki niemu będę miał możliwość sprawdzenia się i swoich umiejętności, a także rywalizowania z innymi zawodnikami z Europy z mojego rocznika. Niedawno widziałem listę uczestników tego wydarzenia. Znam większość z nich, z niektórymi miałem już przyjemność grać na mistrzostwach Europy. Poznam kolejnych świetnych trenerów, od których będę czerpał jak najwięcej, bo każde pokazywane przez nich ćwiczenie, czy każda zwracana uwaga będzie dla mnie kolejnym cennym doświadczeniem. Pragnę pokazać się z jak najlepszej strony, godnie reprezentować kraj i mój klub - MKS Dąbrowa Górnicza. Chciałbym się przez te kilka dni jak najwięcej nauczyć, poznać nowych ludzi. Co roku na takich campach są również zawodnicy z NBA. Mam nadzieję, że i tym razem się pojawią. Spotkanie kogoś takiego byłoby dla mnie ogromnym przeżyciem, bo w końcu każdy kto gra w najlepszej lidze świata, znakomicie zna się na tym, co robi i może mi wiele przekazać. Wierzę, że będzie to ekscytująca i niezapomniana przygoda. W zakończonym sezonie grałeś zarówno w kategoriach młodzieżowych, jak i w drugoligowych rezerwach MKS-u. Jak podsumowałbyś swoje najważniejsze występy, a także jak oceniłbyś rozgrywki w wykonaniu twoim i dokonania dąbrowskich ekip, w których grałeś? Zgadza się, grałem chyba w każdej możliwej kategorii wiekowej i do tego miałem okazję rozegrać ten sezon w drugoligowych rezerwach MKS-u. W drugiej lidze graliśmy bardzo młodą i po części niedoświadczoną ekipą. Nasza drużyna składała się z roczników 97, 98, a do tego mieliśmy po jednym zawodniku z roczników 95 i 96. Czasami byliśmy wspierani przez kilku, najczęściej dwóch, koszykarzy z ekstraklasy. Przed sezonem mówiono, że nie kładziemy większego nacisku na wynik drugoligowy, ale oczywiście mamy walczyć w każdym meczu i jako „młode wilki” pokazywać charakter. Tak młody skład naszej drużyny pozwalał mi być jednym z ogniw trenera Knapa. Uważam, że śmiało mogę powiedzieć, iż razem z Bartkiem Wróblem i Patrykiem Wieczorkiem stanowiliśmy o obliczu naszego młodego drugoligowego zespołu. Był to dla mnie pierwszy sezon, w którym mogłem grać na drugoligowych parkietach. Myślę, że trener mógł być zadowolony z mojej pracy. Ale w moim odczuciu, jeśli już miałbym siebie oceniać, to wystawiłbym sobie mocne cztery, bo wiem, że mogło być zdecydowanie lepiej. Jednak skoro były to debiutanckie rozgrywki na boiskach drugiej ligi to nie mogę od siebie oczekiwać nie wiadomo jakich cudów. Podczas tego sezonu zyskałem kolejny bagaż doświadczeń i drugoligowego ogrania. W następnych rozgrywkach będę już miał większe rozeznanie i będę czuł się pewniej w drużynie, co jak sądzę poskutkuje lepszym wynikiem nie tylko indywidualnym, ale i zespołowym. Jeżeli chodzi o pozostałe kategorie wiekowe to bardzo się cieszę, że z drużyną U-20 udało nam się awansować do finałów mistrzostw Polski, mały niedosyt pozostał w przypadku rozgrywek U-18. Podobno podpatrują cię już inne kluby, także zagranicznie. Jak widzisz swoją najbliższą przyszłość? Chcesz nadal rozwijać się w MKS-ie? Nic mi nie wiadomo o żadnych propozycjach z innych klubów, zarówno krajowych, jak i zagranicznych. W tym momencie koncentruję się na wyjeździe na camp BWB. Aktualnie czuję się dąbrowianinem, jestem zawodnikiem MKS-u Dąbrowa Górnicza. Kolejny sezon planuję rozegrać w barwach MKS-u. Nie ukrywam, że bardzo dobrze pracuje mi się z trenerem Knapem, który w dużym stopniu przyczynił się do mojej zmiany klubu i przeprowadzki do Dąbrowy. Cel na kolejny sezon to debiut w ekstraklasie? Regularne treningi z pierwszym zespołem? Konkurencja jest ogromna… Tak, zgadza się. Moje malutkie marzenie i cel na przyszły sezon to możliwość zadebiutowania na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Myślę, że jest ono do spełnienia, trzeba tylko mocno pracować na treningach i wkładać całe serce w to, co robię. Konkurencji się nie boję… Była, jest i będzie wszędzie. (śmiech) Również możliwość trenowania z zawodnikami dużo lepszymi ode mnie, silniejszymi, bardziej ogranymi byłaby wielkim wyróżnieniem i sukcesem. Wcześniej jednak koszykarskie wakacje. Jak planujesz spędzić miesiące międzysezonowe i w jaki sposób będziesz dbał o formę w tym okresie? Koszykarskie wakacje… Mogę powiedzieć, że nie miałem takich dłuższych wakacji od dwóch lat. Momentami brakuje wolnego czasu, spędzania chwili z najbliższymi, ale jestem świadomy tego, że profesjonalne uprawianie sportu wymaga poświęceń. Sądzę, że w tym roku znajdę dwa-trzy tygodnie na to, by się zrelaksować i odpocząć od koszykówki. Rodzice pewnie coś mi wymyślą. (śmiech) Nie mogę jednak zapominać o treningach. We Wrocławiu wokół miejsca zamieszkania mam mnóstwo parków, gdzie mogę pobiegać i poćwiczyć. Pobliskie boisko i basen dają mi też możliwość utrzymywania ciała w dobrej kondycji. Rozmawiał: Damian Juszczyk foto: Dominik Gordon/MKS Dąbrowa Górnicza

MKS Dąbrowa Górnicza najlepszy w Polsce?

dodane 20.05.2015

Kolejna edycja Festiwalu EtnoART

dodane 19.05.2015
[Dąbrowa Górnicza] Festiwal EtnoART to impreza promującą kulturę folklorystyczną, w trakcie której odbywają się najrozmaitsze warsztaty rękodzieła. Decoupage, bibułkarstwo, garncarstwo, zabawy filcem, motanie z siana oraz tworzenie papieru czerpanego, to jedynie niektóre z warsztatów przewidzianych w tej edycji festiwalu, organizowanego przez Fundację Godne Życie przy współpracy Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 2 w Dąbrowie Górniczej, Urzędu Miejskiego oraz Parafii św. Antoniego z Padwy. Organizatorzy zapraszają wszystkich chętnych w sobotę 23 maja na godz.11.45 na boisko przy Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 2 (tzw. Szenwald) przy ul. Prusa 3 w Dąbrowie Górniczej. – Nasze wydarzenie połączone będzie z Piknikiem dla Rodzin Zastępczych oraz Mieszkańców miasta „Rodzina - gościnny dom”. Będzie się obywać w ramach VIII Metropolitalnego Święta Rodziny – informuje Łukasz Kolber, wiceprezes zarządu Fundacji Godne Życie. Poza warsztatami, w ramach imprezy przewidziano także różnorodne gry i zabawy oraz koncerty. Wystąpią między innymi: Łukasz Baruch i Karolina Żelichowska z Fundacji Wygrajmy Razem, Miejska Orkiestra Dęta i członkowie Stowarzyszenia Twórców Kultury Zagłębia Dąbrowskiego. Będą także pokazy, m.in. wyciągania ofiar z wypadku samochodowego, tresury psa policyjnego, sztuk walki capoeira i karate. Na najmłodszych uczestników festiwalu czekać będą emocjonujące „Ludowe Zabawy Etno”, malowanie twarzy, skakanie na dmuchanym zamku oraz zawody sportowe z nagrodami. Oprócz tego uczestnicy sobotniej imprezy będą mogli skorzystać z porady dietetyka, diabetyka i kosmetyczki. Natomiast Koła Gospodyń Wiejskich z Łęki i Antoniowa przygotują dla wszystkich słodki poczęstunek. Wydarzenie współfinansowane jest ze środków Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Górniczej oraz środków pozyskanych z 1% podatku. Honorowy patronat nad wydarzeniem objął prezydent Dąbrowy Górniczej Zbigniew Podraza.   (s)
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl