Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Wader ma już 25 lat

dodane 31.08.2015
[Dąbrowa Górnicza] Urodzinową galą 25-lecie swojej działalności obchodziła dąbrowska firma „Wader – Woźniak sp. z o.o.". Ten polski wytwórca zabawek z tworzywa sztucznego dla najmłodszych dzieci należy do ścisłej czołówki europejskich producentów i jest jedną z najlepiej rozpoznawalnych marek w branży dziecięcej. Ma w swojej ofercie ponad 300 modeli zabawek. 25 rocznicę działalności zarząd, pracownicy firmy, partnerzy biznesowi oraz osobistości związane z regionem wspólnie świętowali w Pałacu Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej. W wydarzeniu uczestniczyło ponad 500 gości. Były życzenia, gratulacje i podziękowania, między innymi od Zbigniewa Podrazy, prezydenta Dąbrowy Górniczej. Prezes firmy, Marcin Woźniak, odebrał również podczas gali prestiżowe odznaczenia państwowe. Firma otrzymała dyplom oraz honorową odznakę za zasługi dla rozwoju gospodarki Rzeczpospolitej Polskiej przyznany przez Ministra Gospodarki. Najbardziej zasłużeni pracownicy otrzymali Złote Medale nadane przez Prezydenta RP, Srebrny Krzyż Zasługi odebrał również prezes Woźniak. Odznaczenia w imieniu Prezydenta RP wręczyła Beata Małecka-Libera, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia. Długoletni pracownicy otrzymali także specjalne podziękowania i wyróżnienia od zarządu firmy Wader. – Cieszymy się, że w firmie są osoby, które pracują w Waderze od samego początku i towarzyszyły wszystkim przemianom w firmie. Bez was sukces Wadera nie byłby możliwy – podkreślał Marcin Woźniak. Jubileuszową galę Wadera uświetnił występ Jerzego Kryszaka. (s)

Pożegnali wakacje

dodane 31.08.2015
[Dąbrowa Górnicza] 30 sierpnia w „Nemo – Świat Rozrywki” uczestnicy imprez organizowanych w tej placówce przez wakacje żegnali się w sportowym stylu z okresem wypoczynkowym, ale nie z Nemo. Już 1 września podczas dnia otwartego odbędzie się tu prezentacja nowej odsłony kręgielni „Ośmiornica”. Tego dnia będzie można w kręgle, po dokonaniu rezerwacji, zagrać za darmo. A podczas niedzielnej imprezy można było tradycyjnie wziąć udział w licznych atrakcjach, m.in. postrzelać z łuku lub spróbować swoich sił na strzelnicy ASG. Najmłodsi długie chwile spędzali na trampolinie, nieco starsi wspinali się na ściance wspinaczkowej. Sportowego ducha nie zabrakło także podczas licznych konkurencji, m.in. dzieci zmagały się z kręceniem obręczą hula hop, przeciąganiem liny, strzelaniem do celu oraz przechodzeniem pod tyczką. Był konkurs dotyczący wakacyjnych wspomnień, utalenowani plastycznie mogli rysować kredą na chodniku, a na zakończenie dnia został rozegrany mini turniej w kręgle. Na wszystkich zgłodniałych po sportowym wysiłku czekały przysmaki z grilla, takie jak tradycyjna kiełbasa, karczek, czy kaszanka. – Cieszymy, się że przez okres wakacji Nemo odwiedziło tyle dzieci i młodzieży.  Dzięki takiej akcji udało się zintegrować i rozbawić całe rodziny – mówi Katarzyna Sobstyl, prezes zarządu „Nemo-Wodny Świat Dąbrowa Górnicza” sp. z o.o. Po wakacjach ciąg dalszy atrakcji w Nemo. Już 1 września odbędzie się prezentacja nowej odsłony kręgielni „Ośmiornica”. Podczas dnia otwartego będzie można za darmo zagrać w kręgle, a niebawem gotowy będzie kolejny rozkład jazdy w Nemo. Pełna galeria z wydarzenia: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.1673085769579582.1073741879.1517649641789863&type=3.   (s)

Kibice będą zadowoleni

dodane 28.08.2015
[Dąbrowa Górnicza] Amerykański skrzydłowy Sam Dower do MKS-u Dąbrowa Górnicza przeniósł się z ligi łotewskiej. Choć niewiele brakowało, by zamiast w dąbrowskim klubie występował teraz w NBA. – Kibice MKS-u będą zadowoleni. Nie mogę się doczekać, by wraz z kolegami budować „chemię” w drużynie, a później wygrywać mecz za meczem – mówi 25-latek. Jak oceniasz swój pierwszy profesjonalny sezon w Europie i czego oczekujesz po drugim, w barwach MKS-u Dąbrowa Górnicza? Moje pierwsze oficjalne profesjonalne rozgrywki były pouczającym doświadczeniem. Moim zdaniem za oceanem też jest naprawdę dobra koszykówka. W MKS-ie oczekuję przede wszystkim znakomitego sezonu dla drużyny. Pytałeś Przemysława Karnowskiego o MKS? Tak, opowiadał mi o klubie. Wtedy sam poszukałem jeszcze dodatkowych informacji. Na razie nie wiem wiele, ale jak tylko pojawię się na miejscu, chcę się wszystkiego dowiedzieć. Karnowski jest jednym z graczy reprezentacji Polski. Jeśli wszyscy koszykarze z Gonzagi prezentują podobny poziom, kibice w Dąbrowie powinni być zadowoleni. Jasne, że będą zadowoleni! W Gonzadze zawsze biliśmy się o zwycięstwo, byliśmy prawdziwym zespołem. Tym bardziej nie mogę się doczekać, żeby poznać kolegów z MKS-u i wraz z nimi budować „chemię” w drużynie, by później wygrywać mecz za meczem w lidze. Gonzaga University staje się w Polsce „modną” uczelnią. W nachodzącym sezonie na polskich parkietach spotkasz Gary’ego Bella, a może pojawi się ktoś jeszcze. Dobrze słyszeć takie wieści. Cieszę się, że będę mógł grać przeciwko Gary’emu. Jestem przekonany, że obaj będziemy godnie reprezentować Gonzagę - zarówno na boisku, jak i poza nim. Poprzednie rozgrywki zacząłeś we Francji, ale szybko przeniosłeś się na Łotwę. Co było powodem tej nagłej zmiany? Na tamtym etapie jeszcze przyzwyczajałem się gry w Europie, to wszystko. Występy na Łotwie były dla mnie lepszą okazją, aby rozwijać się sportowo. Klub we Francji był świetnie zorganizowany, byli tam wspaniali trenerzy, prezesi i wszyscy wokół, ale to po prostu nie było dla mnie właściwe miejsce. Wcześniej w ubiegłym roku walczyłeś o angaż w Utah Jazz. Czego zabrakło, żebyś zakotwiczył w NBA? Trenowałem z Jazz, podobnie jak z kilkoma innymi ekipami NBA, to normalna część procedury przed draftem. W Lidze Letniej NBA grałem dla Toronto Raptors, ale doznałem kontuzji i nie mogłem już występować do końca rozgrywek. Mam wrażenie, że gdyby nie uraz, dostałbym się do zespołu. Ale dzięki temu nadal mam nad czym pracować. (uśmiech) Tak czy inaczej, zamiana ligi łotewskiej na polską to chyba krok naprzód? Oczywiście, że tak! Wciągam wnioski z błędów z przeszłości i ciężko pracuję, żeby ciągle iść do przodu. Nikt nie jest doskonały, ale każda „lekcja“ pozwala na rozwój twojej kariery - sądzę, że gra w MKS-ie to dla mnie kolejny krok. Rozmawiał: Damian Juszczyk   foto: gozags.com

Todd O’Brien, nowy środkowy MKS-u Dąbrowa Górnicza

dodane 27.08.2015
[Dąbrowa Górnicza] Chciał być futbolistą amerykańskim, został koszykarzem. Jadł mnóstwo steków, kurczaków i wyrósł na… 213-centymetrowego kolosa! Todd O’Brien do MKS-u Dąbrowa Górnicza przeniósł się z ligi japońskiej, gdzie był jedną z najwyższych osób w kraju. Między innymi o tym, o polskim jedzeniu, a także o tym, dlaczego nie lubi samolotów, Amerykanin opowiada Damianowi Juszczykowi. Co należy jeść w dzieciństwie, by móc pochwalić się 213 centymetrami wzrostu? Jadłem wszystkiego mnóstwo! (śmiech) Zawsze tak miałem, objadałem się zwłaszcza kurczakami i stekami. Mam alergię na gluten i muszę unikać niektórych potraw (m.in. makaronów, chleba i wszystkiego, co zawiera mąkę). Nie mogę się doczekać, by spróbować polskiego jedzenia - siostra mówiła mi, że jest bardzo smaczne. Urosłeś i zacząłeś grać w koszykówkę, „nie mając innego wyjścia” czy najpierw była koszykówka, a później centymetry? Gdy dorastałem, uprawiałem różne dyscypliny, zawsze byłem wysportowany. W dzieciństwie marzyłem o karierze futbolisty amerykańskiego. Ale kiedy rosłem i pozostawałem chudy, skupiłem się na koszykówce. Odkąd pamiętam, byłem wyższy od innych, ale jako trzynastolatek naprawdę mocno wyrosłem. Zacząłem sezon mając 193 centymetry, a gdy kończyłem, mierzyłem już 201! Spotykasz zawodników wyższych od siebie? Niezbyt często, w ostatnim sezonie dwóch. (uśmiech) Masz 213 centymetrów, ale wielu wysokich facetów gra w koszykówkę. Myślisz, że kilka centymetrów na parkiecie robi różnicę? Sądzę, że kiedy grasz na profesjonalnym poziomie, rywalizujesz z tak utalentowanymi zawodnikami, że tych parę centymetrów aż tak dużo nie zmienia. Moim zdaniem w koszykówce ważniejsze niż wzrost są zasięg, wyskok i ogólna sprawność. Jak było w Japonii? Robiłeś wsady i blokowałeś bez większego wysiłku? W lidze japońskiej występuje wielu wartościowych graczy, zwłaszcza środkowych i skrzydłowych. Z kolei większość Japończyków to obrońcy. Bardzo często niscy, ale szybcy, są też dobrymi strzelcami. Co do blokowania rywali, byłem w najlepszej dziesiątce rozgrywek. A ciebie czasami blokują? Od czasu do czasu się zdarza, to przecież część gry. Nawet Yao Ming co jakiś czas zostaje zablokowany. Drzwi, łóżko, krzesła. W codziennym życiu doświadczasz wielu trudności? Jestem wysoki od tak dawna, że zdążyłem się już przyzwyczaić do tego, że większość rzeczy jest mała. Schylam się przechodząc przez drzwi i śpię w największych dostępnych łóżkach. Najmniej lubię podróże samolotem, bo krzesła są tam niewielkie. Muszę siedzieć przy wyjściach ewakuacyjnych albo w pierwszej klasie, bo inaczej po prostu się nie mieszczę! (uśmiech) Masz partnerkę? A jeśli tak, czy również jest koszykarką? Tak, mam dziewczynę, ale w koszykówkę gra tylko czasem dla przyjemności. Kiedyś grała w piłkę nożną i odnosiła dużo sukcesów jako baletnica. Studiujesz administrację publiczną. Gdyby nie koszykówka, byłbyś... urzędnikiem? Mam licencjat z ekonomii, a teraz pracuję nad magisterskim dyplomem z administracji. Nie jestem pewny, co będę robił, gdy skończę grać w koszykówkę, ale mam nadzieję, że nie będę musiał podejmować takiej decyzji jeszcze przez wiele lat. Jako urzędnik byłbyś najwyższym człowiekiem w biurze! Właściwie jestem najwyższy, gdziekolwiek idę. (śmiech) Rozmawiał: Damian Juszczyk

Fantastyczny Festiwal Fantastyki

dodane 26.08.2015
[Dąbrowa Górnicza] W piąek 4 września Miejska Biblioteka Publiczna w Dąbrowie Górniczej zaprasza na Festiwal Fantastyki. Podczas imprezy wszyscy miłośnicy świata nierzeczywistego będą mogli między innymi skorzystać ze stanowisk z grami planszowymi, spróbować swoich sił w grach historycznych przygotowanych przez Muzeum Miejskie „Sztygarka”, a także uczestniczyć w spotkaniach z niezwykłymi gośćmi. Festiwal odbędzie się przy wejściu do Parku Hallera w godz. od 15.00 do 20.00. Wstęp wolny.   Fanów gier ucieszy z pewnością obecność ilustratora Jarka Noconia, z którym spotkanie odbędzie się o godz. 16.00. Towarzyszyć mu będzie wystawa jego prac. Niewątpliwą atrakcją będą ponadto spotkania z pisarzami: Andrzejem Ziemiańskim, zaplanowane na godz. 17.00 oraz Robertem J. Szmidtem, który na swoich czytelników będzie oczekiwał od godz. 18.30. Imprezie towarzyszyć będzie Fantastyczna Wymiana Książkowa organizowana przez Śląskich blogerów książkowych.   Organizatorzy zachęcają także do wzięcia udziału w konkursach Akademii Fantastyki i Japońskich Sztuk Walki Jedi-Takeda. Odbędą się także pokazy szermierki i łucznictwa, po których uczestnicy imprezy będą mogli nauczyć się podstaw tych sztuk walki. Interesująco zapowiada się także turniej Juggera, który rozpocznie się o godz. 15.45 wstępem na temat zasad gry. Warto też wziąć udział w eliminacjach do mistrzostw polski w grę Splendor, które zostaną przeprowadzone od godz. 17.00. Kolejne atrakcje festiwalowe to konkurs na najlepszy strój fantasy, który odbędzie się o godz. 19.30, natomiast wcześniej, o godz. 18.00, będzie można sprawdzić swoją wiedzę na temat Władcy Pierścieni oraz Gwiezdnych Wojen.   Wydarzenie jest częścią akcji „2015 Rok Promocji Czytelnictwa - Zaczytana Dąbrowa”.   (s)

Akademia Baby Planet w Nemo

dodane 24.08.2015
[Dąbrowa Górnicza] Pokazy chemiczne z udziałem dzieci, wyścigi na rowerach, konkursy i zawody dla dzieci typu przeciąganie liny czy hula hop oraz wiele innych atrakcji czekało na najmłodszych w Nemo w sobotę 22 sierpnia. Motywem przewodnim sobotniego spotkania były wybuchowe opowieści dobrze znanych wszystkim z dzieciństwa krasnoludków: Gapcia, Mędrka czy Wesołka.   Dzieci, które przybyły tego dnia przed „Nemo-Świat Rozrywki” mogły wziąć udział w niecodziennych zajęciach chemicznych. Instruktorzy Dziecięcej Akademii Baby Planet nie tylko tłumaczyli, ale co ciekawsze, prezentowali doświadczenia chemiczne, pozwalające na zdobycie wiedzy, m.in. o tym, co się stanie, gdy połączy się ze sobą sodę oczyszczoną, płyn do mycia naczyń oraz ocet.   Najmłodsi uczestnicy Akademii Baby Planet chętnie próbowali swoich sił tworząc tajemnicze mikstury, które raz zmieniały kolor, innym razem były to wybuchowe wulkany a kolejnym razem dzieci utrzymywały piłeczki ping - pongowe dmuchając przez słomki. Radości z efektów eksperymentowania nikomu nie brakowało. Po tym wysiłku intelektualnym dzieci miały możliwość rywalizacji na cyfrowym torze do jazdy po mieście, gdzie w jak najkrótszym czasie pokonywały kolejne kilometry. Dzieci chętnie odpowiadały na pytania animatorów firmy Skandia, które to padały podczas kręcenia wielkim kołem. Najbardziej zręczne dzieci mogły wygrać nagrody w rzutach do celu, co wbrew pozorom nie było łatwe. W przerwach między poszczególnymi blokami edukacyjnymi odbywały się zawody hula hop, przeciągania liny a ponadto każde dziecko mogło skorzystać z trampoliny oraz badmintona, które to były do dyspozycji najmłodszych. Na wszystkich uczestników zabawy czekały nagrody od firmy Skandia, Benefit, Baby Planet oraz Decathlon Sosnowiec.   (s)

Darmowe autobusy dla kibiców

dodane 21.08.2015
[Dąbrowa Górnicza]   Darmowe autobusy dla fanów Zagłębia wyjadą na trasę w sobotę 22 sierpnia, w dniu meczu z Arką Gdynia. Wyruszą trzy autobusy, wszystkie o godzinie16:00. Pierwszy z Dąbrowy Górniczej (zajezdnia), a dwa kolejne z Sosnowca Zagórza (zajezdnia). Na autobusach będzie jedynie kartka z zaznaczeniem, iż jest to przejazd kibiców na mecz Zagłębia. Jest to pilotażowy projekt, dlatego kursy nie są jeszcze idealnie zaplanowane, z dokładnymi godzinami na poszczególnych przystankach, jednak godzina startu i następnie powrotu, a także plan podróży jest już rozpisany. Poniżej szczegóły ustalonych tras kursowania autobusów dla kibiców. I. Autobus 1. Dąbrowa Górnicza – Zajezdnia wyjazd godz. 16:002. Dąbrowa Górnicza – Al. Piłsudkiego3. Dąbrowa Górnicza – Osiedle Gołonóg4. Dąbrowa Górnicza – Centrum5. Dąbrowa Górnicza ­ Mydlice6. Będzin ­ Koszelew7. Będzin ­ Stadion8. Będzin ­ Syberka9. Czeladź ­ Urząd Miasta10.Czeladź ­ Piaski11. Sosnowiec ­ Kresowa Powrót analogicznie o godz. 20:20 Sosnowiec Kresowa II. Autobus 1. Zagórze Zajezdnia wyjazd godz. 16:002. Zagórze Mec3. Środula Osiedle4. Sosnowiec Wawel5. Sosnowiec Grota Roweckiego6. Sosnowiec Prema Milmet7. Sosnowiec Kresowa Powrót analogicznie o godz. 20:20 z Sosnowiec Kresowa   III. Autobus 1. Zagórze Zajezdnia wyjazd godz. 16:002. Kazimierz Górniczy ­ Armii Krajowej3. Klimontów Kopalnia4. Dańdówka5. Niwka6. Modrzejów7. Kolonia Ludmiła8. Sosnowiec Rondo Ludwik9. Sosnowiec Mościckiego10. Sosnowiec Dworzec PKP11. Sosnowiec Kresowa Powrót analogicznie o godz. 20:20 z Sosnowiec Kresowa (KP)

Casting do filmu „Gwiazdy” Jana Kidawy-Błońskiego

dodane 20.08.2015
[Dąbrowa Górnicza] W najbliższą sobotę 20 sierpnia w Centrum Handlowym Pogoria w Dąbrowie Górniczej przy ulicy Jana III Sobieskiego 6 w godzinach 10.00 – 19.00 Studio ABM Katowice poprowadzi casting na statystów i epizodystów do filmu „Gwiazdy” Jana Kidawy-Błońskiego. – Potrzebnych jest ponad 300 osób, które wystąpią u boku takich aktorów jak Mateusz Kościuszkiewicz, Paweł Deląg, Magdalena Cielecka, Olaf Lubaszenko i Marian Dziędziel – zachęca do udziału w castingu Michał Kruczek ze Studia ABM w Katowicach. Film opowiada o historii Jana Banasia, legendarnego prawoskrzydłowego reprezentacji Polski, który przyczynił się do zwycięstwa Polski w meczu z Anglią w Chorzowie w 1973 roku. Banaś urodził się 29 marca 1943 roku w Berlinie jako Heinz-Dieter Banas. W latach 1964-1973 rozegrał 31 oficjalnych spotkań w reprezentacji Polski i zdobył w nich 6 bramek (nieoficjalnie 7, gdyż pierwsza bramka z meczu z Anglią w 1973 roku oficjalnie została zaliczona Gadosze, jednak czasem przypisuje się ją Banasiowi). W czerwcu 1966 był jednym z bohaterów afery, kiedy przed meczem Polonii ze szwedzkim IFK Norrkoping, w ramach rozgrywek Pucharu Intertoto, zdecydował się pozostać na Zachodzie. Już jednak rok później postanowił wrócić i ze względu na wysokie umiejętności sportowe został zrehabilitowany. Zmienił wówczas oficjalnie pisownię nazwiska. Właśnie z powodu tej afery Banaś nie znalazł się w kadrze olimpijskiej w 1972 roku i w kadrze na mistrzostwa świata w roku 1974. Jako piłkarz Banaś imponował świetnym wyszkoleniem technicznym, zbierał oklaski za sztuczki techniczne, posiadał znakomity przegląd sytuacji, strzelał bramki w nieprawdopodobnych sytuacjach.   „Gwiazdy” to nie tylko opowieść o piłce nożnej, ale również o trudnej drodze do sukcesu. Zdjęcia do filmu rozpoczynają się w drugiej połowie września i będą realizowanie w Zabrzu, Świętochłowicach i Katowicach.   Poniżej zdjęcia z już przeprowadzonych castingów, konferencji prasowej, podczas której zostały przedstawione gwiazdy filmu oraz jego twórca, Jan Kidawa-Błoński.   (s)  
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl