Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Mateusz Dziemba, obrońca MKS-u Dąbrowa Górnicza

dodane 20.07.2015
[Dąbrowa Górnicza] Choć urodził się wcześniej niż jego brat bliźniak i obaj grają w koszykówkę, teraz rywalizują już niemal wyłącznie w piłkę nożną na konsoli. – A na boisku mamy niepisaną zasadę, że nie kryjemy się nawzajem – mówi z uśmiechem Mateusz Dziemba. Koszykarz MKS-u Dąbrowa Górnicza opowiada, dlaczego nie chcą grać z bratem w jednej drużynie, a także o przedsezonowych treningach… squasha. Który z bliźniaków był pierwszy na świecie, ty czy twój brat, Marceli? Byłem pierwszy. Zawsze żartujemy, że brat mnie wykopał. (śmiech) Jednak większej różnicy czasowej nie ma, bo dzieliły nas tylko dwie minuty. I ledwo zaczęliście chodzić, a już ciągnęło was do koszykówki czy przyszło to trochę później? A może próbowaliście swoich sił także w innych dyscyplinach i wcale nie musiało się skończyć na karierze pod koszem? Myślę, że jak większość dzieciaków zaczęliśmy od kopania piłki na podwórku. Nawet załapaliśmy się do lokalnego klubu piłkarskiego, lecz wtedy pojawiła się koszykówka i już tego nie odpuściliśmy. (uśmiech) To który bliźniak dostał w genach więcej koszykarskiego talentu? To już chyba muszą ocenić ludzie, którzy obserwują nas na boisku. Długo graliście w tych samych klubach. Nie brakuje wam tych braterskich występów? A może wolisz grać przeciwko bratu niż w tej samej drużynie? Kiedyś graliśmy w jednej drużynie, jednak kończyło się to liczbą minut, których jeden na parkiecie dostawał więcej, a drugi mniej. Dlatego decyzja o występowaniu w innych zespołach pozostała niezmienna. Mamy natomiast niepisaną zasadę, że jeśli gramy przeciwko sobie, nie kryjemy się nawzajem.   Czasami rywalizujecie jeszcze jeden na jeden? Rzadko mamy ku temu okazję, a gdy już dochodzi do takich pojedynków to jest to najczęściej... piłkarska rywalizacja na konsoli. (uśmiech) Jesteś studentem AWF-u Katowice. Co studiujesz i… kiedy odbierasz dyplom? Studiuję na czwartym roku wychowania fizycznego w Katowicach. Dyplom licencjata już odebrany, teraz czas na magistra. Kiedy to nastąpi? Sam jestem ciekaw. (uśmiech) Wywalczyłeś złoto Akademickich Mistrzostw Polski. Rywalizacja na polu naukowym idzie ci równie dobrze? Na pewno nie tak dobrze, jak na boisku, ale nie jest najgorzej. W każdym razie daję sobie radę. A jaki jest i jak spędza czas Mateusz Dziemba poza parkietem i uczelnią? Ze względu na to, że w trakcie sezonu mam mało wolnego, lubię czasem wyjść do restauracji bądź do kina ze znajomymi. Ostatnio odwiedziłem salę, gdzie można było zagrać w squasha. Jak na pierwszy raz rewelacja, polecam każdemu. Wakacje toczą się jednak pewnie nieco innym trybem. Co robisz w oczekiwaniu na nowy sezon? Niedawno wróciłem z urlopu. Zrobiłem sobie tydzień odpoczynku od koszykówki i miałem czas, żeby naładować akumulatory. Od dziś zaczynam treningi z Kacprem Lachowiczem, więc teraz skupiam się już tylko na przyszłym sezonie. Rozmawiał: Damian Juszczyk Foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Nowa gwiazda MKS-u to... Ty

dodane 17.07.2015
[Dąbrowa Górnicza] MKS Dąbrowa Górnicza szuka nowych gwiazd. Tym razem nie chodzi jednak o gwiazdy koszykarskich parkietów, ale o… gwiazdy trybun. Każdy kibic dąbrowskich koszykarzy ma szansę na swoje pięć minut i na przeczytanie wywiadu ze sobą na klubowej stronie internetowej. Na fanów MKS-u, którzy wezmą udział w akcji „Gwiazdy trybun”, czeka nie tylko popularność, ale i cenne nagrody.   – Chcemy pokazać, że dla naszego klubu liczą się nie tylko zawodnicy, ale przede wszystkim także nasi wierni kibice. To fani, którzy często przez długie lata dopingują dąbrowskich koszykarzy i również zasługują na swoje pięć minut – tłumaczy Damian Juszczyk, menedżer ds. mediów i PR MKS-u Dąbrowa Górnicza. Aby wziąć udział w akcji „Gwiazdy trybun”, wystarczy odpowiedzieć na kilka krótkich pytań: Od jak dawna kibicujesz MKS-owi i jak to się wszystko zaczęło?; Jak wspominasz swój pierwszy mecz w roli kibica dąbrowskich koszykarzy?; Nie ma nic lepszego niż koszykówka, bo…?; Co czujesz, siedząc na trybunach podczas meczów MKS-u?; Kto był / jest Twoim ulubionym zawodnikiem dąbrowskiego klubu i dlaczego?; Prawdziwy kibic to taki, który…? Do odpowiedzi należy dołączyć swoje zdjęcie – najlepiej koszykarskie, z trybun MKS-u lub z własnego meczu – i wysłać całość mailem na adres: basket@mksdabrowa.pl, w temacie wiadomości wpisując: GWIAZDY TRYBUN. Najciekawsze wywiady będą cyklicznie publikowane na oficjalnej stronie internetowej MKS-u Dąbrowa Górnicza, a ich autorzy zostaną nagrodzeni podwójnym biletem na mecz lub koszykarskimi gadżetami. Następnie odbędzie się internetowe głosowanie na „Gwiazdę sezonu”. Zwycięzca otrzyma bilet VIP na mecz dąbrowskich koszykarzy i zostanie zaprezentowany wszystkim kibicom podczas jednego ze starć MKS-u. Spotka się również z dziennikarzami na konferencji prasowej, a także stanie się bohaterem dłuższego reportażu w mediach klubowych.   (s) Foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Koszykarz MKS-u poleci z Gortatem do NBA?!

dodane 16.07.2015
[Dąbrowa Górnicza] 12-letni Aleksander Dziekański został MVP Marcin Gortat Camp w Lublinie! W nagrodę w weekend, w największej polskiej hali w Krakowie, powalczy o miano najlepszego w kraju i o wyjazd do Waszyngtonu na mecz ligi NBA. - Marzyłem o tym od dawna. Z rodzicami zrezygnowaliśmy nawet z wczasów w Turcji, żebym tylko mógł wziąć udział w campie - przyznaje młody koszykarz MKS-u Dąbrowa Górnicza. Zostałeś MVP Marcin Gortant Camp w Lublinie. Co czułeś, gdy dowiedziałeś się, że to prestiżowe miano przypadło właśnie tobie? Ogromną radość! Gdy Marcin Gortat ogłaszał zwycięzców campu, w myślach powtarzałem swoje imię i nazwisko. I udało się! Marzyłem o tym od dawna. W zeszłym roku wysłałem zgłoszenie na camp, jednak nie zostałem wylosowany. W tym roku rodzice wykupili już wczasy w Turcji, na które nie polecieliśmy, podporządkowując wszystko udziałowi w Campie Marcina Gortata. Co działo się w Lublinie? Pod czyim okiem trenowałeś i na czym polegały zajęcia? Już na samym początku wszyscy uczestnicy campu zostali podzieleni na cztery grupy. Każda grupa otrzymała inny kolor koszulek i w takich zespołach pracowaliśmy do końca. Camp rozpoczął się wspólną rozgrzewką prowadzoną przez Marcina Gortata. Następnie podzielono nas na cztery bazy, w których ćwiczyliśmy kozłowanie, podania, zwody i rzuty do kosza. Nad całością i prawidłową techniką wykonywanych ćwiczeń czuwali Marcin Gortat, trener z NBA David Adkins, gracze NBA i WNBA - Otto Porter, Bo Outlaw i Nicole Powell, a także szkoleniowcy i zawodnicy reprezentacji Polski, m.in. Adam Waczyński i Przemysław Karnowski, wspierani przez Kacpra Lachowicza. Na koniec Marcin Gortat przygotował pytania, dotyczące NBA. Dobre odpowiedzi nagradzane były koszulkami, plecakami i innymi gadżetami Washington Wizards. W niedzielę w przerwie meczu Gortat Team vs Wojsko Polskie weźmiesz udział w konkursie Skills Challenge - takim samym, jaki odbywa się w NBA. Do niedzieli będziesz jeszcze intensywnie trenował? Właściwie zostały mi zaledwie dwa dni, bo już w sobotę czekają mnie eliminacje do niedzielnego konkursu, w którym wystapią tylko trzy najlepsze osoby. Mam nadzieję, że znajdę się wśród nich i powalczę o główną nagrodę. W piątek będę też świętował urodziny, ale na trening zawsze znajdzie się czas. Triumfator konkursu odwiedzi Marcina Gortata w Waszyngtonie i będzie miał okazję obejrzeć na żywo mecz NBA. Do Krakowa jedziesz po główną nagrodę? Takie jest moje marzenie! (uśmiech) Wśród ośmiorga finalistów będzie czterech chłopców i cztery dziewczyny. Jaka będzie twoja recepta na zwycięstwo? Na pewno będę bardzo skupiony. Chciałbym zaprezentować wszystkie swoje umiejętności na najwyższym poziomie i godnie reprezentować moją trenerkę Marzenę Rudolf oraz klub MKS Dąbrowa Górnicza. Wystąpisz w największej hali w Polsce, przed tysiącami widzów. Będzie mała trema? Tremy raczej nie mam. (uśmiech) Lubię występować przed tak liczną publicznością, a jeśli już mały stres się pojawi, to myślę, że tylko zmotywuje mnie do jeszcze większej koncentracji. Rozmawiał Damian Juszczyk

Lutczyn i Skiba w „Bibliotece na plaży”

dodane 16.07.2015
[Dąbrowa Górnicza] 17 lipca biblioteka ponownie zagości na plaży przy Pogorii III. Na wszystkich, którzy zawitają w piątek w godz. od 16.00 do 21.00 w okolice molo, czeka ogrom atrakcji. O godz. 16.30 na scenie zagości Edward Lutczyn – artysta plastyk, który podczas spotkania będzie tworzył rysunki razem z uczestnikami imprezy, natomiast kolejnym gościem będzie Krzysztof Skiba, który na Pogorii pojawi się o godz. 17.30. Na wszystkie wydarzenia wstęp wolny.   Na imprezie będzie można również zobaczyć pokazy tańców: szkockiego, breakdance oraz capoeiry. „Bibliotece na plaży” towarzyszyć będą interesujące wystawy: Oblicza Biblioteki – fotografie prezentujące m.in. przedstawicieli władz miasta, znanych gości dąbrowskiej książnicy, reprezentantów różnych profesji promujących czytelnictwo i bibliotekę; Komiksy, które wydarzyły się naprawdę – prace Agaty Matraś – bibliotekarki, autorki bloga www.gackolandia.blogspot.com; Memy o czytelnictwie – temat książek, bibliotek i czytelnictwa przedstawiony w lekkiej formie za pomocą obrazków z zabawnymi podpisami. Na plaży przez cały czas trwania imprezy będzie można skorzystać z „Czytelni pod chmurką”, w której znajdą się książki i prasa oraz wygodne leżaki i parasole chroniące przed słońcem. Tuż obok trwać będą animacje dla dzieci oraz zabawy grami wielkoformatowymi i kołem fortuny. Plażowe szaleństwo zakończy koncert duetu skrzypcowego Queens of Violins, który rozpocznie się o godz. 20.00. Wydarzenie jest częścią akcji „2015 Rok Promocji Czytelnictwa – Zaczytana Dąbrowa”. Kolejne imprezy w ramach projektu: Biblioteka na Plaży odbędzie się14 sierpnia (Pogoria III), a Festiwal Fantastyki 4 września (wejście do Parku Hallera). (s)

Szykuj się na Dni Fantastyki Militarnej

dodane 15.07.2015
[Dąbrowa Górnicza] W ostatni weekend wakacji odbędzie się inauguracja wydarzenia ukierunkowanego na część fantastyki związaną z wojskiem i militariami z dozą postapokalipsy. Dni Fantastyki Militarnej - Fury Player Strike startują 28-29 sierpnia w Dąbrowie Górniczej przy Muzeum Miejskim Sztygarka. Wstęp na imprezę jest bezpłatny!   Jak zapewniają organizatorzy, będzie to pierwsze takie wydarzenie w Polsce, które także pierwszy raz będzie przebiegało w innej konwencji, niż organizowane dotychczas imprezy w środowisku fantastyki militarnej. Organizatorzy przede wszystkim stawiają na turnieje i konkursy.   Współorganizatorem Dni Fantastyki Militarnej jest znane już Centrum Gier Fabularnych FURIA, które będzie zajmowało się organizacją turniejowych rozgrywek ASG, zarówno na terenie obiektu Furii jak i w terenie leśnym. Oprócz tego ma się odbyć turniej strzelniczy, widowiskowy turniej juggera, gdzie walczy się bezpieczną bronią białą, oraz turnieju gier planszowych.   Centralnym miejscem imprezy będzie Muzeum Miejskie Sztygarka udostępniające sale prelekcyjne, zewnętrzny parki militarny z prawdziwymi eksponatami ciężkiego sprzętu bojowego oraz kopalnia, w której organizatorzy szykują uczestnikom niespodziankę.   Wstęp na imprezę jest całkowicie bezpłatny, organizatorzy zapewniają też przejazd między Muzeum Sztygarka a terenem leśnym oraz CGF FURIA na poszczególne etapy turniejowych rozgrywek. Na pewno nie zabraknie atrakcji, także i dla tych, którzy przyjdą tylko pokibicować uczestnikom turniejów.   (s)  

Bike Atelier MTB Maraton już 26 lipca!

dodane 15.07.2015
[Dąbrowa Górnicza] 26 lipca w Dąbrowie Górniczej odbędzie się 2. etap Bike Atelier MTB Maratonu. Rowerzyści będą rywalizować na malowniczej trasie w rejonie Pustyni Błędowskiej i Jury Krakowsko-Częstochowskiej. – Zawodnicy będą mieli do pokonania kilka wzniesień, trochę piaszczystego i trochę podmokłego terenu – mówi Dariusz Leśniewski, organizator wyścigu. Zapisy na maraton są prowadzone przez stronę internetową bikeateliermaraton.pl.   Czas na drugi etap nowego cyklu maratonów rowerowych na Górnym Śląsku i w Zagłębiu. 26 lipca w Dąbrowie Górniczej odbędzie się Bike Atelier MTB Maraton, a jego uczestnicy mogą się spodziewać równie wymagającej, co urokliwej trasy. Wiedzie ona terenami wokół Pustyni Błędowskiej i częściowo po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. – Trasa jest bardzo zróżnicowana. Zawodnicy będą mieli do pokonania kilka wzniesień, trochę piaszczystego i trochę podmokłego terenu. Można się spodziewać także wielu singletracków położonych malowniczo wzdłuż dwóch rzek: Białej Przemszy i Białej – mówi Dariusz Leśniewski, organizator wyścigu.   Start i meta maratonu, a także biuro zawodów, będą się znajdować na Eurocampingu w Błędowie, dzielnicy Dąbrowy Górniczej. Rowerzyści mogą rywalizować na jednym z dwóch dystansów: 25,9-km Hobby bądź 63,2-km Pro. – Przyznam, że wiodąca bardzo malowniczymi terenami trasa nie należy do najłatwiejszych. Wszyscy, którzy lubią się zmęczyć w otoczeniu pięknej natury, będą jednak zadowoleni – podkreśla Leśniewski. Uczestnicy maratonu zahaczą nawet o teren Małopolski, m.in. w Krzykawce, mijając tam pomnik Francesca Nulla, dowódcy garibaldczyków, oraz innych poległych w powstaniu styczniowym, którzy zginęli w bitwie pod Krzykawką.   Dariusz Leśniewski zwraca uwagę na dobór ogumienia, który może być kluczowy podczas Bike Atelier MTB Maratonu w Dąbrowie Górniczej. – Ze względu na piaszczysty teren proponuję założyć dość szerokie opony: 2,1” czy nawet 2,3”. Pomogą one również na kilkukilometrowym podmokłym fragmencie trasy – tłumaczy organizator. – Trasa w miejscach skrzyżowania z publicznymi drogami będzie zabezpieczona przez odpowiednie służby, nie zabraknie na niej także służb medycznych oraz bufetów z napojami, owocami i batonami – dodaje.   Nie tylko dorośli mogą w Dąbrowie Górniczej czerpać przyjemność z dwukołowej rywalizacji. Dzieci w wieku od 7 do 10 lat mogą się ścigać na dystansie ok. 2 km, a najmłodsi mogą wziąć udział w zawodach na rowerkach biegowych. Na uczestników czeka w Dąbrowie Górniczej także miasteczko wyścigu z punktami gastronomicznymi. Wszyscy, którzy startowali w pierwszym Bike Atelier Maratonie w Katowicach, nie muszą rejestrować się ponownie, aby ścigać się w Dąbrowie Górniczej. Wystarczy, że dokonają wcześniej opłaty startowej i potwierdzą swoją obecność w biurze zawodów. Debiutanci powinni zarejestrować się na bikeateliermaraton.pl.   Pierwszy wyścig z serii Bike Atelier MTB Maraton odbył się 7 czerwca w Katowicach i spotkał się z dużym zainteresowaniem, gromadząc na starcie ponad 300 osób. – Powstanie cyklu maratonów MTB na Śląsku to było coś, na co długo czekałem. Zdecydowanie brakuje takich imprez w naszym regionie i strasznie się cieszę, że ta pustka wreszcie została wypełniona – uważa Michał Ficek z Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team, zwycięzca katowickiego dystansu Pro.   Program Bike Atelier MTB Maratonu w Dąbrowie Górniczej 26 lipca, ul. Żołnierska 130, Eurocamping, Dąbrowa Górnicza   8.00 – 10.30 Zapisy w Biurze Zawodów (zapisy na dystans Hobby do 10.15)   11.00 Ustawianie zawodników w sektorach startowych   11.30 Start maratonu – dystanse Hobby i Pro   14.00 Dekoracja dystansu Hobby   15.00 Dekoracja dystansu Pro   Szczegóły trasy: bikeateliermaraton.pl/dabrowa-gornicza-trasy. (s) Foto: bikeatelier.pl

„Nemo” na sportowo

dodane 15.07.2015
[Dąbrowa Górnicza] Motywem przewodnim tegorocznych wakacji w dąbrowskim „Nemo - Świat Rozrywki” jest sport. Na wszystkie dzieci i młodzież zameldowane w Dąbrowie Górniczej czekają na basenie liczne atrakcje i to za darmo!   Z bezpłatnych wejść na basen można korzystać od poniedziałku do soboty w godzinach od 9:00 do 16:00 (ostatnie wejście na obiekt o godz. 14:00) za okazaniem ważnej legitymacji szkolnej. Dzieci do ukończenia 10 roku życia mogą wejść na basen wyłącznie z pełnoletnimi opiekunami. Przez całe wakacje, od poniedziałku do piątku, w godz. 10.00 - 10.45 oraz 11.15 - 12.00 odbywają się zajęcia ruchowe w wodzie dla dzieci. Są to: przeciąganie liny, koszykówka, mini zawody i wiele innych. – Najmłodszych zapraszamy na godz. 18:00, gdzie również pod opieką wykwalifikowanej kadry odbywają się animacje w brodzikach – inforrmuje Grażyna Falisz z „Nemo - Świat Rozrywki” w Dąbrowie Górniczej.   Wtorki to dzień, kiedy w godzinach 12.00 - 14.00 ratownicy Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Dąbrowie Górniczej prowadzą animacje połączone z nauką pływania, a w środy na wszystkich chętnych w godz. 17.00 - 19.00 czeka instruktor, który zaprasza na odkrywanie podwodnego świata. W profesjonalnym sprzęcie nurkowym będzie można popływać pod powierzchnią wody basenu sportowego.   – W Nemo dbamy również o seniorów, dla których przygotowaliśmy niecodzienne zawody pływackie. Odbędą się one w niedzielę 26 lipca. Zbierzcie 3-osobową drużynę, tak by łącznie wasz wiek wynosił co najmniej 150 lat! Zapisy w Dziale Sprzedaży i Obsługi Klienta – zachęca do skorzystania z tej oferty Grażyna Falisz, dodając, iż po sportowych zmaganiach w każdy weekend czekając grillowane smakołyki. – Nasi kucharze zadbają, by zaspokoić wasze podniebienia – zapewnia. A w ostatni dzień lipca, na półmetku wakacji, odbęzie się akcja „STOP! Zwolnieniom z WFu”! – Będziemy pokazywać, że aktywność fizyczna może być ciekawa. Na basenach odbędą się niecodzienne zajęcia ruchowe – zapowiada Grażyna Falisz.   Więcej o letniej ofercie na stronie www.nemo-swiatrozrywki.pl, na profilu na Facebook: www.facebook.com/NemoSwiatRozrywki oraz portalu Instagram:www.instagram.com/nemo_swiatrozrywki/.   (s)

Polonijna młodzież z Ukrainy żeglowała po Pogorii

dodane 14.07.2015
[Dąbrowa Górnicza] Najpierw trochę teorii, potem zajęcia praktyczne na żaglówkach, a na koniec szantowa zabawa – tak w skrócie wyglądała wizyta nad Pogorią 30-osobowej grupy polonijnej młodzieży z Równem na Ukrainie. To inicjatywa Dąbrowskich Wodociągów, które wraz z żeglarskim klubem „Fregata” w ramach projektu „Sztuka mówi jednym językiem", realizowanego przez Biuro ds. Współpracy z Zagranicą Urzędu Miasta oraz Młodzieżowy Ośrodek Pracy Twórczej zorganizowały powitanie w marynistycznym klimacie dla naszych wschodnich sąsiadow. Grupa polonijnej młodzieży z Ukrainy przyjechała do Dąbrowy Górniczej w czwartek 9 lipca, a już w piątek 10 lipca gościła nad Pogorią. Jej dziesięciodniowy program pobytu przewiduje udział w zajęciach artystycznych i sportowych, młodzież spróbuje też dotrzeć do swoich polskich korzeni. I właśnie na sportowo włączyły się do organizacji wypoczynku Dąbrowskie Wodociągi, które nawiązując do swojego hasła „Łączy nas woda” postawiły na dzień z żaglami.   – Rozpoczęliśmy punktualnie o 11:00 w ośrodku wypoczynkowym Wodnik przy Pogorii 1 w Dąbrowie Górniczej. Kurs obejmował naukę podstawowych manewrów żeglarskich, obsługę łodzi żaglowej, najważniejszych zagadnień teoretycznych oraz wiązania węzłów żeglarskich – informuje Andrzej Malinowski, prezes zarządu Dąbrowskich Wodociągów Sp. z o.o., a jednocześnie Komandor Klubu Sportów Wodnych Fregata. 30-osobową grupę dzieci i młodzieży w wieku 10-18 lat przeszkolili instruktorzy z Klubu Sportów Wodnych Fregata. – Szczególnie ciekawe były zajęcia z wiązania węzłów. Ale wszyscy czekali na część praktyczną, czyli pływanie na żaglówkach Omega. Dla większości był to pierwszy kontakt z łódkami. Na koniec odbyło się wspólne ognisko i szanty. Całość była bardzo dobrze zorganizowana, dzieci świetnie się bawiły – opowiada Olena Dodchuk, opiekunka grupy polonijnej młodzieży. – Program wizyty w Dąbrowie Górniczej jest intensywny. Wcześniej przygotowywaliśmy specjalną 20-metrową tkaninę: na jednej części przedstawiliśmy swoje miasto, na drugiej Dąbrowę Górniczą. Tkanina będzie wykorzystana jako scenografia podczas wieńczącego wizytę przedstawienia „Express Polonia” – dodaje Dodchuk. Wizyta polonijnej młodzieży z Równem odbywa się ramach w projektu „Sztuka mówi jednym językiem", realizowanego przez Biuro ds. Współpracy z Zagranicą Urzędu Miasta oraz Młodzieżowy Ośrodek Pracy Twórczej, współfinansowanego ze środków Ministerstwa Edukacji. Jego celem jest integracja polonijnej młodzieży z rówieśnikami z Dąbrowy Górniczej. (s)

To ona jest fotografem MKS-u Dąbrowa Górnicza

dodane 14.07.2015
[Dąbrowa Górnicza] Fotografuje mecze, koncerty, jedzenie, a nawet… sceny miłosne. 19-letnia Adrianna Antas już od trzech sezonów przez obiektyw podgląda każdy krok, wyskok i punkt zdobyty przez koszykarzy MKS-u Dąbrowa Górnicza. W rozmowie z Damianem Juszczykiem opowiada o tym, dlaczego uwielbia coroczne zdjęcia profilowe, czy po meczu wchodzi od szatni, a także o swojej przygodzie z fotografią trwającej dosłownie od szczeniaka. Fotografia? Skąd pomysł, żeby na świat patrzeć ciągle przez obiektyw, z aparatem przy twarzy? Szczerze mówiąc, zaskoczyłeś mnie tym pytaniem. (uśmiech) Fotografia pozwala na wyrażanie siebie i swojej perspektywy postrzegania świata. Ilu fotografów, tyle punktów widzenia. Lubię też uchwycić moment i móc do niego powrócić - pamięć ludzka jest często zawodna, a fotografia umożliwia zachowanie tych wspomnień. Pamiętasz, kiedy zrobiłaś pierwsze zdjęcie? Przyznaję, że nie mam pojęcia kiedy. Na pewno było to dawno temu… (uśmiech) Możliwe, że w podstawówce, dostałam wtedy psa i pamiętam, że chciałam uchwycić każdy moment, kiedy była szczeniakiem. Pozujesz również chętnie, jak fotografujesz? Nie! (śmiech) Większość moich zdjęć to tak zwane „selfie”. Niekiedy komuś uda się zrobić mi zdjęcie z całkowitego zaskoczenia. Chociaż ostatnio zaczęłam się pomału przełamywać do zdjęć po tej drugiej stronie obiektywu. (śmiech) Jednak na co dzień jestem osobą, która ucieka gdy widzi, że obiektyw jest w nią wycelowany. A kiedy postanowiłaś robić zdjęcia koszykarzom? Ten sezon był moim trzecim z MKS-em. Gdy zaczynałam swoją przygodę z poważniejszą fotografią, próbowałam różnych rzeczy. A że akurat odbywał się wtedy mecz MKS-u, wówczas jeszcze w pierwszej lidze, z przyjemnością się na niego wybrałam. Po zrobieniu zdjęć doszłam do wniosku, że raz się żyje i podesłałam zdjęcia na stronę drużyny na Facebooku. Po kilku dniach dostałam odpowiedź, że trenerom i zarządowi podobają się moje zdjęcia, wraz z pytaniem, czy byłabym zainteresowana współpracą. Zdecydowałam się na to bez zastanowienia. Można zatem powiedzieć, że to drużyna wybrała mnie. (uśmiech) Wiele kibicek MKS-u może ci zazdrościć. Jako klubowy fotograf jesteś z zespołem niemal wszędzie. Masz jakieś szczególnie ciekawe wspomnienia? Każde wspomnienie związane z MKS-em jest interesujące i warte opowiedzenia. Zawsze najwięcej śmiechu z chłopakami jest podczas wykonywania przedsezonowych zdjęć profilowych, które zamiast dwudziestu minut, potrafią trwać dwie godziny. (uśmiech) Z tą drużyną nie można się nudzić i potwierdzi to każdy, kto miał z nią do czynienia. Do szatni chyba nie wchodzisz? Przynajmniej po meczu..? Nie, raczej nawet mi nie wypada. (śmiech) Jeśli mam coś do załatwienia po meczu, to czekam grzecznie przed szatnią. Co jeszcze fotografujesz, oprócz sportu? Były już piękne kobiety, psy, a ostatnio chyba nawet… sceny miłosne? Koncerty! Fotografowanie ma olbrzymie plusy, możliwość otrzymywania akredytacji i robienia zdjęć pod sceną podczas koncertów ulubionych zespołów, a później spotkania z gwiazdami, to niesamowite przeżycia. Oprócz tego wykonuję zdjęcia portretowe, miłosne też się zdarzyły i zapewne jeszcze będą, ostatnio w ramach sesji reklamowej promującej salony optyczne. A do tego sushi w restauracji Origami. Szczerze mówiąc, jeśli będzie taka potrzeba, podejmę się fotografowania wszystkiego. (śmiech) Właśnie zdałaś maturę, co dalej? Studia… fotograficzne? Na pewno nie! (uśmiech) Fotografia to dla mnie oderwanie od rzeczywistości. Czas, kiedy mogę zapomnieć o wszystkim i skupić się tylko na tym, co przyjemne. Nie wyobrażam sobie, że robiąc zdjęcia mogłabym zarabiać na życie. (uśmiech) Zresztą moim zdaniem studia fotograficzne narzucają sztywne granice, których trzeba się trzymać podczas robienia zdjęć. To nie dla mnie, wyznaję filozofię, że zasady są po to, by je łamać. W planach mam medycynę, jeśli nie w tym roku, to w następnym. Ale przy fotografowaniu dąbrowskich koszykarzy zostajesz? Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Z drużyną zostanę na pewno. Po maturze czekają cię najdłuższe wakacje w życiu. Jak spędzasz ten czas, w oczekiwaniu na nowy sezon? Na razie wypełnia go całkowity relaks! Czytam zaległe książki, których w trakcie roku szkolnego uzbierało się naprawdę sporo. Nadrabiam również zaległości filmowe i serialowe. No i wiadomo, zdjęć nie może zabraknąć. Wróciłam do, w miarę, regularnego prowadzenia bloga. A poza tym odpoczynek i opalanie. (uśmiech) Rozmawiał: Damian Juszczyk fot.: Anna Sołtysik
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl