Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Marzenia do spełnienia

dodane 20.05.2015
[Dąbrowa Górnicza] Występy w młodzieżowej reprezentacji Polski, na drugoligowych parkietach i marzenia o debiucie w ekstraklasie. 17-letni Mateusz Szczypiński odważnie wykonuje kolejne milowe kroki w koszykarskiej karierze. Na początku czerwca weźmie udział w elitarnym campie Basketball Without Borders, organizowanym przez NBA i FIBA. – Obecność wśród najlepszych graczy Europy to ogromne wyróżnienie i motywacja do dalszej pracy. Chcę godnie reprezentować kraj i klub – zapowiada zawodnik MKS-u Dąbrowa Górnicza. Otrzymałeś powołanie na organizowany przez NBA camp Basketball Without Borders. Kiedy, gdzie i na jak długo się wybierasz? Camp Basketball Without Borders (Koszykówka Bez Granic) to inicjatywa organizowana przez NBA i FIBA od 2001 roku. Promuje ona koszykówkę i sportowy, zdrowy tryb życia. Przeznaczona jest dla młodych zdolnych koszykarzy. Campy odbywają się na czterech kontynentach: w Europie, w Azji, w Ameryce i w Afryce. Wybrani młodzi koszykarze trenują pod okiem trenerów NBA i rywalizują z rówieśnikami. BWB dla Europy w ubiegłym roku miał miejsce w Rzymie. Uczestniczyło w nim 45 graczy z 27 krajów. W tym roku BWB odbywa się w Hiszpanii - na Wyspach Kanaryjskich, w terminie 2-5 czerwca. Wylatuję 31 maja, a wracam 6 czerwca. Na stronie eurohopes.com znajduje się nieoficjalna lista uczestników tegorocznego campu. Co sprawiło, że to właśnie ty trafiłeś do grona najlepszych młodych europejskich koszykarzy? To, że znalazłem się wśród najlepszych zawodników w Europie to efekt mojej ciężkiej pracy, zdobytych umiejętności i doświadczeń przekazywanych mi przez trenerów, z którymi miałem i mam przyjemność pracować. Na pewno jest to dla mnie ogromne wyróżnienie i motywacja do dalszej ciężkiej pracy. O samym powołaniu na camp dowiedziałem się stosunkowo niedawno. Dostałem informację mailową, że zostałem zaproszony przez federację FIBA i NBA na tegoroczny camp BWB. Jak zamierzasz wykorzystać swój pobyt na campie? To szansa na wymianę doświadczeń, dalszy rozwój? A może celem jest wypromowanie się i wyprowadzka z Dąbrowy? Wyjazd na taki camp to wielki zaszczyt. Dzięki niemu będę miał możliwość sprawdzenia się i swoich umiejętności, a także rywalizowania z innymi zawodnikami z Europy z mojego rocznika. Niedawno widziałem listę uczestników tego wydarzenia. Znam większość z nich, z niektórymi miałem już przyjemność grać na mistrzostwach Europy. Poznam kolejnych świetnych trenerów, od których będę czerpał jak najwięcej, bo każde pokazywane przez nich ćwiczenie, czy każda zwracana uwaga będzie dla mnie kolejnym cennym doświadczeniem. Pragnę pokazać się z jak najlepszej strony, godnie reprezentować kraj i mój klub - MKS Dąbrowa Górnicza. Chciałbym się przez te kilka dni jak najwięcej nauczyć, poznać nowych ludzi. Co roku na takich campach są również zawodnicy z NBA. Mam nadzieję, że i tym razem się pojawią. Spotkanie kogoś takiego byłoby dla mnie ogromnym przeżyciem, bo w końcu każdy kto gra w najlepszej lidze świata, znakomicie zna się na tym, co robi i może mi wiele przekazać. Wierzę, że będzie to ekscytująca i niezapomniana przygoda. W zakończonym sezonie grałeś zarówno w kategoriach młodzieżowych, jak i w drugoligowych rezerwach MKS-u. Jak podsumowałbyś swoje najważniejsze występy, a także jak oceniłbyś rozgrywki w wykonaniu twoim i dokonania dąbrowskich ekip, w których grałeś? Zgadza się, grałem chyba w każdej możliwej kategorii wiekowej i do tego miałem okazję rozegrać ten sezon w drugoligowych rezerwach MKS-u. W drugiej lidze graliśmy bardzo młodą i po części niedoświadczoną ekipą. Nasza drużyna składała się z roczników 97, 98, a do tego mieliśmy po jednym zawodniku z roczników 95 i 96. Czasami byliśmy wspierani przez kilku, najczęściej dwóch, koszykarzy z ekstraklasy. Przed sezonem mówiono, że nie kładziemy większego nacisku na wynik drugoligowy, ale oczywiście mamy walczyć w każdym meczu i jako „młode wilki” pokazywać charakter. Tak młody skład naszej drużyny pozwalał mi być jednym z ogniw trenera Knapa. Uważam, że śmiało mogę powiedzieć, iż razem z Bartkiem Wróblem i Patrykiem Wieczorkiem stanowiliśmy o obliczu naszego młodego drugoligowego zespołu. Był to dla mnie pierwszy sezon, w którym mogłem grać na drugoligowych parkietach. Myślę, że trener mógł być zadowolony z mojej pracy. Ale w moim odczuciu, jeśli już miałbym siebie oceniać, to wystawiłbym sobie mocne cztery, bo wiem, że mogło być zdecydowanie lepiej. Jednak skoro były to debiutanckie rozgrywki na boiskach drugiej ligi to nie mogę od siebie oczekiwać nie wiadomo jakich cudów. Podczas tego sezonu zyskałem kolejny bagaż doświadczeń i drugoligowego ogrania. W następnych rozgrywkach będę już miał większe rozeznanie i będę czuł się pewniej w drużynie, co jak sądzę poskutkuje lepszym wynikiem nie tylko indywidualnym, ale i zespołowym. Jeżeli chodzi o pozostałe kategorie wiekowe to bardzo się cieszę, że z drużyną U-20 udało nam się awansować do finałów mistrzostw Polski, mały niedosyt pozostał w przypadku rozgrywek U-18. Podobno podpatrują cię już inne kluby, także zagranicznie. Jak widzisz swoją najbliższą przyszłość? Chcesz nadal rozwijać się w MKS-ie? Nic mi nie wiadomo o żadnych propozycjach z innych klubów, zarówno krajowych, jak i zagranicznych. W tym momencie koncentruję się na wyjeździe na camp BWB. Aktualnie czuję się dąbrowianinem, jestem zawodnikiem MKS-u Dąbrowa Górnicza. Kolejny sezon planuję rozegrać w barwach MKS-u. Nie ukrywam, że bardzo dobrze pracuje mi się z trenerem Knapem, który w dużym stopniu przyczynił się do mojej zmiany klubu i przeprowadzki do Dąbrowy. Cel na kolejny sezon to debiut w ekstraklasie? Regularne treningi z pierwszym zespołem? Konkurencja jest ogromna… Tak, zgadza się. Moje malutkie marzenie i cel na przyszły sezon to możliwość zadebiutowania na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Myślę, że jest ono do spełnienia, trzeba tylko mocno pracować na treningach i wkładać całe serce w to, co robię. Konkurencji się nie boję… Była, jest i będzie wszędzie. (śmiech) Również możliwość trenowania z zawodnikami dużo lepszymi ode mnie, silniejszymi, bardziej ogranymi byłaby wielkim wyróżnieniem i sukcesem. Wcześniej jednak koszykarskie wakacje. Jak planujesz spędzić miesiące międzysezonowe i w jaki sposób będziesz dbał o formę w tym okresie? Koszykarskie wakacje… Mogę powiedzieć, że nie miałem takich dłuższych wakacji od dwóch lat. Momentami brakuje wolnego czasu, spędzania chwili z najbliższymi, ale jestem świadomy tego, że profesjonalne uprawianie sportu wymaga poświęceń. Sądzę, że w tym roku znajdę dwa-trzy tygodnie na to, by się zrelaksować i odpocząć od koszykówki. Rodzice pewnie coś mi wymyślą. (śmiech) Nie mogę jednak zapominać o treningach. We Wrocławiu wokół miejsca zamieszkania mam mnóstwo parków, gdzie mogę pobiegać i poćwiczyć. Pobliskie boisko i basen dają mi też możliwość utrzymywania ciała w dobrej kondycji. Rozmawiał: Damian Juszczyk foto: Dominik Gordon/MKS Dąbrowa Górnicza

MKS Dąbrowa Górnicza najlepszy w Polsce?

dodane 20.05.2015

Kolejna edycja Festiwalu EtnoART

dodane 19.05.2015
[Dąbrowa Górnicza] Festiwal EtnoART to impreza promującą kulturę folklorystyczną, w trakcie której odbywają się najrozmaitsze warsztaty rękodzieła. Decoupage, bibułkarstwo, garncarstwo, zabawy filcem, motanie z siana oraz tworzenie papieru czerpanego, to jedynie niektóre z warsztatów przewidzianych w tej edycji festiwalu, organizowanego przez Fundację Godne Życie przy współpracy Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 2 w Dąbrowie Górniczej, Urzędu Miejskiego oraz Parafii św. Antoniego z Padwy. Organizatorzy zapraszają wszystkich chętnych w sobotę 23 maja na godz.11.45 na boisko przy Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 2 (tzw. Szenwald) przy ul. Prusa 3 w Dąbrowie Górniczej. – Nasze wydarzenie połączone będzie z Piknikiem dla Rodzin Zastępczych oraz Mieszkańców miasta „Rodzina - gościnny dom”. Będzie się obywać w ramach VIII Metropolitalnego Święta Rodziny – informuje Łukasz Kolber, wiceprezes zarządu Fundacji Godne Życie. Poza warsztatami, w ramach imprezy przewidziano także różnorodne gry i zabawy oraz koncerty. Wystąpią między innymi: Łukasz Baruch i Karolina Żelichowska z Fundacji Wygrajmy Razem, Miejska Orkiestra Dęta i członkowie Stowarzyszenia Twórców Kultury Zagłębia Dąbrowskiego. Będą także pokazy, m.in. wyciągania ofiar z wypadku samochodowego, tresury psa policyjnego, sztuk walki capoeira i karate. Na najmłodszych uczestników festiwalu czekać będą emocjonujące „Ludowe Zabawy Etno”, malowanie twarzy, skakanie na dmuchanym zamku oraz zawody sportowe z nagrodami. Oprócz tego uczestnicy sobotniej imprezy będą mogli skorzystać z porady dietetyka, diabetyka i kosmetyczki. Natomiast Koła Gospodyń Wiejskich z Łęki i Antoniowa przygotują dla wszystkich słodki poczęstunek. Wydarzenie współfinansowane jest ze środków Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Górniczej oraz środków pozyskanych z 1% podatku. Honorowy patronat nad wydarzeniem objął prezydent Dąbrowy Górniczej Zbigniew Podraza.   (s)

„Polski Afganistan...” w fotografii

dodane 18.05.2015

Otworzyli sezon grillowy

dodane 18.05.2015
[Dąbrowa Górnicza] W sobotę „Nemo - Świat Rozrywki” wspólnie z OBI w Dąbrowie Górniczej otworzyło sezon grillowy. Choć wszystko toczyło się wokół grilla, to na parkingu przed „Nemo - Świat Rozrywki" było wiele innych atrakcji. Najmłodsi skakali na trampolinie i wygrywali nagrody w przeróżnych konkursach, jak przeciąganie liny, hula hop czy rysowanie kredą, a ci nieco starsi podziwiali samochód rajdowy i wystawę replik broni. Kto poczuł militarny klimat, mógł spróbować swoich sił na strzelnicy. Kierowca rajdówki opowiadał o bezpiecznej jeździe, nie tyko na odcinkach specjalnych, ale także w miejskiej dżungli. Zainteresowani motoryzacją zasiadali na fotelu kierowcy.– Już od dłuższego czasu planowaliśmy dużą imprezę wspólnie z OBI, zależało nam na otwarciu sezonu grillowego – mówi Katarzyna Sobstyl, prezes zarządu „Nemo-Wodny Świat Dąbrowa Górnicza" sp. z o.o. – Cieszymy się, że udało się zintegrować i rozbawić całe rodziny – dodaje.Dużym zainteresowaniem cieszyła się ekipa reprezentująca „Radosny Świat", która przygotowała kącik plastyczny, baloniki w kształcie zwierzątek i zajęcia taneczno-ruchowe. Prawie każdy gość opuszczał imprezę z pamiątkowymi zdjęciami, wykonanymi za pomocą fotobudki SweetFocia, gdzie do wykorzystania były m.in.: peruki, okulary, czapki.Oprócz stoiska z grillem, swój kącik miała firma Mokate. Kolejka po darmową czekoladę z chili była naprawdę długa. Ponadto można było delektować się różnorodnymi smakami kaw i herbat. Po raz kolejny wśród stałych partnerów nie zabrakło również Coca-Coli. Wśród specjałów z grilla najchętniej sięgano po tradycyjną kiełbaskę oraz oscypki z żurawiną. Jedną z niespodzianek była możliwość podziwiania Dąbrowy Górniczej z 37-metrowej drabiny. Wszystko to dzięki strażakom Państwowej Straży Pożarnej w Dąbrowie Górniczej, którzy zaprezentowali sprzęt używany w ich codziennej pracy. O oprawę muzyczną imprezy zadbał DJ Davido. (s)   foto: Studio Bratkowscy

Hektolitry potu do wylania

dodane 18.05.2015
[Dąbrowa Górnicza] Mimo że na parkiety ekstraklasy wkraczał mając zaledwie 21 lat, Marcin Piechowicz od razu stał się znaczącym zawodnikiem MKS-u Dąbrowa Górnicza. - Trochę ograniczała mnie ciągnąca się przez cały sezon kontuzja. Jako drużyna, jak na debiut, spisaliśmy się nieźle. Indywidualnie muszę pracować jeszcze dwa razy ciężej, przede mną hektolitry potu do wylania - mówi wychowanek dąbrowskiego klubu. Za tobą podwójny debiut - pierwszy sezon w ekstraklasie zarówno twój indywidualny, jak i pierwszy MKS-u na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w historii klubu. Jak w twojej ocenie wypadły te „pierwsze razy”? Uważam, że jako drużyna poradziliśmy sobie całkiem nieźle. 11. miejsce w pierwszym sezonie to dobry wynik. Oczywiście można przyczepić się do kilku meczów przegranych po bardzo słabej grze, ale wolałbym przywołać spotkania, w których byliśmy skazani na pożarcie, a walczyliśmy jak równy z równym lub nawet zwyciężaliśmy. Mieliśmy udane miesiące i musimy dążyć do takiej postawy w całym sezonie lub chociaż w dużej jego części. Po „pierwszym razie“ wrażenia bardzo pozytywne. Zdobyłem sporo doświadczenia i mam nadzieję na wykorzystanie go w kolejnych latach. Przed sezonem 11. miejsce większość pewnie wzięłaby w ciemno. Ale po początkowym falstarcie, w trakcie rozgrywek apetyty znacznie wzrosły i okazało się, że nawet z pozycji beniaminka mieliście w Tauron Basket Lidze sporo do powiedzenia. Jak ty odbierasz to, w jaki sposób zespół ewoluował wraz z upływem sezonu? Na początku rozgrywek wielu z nas chyba nie wiedziało, czego się spodziewać. Dla większości z nas były to pierwsze momenty w ekstraklasie. Zaczęliśmy słabo, ale potrafiliśmy powalczyć chociażby ze Stelmetem i Czarnymi. Wydaje mi się, że byliśmy zespołem mogącym namieszać. Często się uzupełnialiśmy - gdy ktoś zagrał gorzej to inni dawali impuls. Ktoś inny miał świetny dzień, więc dawaliśmy mu piłkę. Apetyt rósł w miarę jedzenia, bo umieliśmy się przeciwstawić naprawdę mocnym ekipom i wtedy wszyscy widzieli, że stać nas na więcej niż przypuszczano. Indywidualnie zebrałeś sporo pochwał. Ze względu na to, że masz dopiero 22 lata byłeś nawet określany jako nadzieja reprezentacji Polski. Jestem w stosunku do siebie bardzo krytyczny, to chyba jeszcze nie ten czas. Żeby odnieść sukces, muszę pracować jeszcze dwa razy więcej niż teraz. W tym roku niestety ograniczyła mnie kontuzja, która ciągnęła się przez cały sezon i to nie pozwalało mi spędzać na parkiecie tyle czasu, ile bym chciał. Przede mną jeszcze hektolitry potu do wylania. Młodemu zawodnikowi nie jest łatwo mierzyć się z rosnącą presją i oczekiwaniami. Jak zachować balans - ciągle się rozwijać i potwierdzać swoją wartość, a jednocześnie nie zachłysnąć się pochwałami i nową rzeczywistością, w której dla wielu stajecie się autorytetami, może nawet idolami? Słucham? To chyba zbyt zagmatwane pytanie. (śmiech) Trzeba skupiać się na swojej grze, dawać z siebie jak najwięcej w trakcie treningów i meczów. Najważniejsze jest wsparcie, które masz wokół - rodziny, znajomych, trenerów i innych zawodników. Bez tego nie zbuduje się pewności siebie, która na boisku jest najważniejsza. Co do bycia idolem to ja się za takiego nie uważam. Zawsze jak ktoś podchodzi porozmawiać, rozmawiam z nim jak z kolegą, a większość koszykarzy z Dąbrowy znam i powtarzam im, żeby mówili mi „cześć”, bo inaczej czuję się staro. (śmiech) Jak w najbliższych miesiącach planujesz rozkładać proporcje odpoczynku i dbania o formę przed następnymi rozgrywkami? Zawsze starałem się trenować prawie przez całe wakacje po dwóch-trzech tygodniach odpoczynku, zmagać się ze swoimi słabościami. Niestety na te wakacje cel jest prosty - wyleczyć się. Niezależnie od tego, ile czasu to zajmie. Chcę być gotowy w stu procentach na kolejne rozgrywki, żeby grać lepiej niż w tym sezonie. W nadchodzącym sezonie będziesz bogatszy o doświadczenia z debiutanckich występów na parkietach ekstraklasy, podobnie jak cała drużyna. Będzie łatwiej? A może właśnie wręcz przeciwnie? W tym sezonie mogliśmy tylko pozytywnie zaskoczyć, to był plus, ale wydaje mi się, że zdobyte doświadczenie spożytkujemy w najbliższych rozgrywkach, walcząc o awans do play-offów. Presja będzie większa, lecz liczę na to, że ją udźwigniemy. Jakie cele stawiasz przed sobą na kolejny sezon i czego oczekiwałbyś od MKS-u jako zespołu? Cel na przyszły sezon jest prosty - czerpać jak najwięcej z każdej minuty i podnosić swoje umiejętności. Chciałbym zyskać jak największą pewność siebie na parkiecie i być czołowym zawodnikiem drużyny. W przyszłym roku musimy poprawić bilans i bić się o play-offy. Awans do nich byłby wielkim sukcesem naszego klubu. Rozmawiał: Damian Juszczyk foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Noc Muzeów 2015 w Zagłębiu

dodane 14.05.2015
[Dąbrowa Górnicza] Wszystkie muzealne placówki zagłębiowskie zapraszają na tegoroczną Noc Muzeów, która odbędzie się 16 maja. W ramach tej międzynarodowej imprezy muzea przyjmują zwiedzających w nietypowych, nocnych godzinach. Organizatorzy przygotowują również wiele dodatkowych atrakcji np. koncerty, występy, pokazy. Jest to jedyna okazja, by zwiedzić obiekty muzeum w niepowtarzalnej, nocnej atmosferze.   Muzeum Zagłębia w Będzinie na „Noc Muzeów” przygotowało dla swoich gości wiele niespodzianek. 16 maja obiekty będzie można zwiedzać bezplatnie: Zamek w godzinach: 18.00 – 1.00, Pałac Mieroszewskich i Podziemia Będzińskie: 18.00 – 24.00. Prezentowane będą stałe ekspozycje zamkowe: „Dawna broń” i „Dzieje zamku i miasta”, wystawy stałe w Pałacu Mieroszewskich: „W z łużyckiej osadzie i średniowiecznym grodzie”, „Izba zagłębiowska” oraz „Wnętrza stylowe XVIII-XIX w.” oraz interesujące wystawy czasowe. W Podziemiach będzie można zwiedzać wystawę z Łódzkiego Domu Kultury „Ścieżki pamięci” a w Pałacu otwartą niedawno ekspozycję prac Doroty Korus „Barwy wyobraźni”.   Współorganizatorami tegorocznej imprezy w Będzinie są: Urząd Miejski, Ośrodek Kultury, Teatr Dzieci Zagłębia, Bractwo Rycerskie Zamku Będzin oraz Chór Sarmatia Ars Benzinensis. – Tegoroczna Noc Muzeów w sosnowieckim pałacu Schoena będzie skromniejsza niż poprzednie z powodu kompleksowego remontu placówki, sale ekspozycyjne są nieczynne do końca sierpnia – powiedziała „WZ” główny plastyk, Joanna Krzysztofik. – Nikt z odwiedzających nie będzie jednak zawiedziony, bo przygotowaliśmy ciekawy program na dworze dla dzieci i dorosłych, mamy nadzieję, że pogoda dopisze – dodała. Najbliższe sobotnie popołudnie i wieczór, 16 maja, będzie imprezą wyłącznie plenerową, trwającą od godz.17.00 do 23.00 w zamkowym parku. O 17.00 muzealnicy zapraszają najmłodszych na „Legendę o kniaziu Popielu i Piaście Kołodzieju”, spektakl w wykonaniu Art-Re Studio Małych Form Teatralnych z Krakowa, następnie na zajęcia „Na szkle malowane”, a od 19.00 na „Drzewo genealogiczne rodziny Schoenów”, rodzinne warsztaty plastyczne, ilustrujące zarówno historię Sosnowca jak i budowniczych jego świetności, prowadzone przez panią Krzysztofik. O 20.00 „Dzieje rodu sosnowieckich przemysłowców Schoenów” przypomni w ciekawym wykładzie połączonym z prezentacją multimedialną Anna Makarska.   Na finał Nocy Muzealnej przy ul. Chemicznej zaplanowano pokaz filmu z okazji 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej w reż. Roberto Benigniego z 1997 r., który zacznie się od godz. 21.00. – Nie podajemy tytułu, bo film ten jest naszą niespodzianką, dodam tylko, że został nagrodzony aż trzema Oskarami. Czekamy zatem na naszych sympatyków i przyjaciół z gorącą kawą i herbatą – zaprasza Joanna Krzysztofik. Na Noc Muzeów w pałacu Schoena wstęp jest wolny. Zapłacić będzie trzeba w Muzeum Miejskim „Sztygarka”, które zaprasza 16 maja w godz. 16.00 – 24.00. do zwiedzania Kopalni Ćwiczebnej, gdzie po uprzedniej rezerwacji trzeba wykupić bilety: 5 zł – normalny i 2 zł – ulgowy. Ponadto w programie „Sztygarki” jest Classic Car Night – II Międzynarodowy Nocny Zlot Pojazdów Zabytkowych. Pojazdy te będzie można oglądać w godz. 16.00 – 18.00. Kolejna atrakcja to wystawa fotograficzna „Polski Afganistan. Historia największej operacji Wojska Polskiego od czasu II wojny światowej”. Fotografie prezentują na niej Marcin Ogdowski i Marcin Wójcik. Następną ofertą jest prezentacja Marcina Ogdowskiego pt. „Dziennikarze na polskich misjach wojskowych w Iraku i Afganistanie”, która odbędzie się w godz. 18.00-19.00.   Przez cały czas będzie czynna Kafejka z Yerba Mate, gdzie będzie można degustować napój oraz kupić wszelkie akcesoria potrzebne do przyrządzania naturalnego napoju energetycznego. Ponadto bedą się odbywały gry historyczne: „Ogniem i mieczem” oraz „Bogowie wojny – Napoleon” w godz. 16.00 – 18.00.   Szczegółowy program na stronie: http://nowa.muzeum-dabrowa.pl/. (s, ts)   foto: Muzeum Zagłębia w Będzinie   .
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl