Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Nie zawieść kibiców

dodane 03.01.2016
[Dąbrowa Górnicza] Gdy skazywana na porażkę i przetrzebiona kontuzjami Siarka Tarnobrzeg przed rokiem triumfowała w hali MKS-u Dąbrowa Górnicza, rozczarowanie mieszało się ze złością. Teraz dąbrowscy koszykarze za wszelką cenę chcą się zrehabilitować. - Jesteśmy zdeterminowani, aby nie zawieść oczekiwań kibiców i nie powtórzyć zeszłorocznej wpadki - zapowiada Patryk Wieczorek. Słupska twierdza padła! Pokonując na wyjeździe Energę Czarnych, sprawiliście sensację! Rywal poległ po pięciu kolejnych domowych triumfach, a wynik idzie w świat! Po meczu w szatni była euforia? Tak szczerze - wierzyliście w takie zakończenie? Jadąc na mecz świetnie wiedzieliśmy, że spotkanie odbędzie się na bardzo trudnym terenie, gdzie jeszcze nikt w tym sezonie nie wygrał. Spodziewaliśmy się niezwykle wymagającego starcia, dlatego tym bardziej jesteśmy zadowoleni. Jesteśmy natomiast świadomi tego, że przed nami następny ważny mecz z Siarką i na nim jesteśmy w stu procentach skupieni. Spędziłeś na boisku niemal 18 minut. To więcej niż w całej twojej dotychczasowej karierze w ekstraklasie, a do tego jak równy z równym walczyłeś z samym Jerelem Blassingame’em! Jest satysfakcja? Satysfakcja na pewno jest ogromna, niewielu zawodników w moim wieku miało okazję rywalizować z takim graczem, jakim jest Jerel Blassingame. Przez te osiemnaście minut dałem z siebie wszystko, natomiast wiem, że stać mnie na więcej - szczególnie na atakowanej połowie boiska. Czas spędzony na parkiecie pozwolił mi udowodnić sobie i innym, że jestem w stanie funkcjonować na wysokim poziomie. W tym miejscu chciałbym podziękować trenerowi Drażenowi Anzuloviciowi za szanse, jaką otrzymałem. Gracie co trzy-cztery dni. I już w niedzielę do Dąbrowy przyjeżdża Siarka. Macie rachunki do wyrównania za poprzedni sezon. W teorii miało być wtedy „łatwo”. Teraz oczekiwania kibiców i otoczenia, zwłaszcza po wygranej z Energą Czarnymi, zapewne będą zbliżone. Czeka zatem na was podobna pułapka jak przed rokiem… Do spotkania podejdziemy bardzo skoncentrowani i zmobilizowani, aby nie powtórzyć zeszłorocznej wpadki. Jesteśmy zdeterminowani, aby nie zawieść oczekiwań kibiców i całego koszykarskiego otoczenia, dlatego z niecierpliwością czekamy na starcie z Siarką. Rozmawiał: Damian Juszczyk Foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Twierdza Słupsk zdobyta!

dodane 31.12.2015
[Dąbrowa Górnicza] Koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza sprawcami sensacji! W tym sezonie Energi Czarnych w jej hali Gryfia nie pokonał jeszcze nikt. Aż do środy, kiedy to po niezwykle emocjonującym starciu dąbrowianie posłali faworyta na kolana, triumfując 72:65! W pierwszych minutach MKS ogrywał głównie Cheikh Mbodj, tylko on zdobywał punkty dla gospodarzy. Jednak od stanu 2:7 MKS wyszedł na… 11:7, po punktach Pawła Zmarlaka, akcji 2+1 Rashauna Broadusa, a także trójkach Marcina Piechowicza i Broadusa. Gdy chwilę później za trzy trafił też Przemysław Szymański było już nawet 11:18, ale tym samym odpowiedział Grzegorz Surmacz (14:18). W drugiej odsłonie dąbrowianie zanotowali serię 7:0! Zasługa w tym walecznego Erica Williamsa i rzutu zza łuku Piotra Pamuły (14:25). Cheikh Mbodj poderwał miejscowych do ataku, ale Pamuła drugą trójką ostudził nieco ich zapał (22:32). W rozrysowanej przez Drażena Anzulovicia akcji, tuż przed przerwą piłkę w koszu umieścił Rashaun Broadus, ustalając wynik na 25:36. MKS zaskoczył zarówno zawodników, jak i kibiców ze Słupska, którzy gwizdami żegnali schodzących do szatni… sędziów. Gorąco w Gryfii Po powrocie na parkiet Przemysław Szymański trafieniem trzypunktowym powiększył przewagę MKS-u do czternastu oczek (25:39). Jednak wówczas goście przestali trafiać, a obudziła się Energa Czarni. Przypomniał o sobie Jerel Blassingame, Kacper Borowski błysnął akcją 2+1, a MKS notował wstydliwe 0:10 w połowie kwarty. Za moment emocji nie wytrzymał trener gospodarzy i został wyrzucony na trybuny za swoje żywiołowe dyskusje i protesty. Emocje, walka, chaos, kontrowersyjne gwizdki sędziowskie - tak wyglądała reszta trzeciej kwarty. Na dwa rzuty zza łuku Blassingame’a takim samym trafieniem zareagował Piotr Pamuła (41:47). Ostatecznie przed decydującą częścią spotkania MKS wygrywał, lecz już tylko trzema punktami (46:49). Najpierw była trójka Rashauna Broadusa (46:52), ale po niespełna pięciu minutach gry był już prawie remis. Po kontrze wykończonej przez Folarina Campbella zrobiło się 54:55. Wprawdzie Williams dołożył oczko z wolnych (54:56), lecz i tak „zabawa” zaczynała się od początku… Kiedy Mantas Cesnauskis posłał „tróję”, dał Enerdze Czarnym prowadzenie (57:56), ale dynamicznym rajdem pod kosz odebrał je Rashaun Broadus, by trochę później dorzucić 2+1 (57:61). 2+1 Borowskiego i znowu tylko punkt (60:61)… Finisz „po profesorsku” Na dwie minuty przed końcem kontrę ze spokojem finalizuje Przemysław Szymański - jest 60:65, a miejscowi wykorzystują przerwę na żądanie. Walka, walka, walka… niczym o życie! Broadus ląduje na linii wolnych, trafia dwukrotnie (60:67), 1,24 na zegarze. W ostatniej minucie wytrzymał Sam Dower - 60:69. Przy 45 sekundach do końca Cesnauskis nie myli się za trzy (63:69). Emocje sięgają zenitu! MKS rozgrywa długą akcję, a kończy ją trójką Piotr Pamuła. Dąbrowianie nie mogą już tego przegrać, jako pierwsi w tym sezonie triumfują w Słupsku! Damian Juszczyk   Energa Czarni Słupsk - MKS Dąbrowa Górnicza 65:72 (14:18, 11:18,  21:13, 19:23) Energa Czarni: Blassingame 12, Mbodj 11, Surmacz 10, Cesnauskis 9, Campbell 8, Borowski 6, Seweryn 6, Mokros 3.  

Drażen Anzulović: Każdy mecz to wyzwanie

dodane 28.12.2015
[Dąbrowa Górnicza] Koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza nie mają czasu na świętowanie. Po przedwigilijnym domowym zwycięstwie, już w środę zakończą 2015 rok meczem w Słupsku, gdzie w tym sezonie nie wygrał jeszcze nikt. - Mamy swoje problemy z kontuzjami, a do rywala podchodzimy z respektem, świadomi jakości tego zespołu. Ale tradycyjnie będziemy szukać swojej szansy - zapowiada Drażen Anzulović, trener dąbrowskiej ekipy.   MKS wygrał pierwszy domowy mecz z panem na ławce trenerskiej. Czy z tego względu było to dla pana wyjątkowe spotkanie, podwójnie istotne? Każdy mecz jest ważny dla mnie, dla całej naszej drużyny. Mamy ambicję, by robić ciągłe postępy i osiągać coraz lepsze wyniki. Dlatego każde kolejne starcie traktujemy jak wielkie wyzwanie, by pokazać coś więcej niż w poprzednich spotkaniach. Po tygodniu wracacie na ligowe parkiety. Powrót do gry po okresie świątecznym to dodatkowe utrudnienie dla zawodników z mentalnego punktu widzenia? To normalne. Wiadomo, że to wyjątkowe dni i oczywistym jest, że zawodnicy muszą w tym okresie więcej myśleć o rodzinach, spędzać z nimi czas. Po świętowaniu nie ma problemów z dodatkowymi kilogramami, utrzymaniem formy przez graczy? Na meczu okaże się, jak został wykorzystany ten czas. Było parę dni zarówno na odpoczynek, jak i na treningi. Mamy swoje kłopoty z kontuzjami, chodzi zwłaszcza o urazy Erica Williamsa i Mateusza Dziemby, którzy w ostatnich dniach nie trenowali. W przypadku Erica to kontynuacja problemów z kolanem, a Mateusz ma poważniejszą alergię. Najbliższe godziny przyniosą odpowiedź, czy zagrają w środę. W środę gracie w Słupsku. Dotychczasowy domowy bilans rywali to komplet pięciu zwycięstw. Zapowiada się jeden z najtrudniejszych wyjazdów w sezonie? Każdy mecz jest trudny. Przygotowujemy się do tego spotkania tak jak do każdego innego. Chcemy pokazać wszystko, na co nas na tym etapie stać. Mamy duży szacunek dla Energi - jej składu, potencjału i jakości w zespole. Jednak tradycyjnie będziemy szukać swojej szansy. Rozmawiał: Damian Juszczyk   Foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

MKS świątecznie

dodane 25.12.2015
[Dąbrowa Górnicza] Koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza sprawili kibicom piękny prezent świąteczny w postaci domowego zwycięstwa. Dąbrowski klub zadbał jednak jeszcze o jedną niespodziankę, materiał wideo z bożonarodzeniowymi wspomnieniami i oczywiście życzeniami dla fanów, dostępny pod aderem https://youtu.be/KrlzFXaRUSQ. - Boże Narodzenie to okres, w którym w moim domu przede wszystkim dziadkowie bardzo pilnują pewnych zasad. Na przykład przed rozdaniem prezentów musiałem coś zaśpiewać lub powiedzieć jakiś wierszyk. Przeważnie długo „ryczałem”, dopóki nie dostałem prezentu, bo albo nie umiałem, albo nie chciałem robić krzywdy rodzinie - uśmiecha się Piotr Pamuła. Jakub Wantuch przypomina, co jest kluczowe w Święta. - Co dla mnie znaczą? To, że narodził się mój Zbawiciel - podkreśla 17-latek. Z kolei Patryk Wieczorek podchodzi do zagadnienia pragmatycznie. - Święta kojarzą mi się… ze sprzątaniem, z myciem okien. A później oczywiście z rodzinnym posiłkiem i spokojem - wylicza 19-letni rozgrywający MKS-u. Buty, zdrowie i… nowy motocykl! - Najważniejsze zawsze było dla mnie ciepło rodzinne. Prezenty cieszyły, ale po tylu latach gry, jazdy po Polsce, gdy wraca się do domu to najbardziej kręci ten czas spędzany z najbliższymi - wyjaśnia Jakub Dłoniak. Wtóruje mu Paweł Zmarlak. - Na prezentach bardzo się nie skupiam. Istotne, żeby o sobie pamiętać. A czy to będzie duża rzecz czy mała, to nie ma znaczenia - dodaje kapitan dąbrowskiej ekipy. Co chcieliby znaleźć pod choinką pozostali koszykarze MKS-u? - Najchętniej zdrowie. A z rzeczy materialnych może być nowy motocykl - śmieje się Przemysław Szymański. - Do dziś pamiętam, że moim wymarzonym prezentem były buty - wspomina Mateusz Szczypiński. Aktualnie najlepszy podarunek to dla niego powrót do domu. - Jako dziecko to ja liczyłem na prezenty. Teraz muszę myśleć o tym, żeby to moje pociechy uśmiechały się w czasie Świąt - mówi o swojej zmieniającej się roli Piotr Zieliński. A najlepiej gotuje… - Pierogi od babci i grzybowa z makaronem od mamy to moje ulubione potrawy - deklaruje Mateusz Dziemba. Przemysław Szymański woli matczyną makówkę. - Jest słodka i wspaniała! - zagląda wymownie w kamerę. A Jakub Dłoniak? - Pierogi mojej mamy są przepyszne. Jestem takim gościem, że wszystko lubię, ale te pierogi solidnie „mieszają” - nie ma wątpliwości doświadczony rzucający. - Szczególnie lubię karpika, bo jem go tylko raz czy dwa razy w roku - zaostrza sobie apetyt Paweł Zmarlak. Większość graczy MKS-u Dąbrowa Górnicza życzyłaby sobie zdrowia. - A naszym kibicom zdrowych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia spędzonych w gronie rodzinnym, cieszenia się z prezentów. Niezapomnianego czasu - prosto z serca życzy Marcin Piechowicz. Dąbrowscy koszykarze w ramach podarunku pod choinkę specjalnie dla swoich fanów zaintonowali nawet kolędy. - Tyle ich znam, że nie mogę się zdecydować - żartował kapitan. Zaśpiewali za to Mateusz Dziemba i Dawid Boryka, a Rashaun Broadus wybrał świąteczną piosenkę o czerwononosym reniferze. Damian Juszczyk  

Biblioteka zaczytała Dąbrowę!

dodane 23.12.2015
[Dąbrowa Górnicza] Kalicińska, Chutnik, Szwaja, Butenko, Lutczyn, Pałasz, Kosmowska, Skiba, Kret, Zubilewicz, Ziemiański, Szmidt, Bonda, Ulatowska czy Varga – wszyscy odwiedzili w tym roku Dąbrowę Górniczą. A dokładnie „Zaczytaną Dąbrowę”, bo przez ostanie dwanaście miesięcy biblioteka prowadziła kampanię promującą czytelnictwo pod tym właśnie tytułem. Przedsięwzięcie składało się z szeregu działań mających na celu promocję literatury i popularyzację postaw czytelniczych. „Zaczytana Dąbrowa” to przede wszystkim wydarzenia plenerowe. Biblioteka wyszła naprzeciw mieszkańcom naszego miasta i zorganizowała imprezy w miejscach przez nich lubianych i często uczęszczanych: Parku im. gen. J. Hallera oraz na plaży przy zbiorniku wodnym Pogoria III. Cztery tematyczne festiwale były ukłonem w stronę zainteresowań dąbrowskich czytelników.   W maju odbyła się pierwsza z plenerowych imprez – „Festiwal Ilustracji i Komiksu” – podczas której można było wziąć udział w warsztatach tworzenia komiksów, spotkaniach z Bohdanem Butenko i Edwardem Lutczynem, zobaczyć wystawy prac młodych artystów. Dzień Dziecka był okazją do zorganizowania „Jarmarku Bajek i Baśni”, któremu towarzyszył pochód baśniowych postaci, spotkanie z Marcinem Pałaszem oraz interaktywny program „Kolorowa Ulica Sezamkowa”. „Robinsonada” przyciągnęła wielbicieli literatury podróżniczej i przygodowej. Gośćmi biblioteki byli: Jarosław Kret, Grzegorz Kuśpiel i Radek Stachurski z zespołem „Bez Paniki”. Entuzjaści wypoczynku na dąbrowskiej plaży mieli okazję skorzystać z propozycji, które biblioteka przygotowała dla nich w wakacje. „Biblioteka na Plaży” odbyła się dwukrotnie i za każdym razem cieszyła się dużą frekwencją. Podczas imprezy można było zobaczyć pokazy: zumby, capoeiry oraz tańców - orientalnego, szkockiego i breakdance. Na bibliotecznej scenie pojawili się: Krzysztof Skiba, Edward Lutczyn i Tomasz Zubilewicz. „Bibliotece na Plaży” towarzyszyły interesujące wystawy o tematyce związanej z książkami, czytelnictwem i biblioteką. Przez cały czas trwania imprezy można było skorzystać z „Czytelni pod chmurką” czyli książek i prasy oraz wygodnych leżaków i parasoli chroniących przed słońcem. Tuż obok trwały animacje dla dzieci oraz zabawy grami wielkoformatowymi i literackim kołem fortuny. Plażowe szaleństwa zakończyły koncerty: Przemka Smolarskiego i duetu skrzypcowego Queens of Violins. „Czytelnia pod chmurką” nie była obecna jedynie na plaży, pojawiała się przez cały rok w różnych dzielnicach Dąbrowy Górniczej. Bibliotekarze byli widoczni także podczas inicjatyw podejmowanych z okazji m.in. Dnia Kobiet, Walentynek czy Dnia Czekolady. W ramach „Zaczytanej Dąbrowy” odbyła się również gala, na której uhonorowano najaktywniejszych czytelników Miejskiej Biblioteki Publicznej w Dąbrowie Górniczej. Podczas uroczystego wieczoru wyłoniono „Czytelnika Roku 2014”, którym została Beata Mordarska. Przyznano również specjalne wyróżnienie w kategorii „Czytelnik Prasy 2014”, otrzymał je Kazimierz Merta. Najmłodsi czytelnicy oraz uczniowie dąbrowskich szkół wsparli rok promocji czytelnictwa w niezwykły sposób - wzięli udział w próbie pobicie rekordu na Najdłuższą Zakładkę Zagłębia. Przez kilka miesięcy dzielnie przygotowywali ogromną ilość zakładek do książek, aby podczas finału akcji stworzyć tę najdłuższą, która osiągnęła długość 698,5 m!   2015 roku nie można inaczej podsumować, niż stwierdzając, że dla mieszkańców Dąbrowy był wyjątkowo ZACZYTANY.   (s)
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl