Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Wystawa „Umysł przyłapany” przyjedzie do „Sztygarki”

dodane 13.10.2015
[Dąbrowa Górnicza] Do Muzeum Miejskiego „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej zawita interaktywna objazdowa wystawa pod nazwą „Umysł przyłapany”. To wymyślona i wykonana przez Centrum Nauki Kopernik ekspozycja, która pozwala przekonać się o tym, jak niezwykły jest nasz umysł. Wstęp wolny. Wystawa „Umysł przyłapany” składa się z 13-15 interaktywnych eksponatów, które można wybrać spośród 20 dostępnych. „Umysł przyłapany” powstał z powodu ogromnej popularności, jaką cieszyła się, i wciąż cieszy, pierwsza kopernikowa wystawa objazdowa, czyli „Eksperymentuj!”. Ekspozycja przełamuje schematy myślenia, skłania do zadawania pytań i poszukiwania rozwiązań. Na wystawie będzie można wszystkiego spróbować samodzielnie: dotknąć, sprawdzić, przetestować. Wszystkie propozycje łączą naukę z zabawą, a samodzielnie przeprowadzane doświadczenia pobudzają ciekawość. Wystawa jest przeznaczona dla różnych grup odbiorców: dzieci od pierwszej klasy szkoły podstawowej, młodzieży oraz dorosłych. Wystawie towarzyszy trzech animatorów Centrum Nauki Kopernika, którzy przy użyciu prostych materiałów przeprowadzają efektowne eksperymenty i na przykładzie konkretnych eksponatów pokazują, jakie pułapki zastawia na nas umysł. Dzięki odpowiednio dobranym eksperymentom, uzupełnionym dużą dawką poczucia humoru, pokaz jest świetną zabawą i fantastycznym sposobem przekazywania wiedzy. Ekspozycja będzie dostępna 23 października w godz. 9.00-15.00, 24 października w godz. 9.00-15.00 oraz 25 października w godz. 10.00-16.00.   (s)

Recital Mariana Opani

dodane 12.10.2015
[Dąbrowa Górnicza] 13 października czytelnicy dąbrowskiej biblioteki będą mieli okazję spotkać się z Marianem Opanią. Spotkanie z popularnym aktorem odbędzie się o godz. 17.00 w sali audiowizualnej Biblioteki Głównej przy ul. T. Kościuszki 25.   Marian Opania – polski aktor teatralny i filmowy, artysta kabaretowy. Występuje m.in. w Teatrze Ateneum w Warszawie. Ukończył warszawską PWST w 1964 r. Po raz pierwszy wystąpił w filmie w 1962 r. Do jego najbardziej znanych kreacji aktorskich nalezą role w „Rozmowach kontrolowanych”, „Piłkarskim pokerze”, czy „Pajęczarkach”. Widzowie małego ekranu Mariana Opanię kojarzą na pewno z ról w serialach „Na dobre i na złe” oraz „Prawo Agaty”. Recital Mariana Opani to różnorodny „coctail” ulubionych utworów aktora, które – jak mówi – najbardziej go zafascynowały, a więc: najcelniejsze monologi pióra Antoniego Słonimskiego, tzw. szmoncesy, również nieco frywolne teksty Marcina Wolskiego, zagraniczne teksty, niemieckie, rosyjskie np: „W museum” Michaiła Żwanieckiego w tłum. Jana Pietrzaka. Opania śpiewa też w tym koncercie piosenki Jackues’a Brela, pieśni Bułata Okudżawy, Władimira Wysockiego, Wojciecha Młynarskiego, Jana Wołka czy Jerzego Satanowskiego.   Spotkanie organizowane jest w ramach Festiwalu Kultury ZagłębieWood, realizowanego przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Dąbrowie Górniczej, Pałac Kultury Zagłębia i Muzeum Miejskie „Sztygarka” przy wsparciu finansowym Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Górniczej. Wstęp wolny.   (s)

Kryzys po przerwie

dodane 12.10.2015
[Dąbrowa Górnicza] Nie tak początek sezonu wyobrażali sobie koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza. Mimo że do samego końca walczyli o zwycięstwo, fatalna skuteczność dąbrowian tuż po przerwie zaważyła na porażce w Kutnie z Polfarmexem 51:57. Od pierwszych sekund meczu w Kutnie było widać, jak bardzo obu ekipom zależy na zwycięskim rozpoczęciu sezonu. Gra była bardzo wyrównana, a po dąbrowskiej stronie świetnie w oficjalnym debiucie ligowym w barwach MKS-u wprowadzili się aktywni od pierwszych minut nowi zawodnicy - Jakub Dłoniak i Piotr Pamuła. Spośród miejscowych gra spoczywała niemal wyłącznie na barkach dwóch Amerykanów - środkowego Michaela Frasera i rozgrywającego Josha Parkera. Punkty Marcina Piechowicza dały przyjezdnym prowadzenie po otwierającej odsłonie 16:15 (15:16). Początek drugiej kwarty to gra błędów i problemy ze skutecznością po obu stronach. Jeden punkt z rzutu wolnego zdobył Parker, a czarną serię z gry przełamał ponownie Marcin Piechowicz, i to trafieniem trzypunktowym! Taki sam rzut po chwili dołożył Piotr Pamuła i było 16:22. W końcowych fragmentach przed przerwą Polfarmex wyrównał, a celnym wolnym wyszarpał 27:26. Aż 20 z 26 punktów dla MKS-u uzyskał polski tercet: Dłoniak - Pamuła - Piechowicz. Z kolei w zespole gospodarzy tyle samo oczek zapisał na swoim koncie amerykański duet Fraser - Parker.   Także po wznowieniu gry amerykańscy liderzy Polfarmexu nie spuszczali z tonu. MKS pudłował kolejne rzuty, a miejscowi uciekli już nawet na 35:26. Dopiero po pięciu minutach gry dla dąbrowian trafił w końcu Sam Dower, a zaraz po nim Piotr Pamuła po twardej walce i podaniu z parteru kapitana Pawła Zmarlaka (35:30). Za moment było jednak 39:30 po trójce Bartłomieja Wołoszyna, a po efektownym wsadzie Frasera Polfarmex nabierał rozpędu i wygrywał już 11 oczkami (41:30).   Goście odpowiedzieli rzutami Przemysława Szymańskiego i następnym trzypunktowym Marcina Piechowicza (41:35). Ostatecznie po słabej w wykonaniu MKS-u kwarcie, miał on do odrobienia dziewięć punktów (44:35). Kutnianie powiększyli przewagę nawet do 14 oczek (51:37). A kiedy już wydawało się, że jest po wszystkim, MKS pokazał, na co go stać i doszedł... na 3 punkty, m.in. za sprawą dobrej postawy Mateusza Dziemby i wreszcie zespołowej gry. Wojnę nerwów wytrzymali jednak miejscowi i to oni triumfowali 57:51.   Polfarmex Kutno - MKS Dąbrowa Górnicza 57:51 (15:16, 12:10, 17:9, 13:16) Polfarmex: Fraser 20, Parker 13, Wołoszyn 10, Gabiński 5, Zyskowski 3, Grochowski 2, Johnson 2, Malczyk 2, Bartosz 0, Jarecki 0. MKS: Dłoniak 12, Pamuła 10, Piechowicz 10, Dower 6, Dziemba 5, Broadus 4, Szymański 4, O'Brien 0, Zmarlak 0. Damian Juszczyk

Wielka niewiadoma

dodane 09.10.2015
[Dąbrowa Górnicza] W poprzednim sezonie koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza toczyli wyrównane boje z rywalami z Kutna, przegrywając u siebie i biorąc rewanż na wyjeździe. Przeciwnicy byli w tabeli o pozycję wyżej, ale teraz wszystko zaczyna się od  początku. – Dopiero po kilku kolejkach przekonamy się, kto jest naprawdę mocny. Nasza mobilizacja wzrasta z każdą minutą – deklaruje Paweł Zmarlak, kapitan dąbrowskiej ekipy. Po kilku miesiącach ciężkiej pracy czas rozpocząć sezon sobotnim meczem w Kutnie. Z każdą minutą zbliżającą nas do tego pierwszego spotkania mobilizacja wzrasta. Miejmy nadzieję, że Kutnie zagramy z lepszym skutkiem niż w ostatnim sparingu w Ostrawie. Mimo porażki w Czechach, sparingowy bilans 9-2 może robić wrażenie. Bilans przed sezonem nie ma żadnego znaczenia. Podejrzewam, że nie będzie miał on większego wpływu na to, co będzie się działo w sobotę. Musimy wyciągnąć wnioski - zarówno z tego, co robiliśmy dobrze, jak i z tego co było źle, poukładać to sobie w głowach i na pierwsze starcie wyjść z maksymalną koncentracją. Zmieniło się pół drużyny. Czujecie, że w tym nowym składzie możecie być mocniejsi niż w poprzednim sezonie? Trudno powiedzieć, liga dopiero się zaczyna. Sparingi sparingami, ale teraz nie będzie już miejsca na błędy, a jeżeli się pojawią to trzeba je będzie błyskawicznie eliminować. Pewnie i tak potrzeba będzie trochę czasu, żeby to wszystko się „dotarło”. Zespół nie tworzy się dwa miesiące, by wszystko działało na sto procent. Zobaczymy - oby zafunkcjonowało to dość szybko. Ligowa „rozgrzewka” będzie ostra, bo Kutno i Toruń to mogą być właśnie drużyny, z którymi będziecie walczyć o awans do play-offów. Może tak być, natomiast w praktyce dopiero po kilku kolejkach będziemy wiedzieli, kto jest naprawdę mocny i kto jest na którym miejscu. Na razie to wielka niewiadoma. Pewne jest tylko to, że czekają nas trudne mecze. Rozmawiał: Damian Juszczyk Foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Zaprezentują się siatkarki

dodane 08.10.2015

Jesteśmy gotowi

dodane 08.10.2015
[Dąbrowa Górnicza] Amerykanin Rashaun Broadus będzie jednym z kluczowych ogniw MKS-u Dąbrowa Górnicza, mających wpływ na kreowanie gry drużyny w jej drugim sezonie w Tauron Basket Lidze. - Już na starcie rozgrywek w sobotę czeka nas trudne zadanie, ale jesteśmy gotowi! - zapewnia nowy rozgrywający dąbrowskiej ekipy. Ostatni sparing za wami, nadchodzi wielki start sezonu - sobotnia inauguracja w Kutnie. Już w pierwszym meczu czeka nas trudne zadanie. W ostatnim sparingu w Ostrawie w pierwszej połowie sprawialiśmy wrażenie nie do końca gotowych na to spotkanie. Za to po przerwie pokazaliśmy, jaką drużyną tak naprawdę jesteśmy. Po dziewięciu zwycięskich meczach z rzędu wiemy, że stać nas na taką grę jak w drugiej połowie przez cały czas. Musimy tylko być w stu procentach gotowi, gdy przyjdzie czas próby. I w sobotę, i przed każdym następnym starciem. Moim zdaniem jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu i bardzo się cieszę, że rozgrywki w końcu się rozpoczną. Mimo porażki w Ostrawie, macie imponujący przedsezonowy bilans 9-2, ale w sobotę nie będzie to już miało żadnego znaczenia. Świetnie, że wygraliśmy aż dziewięć meczów, przegrywając tylko dwa, lecz teraz musimy grać tak, aby zwycięstwo za zwycięstwem osiągać w spotkaniach, które będą miały prawdziwe znaczenie, czyli w lidze. Jesteśmy gotowi na to wyzwanie i będziemy chcieli potwierdzić to w sobotę. W drugiej połowie sparingu w Czechach pokazaliście, że macie duży potencjał i każdy ligowy rywal musi mieć tego świadomość. Dokładnie tak, do przerwy przegrywaliśmy 19 punktami, a jednak doszliśmy przeciwników na jeden. To dowodzi, że jako zespół mamy wielkie serce do gry i potrafimy twardo walczyć. To dla nas dobra lekcja przed sezonem, przypominająca, że do każdego meczu musimy podchodzić z maksymalną motywacją. Z Czechami wygraliśmy wcześniej dwa razy, a jednak teraz to oni nas pokonali. Dlatego kluczem jest stuprocentowe skupienie na poważnym podejściu do każdego starcia - niezależnie do tego, które to będzie nasze spotkanie z danym rywalem i jakie wyniki osiągniemy przeciwko niemu wcześniej. Jesteś jednym z nowych ogniw MKS-u. Zdążyliście już stać się prawdziwą drużyną? Zdecydowanie tak. Wszyscy się szanujemy, to bardzo ważne. A „chemia” w zespole będzie jeszcze się zwiększała wraz z upływem rozgrywek. Włożyliśmy wiele wysiłku w to, żeby znaleźć się w miejscu, w którym jesteśmy. Rozmawiał: Damian Juszczyk foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Dąbrowscy wojownicy gotowi do sezonu!

dodane 07.10.2015
[Dąbrowa Górnicza] Koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza przegrali swój ostatni sparing przed sezonem. Po zaciętej bitwie dąbrowianie ulegli na wyjeździe ekipie Nova Hut Ostrawa 73:78, ale i tak okres przedsezonowy kończą z imponującym bilansem 9-2, a w Czechach pokazali, że w każdym meczu będą walczyć do końca. Po dwóch porażkach z MKS-em, Czesi przed własną publicznością za wszelką cenę chcieli zrewanżować się dąbrowianom. Determinacja miejscowych dała im prowadzenie 7:0, co trójką przełamał Rashaun Broadus. Gospodarze w swojej hali czuli się pewniej, już bardziej ograni i wzmocnieni nowymi Amerykanami, wygrywali nawet 19:7. Wejściami pod kosz odpowiadali zwłaszcza Rashaun Broadus i Jakub Dłoniak. Świetna dyspozycja rzutowa zespołu z Ostrawy sprawiła, że po pierwszej kwarcie prowadził on 24:11. W drugiej odsłonie emocje wzrosły, m.in. za sprawą… kilku kontrowersyjnych decyzji sędziów na rzecz miejscowych. To wywołało w drużynie z Dąbrowy Górniczej sportową złość i rzuciła się do odrabiania strat, po dwóch z rzędu trafieniach za trzy Jakuba Dłoniaka i jego dwóch celnych wolnych było już tylko 36:26. Czesi niezwykle groźni byli jednak przy próbach zza łuku - do tego temperaturę meczu nadal aktywnie podnosili sędziowie - a wynik do przerwy ustalili rzutem niemal z połowy boiska, tuż przed syreną (47:28). Po wznowieniu gry akcją 2+1, widowiskowym wsadem, rzutem z półdystansu i trafieniem spod kosza popisał się Sam Dower, dając sygnał do ataku (51:39). Amerykanin był nie do zatrzymania, sprawiając gospodarzom mnóstwo problemów. Nova Hut miała jednak wciąż groźną broń w postaci wykorzystywanych z zimną krwią trójek. Ale to właśnie dwa tego typu rzuty Dowera i jeden Rashauna Broadusa pozwoliły MKS-owi dojść na zaledwie osiem punktów (58:50) na minutę przed końcem kwarty. I tym samym tę odsłonę podsumował Paweł Zmarlak (61:53). Dąbrowianie poszli za ciosem, ruszyli w pościg i uwierzyli w zwycięstwo. Po indywidualnym wejściu Pawła Zmarlaka zrobiło się zaledwie 64:57, lecz błyskawicznie trójką odgryźli się Czesi. Gdy w połowie kwarty za trzy nie pomylił się Mateusz Dziemba, było 70:64, a minutę później po wolnym kapitana 70:65. Na dwie minuty przed końcem Rashaun Broadus przedarł się pod koszem (70:67), ale Nova Hut szybko odpowiedziała (72:67). Po wolnych Jakuba Dłoniaka znowu tylko 3 punkty straty MKS-u (72:69). Za chwilę na linii rzutów wolnych staje Broadus, trafia dwukrotnie. 72:71 i 1:07 do końca spotkania. Jakub Dłoniak gubi piłkę, po faulu wolne rzucają gospodarze, oba skutecznie. 74:71 i 36 sekund na zegarze. Mateusz Dziemba tym razem myli się za trzy, po faulu miejscowi nie pudłują z wolnych. 18 sekund nie wystarcza MKS-owi. Po prawdziwej koszykarskiej wojnie Nova Hut Ostrawa wygrywa o włos 78:73. Nova Hut Ostrawa - MKS Dąbrowa Górnicza 78:73 (24:11, 23:17, 14:25, 17:20)   Damian Juszczyk

Michał Rusinek nie tylko o kolażach Wisławy Szymborskiej

dodane 05.10.2015
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl