Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Oliwia Sroka wśród najlepszych

dodane 06.01.2016
[Dąbrowa Górnicza] Wśród 200 najlepszych zawodników, reprezentujących wiodące ośrodki karate Kyokushin w Polsce, którzy zakwalifikowali się do startu w XXXII Pucharze Polski Seniorów i XII Pucharze Polski Juniorów i Młodzików w Karate Kyokushin, znalazła się Olivia Sroka, reprezentantka Dąbrowskiego Klubu Karate Kyokushin. – Bardzo się cieszę, że mogłam zaprezentować się startując w Pucharze Polski, chociaż nie kryję, że nie jestem zadowolona ze swojego występu. Mimo tego, że nie jechałam tam w roli faworytki, to liczyłam jednak na więcej. Mając na uwadze to, że dużo ostatnio trenowałam, byłam w dobrej formie i zwyciężałam – z reguły przed czasem, w każdym z trzech ostatnich dużych turniejach – tym razem zabrakło mi szczęścia. Przepuściłam kopniecie mawashi geri i nie miałam szansy odrobić straty – mówi Olivia Sroka. W swojej pierwszej walce, w kategorii do 55 kg, zawodniczka z Dąbrowy Górniczej wylosowała reprezentantkę Szczytna. W połowie wyrównanej walki technika mawashi geri przesądziła o przewadze i ostatecznie zwycięstwie przeciwniczki, która później pokonała również wszystkie inne zawodniczki i ostatecznie zdobyła Puchar Polski. Mimo braku zwycięstwa, sam start należy zaliczyć do udanych, będącym bardzo cennym doświadczeniem dla zawodniczki. To był pierwszy start Olivi w Pucharze Polski, która była jedną z najmłodszych wiekowo juniorek w swojej kategorii. Za rok zawodniczka będzie startowała w tej samej kategorii wiekowej, mając dodatkowy rok na przygotowania i dodatkowe doświadczenie, a tym samym szansę na rewanż. (s)

Noworoczne gry młodzieży

dodane 06.01.2016
[Dąbrowa Górnicza] W ubiegłym tygodniu nie odbywały się rozgrywki Śląskiego Związku Koszykówki. Dwie młodzieżowe drużyny MKS-u Dąbrowa Górnicza brały jednak udział w turniejach towarzyskich. Teraz młodzi dąbrowianie wracają na parkiety. Najmłodsza grupa, rocznik 2005, pod przewodnictwem trener Marzeny Rudolf uczestniczyła w turnieju Pivot Cup w Żyrardowie. W turnieju chłopców (grały również dziewczęta) wystąpiło dwanaście drużyn, podzielonych na cztery grupy. Mali koszykarze z Dąbrowy Górniczej trafili do grupy z UKS-em Komorów I oraz Twardymi Piernikami Toruń.  Oba zespoły rywali reprezentowane były przez graczy z rocznika 2004. Rok szkolenia i różnica wzrostu w tym wieku to atrybuty  widoczne gołym okiem, ale serca i charakteru młodym przedstawicielom MKS-u nie można odmówić. Ostatecznie z grupy dąbrowianie wyszli z jedną porażką i jednym zwycięstwem. UKS Komorów 1 - MKS Dąbrowa Górnicza 64:35 (17:12; 19:2; 17:6; 11:15) MKS Dąbrowa Górnicza - Twarde Pierniki Toruń 2004 39:35 (10:7; 12:10; 8:14; 9:4) W drugim dniu turnieju MKS uległ SP 38 Startowi Lublin 29:31 (7:8,9:2,10:6,3:15). Porażka powoduje, że następny mecz to tylko walka o możliwość zagrania o miejsca siódme lub piąte. Dąbrowianie wygrywają rywalizację z Twardymi Piernikami Toruń (2005) 49:43 (11:15; 7:7; 13:13; 18:8), dając sobie szansę na walkę o wyższe miejsce.   W ostatnim meczu  turnieju MKS rywalizuje z MKS-em Pruszków. Porażka sytuuje MKS Dąbrowa Górnicza na szóstym miejscu w klasyfikacji generalnej, ale jednocześnie na pierwszej pozycji w swojej kategorii wiekowej.   Mali koszykarze wrócili z pucharem i bagażem doświadczenia, które powinno procentować na domowym podwórku. Dodatkowo Jakub Ucieszyński zdobył indywidualną nagrodę, czyli MVP Turnieju w roczniku 2005, a Stanisław Pelz otrzymał tytuł MVP drużyny.   Ekipa z rocznika 1998 w tym samym czasie rywalizowała na Pomorzu  w ramach turnieju zorganizowanego przez Politechnikę Gdańską. Trener Knap oświadczył, że nie może pozwolić swoim zawodnikom na nadmierne kilogramy w efekcie okresu świątecznego. „Musimy być gotowi do walki przez cały czas, a taki turniej to dobry sposób na odkurzenie parkietu i butów koszykarskich po świętach.” W zawodach MKS rozegrał trzy mecze i wszystkie wygrał. W pokonanym polu dąbrowianie zostawili Politechnikę Gdańską, Trefl Sopot i MKK Gniezno. Już poza konkursem MKS ograł również ekipę juniorów starszych Politechniki Gdańskiej.   - Teraz wiem, że udział w tym turnieju był bardzo dobrą decyzją szkoleniową. Chłopcy z meczu na mecz grali coraz lepiej. Najrówniej i najlepiej na przestrzeni wszystkich spotkań zaprezentował się Adam Skiba - podsumował trener Knap. Kolejny mecz KKS Mickiewicz Katowice - MKS Dąbrowa Górnicza w Hali Spodek (Mała Hala), Al. Korfantego 35, w czwartek o godz. 17.30. Dominik Gordon foto: Jacek Pelz

Orkiestrowe cięcie u fryzjerów z Zagłębia

dodane 04.01.2016
[Dąbrowa Górnicza] - To niesamowite, że można usiąść na fryzjerskim fotelu, stać się piękniejszą albo piękniejszym, a jednocześnie wspomóc Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy - mówi Jurek Owsiak, zachęcając do odwiedzenia 10 stycznia dwóch salonów fryzjerskich, w Dąbrowie Górniczej i w Będzinie. Salony ten biorą udział w ogólnopolskiej akcji „Fryzjerzy dla WOŚP”, po raz jedenasty zorganizowanej przez kosmetyczną markę Kemon. W niedzielę, 10 stycznia, w dniu 24. Finału, do fryzjera przyjść może każdy, by poddać się dowolnemu zabiegowi: strzyżeniu, koloryzacji, pielęgnacji lub czesaniu. Fryzjerzy tego dnia pracować będą charytatywnie na rzecz Orkiestry, a ich klienci bezpośrednio zasilą znajdującą się w salonie orkiestrową puszkę. W ubiegłorocznej akcji „Fryzjerzy dla WOŚP” w salonach fryzjerskich udało się zebrać 125 tys. złotych, a we wszystkich dotychczasowych finałach ponad 1,3 mln złotych. - W niedzielę, dzień przeznaczony dla odpoczynku i rodziny, fryzjerzy będą w pocie czoła pracować na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Gdyby tylko czas i włosy mi pozwoliły, sam odwiedziłbym każdy z tych 120 orkiestrowych salonów. Liczę jednak, że piękne Polki i przystojni Polacy mnie w tym wyręczą - do upiększenia swego wyglądu 10 stycznia zachęca Jurek Owsiak. Grające z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy salony z Zagłębia to: Salon Fryzjersko Kosmetyczny Kemon Adrian Stach przy ul. 3 Maja 11 w Dąbrowie Górniczej oraz Salon Fanaberia przy ul. 11 Listopada 12b w Będzinie. (s)  

Nie zawieść kibiców

dodane 03.01.2016
[Dąbrowa Górnicza] Gdy skazywana na porażkę i przetrzebiona kontuzjami Siarka Tarnobrzeg przed rokiem triumfowała w hali MKS-u Dąbrowa Górnicza, rozczarowanie mieszało się ze złością. Teraz dąbrowscy koszykarze za wszelką cenę chcą się zrehabilitować. - Jesteśmy zdeterminowani, aby nie zawieść oczekiwań kibiców i nie powtórzyć zeszłorocznej wpadki - zapowiada Patryk Wieczorek. Słupska twierdza padła! Pokonując na wyjeździe Energę Czarnych, sprawiliście sensację! Rywal poległ po pięciu kolejnych domowych triumfach, a wynik idzie w świat! Po meczu w szatni była euforia? Tak szczerze - wierzyliście w takie zakończenie? Jadąc na mecz świetnie wiedzieliśmy, że spotkanie odbędzie się na bardzo trudnym terenie, gdzie jeszcze nikt w tym sezonie nie wygrał. Spodziewaliśmy się niezwykle wymagającego starcia, dlatego tym bardziej jesteśmy zadowoleni. Jesteśmy natomiast świadomi tego, że przed nami następny ważny mecz z Siarką i na nim jesteśmy w stu procentach skupieni. Spędziłeś na boisku niemal 18 minut. To więcej niż w całej twojej dotychczasowej karierze w ekstraklasie, a do tego jak równy z równym walczyłeś z samym Jerelem Blassingame’em! Jest satysfakcja? Satysfakcja na pewno jest ogromna, niewielu zawodników w moim wieku miało okazję rywalizować z takim graczem, jakim jest Jerel Blassingame. Przez te osiemnaście minut dałem z siebie wszystko, natomiast wiem, że stać mnie na więcej - szczególnie na atakowanej połowie boiska. Czas spędzony na parkiecie pozwolił mi udowodnić sobie i innym, że jestem w stanie funkcjonować na wysokim poziomie. W tym miejscu chciałbym podziękować trenerowi Drażenowi Anzuloviciowi za szanse, jaką otrzymałem. Gracie co trzy-cztery dni. I już w niedzielę do Dąbrowy przyjeżdża Siarka. Macie rachunki do wyrównania za poprzedni sezon. W teorii miało być wtedy „łatwo”. Teraz oczekiwania kibiców i otoczenia, zwłaszcza po wygranej z Energą Czarnymi, zapewne będą zbliżone. Czeka zatem na was podobna pułapka jak przed rokiem… Do spotkania podejdziemy bardzo skoncentrowani i zmobilizowani, aby nie powtórzyć zeszłorocznej wpadki. Jesteśmy zdeterminowani, aby nie zawieść oczekiwań kibiców i całego koszykarskiego otoczenia, dlatego z niecierpliwością czekamy na starcie z Siarką. Rozmawiał: Damian Juszczyk Foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Twierdza Słupsk zdobyta!

dodane 31.12.2015
[Dąbrowa Górnicza] Koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza sprawcami sensacji! W tym sezonie Energi Czarnych w jej hali Gryfia nie pokonał jeszcze nikt. Aż do środy, kiedy to po niezwykle emocjonującym starciu dąbrowianie posłali faworyta na kolana, triumfując 72:65! W pierwszych minutach MKS ogrywał głównie Cheikh Mbodj, tylko on zdobywał punkty dla gospodarzy. Jednak od stanu 2:7 MKS wyszedł na… 11:7, po punktach Pawła Zmarlaka, akcji 2+1 Rashauna Broadusa, a także trójkach Marcina Piechowicza i Broadusa. Gdy chwilę później za trzy trafił też Przemysław Szymański było już nawet 11:18, ale tym samym odpowiedział Grzegorz Surmacz (14:18). W drugiej odsłonie dąbrowianie zanotowali serię 7:0! Zasługa w tym walecznego Erica Williamsa i rzutu zza łuku Piotra Pamuły (14:25). Cheikh Mbodj poderwał miejscowych do ataku, ale Pamuła drugą trójką ostudził nieco ich zapał (22:32). W rozrysowanej przez Drażena Anzulovicia akcji, tuż przed przerwą piłkę w koszu umieścił Rashaun Broadus, ustalając wynik na 25:36. MKS zaskoczył zarówno zawodników, jak i kibiców ze Słupska, którzy gwizdami żegnali schodzących do szatni… sędziów. Gorąco w Gryfii Po powrocie na parkiet Przemysław Szymański trafieniem trzypunktowym powiększył przewagę MKS-u do czternastu oczek (25:39). Jednak wówczas goście przestali trafiać, a obudziła się Energa Czarni. Przypomniał o sobie Jerel Blassingame, Kacper Borowski błysnął akcją 2+1, a MKS notował wstydliwe 0:10 w połowie kwarty. Za moment emocji nie wytrzymał trener gospodarzy i został wyrzucony na trybuny za swoje żywiołowe dyskusje i protesty. Emocje, walka, chaos, kontrowersyjne gwizdki sędziowskie - tak wyglądała reszta trzeciej kwarty. Na dwa rzuty zza łuku Blassingame’a takim samym trafieniem zareagował Piotr Pamuła (41:47). Ostatecznie przed decydującą częścią spotkania MKS wygrywał, lecz już tylko trzema punktami (46:49). Najpierw była trójka Rashauna Broadusa (46:52), ale po niespełna pięciu minutach gry był już prawie remis. Po kontrze wykończonej przez Folarina Campbella zrobiło się 54:55. Wprawdzie Williams dołożył oczko z wolnych (54:56), lecz i tak „zabawa” zaczynała się od początku… Kiedy Mantas Cesnauskis posłał „tróję”, dał Enerdze Czarnym prowadzenie (57:56), ale dynamicznym rajdem pod kosz odebrał je Rashaun Broadus, by trochę później dorzucić 2+1 (57:61). 2+1 Borowskiego i znowu tylko punkt (60:61)… Finisz „po profesorsku” Na dwie minuty przed końcem kontrę ze spokojem finalizuje Przemysław Szymański - jest 60:65, a miejscowi wykorzystują przerwę na żądanie. Walka, walka, walka… niczym o życie! Broadus ląduje na linii wolnych, trafia dwukrotnie (60:67), 1,24 na zegarze. W ostatniej minucie wytrzymał Sam Dower - 60:69. Przy 45 sekundach do końca Cesnauskis nie myli się za trzy (63:69). Emocje sięgają zenitu! MKS rozgrywa długą akcję, a kończy ją trójką Piotr Pamuła. Dąbrowianie nie mogą już tego przegrać, jako pierwsi w tym sezonie triumfują w Słupsku! Damian Juszczyk   Energa Czarni Słupsk - MKS Dąbrowa Górnicza 65:72 (14:18, 11:18,  21:13, 19:23) Energa Czarni: Blassingame 12, Mbodj 11, Surmacz 10, Cesnauskis 9, Campbell 8, Borowski 6, Seweryn 6, Mokros 3.  

Drażen Anzulović: Każdy mecz to wyzwanie

dodane 28.12.2015
[Dąbrowa Górnicza] Koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza nie mają czasu na świętowanie. Po przedwigilijnym domowym zwycięstwie, już w środę zakończą 2015 rok meczem w Słupsku, gdzie w tym sezonie nie wygrał jeszcze nikt. - Mamy swoje problemy z kontuzjami, a do rywala podchodzimy z respektem, świadomi jakości tego zespołu. Ale tradycyjnie będziemy szukać swojej szansy - zapowiada Drażen Anzulović, trener dąbrowskiej ekipy.   MKS wygrał pierwszy domowy mecz z panem na ławce trenerskiej. Czy z tego względu było to dla pana wyjątkowe spotkanie, podwójnie istotne? Każdy mecz jest ważny dla mnie, dla całej naszej drużyny. Mamy ambicję, by robić ciągłe postępy i osiągać coraz lepsze wyniki. Dlatego każde kolejne starcie traktujemy jak wielkie wyzwanie, by pokazać coś więcej niż w poprzednich spotkaniach. Po tygodniu wracacie na ligowe parkiety. Powrót do gry po okresie świątecznym to dodatkowe utrudnienie dla zawodników z mentalnego punktu widzenia? To normalne. Wiadomo, że to wyjątkowe dni i oczywistym jest, że zawodnicy muszą w tym okresie więcej myśleć o rodzinach, spędzać z nimi czas. Po świętowaniu nie ma problemów z dodatkowymi kilogramami, utrzymaniem formy przez graczy? Na meczu okaże się, jak został wykorzystany ten czas. Było parę dni zarówno na odpoczynek, jak i na treningi. Mamy swoje kłopoty z kontuzjami, chodzi zwłaszcza o urazy Erica Williamsa i Mateusza Dziemby, którzy w ostatnich dniach nie trenowali. W przypadku Erica to kontynuacja problemów z kolanem, a Mateusz ma poważniejszą alergię. Najbliższe godziny przyniosą odpowiedź, czy zagrają w środę. W środę gracie w Słupsku. Dotychczasowy domowy bilans rywali to komplet pięciu zwycięstw. Zapowiada się jeden z najtrudniejszych wyjazdów w sezonie? Każdy mecz jest trudny. Przygotowujemy się do tego spotkania tak jak do każdego innego. Chcemy pokazać wszystko, na co nas na tym etapie stać. Mamy duży szacunek dla Energi - jej składu, potencjału i jakości w zespole. Jednak tradycyjnie będziemy szukać swojej szansy. Rozmawiał: Damian Juszczyk   Foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl