Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

MKS mistrzem Śląska po raz pierwszy!

dodane 11.01.2016
[Dąbrowa Górnicza] Juniorzy starsi MKS-u Dąbrowa Górnicza, pod batutą Rafała Knapa, jako pierwsi z dąbrowskich ekip w tym sezonie sięgnęli po tytuł mistrzów Śląska, pokonując we wtorek na wyjeździe MCKiS Jaworzno 108:42. Na kolejkę przed zakończeniem rozgrywek MKS ma przewagę dwóch punktów i bezapelacyjnie prowadzi w kategorii U20. W przedostatniej serii gier dąbrowianie zdecydowanie pokonali rówieśników z Jaworzna na ich terenie. Najbliższe spotkanie z Pogonią Prudnik nie ma już znaczenia dla końcowej klasyfikacji, ale ambicja zagłębiowskiej drużyny zwiastuje następny emocjonujący mecz z odwiecznym rywalem. U20 MCKiS Jaworzno - MKS Dąbrowa Górnicza 42:108 (13:21, 14:19, 4:23, 11:45) Punkty dla MKS-u: Piszczatowski 29, Skiba 16, Załucki 15, Lewiński 13, Wantuch 9, Niespor 8, Rajczak 7, Glaeske 6, Niemyjski 5. W czwartek po dłuższej przerwie na boisko wrócili kadeci, którzy od 26 listopada rozegrali tylko jedno spotkanie. Powrót na parkiet był bardzo udany - podopieczni Macieja Glika odnieśli ważne zwycięstwo, ogrywając KKS Mickiewicza Katowice w jego hali 69:44. U16 KKS Mickiewicz Katowice - MKS Dąbrowa Górnicza 44:69 (18:11, 6:23, 13:24, 7:11) Punkty dla MKS-u: Maziarz 19, Wcisło K. 15, Chorab 12, Rasztabiga 6, Lewicki 5, Radziszewski 4, Gumulak 3, Belicki 2, Molenda 2, Wcisło M. 1. Harmonogram rozgrywek na kolejny tydzień U14: PONIEDZIAŁEK 17.30 MKS Dąbrowa Górnicza - DAAS Basket Hills Bielsko-Biała Zespół Szkół Muzycznych, ul. Jakuba Dąbskiego 17, Dąbrowa Górnicza (os. Mydlice) U20: WTOREK 7.30 MKS Dąbrowa Górnicza - KS Pogoń Prudnik Zespół Szkół Muzycznych, ul. Jakuba Dąbskiego 17, Dąbrowa Górnicza (os. Mydlice) U18: ŚRODA 17.00 MKS Smyk Prudnik - MKS Dąbrowa Górnicza I Obuwnik, ul. Łucznicza 1, Prudnik U18: ŚRODA 17.30 MKS II Dąbrowa Górnicza - MOSM Tychy Zespół Szkół Muzycznych, ul. Jakuba Dąbskiego 17, Dąbrowa Górnicza (os. Mydlice) U16: CZWARTEK 17.30 MKS Dąbrowa Górnicza - MKS Wodzisław Śląski Zespół Szkół Muzycznych, ul. Jakuba Dąbskiego 17, Dąbrowa Górnicza (os. Mydlice) U13: PIĄTEK 16.30 UKS SP 27 Katowice - MKS Dąbrowa Górnicza SP27 w Katowicach, ul. Łętowskiego 18, Katowice Tekst i foto: Dominik Gordon/MKS Dąbrowa Górnicza

Dziecięca Fabryka Kreatywności

dodane 11.01.2016
[Dąbrowa Górnicza] Rękodzieło, zajęcia artystyczne, karaoke i wieczorki filmowe to tylko część z atrakcji przygotowanej dla dzieci i mlodzieży przez dąbrowską Fundację Godne Życie. Młodzi dąbrowianie w wieku od 6 do 18 lat na bezpłatne zajęcia pozalekcyjne mogą uczęszczać do nowo otwartej Dziecięcej Fabryki Kreatywności, zlokalizowanej w tzw. Zielonym Dworku przy ul. Królowej Jadwigi 8. od poniedziałku do piątku w godzinach od 16:00-20:00.   Uczęszczające do świetlicy młodzi ludzie uczą się rękodzieła, biorą udział w zajęciach artystycznych, uczestniczą w rozwijających twórcze myślenie zajęciach plastycznych i technicznych oraz rozwijają zainteresowania i zdolności. Ponadto podopieczni mają do dyspozycji pracownię komputerową a także gry i zabawy świetlicowe kształtujące myślenie logiczne. Zapisani do fabryki mali dąbrowianie mogą także liczyć na pomoc w odrabianiu lekcji, dostęp do internetu oraz codzienny posiłek. Czas spędzony w placówce Fundacji Godne Życie to także zabawy ruchowo taneczne, konkursy z nagrodami, jazda na rolkach, plac zabaw, interesujące wieczory filmowe, karaoke oraz dyskoteki dla dzieci i młodzieży. Zajęcia odbywają się od poniedizałku do piątku w godzinach 16:00-20:00 i są całkowicie bezpłatne. Osoby zainteresowane udziałem dziecka w zajęciach organizowanych przez Fundację Godne Życie mogą dokonać zgloszeń telefonicznie pod numerem telefonu 511-982-448 lub osobiście w placówce przy ul. Królowej Jadwigi 8 w Dąbrowie Górniczej.   Dziecięca Fabryka Kreatywności współfinansowana jest ze środków Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Górniczej oraz środków pozyskanych przez Fundację Godne Życie z 1% podatku. Należy pamiętać, że każdy z nas może przekazać swój 1% podatku na dowolną Organizację Pożytku Publicznego, w przypadku Fundacji Godne Życie - KRS 0000139088.   (s)  

Mistrz odskoczył, wygrany finisz nie wystarczył

dodane 10.01.2016
[Dąbrowa Górnicza] Koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza ambitnie zaatakowali zielonogórską twierdzę, niezdobytą od dwudziestu dziewięciu meczów ligowych. A teraz już od trzydziestu, bo mimo że chwilami dąbrowianie deptali mistrzom Polski po piętach i nawet wygrali ostatnią kwartę, to faworyci zwyciężyli 93:77. Już w pierwszych fragmentach MKS kilka razy niespodziewanie wychodził na prowadzenie, po trójce Sama Dowera (2:3), a także rajdach pod kosz Rashauna Broadusa i Piotra Pamuły (4:7). Później jednak aż szesnaście punktów z rzędu zdobyli „obrońcy twierdzy”. Uaktywnili się zwłaszcza Vlad-Sorin Moldoveanu, Dejan Borovnjak i Dee Bost (dwa trafienia zza łuku). Mimo nieustępliwości Erica Williamsa pod zielonogórską tablicą, po otwierającej odsłonie Stelmet wygrywał 28:19. W drugiej kwarcie receptę na defensywę miejscowych znalazł Sam Dower. Przynajmniej do momentu, w którym nie musiał odpoczywać, po tym jak arbitrzy częściej sięgali po gwizdek. M.in. zrywy ambitnego Mateusza Dziemby i serce do walki Marcina Piechowicza spowodowały, że schodząc do szatni MKS nadal był w grze, choć mimo punktów Piotra Zielińskiego tuż przed syreną przegrywał 40:53 (53:40). Po powrocie na parkiet dąbrowianie rozpoczęli obiecująco. Było 2+1 Rashauna Broadusa, trójka Przemysława Szymańskiego i po dwóch wolnych Broadusa goście doszli na siedem oczek (55:48). Wtedy jednak po raz kolejny nie zawiódł Vlad-Sorin Moldoveanu, trafiając za trzy. W następnych minutach działo się sporo. Były dwa faule techniczne (po stronie MKS-u), parę przewinień ofensywnych. Nie brakowało ani emocji, ani kontrowersji. W wyniku tych wydarzeń na finiszu kwarty Stelmet odjechał. Przypomniał o sobie Borovnjak, a w ostatniej chwili zza łuku rzucił Bost i zrobiło się 78:61. Z mistrzem Polski, na jego terenie - sprawa była przesądzona, lecz ekipa z Dąbrowy i tak biła się do końca. Z nawet dwudziestu jeden punktów przyjezdni zmniejszyli straty do szesnastu, psując jeszcze nieco krwi faworytom. Damian Juszczyk

Korzykarze MKS-u zagrali dla WOŚP

dodane 08.01.2016
[Dąbrowa Górnicza] Kosmiczny mecz wśród gwiazd rozegrali koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza. W rybnickiej hali zawodnicy dąbrowskiej ekipy zmierzyli się ze znanymi i lubianymi postaciami ze świata muzyki, kultury czy sportu. Gracze MKS-u sprawdzali koszykarską formę m.in. dziennikarzy, piosenkarzy i kabareciarzy, a dochód ze spotkania został przekazany na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.   Paweł Zmarlak z Samem Dowerem w jednej, a Przemysław Szymański i Mateusz Dziemba w drugiej drużynie. Koszykarzy dąbrowskiego klubu podzielono sprawiedliwie pomiędzy dwa rywalizujące obozy, aby walka na parkiecie była zacięta. I rzeczywiście - te gwiazdy, którym brakowało umiejętności, pod koszami nadrabiały zaangażowaniem. A koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza nie tylko sami popisywali się efektownymi akcjami i wsadami, ale także dbali o to, by punkty mogli zdobywać ich koledzy i koleżanki. Mimo że łatwo nie było nikomu. Sam Dower musiał na przykład biegać z przeciwniczką… na plecach, a w szranki-przepychanki z Przemysławem Szymańskim stanęła pani sędzia. W przerwie odbył się konkurs wsadów, którego bezapelacyjnym zwycięzcą okazał się Przemysław Szymański, w każdej z prób wzbudzając euforię wśród publiczności. Wolne chwile wykorzystywano również na dodatkowe licytacje na rzecz WOŚP. Zebrano ponad 25 tysięcy złotych, a wyniku meczu nikt już nie pamięta, bo najważniejsza - zarówno na parkiecie, jak i na trybunach - była dobra zabawa. - Fajnie jest włożyć troszeczkę siebie w tą grę, nawet jeśli to tylko zabawa, aby widzowie mieli też co pooglądać. Pierwszy raz w życiu udało mi się wraz Samem Dowerem zrobić tak zwanego alley-oopa. On to wsadził, ja mu źle podałem - uśmiechał się Mariusz Kałamaga z kabaretu Łowcy.B. Artysta estradowy Ireneusz Bieleninik też był pod wrażeniem atmosfery, ale i popisów graczy MKS-u. - Jak zobaczyłem zawodowców w konkursie wsadów to mówię: Ameryka w Rybniku! Sam bym tak zrobił, gdyby tablica była niżej zawieszona, przynajmniej o metr - żartował jeden z bardziej aktywnych uczestników widowiska, nie tylko tego sportowego. - Super sprawa, cała akcja bardzo pozytywna. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że mogliśmy wziąć udział w tym przedsięwzięciu. Zabawa była przednia, a wynik sprawiedliwy - podsumował zadowolony Paweł Zmarlak, kapitan dąbrowskiej drużyny. tekst i foto: Damian Juszczyk

Najważniejsze, że wygrywamy

dodane 07.01.2016
[Dąbrowa Górnicza] Eric Williams pracuje ostatnio na przydomek „Czołg”. Środkowy MKS-u Dąbrowa Górnicza jest nie do zatrzymania pod koszami, mimo że gra zmagając się z kontuzją kolana. - Klub dba o moje leczenie. A ja po prostu robię wszystko, by być graczem, jakiego potrzebuje nasza drużyna. Gdy będę w stu procentach zdrowy, z pewnością pomogę zespołowi jeszcze bardziej - deklaruje koszykarz. 3 zwycięstwa z rzędu i 4 w 5 ostatnich meczach. Wygląda na to, że odnaleźliście swój rytm. Lepiej radzimy sobie jako zespół i mocniej walczymy. Każdy z nas doskonale zna swoje zadania, zwiększyła się też nasza pewność siebie. Bijecie kolejne rekordy najwyższych wygranych w historii MKS-u Dąbrowa Górnicza w ekstraklasie: najpierw był 18-punktowy triumf we Wrocławiu, teraz 24-punktowe zwycięstwo z Siarką. Jako drużyna piszecie historię klubu. Najważniejsze jest to, że wygrywamy. Do tego, iloma punktami zwyciężamy, nie przywiązujemy tak dużej wagi. Kluczowy jest zatem triumf, ale oczywiście fakt, iż jednocześnie przechodzimy do historii jest ekscytujący, to wielka radość i powód do dumy. Z meczu na mecz rywalom jest coraz trudniej powstrzymać cię pod koszem. A przecież grasz z urazem. Co by było, gdybyś był w stu procentach zdrowy… (śmiech) Po prostu daję z siebie wszystko, aby być środkowym, jakiego nasz zespół potrzebuje. A walka z kontuzją przebiega coraz lepiej z każdym dniem, więc sądzę, że gdy po urazie nie będzie śladu, będę w stanie pomagać drużynie jeszcze bardziej, nie musząc martwić się o swoje zdrowie. A jak radzisz sobie z kontuzją? Eric Williams to taki twardziel? Klub robi wszystko, aby upewnić się, czy z moim zdrowiem jest w porządku i czy na pewno mogę grać. A ja chcę wnosić jak najwięcej do gry, w trakcie meczów o tym nie myślę. Trenerzy i cały sztab dbają o to, bym przechodził właściwe leczenie i mógł odpowiednio się regenerować, abym był zdolny do występów. W sobotę czeka na was mistrz Polski w swojej twierdzy. U siebie zielonogórzanie przegrali ostatnio w finałach sezonu 2013/14! Co więcej, zwycięską serię 29 domowych triumfów rozpoczęli... w starciu z MKS-em, 12 października 2014 roku. Może skoro z wami ją zaczęli, MKS mógłby ją także zakończyć? Podejdziemy do tego meczu tak samo, jak do każdego innego. Jedziemy tam zagrać na maksimum możliwości i walczyć na całego. Nie przejmujemy się żadnymi zwycięskimi seriami przeciwnika. Wszystkie spotkania i starcia ze wszystkimi rywalami są równie istotne. Dlatego pojedziemy dać z siebie wszystko, by zrealizować założenia trenerów i zostawimy serce na boisku. Rozmawiał: Damian Juszczyk foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza  

Smog pożarł Sosnowiec w święto Trzech Króli

dodane 07.01.2016
[Dąbrowa Górnicza] Niskie temperatury i praktycznie bezwietrzna pogoda w Zagłębiu Dąbrowskim w ciągu ostatnich dni skutkuje znacznymi przekroczeniami szkodliwego pyłu zawieszonego w powietrzu, co odnotowały  stacje pomiarowe Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska zlokalizowane  w Sosnowcu przy ul. Lubelskiej i w Dąbrowie Górniczej przy ul. Tysiąclecia.   W święto Trzech Króli średnia dobowa wartość pyłu zawieszonego w powietrzu w Sosnowcu wyniosła 220 mikrogramy na metr sześcienny, a Dąbrowie Górniczej 188µg/m3, przy dopuszczalnym poziome stężenia wynoszącym 50µg/m3.   – Zatem w Sosnowcu w dniu wczorajszym wystąpiło w powietrzu przekroczenie wartości progowej wynoszącej 200 µg/m3, co obliguje do informowania społeczeństwa o ryzyku wystąpienia przekroczenia poziomu alarmowego dla pyłu PM10, którego norma wynosi 300 µg/m3. Głównymi przyczynami takiego stanu jest wzmożona emisja z palenisk indywidualnych opalanych węglem i, niestety często odpadami, oraz niekorzystne warunki meteorologiczne utrudniające rozprzestrzenianie się zanieczyszczeń – informuje  Rafał Psik z Sosnowieckiego Alarmu Smogowego. Wysokie stężenia pyłu zawieszonego występują prawdopodobnie w pozostałych miastach Zagłębia Dąbrowskiego, w Będzinie  i Czeladzi. –  Niestety,  nie są dostępne szczegółowe aktualne dane na ten temat z prozaicznego powodu, braku stacji pomiarowych Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w tych miastach.   (s)

Jestem typowym Chorwatem

dodane 07.01.2016
[Dąbrowa Górnicza] Utalentowany Dominik Mavra opuścił słynną Cibonę Zagrzeb, by to w MKS-ie Dąbrowa Górnicza budować swoją dalszą seniorską karierę koszykarską. - Jestem pewny, że szybko wkomponuję się w drużynę i będziemy mieli duży potencjał. Przenosiny do dąbrowskiego klubu to była dla mnie najlepsza decyzja - deklaruje 21-latek, który oczekuje na debiut w nowych barwach.   Z Cibony Zagrzeb do MKS-u Dąbrowa Górnicza. Zamieniłeś jeden z czołowych europejskich klubów na ekipę aspirującą do czołowej ósemki w Polsce, w jej drugim w historii sezonie w ekstraklasie. Ktoś mógłby powiedzieć, że nie wygląda to jak krok do przodu w karierze. Mam swoje powody, dla których opuściłem Cibonę. Nie panuje tam tak dobra sytuacja, jak mogłoby się wydawać. Były sprawy, które wolałbym zachować dla siebie, do tego problemy z kontuzjami. Ale teraz jestem zdrowy i gotowy, by osiągać sukcesy z MKS-em. Sądzę, że w komplecie będziemy mieli naprawdę duży potencjał. Już wcześniej słyszałem same pozytywne opinie o polskiej ekstraklasie. Trener Drażen Anzulović pracował w Cibonie, ale chyba nie mieliście wcześniej okazji współpracować, bo czasowo się minęliście. To prawda, wcześniej nie pracowaliśmy razem, ale znaliśmy się osobiście. Trener to główny powód, dla którego jestem w Dąbrowie. Wierzysz, że gra w MKS-ie będzie następnym etapem twojej kariery? Chcesz stać się czołowym ogniwem drużyny? Myślę, że to była dla mnie najlepsza decyzja. Chcę wrócić na właściwe tory, znowu prezentować dobrą koszykówkę i zobaczymy, jak się wszystko potoczy. W Cibonie twoim kolegą był Jerel Blassingame, który obecnie występuje w Słupsku i jest jedną z wyróżniających się postaci polskiej ligi. Teraz będziecie mieli szansę rywalizować, choć na zwycięskie spotkanie MKS-u z jego zespołem trochę się spóźniłeś. Dobrze znam Jerela. Spędziliśmy razem w Cibonie prawie dwa lata, to świetny facet. Jeden z zabawniejszych, jakich spotkałem. Co ciekawe, zacząłem grać naprawdę dobrze, gdy… odszedł z klubu. Muszę mu więc za to podziękować. (śmiech) Jakim typem zawodnika jest Dominik Mavra i co chcesz wnieść do drużyny? Moja naturalna pozycja to rozgrywający, ale mogę grać również jako rzucający obrońca. Co wniosę? Trudno powiedzieć - pewnie wiele punktów, asyst… (śmiech) A jaki jesteś poza parkietem? Jestem raczej normalnym facetem. Chorwaci uwielbiają spędzać długie godziny popijając kawę w barach i kafejkach. To chyba nasz główny wyróżnik, lubimy wieść życie na luzie. A ja jestem typowym Chorwatem. (śmiech) Nie przeszkadza ci to, że dołączasz do MKS-u w trakcie sezonu, gdy każdy ma już swoją rolę w zespole? Nie postrzegam tego w kategoriach problemu. Jestem pewny, że szybko wpasuję się w system gry naszej ekipy. Rozmawiał: Damian Juszczyk   Foto: Adrianna Antas /MKS Dąbrowa Górnicza

Oliwia Sroka wśród najlepszych

dodane 06.01.2016
[Dąbrowa Górnicza] Wśród 200 najlepszych zawodników, reprezentujących wiodące ośrodki karate Kyokushin w Polsce, którzy zakwalifikowali się do startu w XXXII Pucharze Polski Seniorów i XII Pucharze Polski Juniorów i Młodzików w Karate Kyokushin, znalazła się Olivia Sroka, reprezentantka Dąbrowskiego Klubu Karate Kyokushin. – Bardzo się cieszę, że mogłam zaprezentować się startując w Pucharze Polski, chociaż nie kryję, że nie jestem zadowolona ze swojego występu. Mimo tego, że nie jechałam tam w roli faworytki, to liczyłam jednak na więcej. Mając na uwadze to, że dużo ostatnio trenowałam, byłam w dobrej formie i zwyciężałam – z reguły przed czasem, w każdym z trzech ostatnich dużych turniejach – tym razem zabrakło mi szczęścia. Przepuściłam kopniecie mawashi geri i nie miałam szansy odrobić straty – mówi Olivia Sroka. W swojej pierwszej walce, w kategorii do 55 kg, zawodniczka z Dąbrowy Górniczej wylosowała reprezentantkę Szczytna. W połowie wyrównanej walki technika mawashi geri przesądziła o przewadze i ostatecznie zwycięstwie przeciwniczki, która później pokonała również wszystkie inne zawodniczki i ostatecznie zdobyła Puchar Polski. Mimo braku zwycięstwa, sam start należy zaliczyć do udanych, będącym bardzo cennym doświadczeniem dla zawodniczki. To był pierwszy start Olivi w Pucharze Polski, która była jedną z najmłodszych wiekowo juniorek w swojej kategorii. Za rok zawodniczka będzie startowała w tej samej kategorii wiekowej, mając dodatkowy rok na przygotowania i dodatkowe doświadczenie, a tym samym szansę na rewanż. (s)

Noworoczne gry młodzieży

dodane 06.01.2016
[Dąbrowa Górnicza] W ubiegłym tygodniu nie odbywały się rozgrywki Śląskiego Związku Koszykówki. Dwie młodzieżowe drużyny MKS-u Dąbrowa Górnicza brały jednak udział w turniejach towarzyskich. Teraz młodzi dąbrowianie wracają na parkiety. Najmłodsza grupa, rocznik 2005, pod przewodnictwem trener Marzeny Rudolf uczestniczyła w turnieju Pivot Cup w Żyrardowie. W turnieju chłopców (grały również dziewczęta) wystąpiło dwanaście drużyn, podzielonych na cztery grupy. Mali koszykarze z Dąbrowy Górniczej trafili do grupy z UKS-em Komorów I oraz Twardymi Piernikami Toruń.  Oba zespoły rywali reprezentowane były przez graczy z rocznika 2004. Rok szkolenia i różnica wzrostu w tym wieku to atrybuty  widoczne gołym okiem, ale serca i charakteru młodym przedstawicielom MKS-u nie można odmówić. Ostatecznie z grupy dąbrowianie wyszli z jedną porażką i jednym zwycięstwem. UKS Komorów 1 - MKS Dąbrowa Górnicza 64:35 (17:12; 19:2; 17:6; 11:15) MKS Dąbrowa Górnicza - Twarde Pierniki Toruń 2004 39:35 (10:7; 12:10; 8:14; 9:4) W drugim dniu turnieju MKS uległ SP 38 Startowi Lublin 29:31 (7:8,9:2,10:6,3:15). Porażka powoduje, że następny mecz to tylko walka o możliwość zagrania o miejsca siódme lub piąte. Dąbrowianie wygrywają rywalizację z Twardymi Piernikami Toruń (2005) 49:43 (11:15; 7:7; 13:13; 18:8), dając sobie szansę na walkę o wyższe miejsce.   W ostatnim meczu  turnieju MKS rywalizuje z MKS-em Pruszków. Porażka sytuuje MKS Dąbrowa Górnicza na szóstym miejscu w klasyfikacji generalnej, ale jednocześnie na pierwszej pozycji w swojej kategorii wiekowej.   Mali koszykarze wrócili z pucharem i bagażem doświadczenia, które powinno procentować na domowym podwórku. Dodatkowo Jakub Ucieszyński zdobył indywidualną nagrodę, czyli MVP Turnieju w roczniku 2005, a Stanisław Pelz otrzymał tytuł MVP drużyny.   Ekipa z rocznika 1998 w tym samym czasie rywalizowała na Pomorzu  w ramach turnieju zorganizowanego przez Politechnikę Gdańską. Trener Knap oświadczył, że nie może pozwolić swoim zawodnikom na nadmierne kilogramy w efekcie okresu świątecznego. „Musimy być gotowi do walki przez cały czas, a taki turniej to dobry sposób na odkurzenie parkietu i butów koszykarskich po świętach.” W zawodach MKS rozegrał trzy mecze i wszystkie wygrał. W pokonanym polu dąbrowianie zostawili Politechnikę Gdańską, Trefl Sopot i MKK Gniezno. Już poza konkursem MKS ograł również ekipę juniorów starszych Politechniki Gdańskiej.   - Teraz wiem, że udział w tym turnieju był bardzo dobrą decyzją szkoleniową. Chłopcy z meczu na mecz grali coraz lepiej. Najrówniej i najlepiej na przestrzeni wszystkich spotkań zaprezentował się Adam Skiba - podsumował trener Knap. Kolejny mecz KKS Mickiewicz Katowice - MKS Dąbrowa Górnicza w Hali Spodek (Mała Hala), Al. Korfantego 35, w czwartek o godz. 17.30. Dominik Gordon foto: Jacek Pelz
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl