Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Dąbrowianin w Mistrzostwach Polski Seniorów Kyokushin

dodane 06.05.2013
[Dąbrowa Górnicza] Kolejny zawodnik Dąbrowskiego Klubu Karate po raz pierwszy wystąpił w Mistrzostwach Polski Seniorów Karate Kyokushin, które tym razem rozegrane zostały w Świnoujściu.   Widowiskowe walki, doskonale przygotowanych zawodników, wspaniała oprawa i bardzo wysoki poziom organizacyjny imprezy uczyniły, że jubileuszowe 40. Mistrzostwa Polski Seniorów Karate Kyokushin zapadną na długo w pamięci uczestników oraz oglądających je na żywo sympatyków karate kyokushin. Michał Nowacki reprezentujący Dąbrowę  Górniczą, walcząc wśród 141 zawodników z 54 ośrodków w kategorii kumite do 90kg, po bardzo wyrównanej walce uległ wskazaniem sędziów bardzo doświadczonemu zawodnikowi ze Stalowej Woli. - To pierwszy start Michała w Mistrzostwach Polski wśród seniorów. Biorąc pod uwagę rangę imprezy oraz, że jest to bardzo młody zawodnik, który jeszcze w ubiegłym roku startował wśród młodzieżowców, oceniam występ jako udany. Wierzę, że dzisiejsze umiejętności zawodnika oraz dalsze zaangażowanie w pracy na treningach spowodują, że jeszcze nie raz w przyszłości, będziemy trzymać kciuki za jego udane starty a także świętować sukcesy – mówi sensei Artur Sroka 4 dan, trener w Dąbrowskim Klubie Karate. 40. Mistrzostwa Polski Seniorów Karate Kyokushin oprócz walk na najwyższym poziomie obfitowały również w szereg pokazów oraz innych wydarzeń towarzyszących, które nadały niepowtarzalny charakter imprezie.   (s)

Złoto było tak blisko…

dodane 06.05.2013
[Dąbrowa Górnicza] Ogromny niedosyt w Dąbrowie. Tauron MKS w piątym, decydującym o zwycięstwie w OrlenLidze meczu, prowadził już 2:0 w setach i 20:17 w trzeciej partii. Mimo to nie zdołał postawić  kropki nad „i” i przegrał to spotkanie 2:3, a całą rywalizację także 2:3, zdobywając ostatecznie wicemistrzostwo Polski.   Komplet widzów na trybunach, gorący doping od pierwszej piłki. I dominacja dąbrowskich siatkarek, które świetnie weszły w ten mecz, choć musiały sobie radzić bez Elżbiety Skowrońskiej, która na jednym z ostatnich treningów przed meczem decydującym o finale nabawiła się kontuzji stawu skokowego. Przypomnijmy, że przed finałami rękę złamała Aleksandra Liniarska. Tauron dobrze zagrywał, skutecznie atakował, radził sobie także z przyjęciem i pierwszą partię dość gładko pokonał sopocianki 25:18. W drugiej partii Tauron także wypracował sobie kilkupunktową przewagę, ale rywalki doskoczyły i długo wynik oscylował wokół remisu. W końcowej fazie dąbrowianki wzięły jednak sprawy w swoje ręce i dzięki skutecznej grze na siatce wyszły na prowadzenie 2:0.   Niesione dopingiem swoich fanów dąbrowianki kroczyły po zwycięstwo. Przy stanie 14:10 wydawało się, że kilkupunktowa przewaga wystarczy do odniesienia wygranej. Atom walczył i doprowadził do stanu po 17:17. Wówczas trener Waldemar Kawka posłał w bój Czeszkę Ivanę Plchotovą. Tauron odskoczył na 20:17, ale za moment na tablicy widniał już rezultat 21:21. Potem były dwa asy sopocianek, blok na Charlotte Leys i set zakończył się wygraną drużyny z Sopotu.   Porażka w trzecim secie podłamała dąbrowianki, które niemal bez walki oddały czwartego seta i o wszystkim miał zadecydować – po raz kolejny w całej rywalizacji – tie-break. Tauron zaczął od prowadzenia 4:2. Na przerwę techniczną  zespoły schodziły przy prowadzeniu Atomu 8:6. Za moment było 7:8, ale rozpędzony Atom pewnie kroczył po wygraną. Dąbrowianki słabły, krótka była ławka rezerwowych i nie miał już kto odwrócić losów tej rywalizacji. Co prawda gdy na tablicy pojawił się wynik 11:14, nadzieje jeszcze były. Tym razem jednak historia się nie powtórzyła i Atomówki zdołały utrzymać prowadzenie i wygrać.   Mistrzostwo było blisko, ale ostatecznie Tauron musiał się  zadowolić srebrem co i tak jest największym sukcesem w historii klubu. Wcześniej MKS sięgnął także po Puchar Polski.   (KP)   TAURON MKS DĄBROWA GÓRNICZA - ATOM TREFL SOPOT 2:3 (25:18, 25:20, 23:25, 17:25, 12:15)   Stan rywalizacji: 2-3 (grało się do 3. zwycięstw)   TAURON: Dirickx 3, Leys 13, Stacchiotti 3, Zaroślińska 24, Staniucha-Szczurek 15, Tokarska 11 oraz Strasz (libero), Kaczor, Śliwa, Plchotova 2, Nuszel 1. Trener: Kawka   ATOM TREFL: Bełcik 5, Kaczorowska 3, Łukasik, Rourke 28, Coimbra 17, Szeluchina 12 oraz Zenik (libero), Cabrera 10, Kwiatkowska, Podolec, Pykosz 5, Wilk. Trener: Grabowski   Sędziowali: Igantowicz i Niedbał.   Widzów: 3000.   Powiedzieli po meczu:   Magdalena Śliwa (kapitan Tauron MKS)   Ciężko coś powiedzieć po takim meczu. Znów byłyśmy o krok, ale to rywal był górą. W decydujących momentach zabrakło zimnej krwi. Miałyśmy kilka szans aby przechylić szalę na naszą korzyść, ale najpierw w Sopocie, a na koniec w naszej hali zaprzepaściłyśmy ogromną szansę na złoto. Na pewno brakowało dziś Eli Skowrońskiej, choć trzeba przyznać, że dziewczyny dały z siebie wszystko. Pozostanie spory niedosyt, bo mogłyśmy zakończyć ten sezon w podwójnej koronie. Cóż, trochę na pewno zawiodła psychika. Sopocianki pod tym względem na pewno były mocniejsze od nas.   Waldemar Kawka (trener Tauron MKS)   Jeśli przegrywa się po raz kolejny w takich okolicznościach, mając rywalki praktycznie na deskach, ale nie potrafi się zdać tego decydującego ciosu, to najwyraźniej jest się zespołem słabszym od rywalek. Na pewno nie spodziewałem się, że będę kończył sezon taką szóstką. Kontuzje wymusiły pewne zmiany, ale na pewno podsumowując finał i cały sezon nie będę się zasłaniał taką a nie inną sytuacją kadrową. Na krótkich dystansach, kiedy trzeba było odskoczyć, wypracować przewagę, szło nam nieźle. Kiedy trzeba było zakończyć rywalizację, coś się zacinało i zespół się gubił. Zespół był przygotowany na to mistrzostwo. Cóż, taki jest sport. Ktoś musiał przegrać, padło na nas. Co będzie dalej? Na pewno przyjdzie czas na rzeczowe podsumowanie. Na pewno ja jako trener także będę oceniany i liczę, że też będzie to rzeczowa analiza.   Elżbieta Skwrońska (Tauron MKS)   Szlag człowieka trafia, kiedy w takim momencie przypląta się  kontuzja. Tak czekałam na ten finał, na to zwycięstwo. Tymczasem w decydującym starciu musiałam siedzieć na trybunach. Porażka w takich okolicznościach boli najbardziej. Wolałabym przegrać w finale 0:3, docenić klasę rywalek i cieszyć się ze srebra. Złoto było na wyciągnięcie ręki. To srebro cieszy, ale na pewno pozostaje spory niedosyt.

Praca w spółdzielni socjalnej

dodane 06.05.2013
[Dąbrowa Górnicza] Do 10 maja br. osoby niepełnosprawne lub wykluczone społecznie mogą zgłaszać swoje kandydatury do pracy w tworzonej spółdzielni socjalnej, która będzie się zajmować produkcją poligraficzną. Spółdzielnię zakładają dąbrowskie Stowarzyszenie „NEURON” Pomocy Dzieciom i Osobom Niepełnosprawnym  oraz  Fundacja „Godne Życie”.   Spółdzielnia socjalna zakładana przez dąbrowskie organizacje będzie się zajmować wykonywaniem specjalistycznych usług introligatorskich oraz usług związanych z wykonywaniem artykułów z papieru i kartonu, m.in. produkcją różnego rodzaju pudełek, opakowań, standów reklamowych, teczek ofertowych, okładek na podłożach papierowych i kartonach, jak również innych materiałach. Chętni do pracy w spółdzielni socjalnej powinni  wypełnić formularz zgłoszeniowy, który można pobrać ze strony internetowej inicjatorów przedsięwzięcia: www.neuron-society.eu lub www.fundacjagodnezycie.eu i dostarczyć go do ich siedzib, tj. do Stowarzyszenia „NEURON Pomocy Dzieciom i Osobom Niepełnosprawnym, ul. Gwardii Ludowej 107 w Dąbrowie Górniczej lub  Fundacji „Godne Życie”, ul. Gwardii Ludowej 107 w Dąbrowie Górniczej. Formularz zgłoszeniowy można pobrać także na stoisku Miejskiego Centrum Informacji zlokalizowanego na terenie C.H. Pogoria, prowadzonego przez Fundację Godne Życie. Termin złożenia formularza upływa 10 maja.   Osoby, które w czasie rekrutacji przejdą pozytywnie rozmowy, zostaną doszkolone zgodnie z charakterem podejmowanej przez nich pracy.   Dodatkowych informacji można uzyskać  telefonicznie: 609-500-812, 505-582-720 lub (32)725-66-61.   (ser)  

Zebrali kolejne fundusze dla Karoliny

dodane 29.04.2013
[Dąbrowa Górnicza] Blisko 1,5 tys. zł – tyle udało się zebrać podczas sobotniego koncertu charytatywnego w dąbrowskim Klubie Komitywa. Kwota ta trafi do Karoliny Dzienniak z Dąbrowy Górniczej, 31-latki, która od dwóch lat zmaga się z rakiem mózgu. W organizację imprezy włączyły się jej przyjaciółki, które do współpracy zaprosiły także zagłębiowski zespół Eier. Oprócz sporej dawki ciężkiej, metalowej muzyki nie zabrakło licznych licytacji i sporej dawki dobrej zabawy. Wszystko po to by pomóc Karolinie w walce z chorobą.   Karolina Dziennika o raku mózgu dowiedziała się w jednym z najważniejszych momentów swojego życia – podczas przygotowań do ślubu. Od tamtej chwili nieustannie walczy z chorobą. Guz umiejscowił się w jej głowie w tak newralgicznym miejscu, że jego operacyjne usunięcie jest niemożliwe. Dlatego dziewczyna od czterech miesięcy przebywa w Stanach Zjednoczonych, w klinice w Huston, gdzie jest poddawana innowacyjnej terapii genowej. W Polsce została jej rodzina i wierne grono przyjaciół, które za wszelką cenę stara się pomóc Karolinie. Wyzwanie jest ogromne, gdyż koszty leczenia za oceanem, to koszt 80 tys. zł miesięcznie.   W organizację imprezy w Komitywie zaangażowało się wiele osób. Gwiazdą wieczoru był zespół Eier, który obok kawałków ze swojej pierwszej płyty, dla dąbrowskiej publiczności zagrał także garść utworów z krążka, który właśnie powstaje. Oprócz nich w pomoc Karolinie zaangażowali się zawodnicy będzińskiej drużyny footballu amerykańskiego Zagłębie Steelers. Wystawili oni na licytację m.in. wieczór z Travisem Taylorem, jednym z zawodników. Sami także chętnie licytowali pozostałe przedmioty. Za kwotę 200 zł sprzedano m.in. płytę Eier z autografami członków zespołu, a specjalnie dla szczęśliwego nabywcy, Szymona Widery, wokalistka kapeli… rozplotła swój imponująco długi warkocz.   Sobotni koncert w Dąbrowie Górniczej to zaledwie kropla w morzu potrzeb, ale Paulina i Basia, przyjaciółki Karoliny i organizatorki wydarzenia, chwytają się każdej możliwości. – Organizujemy imprezy, zbieramy zakrętki, wysyłamy maile do firm. Wszystko po to, aby pomóc Karolinie. Liczy się dosłownie każda złotówka. Dlatego cieszy nas, że muzycy z zespołu Eier zgodzili się zagrać. Po koncercie docierało do nas bardzo wiele pozytywnych sygnałów. Na pewno wkrótce będziemy chciały zorganizować kolejną imprezę dla Karoliny – mówi Basia.   Tymczasem Karolinę czeka jeszcze długa i intensywna terapia. Jej wyniki są jak na razie dość obiecujące. Guz zmniejszył się około 20 procent. Specjalne imprezy na rzecz dąbrowianki organizowane są także w USA. Środki na rzecz Karoliny można cały czas wpłacać na konto: Bank Zachodni WBK Odział 1 Kielce, 86 1090 2040 0000 0001 1113 97 44 (w tytule wpłaty: KAROLINA DZIENNIAK Fundacja z Uśmiechem, ul. Paderewskiego 11/39, 25-001 Kielce).   Izabela Kieliś  

Jeszcze bez złota

dodane 29.04.2013
[Dąbrowa Górnicza] Zespół z Dąbrowy Górniczej nie wykorzystał pierwszej z okazji do przypieczętowania tytułu mistrza Polski. Mimo że w Sopocie Tauron miał cztery meczbole, które mogły zapewnić już złoto, to jednak spotkanie numer trzy wygrał  3:2 Atom i dziś w Sopocie dojdzie do kolejnego starcia.   Tauron przegrał pierwszą partię, ale dwie kolejne rozstrzygnął na swoją korzyść i od zwycięstwa dzielił dąbrowianki już tylko jeden set. Niestety, czwarty set nasz zespół rozpoczął od szybkiego 0:6 i mimo korekt w składzie i pościgu za rywalkami zespół Waldemara Kawki nie był w stanie odmienić losów tej partii.   O losach meczu decydował więc piąty set. MKS prowadził w tej odsłonie już 14:11, potem 15:14 i 16:15, a mimo to nie zdołał przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. - Każdy mówi, że w tym sezonie pokazujemy ogromny charakter. Już nie raz wychodziłyśmy z opresji, jak pokazał finał Pucharu Polski. Mamy mocne charaktery. Jutro wyjdziemy i wygramy ten mecz – mówiła tuż po jego zakończeniu Elżbieta Skowrońska, która obok Joanny Staniuchy-Szczurek należała do najlepszych w zespole z Dąbrowy Górniczej. - Gratuluję drużynie z Sopotu, bo grała do końca i wierzyła w sukces. Jednak nie składamy broni. Przyjechałyśmy tutaj zwyciężyć. Skoro dziś się nie udało, to postaramy się wygrać w poniedziałek – powiedziała z kolei kapitan Tauronu Magdalena Śliwa.   Mimo niepowodzenia w niedzielnym starciu w końcowy sukces wierzy także szkoleniowiec Waldemar Kawka, który po protestach w drugim secie został przez arbitrów ukarany żółtą kartką. - Jak zwykle w Sopocie byliśmy bardzo blisko odniesienia sukcesu, ale tak jak w ubiegłym roku,  nie udało nam się to. Zagraliśmy słabiej na zagrywce i w przyjęciu oraz, jak na nas, popełniliśmy zbyt dużo błędów – rzeczowo analizował trener dąbrowianek.   Transmisję z dzisiejszego spotkania przeprowadzi od godz. 18.00 Polstat Sport.   (KP)   ATOM TREFL SOPOT - TAURON MKS DĄBROWA GÓRNICZA 3:2 (25:21, 22:25, 23:25, 25:17, 18:16)   ATOM TREFL: Bełcik 4, Kaczorowska 11, Łukasik 7, Rourke 33, Coimbra 13, Szeluchina 6, Zenik (libero) oraz Cabrera 13, Wilk, Podolec 1. Trener: Grabowski   TAURON: Dirickx 2, Leys 12, Stacchiotti 7, Zaroślińska 18, Skowrońska 13, Tokarska 14, Strasz (libero) oraz Staniucha-Szczurek 10, Kaczor 7, Śliwa. Trener: Kawka.   Sędziowie: Sęk (Kielce), Twardowski (Radom). Widzów: 3600, MVP: Rourke   Stan play-off: 1-2  

Niech się spełnią proroctwa Krysi

dodane 26.04.2013
[Dąbrowa Górnicza] Choć do szczęścia potrzeba już tylko jednej wygranej, w Dąbrowie Górniczej nie mrożą jeszcze szampanów. Po dwóch meczach finału OrlenLigi Tauron prowadzi z Atomem Trefl Sopot 2:0 i jest blisko wywalczenia pierwszego w historii złotego medalu mistrzostw Polski.   Gładkie zwycięstwa 3:0 i 3:1 przed własną publicznością  mocno zaskoczyły siatkarki z Dąbrowy, które spodziewały się  znacznie trudniejszej przeprawy we własnej hali. - Prawdę mówiąc myślałyśmy, że mecze z Sopotem będą miały inny przebieg. Rywalki nas trochę zaskoczyły w pierwszym spotkaniu, bo nastawiałyśmy się na trudną i długą walkę, a tymczasem jest już 2:0. Jestem przekonana, że wpływ na taką a nie inną postawę rywalek miała męcząca walka z Muszyną w półfinale - mówi libero MKS Krystyna Strasz (na zdjęciu pierwsza z lewej), która przed finałem zabawiła się we wróżkę i postanowiła przepowiedzieć przebieg batalii o złoto.   Jak na razie jej proroctwa się sprawdzają. - Przed początkiem rywalizacji z Atomem mówiłam, że chciałabym rozegrać trzy spotkania i żeby zakończyły się one wynikiem 3:0, 3:1 i 3:2. Na razie wszystko się sprawdza i mam nadzieję, że będzie tak do końca i ten sezon, który z powodu choroby niezbyt dobrze się dla mnie zaczął, zakończy się z happy endem - dodaje z uśmiechem Strasz, która przez długie tygodnie walczyła z półpaścem.   Zawodniczki z Dąbrowy zdają sobie jednak sprawę, że do postawienia kropki nad „i” droga jeszcze daleka. - Cel jest taki, by wygrać. Nie spieszymy się, bo jak się chce coś za szybko zrobić, to często nie wychodzi. Musimy wygrać, a to my mamy komfort piątego meczu na własnym parkiecie. Sopocianki na pewno postawią się u siebie, ale my już na pierwszy pojedynek wyjdziemy zdeterminowane i chciałabym go wygrać - podkreśla Elżbieta Skowrońska.   Krzysztof  Polaczkiewicz

Eier zagra charytatywnie dla Karoliny Dzienniak

dodane 25.04.2013
[Dąbrowa Górnicza] Karolina Dzienniak, 31-letnia mieszkanka Dąbrowy Górniczej od maja 2011 roku walczy ze złośliwym guzem mózgu. Od tamtej pory spora część mieszkańców regionu mocno zaangażowała się w pomoc młodej kobiecie. Kolejna okazja aby wesprzeć Karolinę nadarzy się już w sobotę 27 kwietnia, podczas koncertu charytatywnego w dąbrowskim pubie Komitywa. Dla dąbrowianki zagra zagłębiowski zespół Eier. Choroba zaskoczyła Karolinę w ważnym dla niej momencie życia: w trakcie przygotowań do ślubu. Jednak się nie poddaje. Jak sama podkreśla na swoim blogu, który regularnie aktualizuje, każdy, dopóki walczy, może nazwać siebie zwycięzcą. Na szczęście znalazły się osoby, które chcą pomóc dąbrowiance. W dużej mierze wśród artystów związanych z Zagłębiem Dąbrowskim. Ostatnio w dąbrowskim Pubie Sportowym dla Karoliny zagrali Bas Tajpan i Kłak oraz Kalokagathia i Curry Heads. Publiczność dopisała i nie skąpiła pieniędzy. Około 250 osób na rzecz Karoliny przekazało w sumie 12 tys. zł. Szansa aby pobić ten wynik będzie już 27 kwietnia. Wtedy w Pubie Komitywa w Dąbrowie Górniczej zagra, kolejny zespół, który zdecydował się pomóc dąbrowiance. Będzie to Eier, kapela grająca kawałki z pogranicza rocka i metalu.   - Nie od dzisiaj wiadomo, że dużo fajniej jest dawać niż dostawać. O koncercie dla Karoliny Dzienniak wiedzieliśmy już w zeszłym roku. Już wtedy mieliśmy zagrać dla niej koncert, ale niestety z przyczyn niezależnych od nas nie doszedł on wówczas do skutku. Przez chwilę wydawało nam się, że zabrakło zapału do wspierania Karoliny tą drogą, ale na szczęście nasza mała wiara była nieuzasadniona. Dlatego cieszymy się, że mimo ograniczonego czasu, który w dużej mierze pochłaniają prace nad nową płytą i inne koncerty udało nam się szczęśliwie dopiąć wszystko na ostatni guzik i jednak zagrać na rzecz Karoliny – mówi Andrzej Garnek, gitarzysta w zespole Eier.   Bilety – cegiełki uprawniające do wejścia na koncert będą kosztowały 15 zł, ale organizatorzy podkreślają, że można złożyć także większy datek. Oprócz tego prowadzona będzie zbiórka telefonów komórkowych i zakrętek. Wszystko to można przynieść na koncert. – Liczymy na jak największą publikę, która nie poskąpi pieniędzy dla Karoliny, a przy tym będzie się świetnie z nami bawić – podkreśla Andrzej Garnek. Start koncertu około godz. 20:30.   Ci, którzy nie będą mogli pojawić się w Komitywie osobiście, a chcieliby pomóc mieszkance Dąbrowy Górniczej, mogą to zrobić wpłacając środki na konto: Bank Zachodni WBK Odział 1 Kielce, 86 1090 2040 0000 0001 1113 97 44 (w tytule wpłaty: KAROLINA DZIENNIAK Fundacja z Uśmiechem, ul. Paderewskiego 11/39, 25-001 Kielce) lub przekazując na jej rzecz 1 proc. podatku (KRS 0000298436, cel szczegółowy: Karolina Dzienniak).   Izabela Kieliś  

Dąbrowa krok od złota

dodane 23.04.2013
[Dąbrowa Górnicza] Już tylko jednego zwycięstwa potrzebują siatkarki z Dąbrowy Górniczej aby sięgnąć po tytuł  mistrzyń Polski. Po niedzielnym zwycięstwie 3:0, w poniedziałek zespół Mirosława Kawki ograł Atom Sopot 3:1 i od złota dzieli go już tylko jedna wygrana.   Po niedzielnym, gładkim zwycięstwie Tauronu , w poniedziałek zanosiło się na bardziej emocjonujące widowisko. Początek meczu, w zwłaszcza pierwszy jego set, nie zwiastowały jednak dramaturgii. Tauron gładko wygrał tę partię  do 10. W drugim secie opór przyjezdnych był już większy, ale mimo to dobrze dysponowane dąbrowianki wygrały go bez większych kłopotów. - Początek meczu trochę nas zaskoczył bo myślałyśmy, że Atom rzuci się na nas, a tymczasem poszło nam nadspodziewanie łatwo. To nas trochę uśpiło i w trzeciej partii to rywalki, które się przebudziły doszły do głosu. Na szczęście po raz kolejny pokazałyśmy charakter i w odpowiednim momencie czwartego seta odrodziłyśmy się – relacjonowała Elżbieta Skowrońska, która wczoraj została wybrana MVP spotkania.   Sopocianki przebudziły się  i w czwartym secie były blisko doprowadzenia do wyrównania, ale więcej atutów było po stronie miejscowych. Sporo dobre wniosły zawodniczki rezerwowe. - Ciężko się wchodzi do gry gdy przez długi czas stoi się w kwadracie, ale siatkówka to gra zespołowa i trzeba się liczyć z tym, że nie wszystkie możemy grać na raz. Dziś po raz kolejny zawodniczki, które weszły dało dużo wartości drużynie i pomogły wygrać mecz – mówiła Joanna Kaczor.   - Wygrana cieszy, ale to jeszcze nie koniec. Fajne jest to, że mamy silny zespół. Jednej nie idzie, to chodzi druga i walczy. Wiemy, że największe zagrożenie po stronie Atomu to Rourke, ale jakoś sobie z nią radzimy. Jesteśmy blisko złota, ale w sumie to jeszcze daleka droga. Fajnie, że mamy teraz komfort piątego meczu przed własną publicznością – dodała Skowrońska.   Kolejny mecz w niedzielę  w Sopocie. Jeśli wygra Atom, to czwarty pojedynek odbędzie się  dzień później.   (KP) Tauron Dąbrowa Górnicza - Atom Trefl Sopot 3:1 (25:10, 25:21, 12:25, 25:22)   Stan rywalizacji (do 3 zwycięstw): 2-0 Tauron MKS: Dirickx 7, Leys 6, Stacchiotti 7, Zaroślińska 16, Skowrońska 15, Tokarska 10 oraz Strasz (l), Staniucha-Szczurek 1, Śliwa, Kaczor 3. Trener: Kawka. Atom Trefl: Bełcik 3, Kaczorowska 8, Łukasik 7, Rourke 20, Coimbra 8, Szełuchina 11 oraz Zenik (l), Podolec 1, Wilk, Kwiatkowska, Cabrera 3. Trener: Grabowski. MVP meczu: Skowrońska. Sędziowali: Litwin i Flis. Widzów: 1500.

MotoSerce zabiło w Dąbrowie Górniczej

dodane 22.04.2013
[Dąbrowa Górnicza] Dziesiątki motocyklistów, tłumy pod sceną podczas koncertów, ale przede wszystkim ogromna kolejka chętnych do oddania krwi. Tak w minioną sobotę w Dąbrowie Górniczej wyglądała akcja MotoSerce 2013 organizowana w tym mieście przez klub motocyklowy VC 19-78 MC Poland. Uczestnicy wydarzenia mogli oglądać paradę motocykli, nauczyć się udzielania pierwszej pomocy, zobaczyć występy zespołów tanecznych oraz muzycznych. Gwiazdą wieczoru były formacje Enej i Wilki.   W miniony weekend w całej Polsce kluby motocyklowe jak zwykle zbierały krew podczas akcji MotoSerce. W tym roku zbiórka dedykowana była przede wszystkim najmłodszym chorym, czyli dzieciom. Impreza po raz piąty zawitała także do Dąbrowy Górniczej. Wszyscy chętni bawili się na parkingu przy centrum handlowym Pogoria. Na odwiedzających Dąbrowę Górniczą czekały pokazy ratownictwa medycznego oraz wystawa motocykli. Na scenie swoje umiejętności zaprezentowały zespoły taneczne. Nie zabrakło także sporej dawki muzyki.   Publiczność przed występem gwiazd wieczoru rozgrzewały formacje Miro – Witek, Eier oraz Droga Ewakuacyjna. Publiczność, mimo nieco kapryśnej pogody, tłumnie zjawiła się na koncertach zespołów Enej i Wilki. Jednak w tym dniu najważniejsza była zbiórka krwi. Do specjalnie podstawionego autobusu od wczesnych godzin rannych ustawiała się spora kolejka chętnych. – Krew oddawałem po raz pierwszy. To nic nie boli i nie kosztuje, a może komuś pomóc. Dobrze, że są takie akcje jak ta, bo z pewnością zachęcają sporą rzeszę nowych osób do oddawania krwi, tak jak dzisiaj MotoSerce zachęciło mnie – mówił po wyjściu z autobusu Karol z Dąbrowy Górniczej. Dzięki zaangażowaniu jego i podobnych mu osób mieszkańcy Zagłębia mogli przyczynić się do pobicia rekordu w ilości zebranej krwi z ubiegłego roku.   (IK)  

Dąbrowianki coraz bliżej zwycięstwa

dodane 20.04.2013
[Dąbrowa Górnicza] Po pierwszym spotkaniu bliżej złotych medali są dąbrowianki, które podkreślają, że do tytułu mistrzyń Polski jeszcze długa i trudna droga, Atomówki bowiem nie poddadzą się bez walki. Dąbrowianki w obecnym sezonie miały problemy z pierwszymi meczami w każdej fazie (czyli I i II) play-off, zawsze bowiem grały słabo i przegrywały, lecz kolejne trzy pojedynki wygrywały. Finałowe zmagania rozpoczęły zupełnie inaczej, gdyż od bardzo dobrej gry i imponującego zwycięstwa nad Atomówkami. Czy nasze siatkarki są przesądne i obawiają się, że teraz przegrają trzy pojedynki z rzędu? - Wtedy to był taki dobry prognostyk, jak przegrywałyśmy pierwszy mecz, to wygrywałyśmy trzy następne. W takiej sytuacji jeszcze nie byłyśmy, więc zobaczymy, czy jest to dobry prognostyk po dwóch kolejnych, wygranych meczach - przyznała z uśmiechem Maja Tokarska. Podobnego zdania, co środkowa jest libero Krystyna Strasz. - Zapomniałyśmy już o tym, co było wcześniej, czyli ćwierćfinale i półfinale, teraz jest nowa runda play-offów, to jest już finał, który rządzi się swoimi prawami. O tamtym już zapomniałyśmy, teraz skupiamy się na rywalizacji z Atomówkami - podkreśliła. Finałowe zmagania wyzwalają dodatkowe emocje nie tylko u kibiców, którzy podczas pierwszego spotkania zapełnili halę "Centrum" do ostatniego krzesełka, ale również u samych zawodniczek. Bardziej zmobilizowane, zdeterminowane, a przede wszystkim skoncentrowane cały czas na parkiecie były dąbrowianki, sopocianki bowiem po początkowej dobrej grze w każdym secie gubiły gdzieś swoją sportową złość.- Podeszłyśmy do tego meczu bardzo mocno skoncentrowane, wiemy, czego chcemy. Bardzo chciałabym, żebyśmy wywalczyły tytuł mistrzyń Polski. Na pewno zrobimy wszystko, by właśnie tak się stało, choć łatwo nie będzie - zaznaczyła Krystyna Strasz. Podopieczne Waldemara Kawki wykonały dopiero pierwszy krok ku złotym medalom mistrzostw Polski. - Jest to jeden mały kroczek, przed nami jeszcze długa przeprawa do tytułu mistrzyń Polski - trafnie przyznała Magdalena Śliwa, kapitan Tauronu MKS. Jednak trzeba przyznać, że dąbrowianki zwyciężyły w efektowny sposób. Przed rozpoczęciem zmagań zakładano, że walka będzie zacięta, tymczasem pierwszy mecz zakończył się łatwą wygraną 3:0. - Myślałam, że będzie dużo trudniej, ale właśnie dlatego spodziewam się trudniejszego meczu w poniedziałek, jak i w kolejnych odsłonach naszej rywalizacji - szczerze przyznała Krystyna Strasz. Jest to wyjątkowy finał dla dąbrowskiego klubu, gdyż pierwszy w jego historii. Co więcej, w obecnym sezonie nasze siatkarki obroniły już Puchar Polski. Jeśli "dołożą" do niego mistrzostwo naszego kraju, będzie to ogromny sukces MKS-u.   (KP)
Wróć

PRACA

 

Zatrudnię kierowcę kategorii „C”

tel: 501-22-33-51

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl