Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

3 marca rusza sprzedaż biletów na play-off

dodane 28.02.2014
[Dąbrowa Górnicza] Sprzedaż biletów na dwa pierwsze ćwierćfinałowe spotkania mistrzostw Polski rozpocznie się w poniedziałek 3 marca o godzinie 10:00. Mecze z BKS-em odbędą się w hali „Centrum” najprawdopodobniej 16 i 17 marca (niedziela i poniedziałek).   Po tym jak zakończą się rozgrywki Pucharu Polski siatkarki Tauron-Banimex rozpoczną walkę w play-offach Orlen Ligi. Przed nimi bardzo ważne pojedynki, w pierwszej rundzie zmierzą się z dobrze znaną drużyną BKS-u Aluprof Bielsko-Biała. Już 3 marca ruszy sprzedaż biletów na te spotkania. Dzięki temu, że na zakończenie rund zasadniczych dąbrowianki uplasowały się w ligowej tabeli wyżej od BKS-u, to rywalizacja w ramach ćwierćfinału Orlen Ligi rozpocznie się w Dąbrowie. Bilety na wszystkie spotkania naszej drużyny rozgrywane w hali „Centrum” można zakupić za pośrednictwem oficjalnej strony klubu oraz w stacjonarnym Sklepie Kibica w Aqua Parku „Nemo”. Ceny biletów zależą od ich kategorii. Bilety kategorii VIP (sektory F, G oraz I) kosztują 25 zł (normalny) i 20 zł (ulgowy). Bilety w sektorach od A do E są dostępne w cenie 19 zł (normalny), 15 zł (ulgowy), 45 zł (rodzinny 2+1), 47 zł (rodzinny 2+2). Bilety w sektorach od M do X za wyjątkiem U kosztują 15 zł (normalny), 12 zł (ulgowy), 35 zł (rodzinny 2+1), 37 zł (rodzinny 2+2).   Bilet ulgowy przysługuje emerytom, rencistom, osobom niepełnosprawnym wraz z ich opiekunami oraz osobom posiadającym legitymację szkolną lub studencką do 26 roku życia. Natomiast bilet rodzinny przysługuje dwóm osobom dorosłym odpowiednio z jednym lub dwojgiem dzieci do 14 roku życia. Dzieci do 4 roku życia nie muszą posiadać biletu pod warunkiem, że przez cały czas trwania meczu będą siedzieć na kolanach rodzica lub opiekuna. (KP)

Dąbrowskie siatkarki w turnieju finałowym Pucharu Polski

dodane 25.02.2014
[Dąbrowa Górnicza] W ćwierćfinałowym meczu rewanżowym Pucharu Polski siatkarki Tauron Banimex uległy na wyjeździe 2:3 Impelowi Wrocław, ale zapewniły sobie awans do turnieju finałowego, gdyż u siebie pokonały rywalki 3:1. Zaczęło się od premierowej wygranej 25:23, choć początek seta to dominacja rywalek. Dzięki dobrej zagrywce, m.in.Elżbiety Skowrońskiej, a także skutecznej grze w ataku nasza drużyna wypracowała sobie kilka punktów przewagi – 16:10 po asie serwisowym Joanny Staniuchy-Szczurek. Chwila dekoncentracji sprawiła jednak, że miejscowe doszły MKS na jedno „oczko” – 17:18. Chwilę potem przewaga dąbrowianek wzrosła do czterech punktów, ale Impel nie odpuszczał i do końca trwała zażarta walka, którą na szczęście po ataku Rachael Adams na swoją korzyść rozstrzygnął nasz team. Dąbrowianki potrzebowały więc jednego wygranego seta, aby zapewnić sobie grę w finale PP. Dwie kolejne partie to jednak triumf wrocławianek, które nie zamierzały rezygnować z walki o finał Pucharu Polski. Przed czwartą partią jasnym było, że do awansu nasza drużyna potrzebuje wygranego seta lub 17 „małych punktów”. Tauron rozpoczął od prowadzenia 6:3, ale potem wynik oscylował wokół remisu. Dąbrowskiej drużynie udało się jednak odskoczyć (17:12) i wydawało się, że to już koniec emocji w tym secie. Nic bardziej mylnego. Impel ponownie poderwał się do walki, a do odrobienia strat przyczyniła się głównie dobra zagrywka Makare Wilson. Wrocławianki wyszły nawet na prowadzenie (22:21), ale po szybkiej reakcji trenera Tauronu, który wziął czas, zespół z Dąbrowy w nerwowej końcówce zachował więcej zimnej krwi i wygrał tę odsłonę do 23, doprowadzając tym samym do tie-break’u i pieczętując awans do finału PP. Piąty set bez historii, na parkiet weszły zmienniczki, a spotkanie ostatecznie wygrały miejscowe 15:11. – Gratuluję swojemu zespołowi. W tym spotkaniu, z wyjątkiem pierwszego seta, nasza gra była nerwowa, zwłaszcza w ataku. Osiągnęliśmy wyznaczony sobie cel, ale nasza gra nie była dobra, mimo to cieszymy się z awansu. Jesteśmy bardzo zadowoleni, ponieważ wywalczenie awansu do turnieju finałowego w starciu z wymagającym rywalem jakim jest Impel, mając w pamięci to, jak nasza drużyna prezentowała się na początku sezonu, jest dla nas wielkim osiągnięciem – przyznał na konferencji prasowej trener Tauronu, Nicola Negro.   Już dziś nasz zespół wyleci do Baku, gdzie będzie przebywał do niedzieli 2 marca. W tym czasie rozegramy dwa sparingi z zespołem Rabity Baku. – W Baku będziemy szlifować swoją formę przed turniejem finałowym Pucharu Polski. Również Rabita będzie przygotowywać się do ważnych dla tego zespołu spotkań, które rozegrają w ramach Final Four Ligi Mistrzyń – wyjaśnił trener Negro. Dyrektor sportowy Robert Karlik nie ukrywa, że o wyjeździe zadecydowały względy szkoleniowe. – Mamy teraz troszeczkę czasu, żeby przygotować się do turnieju finałowego Pucharu Polski. Trenerzy doszli do wniosku, że sparingi z Rabitą nam pomogą. Niebagatelnym argumentem tego wyjazdu był również fakt, że to Rabita nas zaprosiła na rozegranie tych spotkań kontrolnych – powiedział.   Czy wyjazd do Azebrejdżanu przed najważniejszą częścią sezonu nie jest obarczony zbyt dużym ryzykiem, jakie zostało poniosione w związku z przedsezonowym wyjazdem na tournée do USA? – Przede wszystkim wyjazd do USA trwał dwa tygodnie, a nawet więcej. W tym przypadku jedziemy do Baku na kilka dni, po to by rozegrać sparingi ważne zarówno dla nas, jak i dla Rabity. Dla obu stron jest to po prostu szkoleniowy wyjazd. Myślę, że przelot jest jedyną uciążliwością, a sparingi z tak klasową drużyną dużo nam dadzą – rozwiewa wątpliwości Karlik. (KP) Impel Wrocław - TAURON BANIMEX MKS Dąbrowa Górnicza 3:2 (23:25, 25:21, 25:17, 23:25, 15:11) Tauron Banimex MKS: Cemberci, Zaroślińska, Dziękiewicz, Adams, Skowrońska, Staniucha-Szczurek, Strasz (libero) oraz Urban, Kaczmar, Liniarska.  

Ostateczne starcie we Wrocławiu

dodane 24.02.2014
[Dąbrowa Górnicza] Po pewnym zwycięstwie dąbrowskich siatkarek w pierwszym ćwierćfinałowym spotkaniu rywalizacja o awans do turnieju finałowego Pucharu Polski przenosi się do Wrocławia. Rewanżowe spotkanie ćwierćfinału Pucharu Polski pomiędzy Impelem a Tauronem Banimexem zostanie rozegrane już dziś, a pierwszy gwizdek sędziego zabrzmi o godzinie 20:30 (transmisja TV na kanale Polsat Sport).Przed rozpoczęciem rywalizacji w ćwierćfinale Pucharu Polski można było spodziewać się dużych emocji. Pierwsze spotkanie potwierdziło, że w walce na tym etapie rozgrywek jest mało miejsca na ewentualne błędy. Po pierwszym secie, w którym gra naszych zawodniczek nie wyglądała dobrze, w dalszej części spotkania dominowały one na boisku. W efekcie triumfowały 3:1 i tym samym wykonały duży krok ku turniejowi finałowemu. Wrocławianki są pod ścianą. Jeśli chcą odwrócić losy rywalizacji, muszą poprawić swoją grę, a w poniedziałek z pewnością wyjdą na boisko zmobilizowane. - Jedziemy do Wrocławia na bardzo trudny teren. Impel będzie miał atut własnej hali i kibiców. Będziemy walczyć, by wygrać mecz z jak najlepszym wynikiem, ale na pewno nie będzie łatwo. Musimy się skupić przed tym spotkaniem maksymalnie, bo to będzie mecz o wszystko - podkreśliła Katarzyna Zaroślińska, przyjmująca Tauronu. Jednak nasz zespół do wywalczenia awansu do turnieju finałowego nie potrzebuje odnieść zwycięstwa. Wygrana naszej drużyny w czterech setach w pierwszym pojedynku daje przewagę psychologiczną, ale także lepszą pozycję wyjściową w spotkaniu rewanżowym. O awansie do turnieju finałowego decydują kolejno: liczba wygranych meczów, lepszy stosunek setów wygranych do przegranych oraz lepszy stosunek małych punktów zdobytych do straconych. Dzięki wygranej 3:1 w pierwszym spotkaniu wystarczy, że nasze siatkarki wygrają w poniedziałek dwa sety (niezależnie od wyniku końcowego spotkania), a będą pewne miejsca w turnieju finałowym. W przypadku przegranej po tie-breaku będziemy mieli stosunek setów 5:4, a Impel 4:5. W pierwszym meczu ważną rolę odegrała gra w obronie, która umożliwiła dąbrowiankom wyprowadzanie skutecznych kontr. W tym elemencie nasz zespół zanotował 48 proc. skuteczności. Kluczem do zwycięstwa będzie utrzymanie tak dobrej gry. - Zrobiliśmy wiele, ale jeszcze nie wszystko, we Wrocławiu musimy to powtórzyć i wywalczyć awans - zaznaczył Nicola Negro, trener MKS-u. (KP)

Falstart w pierwszym secie, ale krok do awansu zrobiony

dodane 20.02.2014
[Dąbrowa Górnicza] Złe miłego początki. Tak najkrócej można podsumować pierwszy ćwierćfinałowy pojedynek siatkarek z Dąbrowy Górniczej. Tauron-Banimex przegrał co prawda set otwarcia 14:25, ale w trzech kolejnych partiach nie dał najmniejszych szans rywalkom i zrobił krok ku turniejowi finałowemu.   - Musimy poprawić grę w pierwszych setach, bo jakoś ciężko wchodzimy w mecz – przyznała po meczu kapitan dąbrowianek Elżbieta Skowrońska. Tauron na początku meczu miał problemy z przyjęciem zagrywki i przebiciem się przez blok rywalek, ale w miarę upływu czasu dąbrowianki przejęły kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. W drugim secie zespół z Wrocławia tylko do przerwy technicznej toczył wyrównaną walkę z naszą drużyną. Potem piąty bieg włączyła ekipa z Dąbrowy i dzięki mocnej zagrywce oraz dobrej grze w ataku odskoczyła przyjezdnym na kilka punktów. W trzecim secie trwała w miarę wyrównana walka, ale nasz zespół cały czas utrzymywał minimalną przewagę, której nie dał sobie wydrzeć i wygrał tę odsłonę 25:22. W czwartym, jak się później okazało ostatnim secie tego pojedynku, Tauron postawił kropkę nad „i”. Po wyrównanym początku na drugą przerwę techniczną MKS schodził przy prowadzeniu 16:12. Przy stanie 20:13 rozgrywająca Tauronu Ozge Cemberci zobaczyła drugą żółtą kartkę, co w konsekwencji oznacza czerwoną kartkę i stratę punktu (20:14). Żółtą kartkę za dyskusję otrzymała od sędziego głównego również Katarzyna Konieczna. Mimo dodatkowych emocji tę partię miejscowe wygrały gładko do 16. - Niekiedy jest coś, jakieś problemy, których ludzie spoza drużyny nie są świadomi. Dzisiaj nie wszystkie zawodniczki były w dobrej dyspozycji. Myślę że to, co dzisiaj wykonały, jest niesamowicie ważne. Wszyscy trenerzy byliby dumni, obserwując taką grę swojego zespołu. W pierwszym secie byliśmy w trudnej sytuacji, gdyż graliśmy mało efektywnie w ataku, nasze przyjęcie nie było perfekcyjne. Po tej partii moje podopieczne przeciwstawiły się wrocławiankom, znaleźliśmy rozwiązanie i odwróciliśmy losy meczu na naszą korzyść. Dzisiejsze wydarzenia były pozytywne, ale teraz musimy o nich zapomnieć, bo zrobiliśmy wiele, ale jeszcze nie wszystko, we Wrocławiu musimy to powtórzyć i wywalczyć awans – powiedział po meczu szkoleniowiec naszej drużyny, Nicola Negro. Rewanżowe spotkanie zostanie rozegrane we Wrocławiu w poniedziałek 24 lutego. (KP) TAURON BANIMEX MKS Dąbrowa Górnicza - Impel Wrocław 3:1 (14:25, 25:16, 25:22, 25:16) MKS: Cemberci, Zaroślińska, Dziękiewicz, Adams, Sassa, Skowrońska, Strasz (libero) oraz Staniucha-Szczurek.  
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl