Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

„Winter Streetball Mobillbo” na ferie

dodane 02.02.2015
[Dąbrowa Górnicza] Po rocznej przerwie do kalendarza ferii w mieście wraca turniej koszykówki. Grupa Mobillbo z Dąbrowy Górniczej organizuje III edycję zimowych zmagań na parkiecie drużyn 3x3 pod nazwą „Winter Streetball Mobillbo”. Zawody odbędą się w dniach 7-8 lutego w Sosnowcu, w hali sportowej przy ul. Kisielewskiego 4b, mieszczącej się w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 14. Organizatorzy przewidują udział 100 drużyn przez 2 dni. W zależności od ilości zgłoszonych zespołów zostaną stworzone cztery kategorie wiekowe: U-13 (młodziczki / młodzicy) - 10 zł/os; U-14 i U16 (kadetki / kadeci) - 10 zł/os;U18 i U20 (juniorki / juniorzy) - 15 zł/os; + U20 (open M/K) - 15 zł/os. W ramach wpisowego wszyscy zawodnicy otrzymają koszulki pamiątkowe z turnieju, napoje oraz „coś na ząb”. Liczy się kolejność zgłoszeń, czyli kto pierwszy ten lepszy. Dla zwycięzców w danych kategoriach wiekowych (miejsca I-III) przewidziane są nagrody, dyplomy i medale.   Oprócz rozgrywek sportowych przybyli na obiekt zawodnicy oraz zgromadzona publiczność będą mogli wziąć udział w konkursach o tematyce koszykarskiej, w których do wygrania będą cenne nagrody rzeczowe. Organizatorzy zaplanowali konkurs rzutów za trzy punkty, konkurs rzutu z połowy, konkurs sędziny Karoliny oraz konkursy dla najmłodszych. Patronat Honorowy nad turniejem objęli: prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński oraz prezes Śląskiego Związku Koszykówki Marcin Staniczek. Wszelkie informacje dotyczące zapisów znajdują się na stronie wydarzenia: https://www.facebook.com/events/1535226960084392/ref=3&ref_newsfeed_story_type=regular. Szymon Mrożek

Zimowa Akademia Karate

dodane 30.01.2015
[Dąbrowa Górnicza] Zajęcia karate w ramach Zimowej Akademii Karate proponują dąbrowscy i sosnowieccy karatecy. Dla wszystkich chętnych przez całe ferie treningi będą bezpłatne! Dąbrowscy karatecy oferują w programie zajęć treningi karate z elementami samoobrony, zajęcia sprawnościowe, podstawy akrobatyki i jogę, sosnowiecy postanowili natomiast zachęcić do uprawiania tej dyscypliny sportu osoby dotąd nie trenujące.   Zajęcia w ramach dąbrowskiej Zimowej Akademii Karate, organizowane przez Zagłębiowski Klub Karate Kyokushin, będą się odbywały dwa dni w tygodniu. W poniedziałki uczestnicy będą ćwiczyć w Dojo Gołonóg – III LO im. L. Szenwalda w Dąbrowie Górniczej. W środy miejscem ćwiczeń będzie Dojo Koszelew – Bedzin, ul. Koszelew 7. W każdy dzień zajęć od godziny 17:00 rozpocznie się trening dla najmłodszych w wieku 4-6 lat, od godziny 18:00 dla dzieci w wieku 7-12 lat, a od 19:00 dla młodzieży i dorosłych. Treningi jogi odbywać się będą w piątki, w Zespole Szkół Ekonomicznych, od godziny 18.00.   Wszystkie zajęcia prowadzone będą przez wykwalifikowanych instruktorów karate Kyokushin oraz Jogi. Tradycją jest, że na zakończenie cyklu zajęć rozdawane są pamiątkowe certyfikaty. Dodatkową atrakcją ferii z dąbrowską Zimową Akademią Karate będą seanse filmowe. Wiecej na: www.terminatus.pl.   Natomiast w Sosnowieckim Klubie Karate zajęcia będą się odbywać we wtorki i czwartki. W godz. 17:00 – 18:00 będą trenować dzieci od 5 do 13 lat, w godz. 18:00 – 19:00 młodzież od 14 roku życia i każdy powyżej tych lat zaintersowany zdobyciem podstaw Karate Kyokushin. Dodatkowową atrakcją sosnoweickiej Zimowej Akademii Karate będą zajęcia na basenoe przy ul. Żeromskiego, gdzie także w okresie ferii będzie wstęp bezpłatny, wycieczki do kina Cinema City, lekcje Origami, a na finał zaplanowano ognisko i pieczenie kiełbasek. Zapisywać się można osobiście w Sosnowieckim Klubie Karate przy ul. Andersa 1a, tel: 32/2663000 lub mailowo: klub@kyokushinkai.pl. Więcej na www.kyokushinkai.pl.   (s)

Odbudować się w Rzeszowie

dodane 29.01.2015
[Dąbrowa Górnicza] W niedzielę o godzinie 15:00 Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza zmierzy się na wyjeździe z KS Developresem SkyRes Rzeszów.   Sytuacja dąbrowianek w styczniu zmieniała się jak w kalejdoskopie. Po trzech bardzo dobrych spotkaniach i pokonaniu Pałacu Bydgoszcz (3:1), Chemika Police (3:2) oraz Galatasaray Daikin Stambuł (3:2) przyszły zdecydowanie słabsze mecze i trzy kolejne porażki z Impelem Wrocław (1:3), w rewanżu 1/4 Pucharu CEV z Galatasaray (0:3) oraz w ubiegły weekend z PGE Atomem Treflem Sopot (0:3). Dąbrowianki oddały ten mecz właściwie bez walki, co przyznała na konferencji prasowej Eleonora Dziękiewicz: - Był to mecz, który się odbył i mam wrażenie, że dałyśmy zbyt mało z siebie umiejętności, woli walki, żeby chociaż wygrać jednego seta, już nie mówiąc o meczu. Byłyśmy właściwie w każdym elemencie gorsze.   Dąbrowianki zajmują teraz 6. miejsce w Orlen Lidze, a ich strata do BKS-u Aluprofu Bielsko-Biała wynosi już 7 oczek, choć trzeba przypomnieć, że w środę MKS zagra w zaległym meczu 13. kolejki z KSZO Ostrowiec. Strata do 4. miejsca, czyli do zespołu z Wrocławia, to już 9 punktów. Wynika z tego, iż awans do pierwszej czwórki i rozstawienie w 1/4 finału będzie dla podopiecznych Juana Manuela Serramalery zadaniem z gatunku science-fiction. Zespół z Dąbrowy Górniczej od ostatniego meczu ma teraz cały tydzień na regenerację i przygotowanie do rywalizacji w Rzeszowie. Jak podkreślała Katsiaryna Zakreuskaya, ważne, by wyciągnąć wnioski z poprzednich spotkań. – Teraz przez tydzień jesteśmy w domu. Mam nadzieję, że popracujemy dobrze i zrobimy analizę swoich błędów, bo naprawdę powinniśmy lepiej grać drugą rundę, żeby udanie skończyć ten sezon. Mam tylko nadzieję, że wszystko będzie w porządku, musimy to zrobić – stwierdziła białorusinka.   Ostatni weekend był za to szczęśliwy dla rzeszowianek, ponieważ ograły one na wyjeździe PGNiG Naftę Piła 3:0 i w obecnej sytuacji zajmują 10. miejsce w tabeli Orlen Ligi. Na początku sezonu wydawało się, że Developres może być poważnym kandydatem do gry w ćwierćfinale, lecz zespół dopadły m.in. problemy zdrowotne i w tym momencie ich strata do zajmującej 8. miejsce SK Bank Legionovii wynosi 7 punktów. Pozytywnym dla rzeszowianek jest fakt, że po pokonaniu na początku stycznia zespołu z Piły (także 3:0) są już w VI rundzie Pucharu Polski, gdzie czeka ich starcie z Budowlanymi Łódź, a w 1/4 finału ewentualnie z Polskim Cukrem Muszynianką. W tym sezonie drużyny spotkały się ze sobą raz, 15 listopada w hali „Centrum” w Dąbrowie Górniczej. Podopieczne trenera Serramalery nie zagrały wielkiego spotkania, lecz wygrały 3:0 przełamując wtedy złą passę.     (KP)

Nie rozczepiły Atomu

dodane 27.01.2015
[Dąbrowa Górnicza] Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza przegrał 0:3 w poniedziałkowym starciu z PGE Atomem Treflem Sopot w spotkaniu 17. kolejki Orlen Ligi.   Mecz rozpoczął się od dwupunktowego prowadzenie przyjezdnych, które jednak dąbrowianki szybko odrobiły (2:2), a potem straciły (4:2). Na pierwszej przerwie technicznej PGE Atom prowadził 8:5 po kontrowersyjnej decyzji związanej z rozegraniem Ozge Cemberci, która rzekomo przełożyła ręcę na stronę przeciwnika. Po przerwie siatkarki MKS-u zbliżyły się do rywalek na jeden punkt (11:10), by po chwili, po zablokowaniu Katarzyny Koniecznej, znowu tracić trzy oczka do podopiecznych Lorenzo Micelliego (13:10). Na drugiej przerwie technicznej PGE Atom prowadził już 16:12. Dąbrowianki miały problemy z przyjęciem, przez co rywalki bez większego problemu mogły ustawić szczelny blok i dzięki temu zdobywały punkty (20:15). Mimo że podopieczne trenera Serramalery ambitnie walczyły o każdą piłkę, ich brak skuteczności uniemożliwiał zbliżenie się do przyjezdnych (23:17). Nie pomogło w tym także wprowadzenie Tamary Kaliszuk i Natalii Piekarczyk. Ostatecznie PGE Atom wygrał pierwszego seta 25:19. Początek drugiej partii był niezwykle wyrównany, a gra toczyła się punkt za punkt. Pierwsza dwupunktowa przewaga stała się za sprawą bloku Leny Dziękiewicz (5:3). Kolejny punkt zdobyła Katsiaryna Zakreuskaya i prowadzenie MKS-u wzrosło do trzech oczek (6:3). To nie złamało sopocianek, które dzięki serii zagrywek byłej dąbrowianki, Charlotte Leys, po chwili prowadziły już 8:6. Po przerwie Leys popisała się nawet asem serwisowym (9:6). W dalszej części seta PGE Atom prowadził już pięcioma punktami (12:7). Co prawda siatkarki Taurona Banimexu zredukowały, głównie za sprawą Dominiki Sobolskiej, stratę do trzech oczek, lecz na drugiej przerwie technicznej przegrywały 16:12. Sopocianki grały konsekwentnie i utrzymywały cztery oczka przewagi nad gospodyniami, a przy stanie 20:16, dzięki blokowi Britnee Cooper, powiększyły swoje prowadzenie do pięciu punktów. W końcówcu podopieczne trenera Micelliego pozostały skoncentrowane i wygrały seta do 18. Na początku trzeciej partii pierwsze dwupunktowe prowadzenie zyskała drużyna MKS-u (3:1). Taka sytuacja nie trwała jednak długo, ponieważ po kilku akcjach to sopocianki prowadziły dwoma oczkami (5:3). Na pierwszej przerwie technicznej PGE Atom ta przewaga wynosiła już cztery punkty (8:4). Tę przewagę podopieczne trenera Micelliego sukcesywnie utrzymywały i, grając skutecznie, kontrolowały wydarzenia na boisku (11:7). Po chwili zwiększyły swoje prowadzenie nawet do sześciu punktów (13:7), które nie trwało jednak długo, gdyż po kilku błędach własnych przyjezdnych dąbrowianki zbliżyły się na trzy oczka (13:10). Sytuacja konsekwentnie zmieniała się jednak jak w kalejdoskopie i po chwili, na drugiej przerwie technicznej, PGE Atom prowadził ponownie pięcioma punktami (16:11). To zupełnie zgubiło podopieczne trenera Serramalery, które były nieskuteczne i traciły punkt za punktem (19:11). Siatkarki z Dąbrowy Górniczej nie były się już w stanie pozbierać i po trzeciej piłce setowej oraz ataku Zuzanny Efimienko przegrały seta do 17 i cały mecz 0:3. W poniedziałkowym meczu dąbrowianki nie postawiły wysokich wymagań wobec przyjezdnych z Sopotu. Podopieczne Lorenzo Micelliego zagrały niezwykle dobrze zagrywką i blokiem, czym kompletnie zastopowały siatkarki MKS-u. Dla Taurona Banimexu to trzecia porażka z rzędu, w tym druga w Orlen Lidze. Teraz na dąbrowski zespół czeka tydzień przerwy i dopiero w niedzielę zagrają w Rzeszowie z tamtejszym KS Developresem (15:00). Trzy dni później w hali „Centrum" dąbrowianki podejmą KSZO Ostrowiec (środa, 17:00).   Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – PGE Atom Trefl Sopot 0:3 (19:25, 18:25, 17:25) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Cemberci, Konieczna, Mancuso, Zakreuskaya, Dziękiewicz, Sobolska, Urban (libero) oraz Strasz (libero), Piekarczyk, Kaliszuk, Staniucha-Szczurek. PGE Atom Trefl Sopot: Bełcik, Zaroślińska, Leys, Kaczorowska, Cooper, Efimienko, Durajczyk (libero) oraz Miros. (KP) foto: Zbigniew Bartnik    

Konwój Muszkieterów wspiera dzieci z Zagłębia

dodane 21.01.2015
[Dąbrowa Górnicza] Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci Słabo Widzących i Niewidomych im. Zofii Książek-Bregułowej w Dąbrowie Górniczej oraz Ośrodek Usług Opiekuńczo-Wychowawczych w Zawierciu znalazły się m.in. na liście obdarowanych w ramach Konwoju Muszkieterów. To ogólnopolska akcja charytatywna, która jest prowadzona przez Fundację Muszkieterów założoną przez właścicieli supermarketów Intermarché i Bricomarché. Do placówek w woj. śląskim trafi w tym roku pomoc o łącznej wartości 90 tys. 500 zł.   Celem kampanii jest polepszenie warunków rozwoju dzieci i młodzieży. Do końca stycznia 2015 roku Muszkieterowie, czyli właściciele supermarketów Intermarché i Bricomarché, pomogą ponad 300 placówkom w Polsce i przekażą im łącznie ponad 1 mln złotych. Konwój Muszkieterów dotrze do stowarzyszeń, fundacji, domów kultury, ośrodków opiekuńczo-wychowawczych, czyli wszędzie tam, gdzie działa się na rzecz najmłodszych i gdzie potrzebne jest wsparcie materialne.   Tegoroczną ambasadorką akcji jest Justyna Steczkowska. W ubiegłych latach, począwszy od 2001 roku, Konwój Muszkieterów wspierali m.in. Stanisław Soyka, Krzysztof Krawczyk, Natalia Kukulska i Halina Mlynkowa. – Od początku działalności, biorąc pod uwagę także tegoroczną edycję, ofiarowaliśmy ponad 10 milionów złotych i wciąż chcemy dawać więcej – mówi Marek Feruga, prezes Fundacji Muszkieterów.   Klienci sieci Intermarché i Bricomarché mogą bezpośrednio zaangażować się w akcję. Wystarczy kupić specjalne torby Fundacji Muszkieterów. Dochód z ich sprzedaży przeznaczony jest na potrzeby organizacji wskazanych przez właścicieli supermarketów. – Mamy nadzieję, że w tym roku klienci naszych sklepów włączą się w akcję kupując torby charytatywne oraz przekazując na rzecz naszej Fundacji 1 % podatku, dzięki czemu będziemy mogli wesprzeć jeszcze większą liczbę potrzebujących – dodaje Marek Feruga.   Choć głównym zadaniem kampanii Konwój Muszkieterów jest pomoc najbardziej potrzebującym, akcja ma także wymiar kulturalny, od lat bowiem podczas Konwoju dzieci z 15 miast objętych pomocą mogą uczestniczyć w spektaklu „Zimowa układanka” Teatru Wariaté z Poznania. To pełna ciepła, humoru i muzyki świąteczna opowieść przedstawiona w niekonwencjonalny sposób. Zwykłe przedmioty i zabawki będą zamieniać się w aktorów. Lalki staną się Józefem i Maryją, pluszowe pieski przemienią się w Trzech Króli, a miś w Heroda. Wszystko po bo, by bawić, działać na dziecięcą wyobraźnię i pokazywać, że w teatrze wszystko jest możliwe. Spektakl zobaczą 23 stycznia br. podopieczni Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej „Bezpieczny Dom" w Bytomiu.   Wiecej o akcji na: www.muszkieterowie.pl.   (s)  

W czwartek rewanż z Galatasaray

dodane 20.01.2015
[Dąbrowa Górnicza] W czwartek o godzinie 19:30 Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza zagra w rewanżu 1/4 finału Pucharu CEV z Galatasaray Daikin Stambuł. W pierwszym spotkaniu dąbrowianki pokonały swoje rywalki w hali "Centrum" 3:2. Taki wynik zmusza je do wygrania meczu w Stambule lub przegrania go w stosunku 2:3 i zwycięstwa w złotym secie.   Powszechnie jednak wiadomo, że w tureckich halach gra się bardzo ciężko, czasem także ze względu na sędziów. - Jeżeli będziemy grały konsekwentnie i pewnie, będziemy trzymały jakąś przewagę, to na pewno nie powinno być z tym problemu. Najgorzej, jeśli będzie gdzieś na styku, wtedy sędziowie faktycznie mogą namieszać -€“ mówiła po pierwszym spotkaniu libero dąbrowskiego zespołu, Krystyna Strasz.   W weekend MKS dość niespodziewanie, zważywszy na kilka ostatnich udanych spotkań, uznał wyższość Impelu Wrocław 1:3. Porażka z wicemistrzem Polski sprawia, że podopieczne trenera Serramalery w dalszym ciągu zajmują 6. miejsce w tabeli Orlen Ligi ze stratą 6 punktów do pozycji nr 5 (choć mają jeden mecz rozegrany mniej). Z kolei zespół Galatasaray w niedzielę uległ Fenerbahce Stambuł 0:3 i podobnie, jak drużyna z Dąbrowy Górniczej, okupuje 6. pozycję w rodzimej lidze.   Pierwsze spotkanie obu drużyn było dość mocno szarpane i nierówne. Pierwszego, trzeciego i piątego seta wygrał Tauron Banimex, pozostałe dwa zdobyły Turczynki. O nierówności w grze mówił na konferencji prasowej trener dąbrowianek, Juan Manuel Serramalera: - To nie był najlepszy mecz dla obu drużyn. Było wiele wzlotów i upadków po obu stronach. Musimy analizować to spotkanie set po secie. Jesteśmy szczęściarzami, że w piątym secie udało nam się znaleźć sposób, by wrócić do dobrej gry z początku meczu i wygrać.   Z przeplatanej gry swojego zespołu nie był zadowolony szkoleniowiec gości, Massimo Barbolini. - Uważam też, że mieliśmy szczęście, ponieważ wygraliśmy dwa sety, które są bardzo ważne, a nie zasłużyliśmy, by je wygrać. Oni grali lepiej od nas. Ale na końcu, tak jak powiedziałem, mieliśmy szczęście. Z pewnością musimy coś zmienić na mecz rewanżowy -“ przyznał trener Galatasaray oraz reprezentacji Turcji.   Wygrany tego dwumeczu awansuje do tzw. rundy challenge, w której zwycięzcy ćwierćfinałów Pucharu CEV zmierzą się z trzecimi drużynami z grup Ligi Mistrzyń. Losowanie odbędzie się po zakończeniu rozgrywek grupowych Ligi Mistrzyń. Mecz Galatasaray Daikin Stambuł - Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza odbędzie się w czwartek o godzinie 19:30 czasu polskiego.   (KP)

Medalowo w trójboju siłowym

dodane 19.01.2015
[Dąbrowa Górnicza] III Otwarte Mistrzostwa Śląska w Trójboju Siłowym Klasycznym, które były zarazem eliminacjami do Mistrzostw Europy i Świata, odbyły się w hali Pogoni w Rudzie Śląskiej. Wzięło w nim udział dwóch zawodników oraz trzy zawodniczki ze Stowarzyszenia Centrum Formy Dąbrowa Górnicza. Dwie z nich: Olga Ciborowska i Aneta Szot zakwalifikowały się na Mistrzostwa Europy, trzecia z zawodniczek, Magdalena Czerw, została powołana do kadry i ma wielkie szanse, aby w marcu, kiedy odbędą się dodatkowe eliminacje do Mistrzostw Świata, zakwalifikować się do nich. Magdalena Czerw uczennica Liceum Sportowego w Dąbrowie Górniczej, dla której uczestnictwo w III Otwartych Mistrzostwach Śląska w Trójboju Siłowym Klasycznym było debiutem na tego typu zawodach, zajęła drugie miejsce i tym samym zdobyła srebrny medal w kategorii wagowej 72 kg seniorek z rezultatem 317,5 kg w trójboju. W poszczególnych bojach zawodniczka uzyskała następujące wyniki: w przysiadzie 117,5 kg, w wyciskaniu leżąc 67,5 kg oraz martwym ciągu 132,5 kg. Uzyskała taki sam wynik co Natalia Talarska/LKS Nadwiślanin Kwidzyn, ale złoto przegrała wagą ciała. Olga Ciborowska niestety nie zmieściła się w limicie kategorii wagowej 63 kg seniorek i na wniosek trenera kadry wystartował poza konkursem. Wynik jaki uzyskała 302,5 kg (105+57,5+140) dawał jej srebrny medal. Rezultat ten jest wyższy od zeszłorocznego wyniku jaki uzyskała na Mistrzostwach Polski o 17,5 kg. Olga otrzymała zaufanie od trenera i została powołana na Mistrzostwa Europy, ale prawdopodobnie wystartuje w kategorii wagowej 72 kg seniorek. Ostatnia z dąbrowskich reprezentantek, która wystąpiła na pomoście w Rudzie Śląskiej, to Aneta Szot, specjalistka od wyciskania, dla której był to debiut w zawodach trójbojowych. Jej występ należy zaliczyć do udanych, ponieważ wynik jaki uzyskała 330 kg (100+95+135) dawał jej zwycięstwo w kategorii wagowej 72 kg. Ostatecznie Aneta wystartowała w kategorii wagowej 84 kg seniorek, zdobywając także srebrny medal i tym samym otrzymała nominacje na Mistrzostwa Europy, gdzie prawdopodobnie wystartuje w kategorii wagowej do 84 kg. – Aby marzyć o medalu, trzeba jeszcze poprawić wynik w granicach 30-40 kg, co jest w zasięgu Anety – zaznacza trener Grzegorz Leski. W kategorii open juniorów do lat 18, gdzie wystartowało aż siedemnastu zawodników, dąbrowskie stowarzyszenie reprezentował 18-letni Marcin Stram, dla którego były to pierwsze zawody w trójboju siłowym. W trójboju uzyskał 447,5 kg (165+107,5+170) i uplasował się na jedenastym miejscu. W kategorii 93 kg Michał Kempysa był pewnym kandydatem do złota. Po dwóch bojach: przysiadzie (255kg) i wyciskaniu leżąc (165 kg,) był na pierwszym miejscu z przewagą aż 17,5 kg nad najgroźniejszym rywalem. – W martwym ciągu Michał zgłosił 300 kg, aż o 50 kg więcej od swojego najgroźniejszego rywala. Niestety, wszystkie trzy podejścia nie zostały zaliczone z powodu zbyt dużego ciężaru, a do zwycięstwa wystarczyło podnieść 265 kg. Tym samym Michał zaprzepaścił sobie szanse udziału w Mistrzostwach Europy. Ma jeszcze szanse na udział w Mistrzostwach Świata i podobnie jak Magda, będzie musiał przyjechać na dodatkowe eliminacje – informuje trener Grzegorz Leski. (s)  

Wielka bitwa i zwycięstwo MKS-u!

dodane 15.01.2015
[Dąbrowa Górnicza] Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza pokonał po tie-breaku Galatasaray Daikin Stambuł w pierwszym meczu 1/4 finału rozgrywek Pucharu CEV. Pierwszy punkt meczu dzięki dobrej zagrywce zdobyły przyjezdne. I to one jako pierwsze zyskały znaczną przewagę (4:1). Dąbrowianki szybko jednak odrobiły straty i wyszły na prowadzenie po serwisie Katarzyny Koniecznej (6:5). Na pierwszą przerwę techniczną zespoły zeszły przy stanie 8:7 dla MKS-u. Po przerwie dwa kolejne oczka zdobyły gospodynie, które wyszły już na trzypunktowe prowadzenie (10:7). Chwilę później, asem serwisowym popisała się Gina Mancuso, a kolejny punkt blokiem zdobyła Dominika Sobolska (14:10). Czas dla trenera gości Massimo Barboliniego nie pomógł jego drużynie, która straciła kolejne dwa oczka po ataku Sobolskiej i bloku Zakreuskayi (16:10). Przy stanie 16:12 dąbrowianki popełniły błąd ustawienia i co za tym idzie, ich przewaga minimalnie stopniała (16:13). Nie podłamało to podopiecznych trenera Serramalery, które zdobyły kolejne cztery punkty (20:13). Dąbrowianki już do końca seta kontrolowały przebieg gry i po punktowym bloku Sobolskiej i Cemberci wygrały tę partię 25:17 Drugiego seta Turczynki rozpoczęły od dwupunktowego prowadzenia, by potem powiększyć je do czterech oczek (5:1). To zmusiło Juana Manuela Serramalerę do wykorzystania czasu dla swojej drużyny. Nie zmieniło to jednak obrazu gry drugiego seta. Podopieczne Barboliniego świetnie serwowały i przez to dąbrowianki nie potrafiły skończyć swojego ataku (8:3). Siatkarki Taurona Banimexu ewidentnie zostały wybite z rytrmu i traciły kolejne punkty (13:5). Na drugiej przerwie technicznej Galatasaray Stambuł prowadził już 16:6. Po przerwie cztery punkty z rzędu zdobyły dąbrowianki, lecz wciąż przewaga rywalek była bardzo wyraźna (16:10). Chwilę potem Turczynki prowadziły nawet 19:11, lecz MKS nie zamierzał się poddać i po walecznej grze zmniejszył stratę do czterech oczek (19:15). Przy wyniku 20:17, dzięki dwóm fantastycznym obronom Krystyny Strasz, dąbrowianki zniwelowały stratę do dwóch punktów. Mimo niezwykle ambitnej gry gospodyń rywalki utrzymywały przewagę, a w kluczowym momencie seta, dzięki dobrej zagrywce Cateriny Bosetti zdobyły kluczowe punkty i wygrały całego seta do 20. Trzecia partia od początku była bardzo wyrównana. Gra toczyła się punkt za punkt do samej przerwy technicznej, gdzie jednym oczkiem prowadził Tauron Banimex. Pierwsze dwupunktowe prowadzenie uzyskały jednak przyjezdne po ataku Bosetti (8:10). Tę różnicę dąbrowianki szybko odrobiły za sprawą autowej zagrywki Alikayi i ataku Katsiaryny Zakreuskayi. Zaraz po tym siatkarki MKS-u, dzięki atakom białorusinki z lewego skrzydła, wyszły na prowadzenie (12:10). Chwilę później dwoma świetnymi zagrywkami uraczyła kibiców w hali „Centrum” Dominika Sobolska (14:10). Kapitalna seria środkowej MKS-u w polu serwisowym trwała do drugiej przerwy technicznej (16:10). Przy stanie 18:12 asem serwisowym popisała się Katarzyna Konieczna i Tauron Banimex był coraz bliżej zwycięstwa w trzeciej partii, tym bardziej, że chwilę potem kolejne dwa oczka zdobyła Zakreuskaya (21:13). I choć przyjezdne starały się walczyć, zdobyły wiele punktów, to nie zdołały już dogonić dąbrowianek, które po ataku Katarzyny Koniecznej wygrały seta do 21. Czwarty set rozpoczął się od dwóch punktów dla drużyny gości po atakach Cateriny Bosetti. To także jej zagrywka spowodowała, że przewaga Galatasaray niedługo po tym powiększyła się do pięciu oczek (6:1). Serię rywalek przełamała Katarzyna Konieczna, która atakiem z prawego skrzydła zdobyła punkt, a chwilę później fantastycznie zaserwowała (6:3). Na pierwszej przerwie technicznej Turczynki prowadziły 8:4. Przyjezdne konsekwentną grą doprowadzały dąbrowianki do szału, które miały ogromne problemy z przyjęciem, a co za tym idzie ze zdobywaniem punktów (12:5). Dopiero przełamanie serwisu Floortje Meijners pozwoliło MKS-owi odrobić kilka oczek do swoich rywalek (13:9). Na drugą przerwę techniczną oba zespoły schodziły, gdy na tablicy wyników pojawił się wynik 16:10 dla Galatasaray. Siatkarki trenera Barboliniego starały się utrzymać swoją przewagę dzięki dobrej zagrywce i skuteczności w ataku, gdzie brylowały Bosetti i Meijners (21:13). Dąbrowianki ambitnie walczyły, ale w tej partii już nie były w stanie przeciwstawić się dobrej grze przyjezdnych i przegrały ją 25:17. Pierwszy punkt w tie-breaku zdobyła Gina Mancuso. Kolejne oczka dopisały Sobolska, Konieczna, jeszcze raz Mancuso oraz Ozge Cemberci, co dało MKS-owi pięciopunktowe prowadzenie (5:0). Siatkarki z Dąbrowy Górniczej grały w niesamowitym stylu i zarazem z wielkim entuzjazmem, więc na przerwie technicznej prowadziły już 8:1. Dąbrowianki konsekwentnie obijały rywalki serwisem i blokiem utrzymując, a nawet powiększając swoją przewagę, co stało się po świetnym serwisie Katarzyny Koniecznej (11:3). Kolejne trzy punkty zdobyły co prawda przyjezdne, lecz MKS był już niezwykle blisko zwycięstwa w tym spotkaniu. Po autowym odbiciu Bosetti siatkarki Taurona Banimexu miały przed sobą kilka piłek meczowych. Wykorzystały czwartą z nich za sprawą błędu serwisowego Alikayi i wygrały tie-breaka 15:9, a cały mecz 3:2. Dzisiejsze spotkanie było przeraźliwie ciężkim bojem dla ekipy z Dąbrowy Górniczej. Konsekwencja w kluczowych momentach oraz pasja w obronie spowodowały, że z tej bitwy dąbrowianki wyszły zwycięsko. To nie stawia przed nimi jednak łatwego zadania, ponieważ w Stambule będą musiały wygrać trzy sety. Najpierw jednak, już w sobotę we Wrocławiu podopieczne trenera Serramalery zmierzą się z tamtejszym Impelem. Początek spotkania o godzinie 17:00. Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – Galatasaray Daikin Stambuł 3:2 (25:17, 20:25, 25:21, 17:25, 15:9) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Cemberci, Konieczna, Zakreuskaya, Mancuso, Dziękiewicz, Sobolska, Urban (libero) oraz Strasz (libero), Kaliszuk, Piekarczyk, Staniucha-Szczurek. Galatasaray Daikin Stambuł: Meijners, Kalac, Bosetti, Alikaya, Centoni, Gurkaynak, Guneyligil (libero) oraz Aydinlar, Dumanoglu, Yurtdagulen, Guc.     (KP) Foto: Dariusz Chęćko Biuro prasowe Tauron Banimex MKS  

Mistrz Polski poległ w Dąbrowie

dodane 12.01.2015
[Dąbrowa Górnicza] Po emocjonującym spotkaniu Chemik Police musiał uznać wyższość dąbrowskich siatkarek. Pięciosetowy bój zakończył się wygraną Tauronu Banimex. Tauron wychodził dwukrotnie w tym meczu na prowadzenie, ale mistrz Polski skutecznie gonił wynik i o wszystkim musiał w tym meczu decydować tie-break. Zanim jednak do niego doszło na parkiecie działo się wiele ciekawego. Mecz rozpoczął się od skutecznego bloku Giny Mancuso i Dominiki Sobolskiej. Następnie punkty zdobyły Sobolska i Konieczna, co dało Tauronowi Banimexowi prowadzenie 3:0. W kolejnych akcjach gra była już bardziej wyrównana, ale MKS utrzymał trzypunktową przewagę i na pierwszej przerwie prowadził 8:5. Zaraz po przerwie dwa punkty – z przechodzącej piłki oraz po ataku z lewego skrzydła – zdobyła Gina Mancuso i przewaga podopiecznych trenera Serramalery wynosiła już 5 oczek (10:5). Chwilę potem Małgorzata Glinka-Mogentale zaatakowała w siatkę i MKS prowadził już 12:6. Na drugiej przerwie technicznej na tablicy wyników pojawiło się 16:11 dla dąbrowskiego zespołu. Siatkarki Taurona Banimexu od początku spotkania grały z wysokim poziomem koncentracji, pracując przy tym wspaniale blokiem i zagrywką. Ataki Giny Mancuso oraz Katsiaryny Zakreuskayi pozwolił dąbrowiankom odskoczyć od mistrzyń Polski aż na 8 punktów (21:13). Po autowej zagrywce Anny Werblińskiej, oraz autowym ataku Sanji Malagurski, MKS miał przed sobą kilka piłek meczowych i wykorzystał trzecią z nich, wygrywając seta do 19. W drugiej partii pierwszą dwupunktową przewagę osiągnął MKS, który prowadził 3:1. Siatkarki Taurona Banimexu powiększyły swoje prowadzenie po ataku z kontry Dominiki Sobolskiej (7:4). Na przerwie wynik brzmiał 8:6 dla gospodyń tego spotkania. Zaraz po tym asem serwisowym popisała się Turczynka, Ozge Cemberci, a kolejny punkt zdobyła Katarzyna Konieczna (10:6). Mistrzynie Polski, jak można było się spodziewać, nie chciały się poddać i po ataku Małgorzaty Glinki-Mogentale wyrównały stan drugiego seta (12:12).   Na drugiej przerwie technicznej jednym punktem prowadziły siatkarki Taurona Banimexu. Przy stanie 17:16 Katsiaryna Zakreuskaya z szóstej strefy ominęła blok policzanek i MKS wyszedł na dwpunktowe prowadzenie (18:16). Atak Katarzyny Koniecznej z prawego skrzydła zwiększył przewagę dąbrowianek do trzech oczek (20:17). Podopieczne Juana Manuela Serramalery szybko jednak straciły prowadzenie po swoich prostych błędach, a ataki Glinki oraz Mróz wyprowadziły mistrzynie Polski na prowadzenie (22:20). Chemik nie oddał już tej partii i zwyciężył 25:21. Trzeci set od początku toczony był w systemie punkt za punkt. Dopiero po ataku w taśmę Katarzyny Koniecznej, Chemik Police wyszedł na dwupunktowe prowadzenie (5:3). Poźniej Ana Bjelica dwukrotnie pocelowała zagrywką Katarzynę Urban, a zaraz po tym Ginę Mancuso i pierwsza przerwa techniczna odbyła się przy wyniku 8:3 dla mistrzyń Polski. W drużynie z Dąbrowy Górniczej pojawił się ogromny chaos, najważniejsze elementy, takie jak przyjęcie, czy blok przestały funkcjonować. Chemik bezlitośnie to wykorzystywał i zwiększał swoją przewagę (12:5). Dopiero po wejściu na zagrywkę Ozge Cemberci gra dąbrowianek ożywiła się i po zdobyciu punktów przez Katsiarynę Zakreuskayę oraz Katarzynę Konieczną trener Giuseppe Cuccarini zmuszony był poprosić o czas dla swojego zespołu (15:11).   Siatkarki Taurona Banimexu wyraźnie złapały wiatr w żagle i zaczęły walczyć o każdą piłkę. Po ataku Katsiaryny Zakreuskayi z piłki przechodzącej oraz autowym zbiciu Aleksandry Jagieło przewaga Chemika stopniała do jednego oczka (18:17). W kolejnej akcji kapitalny blok Eleonory Dziękiewicz doprowadził do remisu (18:18). Następnie atak w siatkę Any Bjelicy wyprowadził dąbrowianki na prowadzenie (19:18). Błąd przy próbie kiwania Maji Ognjenović oraz ataki Leny Dziękiewicz, Joanny Staniuchy-Szczurek oraz Katsiaryny Zakreuskayi spowodowały aż czteropunktową przewagę MKS-u i zarazem piłki setowe (24:19). Dąbrowianki wykorzystały drugą z nich za sprawą ataku z lewego skrzydła Asi Szczurek (25:20). W czwartej partii pierwszą dwupunktową przewagę zdobyła ekipa z Dąbrowy Górniczej po ataku Leny Dziękiewicz (4:2). Podwójne odbicie Ognjenović spowodowało zwiększenie tej przewagi o jeden punkt (6:3). Na pierwszej przerwie technicznej MKS prowadził 8:6. Następnie autowy atak Any Bjelicy oraz skuteczne zbicie Katarzyny Koniecznej powiększyły przewagę Taurona Banimexu do czterech oczek (10:6). Dąbrowianki szybko jednak straciły swoją przewagę, m.in. po atakach Sanji Malagurski i Katarzyny Mróz (10:10). Kolejne akcje były niezwykle wyrównane, a na drugiej przerwie wynik brzmiał 16:15 dla mistrzyń Polski. Przy stanie 17:16 dla Chemika asem serwisowym popisała się Ana Bjelica. Następnie serwis Aleksandry Jagieło spustoszył przyjęcie dąbrowianek i pozwolił Chemikowi odskoczyć na trzy punkty (20:17). Policzanki cały czas dobrze serwowały i nie pozwoliły dogonić się gospodyniom. Ich zwycięstwo w czwartym secie przypieczętował blok Sanji Malagurski na Katarzynie Koniecznej (25:19). Tie-break zaczął się od asu serwisowego Joanny Staniuchy-Szczurek. Kolejny punkt zdobyła Katsiaryna Zakreuskaya (2:0). W kolejnych akcjach dąbrowianki, dobrze przyjmując i atakując, broniły jedno lub dwupunktowej przewagi. Przy stanie 6:4 fantastycznym blokiem popisały się Asia Szczurek i Dominika Sobolska, co pozwoliło MKS-owi odskoczyć na trzy oczka (7:4). Przerwa techniczna odbyła się przy stanie 8:6. Następnie w aut zaatakowała Malagurski, a chwilę po tym blokiem zapunktowała Kasia Konieczna i siatkarki Taurona Banimexu prowadziły już czterema oczkami (10:6). W kolejnych akcjach błąd popełniła Malagurski, a Dominika Sobolska zdobyła punkt blokiem i MKS prowadził już 12:6. Przy stanie 12:8 perfekcyjnym atakiem z lewego skrzydła popisała się Katarzyna Konieczna. Kolejne dwa punkty zdobyły policzanki, zmniejsząc swoją stratę (13:10). Po ataku Zakreuskayi dąbrowianki miały piłki meczowe (14:10). Wykorzystały je za trzecim razem po ataku ze środka Eleonory Dziękiewicz, dzięki czemu wygrały mecz z niepokonanym dotąd mistrzem Polski 3:2. MVP spotkania została wybrana Dominika Sobolska. – Oczywiście jesteśmy bardzo szczęśliwy. Wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz. Przed spotkaniem chcieliśmy być gotowi na wszystko i wykorzystać każdą nadarzającą się okazję. Zagraliśmy najlepiej jak potrafiliśmy, pokonaliśmy najlepszą polską drużynę. Jestem dzięki temu bardzo szczęśliwy. Byłbym nie fair, gdybym wyróżnił w tym miejscu tylko jedną z zawodniczek. One wszystkie naprawdę zrobiły dzisiaj świetną robotę. Także komplementy dla mojej drużyny. Dziewczyny trzymały się mocno, walczyły z całych sił o każdą piłkę, tak jak prosiliśmy – mówił po meczu trener siatkarek z Dąbrowy, Juan Manuel Serramalera.   (KP) Foto: Dariusz Chęćko, Biuro Prasowe Tauron Banimex MKS   Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – Chemik Police 3:2 (25:19, 21:25, 25:20, 19:25, 15:12) Tauron Banimex: Cemberci, Konieczna, Mancuso, Zakreuskaya, Dziękiewicz, Sobolska, Urban (l) oraz Strasz (libero), Staniucha-Szczurek, Piekarczyk, Kaliszuk. Chemik: Werblińska, Bednarek-Kasza, Glinka-Mogentale, Rabka, Bjelica, Mróz, Zenik (l) oraz Malagurski, Jagieło, Ognjenović, Gajgał-Anioł.    
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl