Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

„Puder i pył”, czyli sceniczne rozmowy o tożsamości

dodane 24.10.2013
[Region, Sosnowiec] Zadebiutowałem dopiero między 45 a 51 rokiem życia, chociaż o pisaniu marzyłem od dziecka - tymi słowami profesor Zbigniew Białas rozpoczął ostatnio nowy cykl spotkań w Teatrze Śląskim. Będzie się nazywał „Puder i pył”, od tytułu drugiej powieści autora słynnego „Korzeńca”, a comiesięczne spotkania na katowickiej Scenie Kameralnej wypełnią dyskusje na temat małych ojczyzn, z których składa się nasze województwo.   Inauguracyjny wieczór ze znakomitym sosnowiczaninem, anglistą i literaturoznawcą, profesorem Uniwersytetu Śląskiego uzależnionym od wędkowania i opery, zdominowały pytania publiczności o powstawanie „Korzeńca” , „Pudru i pyłu”, ale przede wszystkim o sam proces twórczy i odnajdywanie tożsamości.   – Jak zaczynam powieść? Najczęściej mam pierwsze i ostatnie zdanie, a reszta to wypełnianie przestrzeni między nimi tak, by czytelnik chciał przeczytać ją jednym tchem – opowiadał profesor Białas. – Co najbardziej lubię w mojej pracy? Spotkania z czytelnikami, bo zawsze chciałem być pisarzem. Natomiast najbardziej nie lubię szukania wydawcy, a dla „Korzeńca” chciałem ogólnopolskiego, ponieważ zamierzałem dotrzeć do szerokiego odbiorcy, w całym kraju. I w pewnym momencie, po wielu staraniach, znalazły się aż trzy wydawnictwa. Ekscytujące jest oczekiwanie na druk, chociaż tracę cierpliwość przy poprawkach i korekcie. Zaskoczyła mnie, ale i ogromnie uradowała popularność, tak, to było bardzo przyjemne uczucie - wspominał mistrz żartując z widzami. – I na koniec moje słowa usłyszane ze sceny Teatru Zagłębia, a ja uwielbiam teatr! Sądziłem, że moja książka jest „nieteatralna”, toteż realizatorzy zakazali mi wtrącania się i, chcąc nie chcąc, dałem im wolną rękę. Udało się, jak wiemy, wspaniale, spektakl otrzymał Złotą Maskę, był gorąco oklaskiwany podczas ogólnopolskiego festiwalu „Interpretacje” oraz wszędzie tam, gdzie się pojawiał promując stolicę Zagłębia.   Pytany o prawdę i fikcję, pisarz przyznał, że prawdziwa jest mapa Sosnowca, ów kafelek, od którego wszystko się zaczęło, historyczne wydarzenia i niektóre postaci. - Nie chciałem napisać historii Sosnowca, ale powieść sensacyjną, zatem wprowadziłem osoby fikcyjne, atrakcyjne dla czytelnika. Korzystałem z cennych uwag i wspomnień sosnowiczan by zatrzeć granicę między prawdą a iluzją i to, jak sądzę, jest zaletą tej książki. Na pytanie, jak żyje się w mieście opisywanym, Zbigniew Białas odpowiedział szczerze: – Wydaje mi się, że je sobie zawłaszczyłem, że pisarsko jest to głównie moje terytorium, wszystko mnie interesuje, zauważam mnóstwo ciekawych rzeczy i codziennie odkrywam Sosnowiec na nowo. Oczywiście wiem też, że nie jestem jedynym pisarzem w tym mieście. O czym jest „Puder i pył”? Kontynuacją losów bohaterów i dokończonym kryminałem, ale nie tylko - wyjaśniał. – Zarzucano mi, iż w „Korzeńcu” nie ma… seksu. Zatem w jego drugiej części jest mnóstwo historii miłosnych i wątków romansowych, zachęcam do przeczytania, bo połączyłem wiele poprzednich postaci w pary i wprowadziłem nowe, jak Pola Negri i jej hrabiowski mąż. W ogóle moje kobiety są bardzo wyraziste, z charakterem, mężczyźni zaś mało ciekawi, choć sympatyczni. Profesor z dumą przypomniał, że mecenasem obu książek jest sosnowiecki Urząd Miasta. - Mam z nim doskonały kontakt, mieszkańcy także mnie lubią i gratulują, twierdzą, że wypełniłem lukę historyczną, pokoleniową i spełniłem oczekiwania przypominając zagłębiowską tożsamość. A to jest najważniejsze, ta duma z własnej małej ojczyzny – podkreślił. Po czym zaprosił do wspólnego, głośnego i wesołego, czytania fragmentu „Pudru i pyłu”, jak to Pola Negri mierzyła suknię ślubną.   Indagowany, kiedy zobaczymy go w sosnowieckim teatrze, wyznał z zakłopotaniem, że nic mu o tym nie wiadomo, ponieważ decyzja nie została podjęta. – Przymierzyłbym się chętnie najpierw do aktorskiego czytania, jak w przypadku „Korzeńca”, gdzie do pałacu Dietla przyszło kilkaset osób – powiedział Zbigniew Białas. „Wiadomości Zagłębia” polecają zatem kilka równie klimatycznych, a na pewno sympatycznych miejsc, jak pałac Schoena, nowa sala koncertowa czy sala audytoryjna WS „Humanitas”.   Wobec niezdecydowania Teatru Zagłębia, zebrani zaczęli namawiać autora do wystawienia „Pudru i pyłu” w katowickim „Wyspiańskim”. - Niestety, tu muszę być fair w stosunku do dyrektora Leraczyka, który ma pierwszeństwo – odpowiedział Robert Talarczyk, dyrektor Teatru Śląskiego. – Poczekamy na ich decyzję, jednak już od pewnego czasu namawiam profesora, aby napisał dramat specjalnie dla nas. – Czuję się osaczony – żartował pisarz. - Nie umiem pisać dramatów, napiszę więc w ciągu roku powieść, ale pod warunkiem, że to on przełoży ją na język teatru, co świetnie udowodnił przy „Piątej stronie świata” – obiecał Białas. Po czym zaprosił do „Kameralnej” 15 listopada, na swoją kolejną literacką debatę na temat tożsamości i regionalności, co jest pudrowane, a z czego został pył.   TERESA STOKŁOSA  

Gładkie zwycięstwo na początek

dodane 24.10.2013
[Dąbrowa Górnicza] Lepszego początku w tegorocznych zmaganiach Ligi Mistrzyń zawodniczki Tauron MKS nie mogły sobie wymarzyć. Na inaugurację zespół Waldemara Kawki bez straty seta ograł rumuńską Stiintę Bacau. Tym samym nasza drużyna poprawiła sobie humory po dwóch ligowych porażkach. W miarę wyrównana walka miała miejsce tylko w pierwszej odsłonie. Dzięki dobrej zagrywce Elżbiety Skowrońskiej rywalki miały spore trudności z wyprowadzeniem ataków i Tauron zbudował kilkupunktową przewagę (16:12). Niestety, atak dąbrowianek także nie był zbyt imponujący, stąd też rywalki zdołały w końcówce prawie zniwelować przewagę, ale na szczęście w końcówce to nasza drużyna wykazała się większym doświadczeniem i przechyliła szalę zwycięstwa w tej partii na swoją korzyść. W drugim secie emocje były tylko na samym początku, a konkretnie do pierwszej przerwy technicznej. Potem nasza drużyna odjechała rywalkom, głównie dzięki dobrej zagrywce i skutecznie grze na siatce. Podobny przebieg miała trzecia partia. Gdy miejscowe pozwalały sobie na nieco nonszalancji, Rumunki zyskiwały punkty, ale wystarczyła większa koncentracja i przewaga dąbrowianek momentalnie rosła.   - Mamy dużo kłopotów i był to dla nas trudny moment. Przed tym spotkaniem nie było światełka w tunelu, teraz już jest. Dla nas najistotniejsze są trzy punkty. Uważam, że rywalki będą groźne dla wszystkich, w szczególności na swojej sali - mówił po meczu szkoleniowiec dąbrowianek Waldemar Kawka. - Bardzo cieszy nas to zwycięstwo, gdyż ostatni okres nie był dla nas łatwy. Nie wszystkie dziewczyny były w pełni zdrowe, ale teraz mamy nadzieję, że ta wygrana pozwoli zrobić nam krok do przodu, by wygrywać kolejne mecze. To spotkanie było dobre w naszym wykonaniu, ale mamy większy potencjał, by lepiej grać. Małymi kroczkami do przodu, mam nadzieję, że przerwałyśmy tą złą passę i teraz będzie już tylko lepiej – podsumowała spotkanie kapitan Tauronu, Elżbieta Skowrońska. (KP) Tauron MKS Dąbrowa Górnicza - Stiinta Bacau 3:0 (25:21, 25:15, 25:18) Tauron MKS: Kaczmar, Zaroślińska, Dziękiewicz, Adams, Skowrońska, Sassa, Strasz (libero) oraz Staniucha-Szczurek, Liniarska.  

Zmierzą się z głośnym czytaniem

dodane 24.10.2013
[Sosnowiec] Prezydent Sosnowca, dyrektor Teatru Zagłębia oraz rzeczniczka sosnowieckiej Policji. To tylko część osób, które w poniedziałek 28 października wezmą udział w kolejnej edycji turnieju „Mistrz głośnego czytania” organizowanego od 5 lat przez sosnowiecką Szkołę Podstawową nr 10. Impreza odbędzie się w ramach obchodów Międzynarodowego Miesiąca Bibliotek Szkolnych.   Szkoła Podstawowa nr 10 w Sosnowcu co roku organizuje turniej „Mistrz głośnego czytania”. Impreza odbywająca się w ramach Międzynarodowego Tygodnia Bibliotek Szkolnych ma za zadanie propagować czytelnictwo i zapoznawać młodych słuchaczy i czytelników z pięknem polszczyzny i narodowej literatury. Każdorazowo do udziału w imprezie zapraszani są przedstawiciele lokalnych władz oświatowych, samorządowych oraz instytucji kultury.   W tym roku zaproszenie do udziału w turnieju przyjęli: prezydent Sosnowca Kazimierz Górski, dyrektor Teatru Zagłębia Zbigniew Leraczyk, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej Elwira Kabat-Georgijewa, rzeczniczka sosnowieckiej Policji Sylwia Łabaj, sekretarz Komisji Stopni Instruktorskich, podharcmistrz Anna Cebrzyńska, koordynator programowy Fundacji ABC XXI „Cała Polska czyta dzieciom” Karina Mucha i nasza redakcyjna koleżanka Izabela Kieliś.   Tegoroczny turniej „Mistrz głośnego czytania” w tym roku nawiązywać będzie do tematyki ogólnopolskiego projektu „Narodowe Czytanie”, zainicjowanego przez prezydenta Polski Bronisława Komorowskiego. Tegoroczna edycja tego projektu poświęcona jest twórczości Aleksandra Fredry. I to właśnie fragmenty dzieł tego polskiego mistrza komedii czytać będą zaproszeni goście. Oprócz nich zaprezentują się także najlepiej czytający uczniowie szkoły, którzy wyrecytują wiersze Juliana Tuwima. Start imprezy o godz. 12:00.   (PR)

Czytanie Bobkowskiego w TDZ

dodane 24.10.2013
[Będzin] Na niezwykły wieczór teatralny poświęcony twórczości Andrzeja Bobkowskiego, w ramach którego będzie można zapoznać się z dramatem „Czarny piasek” w interpretacji wspaniałych polskich aktorów, zaprasza w poniedziałek 28 października o godz. 17.00 Teatr Dzieci Zagłębia. Wstęp wolny! W setną rocznicę urodzin wybitnego polskiego pisarza Andrzeja Bobkowskiego, która przypada 27 października 2013 roku, Departament Dziedzictwa Kultury MKiDN podjął szereg działań przypominających i promujących sylwetkę tego autora. W związku z rocznicą, w ramach projektu zatytułowanego „Tydzień z Andrzejem Bobkowskim”, odbędzie się w całym kraju szereg interesujących wystaw, konferencji naukowych, spotkań i imprez propagujących twórczość tego interesującego pisarza i diarysty. Jedną z nich będzie cykl czytań performatywnych dramatu „Czarny piasek” Andrzeja Bobkowskiego, zrealizowany przy współpracy: Instytutu Teatralnego im. Z. Raszewskiego w Warszawie, Teatru „Bagatela” im. T. Boya-Żeleńskiego, Teatru im. L. Solskiego w Tarnowie oraz Teatru Dzieci Zagłębia im. J. Dormana w Będzinie. Do realizacji tego wydarzenia zaproszenie przyjęli znani polscy aktorzy: Jerzy Zelnik, Radosław Krzyżowski, Urszula Grabowska, Matylda Baczyńska, Dariusz Wiktorowicz i Marcin Grzymowicz, którzy w dniach 27-29 października br. przedstawią publiczności trzech miast swoją interpretację dramatu autora „Szkiców piórkiem”. „Czarny piasek” jest utworem bodaj najmniej znanym ze wszystkich, jakie wyszły spod pióra Andrzeja Bobkowskiego i wciąż czekającym na swoje tak literackie, jak teatralne odkrycie. Jubileusz stulecia urodzin autora jest zatem doskonała okazją, by w ponad pięćdziesiąt lat od powstania utworu wskazać, że nie tylko diarystyka i epistolografia były żywiołem pisarza, ale był nim także, i to od najmłodszych lat, teatr. Wychowany w kulcie teatru przez matkę, która karierę aktorską poświęciła dla rodziny, kształcony teatralnie przez wuja, sławnego aktora i reżysera Juliusza Osterwę, dojrzewający w atmosferze „Reduty” i Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie Bobkowski, dał w postaci „Czarnego piasku” powód do głębokiego zastanowienia nad kondycją dzisiejszego „homo teatralis” i zarazem nad niemożnością naszej ucieczki przed historią i polskością. Dramat Bobkowskiego, jakkolwiek tradycyjny w formie i wyrazie, daje rzadko spotykaną w swej przenikliwości analizę relacji międzyludzkich, rozważa problem winy i ofiary, stając pomiędzy tym, co intymne, a tym, co publiczne, antycypując jednocześnie tak aktualny dziś problem wielokulturowości. Zwłaszcza ten problem, nie wychwycony zrazu przez krytyków, wydaje się istotny w teatralnym przesłaniu pisarza, które ponad wszelką wątpliwość należy przedstawić widzowi. „Czarny piasek”, poprzez psychologiczną złożoność postaci dramatu, daje też możliwość scenicznego spełnienia, stworzenia ważnej kreacji. (ser)

Złapany złodziej damskiej biżuterii

dodane 24.10.2013
[Sosnowiec] 17 latek - mieszkaniec Mysłowic, który w zuchwały sposób ukradł złoty łańcuszek jednej z ekspedientek sklepu przy ulicy 11-go Listopada w Sosnowcu, ma już postawiony zarzut kradzieży. Mężczyźnie z przestępstwo z art. 278 par. 1 kk grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Śledczy nadal intensywnie pracują i zbierają materiał dowodowy. Nie jest wykluczone przedstawienie sprawcy kolejnych zarzutów.   17-latek w maju bieżącego roku w jednym ze sklepów przy ulicy 11-go Listopada w Sosnowcu w zuchwały sposób zerwał z szyi ekspedientki sklepu złoty łańcuszek o wartości 300 złotych. Policjanci z sosnowieckiej komendy policji zajmujący się zwalczaniem przestępczości przeciwko mieniu zebrali materiał dowodowy, pozwalający na postawienie pierwszych zarzutów rabusiowi damskiej biżuterii. Młody mężczyzna, którym okazał się mieszkaniec Mysłowic, usłyszał już zarzut kradzieży. Z materiałów jakie gromadzą śledczy sosnowieckiej komendy policji wynika, że zatrzymany mysłowieczanin prawdopodobnie będzie odpowiadał także za kolejne kradzieże dokonywane w podobny sposób. Ofiarami młodego rabusia padały kobiety w różnych częściach miasta. Sprawa amatora damskiej biżuterii ma charakter rozwojowy, obecnie policjanci pracują nad udowodnieniem 17-latkowi innych przestępstw.   Śledczy poszukują między innymi nieustalonej dotąd pokrzywdzonej - kobiety z wózkiem - której prawdopodobnie ten sam sprawca skradł dwa złote łańcuszki, zrywając je z szyi. Zdarzenie miało miejsce w rejonie CH PLAZA. Kobieta prawdopodobnie szła w kierunku sklepu od ul. Warszawskiej. Mężczyźnie za popełnione przestępstwo grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. O jego dalszych losach zadecyduje prokurator i sąd.   (s)

Czy można wynająć lokal bez zgody współwłaściciela?

dodane 23.10.2013
Mój mąż i ja jesteśmy współwłaścicielami lokalu mieszkalno-użytkowego. Lokal został zakupiony zanim podpisaliśmy intercyzę. Czy mój mąż może bez mojej zgody zawrzeć umowę najmu tego lokalu?   Sandra z Będzina   Ekspert radzi   Ze względu na to, że zawarli Państwo umowę majątkową ustanawiającą rozdzielność majątkową, małżeńska współwłasność łączna przekształciła się we współwłasność w częściach ułamkowych. Wynajęcie wspólnego lokalu mieszkalno-użytkowego należy zakwalifikować jako czynność, która przekracza zakres zwykłego zarządu rzeczą wspólną. Przepisy nie ustanawiają definicji „zwykłego zarządu” i należy się tu odwołać do umownego rozstrzygnięcia określonego zgodnie z ustaleniami faktycznymi. Ogólnie przyjmuje się, że czynnościami zwykłego zarządu są kwestie związane z normalną eksploatacją rzeczy, pobieraniem pożytków i dochodów, uprawą gruntu, konserwacją, administracją i szeroko pojętą ochroną własności.   Zgodnie z art. 199 Kodeksu cywilnego, do rozporządzenia rzeczą wspólną (sprzedaż, zamiana, darowizna) oraz innych czynności, które przekraczają zakres zwykłego zarządu, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. W przypadku braku powyższej zgody współwłaściciele, których udziały wynoszą co najmniej połowę, mogą żądać rozstrzygnięcia na drodze sądowej. Sąd orzeknie biorąc pod uwagę cel zamierzonej czynności oraz interesy wszystkich współwłaścicieli. Większość współwłaścieli należy obliczać na podstawie wielkości udziałów.   Odpowiadając zatem na Pani pytanie wprost - Pani mąż nie może wynająć lokalu należącego do Państwa bez Pani zgody. Zawarcie umowy bez Pani zgody będzie skutkowało nieważnością umowy najmu oraz nie wywoła skutków prawnych określonych umową. Jeżeli Pani mąż będzie chciał wynająć mieszkanie, ale nie uda mu się Pani do tego przekonać, konieczne będzie rozstrzygnięcie na drodze sądowej. Sąd, w toku postępowania nieprocesowego, uzyska Pani możliwość wyrażenia własnej opinii w przedmiotowej sprawie, natomiast sąd oceni argumentację obu stron sporu. Prawomocne postanowienie sądu zastępuje zgodę współwłaściciela, może zatem dojść do sytuacji, w której sąd udzieli Pani mężowi zgody na zawarcie umowy najmu.   Agnieszka Rupniewska, prawnik   P.S. Czekam na kolejne pytania nurtujące czytelników Wiadomości Zagłębia.

Zastaw i zastaw rejestrowy

dodane 23.10.2013
Zastaw to sposób zabezpieczenia spłaty wierzytelności, dzięki któremu wierzyciel może zaspokoić swoje roszczenia z zastawionej ruchomości lub praw, niezależnie od tego czy od chwili zawarcia umowy nie zmienił się właściciel. W przypadku zastawu na prawach (czyli np. na wierzytelności), jeśli świadczenie zostanie spełnione, zastaw w sposób automatyczny przechodzi na jego przedmiot. Korzyścią zastawu jest także to, że co do zasady wierzycielowi przysługuje pierwszeństwo przed wierzycielami osobistymi właściciela rzeczy. Wierzyciel nie traci także prawa do zaspokojenia się z przedmiotu zastawu pomimo przedawnienia swego roszczenia. Dla ustanowienia zastawu konieczne jest zawarcie odpowiedniej umowy pomiędzy właścicielem rzeczy a wierzycielem, w której opisana będzie zabezpieczana wierzytelność – może to być wierzytelność już istniejąca a także przyszła a nawet warunkowa. W przypadku zastawu zwykłego, o jakim mowa konieczne jest także wydanie rzeczy wierzycielowi, bądź uzgodnionej pomiędzy stronami osobie trzeciej. Przechowujący rzecz powinien dbać o jej zachowanie i wydać ją właścicielowi po wygaśnięciu umowy zastawu. Gdyby rzecz przynosiła jakiekolwiek pożytki, powinny one zostać zaliczone na poczet wierzytelności. Wierzyciel, aby móc korzystać z wyżej opisanego przywileju pierwszeństwa zaspokojenia powinien dopilnować aby umowa została zawarta na piśmie z datą pewną, bo tylko wtedy umowa będzie skuteczna wobec wierzycieli zastawcy. Zwrócić należy uwagę, że prawo w żaden sposób nie ogranicza zastawnika (właściciela rzeczy) w możliwości rozporządzania rzeczą, np. jej zbywania, przepisy stanowią wprost, że takie zastrzeżenia umowne są nieważne. Również wierzyciel może zbywać wierzytelność, co automatycznie pociąga za sobą przeniesienie również zastawu - jeśli zostanie to umownie wyłączone – zastaw wygaśnie. Wierzyciel nie może z kolei przenieść samego zastawu – musi on zawsze pozostawać z związku z zabezpieczoną wierzytelnością. Zastawca nie może w sposób całkowicie dowolny zaspokoić się z przedmiotu zastawu – konieczne jest co do zasady przeprowadzenie w tym celu postępowania egzekucyjnego. Jeśli rzecz zostanie zwrócona zastawcy, zabezpieczenie wygasa. Szczególnym rodzajem zastawu jest zastaw rejestrowy, który w swej zasadniczej treści odpowiada zwykłemu zastawowi. Umowa zastawu rejestrowego pod rygorem nieważności powinna być zawarta na piśmie. Wydanie przedmiotu zastawu nie jest obligatoryjne i może on pozostawać w posiadaniu zastawcy. W tym przypadku możliwe jest także zastrzeżenie w umowie, że zastawnik zostanie zaspokojony przez przejęcie przedmiotu na własność. Sądy rejonowe prowadzą jawny rejestr zastawów, do których wpisuje się informacje o ustanowionym zastawie rejestrowym. Instytucja ta jest wykorzystywana przede wszystkim w działalności przedsiębiorstw. aplikantka radcowska, Paulina Jaciuk

„Ekonomik” udowodnił, że wystarczy mały gest!

dodane 23.10.2013
[Sosnowiec] Akcja „WspeRAK” zorganizowana przez uczniów sosnowieckiego Technikum Ekonomicznego okazała się wielkim sukcesem. Zebrano 1680 zł, ale to nie jest ostateczna suma pieniędzy, które zostaną przekazane Instytutowi Matki i Dziecka na pomoc chorym dzieciom z oddziału onkologicznego. Wciąż trwa sprzedaż cegiełek, a ponadto planowane są dodatkowe licytacje różnych przedmiotów.   Pomysłodawczynią tego wyjątkowego przedsięwzięcia była uczennica „Ekonomika” Eliza Wietrzyńska, znana z udziału w 3. edycji programu „Bitwa na głosy” w zespole Ewy Farnej. Eliza niedawno kręciła teledysk do utworu „Zapomniany”w tymże właśnie szpitalu wraz z grupą „Rapsodia”. Dzieci z oddziału onkologicznego odegrały w nim główne role. Ważnym podkreślenia faktem jest to, że ekipa Elizy uzyskała zgodę władz instytutu na tak niekonwencjonalną współpracę artystów z bardzo ciężko chorymi dziećmi - jako pierwsza grupa w Polsce. - Gdy zobaczyłam te dzieci i młodzież w moim wieku, coś we mnie pękło. Wiedziałam, że chcę zrobić dla nich coś więcej. Stąd też pomysł całej akcji i zbiórki pieniędzy - stwierdziła Eliza.   Młodzież Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego udowodniła, że ma wielkie serca, wrażliwość, empatię. Godnie przyjęła wszystkich gości, zarówno tych najmłodszych, czyli uczniów gimnazjów, jak i starszych – okolicznych mieszkańców.   Bardzo bogaty i urozmaicony program imprezy zagwarantował dobrą zabawę i miło spędzony czas. Publiczność z wielkim zainteresowaniem obejrzała pokaz mody przygotowany specjalnie na tę okazję przez uczniów Technikum Projektowania i Stylizacji Ubioru. Następnie dała się uwieść Mateuszowi Zarębie, uczniowi Technikum Ekonomicznego, który zabrał ją dzięki pokazowi beatboxu w podróż niemal w kosmos i z powrotem. Dużo uśmiechu wywołała też krótka szkółka beatboxu, w której uczestniczyła publiczność. Oczywiście najsłodszym punktem imprezy musiała być degustacja smakołyków, ciast i ciasteczek przygotowanych przez uczniów Technikum Gastronomicznego oraz Technikum Ekonomicznego. Za symboliczną złotówkę można było skosztować nie tylko słodkich wypieków, ale także tradycyjnego chleba ze smalcem i kiszonym ogórkiem. Chętnych nie brakowało…   Niewątpliwie jednak główną atrakcją był 45-minutowy koncert uczestników programu „Bitwa na głosy”: Elizy Wietrzyńskiej, uczennicy „Ekonomika” i Kamila Kubasa. Brawurowe wykonanie utworu Michaela Jacksona „We are the world” symbolicznie zamknęło tę wielką wspaniałą akcję, która udowodniła, że wystarczy mały gest, by pomóc potrzebującym.   (SoDa)    

Spotkanie autorskie z Marcinem Mellerem

dodane 23.10.2013
[Sosnowiec] W czwartek 24 października w Auli Biblioteki Głównej przy ul. Kościelnej 11 w Sosnowcu odbędzie się spotkanie autorskie z Marcinem Mellerem, dziennikarzem, felietonistą i podróżnikiem. Spotkanie promujące najnowszą książkę autora „Miedzy wariatami. Opowieści terenowo-przygodowe”, rozpocznie się o godz. 18.00. Poprowadzi je poeta i podróżnik Bartłomiej Majzel. Wstęp wolny.   „Między wariatami. Opowieści terenowo-przygodowe” to kolejna już książka Marcina Mellera. Pierwszą „ Gaumardżos! Opowieści z Gruzji” napisał w 2011 roku wspólnie z Anną Dziewit-Meller. Książkę otwierają reportaże z lat 90. Wielu zaskoczą, niektórych przerażą, wszystkich powinny zainteresować. Czytelnicy dowiedzą się, kiedy nie warto palić marihuany, jak wyglądał chuligański wyjazd kibiców Legii do Goteborga i czemu autor podczas jednej z wariackich eskapad musiał jęczeć w wojskowej karatece... Znajdziemy tu szokujące reportaże z Afryki.   Meller pisze o zderzeniu kultur: świecie, w którym czarni nienawidzą białych, a biali czarnych. Z bliska ukazuje ludobójstwo, którego nie da się powstrzymać, szaleństwo religijnych fanatyków i bezwzględnych satrapów, dla których ludzkie życie nic nie znaczy. Przypomina wojnę w byłej Jugosławii i pokazuje polskich żołnierzy w samym środku tego szaleństwa. Meller pisze o Azji, o konflikcie Turków i Kurdów, o seksie w Iranie, gdzie policja obyczajowa tropi każdy występek przeciwko pokrętnie pojmowanej moralności, o wojnie Ormian i Azerów w Karabachu.   W Między wariatami czytelnicy znajdą też felietony polityczne. Dziennikarski koktajl uzupełniają reportaże z socjologicznym zacięciem o Polsce i polskości: Jak wyglądał świat barów mlecznych? Jakie marzenia mieli napompowani sterydami ochroniarze z nocnych klubów? Jak przebiegał absurdalny Festiwal Młodzieży z 1955 roku? Wszystkie teksty w Między wariatami opowiadają właściwie jedną prostą historię: jak żyć, żeby nie zwariować!   (s)  
Wróć
Nowsze 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 Starsze

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl